Rozejm między klubami .. przeczytajcie to.. prosze

05.04.05, 18:19
Czy to nie piękne... ?

Kibice, mam nadzieję, zrozumieli po śmierci Jana Pawła II, że jest to
rywalizacja czysto sportowa ..

Po co te awantury, komu to potrzebne ? Po co co rusz słuchać w Wiadomościach,
Faktach, czy innych programach informacyjnych o burdach na stadionach, o
nienawiści, jaką obdarowywali się kibice ..

Komu potrzebne sińce na twarzach, bluzgi na kibiców drużyny przeciwnej ??

Komu potrzebne kłótnie i bijatyki między klubami z tych samych miast ??

Przecież zobaczcie sami, Warszawa i Kraków są to jak dwie stolice Polski,
jedna oficjalnie, druga zawsze była w sercach jakby centrum Polski, zwlaszcza
jeśli chodzi o stronę duchową .. To w Krakowie często Papież Jan Paweł Wielki
przekazywał nam mądrość, rozsądek, pojednanie, sport jako aktywny i
kształtujący człowieka tryb życia ..

Skoro sam Papież, jak to się mówi i jak to pięknie brzmi, był Papieżem
Sportu, i głosił, żeby sport kształtowal NAS jako sportowców, trenerów,
kibiców i innych związanych ze sportem lub interesujących się nim w dużym
stopniu, to zróbmy to .. Niech zobaczy, teraz juz nie na Ziemii, ale w
Niebie, że jego słowa nie poszły na marne .. i proszę Was:

POJEDNAJMY SIĘ WSZYSCY DLA PAPIEŻA

Niech to bedzię początek wspaniałej polskiej publiczności .. Która
przychodząc na stadiony kibicuje swojej drużynie, ale w czysto sportowy i
kulturalny sposób ..

I Niech to nie będzie krótkotrwałe .. bo naprawdę zawiedlibysmy tym naszego
wspaniałego Mistrza, jakim byl Papież Jan Paweł Wielki...

Dzięki Wam wszystkim, kibice , za to, w jak piękny, kulturalny sposób, z
pełna refleksją i zadumą pogodziliście się .. Wielkie Szczęść Boże !!

Podpisuję się pełnym imieniem i nazwiskiem ..

Piotr Wojciechowski
Szczecin
    • ziutek75 Re: Rozejm między klubami .. przeczytajcie to.. p 05.04.05, 19:08
      > Czy to nie piękne... ?

      Piekne, ale (jak caly katolicyzm) obludnie i nietrwale...
      • wild Re: Rozejm między klubami .. przeczytajcie to.. p 05.04.05, 19:10
        więc co im proponujesz jako nieobłudny i trwały? :))
      • pietia_w Co jest obludne i nietrwale w katolicyzmie ?? 07.04.05, 00:43
        Obludne - nie zgadzam sie z tym w zadnym stopniu...

        Nietrwale - a dlaczego? To tylko zalezy od nas, tez od Ciebie .. jesli w piekny
        sposob potrafimy sie zjednoczyc, tzn. ze potrafimy sie takze zjednoczyc na
        trwaly okres, tylko czy wszyscy tego tak beda chcieci jak np. moja skromna
        osoba ..

        Niestety, twoja odpowiedz jest troche pesymistyczna, no ale moze i Ciebie ten
        czas refleksji i zadumy w koncu w jakis sposob uksztaltuje i zmieni Twoje
        zdanie .. badz co badz przykre ..

        • felixx Re: Co jest obludne i nietrwale w katolicyzmie ?? 07.04.05, 01:15
          wszystko!!
          zaczyna sie na pazernosci ksiezy ktorzy wciskajac ciemnote glownie biednym i
          potrzebujacym,ze jesli nie na tym ziemskim padole to gdzies tam w niebie
          wreszcie beda zyli jak ludzie ,wyciskaja reszki pieniedzy - bez zadnych
          skrupulow moralnych.

          Do kosciola w Polsce sie "idzie" ,podobnie jak za PRLu "szlo" sie do pracy.

          Kiedy juz sie jest w tym kosciele to trudno odroznic,czy aktualnie jest
          pogrzeb,wesele czy chrzciny - nastroj jest zawsze monotonny i ponury.

          Ilu Polakow zna Nowy Testament?? podstawe naszej wiary 5%,10% nie wiecej
          wiec zdecydowana wiekszosc nie wie dlaczego i do kogo sie modli-robi to bo
          ksiadz tak powiedzial.
          itd. itd.
          • pietia_w Re: Co jest obludne i nietrwale w katolicyzmie ?? 07.04.05, 03:00
            > wszystko!!
            > zaczyna sie na pazernosci ksiezy ktorzy wciskajac ciemnote glownie biednym i
            > potrzebujacym,ze jesli nie na tym ziemskim padole to gdzies tam w niebie
            > wreszcie beda zyli jak ludzie ,wyciskaja reszki pieniedzy - bez zadnych
            > skrupulow moralnych.

            Nie przesadzaj. Kiedy? Przeciez jesli ktos chce, to wrzuca cos na tace, jesli
            nie chce, to nie wrzuca .. Nie ma przymusu. Po za tym ksiadz to tez czlowiek
            jak kazdy inny, nie wrzucaj wszystkich do jednego worka .. A co do wyciskania
            pieniedzy ? To nie Kosciol i ksieza, tylko bardziej nasz polski rzad i nasze
            podatki ..

            > Do kosciola w Polsce sie "idzie" ,podobnie jak za PRLu "szlo" sie do pracy.

            Nikt Ci nie kaze chodzic do Kosciola. Po za tym nie zgadzam sie z twoim
            zdaniem. Uwazam, ze ten kto wierzy w Boga, chodzi do Kosciola, zeby sie
            pomodlic, a nie udawac ze sie modli.. i nie zwraca uwage na to jaki ksiadz
            prowadzi msze, co przekazuje itp. Oczywiscie sa ludzie, ktorzy chodza do
            Kosciola dla samego kaprysu, przymusu lub obowiazku, a nie widza w tym zadnego
            sensu .. no ale nie wszyscy...

            > Kiedy juz sie jest w tym kosciele to trudno odroznic,czy aktualnie jest
            > pogrzeb,wesele czy chrzciny - nastroj jest zawsze monotonny i ponury.

            To niestety prawda.

            > Ilu Polakow zna Nowy Testament?? podstawe naszej wiary 5%,10% nie wiecej
            > wiec zdecydowana wiekszosc nie wie dlaczego i do kogo sie modli-robi to bo
            > ksiadz tak powiedzial.
            > itd. itd.

            Nie prawda. Tak jak pisalem wczesniej, kazdy kto rozumie i wierzy w istote
            chrzescijanstwa modli sie na swoj sposob. Modlitwa moze byc przerozna. I wcale
            nie jest powiedziane, ze modlitwa jest tylko taka, ktora mamy na mszy w
            Kosciele.


            • y.y Re: Co jest obludne i nietrwale w katolicyzmie ?? 07.04.05, 03:32
              A jednak pietia, trochę tak jest. Ludzie mieszkający w miastach mają nieco inna
              perspektywę, ale w tysiącach wiosek i wioseczek w Polsce pleban rządzi życiem.
              Wiesz jaka tam panuje świaodmość? taka, że najistotniejsze jest 'co ludzie
              powiedzą". A ludzie na pewno powiedzą, jak ktoś nie będzie chodził do kościoła.
              A ksiądz niewiernemu slubu nie da na przykład, bo we wsi 20 domów i wszyscy
              wszystkich znają. Taka jest rzeczywistośc i daj Boże ludziom mądrego i
              przyjaznego wikarego. Ale nie zawsze tak jest. Oczywiście, generalizować nie
              wolno i masz rację, do wairy nikogo nikt zmusić nie może. Sam Ojciec Święty tak
              mówił, co więcej, mówił, że każdy ma prawo i wierzyć w co chce i nawet wiarę
              zmienić i to nie jest grzech. Ale każdy kij ma dwa końce. Z jednej, należy być
              wiernym w sercu, a nie na pokaz. Ale z drugiej różowo posługa księży nie zawsze
              wygląda. Co więcej, ludzie wyrabiają sobie pogląd na podstawie jednego zlego
              uczynku, a nie na podstawie 100 dobrych. Wystarczy jeden prałat Jankowski czy
              jeden Ojciec Dyrektor, by cały Kościół cierpiał za zakały w swym stadzie. Za to
              nie wystarczy 100 księdzów Nowaków, pokornych, skromnych i uczciwych, bo
              przecież i tacy są. Ludzie będą widzieć jankowskich i rydzyków czy patezów
              kościoła, według takich miar oceniać.
              • pietia_w Dlatego trzeba sie jednoczyc i zmieniac ... 07.04.05, 15:57
                > A jednak pietia, trochę tak jest. Ludzie mieszkający w miastach mają nieco
                inna
                >
                > perspektywę, ale w tysiącach wiosek i wioseczek w Polsce pleban rządzi
                życiem.
                > Wiesz jaka tam panuje świaodmość? taka, że najistotniejsze jest 'co ludzie
                > powiedzą". A ludzie na pewno powiedzą, jak ktoś nie będzie chodził do
                kościoła.

