Dodaj do ulubionych

Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu

30.03.05, 11:29
"Gazeta Wyborcza": W krakowskim Pałacu Sztuki otwarto właśnie wystawę "Kresy
wschodnie we krwi polskiej tonące".

Jej "malarska" część poraża okrucieństwem, a rozprowadzane przy okazji
publikacje budzą poważne zastrzeżenia historyków - pisze "Gazeta Wyborcza".

"Podrzynanie gardła i wyciąganie przez otwór języka na
zewnątrz"; "Przybijanie nożem do stołu języczka małego dziecka, które później
wisiało na nim"; "Pionowe rozrąbywanie siekierą głowy"; "Rozcinanie kobietom
przodu tułowia ogrodniczym scyzorykiem od waginy aż po szyję" - to tylko
niektóre tytuły ze stu malarskich impresji nieznanego autora, które zawisły w
piwnicach Pałacu Sztuki w Krakowie.

info.onet.pl/1074536,11,item.html
-------------------

Co szokuje "GW"? Zbrodnia czy mowienie o zbrodni? Czy prawda jest nietaktem?
Dla kogo? Dlaczego mamy zapomnieć - udawać amnezję bo przypomnienie draźni
kogoś lub psuje kłamliwy, sielankowy obraz "Ukraińców kochających Polaków".

Wirtuozeria zbrodni
- co najmniej 136 metod tortur -
O swoistej "wirtuozerii zbrodni" pisze dr Aleksander Korman w swoim
referacie "Ukraińska Powstańcza Armia na terenach II Rzeczypospolitej
Polskiej i jej stosunek do ludności polskiej" , opublikowanym w
czasopiśmie "Na Rubieży" Nr 35/1999.
"Depolonizacja ziem wschodnich, rozpoczęta jeszcze za czasów I
Rzeczypospolitej Polskiej, od pierwszego rozbioru Polski -1772 roku przez
zaborców: rosyjskiego i austriackiego, była później konsekwentnie stosowana i
zakończona już na terytorium II Rzeczypospolitej Polskiej przez terrorystów
OUN-UPA, w zasadzie w roku 1945.

W rezultacie zabójstw indywidualnych, a potem mordów zbiorowych i rzezi
kresowej ludności polskiej, terroryści OUN, a później OUN-UPA w okresie II
wojny światowej - w latach 1939-1945 i jeszcze kilka lat po jej zakończeniu,
zabili - przyjmując szacunkowo - około 500.000 Polaków, przy czym większość
zginęła w tak straszliwych okolicznościach i z zastosowaniem tak wymyślnych
tortur, przede wszystkim fizycznych, a niekiedy i psychicznych, że
cywilizowany człowiek XX w. nie może tego pojąć i w to uwierzyć. Oprawcy OUN-
UPA zabijali z chęci i potrzeby zabijania, aby drwić i rozkoszować się
bestialskim okrucieństwem swoim, aby upajać się widokiem tortur, męczarnią
zarówno dorosłych jak i dzieci oraz rozpaczą bezbronnych ofiar.

Znany rosyjski literat Aleksander Sołżenicyn wymienił ponad 50 metod tortur
stosowanych w śledztwie przez NKWD np. zdejmowanie paznokci czy przypalanie
ciała rozpalonym papierosem. Członkowie OUN-UPA - banderowcy prześcignęli
znacznie NKWD stosując o wiele liczebniejsze i okrutniejsze rodzaje tortur
wobec Polaków a niekiedy i wobec swoich rodaków nie akceptujących ich
zbrodnicze praktyki. W UPA występowała w zasadzie solidarność zbrodnicza
wśród jej członków. Każdy kandydat na członka UPA musiał najpierw dokonać
zbrodni zabójstwa "Lacha" np. w mieszanym małżeństwie polsko-ukraińskim zabić
matkę Polkę lub ojca Polaka, względnie kogoś wskazanego np. dziecko, aby móc
być dopuszczonym do złożenia przysięgi i zostać członkiem UPA. Różnorodność
stosowanych wobec Polaków tortur i okrucieństw, a także pozbawienie życia
przez zastrzelenie, nie było dowolne według uznania sprawcy. Z reguły rodzaj
tortur czy okrucieństwa był ustalany przez banderowski tzw. komitet
rewolucyjny.

Dla przykładu, wymienię - na życzenie - niektóre przypadki stosowanych -
przez terrorystów OUN-UPA -w praktyce tortur fizycznych i okrucieństw, wobec
mężczyzn, kobiet i dzieci narodowości polskiej, jakie stwierdziłem w wyniku
wieloletnich niezależnych prac badawczych:

www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/wirtuoz/wirtuoz.html
www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/niedziela/niedziela.html
www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/ofiary/ofiary.html
www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/ss/ss.html
www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/wyniszcz/wyniszcz.html
Obserwuj wątek
      • stranger.pl Re: Co za Bajki o ukrainskich mordercach. 30.03.05, 14:20
        1.O Jedwabnym można powiedzieć to do dziś zagadka - ekshumacja został
        wstrzymana w momencie znajdywania coraz większej ilości łusek po użytych
        nabojach - to dziwne, bo podręczniki do historii nic nie mówią aby Niemcy
        tolerowali posiadanie broni przez Polaków podczas niemieckiej okupacji?
        2.Mówisz cyt.: "Na Wolyniu Polacy sami sie pomordowali, a teraz chca na
        bohaterska o wolnosc walczaca UPA wine zwalic."
        Pozostawiam to bez komentarza - nawet jeśli żartujesz to nie godzi się tak
        czynić.
        • kropekuk Stranger, trzymaj mnie, bo dam w morde!!! 31.03.05, 01:57
          Na inych forumach paru rozsadnych powoluje sie nawet na fotki SS (publikowane
          zreszta w swoim czasie w "blatach" III Reich i Austrii), dokumentujace
          ukrainskie bestialstwo (zapewne Nimecy dowartosciowywali tym swoj "humanizm"
          i "kulturowa wyzszosc", bo - jak wiadomo - gromadzili podobne dowody rzeczowe
          takze i przeciw bosniackim Muslimom, ustaszom, domobrancom...). I jak do slupa -
          bo "GW rzekla...".
          Nb. Wiesz, CZEMU naiwny malarz tych obrazow jest anonimowy - bo on ciagle
          MIESZKA NA ZACHODNIEJ UKRAINIE. Gosc ma prawo miec traume, ale nawet
          Siemaszkowie nie zaprotestowali przeciwko tym wzgledom bezpieczenstwa...
          A ze przy wystawie placze sie paru Moczarowcow (np. Poreba)...Coz, gowno sie
          przylepia nie do jednego okretu...
          --
          Kocham Arabow w Arabii.
    • aaki tak , to były straszliwe czasy 30.03.05, 17:10
      podobnie jak spora część historii polsko-ukrainskiej
      nie wiem czy ukraincy (aktualnie) w czasach zbliżenia obu krajów-przynajmniej na szczeblu prezydenckim wyrazili unolewanie z tego powodu
    • eres2 O tych faktach wystawy nikt w PL nie zorganizuje 30.03.05, 22:30
      O zbrodniach i o drastycznych szczegółach okrucieństw dokonanych na Polakach
      przez UPA są tomy, że wspomnę choćby o niedawno wydanym, grubym, dwutomowym
      zbiorze tych opisów i zdjęć zebranych przez historyków p.p. Siemaszków. Podobne
      opisy zbrodni dokonanych przez Polaków na Ukraińcach trudno uświadczyć w
      polskich publikacjach. Nasze publikacje ograniczają się co najwyżej do suchych
      faktów. Ale i większość nawet tych faktów znamy dopiero od niewielu lat.
      Mniemam, że nawet one nie są zbyt wielu Polakom znane.
      Z literatury historycznej można się natomiast dowiedzieć o pogromach dokonanych
      na Ukraińcach na Chełmszczyźnie, czy o polskich tzw. akcjach odwetowych w
      latach 40. minionego stulecia.
      W opisach naszych historyków niełatwo znaleźć jakieś ślady ich trudu policzenia
      ofiar ukraińskich (z reguły niewinnych kobiet i dzieci), choćby tych z okresu
      osławionych akcji pacyfikacyjnych dokonywanych przez wojska gen. Hallera, czy
      też tak zwanej polonizacji i brutalnego nawracania przez wojsko na rzymski
      katolicyzm Ukraińców Chełmszczyzny (1936 – 1938 r.). Owych nieszczęsnych akcji
      przypominających hitlerowską germanizację Wielkopolski z lat niemieckiej
      okupacji (hitlerowskie czystki etniczne w Warthegau). O akcji tej pisze
      historyk T.A. Olszański: „Był to akt zbrodniczej wręcz głupoty, nawet z punktu
      widzenia polskiej racji stanu. Oto w przededniu wojny, z którą władze te miały
      obowiązek się liczyć, rozpoczęto przymusowe nawracanie na katolicyzm
      prawosławnych mieszkańców Chełmszczyzny, uważając ich za zruszczonych Polaków.
      W toku tej akcji wojsko niszczyło cerkwie i kaplice prawosławne i wysiedlało
      duchownych prawosławnych. [...] Do końca 1938 roku, kiedy to akcję wstrzymano,
      zniszczono w ten sposób 91 cerkwi, w tym 20 zbudowanych po I. wojnie światowej
      z zezwoleniem władz, 10 kaplic i 26 domów modlitwy. 4 cerkwie i 4 kaplice
      odebrano prawosławnym [...]. Akcja ta, prowadzona na terenach, gdzie dotychczas
      nie było większych napięć w stosunkach narodowościowych, a w toku której wojsko
      niejednokrotnie łamało siłą opór parafian, co pociągało za sobą ofiary
      śmiertelne, przysporzyła Polsce i Polakom nowych rzesz nieprzejednanych wrogów,
      a dla ludności Chełmszczyzny i Wołynia stała się podstawowym doświadczeniem,
      kształtującym w następnym okresie ich stosunek do Polaków”.
      Już w maju 1943 r. Polacy rzucili brzemienne w krwawe skutki hasło „odpłaty za
      Wołyń”. W marcu 1944 r. nastąpiła kolejna ofensywa polska przeciw UPA
      skoordynowana z działaniami walczącej pod Włodzimierzem Wołyńskim w
      ramach „Burzy” 27 DP AK. W toku tej akcji spalono kilkadziesiąt ukraińskich
      wsi, a w Sahryniu wymordowano całą ukraińską ludność – 500 czy nawet 800 osób.
      Odrębny rozdział to akcja „Wisła”. O polskim terrorze pisali Szota i Szcześniak
      w swej monografii „Droga do nikąd” (ograniczona liczba wydanych egzemplarzy tej
      książki trafiła wyłącznie do wybranych bibliotek, m.in. do komitetów
      wojewódzkich PZPR), gdzie autorzy wymieniają napady na ukraińskie wsie
      Piskorowice, Pawłokomę i Wierzchowiny. W. Nowacki pisze wprost (w „Z walk
      przeciw zbrojnemu podziemiu 1944-47”; 1966 r.) o okrucieństwie wojsk LWP, o
      stosowaniu zasady zbiorowej odpowiedzialności, o tym, że wojska kierowały się
      przeciw wsiom, a nie przeciw partyzantce. Jak pisze autor, w omawianym okresie
      w woj. rzeszowskim „zabito 1000 osób z oddziałów UPA i ludności cywilnej, przy
      stratach własnych 18 zabitych”. Historyk T.A.Olszański pisze: „Szczytowe
      rozmiary osiągnął terror antyukraiński w 1945 r.. W marcu tego roku Wojska
      Wewnętrzne zamordowały ok. 540 mieszkańców Starego Lublińca, a w kwietniu – 400
      mieszkańców Gorajca, w marcu samoobrony chłopskie z udziałem jakiegoś oddziału
      leśnego wymordowały ok. 300 Ukraińców w Pawłokomie, a oddział NSZ – 400
      skoncentrowanych już do wysiedlenia Ukraińców w Piskorowicach. Inny oddział NSZ
      dokonał w czerwcu 45 r. napadu na Wierzchowiny, mordując ok. 200 osób, w tym 65
      dzieci. Liczne były też wypadki mordowania księży greckokatolickich i
      prawosławnych, zazwyczaj wraz z ich rodzinami. Zginęło ich łącznie ponad 30.
      Wedle danych UBP tylko od marca do czerwca 1945 r. z rąk polskich formacji
      podziemnych zginęło przeszło 1500 Ukraińców”.
      Czystki etniczne to tylko OUN-UPA?
      Otóż nie tylko! Czystki etniczne planowali także polscy nacjonaliści. Nad
      planami takimi pracowano (w czasie okupacji hitlerowskiej) w Oddziale
      Operacyjnym sztabu Związku Jaszczurczego (później przeformowanego w Narodowe
      Siły Zbrojne).
      Mając na względzie swoje zainteresowania na zachodzie Związek Jaszczurczy
      przywiązywał szczególną wagę do organizowania okręgów pomorskiego, łódzkiego i
      śląskiego. Jednocześnie Oddział Operacyjny sztabu ZJ opracowywał zajęcie ziem
      po Odrę i Nysę z chwilą załamania się Niemiec hitlerowskich. Okręgi zachodnie
      ZJ miały „z chwilą cofania się Niemców wyniszczyć wszystkie pozostałości
      poniemieckie, czym spowodować masowy i paniczny odpływ ludności niemieckiej na
      zachód”. A więc skąd my to znamy?
          • gini Re: masz rację tylko że 31.03.05, 16:12
            eres2 napisał:

            > Różni historycy wymieniają różne liczby ofiar i to po obu stronach. Groza
            > okrucieństw jest natomiast po obu stronach jednaka.


            Nieprawda Eres, przeciez ja Cie znam od trzech lat przytaczasz dane ZAWSZE
            niekorzystne dla Polakow .
            Jeszcze sie nie zdarzylo przez trzy lata, zebys napisal o Polakach cos
            pochlebnego.

            Ciekawe kiedy zaczniesz usprawiedliwiac niemieckie i komunistyczne zbrodnie na
            Polakach.


            --
            Pozdrawiam
      • stranger.pl Re: O tych faktach wystawy nikt w PL nie zorganiz 30.03.05, 22:59
        No i co z tego?
        Większość wymienionych przez ciebie akcji w trakcie II w. ś. wymierzonych w
        Ukraińców to była "odpowiedz" na realizację czystki etnicznej przez Ukraińców
        w Wschodniej Małopolsce i na Wołyniu – znamienne, że w tych akcjach po stronie
        polskiej brały udział jednostki AK w których często byli krewni, bliscy
        zamordowanych przez Ukraińców.

        Ponadto Ukraińcy nie kryli swoich planów - nie tylko depolonizacja Wschodniej
        Małopolski, Wołynia ale również m.in. ziemi chełmskiej. Myśmy broni (próbując
        m.in. w latach 30. repolonizować) te ziemie, prastare polskie ziemie - wszak
        Grody Czerwieńskie (czyli ziemie na których m.in. założono później Lwów) to
        ziemie przynależne do Polski od początku naszej państwowości. Dopiero napaść
        Rusi Kijowskiej pozbawiła na jakiś czas Polskę tych ziem, zamieszkałych przez
        zachodnie plemiona Słowian - z czasem ulegających procesowi rutenizacji.

        A tak przy okazji – jak się nazywa ptak który kala własne gniazdo?

        To chyba tylko wśród Polaków jest taka grupka padalców, z lubością
        usprawiedliwiających wrogów Polski i Polaków. Zwróciłeś uwagę, że np. wśród
        Żydów piszących tu na FŚ "GW" nigdy (mimo różnic poglądów i to bardzo
        widocznych) nie ukazują "swoich brudów" przed obcymi - to nie jest przypadek,
        bo tak samo robią również: Niemcy, Amerykanie, Francuzi etc. za to czasami
        wśród Polaków pojawia się czasami Polaczek „usprawiedliwiający” nikczemność
        zbrodni Obcych. Dzięki takim „pożytecznym idiotom” tamten świat mówi – jakie
        zbrodnie przecież nawet „wasi” mówią: że wy też zbrodniarze.

        PS
        Niezłe porównanie wybicie jakieś bandy UPA czy powieszenie agitatorów UPA po
        jednej stronie a po drugiej poderżnięcie garła ciężarnej kobiety - nie widzisz
        róznicy?
        • gini Re: o jest polakozerca eresik 30.03.05, 23:09
          Wkleiles ten tekst na aquanecie, miales widac przygotowany wczesniej .Eresik
          jest zawsze w dyskusji gdy trzeba dokopac Polakom.Zawsze ma przygotowany
          tekscik, z nazwiskiem jakiegos nieprzychylnego Polsce historyka ,; taka
          mendoweszka gazetowa.
          Nie pisze na stale na zadnym forum, pojawia sie wtedy gdy trzeba wsadzic szpile
          Polakom.
          Nie ma co sobie nim glowy zawracac.
          --
          Pozdrawiam
        • eres2 O 'kalaniu gniazda' przypomnę 31.03.05, 00:20
          słowa Andrzeja Szczypiorskiego („Początek”, Instytut Literacki, Paryż 1986r.):
          „Pod obrazami Najświętszej Panienki. Pod stopami młodych oenerowców i starych
          pułkowników. Pod dachem Belwederu. Pod mostem. Święta polskość pod knajpą i
          kasą. Tępe pyski granatowych policjantów. Lisie mordy szmalcowników. Okrutne
          twarze stalinowców. Chamskie gęby Marca. Przerażone gęby Sierpnia. Pyszłkowate
          gęby Grudnia. Święta polskość bluźniercza, która się ośmieliła nazywać Polskę
          Chrystusem Narodów, a hodowała szpiclów i donosicieli, karierowiczów,
          ciemniaków, ksenofobię podniosła do rangi patriotyzmu, u obcych klamek się
          wieszała, składa wiernopoddańcze pocałunki na dłoniach tyranów.
          I w końcu:
          Może wreszcie teraz Polska zrozumie, że łajdactwo i świętość w jednym stoją
          domku, także i tutaj, nad Wisłą, jak wszędzie na całym Bożym świecie!”
          • abmiros JPII, konsumeryzm i nienawisc. 06.04.05, 21:46
            eres2 napisał:

            > słowa Andrzeja Szczypiorskiego („Początek”, Instytut Literacki, Par
            > yż 1986r.):
            > „Pod obrazami Najświętszej Panienki. Pod stopami młodych oenerowców i sta
            > rych
            > pułkowników. Pod dachem Belwederu. Pod mostem. Święta polskość pod knajpą i
            > kasą. Tępe pyski granatowych policjantów. Lisie mordy szmalcowników. Okrutne
            > twarze stalinowców. Chamskie gęby Marca. Przerażone gęby Sierpnia.
            Pyszłkowate
            > gęby Grudnia. Święta polskość bluźniercza, która się ośmieliła nazywać Polskę
            > Chrystusem Narodów, a hodowała szpiclów i donosicieli, karierowiczów,
            > ciemniaków, ksenofobię podniosła do rangi patriotyzmu, u obcych klamek się
            > wieszała, składa wiernopoddańcze pocałunki na dłoniach tyranów.
            > I w końcu:
            > Może wreszcie teraz Polska zrozumie, że łajdactwo i świętość w jednym stoją
            > domku, także i tutaj, nad Wisłą, jak wszędzie na całym Bożym świecie!”

            Jan Pawel II zwalczal konsumeryzm. Ja tez go zwalczam. Jak dawniej ludzie
            pierwotni sprzedawali ziemie za koce i koraliki, tak teraz,
            wspolczesni "wierzacy" gotowi sa sprzedac ziemie za cyfrowe aparaty
            fotograficzne i mercedesy. Ich los bedzie taki, jaki byl los tych pierwszych.
            JPII zwalczal nienawisc, ja tez ja zwalczam.
            Przeczytaj encykliki JPII. Ja je juz dawno temu przeczytalem. Tak jak on mial
            zaufanie jedynie do matki, ktora symbolizowal w Marii, tak i ja mam.
            Jezeli potrzebujesz rady na temat spraw zyciowych, moge ci poradzic to, co by
            ci poradzil JPII.
            Zacznij od tego, ze nie histeryzuj religijnie, lecz badz agnostykiem. Zejdz na
            ziemie i chodz po ziemi, i nie rob sobie wrogow niepotrzebnie, tak jak On nie
            robil. Podchodz z miloscia, nie "nawet" do Rosjanina, lecz szczegolnie do
            Rosjanina. Podobnie do Ukrainca i Bialorusina. Kazdego. To sa dobrzy ludzie.
    • bazyliszek_i_jego_pies Re: 31.03.05, 01:19
      wiesz co stranger - nikt nie przeczy, że popełniono na Polakach ludobójstwo.
      nie rozumiem tylko czemu ci, którzy je wspominają jednocześnie dopuszczają się
      kłamstw i manipulacji.
      czemu zawyża się liczbę ofiar? organizatorzy tej wystawy podawali 1,5 mln
      Polaków, w tym 0,5 mln dzieci. czy 100 tysięcy, które naprawdę zginęło to za
      mało???
      czemu podajesz listę 136 metod tortur, gdy większość z nich się powtarza?
      (Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czaszkę głowy i Zadawanie ciosu obuchem
      siekiery w czoło, Wyłupywanie jednego oka i Wybieranie dwoje oczu, Obcinanie
      jednego ucha i Obrzynanie obydwu uszu - to tylko przykłady z poczatku tej
      listy). czy gdyby było ich 50 zmieniło by to postrzeganie tej zbrodni?
      skąd ta "gigantomania pamięci"???

      ps. do sposobu traktowania Ukraińców w przedwojennej Polsce wnieść można
      jeszcze zmuszanie do zmiany wyznania (np. przejście na katolicyzm warunkiem
      dostania pracy) i zmianę struktury demograficznej województw wschodnich (np.
      osadzanie polskich kolonistów na Wołyniu i jednocześnie uniemozliwianie
      nabywania ziemii przez Ukraińców), co zresztą na niewiele się zdało, bo i tak
      Polacy stanowili mniejszość...
      zaznaczam, że nie traktuję tych przykładów powyżej jako usprawiedliwienia
      zbrodni...
      • stranger.pl Re: 31.03.05, 01:35
        W rezultacie zabójstw indywidualnych, a potem mordów zbiorowych i rzezi
        kresowej ludności polskiej, terroryści OUN, a później OUN-UPA w okresie II
        wojny światowej - w latach 1939-1945 i jeszcze kilka lat po jej zakończeniu,
        zabili - przyjmując szacunkowo - około 500.000 Polaków, przy czym większość
        zginęła w straszliwych okolicznościach i z zastosowaniem wymyślnych tortur,
        przede wszystkim fizycznych.

        Rozbieżność liczby ofiar podawana w różnych źródła bierze się z faktu iż 0,5
        mln to cyfra dolna - ty podajesz 100 tysięcy, co jest zaniżone i prawdopodobnie
        odnosi się tylko do Wołynia, a gdzie dane dla Wschodniej Małopolski?

        Polecam "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności
        polskiej Wołynia 1939-1945" ; tom 1 i 2 Autor Władysław Siemaszko, Ewa
        Siemaszko

        www.naszawitryna.pl/ksiazki_36.html

        oraz "Z kim i przeciw komu walczyli nacjonaliści ukraińscy w latach II wojny
        światowej ?" Autor Witalij Masłowśkyj

        (Tak przy okazji na życie lwowskiego historyka W.Masłowśkiego były dwa zamachy.
        Pierwszy nie powiódł się, gdyż sprawcy zostali spłoszeni przez przypadkowego
        przechodnia. Drugi, który miał miejsce 27 października 1999 r. okazał się
        niestety skuteczny. Wówczas to W.Masłowśkyj, 64 – letni bezręki inwalida,
        został zamordowany ciosami zadanymi łomem na klatce schodowej domu przy ulicy
        Serbskiej 13 we Lwowie, gdzie mieszkał, przez tzw. “nieznanych sprawców”.
        Czyżby więc był to powrót to starych i wypróbowanych terrorystycznych metod
        jakie od samego początku stosowała OUN wobec niewygodnych dla siebie osób?)

        www.naszawitryna.pl/ksiazki_38.html
        • bazyliszek_i_jego_pies Re: 31.03.05, 02:18
          organizatorzy tej wystawy podali liczbę 1,5 mln co jest jawnym kłamstwem. po co
          to zrobili? przecież w ten sposób tracą wiarygodność?

          liczba 500 tys. Polaków zabitych przez Ukraińców jest absurdalna i
          nieprawdziwa. w latach 1943-1947 na Wołyniu, w Galicji oraz na Lubelszczyźnie i
          Rzeszowszczyźnie zginęło z rąk Ukrainców około 100 tys. Polaków. i nie jest to
          żaden dolny pułap, gdyż mówi się o 80-100 tys. do pól miliona trochę brakuje...

          powoływanie się na Masłowskiego to kompromitacja. czy ty wiesz kim on był? to
          jeden z najgorszych historyków ukraińskich XX wieku i jeden z najgorliwszych
          komunistów. zasłynął pracami na temat walki klasowej na Zachodniej Ukrainie
          z "klasowo wrogimi elementami burżuazyjnymi". był także wielkim admiratorem
          talentu Jarosława Gałana (Hałana, w latach 80. wydał we lwowie książkę na jego
          temat), którego szczytowym osiągnięciem literackim był pamflet "Pluję na
          papieża!". możesz sobie go nawet przeczytać w necie, bo do dziś wykorzystuja go
          zwolennicy walki z Watykanem:
          www.ateism.ru/articles/galan.htm
          żeby było śmieszniej Gałan do dziś funkcjonuje jako "ofiara banderowców"
          podczas gdy na początku lat 90., po przejrzeniu archiwów, znaleziono informacje
          wskazujące na to, że zlikwidowało go NKWD...
          też ześ sobie znalazł źródło informacji!
          • naf-naf Re: Manipulacja... 31.03.05, 10:04
            Czemu nie przychodzi do glowy porownac stosunek do zbrodni katynskiej,potepionej przez Rosjan,do wielokrotnie wiekszych mordow na Wolyniu, sprawcy ktorych sa wlasnie dzis gloryfikowani? Zbrodni katynskiej, popelnionej przez wynarodowionych funkcjonariuszy,od ktorych nastepcy sie odcinaja, oraz mordow, dokonanych w imie "interesu narodowego", solidarnie poperaniego przez zadeklarowanych spadkobiercow? Poprostu jedni sa przydatni w historycznych manipulacjach,inni zas w "korygowaniu" historii przeszkadzaja, wiec sa bagatelizowani...
            • bazyliszek_i_jego_pies Re: Manipulacja... 31.03.05, 17:57
              1. nikt na Ukrainie nie gloryfikuje sprawców mordów na Wołyniu. tylko, że u nas
              w Polsce mało ludzi zdaje sobie sprawę czym była UPA, postrzegając ją jako
              formację, która stworzona została w jednym celu - by zabijać Polaków. potem
              ludzie czytają o weteranach UPA i automatycznie biorą ich za winnych
              ludobójstwa na Wołyniu, we Wschodniej Galicji etc. tymczasem, choć wiem, że
              dla wielu to może brzmieć szokująco, ale rzeź Polaków nie stanowi
              najważniejszej karty historii tej formacji - choć z pewnością najczarniejszą.
              większość żołnierzy UPA nawet nie brała udziału w ludobójstwie.
              UPA to była przede wszystkim walka z Sowietami i do tego odwołują się dzisiejsi
              zwolennicy tradycji UPA...
              2. nikt nie popiera mordów na Polakach, natomiast wielu zwolennikóqw tradycji
              UPA albo nie zna tej karty historii UPA, albo udaje, że nie zna. i na zmianę
              tego podejścia, na spojrzenie na historię wraz z uwzględnieniem zbrodni
              własnego narodu (a nie tylko chwały) musimy poczekać zarówno w przypadku
              Ukraińców jak i Rosjan. różnica polega na tym, że władze Ukrainy, zarówno za
              Kuczmy jak i teraz za Juszczenka nie próbowały przynajmniej grać historią w
              stosunkach współczesnych, nie wydawały żadnych bzdurnych oświadczeń i zostawiły
              te kwestie do wyświetlenia historykom - na dziś to najlepsze wyjście dla
              narodów Europy Wschodniej. jeśli pozwolimy spokojnie przeanalizować własną
              historię zarówno Rosjanom jak i Ukraińcom to doczekamy się, mam nadzieję,
              rzeczywistej, niewymuszonej skruchy za zbrodnie i rzeczywistych, szczerych
              przeprosin.
              można się natomiast zastanawiać nad stanem dzisiejszych badań historycznych w
              Rosji i na Ukrainie. w Rosji zdaje się dzisiejsi historycy nie są skłonni do
              badania ciemnych kart historii własnego narodu, prawda? natomiast główny
              ośrodek historyków na Zachodniej Ukrainie, skupiny wokół katedy Uniwersytetu
              Lwowskiego pod kierownictwiem profesora Jarosława Hrycaka, dosyć jednoznacznie
              widzi kwestię Wołynia i doskonale zdaje sobie sprawę ze zbrodniczej
              działalności UPA. może dlatego łatwiej nam dogadać się z Ukraińcami?
              ukraińskie zbrodnie popełnione zostały w imię agresywnego nacjonalizmu i
              ostatecznie go skompromitowały. jego reaktywacja w latach 90. okazała się
              niewypałem - nie odgrywa on dziś żadnej roli w życiu politycznym Ukrainy.
              w tym samym czasie w Rosji, ktora SAMA uznała się za spadkobiercę ZSRR i uważa
              się za kontynuatora tego państwa idee z epoki stalinowskiej (jak
              chociażby "opieka" nad Białorusinami czy Ukraińcami) trzymają się mocno i
              stanowią o polityce Rosji wobec zagranicy, np. Ukrainy czy Gruzji.

              ps. widzisz - znów piszesz o "wynarodowionych funkcjonariuszach". właśnie tego
              chyba w Polsce nie możemy zrozumieć najbardziej - zrzucania odpowiedzialności.
              komunizm jawi się tobie jako dziwna choroba, ktora spadła nagle na czysty i
              bogobojny lud rosyjski. a co z milionami Rosjan - od czasów wojny domowej do
              dzisiejszych jego zwolenników (wspominają go z sentymentem), dla których jest
              najlepszym rozwiązaniem i ustrojem?
              • j-k Do Nafa i Bazyliszka: Rosjanie, Ukraincy i Polacy. 31.03.05, 21:02
                Bazyliszek, nie ukrywam, ze slabo znam Ukraine. Bylem ze dwa razy tam,
                widzialem Cmentarz Lyczakowski we Lwowie i zlozylem na grobie polskich Orlat
                kwiaty, jeszcze w czasach Brezniewa.
                a moge sie tym chwalic, gdyz moich dwoch kolegow ucieklo, widzac moje zamiary...

                Ale do rzeczy: Rosje i Rosjan znam dobrze i bywam tam co 2 lata.
                Faktem jest, ze zwyczajni Rosjanie nie sa i nigdy nie byli anty-polscy.
                zsylki Polakow na Syberie i Katyn, to decyzje rosyjskich wladz, a nie wola
                zwyklego Rosjanina.

                Polacy zadali Ukraincom wiele krzywd w 17.tym wieku
                Ale tragedia Wolynia byla w wieku 20.tym.

                Gdyby Ukraincy popedzili Polakow PALAMI za Bug (niekiedy robili tak z Polakami
                Litwini we Wilnie 1940, zmuszajac ich do nauki litewskiego)
                - TO BYM to ZROZUMIAL.

                Bestialskie zbrodnie Ukraincow nie mialy zadnego uzasadnienia i nie byly
                konieczne.
                Robili to samo, co Hitler, tylko na swoja miare.
                Dobrze, ze dzisiejsza Ukraina sie do tego przyznaje.
                ale nie wiem, czy tego, tak naprawde, zaluje.
                • manny_ramirez no j-k 31.03.05, 21:07
                  tu sie zgadzamy, mordy ukrainskie i ich skala nie moga byc wytlumaczone
                  jakimkolwiek historycznym uwarunkowaniem
                  Bedac specem od konfabulacji historycznych j-k musi jednak chyba przyznac ze w
                  1943 Ukraincy nie byli na tyle "suwerenni" (chyba rozumiesz o co mi tu chodzi)
                  aby przegonic Polakow za Bug. Wyslugiwali sie Niemcom a czesciowo tez i
                  Sowietom, co oczywiscie jednak ich w zaden sposob nie suprawiedliwa. ANi tez
                  nie usprawiedliwa ich pacyfikacja Wolynia w latach 30-tych ktora pod zadnym
                  wzgledem nie byla na ta skale.
                  --
                  Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
                  zapraszam takze do forum watkow swiatowych ghotira
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
                  • j-k nie. 31.03.05, 21:12
                    Niemcy znakomicie "przymykali oko" na ukrainskie mordy na Polakach.
                    stosowali stara zasade: divide et impera...

                    Tak samo przymkneli by oko, gdyby Ukraincy pogonili Polakow PALAMI za Bug.

                    w tym sensie Ukraincy byli "na tyle suwerenni".
                    • manny_ramirez nie:) 31.03.05, 21:14
                      Nie j-k, zapominasz o sytuacji geopolityczno-militarnej, mordowanie Polakow
                      bylo Niemcom na reke, tlumy przenoszacych sie Polakow wzdluz linii
                      komunikacyjnych nie
                      I gdzie myslisz Niemcy by ich ulokowali co?
                      im byla na reke TYLKO smierc Polakow
                      --
                      Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
                      zapraszam takze do forum watkow swiatowych ghotira
                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
                      • j-k nieprawda. 31.03.05, 21:20
                        zarzuce Ci braki w wiedzy.
                        ale nie zlosliwie.
                        jest jeszcze wiel prawd nieujawnionych.

                        na Ziemiach Wschodnich, Niemcy zabiegali o pomoc AK...
                        podrzucali im "przypadkowo" pewne ilosci broni...
                        AK - tej wspolpracy odmawiala...

                        Polacy mogli poprosic o pomoc Niemcow.
                        Nawet w tych ciezkich czasach.
                        Nie chcieli.
                        Wiesz - z jakich wzgledow.
                        Uwazam ze byl to blad.
                        Tak jak uwazam, ze Rydz-Smigly nie umarl smiercia naturalna.
                        • manny_ramirez prawda i nieprawda 31.03.05, 21:22
                          robili tez to w stosunku do Ukraincow i zezwalali na etniczna czystke
                          wygralismy tu moralnie
                          ale sedno zostaje, na "przegonienie" ludnosci w zyciu by sie nie zgodzili,
                          czystka im byla potrzebna i zajecie Ukraincow, polakow i innych na walce ze
                          soba a nie nimi
                          wysiedlenie nie wchodzilo w rachube strategicznie, nie w 1943 i 1944
                          --
                          Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
                          zapraszam takze do forum watkow swiatowych ghotira
                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
                          • manny_ramirez ps do j-k tez 31.03.05, 21:24
                            a tak swoja droga czemu od razu z grubej rury o tym braku wiedzy co? tu nie ma
                            miejsca na kilkustronicowe wyklady
                            ani czasu:)
                            --
                            Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
                            zapraszam takze do forum watkow swiatowych ghotira
                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
                              • manny_ramirez atakowac jak najbardziej, wrecz do rozwoju 31.03.05, 21:29
                                umyslowego absolutnie potrzebne:)
                                ale nie trzeba chyba od razu wyzywac od glupkow?
                                --
                                Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
                                zapraszam takze do forum watkow swiatowych ghotira
                                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
                              • i-love-2-bike Re: mamy podobno demokracje? 31.03.05, 21:31
                                j-k napisał:

                                > jezeli uwazasz, ze "swoich" sie nie atakuje, to przelec moje dyskusje
                                > z Crassusem.

                                szczegolnie te gdzie wyzywasz mnie od wrednych,bo twego idola krasego nazywam po
                                imieniu. ty to lubisz basnie te z 1001 nocy opowiadac jasiu.
                                --
                                Krytyka jest czymś pośrednim pomiędzy plotką, denuncjacją a reklamą.
                          • j-k prawda i nieprawda- really? 31.03.05, 21:26
                            oczywiscie. doskonale rozumiem, co myslisz.
                            ale podobnie jak Pilsudskiego i Rydza-Smiglego "moralne" zwyciestwa
                            malo mnie interesuja.

                            Wegrzy i Slowacy moralnie raczej nie wygrali w latach 1938-45.
                            Ale maja sie dzis lepiej od Polakow.
                            • manny_ramirez no i tu zgoda 31.03.05, 21:28
                              nie myslisz ze nie widze roznicy miedzy konkretnym zyskiem a moralnym
                              zwyciestwem. Czasem to drugie jednak dlugoterminowo bardziej sie oplaca
                              --
                              Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
                              zapraszam takze do forum watkow swiatowych ghotira
                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
                              • j-k Ty tak uwazasz. 31.03.05, 21:33
                                powiem Ci wiec, ze nie.
                                Francuzi i Niemcy dosc w swojej historii narobili SWINSTW
                                we wlasnym narodowym interesie.
                                Tylko nie wiem, czemu Polacy sie wlasnych swinstw wstydza.?

                                Ja bedac synem powstanca warszawskiego, ktory pierwszego dnia powstania
                                wiedzial, ze to BEZSENS, powtorze Ci podobnie:

                                Polskich Swinstw w obronie polskiego interesu narodowego, ani nie zaluje,
                                ani sie ich nie wstydze. (jak np. Zaolzie 1938).

                                Uwazam, ze w naszej tradycji bylo za duzo idealizmu, a za malo pragmatyzmu.
                                • manny_ramirez i ja sie znow z Toba zgodze 31.03.05, 21:35
                                  swinstwa popelniac trzeba w interesie narodowym jak najbardziej, stwierdzam tez
                                  po prostu dodatkowo ze zwyciestwo moralne to tez KORZYSC nawet jezeli nie REALNA
                                  --
                                  Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
                                  zapraszam takze do forum watkow swiatowych ghotira
                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
                                • manny_ramirez no ale w duchu tego jedno pytanie j-k 31.03.05, 22:28
                                  Piszesz tak o moralnosci wiec odpowiedz

                                  Gdyby to A-K skorzystala z okazji i wymordowala pol miliona Ukraincow w 43-44
                                  to myslisz ze dzisiejsza Polska miala by z tego jakas korzysc???
                                  --
                                  Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
                                  zapraszam takze do forum watkow swiatowych ghotira
                                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
                                  • j-k tak. 31.03.05, 22:40
                                    nasza granica wschodnia bylaby nieco bardzej na wschod.
                                    przykro to slyszec, co?
                                    ale tak by bylo.
                                    a ja nadal sypialbym spokojnie.

                                    jezeli mam wybor: byc zabitym, czy zabic kogos
                                    osobiscie nie mam watpliwosci, co wybrac.


                                    • manny_ramirez jak sobie zyczyles 31.03.05, 22:46
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22258891&a=22258973
                                      --
                                      Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
                                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
                                      zapraszam takze do forum watkow swiatowych ghotira
                                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
                                  • j-k do Manny, 1943-44 31.03.05, 22:49
                                    Manny , no nie smiesz mnie, prosze...

                                    Dla Stalina, masowego mordercy, ktory zabil 20 mln ludzi, absolutnie byloby
                                    obojetne, czuy Ukraincy zabili 200 tys Polakow, czy tez Polacy zabiliby
                                    200 tys Ukraincow.
                                    W konkretnych warunkach roku 1945 na Wolyniu i we Lwowie byloby mniej
                                    Ukraincow, a wiecej Polakow. I granica mialaby (zapewne) nieco bardziej
                                    korzystny dla Polski przebieg...
                                    • manny_ramirez Re: do Manny, 1943-44 31.03.05, 22:53
                                      teraz ty mnie smieszysz. Stalin chcial granicy takiej jaka dostal i zadne
                                      wahania w ilosci ludnosci by tego tam nie zmienily. Mowie Ci , nie tylko
                                      stracilibysmy ziemie zachodnie ale jeszcze dzis nie slyszal by nikt o Powstaniu
                                      Warszawskim. No bo chyba nie myslisz ze po wspolpracy na Wolyniu i wybiciu
                                      tysiecy Ukraincow AK nagle zmienila by front i mimo wszystko wywolala
                                      powstanie???
                                      Nie j-k ty sie mylisz i to istotnie. Gdybysmy to my wyrzynali na Wolyniu dzis
                                      Polski moze nawet by i nie bylo
                                      --
                                      Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
                                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
                                      zapraszam takze do forum watkow swiatowych ghotira
                                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
                                      • j-k Chyba za dlugo mieszkasz w Ameryce... 31.03.05, 23:05
                                        i wierzysz w JAKAKOLWIEK moralnosc Stalina.

                                        Dla Stalina liczyl sie tylko zakres wspopracy Polakow z ZSRR..

                                        gdyby Polacy (we wspolpracy z Niemcami) wybili Ukraincow,
                                        Stalin by tego nawet nie zauwazyl...
                                        Oczywiscie powstania warszawskiego tez by nie bylo...
                                        I Rosjanie dotarliby do Hannoveru, a nie do Laby...
                                        (gdyz powstanie warszawskie ich zatrzymalo)
                                        I byloby to na reke ZSRR.

                                        Stalin placil Polakoem za nasz udzial w zywciestwie nad Niemcami.
                                        i nic wiecej.
                                        zapamietaj to sobie.
                                        • manny_ramirez Re: Chyba za dlugo mieszkasz w Ameryce... 31.03.05, 23:09
                                          Stalin nie chcial nam placic g... Gdyby doszedl do Hanoweru to My bylibysmy 16
                                          republika sowicka bez ziem zachodnich i kresow. A Niemcy cale zjednoczone i
                                          komunistyczne
                                          Przmysl j-k jeszcze raz swoje teorie bo w czym masz absolutna racje to tym ze
                                          Stalin moralny nie byl, myslal tylko o swojej korzysci. Danie Ziem Zachodnich
                                          Polsce to byl tylko ochlap za zwyciestwo i dobry zaczatek dla polskich
                                          komuchow. Gdyby STalin Zajal Niemcy nic nam dawacby ani musial ani chcial
                                          --
                                          Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
                                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
                                          zapraszam takze do forum watkow swiatowych ghotira
                                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
                                          • j-k bajki 31.03.05, 23:15
                                            jak to Wy w Ameryce, nie znacie detali...

                                            Stalin byl "uczciwym" czlowiekiem.
                                            - Uczciwoscia gruzinskiego BANDYTY.
                                            do Polakow mial stosunek neutralny.
                                            gdyby nie bylo powstania warszawskiego, dotarlby w glab Niemiec 100 km dalej.

                                            I nic wiecej.!
                                            NRD bylaby troche wieksza!
                                            Na Ameryke by sie nie rzucil bo sie jej, podobnie jak Hitlera - BAL.
                                            Polakom (bez powstania) by dal wiecej, gdyz powstanie warszawskie
                                            mu w wielu sprawach zaszkodzilo.

                                            Dobranoc.

                                            • manny_ramirez Re: bajki 31.03.05, 23:24
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22260323&a=22260668
                                              --
                                              Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
                                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
                                              zapraszam takze do forum watkow swiatowych ghotira
                                              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
                • bazyliszek_i_jego_pies do j-k 31.03.05, 23:08
                  zgadzam się z toba. nigdy nie usprawiedliwiałem mordów na Polakach wydarzeniami
                  z przeszłości - one co najwyżej budują kontekst, ale nie są wytłumaczeniem.
                  zbrodnie UPA na Polakach uważam za ludobójstwo. ich bezsens i okrucieństwo są
                  również dla mnie szokujące.
                  dzisiejsza Ukraina, jako państwo, nie przyznaje się ani do samych zbrodni, ani
                  do ideologii nacjonalistycznej. nie uważa się także za spadkobierców UPA -
                  wbrew temu co piszą niektórzy w Polsce byli żołnierze UPA nie mają uprawnień
                  kombatanckich. dzisiejsza Ukraina obejmuje bowiem w większości tereny, na
                  których UPA nie działała. paradoksem jest, że wojenne zaangażowanie Ukraińców
                  postrzega się prawie wyłącznie przez pryzmat UPA. w szczytowym okresie liczyła
                  ona 50 tys. żołnierzy, posdczas gdy liczba Ukraińców w Armii Czerwonej jest
                  kilkunastokrotnie większa...
                  wśród wielu Ukraińców na Zachodzie Ukraińska Powstańcza Armia traktowana jest
                  natomiast jak bohaterowie - dlatego, że uwzględnia się wyłącznie ich walkę z
                  Sowietami zapominając o ciemnej karcie historii UPA - o ludobójstwie. jestem
                  przekonany, że wraz z badaniami historycznymi, a przede wszystkim zmianą
                  świadomości historycznej, ta bardzo niewygodna dla psychiki Ukraińców prawda
                  dotrze do nich.
                  pozdrawiam.
    • stranger.pl Uchwała OUN -organizacji ukraińskich nacjonalistów 31.03.05, 14:01
      FRAGMENTY UCHWAŁY KRAJOWEGO PROWIDU ORGANIZACJI UKRAIŃSKICH NACJONALISTÓW (OUN)
      podjętej 22.VI.1990.

      "Uchwała zawiera 60 stron maszynopisu. Obejmuje różne sprawy współczesne, w tym
      stosunek OUN jako awangardy narodu ukraińskiego - do Polski i Polaków. Nakazuje
      szerzenie kultu Stepana Bandery i Romana Szuchewycza - "Czuprynki" oraz
      metropolity Andrzeja Szeptyckiego przez upamiętnianie w miastach i wsiach
      pomnikami, jak i nadawaniem ich imienia szkołom, ulicom i placom. W razie oporu
      lub sprzeciwu obecnej władzy stosować przymus fizyczny, "pozbywając się dużej
      ilości Moskali, którzy zaśmiecają nasza ziemię". W razie ociągania się stosować
      nawet "metoda, wypróbowaną przez UPA na Polakach. OUN wykorzystuje jako
      awangarda narodu wszystkie partie polityczne oraz komitety cerkiewne
      Ukraińskiej Katolickiej Cerkwi, której księża sprzyjają OUN. (...)

      1. Popieramy gorąco wysiłki wyzwoleńcze narodów bałtyckich, Litwy, Łotwy i
      Estonii, popieramy wysiłki wyzwoleńcze Mołdawian, Gruzinów i Ormian.
      Solidaryzujemy się z walką o wolność bratniego narodu białoruskiego, pamiętając
      jednocześnie, że wywodzi się on z naszego ukraińskiego gniazda - Kijowskiej
      Rusi i do tego gniazda w przyszłości powinien wrócić.

      ...Z postkomunistyczną Polską należy utrzymywać stosunki przyjazne i na
      zasadach wzajemności. Aby nie drażnić Polaków i rządu należy przyznać im na
      Ukrainie pewne uprawnienia w zakresie wiary, kultury i szkolnictwa, bacząc
      równocześnie, aby te koncesje nie poszły zbyt daleko. Wykluczyć organizowanie
      się Polaków pod względem politycznym. Przede wszystkim należy narzucić....
      Polakom nasz punkt widzenia na historię i na stosunki ukraińsko-polskie. Nie
      dopuścić do głoszenia, że Lwów, Tarnopol, Stanislawów, Krzemieniec i in.
      kiedykolwiek odgrywały rolę polskich ośrodków kultury. Zawsze były to ośrodki
      kultury ukraińskiej. Polacy nie odgrywali w nich najmniejszej roli, a to, co o
      nich głosi się dzisiaj, zaliczyć należy do polskiej szowinistycznej propagandy.

      Młodzież polską wciągać do patriotycznych akcji związanych z rocznicami
      patriotycznymi - w tym związanymi ze sławnymi dziejami UPA. Pozwoli to nie
      tylko zachwiać wiarę w polską propagandę państwową, ale także doprowadzić do
      rychłej ukrainizacji polskiej młodzieży zrażonej kłamstwami polskiej propagandy
      odnośnie UPA.

      Koncesje w sprawie szkolnictwa polskiego i kultury uzależnić od podobnych
      koncesji udzielonych Ukraińcom w Polsce. Głosić, że w Polsce mieszka jeden
      milion Ukraińców, utrudniać Polakom odbudowę cmentarza Orląt, ale niezbyt
      nachalnie, aby nie dać im do rąk międzynarodowego atutu propagandowego, że
      nasze starania o wejście do Europy nie są szczere (chodzi o to, że cmentarz
      Orląt jest cmentarzem wojskowym, tedy zgodnie z konwencją międzynarodową jest
      pod ochroną prawa międzynarodowego).

      Nie utrudniać Polakom wyjazdów do Polski na pobyt stały, lecz je ułatwiać.
      Pamiętajmy, że odwiecznym celem Ukraińców i naczelnym OUN była depolonizacja
      ziem zasiedlonych od kilku pokoleń przez Polaków. Ułatwiając maksymalnie
      wyjazdy do Polski, należy równocześnie ułatwiać im czasowe kontakty z krewnymi
      i znajomymi w Polsce. Młodym, którzy odwiedzają krewnych w Polsce lub
      znajomych, utrudniać wstęp na wyższe uczelnie. W ogóle ograniczyć studia
      Polakom i nie dopuszczać do powstania silnej warstwy inteligencji.
      Przeciwstawiać się wszelkiemu zbliżeniu Polaków i Rosjan zarówno na Ukrainie
      jak i w Polsce, podsycać wrogość Polaków do Rosjan i odwrotnie, pamiętając, że
      ścisły sojusz rosyjsko-polski jest poważnym zagrożeniem dla Ukrainy i jej
      całości terytorialnej...

      2. Mamy wiele dobrych przykładów z przeszłości wspólnej walki ukraińsko-
      polskiej prowadzonej przeciwko komunizmowi. Te dobre tradycje należy
      kultywować, zacieśniając więzy z tymi organizacjami, które mają realistyczne
      podejście do stosunków ukraińsko-polskich. Wykazywać, że we wspólnej walce z
      komuna Ukraińcy byli stroną aktywną i inspirującą. Innymi słowy aby Polacy
      uznawali przywódczą rolę Ukraińców. Eliminować wszelkie polskie próby
      zmierzające do potępienia UPA za rzekome znęcania się jej na Polakach.
      Wykazywać, że UPA nie tylko nie znęcała się nad Polakami, ale przeciwnie, brała
      ich w obronę przed hitlerowcami i bolszewikami. Polacy byli też w UPA. Mordy,
      którym zaprzeczać nie można, byty dziełem sowieckiej partyzantki lub luźnych
      band, z którymi UPA nie miała nic wspólnego, pomniejszanie roli wyzwoleńczej
      UPA w skali europejskiej jest niedopuszczalne. Wszelkimi siłami dążyć do tego,
      żeby w różnych naszych kontaktach z Polakami strona polska przyznawała iż były
      to przykłady palenia wsi ukraińskich i mordowania Ukraińców przez AK, wykazywać
      podobieństwo między UPA i AK, podkreślając wyższość pod każdym względem UPA nad
      AK. Wymuszać na Polakach przyznawanie się do antyukraińskich akcji, potępienia
      przez nich samych pacyfikacji i rewindykacji przed wojną i haniebnej operacji
      Wisła po wojnie. Wszystkie te akcje przyniosły wiele cierpień i krwi narodowi
      ukraińskiemu. Podkreślać to w komunikatach, które koniecznie muszą być
      publikowane w językach obcych, zwłaszcza w angielskim, niemieckim, francuskim,
      hiszpańskim i rosyjskim."

      www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/uchwala.html
      • bazyliszek_i_jego_pies Re: 31.03.05, 17:11
        to bardzo ciekawe, tylko co nam to miało pokazać? że dzisiejszy OUN, który
        zresztą kompletnie nie ma żadnego znaczenia w życiu politycznym Ukrainy, to
        tacy sami fanatycy jak przed wojną? toż i w Polsce znajdziesz nacjonalistyczne
        partyjki, które czerpią z najgorszej tradycji przedwojennej...

        • manny_ramirez Re: 31.03.05, 17:59
          Pewny jestes bazyliszku ze nie ma zadnego znaczenia??
          Ty wiesz napewno wiecej o tym niz ja jezeli chodzi o wspolczesnosc wiec bylbym
          wdzieczny jakbys napisal wiecej dlaczego tak myslisz
          --
          Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
          zapraszam takze do forum watkow swiatowych ghotira
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
          • bazyliszek_i_jego_pies Re: 31.03.05, 18:28
            dzisiejszy OUN reprezentuje ukraiński etniczny nacjonalizm rodem z lat 30. w
            życiu politycznym Ukrainy nie znaczy nic.
            dzisiejsi nacjonaliści na Zachodniej Ukrainie odwołują się oczywiście do
            niektórych jego elementów, takich jak powiedzmy wiara grekokatolicka.
            największym problemem jest ich ignorancja historyczna i nieznajomość - nie
            wiedzą, albo nie dopuszczają do wiadomości niewygodnych faktów historycznych.
            • manny_ramirez Re: 31.03.05, 18:30
              no tak ,ale jaki wplyw procentowo myslisz taki nacjonalizm ma dzis na Ukrainie?
              --
              Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25220
              zapraszam takze do forum watkow swiatowych ghotira
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=27433
              • bazyliszek_i_jego_pies Re: 31.03.05, 19:32
                trudno powiedzieć - partie nacjonalistyczne w wyborach ogólnokrajowych w ogóle
                się nielicza i osiągają wyniki rzędu 1%. w wyborach lokalnych mogą co najwyżej
                wprowadzić pojedynczych przedstawicieli...
      • j-k Stranger, dwa powazne pytania. 31.03.05, 18:13
        Uwazam, ze w tej kwestii powinnismy byc uczciwi do konca i nie poddawac
        sie emocjom.
        Postaraj sie odpowiedziec na takie pytania:

        1. Ja czytalem w roznych polskich publikacjach, ze Ukraincy zabili w bestialski
        sposob 200 tys. Polakow , a nie 500 tys - jak tu podaja.
        (nie mowie o liczbie 50 -100 tys. podawanej obecnie przez Ukraincow,
        gdyz tym danym nie daje wiary.)
        - ustosunkuj sie do tego.
        2. Czytalem tez, ze wszystkich czlonkow UPA, ktorzy nie zbiegli na Zachod, po
        wojnie NKWD wyslalo na Sybir, lub zabilo (naturalnie nie dlatego, ze wczesniej
        zabijali Polakow, tylko dlatego, ze walczyli o niepodlegla Ukraine)
        - mozesz to potwierdzic?
        3. Czytalem tez, ze latach 1950-70 wywiady Polski i ZSRR we wspolnych akcjach,
        glownie w Kanadzie zabily kilku waznych przywodcow UPA.
        • eres2 Moja odpowiedź na dwa powazne pytania j-k 03.04.05, 17:06
          j-k: Uwazam, ze w tej kwestii powinnismy byc uczciwi do konca i nie poddawac
          sie emocjom.
          Postaraj sie odpowiedziec na takie pytania:
          1. Ja czytalem w roznych polskich publikacjach, ze Ukraincy zabili w bestialski
          sposob 200 tys. Polakow , a nie 500 tys - jak tu podaja. (nie mowie o liczbie
          50 -100 tys. podawanej obecnie przez Ukraincow, gdyz tym danym nie daje
          wiary.) - ustosunkuj sie do tego.
          eres: Sprawa liczby ofiar - patrz post:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22187746&a=22300959
          Ukraińcy tak wysoko liczby polskich ofiar nie określają, podają wielkości rzędu
          40 tys..

          j-k: 2. Czytalem tez, ze wszystkich czlonkow UPA, ktorzy nie zbiegli na Zachod,
          po wojnie NKWD wyslalo na Sybir, lub zabilo (naturalnie nie dlatego, ze
          wczesniej zabijali Polakow, tylko dlatego, ze walczyli o niepodlegla Ukraine) -
          mozesz to potwierdzic?
          eres: Dobrze wiadomo, jak Sowieci rozprawiali się z każdym przejawem wrogości
          wobec sowieckiej władzy. Zresztą oceniając postępowanie Rosjan w Czeczenii
          nasuwa poważne wątpliwości, czy pod tym względem zbyt wiele się w tym kraju
          zmieniło. Wiadomo również, że aktywność OUN-UPA trwała w ZSRR do późnych lat
          50. W roku 1949 aktywność bojowa UPA miała się ku końcowi, UPA przeprowadziła w
          tym roku zaledwie 299 akcji (w r. 1948 dokonała 1441 akcji). W 1949 r. zginął
          dowódca UPA-Zachód Wasyl Sidor ("Szelest"). W kolejnej fazie aresztowań,
          5.3.1950 r. poległ otoczony w swej kwaterze w Biłhoroszczy koło Lwowa gen.
          Roman Szuchewycz ("Taras Czuprynka"). Dowódcę nad resztkami UPA, Wasyla Kuka
          ("Lemiesz") schwytano w czasie kolejnej serii aresztowań. Walki z niedobitkami
          UPA trwały aż do roku 1956, kiedy - wg danych KGB - zlikwidowano na Polesiu
          ostatnią aktywną grupę OUN-UPA. Resztki OUN istniały jeszcze do lat 60.,
          utrzymując sporadyczną łączność kurierską ze środowiskami na emigracji. W
          latach następnych pojawiały się organizacje, dla których wzorem była OUN-UPA.
          Jedną z nich rozbito we Lwowie w grudniu 1961 r.. Spośród 20 oskarżonych 2
          osoby rozstrzelano, a pozostałych skazano na 10 do 15 lat więzienia.

          j-k: 3. Czytalem tez, ze latach 1950-70 wywiady Polski i ZSRR we wspolnych
          akcjach, glownie w Kanadzie zabily kilku waznych przywodcow UPA.
          eres: W literaturze historiograficznej nie spotkałem się z faktami udziału
          peerelowskich służb w akcjach przeciw emigracyjnym politykom ukraińskim na
          Zachodzie. Myślę, że tym zajmowały się wyłącznie sowieckie służby. Znane są dwa
          przypadki zabójstw polityków OUN. Obu dokonano w RFN.
          Grzegorz Motyka i Rafał Wnuk piszą: "[...] największy problem dla Sowietów
          stanowiła emigracja OUN. W 1954 roku doszło do kolejnego podziału. Od Bandery
          odłączyła się grupa demokratycznie nastawionych działaczy, na której czele stał
          Lew Rebet. Szef KGB, gen. Aleksander Szelepin, nakazał skrytobójcze
          zamordowanie głównych działaczy obu frakcji. Wykonanie tego zadania powierzono
          Bohdanowi Staszyńskiemu. Ten bez większych trudności zlikwidował w 1957 roku L.
          Rebeta oraz w 1959 roku S. Banderę, za co otrzymał order "Czerwonego
          Sztandaru". A sprawcy tych zabójstw prawdopodobnie nigdy nie udałoby się
          odkryć, gdyby, pod wpływem żony, nie uciekł on na Zachód i sam się nie zgłosił
          do wymiaru sprawiedliwości".
          • bazyliszek_i_jego_pies jeszcze parę ciekawych informacji 03.04.05, 19:37
            w pierwszych 12 miesiącach władzy radzieckiej na Ukrainie Zachodniej doszło do
            27 tysięcy operacji bojowych NKWD i armii przeciwko OUN i UPA oraz 6 tysięcy
            akcji UPA przeciw oddziałom radzieckim - daje to średnią około 500 potyczek
            dziennie (sic!). w latach 1946-1949 ruch nacjonalistyczny zszedł do podziemia,
            skupiając się na aktach terroru wobec administracji radzieckiej, atakach na
            oddziały NKWD i akcjach propagandowych, głównie przeciw kolektywizacji (21
            lutego 1948 roku prezydium Rady Najwyższej ZSRR wydało rozporządzenie o
            wysiedlaniu z Ukraińskiej SRR - rzecz jasna na Sybir - przeciwników
            kolektywizacji). w tym samym czasie trwały także akcje przeciw ukraińskiemu
            podziemiu w Polsce (akcja "Wisła") i Czechosłowacji - w maju 1947 Polska
            zawarła z Czechosłowacją i ZSRR układ dotyczący koordynacji działań tych trzech
            państw wobec UPA. w walce z UPA władze radzieckie nie cofały się przed
            wysiedlaniem całych wsi podejrzanych o sprzyjanie partyzantom - w latach 1946-
            1949 władze sowieckie wymordowały lub deportowały setki tysięcy zachodnich
            Ukraińców, tylko liczbę zesłanych ocenia się na od 300 do 500 tysięcy. w tajnym
            przemówieniu na XX Zjeździe KPZR Chruszczow wspomniał o szaleńczym planie
            Stalina deportacji "wszystkich Ukraińców". plan nie został zrealizowany,
            gdyż "było ich zbyt wielu i zbrakło miejsc dokąd można by ich deportować". do
            dziś nie wiadomo do końca czy wspomniany przez Chruszczowa plan dotyczył
            naprawdę wszystkich Ukraińców - podejrzewa się, że miał objąć "tylko" tych
            zamieszkujących Ukrainę Zachodnią. w walce z ukraińskim podziemiem stosowano
            także prowokacje (np. aby zdyskredytować partyzantów oddziały NKWD przebrane za
            członków UPA napadały na ukraińskie wsie, dokonywały grabieży i morderstw),
            mamiono fałszywymi obietnicami amnestii oraz prowadzono szeroką akcję
            propagandową. od roku 1950 następuje zmierzch działalności UPA, która wobec
            przeważającej siły wroga dzieli się na coraz mniejsze oddziały i ulega
            powolnemu rozproszeniu. część żołnierzy przedostaje się na Zachód - decyzję
            taką kierownictwo UPA podjęło w 1949 roku. tysiące żołnierzy, tocząc wiele
            bitew i potyczek przebiło się przez Czechosłowację do Austrii i Niemiec
            Zachodnich, podążyła z nimi część ich rodzin. w sposób zorganizowany UPA
            walczyła, mimo śmierci swego dowódcy Romana Szuchewycza (pseudonim Taras
            Czuprynka), do maja 1954 roku, a nieliczne oddziały kontynuowały działania
            nawet na początku lat 60.

            5.3.1950 roku budunek, w ktorym ukraywał się Roman Szuchewycz ("Taras
            Czuprynka") został otoczony przez NKWD. podczas próby aresztowania zastrzlił on
            jednego z oficerów, a drugiego ranił. sam otrzymał trzy strzały w brzuch, ale
            zdołał jeszcze popełnic samobójstwo. ciało rozpoznał jego syn Jurij, który był
            już wówczas w więzieniu we Lwowie. Jurij Szuchewycz wyszedł ostatecznie na
            wolność w roku 1989 - z krótkimi przerwami spędził w radzieckich więzieniach i
            obozach 31 lat (sic!). na początku lat 80. stracił wzrok. ciało jego ojca
            zostało potajemnie wywiezione z Galicji i spalone na brzegu Zbrucza - prochy
            wrzucono do rzeki. o całej sprawie niedawno powiadomiła oficjalnie ukraińska
            SBU:
            www.wz.lviv.ua/print.php?atid=38296
            rozkazy co zrobić z ciałem Szuchewycza wydawał generał Paweł Sudopłatow. w
            latach 30. był on jednym z "najbardziej zasłużonych" agentów NKWD - to on zabił
            w roku 1938 w Rotterdamie przywódcę OUN Jewhena Konowalca przy pomocy bomby
            umieszczonej w pudełku cukierków. wcześniej podszedł Konowalca i pozyskał jego
            zaufanie podając się za ukraińskiego nacjonalistę (Sudopłatow był Ukraińcem) -
            m.in. udał się wraz z Konowalcem na grób Petlury do Paryża, z którego wziął
            grudkę ziemii, by "zawieźć ją na Ukrainę" (sic!). za Chruszczowa Sudopłatow
            popadł w niełaskę jako niewygodny świadek przeszłości. został uwięziony, przez
            5 lat udawał psychicznie chorego by uniknąć rozstrzelania, wreszcie został
            skazany na 15 lat więzienia (odsiedział w całości).

            Bogdan Staszyński, zabójca Rebeta i Bandery, uciekł na Zachód w roku 1961
            namówiony przez żonę - Niemkę z NRD, ale przede wszystkim z obawy o własne
            życie (patrz historia Sudopłatowa). w roku 1962 odbył się jego proces przed
            sądem w Karlsruhe, na którym wyjawił on wiele szczegółów operacji tajnych służb
            ZSRR przeciw ukraińskiej emigracji. Staszyński otrzymał wyrok 8 lat więzienia,
            po jego odbyciu "zniknął" wraz z żoną - nie wiadomo gdzie i pod jakim
            nazwiskiem żył.
            • eres2 Uzupełniam te informacje 03.04.05, 23:51
              bazyl. :[...] w walce z ukraińskim podziemiem stosowano także prowokacje (np.
              aby zdyskredytować partyzantów oddziały NKWD przebrane za członków UPA napadały
              na ukraińskie wsie, dokonywały grabieży i morderstw), [...]

              eres: Sowieci dokładali wiele starań, aby pogłębić polsko-ukraińską nienawiść.
              W sposób zorganizowany przeprowadzali terrorystyczne akcje napadając na polskie
              osady mordując polską ludność. W kwietniu - czerwcu 1945 r. posiadali 157 tzw.
              spec-grup udających UPA, w których działało 1808 funkcjonariuszy NKWD.
              Także i dowództwo polskich formacji pacyfikacyjnych utworzyło podobne grupy
              dywersyjne. O jednej takiej grupie relacjonuje osławiony gen. Władysław Pożoga
              (zastępca ministra MSW PRL, w tamtych czasach oficer UB w rzeszowskiem): "[...]
              W WUBP zapadła decyzja, aby stworzyć czotę według najlepszych wzorów UPA.
              Trzeba było znaleźć ludzi, którzy dobrze znają stosunki, praktyki, zwyczaje i
              obyczaje nacjonalistów ukraińskich, odpowiednio ich przygotować psychicznie i
              fizycznie oraz wyposażyć w sprzęt i umundurowanie, jakim posługiwał się
              przeciwnik. Z tym był najmniejszy kłopot. Nasze magazyny były pełne trofeów
              zdobytych na rozbitych grupach UPA. [...] Szukano znających język ukraiński,
              brano tylko ochotników. [...] Gdy grupa nazywana czotą Czumaka była gotowa,
              załadowano ją na samochody, szczelnie zakryto plandeki, wywieziono w lasy,
              życzono szczęścia i zostawiono własnemu losowi. [...] Jednym z aniołów stróżów
              tej grupy byłem ja".
              W książce zawierające te relację Pożogi nie omieszkano zamieścić zdjęcie owej
              czoty Czumaka.
              Historycy ukraińscy podają podobne fakty.
    • eres2 Re: O 'kalaniu gniazda' przypomnę (cd.) 31.03.05, 16:06
      Stranger: "A po drugiej, burzenie cerkwi w latach 30 lub pacyfikowanie
      ufortyfikowanych chutorów gdzie UPA miała swoje bazy"

      eres: Nie wymyślaj bzdur. Decyzja kierownictwa OUN o utworzeniu UPA powzięta
      została 14.10 1942 r..
      I jeszcze rada: uzupełnij krakowską wystawę Twoimi zmyślnymi torturami, ale i
      wykazem tortur stosowanych na Ukraińcach przez Polaków, nie wątpię, że i
      Ukraińcy dysponują zestawem podobnym do tak pracowicie przez Ciebie
      opracowanego.
      • stranger.pl Re: Inna sprawa, że taka wystawa w tym momencie n 31.03.05, 22:07
        Cze Krystianie

        Mylisz się, dopiero teraz wiele faktów wychodzi na jaw - i nigdy nie jest za
        późno i nigdy nie ma niestosownej pory dla prawdy.
        Czy to szkodzi tzw. pojednaniu polsko-ukraińskiemu.
        Przede wszystkim tzw. pojednanie polsko-ukraińskie to bańka mydlana, taki "fakt
        medialny" nie mający pokrycia w rzeczywistości. Myśmy cos stracili*)
        (Małopolskę Wschodnią, Wołyń i Wileńszczyznę) coś zyskali (tzw. ziemie
        zachodnie) ale o własnej historii zawsze należy pamiętać, kneblowanie w myśl
        tezy "o czym się nie mówi nie istnieje" nie tylko szkodzi ale grozi wybuchem -
        jak uczy historia zawsze groźniejszym im większe przemilczenia i kłamstwa.
        To nie jest zlecenie moskiewskie - takim twierdzeniem obrażasz pamięć tych co
        zostali pomordowani na Kresach w latach II w. ś. i w Bieszczadach po wojnie -
        zamordowanych przez bandy ukraińskie.

        ***********

        *)Jerzy Lojek (Leopold Jcrzewski), "Agresja 17 września 1939. Studium aspektów
        politycznych". Warszawa 1990; Ryszard Szawłowski ("Karol Liszewski"), "Wojna
        polsko-sowiecka 1939", t. 1-2, Warszawa 1995". Wbrew sowieckiej i peerelowskiej
        kłamliwej propagandzie o pozostawieniu na Wschodzie błot poleskich i zyskaniu
        na Zachodzie bogatych Ziem Zachodnich, Polska na skutek zaboru Ziem Wschodnich
        poniosła faktycznie ogromne straty gospodarcze, sięgające wartościowo co
        najmniej liczb z 18 zerami (trylionów). Na przykład: Gaz: Daszawa, Dolina -
        najczystszy gaz na świecie. Zasoby gaza w trylionach metrów sześciennych.
        Własne ciśnienie gazu, które umożliwia przepływ gazu pięcioliniowego rurociągu
        do Kijowa, Moskwy, Petersburga i Wilna. Podłączony rurociąg dostarcza gaz do
        Niemiec i Francji. Węgiel: odkryty przez polskich geologów. Sokal, Krasnystaw,
        Wołyń. Obecnie ten okręg nazywany jest lwowsko-wołyńskim: 21 szybów górniczych,
        produkcja 100 milionów ton rocznic. Wosk Ziemny: Starunia (wydobyto za czasów
        Polski prehistorycznego mamuta). Jedyny na świecie tego rodzaju wosk. Ropa
        Naftowa: Borysław, Drohobycz, Bitków i całe Przedkarpacic. Rafinerie. Siarka:
        Rawa Ruska i okolice. Olbrzymie przetwórnie siarki w Żydaczowie. Potas: Kałusz.
        Sole potażowe, kainit i inne. Sól: Dobromil, Stara Sól, Stary Sambor, Kuty.
        Metale Ciężkie: Krzyworównia. Odkryte przez polskich geologów. Może znajduje
        się tam ruda uranowa, Tungstanu, metale szlachetne? Jest to róg kraju okręgu
        zaleszczyckiego. Niedostępny był dla swobodnego ruchu ludności. Ruda Darniowa,
        Torfy: Wołyń. Granity: Janowska Dolina, Berezwiecz-Wotyń.Wapniaki: cała
        Tamopolszczyzna. Glinka Porcelanowa: Korzcc, Wołyń.Solanki, Uzdrowiska,
        Kąpieliska: całe Przedkarpacie. Pola Urodzajne, Lasy, Drogi, Linie Kolejowe,
        Węzły Kolejowe: Chyrów, Lwów, Rawa Ruska, Brześć n.B., Grodno. Ponadto 3
        Przełęcze Karpackie, 2 Uniwersytety: Lwów i Wilno. Politechnika: Lwów ze
        wszystkimi zbiorami bibliotecznymi i urządzeniami. Biblioteki, Zbiory
        Historyczne, Muzea, Galerie. (Kwartalnik Kresowy, Londyn 1988, zeszyt nr 125-
        126, ss. 22-23.

        www.naszawitryna.pl/ksiazki_80.html
        PS
        W zasadzie to pożegnanie - nie widzę sensu pisania czegokolwiek na FŚ "GW".
    • sasza04 Szokuje tez Smolenski swym komentarzem 31.03.05, 22:13
      Bez watpienia na Wolyniu Ukraincy dopuscili sie ludobojstwa, tego nawet
      Smolenski nie moze zakwestionowac. Ale w jego krotkim komemtarzyku az roi sie od
      przeklaman! Oczywiscie ten szczun nie moze pamietac tego co sie tam wydarzylo,
      ja tez zreszta, ale to nie powod by pisac klamstwa lub przemilczac oczywiste fakty!
      Pierwsze klamstwo to fakt, ze UPA zaczela ataki na Polakow 11 lipca 1943 r.Bujda
      na resorach!
      Szacuje się, iż w wyniku ataków ukraińskich na terenach kresów wschodnich
      zginęło juz we wrześniu 1939 r. ok. kilku tysięcy Polaków, w tym wielu
      uciekinierów z zachodnich rejonów Polski. W wielu miejscowościach wkraczające
      wojska niemieckie i radzieckie Ukraińcy witali chlebem i solą.
      Po ataku na ZSRR do pierwszego masowego mordu na Polakach doszlo na Wołyniu
      jeszcze w listopadzie 1942 r. we wsi Obórki w powiecie łuckim gdzie zabito ok.
      50 osób. masowe ataki na polskie wsie zaczęły się wiosną 1943 r. 23 kwietnia w
      Janowej Dolinie zamordowano ok. 500 Polaków, 2 VI w Hurbach zamordowano 250. A
      wspomnanego przez smolinskiego 11 VII siły ukraińskie – zwykle oddziału UPA
      wspierane były przez miejscowe oddziału ukraińskiej samoobrony - przeprowadziły
      zmasowany atak na 60 polskich wsi mordując tysiące Polaków. Wiec co on tu bedzie
      pisac, ze ataki rozpoczely sie 11 lipca!!! Zwyczajnie klamie!
      Drugie klamstwo to akapit tyczacy sie III Kongresu Organizacji Ukrainskich
      Nacjonalistow. Na jakich historykow ten osiol sie powoluje jesli twierdzi, ze
      III konferencja OUN miala miejsce w VIII 1943 r. i do tego zakonczyla sie
      potepieniem glownego elemerntu dzialalnosci UPA??!!! Smolenski zapamietaj sobie,
      ze III Konferencja OUN Bandery miala miejsce 17-23 II 1943 r. i właśnie wówczas
      podjęto decyzje o wszczęciu akcji antypolskiej na Wołyniu i w Galicji!!
      Postanowiono likwidacje wszystkich zajmancow na terenie "etnicznie ukrainskim"
      czyli haslo Lachy za San, a jesli sami sie nie wyniosa to zostana zamordowani.
      Wstyd Smolinski, wstyd takie bujdy na lamach najwiekszej ploskiej gazety ludziom
      wciskac!!! No, ale czego sie nie robi dla biezacej polityki! Mozna i historie
      naginac do terazniejszych potrzeb i mamy prawde Smolinskiego. Jak to nazwac.
      Epatowanie glupota, czy cynizmem??

      Sasza
    • eres2 Historycy polscy o ofiarach czystki etnicznej 01.04.05, 22:37
      Prof. Władysław Filar: "Antypolskie akcje na Wołyniu, przeprowadzone z całą
      bezwzględnością, miały na celu zniszczenie ludności polskiej. Prowadzone były
      zgodnie z dyrektywami kierownictwa OUN-SD w sposób zorganizowany i miały
      charakter ludobójstwa. Straty ludności polskiej na Wołyniu w wyniku
      przeprowadzonej czystki etnicznej ocenia się na 50-70 tysięcy."
      Tadeusz Andrzej Olszański ("Historia Ukrainy XX w."): "Liczba ofiar terroru lat
      czterdziestych zapewne nigdy nie będzie mogła być dokładnie ustalona. [...]
      Nawet globalna liczba ofiar okupacji niemieckiej jest ustalana w drodze
      szacunków. Większość poważnych szacunków oscyluje wokół liczby 100 tys. ofiar
      UPA i ukraińskich Schutzmannschaftów łącznie, choć mało który polski autor
      rozróżnia te dwie kategorie. Pojawiające się w ostatnich latach w Polsce wyższe
      liczby, sięgające nawet pół miliona, nie poparte jakimkolwiek uzasadnieniem,
      nie zasługują nawet na polemikę - jest to czysta demagogia. Podanego przez
      Szcześniaka i Szotę szacunku 60-80 tys. ofiar polskich (bez Galicji Wschodniej)
      nikt dotychczas nie zakwestionował.
      Podobnie trudno ustalić liczbę ofiar ukraińskich. [...] Wydaje się jednak
      prawdopodobne, że liczba ofiar ukraińskich (z wyłączeniem "oficjalnego" terroru
      niemieckiego) mogła sięgać 1/3 ofiar polskich, tj. 30 tys. osób. [...] Szacunki
      dotyczące Wołynia mówią o 2 tys. cywilnych Ukraińcach zamordowanych przez AK i
      kilkuset banderowcach, padłych w walce z nią."
      Henryk Piskunowicz: "Według obliczeń polskich na Wołyniu ofiarą mordów padło
      około 50 tys. ludzi."
      Osobnym, interesującym zagadnieniem jest sprawa polskich baz samoobrony na
      Kresach. Warta omówienia jest także sprawa współpracy polskiego podziemia
      niepodległościowego WIN z UPA. O tym wypowiem się innym razem.
    • eres2 Polemistów wątków traktujących o 01.04.05, 22:47
      stosunkach polsko-ukraińskich, zwłaszcza tych forumowiczów, którzy pragną
      szczerze, bez uprzedzeń i nie z pozycji "prawdziwego Polaka", poszerzyć swoją
      wiedzę o najnowszej historii tych stosunków, pragnę odesłać do 14-tomowego
      zbioru materiałów z II międzynarodowego seminarium historycznego
      zatytułowanego "Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1918-1947". Seminarium z
      udziałem historyków polskich i ukraińskich odbyło się w Warszawie w dniach 22-
      24.5.1997 r.. Ów zbiór pt. "POLSKA-UKRAINA: trudne pytania" wydała w roku 1998
      KARTA.
    • dokowski Historia Kresów obfituje w okrucieństwa 03.04.05, 11:54
      Zaczęło się od ludobójstwa Wiśniowieckiego, a skończyło się na ludobójstwie
      Świerczewskiego. Nie da się ukryć, że Ukraińcy także mordowali Polaków. Teraz
      jednak wzajemne krzywdy są odległą przeszłością, zatartą przez wzajemne
      wybaczenie i obecną przyjaźń.

      Dzisiaj Polacy kochają Ukraińców a Ukraińcy kochają Polaków. Nie warto zwracać
      uwagi na tych kilka szmat, które gdzieś tam w głębi jakiejś swojej mrocznej
      galerii "sztuki" żyją nienawiścią. Zdechną ścierwa i będą się smażyć w Piekle,
      w żaden sposób nie mogąc przeszkodzić rozkwitającej przyjaźni naszych narodów
      tak ciężko doświadczonych przez historię.
    • jjestal Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 03.04.05, 17:12
      "Każdy kandydat na członka UPA musiał najpierw dokonać
      zbrodni zabójstwa "Lacha" np. w mieszanym małżeństwie polsko-ukraińskim zabić
      matkę Polkę lub ojca Polaka, względnie kogoś wskazanego np. dziecko, aby móc
      być dopuszczonym do złożenia przysięgi i zostać członkiem UPA. Różnorodność
      stosowanych wobec Polaków tortur i okrucieństw, a także pozbawienie życia
      przez zastrzelenie, nie było dowolne według uznania sprawcy".
      Zapomniał Pan dodać, że Ukraińcy mordowali Polaków siekierami poświęconymi
      wcześniej w cerkwiach......
      Bzdura. Jedna wielka bzdura.. Jest Pan tak naiwny jak naiwny malarz, który
      wykonał te obrazki. Wierzy Pan w mity i przesądy. Dam głowę, że dla Pana prawdę
      głoszą Protokoły Mędrców Syjonu, tak jak prawdziwy jest rozpowszechniane przez
      Koło żołnierzy AK z Kanady, list OUN UPA w którym mówi się, że trzeba w Polsce
      popierać gazet pracujące na rzecz Wielkiej Ukrainy, takie jak Znak czy Tygodnik
      Powszechny. Z pewnością wierzy Pan, że Geremek w niepublikowanej częsci wywiadu
      dla "Polityki" powiedział "My Żydzi zawsze ... itd".
      Oczywiście, zapewne Pan nie wierzy, że Polacy mogli uczynić krzywdę jakiemuś
      Ukraińcowi. Wszystkie doniesienia na ten temat uważa Pan za ukraińskie kłamstwa.
      Wstrzymano ekshumację w Jedwabnym, gdy zaczęto znajdywać niemieckie łuski ...
      Trzeba mieć szczególnie zamknięty umysł, żeby wierzyć w takie idiotyzmy.
      Oczywiście, Pan nie wie, że Żydzi protestowali przeciwko ekshumacjom, ale nie
      dlatego - jak pewnie Pan podejrzewa, aby ukryć swoje geszefty - ale zgodnie z
      zasadą judaizmu, że ludzkie doczesne szczątki są święte i nie powinno się ich
      ruszać.
      z politowaniem dla ludzkiej naiwności
      • stranger.pl Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 03.04.05, 21:55
        Och, w zasadzie chciałem "spalić mosty" i zaniechać pisania na FŚ "GW" (nie
        obrażam się na nikogo ale rzeczywiście mam coraz mniej wolnego czasu, ponadto
        czy na FŚ "GW" można przekonać do swojej racji "drugą stronę"? Wszyscy "wiedzą"
        jak było i uważają że oni mają rację - tyle że po części następuje tu odmowa
        przyjęcia pewnych faktów do wiadomości, bo burzą czyjeś mity lub
        szkodzą "politycznej poprawności" - do tego dochodzi zarozumialstwo co
        niektórych okraszone wulgarnym językiem - słowem im ktoś mniej znaczy lub jest
        dzieciakiem tym częściej jego interlokutor jest nazywany: głupkiem,
        naiwniakiem, bzdurą etc. - co zastępuje rzeczowa dyskusję i ew. ustosunkowania
        się do podanych faktów)... ale jak tu milczeć skoro "tyka" się moją skromną
        osobę? Słowem "uciec" ale dokąd?

        1.Istotnie, stroną żydowska zwróciła się o wstrzymanie ekshumacji w Jedwabne
        motywując to wzgl. szacunku dla zamordowanych - tym niemniej faktem jest, że
        pod koniec prac ekshumacyjnych (przerwanych) znajdywano coraz więcej łusek z...
        niemieckich karabinów maszynowych MG-34 i MG-42. To dziwne i nie wyjaśnione
        teraz... - myślę że do tej sprawy kiedyś powinno się wrócić i na nowo podjąć
        prace ekshumacyjne. Jest to podstawowy wymóg kryminalistyczny - nie można
        ustalić wiedzy nie mając dostępu do wiedzy i opierać na założonej ad hoc
        tezie, "pisarczyk" ma racje "Polacy mordowali sąsiadów (Polaków - wyznania
        mojżeszowego/talmudycznego).


        www.naszawitryna.pl/jedwabne_999.html
        www.naszawitryna.pl/jedwabne_998.html
        2.Jeśli chodzi o zbrodnie i terroryzm ukraiński to wszystko zaczęło się już
        zaraz po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. (choć gwoli prawdy
        walka o Lwów przebiegała jeszcze na zasadach prawie gentlemeńskich).
        Pierwsze zamachy - np. na J. Piłsudskiego w 1921 r., na wojewodę lwowskiego,
        Grabskiego, kuratora szkolnego Jana Sobińskiego etc.

        Gdzieniegdzie pojawiają się enuncjacje ukraińskich nacjonalistycznych autorów o
        30 000 ofiar ukraińskich, które rzekomo padły z rąk polskich (II w. ś.). Tę
        liczbę można przyjąć nic tylko... za prawdziwą, ale nawet za zaniżoną o około
        10 000, z tym jednakże zastrzeżeniem, że spośród około 40 000 ofiar ukraińskich
        nic więcej niż 10 % tej liczby padło z rąk polskich, natomiast około 36 000
        Ukraińców, w przeważającej mierze ukraińskiej ludności cywilnej, straciło życie
        z rąk nacjonalistów ukraińskich

        W 1927 roku bojówkarz UWO zastrzelił Ukraińca Huka, podejrzewanego o
        donosicielstwo. W 1931 roku członek UWO-OUN, Iwan Mycyk, zastrzelił na ulicy we
        Lwowie studenta Jewhena Bereżnickiego, 31 marca 1934 roku bojówkarze OUN,
        Jewhen Kaczmarśkyj i Iwan Jarosz, dokonali zamachu na Jakowa Baczynśkiego,
        usiłowali zasztyletować go w parku, żeby nie wywoływać hałasu, lecz skutku nie
        osiągnęli, dlatego w kilka dni po tym zdarzeniu zastrzelił go Roman Seńkiw. Za
        lojalny stosunek wobec władz, bojówkarz Mychajło Car w dniu 25.07.1934 roku
        zabił dyrektora gimnazjum ukraińskiego we Lwowie, Iwana Babija.

        www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/ofiary/ofiary.html
        Mówi Pan, że opowiadam bzury mówiąc o zwyrodnialstwie ukraińskim - to podam
        kilka przykładów (z ogromnej listy zbroni ukraińskich poepełnionych na
        Polakach) to wszystko wydarzyło się jednego dnia 11 lipca 1943 r.

        11 lipca 1943 r. W okolicach RADZIWIŁŁÓW, pow. dubieński, spalono kilkanaście
        osiedli polskich oraz wymordowano ich mieszkańców.

        11 lipca 1943 r. JEZIORANY SZLACHECKIE, pow. dubieński, nacjonaliści ukraińscy
        wymordowali 43 osoby narodowości polskiej .

        11 lipca. 1943 r. LINIÓW, wieś, gm. Świniuchy, pow. horochowski nacjonaliści
        ukraińscy wymordowali całą wieś.

        11 lipca 1943 r. ZAMLICZE, wieś, folwark, gm. Chórów, pow. horochowski...
        Ukraińcy wymordowali 118 osób narodowości polskiej.

        11 lipca 1943 r. GUCIN, kolonia polska, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski,
        kilkusetosobowa grupa nacjonalistów ukraińskich dokonała o świcie napadu na
        kolonię. Wszystkich mieszkańców około 140 osób (35 rodzin) oprawcy spędzili do
        starej, nie używanej kuźni, którą zaryglowano, oblano obficie benzyną i
        podpalono. Pośród dantejskich scen w palącej się kuźni, kilku mężczyzn zdołało
        zrobić wyłom w ścianie i część ludzi uciekła... Większość jednak zginęła w
        płomieniach. Troje dzieci Jana Krzysztonia uratowała stara Ukrainka. Następnego
        dnia dzieci zostały siłą zabrane i żywcem utopione w studni

        11 lipca 1943 r. KALUSÓW, kolonia polska, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski.
        Grupa upowców spędziła do stodoły gospodarza Grabowskiego wszystkie kobiety,
        mężczyzn zaś do stodoły Urbaniaka, gdzie wszyscy zostali wymordowani. Ogółem
        wymordowano 107 osób... Podczas rzezi... kilku oprawców wpadło do domu Józefa
        Fili, gdzie zamordowali jego żonę lat 23, paromiesięczne dziecko rozerwali za
        nóżki, a szczątki położyli na stole.

        11 lipca 1943 r. OKTAWIN, kolonia, gm. Mikulicze, pow. włodzimierski... grupa
        oprawców (UPA) dokonała mordu w oktawińskim kościele. Po rzezi wewnątrz
        kościoła podpalono go granatami

        11 lipca 1943 r. TURÓWKA, kolonia, gm. Korytnica, pow. włodzimierski,
        nacjonaliści ukraińscy wymordowali 49 osób ludności polskiej. 22 osoby wrzucono
        do studni.

        11 lipca 1943 r. CHRYNÓW, wieś, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski,
        nacjonaliści ukraińscy zaatakowali w czasie nabożeństwa rzymskokatolicki
        kościoł-kaplicę. Księdza Jana Kotwickiego zabili przy ołtarzu... W innym
        miejscu Chrynowa, w dwóch stodołach oprawcy wymordowali około 200 osób.

        11 lipca 1943 r. SMOŁOWA, wieś, gm. Mikulicze, pow. włodzimierski, nacjonaliści
        ukraińscy dokonali zbiorowego mordu na Polakach. Pośród ofiar była rodzina Jana
        Wargackiego... żonie w ciąży rozcięto brzuch, aby „pomóc | urodzić proklatoho
        Lacha"... Ogółem wymordowano 19 osób.

        11 lipca 1943 r. KORYTNICA, siedziba gminy, pow. włodzimierski, nacjonaliści
        ukraińscy zamordowali ks. Karola Barana z miejscowej parafii. Po zadaniu mu
        wielu ciosów nożem, przecięli w poprzek ciała piłą w drewnianym korycie.

        etc. etc. etc.

        A Pan mówi to "Bzdura. Jedna wielka bzdura".
          • stranger.pl Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 03.04.05, 23:54
            Twój argument to cyt.: "spośród około 40 000 ofiar ukraińskich nic więcej niż
            10 % tej liczby padło z rąk polskich, natomiast około 36 000 Ukraińców, w
            przeważającej mierze ukraińskiej ludności cywilnej, straciło życie z rąk
            nacjonalistów ukraińskich" - ależ bzdury piszesz..."

            Słowem masz postawioną teże (Polacy są na równi winni mordom na Wołyniu i
            Małopolsce Wschodniej) a jeśli fakty nie zgadzają z ta tezą to tym gorzej dla
            tych faktów". No i oczywiścue twój koronny argument w dyskusji: "patrzcie
            ja "bazyliszek_i_jego_pies" mówię to są bzdury i basta....


            Mój argument to konkretne przykłady modów Ukraińców na Ukraińcach:

            Zdecydowana ilość ofiar po stronie ukraińskiej ludności cywilnej odnosi się do
            mordów masowych, dokonywanych przez OUN-UPA, co wynika z uzyskanych w ostatnich
            latach dokumentów z archiwów ukraińskich, a także z publikacji Ukraińców,
            bezpośrednich świadków wydarzeń. Danyło Szumuk, wykładowca w szkole UPA na
            Wołyniu, opisuje fakt likwidacji przez "Służbę Bezpeky" OUN - SB, 16 rodzin
            ukraińskich we wsi Zamłycze w ciągu jednej nocy, włącznie ze starymi i
            dziećmi.
            * Danyło Szumuk: "Za schidnym obrijem", Paryż, 1974, ss. 104-107

            Ten sam autor pisze o masowym bestialskim mordowaniu przez SB niewygodnych dla
            niej ludzi, to znaczy Ukraińców, pisze on o stosowaniu tortur wobec
            podejrzanych o sprzyjanie radzieckiej partyzantce, Mykole, który uciekł z
            sowieckiego wiezienia w Żytomierzu, już w 1944 roku, podwiesili nad ogniem w
            czasie przesłuchiwania i do kolan nogi mu spalili.
            * Ibid., ss. 109.193

            Protestancki pastor ukraiński, Wołyniak, Mychajło Podworniak, pisze, że
            banderowcy niszczyli nasz naród (Ukrainców) nie gorzej od okupantów. We dnie
            siedzieli gdzieś w lesie, a w nocy przychodzili do wioski czynie swoją czarny
            robotę (...) SB - tych dwóch liter nasi ludzie bali się nie mniej, jak NKWD czy
            gestapo (...) SB często przebierała się za bolszewickich partyzantów,
            znajdowali we wisi jeńca - uciekiniera i kazali mu iść ze sobą (...)
            wyprowadzali do lasu i tam zabijali(...) Doszło do tego, ze nasi ludzie cieszli
            się, gdy gdzieś podczas akcji Niemcy rozbijali powstańców - banderowców
            * Mychajło Podworniak; "Witer z Wołyni", Winnipeg, 1981, ss. 182. 187, 199

            OUN-SB sporządzała tzw. "czarne listy" podlegających likwidacji Ukraińców
            (Derżawnyj Archiw Riwnenskoji Obłasti (dalej: DARO), nr inw. 35 (6446) ).
            W "Powiadomieniu" UPA podano: Za dezercje, za niewykonanie rozkazów swoich
            przełożonych, za szerzenie wrogiej propagandy (...) zgodnie z decyzja
            Ukraińskiego Sadu Rewolucyjnego, zostali rozstrzelani: Chropot Wasyl, Karpiut
            Roman, Korczak Iwan, Hubeckyj Leon, Kolada Wiktor. Rozstrzelano w dniu
            29X1.1943 r. Ostrzeżenie: Porządek i dyscyplina w szeregach UPA musi być
            przestrzegana (...) Śmierć każdemu, kto szkodzi narodowi ukraińskiemu w jego
            rewolucyjnej walce.
            * DARO, f. R-30, op. 2, spr. 16, k. 262

            Instruktor polityczny w UPA, Aleksander Stepaniuk, mieszkaniec Toronto,
            twierdzi, że karę śmierci przez odrąbanie głowy na jego oczach wykonał sam
            dowódca zgrupowania, Enej (Zapis magnetonowy wywiadu z A. Stepaniukiem w
            zbiorach autora). W sprawozdaniu d-cy rejonu "Ozero" z dnia 27.XI.1943 r. mówi
            się: S B pracuje dosyć dobrze, rozpracowuje donosicieli, komunistów, złodziei
            oraz szkodników naszej roboty organizacyjnej, a jest ich tutaj tyle, jak
            grzybów po deszczu, nie mowa nadążyć ich likwidować.
            * DARO: f. R-30, op. 2, spr. 22, k. 35

            W sprawozdaniu "Zymy" dla "Zenona" z dnia 31.X.43 r. powiedziano: We wsi
            Bohdaniwka, koreckiego rejonu, zlikwidowano nauczycielkę (...) w Trościańcu
            spalono chatę i żywcem wrzucono w ogień całą rodzinę.
            * DARO, f. R-30, op. 2, spr. 15, k. 20

            W sprawozdaniu Policyjno-wykonawczego oddziału Służby Bezpeky rejonu "Ozero" za
            czas od 13.1. do 4. V. 44 r. napisano:
            Aresztowano........................... 307 osób
            a) za komunizm........ 111 osób
            b) donosicielstwo...... 59 osób
            NKWD................67 osób
            Rodziny.............. 70 osób
            Razem................................. 307 osób
            Skazano na karę śmierci 306 osób (trzysta sześć), zwolniono 1 osobę (jedna).
            Wszystkie rzeczy zlikwidowanych oddano do oddziału gospodarczego za
            pokwitowaniem, cześć oddano do oddziału. Sława Ukrainie! Bohaterom sława!
            Postój, 5.V.I944 r. Czornyj.
            * DARO, f. R-30, op. 2, spr. 32, k. 51

            Ze sprawozdania rejonu Mizocz: ... W Nowej Moszczanicy rejonowe SB dokonało
            publicznej egzekucji 8 chłopów, podejrzanych o komunizm ...
            * DARO, f. R-30, op. 2, spr. 39, k. 29

            W archiwum rówieńskim znajdują się publikowane w latach 1990-1991 niepełne
            wykazy osób, Ukraińców, zamordowanych przez OUN-UPA. Przykładowo tylko wskażmy
            na jeden fragment: Rejon Dubno, 11.05.1944 r. we wsi Diadkowyczi o godz. 22
            zastrzelony przewodniczący rady wiejskiej Solowej wraz z cała. jego rodziną w
            liczbie 7 osób. Trupy spalono w podpalonym domu. 13.05.1944 r. we wsi Iwanie
            zabito Natalię Mychajliwną Barabasz za to, ze jej maź został powołany do Armii
            Radzieckiej, nad nią znęcało się pięciu esbistów z UPA. 6.06.1944 r. we wsi
            Zaruddia odkryto jamę, w której znaleziono trupy 18 miejscowych mieszkańców,
            zamordowanych przez UPA jako wrogów. W nocy na 6 sierpnia 1944 r. banda "Wjuna"
            we wsi Ołyka zamordowała dwóch milicjantów, tejże nocy ounowcy zamordowali
            Hannę Szumyło i jej dziesięcioletniego syna Dorofeja oraz 70 -letniego
            Dańkewycza. W pierwszych dniach sierpnia 1944 r. banda UPA wdarta się do
            mieszkania Hofmana we wsi Mołodawo-Ukrajinśke, dokonując grabieży. Gospodarz
            poskarżył się władzy. Za dwa dni przyszli do niego, wszystkim, kto był w
            mieszkaniu, kazali położyć się na podłodze i postrzelali. Uratował się tylko
            pięcioletni chłopczyk, którego Hofman wziął na wychowanie. 11 lipca 1944 r.
            nadrejonowy komendant SB "Mamaj" z zasadzki koło wsi Wołycia zabił Hannę
            Bodnarczuk i jej dwie córki.
            * DARO, f. R-30, op. 2 i nast

            www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/ofiary/ofiary.html
            • bazyliszek_i_jego_pies Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 04.04.05, 01:17
              napisałeś że spośród około 40 000 ofiar ukraińskich nie więcej niż 10% padło z
              rąk polskich, natomiast około 36 000 Ukraińców, w przeważającej mierze
              ukraińskiej ludności cywilnej, straciło życie z rąk nacjonalistów ukraińskich".
              z twoich wyliczeń wynika więc, że 90% ofiar zabili sami Ukraińcy - I TO JEST
              PIRAMIDALNA BZDURA.
              w latach 1943-1947 na Wołyniu, w Galicji oraz Lubelszczyźnie i Rzeszowszczyźnie
              zginęło z rąk Polaków około 20 tysięcy Ukraińców - bez uwzględniania ofiar
              Polaków służących np. w polskiej policji pomocniczej (Schutzmannschaft).

              ps. Poliszczuk to ten sam, który w PRL-u badał ukraiński nacjonalizm? i ten, co
              teraz twierdzi, że Związek Ukraińców w Polsce zgłasza pretensje
              wobec "Zakerzonia"? proponuję znaleźć bardziej obiektywne źródło informacji -
              to tak jakbym ja posługiwał się materiałami propagandowym UPA...
              • stranger.pl Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 04.04.05, 01:29
                Twoje słowa są gołosłowne - w przeciwieństwie do ciebie podałem konkretne fakty
                mordów Ukraińców na Ukraińcach, daty, nazwiska, miejscowości a ty podałeś tylko
                swoje "pobozne" życzenie - "wiesz lepiej" bo... Polacy musza byc winni.

