Terri Schiavo nie żyje

31.03.05, 17:07
I niech jej ziemia lekka bedzie (...). Rozumiem doskonale desperacje jej
rodzicow, ktorym serdecznie wspolczuje.
    • kecawy Re: Terri Schiavo nie żyje 31.03.05, 17:23
      OJCZE NASZ..

      kecaw
    • brenya Re: Terri Schiavo nie żyje 31.03.05, 17:26
      Dzielna dziewczyna :(
    • i-love-2-bike barbarzyncy z USA 31.03.05, 18:14
      aquam napisał:

      > I niech jej ziemia lekka bedzie (...). Rozumiem doskonale desperacje jej
      > rodzicow, ktorym serdecznie wspolczuje.

      poniewaz nie chce zakladac nowego watku,ale do jakiego stopnia upodlenia doszlo
      prawo USA chroniace bydlaka,czyli bylego meza Terry.Otoz do ostatniego momentu
      kontorlowal nie tylko sprawe odciecia jej od pozywienia,ale takze kto ma prawo
      ja odwiedzac i byc przy niej jak umiera. jej najblizasza rodzina czyli siostra i
      brat nie mieli do tego prawa.

      The Schindlers and their other two children earlier requested permission to be
      with Schiavo during her last moments at a hospice in Pinellas Park, Florida.
      Police barred them from being with her, O'Donnell said.

      O'Donnell, one of the family's spiritual advisers, said Schiavo's family was
      "begging to be at her bedside...but are being denied."

      Michael Schiavo, Terri's husband and guardian, controlled who could visit her
      and when.
      • v.c Re: barbarzyncy z USA 31.03.05, 18:20
        I tak powinnno byc ze maz czy zona decyduje!
        • i-love-2-bike Re: barbarzyncy z USA 31.03.05, 18:22
          v.c napisał:

          > I tak powinnno byc ze maz czy zona decyduje!

          decyduje o czym? malzenstwo to nie wiezienie,nie w tym kraju. chyba na glowe
          upadles jesli sadzisz,ze jak twoje dziecko umiera to nie masz prawa byc przy nim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja