luks_x
07.04.05, 23:33
mianowicie, przez osoby normalne mam na myśli tych którym ostatnie marsze,
msze, palenie zniczy i masa innych pseudo-dziękczynnych zachowań nie
przysłoniła obrazu rzeczywistości proszę o odpowiedź na pytanie.
czy w naszym popadającym z skrajności w skrajość narodzie utworzyła się
chociaż JEDNA idea która przetrwa choćby miesiąc i przyniesie JEDNĄ wymierną
kożyść którą poparłby nasz Ojciec Święty?
pytam dlatego że mam autentycznie dość. z modlitwy i refleksji w niedzielę
przeszliśmy do dziwnego stanu na wygodniu gdzie powstają paranoiczne i zgoła
nienaturalne zachowania. nie będę tutaj wszystkiego wypisywał, ale czuję się
dziwnie gdy wszyscy ludzie nagle kreują się na świętych.
ale zauważcie. wystarczy JEDEN post typu: "czy ne pewno bez papieża to i to
byłoby takie jak teraz" a ci pobożni zachowują się jak by im pod aureolą
wyrosły rogi. nagle zaczynają się wyzywać, szkalować itp.
bardzo dziwne zachowania...nie polskie że tak powiem :)
zanim i mnie zjecie ze szczętem powiem tyle. ja również chcę upamiętnić te tni
i tego Człowieka, ale nie za taką cenę, nie będę obłudnie twierdził że moje
całe życie się zmieniło (chociaż na pewno już będzie inaczej), lub że zmienię
swoje zachowanie (chociaż na pewno w pewnym stopniu się zmienię).
Dlatego jeśli zachowujecie się inaczej to niech chociaż 1% dzisiejszego ognia
i wiary pozostanie z wami na zawsze, a będzie piękie, naprawdę pięknie.
mam takie oto pytania do trzeźwomyślących i obserwujących bardziej krytycznym
okiem to co dzieje się obecnie:
-czy starystyki policji odnośnie przestępstw się zmieniły w znacznym stopniu?
i gdize takich informacji należy szukać
-czy powstała chociaż jedna inicjatywa która po tygodniu nie zostanie tylko
wspomnieniem? mam na myśli coś mądrzejszego niż wywalenie w błoto 20mln zł na
usypanie kopca!
-czy ktoś inteligentny nie może powstrzymać ludzi przed idiotyzmem? czy:
_zamiast kopca za 20mln nie może powstać ośrodek zwalaczania patologii
rodzinnej im Jana Pawła II?
_zamiast wywalania 5zł codzinnie na znicze nie można w miejscu ustaiwania
zniczy postawić skarbonki na obiady dla dzieci w szkołach (fundacja im Jana
Pawła II)i zamiast wypalania świec i napychania kiesy sprzedawcy niech kazdy
wrzuci 1zł na te obiady. jak myślicie co dziecko zapamięta czy tą świeczkę na
ulicu jak wraca głodne, czy to miłe ciepłe uczucie po sytym obiedzie?
_zamiast propozycji dodania do flagi żółtego paska czy innego kretyńskiego
pomysłu z godłem nie można w duchu sobie postanowić. skrzywdzę, okłamię,
oszukam JEDNA osobę dziennie mniej!
_czy zamiast setek proponowanych pomników w całym kraju nie urundować 10
autobusów dla dojeżdzających na wsiach do szkół dzieci. a napiszcie sobie na
boku "pomni nauk Ojca Świętego Rodacy-dzieciom"
tak trudno ten powiew zmian, zmienić w tornado dobrych uczynków dla bliźnich?
zdajcie sobie sprawę że to co robimy teraz, będziemy pamiętać tylko jako
dziwne uczucie że coś takiego kiedyś się zdażyło (marsze manifestacje itp), a
przecież możemy zmienić to w coś co będize trwało wiecznie i będzie
procentowało. najedzone dziecko nie ukradnie bułki -dzięki takiej akcji,
bezdomny, bezrobotny, schorowany, maltratowany, biedny dostanie jakąś pomoc w
fundacji Jana Pawła II. każdy to zapamięta.
oczywiście to przecież nie musi być to co ja proponuję, ale każdy chyba wie co
można osiągnąć jak minimalny wysyłkek czy wydatek poniesie milion czy więcej
osób. teraz jest świetny okres na organizowania tekich projektów.