                Inne źródła ukazujące kulisy terroryzmu ukraińskiego wobec Polaków i Ukrainców
                (Rusinów).

                www.naszawitryna.pl/ksiazki_38.html
                www.naszawitryna.pl/ksiazki_118.html
                www.naszawitryna.pl/ksiazki_80.html
                "Ludobójstwo ukraińskie połączone było z reguły ze stosowaniem najbardziej
                barbarzyńskich tortur. Chodzi tu o sięgające XVII i XVIII w. tradycje
                hajdamackie (powstania Chmielnickiego i "koliszczyzny" , stosowane już wtedy
                rąbanie ofiar siekierami, wrzucanie rannych do studzien, przerzynanie pitą,
                wleczenie koniem, wydłubywanie oczu, wyrywanie języków itp. Takich
                barbarzyńskich czynów Niemcy, a nawet Sowieci (z reguły) nie dokonywali.
                Oczywiście było bicie i często bestialskie znęcanie się w czasie śledztw oraz w
                obozach koncentracyjnych (gdzie dochodziło jeszcze wielkie głodowanie i praca
                ponad siły, zbrodnicze eksperymenty medyczne u Niemców etc.), ale nie miało
                miejsca mordowanie połączone z obcinaniem czy wyrywaniem części ciała,
                przepiłowywaniem, rozpruwaniem brzuchów i wywlekaniem wnętrzności itp. W ogóle,
                dodajmy, w skali europejskiej - rozpatrywane pod kątem stosowanych straszliwych
                tortur - ukraińskie ludobójstwo na Polakach porównywalne jest jedynie częściowo
                z ludobójstwem chorwackim (ustasze Ante Pavelicia) na Serbach w okresie II
                wojny światowej od wiosny 1941 r. Jednak tam praktykowano szeroko masowe
                wypędzanie oraz "nawracanie" na katolicyzm, co oznaczało pozostanie przy życiu
                dużej większości Serbów, którzy znaleźli się w granicach stworzonego w kwietniu
                1941 r. - z łaski Niemiec i Włoch - państwa chorwackiego. Natomiast w przypadku
                ludobójstwa ukraińskiego praktycznie wszystkich Polaków, którzy wpadli w ręce
                siepaczy - mordowano. Bowiem, wbrew kłamstwom strony ukraińskiej, całkowicie
                obalonym w pracy Siemaszków, nie było żadnych "wezwań do opuszczenia" Wołynia
                przez Polaków czy wprost ich "wysiedlania". Odwrotnie, bardzo często Polaków
                chcących uciekać przed ludobójstwem mającym już miejsce w sąsiednim powiecie
                czy gminach zachęcano do pozostania, "gwarantując" im bezpieczeństwo
                (sporadycznie nawet na piśmie!) lub wręcz grożono, że ucieczka traktowana
                będzie jak "zdrada" wobec Ukraińców - wszystko po to, by ich wszystkich na
                miejscu wymordować! (o czym jeszcze dalej)."


                www.naszawitryna.pl/ksiazki_36.html
                • bazyliszek_i_jego_pies Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 04.04.05, 01:44
                  podałem konkretne liczby - w latach 1943-1947 na Wołyniu, w Galicji oraz
                  Lubelszczyźnie i Rzeszowszczyźnie zginęło z rąk Polaków około 20 tysięcy
                  Ukraińców - bez uwzględniania ofiar Polaków służących np. w polskiej policji
                  pomocniczej (Schutzmannschaft). to są dane publikowane w wielu polskich
                  źródłach.

                  a z tego co podałeś ty wciąż nie wynika, że 90% ofiar ukraińskich zginęło z rąk
                  UPA - pewnie dlatego, że to jest bzdura i kłamstwo. nawet sowieccy historycy
                  nie pisali takich bredni...

                  czemu pisząc o mordowaniu Polaków przez Ukraińców musisz jednocześnie kłamać na
                  temat ofiar ukraińskich? takie wypowiedzi nakręcają tylko spiralę. w efekcie
                  zamiast rzeczowej dyskusji mamy "dialog" ukraińskich i polskich
                  propagandzistów. pierwsi twierdzą, że Wołyń był tylko odpłatą za ukraińskie
                  krzywdy lat 30., a drudzy, z Poliszczukiem na czele, że Ukraińcy na Zachodniej
                  Ukrainie morodowali się sami, a akcja Wisła była naturalną koniecznością.
                  • stranger.pl Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 04.04.05, 01:51
                    Nic nie podałeś - bo co to znaczy cyt.: "podałem konkretne liczby - w latach
                    1943-1947 na Wołyniu, w Galicji oraz Lubelszczyźnie i Rzeszowszczyźnie zginęło
                    z rąk Polaków około 20 tysięcy Ukraińców".
                    Gdzie daty, nazwiska, miejscowości?
                    Ja podając przykłady mordów Ukrainców na Polakach i Rusinach (Ukraincach)
                    podałem: daty, miejscowości, nazwiska etc.
                    Podaj swoje - ustosunkuję się do nich wzgl. zwróce sie do IPN o zajęcie
                    stanowiska.
                      • stranger.pl Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 04.04.05, 02:06
                        Słuchaj gostku podałem konkretne przypadki (mordów Ukraińców na Polakach i
                        Ukraińcach); daty, miejscowości, nazwiska na udowodnienie swojego twierdzenia -
                        a ty... lejesz wodę - podałeś z sufitu liczbę i nie potrafisz podać przykładów:
                        dat, nazw miejscowości, nazwisk. Gdzie one są?
                        Jesteś żałosny



                        • bazyliszek_i_jego_pies Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 04.04.05, 02:13
                          a więc jednak tępy.
                          wytłumacz mi teraz człowieku jak podane przez ciebie przykłady mają sie do
                          liczby 36 tysięcy (sic!) ukraińskich ofiar UPA. pomijam juz tak drobny fakt, że
                          do tych ofiar zaliczyłeś jeśli dobrze pamiętam funkcjonariuszy NKWD...

                          a liczby znajdziesz chociażby tutaj:
                          www.nowe-panstwo.pl/07_2003_miesiecznik/07_2003_rocznica.htm
                          możesz też zajrzeć do ksiązek o historii Ukrainy - Serczyk, Hrycak,
                          Chojnowski...
                          • stranger.pl Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 04.04.05, 02:21
                            ?
                            Gdzie przykłady uzasadniające twoje twierdzenie cyt. "podałem konkretne liczby -
                            w latach 1943-1947 na Wołyniu, w Galicji oraz Lubelszczyźnie iRzeszowszczyźnie
                            zginęło z rąk Polaków około 20 tysięcy Ukraińców" - Interesują mnie daty, nazwy
                            miejscowości, nazwiska etc.

                            Ja swoje twierdzenie podparłem konkretnymi przykładami. Ty niczym.
                            • bazyliszek_i_jego_pies Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 04.04.05, 02:52
                              miedzy liczbami a przykładami, które podałeś nie ma żadnego związku. wziąłeś
                              liczby z sufitu i nie potrafisz udowodnić ich prawdziwości.
                              ja podałem ci konkretne wyliczenia historyków - polskich i ukraińskich.

                              jeśli chcesz konkretnych przykładów to mogę ci podac chociażby atak AK i BCh na
                              11 ukraińskich wsi na Chełmszczyźnie we wrześniu 1944 roku - w jednej tylko wsi
                              zginęło 600-800 chłopów (mieszkańcy i uciekinierzy z innych wsi). więcej nie
                              będe - w przeciwieństwie do ciebie nie lubię krwawych opisów. możesz też
                              poczytać trzytomowe wydanie "Dzieje konfliktow polsko-ukrainskich"...
                              • stranger.pl Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 04.04.05, 11:16
                                Ale masz tupet - kłamiesz w żywe oczy i jeszcze masz czelność mówić że mówisz
                                prawdę a ja nie cyt. "miedzy liczbami a przykładami, które podałeś nie ma
                                żadnego związku. wziąłeś liczby z sufitu i nie potrafisz udowodnić ich
                                prawdziwości."
                                Jak to nie umiem - podałem przykłady (konkretne nazwy miejscowości, nazwiska,
                                daty - znam takich ok. 800 przypadków a w archiwach IPN ustawicznie powiększa
                                się wiedza na ten temat.)

                                A tynie umiesz podać żadnego przypadku: daty, nazwy miejscowości, nazwiska
                                rzekomych mordów Polaków na Ukraińcach - twoje stwierdzenie cyt. "zginęło 600-
                                800 chłopów (mieszkańcy i uciekinierzy z innych wsi). więcej nie będe - w
                                przeciwieństwie do ciebie nie lubię krwawych opisów. możesz też poczytać
                                trzytomowe wydanie "Dzieje konfliktow polsko-ukrainskich" to... brednie nie
                                poparte żadnym konkretem.
                                Po pierwsze źródło niewiarygodne (tak tendencyjne jak znana filoukraińskość W.
                                A. Serczyka). Po drugie gdzie konkrety, ty mówisz cyt. : "w przeciwieństwie do
                                ciebie nie lubię krwawych opisów" - no jasne po co konkrety, lepiej z sufitu
                                podać ogólnikowe stwierdzenie... były mordy i basta.

                                Pan Władysław A. Serczyk (autor licznych publikacji o historii Ukrainy
                                (nieobiektywnych - vide jego "Historia Ukrainy") i scenariusza filmowego
                                gniotu "Ogniem i mieczem" sam mówił (jako historyk - hehe) nie chodzi o prawdę
                                w tej historii czy filmie lecz by przełamać pewne bariery. Słowem taki "mały
                                Orwell" - pisze "odpowiednie" historie by budować "dialog". Brr:((

                                PS
                                I jak wyglądasz w oczach innych - nie umiesz podać faktów a obrzucasz błotem w
                                Polskę i Polaków. Zupełnie tak ja sobie to życzy strona nacjonalistów
                                ukraińskich mówiąca o konieczności zaszczepienia ukraińskiego punktu widzenia
                                po drugiej stronie. Mitu i kłamstwa a nie prawdy.
                                • bazyliszek_i_jego_pies Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 04.04.05, 13:12
                                  ale ty jesteś idiotą - niewiarygodne! Serczyk nieobiektywny - hehehe -
                                  najbardziej znany polski historyk Ukrainy XX wieku - napisał więcej ksiązek o
                                  historii Ukrainy niż ty przeczytałeś. żałosny jesteś - ale czego się spodziewać
                                  po człowieku, który czytuje Masłowskiego?
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=22187746&a=22221618
                                  opis mordu Polaków na Ukraińcach na Chełmszczyźnie znajdziesz tutaj:
                                  free.ngo.pl/nslowo/nasha_sprava/slidstwa_u_sprawi_ukr_zhertw.htm
                                  kolejne przykłady tutaj (zauważ, że autor opisuje też przypadki ataków
                                  ukraińskich):
                                  www.abcnet.com.pl/ua/artykul.php?art_id=76&token=
                                  nie chodzi mi jednak o to, zeby opisywć zbrodnie Polaków - nie w tym polega
                                  problem. problem polega na takich fałszerzach i kłamcach jak ty, którzy pisząc
                                  o ludobójstwie Polaków z zupełnie niezrozumiałych powodów mnożą liczby polskich
                                  ofiar, manipulują na temat ofiar ukraińskich, usprawiedliwiają akcję "Wisła"
                                  etc.
                                  weź ty już lepiej zajmij się Żydami - choć jeśli twoja wiedza jest równie
                                  ograniczona jak na temat Ukrainy to nic dziwnego, że niektórzy na tym foeum
                                  mają cię za idiotę.
                                  żegnam ozięble...

                                  • stranger.pl Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 04.04.05, 14:43
                                    1. Gostku myślisz że będziesz dostrzegalny lub przekonasz innych jak nazwiesz
                                    inerlokutora cyt. "idiota" - tak wyglada twoja żałosna "argumentacja", miast
                                    faktów, dat, nazw miejscowości etc. umiesz tylko obrażac i podawać kłamliwe
                                    mity cyt.: "atak AK i BCh na 11 ukraińskich wsi na Chełmszczyźnie we wrześniu
                                    1944 roku - w jednej tylko wsi zginęło 600-800 chłopów (mieszkańcy i
                                    uciekinierzy z innych wsi)." Gdzie konkrety, nazwiska, daty, miejscowość
                                    rzekomego mordu Polaków na Ukraińcach (Rusinach)?

                                    2. Jak ubogo wygląda twoja "argumentacja" pozbawiona faktów - w przeciwieństwie
                                    do ciebie podając o faktach mordów Ukraińców na Polakach podaję konkretne fakty
                                    np. dalsze:

                                    11 lipca 1943 r. STASIN, kolonia polska, gm. Grzybowica, pow. włodzimierski,
                                    uzbrojony oddział upowców okrążył kolonię, do stodół spędzono i osobno kobiety
                                    z dziećmi a osobno mężczyzn, następnie wszystkich wymordowano — stosując
                                    wymyślne tortury...

                                    11 lipca 1943 r. ZWIERZYNIEC, kolonia, gm. Werba, pow. włodzimierski, miejscowi
                                    nacjonaliści ukraińscy zamordowali Łukasza i Antoninę Gaczyńskich. Łukasza
                                    żywcem wrzucono do studni i zabito kamieniami. Antoninie ucięto głowę, którą
                                    dzieci ukraińskie za włosy ciągnęły po drodze.

                                    11 lipca 1943 r. BOŻA WOLA, kolonia, gm. Werba, pow. włodzimierski, banderowcy
                                    żywcem wrzucili do studni Antoniego Stelmacha i dwunastu innych młodych
                                    chłopców, którzy ponieśli śmierć przez utonięcie bądź od kamieni wrzuconych do
                                    studni.

                                    Sygnalizując problem mordowania Ukraińców przez sruktury OUN-UPA, należy
                                    wyrazie nadzieję, że wśród historyków znajdzie się taki, który opracuje ten
                                    temat. Na podstawie tych tylko danych, o których mowa wyżej, można twierdzić,
                                    że na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej (tzw. Halicji) z rąk OUN-UPA zginęło od
                                    30 000 do 40 000 Ukraińców. Ubocznie tutaj przypomnijmy, że polskich ofiar OUN-
                                    UPA na tym terenie było około 120 000 (dolna liczba - górna mówi o ok. 200
                                    tys/300 tysięcy). Problemu mordów, dokonanych przez struktury nacjonalizmu
                                    ukraińskiego na Ukraińcach, nie można ograniczać do samego podsumowywania
                                    ofiar, trzeba szukać ich przyczyny. Współczesny filozof ukraiński, Myrosław
                                    Popowycz, mówi: "Naród ukraiński jest narodem spokojnym, zrównoważonym,
                                    życzliwym. Ale i w jego historii zdarzały się straszne okresy. I nie dlatego,
                                    ze Ukraińcy nagle zwierzęcieli, ale dlatego, ze na scenę życia, z powodu
                                    różnych okoliczności, wychodzili ludzie bez moralności, bez sumienia, ludzie,
                                    którymi kierowało jedynie pragnienie osiągnięcia władzy."

                                    *"Ukrajina", miesięcznik. Kijów, nr 55,1992, s. 8

                                    3. Prof. Władysław A. Serczyk jest nieobiektywny, jest owładnięty pasją: nie
                                    wypominajmy im zła którego popełnili Ukraińcy dzięki czemu nie będą żyli w
                                    kompleksie własnej zbrodniczej przeszłości i ew. można budować wszystko od nowa
                                    w imię "przyjaźni".
                                    Wiele razy w różnych publikacjach wykazywałem jego brak obiektywizmu (błedy
                                    merytoryczne np. w "historii Ukrainy" (wyd. Ossolineum) i obłudnę takiego
                                    myślenia - nie ma mowy o zapomnieniu a on nie ma prawa wybaczać - wybaczyc mogą
                                    tylko ci co przeżyli rzezie ukraińskie i ich rodziny - wybaczyć po akcie
                                    skruchy i przeproszenia przez Ukraińców - a czegoś takiego do dziś nie było.
                                    • bazyliszek_i_jego_pies Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 04.04.05, 14:49
                                      stranger.pl napisał:

                                      Gdzie konkrety, nazwiska, daty, miejscowość
                                      > rzekomego mordu Polaków na Ukraińcach (Rusinach)?

                                      przeciez podałem ci linki - czytać nie umiesz???

                                      nazwanie ciebie idiotą nie jest argumentem - jest stwierdzeniem faktu.
                                      skompromitowałes się już powołując się na Masłowskiego, nie mając pojęcia kim
                                      jest ten facet - w tym momencie dyskusja z tobą nie ma żadnego sensu.
                                      żegnam
                                      • stranger.pl Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 04.04.05, 18:51
                                        1. Mówisz cyt. "nazwanie ciebie idiotą nie jest argumentem - jest stwierdzeniem
                                        faktu" - no cóż jesteś gó..arzem i brak ci argumentów więc tylko to ci
                                        zostaje - chamstwo i kłamliwe pomówienia Polaków i Polski. Same uogólnienia ,
                                        zero faktów.

                                        2.Co ci się nie podoba w osobie śp. W. Masłowskiego autora doskonałej i z
                                        iście benedyktyńskim warsztatem naukowym napisanej "Z kim i przeciwko komu
                                        walczyli nacjonaliści ukraińscy podczas II wojny światowej"? - doskonale wiem
                                        kim był i jakim ogromnym autorytetem cieszył się m.in. wśród polskich
                                        historyków.

                                        Na życie W. Masłowśkiego były dwa zamachy. Pierwszy nie powiódł się , gdyż
                                        sprawcy zostali spłoszeni przez przypadkowego przechodnia. Drugi, który miał
                                        miejsce 27 października 1999 r. okazał się niestety skuteczny. Wówczas to W.
                                        Masłowśkyj, 64 – letni bezręki inwalida, został zamordowany ciosami zadanymi
                                        łomem na klatce schodowej domu przy ulicy Serbskiej 13 we Lwowie, gdzie
                                        mieszkał, przez tzw. “nieznanych sprawców” . Czyżby więc był to powrót to
                                        starych i wypróbowanych terrorystycznych metod jakie od samego początku
                                        stosowała OUN wobec niewygodnych dla siebie osób ?