                No wlasnie.. Dlatego uwazam, ze ludzie mieszkajacy na wsi i plebani powinni
                zrozumiec po smierci Jana Pawła II ze tak nie mozna ... Nikt nikogo nie moze na
                sile zmuszac do Kosciola .. Niech cala wies zobaczy na to co sie teraz dzieje
                po smierci Jana Pawła II - sami, bez przymuszenia, ludzie roznej wiary i
                roznych grup spolecznych, potrafia w piekny, oddany sposob pelen zadumy i
                refleksji oddac ostatni hold naszego Wielkiemu Rodakowi. Czy to nie jest jakas
                wskazowka do lepszego jutra ? Jest i my, Polacy, zwlaszcza Ci ze wsi,
                powinnismy szybko to zrozumiec i przestan jetrzyc, narzekac, obgadywac sie .. a
                kochac, jednoczyc, podawac sobie rece, pomagac nawzajem, rozumiec sie, skonczyc
                z ta nienawiscia, zawiscia i pogarda ludzka ..

                > A ksiądz niewiernemu slubu nie da na przykład, bo we wsi 20 domów i wszyscy
                > wszystkich znają. Taka jest rzeczywistośc i daj Boże ludziom mądrego i
                > przyjaznego wikarego. Ale nie zawsze tak jest. Oczywiście, generalizować nie
                > wolno i masz rację, do wairy nikogo nikt zmusić nie może. Sam Ojciec Święty
                tak
                >
                > mówił, co więcej, mówił, że każdy ma prawo i wierzyć w co chce i nawet wiarę
                > zmienić i to nie jest grzech.

                Istota rzeczy. Zobaczcie sami - ludzie roznej wiary oddaja hold Papiezowi, i
                wszyscy Go wychwalaja, docieniaja, tesknia i placza za Nim. Bo byl Wielkim
                Czlowiekiem. My musimy czerpac z jego nauk najwiecej jak potrafimy, tak jak
                teraz ... i to niezaleznie od tego czy jestesmy wierzacy, niewierzacy czy
                ludzmi innej wiary niz chrzescijanstwo.

                > Ale każdy kij ma dwa końce. Z jednej, należy być
                > wiernym w sercu, a nie na pokaz. Ale z drugiej różowo posługa księży nie
                zawsze
                >
                > wygląda. Co więcej, ludzie wyrabiają sobie pogląd na podstawie jednego zlego
                > uczynku, a nie na podstawie 100 dobrych. Wystarczy jeden prałat Jankowski czy
                > jeden Ojciec Dyrektor, by cały Kościół cierpiał za zakały w swym stadzie. Za
                to
                >
                > nie wystarczy 100 księdzów Nowaków, pokornych, skromnych i uczciwych, bo
                > przecież i tacy są. Ludzie będą widzieć jankowskich i rydzyków czy patezów
                > kościoła, według takich miar oceniać.

                Ja powiem tak: niech moze kazdy oceni najpierw siebie i zrobi sobie porzadny
                rachunek sumienia .. Po smierci Jana Pawła II sam doszedlem do wniosku, ze
                wiele decyzji, ktore podjalem i wiele uczynkow, ktorych sie dopuscilem nie
                powinno miec miejsca i dopiero teraz docieniam miare nauki Jana Pawła II.
                Wiadomo, ze zawsze sie znajdzie jakas szara eminencja, jakis zly czlowiek, ale
                zacznijmy najpierw od siebie, badzmy dobrzy, uczciwi i kochajmy siebie,
                jednoczmy sie tyle ile mozemy, niech pracodawcy beda bardziej w porzadku dla
                pracownikow, i odwrotnie.. i na pewno duzo sie zmieni. Najwazniejsze jest to,
                zeby kazdy z nas, Polakow, wyciagnal powazne wnioski odnosnie swojego
                postepowania i zrobil porzadny rachunek sumienia.. no i sie zmienil - na
                lepsze, a bedzie lepiej !! Na pewno !!
Pełna wersja