eva15
25.03.05, 13:45
"USA, które z taktycznych powodów utrzymują w Kirgizji grupę swych żołnierzy,
nie odgrywają tu ważnej roli - dodaje."
No pewnie, wojska trzymaja tam tylko dlatego, ze im sie wszystkie w USA
pomiescic nie moga
"W Azji Środkowej rozpoczęła się nowa Wielka Gra między Rosjanami i
Chińczykami - mówi Cossa, przypominając o rywalizacji w XIX wieku mocarstw
kolonialnych o wpływy w tym regionie."
Skromny ten Cossa z Hawajow: USA w Wielkich Grach nie biora oczywiscie
udzialu. Zadawalaja sie zwykle resztkami z panskich stolow.
"W przeciwieństwie do Kazachstanu czy Uzbekistanu, mała Kirgizja nie posiada
interesujących Chiny złóż ropy czy gazu. Leży natomiast między Chinami a
Uzbekistanem i ma strategiczne znaczenie jako kraj tranzytowy".
Powoli trzeba otoczyc Chiny i utrudnic im dostep do zloz. W tym pewnie USA
beda zgodne z Rosja, wiec prozne polskie nadzieje na to, ze w najblizszym
czasie ktos tych "Ruskich" pogoni. Predzej Stany pogonia W-we niz Moskwe.