                                        3.Twoje linki to odnośniki do stron ukraińskich "poprawiaczy historii" -
                                        kłamliwe jak mówią sami (fakt nie wszyscy) historycy ukraińscy.
                                        Głoszące swoje dyrdymały w myśl zasady "Uchwał OUN". Cyt.: „Przede wszystkim
                                        należy narzucić Polakom nasz punkt widzenia na historię i na stosunki ukraińsko-
                                        polskie" (...) Wykazywać, że UPA nie tylko nie znęcała się nad Polakami, ale
                                        przeciwnie, brała ich w obronę przed hitlerowcami i bolszewikami. Polacy byli
                                        też w UPA. Mordy, którym zaprzeczać nie można, byty dziełem sowieckiej
                                        partyzantki lub luźnych band, z którymi UPA nie miała nic wspólnego,
                                        pomniejszanie roli wyzwoleńczej UPA w skali europejskiej jest niedopuszczalne.
                                        Wszelkimi siłami dążyć do tego, żeby w różnych naszych kontaktach z Polakami
                                        strona polska przyznawała iż były to przykłady palenia wsi ukraińskich i
                                        mordowania Ukraińców przez AK, wykazywać podobieństwo między UPA i AK,
                                        podkreślając wyższość pod każdym względem UPA nad AK. Wymuszać na Polakach
                                        przyznawanie się do antyukraińskich akcji, potępienia przez nich samych
                                        pacyfikacji i rewindykacji przed wojną i haniebnej operacji Wisła po wojnie.
                                        Wszystkie te akcje przyniosły wiele cierpień i krwi narodowi ukraińskiemu.
                                        Podkreślać to w komunikatach, które koniecznie muszą być publikowane w językach
                                        obcych, zwłaszcza w angielskim, niemieckim, francuskim, hiszpańskim i
                                        rosyjskim."

                                        Żegnam kłamco i manipulancie - nie podałeś żadnych faktów uzasadniających twoją
                                        tezę o rzekomych mordach Polaków na Ukraińcach (Rusinach) - żadne miejscowości,
                                        żadne daty, żadne nazwiska etc. - szkoda, bo tak się składa gdybyś podał mam
                                        możliwość tego zweryfikowania w archiwach (m.in. IPN).
                                        • bazyliszek_i_jego_pies Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 05.04.05, 01:14
                                          stranger.pl napisał:

                                          nie podałeś żadnych faktów uzasadniających twoją
                                          tezę o rzekomych mordach Polaków na Ukraińcach (Rusinach) - żadne miejscowości,
                                          żadne daty, żadne nazwiska etc.

                                          są w podanych przeze mnie linkach. własnie to, że nie jestes w stanie tego
                                          pojąć daje mi prawo nazwania cię idiotą - podaję ci artykuł, w ktory autor
                                          opisuje poszczególne przypadki, a ty bezczelnie twierdzisz, że brak mi
                                          argumentów...

                                          autor podanego przez mnie artykułu z portalu abcnet korzystał z materiałów UPA
                                          (Litopis) oraz ukraińskich archiwów państwowych i obwodowych - m.in. Z TEGO
                                          SAMEGO (DARO) co twój idol Poliszczuk. ty jednak przyjmujesz tylko te fakty,
                                          które odpowiadają twojej wizji nieskalanego narodu polskiego - jesteś żałosnym
                                          manipulatorem...

                                          nie wiem w jakim środowisku historyków się obracasz, ale wśród polskich
                                          historyków Ukrainy Masłowski jest zerem - to stary komunistyczny historyk,
                                          który skompromitował się zarówno swoją praca naukową w czasach ZSRR jak i
                                          działalnością w niepodległej Ukrainie: najbardziej znany jest z ataków na
                                          byłych dysydentów ze środowiska lwowskich szestydesiatnykiw - Mychajło Horynia
                                          Mykołę Hrynia. jego znajomość ruchu nacjonalistycznego jest żenująca, co nawet
                                          nie dziwi, jeśli weźmie się pod uwagę, że przez większość kariery naukowej
                                          zajmował się walką klasową na Zachodniej Ukrainie z "wrogimi elementami
                                          burżuazyjnymi". a juz zupełną kompromitacją jest wydana w latach 80. we Lwowie
                                          książeczka "Broń Jarosława Hałana" (autor pamfletu "Pluję na papieża!"), w
                                          której zachwyca się twórczością jednego z najgorszych agitatorów
                                          komunistycznych Zachodniej Ukrainy.

                                          i tyle
        • eres2 Stranger a fałszowanie faktów 06.04.05, 22:12
          dotyczących jedwabieńskiego masowego mordu.
          Stranger: 1.Istotnie, stroną żydowska zwróciła się o wstrzymanie ekshumacji w
          Jedwabne motywując to wzgl. szacunku dla zamordowanych - tym niemniej faktem
          jest, że pod koniec prac ekshumacyjnych (przerwanych) znajdywano coraz więcej
          łusek z... niemieckich karabinów maszynowych MG-34 i MG-42. To dziwne i nie
          wyjaśnione teraz... - myślę że do tej sprawy kiedyś powinno się wrócić i na
          nowo podjąć prace ekshumacyjne. Jest to podstawowy wymóg kryminalistyczny - nie
          można ustalić wiedzy nie mając dostępu do wiedzy i opierać na założonej ad hoc
          tezie, "pisarczyk" ma racje "Polacy mordowali sąsiadów (Polaków - wyznania
          mojżeszowego/talmudycznego).

          eres: Zapewne nie zapoznałeś się ze stosownym komunikatem IPN. Przytoczę więc
          odpowiednie jego fragmenty: „Przedstawiona przez prowadzącego śledztwo
          prokuratora Radosława Ignatiewa ekspertyza dotyczyła łusek karabinowych,
          znalezionych podczas badań wiosną i latem tego roku w stodole, w której
          spłonęli Żydzi 10. lipca 1941 r.. Prowadzili je eksperci Rady Ochrony Pamięci i
          Walk i Męczeństwa oraz IPN. Najpierw archeolodzy wewnątrz obrysu dawnej stodoły
          odnaleźli pięć łusek z karabinu mossin (rosyjskiego) i mauzer wz. 98. Kolejne
          łuski w okolicach stodoły odkrył prokurator Ignatiew oraz sprowadzeni w to
          miejsce saperzy. Łącznie wokół stodoły znaleziono kilkadziesiąt łusek oraz dwie
          tzw. łódki (rodzaj magazynków) do karabinów mauzer.
          Na płaszcz pocisku z pistoletu 9 mm natrafili archeolodzy penetrujący groby (w
          pistolety byli wyposażeni głównie niemieccy oficerowie).
          W czasie przeprowadzanej jesienią tego roku ekspertyzy łusek strona polska, ze
          względu na zbyt mały materiał porównawczy – w Polsce nie zachowały się
          odpowiednie modele niemieckich karabinów – zwróciła się o pomoc do niemieckiego
          Federalnego Urzędu Kryminalnego. Podkreślam, badania wykonało polskie
          laboratorium kryminalne. Niemcy wyłącznie przestrzelili dla nas wskazane
          rodzaje broni i dostarczyli łuski – zaznaczył prof. Kieres.
          Z ekspertyz wynika, że większość łusek oraz łódki od mauzera zostały
          wyprodukowane na początku wieku i przeleżały w ziemi od czasu I. wojny
          światowej. Wiemy, że w tym miejscu toczyły się walki w 1915 r. i wówczas
          została zniszczona część Jedwabnego – zaznaczył Ignatiew. Kolejne łuski, wśród
          nich jedna ze znalezionych w stodole, pochodziły z maschingewehr 42 kal. 7,92.
          Pociski z tego karabinu niewątpliwie zostały wystrzelone w czasie II. wojny
          światowej. - O tym, że wspomniane łuski pochodziły z MG-42, świadczyło
          charakterystyczne ugięcie ich szyjek – zaznaczył Ignatiew. Jednak ten rodzaj
          broni został wprowadzony do użycia wojsk niemieckich na froncie wschodnim i w
          Afryce w 1942 roku, czyli rok po dokonaniu zbrodni w Jedwabnem. Polscy
          prokuratorzy dla pewności porównali również łuski z Jedwabnego z podobną bronią
          MG-34 wprowadzoną w 1934 r., ale łuski były inne.
          • eres2 Re: Stranger a fałszowanie faktów - uzupełn. 06.04.05, 22:18
            Końcówka owego komunikatu IPN:
            Także przedmiot znaleziony w grobie, a uważany do tej pory za kulę z pistoletu
            9 mm, okazał się przerdzewiałą metalową ampułką, która z bronią nie miała nic
            wspólnego. Inne łuski pochodziły z broni rosyjskiej z I. wojny światowej.”
          • stranger.pl eres2 a fałszowanie faktów 06.04.05, 22:21
            Odpowiedz na twoją wypowiedź:

            "Porównaj z łuskami ze zdjęcia nr 24 spośród zdjęć zaprezentowanych przez IPN,
            a pochodzących z częściowej ekshumacji w Jedwabnem. Podobno łuski tam
            znalezione - a było ich w 87 - pochodzą wyłącznie z okresu wcześniejszego oraz
            właśnie z karabinu maszynowego MG-42. Proszę zwrócić uwagę na charakterystyczne
            dla tego karabinu znaczne odkształcenia szyjki łusek. Tak znacznych odkształceń
            na zdjęciu pochodzącym z IPN-u po prostu nie da się zauważyć. Skąd więc
            wniosek, że pochodziły one właśnie z tego typu karabinu maszynowego? I jak to
            możliwe, że były przemieszane z kośćmi ofiar z roku 1941 znajdując się około 60
            cm pod powierzchnią ziemi?
            Brak tych charakterystycznych odkształceń absolutnie nie wyklucza, iż łuski
            zostały wystrzelone właśnie w czasie egzekucji w Jedwabnem, bądź to z karabinu
            maszynowego MG-34, bądź też z normalnego karabinu typu mauser będącego wówczas
            podstawowym wyposażeniem niemieckim. Według prowadzącego wykopaliska prof.
            Andrzeja Koli (patrz wywiad dla "Rzeczpospolitej") na niektórych łuskach wybita
            była data 1939, co całkowicie przeczy IPN-owskiej tezie, iż łuski pochodziły z
            wcześniejszych, bądź też z późniejszych czasów i wcale nie wyklucza strzelania
            do Żydów właśnie podczas egzekucji w lipcu 1941 roku"

            www.naszawitryna.pl/jedwabne_999.html
            PS
            Jeśli chodzi o sprawę Jedwabne to poponuję na tym zakończyć. Wszak wątek dot.
            Wołynia a ja żyję tylko sprawami Żydów.
      • eres2 Re: Kraków: Szokująca wystawa o Wołyniu 05.04.05, 00:05
        jjestal: "[...Oczywiście, zapewne Pan nie wierzy, że Polacy mogli uczynić
        krzywdę jakiemuś Ukraińcowi. Wszystkie doniesienia na ten temat uważa Pan za
        ukraińskie kłamstwa [...]".

        eres: Polacy nie tylko mogli czynić, ale dopuszczali się tych samych
        okrucieństw.
        O zbrodniach i o drastycznych szczegółach okrucieństw dokonanych na Polakach
        przez UPA są tomy, że wspomnę choćby o niedawno wydanym, grubym, dwutomowym
        zbiorze tych opisów i zdjęć zebranych przez historyków p.p. Siemaszków. Podobne
        opisy zbrodni dokonanych przez Polaków na Ukraińcach trudno uświadczyć w
        polskich publikacjach. Nasze publikacje ograniczają się co najwyżej do suchych
        faktów. Ale i większość nawet tych faktów znamy dopiero od niewielu lat.
        Mniemam, że nawet one nie są zbyt wielu Polakom znane.
        Z literatury historiograficznej można się natomiast dowiedzieć o pogromach
        dokonanych
        na Ukraińcach na Chełmszczyźnie, czy o polskich tzw. akcjach odwetowych w
        latach 40. minionego stulecia.
        W opisach naszych historyków nieczęsto można znaleźć jakieś ślady ich trudu
        policzenia
        ofiar ukraińskich (z reguły niewinnych kobiet i dzieci), choćby tych z okresu
        osławionych akcji pacyfikacyjnych dokonywanych przez wojska gen. Hallera, czy
        tak zwanej polonizacji i brutalnego nawracania przez wojsko na rzymski
        katolicyzm Ukraińców Chełmszczyzny (1936 – 1938 r.). Owych nieszczęsnych akcji
        przypominających hitlerowską germanizację Wielkopolski z lat niemieckiej
        okupacji (hitlerowskie czystki etniczne w Warthegau). O akcji tej pisze
        historyk T.A. Olszański: „Był to akt zbrodniczej wręcz głupoty, nawet z punktu
        widzenia polskiej racji stanu. Oto w przededniu wojny, z którą władze te miały
        obowiązek się liczyć, rozpoczęto przymusowe nawracanie na katolicyzm
        prawosławnych mieszkańców Chełmszczyzny, uważając ich za zruszczonych Polaków.
        W toku tej akcji wojsko niszczyło cerkwie i kaplice prawosławne i wysiedlało
        duchownych prawosławnych. [...] Do końca 1938 roku, kiedy to akcję wstrzymano,
        zniszczono w ten sposób 180 cerkwi, w tym 20 zbudowanych po I. wojnie światowej
        z zezwoleniem władz, 10 kaplic i 26 domów modlitwy. 4 cerkwie i 4 kaplice
        odebrano prawosławnym [...]. Akcja ta, prowadzona na terenach, gdzie dotychczas
        nie było większych napięć w stosunkach narodowościowych, a w toku której wojsko
        niejednokrotnie łamało siłą opór parafian, co pociągało za sobą ofiary
        śmiertelne, przysporzyła Polsce i Polakom nowych rzesz nieprzejednanych wrogów,
        a dla ludności Chełmszczyzny i Wołynia stała się podstawowym doświadczeniem,
        kształtującym w następnym okresie ich stosunek do Polaków”.
        W maju 1943 r. Polacy rzucili brzemienne w krwawe skutki hasło „odpłaty za
        Wołyń”, okrucieństwo obu stron przestało się różnić. W marcu 1944 r. nastąpiła
        kolejna ofensywa polska przeciw UPA skoordynowana z działaniami walczącej pod
        Włodzimierzem Wołyńskim w ramach „Burzy” 27 DP AK. W toku tej akcji spalono
        kilkadziesiąt ukraińskich wsi, a w Sahryniu wymordowano całą ukraińską ludność –
        500 czy nawet 800 osób.
        Wincenty Romanowski pisze ("ZWZ-AK na Wołyniu 1939-1944"): "Na rzezie, rozboje
        i rabunki odpowiadano zbrojnymi odwetami, zabijaniem, rekwizycjami, rabunkami.
        Zabijanie poczytywano za cnotę. Młodzieńcy, którzy potracili całe rodziny,
        rylcami na kolbach karabinów rejestrowali swe ofiary. Ludzka sprawiedliwość
        schodziła na skraj zwierzęcej zemsty. [...] W walkach z UPA w zasadzie jeńców
        nie brano. Nie oszczędzano również mężczyzn schwytanych bez broni. Założenia i
        rozkazy dowódców niejednokrotnie łamała żądza zemsty i odwetu podkomendnych."
        Na rozkaz lwowskiego Kedywu AK jednostki AK dokonały w dniach 15-22 marca 1944
        r. rajdu pacyfikacyjnego we wsiach Chlebowicze, Czerpin i Łopuszna, w czasie
        którego zabito 130 ukraińskich mieszkańców; we wsi Chlebowicze były także
        ofiary wśród ludności polskiej.
        G. Motyka i R. Wnuk piszą ("Pany i rezuny"): "[...] Walki na Zamojszczyźnie
        miały niezwykle krwawy charakter. 10. marca 1944 r. polskie oddziały
        partyzanckie, próbując ubiec akcje UPA, rozpoczęły ofensywę, podczas której
        spaliły kilkanaście ukraińskich wsi, między innymi: Sahryń, Szychowice, Łasków,
        Bereść, zabijając w nich ponad 1000 Ukraińców, w większości cywilów."
        Odrębny rozdział to akcja „Wisła”. O polskim terrorze pisali Szota i Szcześniak
        w swojej monografii „Droga do nikąd” (ograniczona liczba wydanych egzemplarzy
        tej książki trafiła wyłącznie do wybranych bibliotek, m.in. do komitetów
        wojewódzkich PZPR), gdzie autorzy wymieniają napady na ukraińskie wsie
        Piskorowice, Pawłokomę i Wierzchowiny. W. Nowacki pisze wprost (w „Z walk
        przeciw zbrojnemu podziemiu 1944-47”; 1966 r.) o okrucieństwie wojsk LWP, o
        stosowaniu zasady zbiorowej odpowiedzialności, o tym, że wojska kierowały się
        przeciw wsiom, a nie przeciw partyzantce. Jak pisze autor, w omawianym okresie
        w woj. rzeszowskim „zabito 1000 osób z oddziałów UPA i ludności cywilnej, przy
        stratach własnych 18 zabitych”. Historyk T.A.Olszański pisze: „Szczytowe
        rozmiary osiągnął terror antyukraiński w 1945 r.. W marcu tego roku Wojska
        Wewnętrzne zamordowały ok. 540 mieszkańców Starego Lublińca, a w kwietniu – 400
        mieszkańców Gorajca, w marcu samoobrony chłopskie z udziałem jakiegoś oddziału
        leśnego wymordowały ok. 300 Ukraińców w Pawłokomie, a oddział NSZ – 400
        skoncentrowanych już do wysiedlenia Ukraińców w Piskorowicach. Inny oddział NSZ
        dokonał w czerwcu 45 r. napadu na Wierzchowiny, mordując ok. 200 osób, w tym 65
        dzieci. Liczne były też wypadki mordowania księży greckokatolickich i
        prawosławnych, zazwyczaj wraz z ich rodzinami. Zginęło ich łącznie ponad 30.
        Wedle danych UBP tylko od marca do czerwca 1945 r. z rąk polskich formacji
        podziemnych zginęło przeszło 1500 Ukraińców”.
        Czystki etniczne to tylko OUN-UPA?
        Otóż nie tylko! Czystki etniczne planowali także polscy nacjonaliści. Nad
        planami takimi pracowano (w czasie okupacji hitlerowskiej) w Oddziale
        Operacyjnym sztabu Związku Jaszczurczego (później przeformowanego w Narodowe
        Siły Zbrojne). Mając na względzie swoje zainteresowania na zachodzie Związek
        Jaszczurczy przywiązywał szczególną wagę do organizowania okręgów pomorskiego,
        łódzkiego i śląskiego. Jednocześnie Oddział Operacyjny sztabu ZJ opracowywał
        zajęcie ziem po Odrę i Nysę z chwilą załamania się Niemiec hitlerowskich.
        Okręgi zachodnie ZJ miały „z chwilą cofania się Niemców wyniszczyć wszystkie
        pozostałości poniemieckie, czym spowodować masowy i paniczny odpływ ludności
        niemieckiej na zachód”. A więc skąd my to znamy?

        • volgamac Niech żyje przyjaźń polsko-ukraińska! 05.04.05, 13:43

          genocide007.webpark.pl/1024x768/rys1b.JPG
          Zdjecie ze zbiorow dr Aleksandra Kormana z wyjasnieniem: LOBOZOWA (?), pow.
          Tarnopol, jesien 1943 lub 1944 roku. Terrorysci OUN-UPA dokonali okrutnego
          mordu na polskich dzieciach. W alei starych drzew, do kazdego drzewa przybijali
          wokol male dzieci, tworzac tzw. "wianuszki" Aleje te na rozwieszonym
          transparencie nazwali "droga do samostijnej Ukrainy". Na zdjeciu jedno z drzew,
          na ktorym przybito czworo malych dzieci. Zdjecie to publikuje J. Wegierski,
          informujac, ze pochodzi ono ze zbioru M. Domiszewskiego.

          -------------
          - „…Historia historią, ale ile jeszcze będziemy drażnić się nawzajem z
          Ukrainą?!?!?
          Cofnąć tego wszystkiego się nie da. Każda strona ma swoje racje, które nie
          doprowadzą do jednoznacznego porozumienia, więc, po co taka wystawa? Przecież
          można całą tą tragedię przedstawić w bardziej wyważony sposób…”
    • eres2 W UPA nie tylko sami Ukraińcy 05.04.05, 21:11
      Ukraiński historyk Wołodymyr Chanas: "Ukraińska Powstańcza Armia była
      wielonarodowościowa. Dla przykładu był w tej formacji jeden 200-osobowy oddział
      azerski; w UPA byli Gruzini, Tatarzy, a nawet Rosjanie. Niemiec Kernkopf
      dowodził sotnią UPA, która działała na terenie powiatu kostopolskiego."
      Historyk ów dodał równocześnie: "Koniecznie należy wyzbyć się naleciałości
      ideologicznych, narzuconych przez komunistów a dotyczących tak zwanej
      współpracy UPA z hitlerowcami. Takiej współpracy nie było. Podam taki przykład:
      hitlerowski generał von dem Bach-Zelewski otrzymał zadanie zniszczenia UPA-
      Północ. W trwającej trzy miesiące walce wzięło udział trzydzieści tysięcy
      hitlerowców z samolotami, czołgami i innym sprzętem. Podczas tej operacji
      zginęło 1247 żołnierzy UPA i blisko 3 tys. hitlerowców. Czy można tu widzieć
      sojusz UPA z hitlerowcami?"
    • stranger.pl Sprawa dywizji SS-Galizien-ukraińskich zbrodniarzy 05.04.05, 21:23
      SS-Galizien - esesmańska dywizja policyjna, utworzonej na Kresach wschodnich w
      1943 roku, w której wiernie służyli Hitlerowi nacjonaliści ukraińscy. Dywizja
      powstała w wyniku usilnych starań nacjonalistów ukraińskich spod znaku
      Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Utworzenie tej dywizji stanowi niezbity
      dowód ścisłej współpracy nacjonalistów ukraińskich z hitlerowskimi Niemcami,
      której obecnie usiłują zaprzeczać. Zbrodniarze z tej dywizji, zapisali się
      bardzo krwawo w swojej działalności uczestnicząc w karnych ekspedycjach i
      mordując bezbronnych Polaków na Kresach, z których najbardziej znana jest
      pacyfikacja Huty Pieniackiej, podczas której wymordowano w bestialski sposób
      ponad osiemset osób - kobiet, starców i dzieci. Za swoje zbrodnie, na skutek
      nieudolności polskich władz, nie ponieśli żadnej kary, m.in. dlatego, że po
      wojnie znaleźli schronienie na Zachodzie - w Kanadzie i Wielkiej Brytanii.
      Niedawno dokumentalny film emitowany w telewizji angielskiej, przypomniał
      działalność tych hitlerowskich zbrodniarzy, dopuszczających się zbrodni
      ludobójstwa.


      Decyzja władz niemieckich o utworzeniu 14 SS-Freiwilligen Grenadier
      Division "Galizien" (14 Ochotnicza Strzelecka(grenadierska) Dywizja
      SS "Galicja") została podana do publicznej wiadomości w dniu 28 kwietnia 1943
      roku przez gubernatora dystryktu galicyjskiego Generalnej Guberni SS-
      Brigadefuhrera dr Otto Wachtera. Nabór do dywizji spośród ludności ukraińskiej
      był w zasadzie dobrowolny , do 2 czerwca w Biurze Werbunkowym znalazło się 82
      000 zgłoszeń, z których przyjęto 53 000 ochotników. Do dywizji tej zgłaszali
      wschodniomałopolscy Rusini i Ukraińcy, przede wszystkim członkowie Organizacji
      Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i ich sympatycy. Było wsród nich także sporo
      byłych strażników z hitlerowskich obozów koncentracyjnych

      www.kki.pl/piojar/polemiki/rubiez/ss/ss.html
      www.naszawitryna.pl/ksiazki_118.html
    • eres2 O udzielaniu pomocy Polakom przez Ukraińców 06.04.05, 00:34
      G. Motyka i R. Wnuk piszą ("Pany i rezuny"): "[...] Nie można nie wspomnieć o
      tych Ukraińcach, którzy ratowali Polakom życie. Wzmianki o nich możemy znaleźć
      w wielu relacjach i opracowaniach. Niestety, nie są podjęte badania w celu
      ustalenia liczby oraz nazwisk tych osób. Niejeden z nich taką postawę
      przypłacił życiem. Bezwzględne akcje SB [eres: Służba Bezpeky OUN] dotknęły
      także tych Ukraińców, którzy byli katolikami obrządku rzymskiego. Na Wołyniu
      zabijano, jako zbyt niepewnych, również tych Ukraińców, którzy w latach
      trzydziestych polskie władze zmusiły do zmiany wyznania."
    • eres2 O udzielaniu pomocy UPA przez Polaków 06.04.05, 00:35
      Na II polsko-ukraińskim seminarium ("Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1918-
      47") historyk Wołodymyr Chanas w swoim referacie powiedział: "W sprawie pomocy
      udzielanej przez Polaków oddziałom Ukraińskiej Powstańczej Armii. Na ten temat
      są bardzo interesujące materiały. Niestety, to zagadnienie również zostało
      słabo zbadane. Polacy z Chełmszczyzny oraz Zamojszczyzny byli sądzeni za to, że
      pomagali UPA. Są dokumenty, które to potwierdzają."
      • volgamac Nic nie może zniszczyć przyjaźń polsko-ukraińską! 06.04.05, 11:33
        *
        genocide007.webpark.pl/1024x768/rys1b.JPG
        Zdjecie ze zbiorow dr Aleksandra Kormana z wyjasnieniem: LOBOZOWA (?), pow.
        Tarnopol, jesien 1943 lub 1944 roku. Terrorysci OUN-UPA dokonali okrutnego
        mordu na polskich dzieciach. W alei starych drzew, do kazdego drzewa przybijali
        wokol male dzieci, tworzac tzw. "wianuszki" Aleje te na rozwieszonym
        transparencie nazwali "droga do samostijnej Ukrainy". Na zdjeciu jedno z drzew,
        na ktorym przybito czworo malych dzieci. Zdjecie to publikuje J. Wegierski,
        informujac, ze pochodzi ono ze zbioru M. Domiszewskiego.

        - -“…Historia historią, ale ile jeszcze będziemy drażnić się
        nawzajem z Ukrainą?!?!?
        Cofnąć tego wszystkiego się nie da. Każda strona ma swoje racje, które nie
        doprowadzą do jednoznacznego porozumienia, więc, po co taka wystawa? Przecież
        można całą tą tragedię przedstawić w bardziej wyważony sposób…”

        --------------------------------------------------------------------------------

        *
        genocide007.webpark.pl/1024x768/rys2b.JPG
        Zdjęcie ze zbiorów dr Aleksandra Kormana z wyjaśnieniem: Pomordowani
        mieszkańcy wsi Połowce obok miasteczka Jagielnica, pow. Czortków. W nocy na 16
        stycznia 1944 r. uprowadzeni przez terrorystów-banderowców, znalezione w lesie.
        Stwierdzono urzędowo, że ofiary były rozebrane, torturowane, twarze ofiar
        zmasakrowane przez obcięcie uszu, nosów rozcięcie szyi, wydłubanie oczu,
        duszenie za pomocą sznurów. Na zdjęciu ciała 26 zamordowanych Polaków,
        mieszkańców wsi Połowce.
        - “…Dzisiaj Polacy kochają Ukraińców a Ukraińcy kochają Polaków. Nie warto
        zwracać
        uwagi na tych kilka szmat, które gdzieś tam w głębi jakiejś swojej mrocznej
        galerii "sztuki" żyją nienawiścią. Zdechną ścierwa i będą się smażyć w Piekle,
        w żaden sposób nie mogąc przeszkodzić rozkwitającej przyjaźni naszych narodów
        tak ciężko doświadczonych przez historię…”


        --------------------------------------------------------------------------------


        *
        genocide007.webpark.pl/1024x768/rys7b.JPG
        Pogrzeb w mieście Berezne (gm. Berezne, pow. Kostopol) zamordowanych 4 stycznia
        1942 r. przez nacjonalistów ukraińskich mieszkańców kolonii Zalesie (gm.
        Berezne). Ofiarami byli: sparalizowane małżeństwo Felicjan i Anna Żarczyńscy,
        ich syn Antonii z żoną Natalią i Tadeusz Donizo. Zdjęcia dzięki uprzejmości p.
        Mirosława Żarczyńskiehgo. Fotografia z książki Ewy i Władysława Siemaszków
        pt. "Ludobójstwo" tom 2, str.
        1294.

        „…Rosjanie zawsze usiłowali skłócić Polaków z Ukraińcami i nadal to robią, bo
        wciąż nie pogodzili się z upadkiem imperium. Na szczęście okazało się, że w
        dzisiejszych czasach już nikt się na tę propagandę nie daje nabierać.
        Pomarańczowa rewolucja pokazała, że nasze dumne narody czują do siebie wielką
        przyjaźń - zwykli prości ludzie doznali tylu wzruszeń i wyrazów wdzięczności,
        że nic już nas nie skłóci. Komuchy i rusofile! Odpuśćcie sobie, bo jesteście
        bez szans”.

        --------------------------------------------------------------------------------


        *
        genocide007.webpark.pl/1024x768/rys9b.JPG
        Zwłoki zamordowanych Polaków w Lipikach złożone do wspólnej mogiły 182 ofiar.
        Po prawej stronie widoczna ściana wykopu- mogiły. Fot. Sarnowski. Fotografia z
        książki Ewy i Władysława Siemaszków pt. "Ludobójstwo" tom 2, str. 1294.
        -“…Toż to propagandowe bzdury… Obrazy malował jakiś sadysta, który teraz
        wstydzi się do tego przyznać a jak można przeczytać publikacje towarzyszące
        wystawie odbiegają od prawdy historycznej. To akcja propagandowa wykorzystująca
        słabe umysły do podsycania nienawiści między naszymi narodami...”



        --------------------------------------------------------------------------------


        *
        genocide007.webpark.pl/1024x768/rys8b.JPG
        Fot. 8. Kolonia Lipniki (gm. Berezne, vpow. Kostopol). Zwłoki zamordowanych
        Polaków podczas napadu UPA na kolonię 26 marca 1943 r. Fot. Sarnowski.Zdjęcia
        dzięki uprzejmości p. Henryka Słowińskiego. Fotografia z książki Ewy i
        Władysława Siemaszków pt. "Ludobójstwo" tom 2, str. 1294.
        - „…Taka wystawa może tylko zaszkodzić stosunkom polskoukrainskim. Bestialstwo
        występowało po obu stronach...”

        --------------------------------------------------------------------------------


        *
        genocide007.webpark.pl/1024x768/rys6b.JPG

        Zwłoki zamordowanych Polaków w Lipnikach podczas napadu UPA na kolonię. Fot.
        Sarnowski. Fotografia z książki Ewy i Władysława Siemaszków pt. "Ludobójstwo"
        tom 2, str. 1294

        -“…Przyjaź Polski i Ukrainy doprowadzi te kraje do potęgi,której bać się będą
        wszyscy.Zostawmy więc spory zapomnieniu...”

        --------------------------------------------------------------------------------


        *
        genocide007.webpark.pl/1024x768/rys5b.JPG
        Fot. 9. Zwłoki zamordowanych Polaków w Lipnikach podczas napadu UPA na kolonię.
        Fot. Sarnowski. Fotografia z książki Ewy i Władysława Siemaszków
        pt. "Ludobójstwo" tom 2, str. 1294.

        - „…To chora wyobrażnia człowieka który zapewne wie ,że Polacy tez swięci nie
        byl na Ukrainie…”

        -“…Nie ma co wracać do przeszłości, trzeba żyć teraźniejszością...”

        - „…Ciekawe komu zależy żeby znowu skłócić Polaków z Ukraińcami? No komu…?”

        - „…To prowokacja. Ciekawe, komu zależy na ochłodzeniu stosunków polsko-
        ukraińskich...”

        - „…Komu to na rękę ? Ciekawe, kto to finansował ? ...”

        - „… To była wojna podjazdowa .i Polacy robili Ukraińcom rzeczy podobne, oko za
        oko, jak każe księga...”

        -“… Sami nie jesteśmy lepsi!!!!!!!!...”

        -“… Antypolskie programy w litewskiej telewizji anonimowych reżyserów. Wystawa
        anonimowego "artysty" przedstawiające bestialstwo Ukraińców. I wszystko to w
        przeciągu kilku miesięcy, w okresie gdy byłe republiki radzieckie wyrywają się
        spod wpływów Rosjii. Nie chciałbym nic sugerować, ale komu zależałoby na jak
        najgorszych stosunkach między państwami Europy środkowo - wschodniej????? ...”


        --------------------------------------------------------------------------------

        “…W katalogu do wystawy Młotkowski pisze o
        "PÓŁTORA MILIONA OFIAR LUDNOŚCI CYWILNEJ, W TYM PIĘĆSET TYSIĘCY DZIECI".
        Przypomniane są hasła TYPU "RŻNIJ LACHA", "LACHOM ŚMIERĆ"
        i opisy sypania przez Ukraińców rytualnych kopców, po poświęceniu których
        wyrzynano w pień okolicznych Polaków.
        -“…Każdy z obrazów podpisano dosłownym cytatem ze zbioru
        400 TORTUR STOSOWANYCH PRZEZ UPA,
        jakie zgromadził zmarły w zeszłym roku dr Aleksander Korman z Wrocławia…”

        -“…czemu zawyża się liczbę ofiar? organizatorzy tej wystawy podawali 1,5 mln
        Polaków, w tym 0,5 mln dzieci. czy 100 tysięcy, które naprawdę zginęło to za
        mało???
        “…czemu podajesz listę 136 metod tortur, gdy większość z nich się powtarza?
        (Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czaszkę głowy i Zadawanie ciosu obuchem
        siekiery w czoło, Wyłupywanie jednego oka i Wybieranie dwoje oczu, Obcinanie
        jednego ucha i Obrzynanie obydwu uszu - to tylko przykłady z poczatku tej
        listy). czy gdyby było ich 50 zmieniło by
        • volgamac Re: Nic nie może zniszczyć przyjaźń polsko-ukraiń 06.04.05, 11:36

          “…W katalogu do wystawy Młotkowski pisze o
          "PÓŁTORA MILIONA OFIAR LUDNOŚCI CYWILNEJ, W TYM PIĘĆSET TYSIĘCY DZIECI".
          Przypomniane są hasła TYPU "RŻNIJ LACHA", "LACHOM ŚMIERĆ"
          i opisy sypania przez Ukraińców rytualnych kopców, po poświęceniu których
          wyrzynano w pień okolicznych Polaków.
          -“…Każdy z obrazów podpisano dosłownym cytatem ze zbioru
          400 TORTUR STOSOWANYCH PRZEZ UPA,
          jakie zgromadził zmarły w zeszłym roku dr Aleksander Korman z Wrocławia…”

          -“…czemu zawyża się liczbę ofiar? organizatorzy tej wystawy podawali 1,5 mln
          Polaków, w tym 0,5 mln dzieci. czy 100 tysięcy, które naprawdę zginęło to za
          mało???
          “…czemu podajesz listę 136 metod tortur, gdy większość z nich się powtarza?
          (Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czaszkę głowy i Zadawanie ciosu obuchem
          siekiery w czoło, Wyłupywanie jednego oka i Wybieranie dwoje oczu, Obcinanie
          jednego ucha i Obrzynanie obydwu uszu - to tylko przykłady z poczatku tej
          listy). czy gdyby było ich 50 zmieniło by to postrzeganie tej zbrodni?
          skąd ta "gigantomania pamięci"???

          *
          --------------------------------------------------------------------------------
          --------------------------------------------------------------------------------

          Czytając to wszystko odczuwam jako Rosjanin pewną zazdrość z tego powodu ze
          naprawdę nic nie może zniszczyć przyjaźń polsko- ukraińską! Ani Rosja, ani
          prowokacje FSB, ani prawdziwe, okrutne ludobójstwo popełnione przez Ukraińców
          na Polakach, ale przecież to kilkadziesiąt Katyniów!, poziomu okrucieństwa tez
          nie da się porównać – kombatanci których się bano i dla tego traktowano
          poważnie w Katyniu (już przeprosił za te wydarzenia Jelcyn) i “wianuszki” z
          małych dzieci przybitych do drzew na Wolyniu !!!

          No cóż, w gruncie rzeczy przyjaźń między narodami to jest zawsze dobrze, ale ja
          teraz jestem już absolutnie pewny ze sympatia Polaków do Ukraińców oraz ogromna
          nienawiść do Rosjan w Polsce jest o charakterze irracjonalnym i nie ma nic
          wspólnego ani z zasadami logiki formalnej ani ze zwykłym zdrowym rozsądkiem.
          Opiera się przede wszystkim na poprawności politycznej, chwilowej korzyści
          geopolitycznej oraz zwykłej propagandzie, (bo według badan społecznych niechęć
          Polaków do Rosjan wzrasta co rok).
          • tkuprian Irracjonalne mówisz? 06.04.05, 12:43
            Zbrodnie komunistyczne na Polakach nie ograniczją się do Katynia. Taka wywózka
            z zimy 1939/40 objęła ponad pół miliona osób. Ilu nie wróciło? Może Wołyń to
            przy tym nie pikuś, ale na pewno było tam mniej ofiar. Powiesz mi, że Ukraina
            też tworzyła wtedy zbrodnicze komunistyczne państwo. To fakt, przy czym nasza
            sympatia do Ukrainy rośnie wraz z ich dążeniami pro demokratycznymi, pro
            zachodnimi. Nasza nienawiść do Rosjan, jest zaś wprost proporcjonana, do
            sympatii jaką w sondażach deklarują dla jednego z największych morderców XX
            wieku. Koba, ma z pewnością miejsce w pierwszej trójce, i ponad 50% poparcia w
            sondażu przeprowadzonym na terenie Rosji.

            Tak przy okazji odsłonili już ten jego pomnik?
            • naf-naf Re: Irracjonalne mówisz? 06.04.05, 22:46
              Ja bym ujal to troche inaczej: " Nasza nienawisc do Rosjan jest wprost proporcjonalna naszej przyjazni do Ukraincow, i jest uwarunkowana nienawiscia Ukraincow do Rosjan". Lecz to ostatnie przeciez wcale nie jest gwarantowane!
              To tzreba bedzie dopracowac...







Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka