Dodaj do ulubionych

Bractwo Sw.Piusa X odrzuca ekumenizm JP II !!!

09.04.05, 07:31
"Bractwo Św. Piusa X założone przez arcybiskupa Marcelego
Lefebvre’a /.../czuje się jednak w obowiązku powtórzyć jeszcze raz, iż nadal
odrzuca niestrudzoną walkę papieża Jana Pawła II o ekumenizm; walkę, która
tak bardzo osłabiła wiarę i dążenie do obrony Prawdy.

Bractwo zdaje sobie sprawę z nadludzkiej wagi obowiązków, które oczekują
przyszłego papieża, dlatego modli się o światło Ducha Świętego dla
kardynałów.
Ufa, że nowy Wikariusz Chrystusa ujmie mocną ręką ster Kościoła, przywracając
jedność liturgii i jedność wiary oraz naprawiając szkody wyrządzone przez
następstwa Soboru Watykańskiego II, które zalały błędami doktrynalnymi cały
stan duchowny..."

link: www.piusx.org.pl/
Obserwuj wątek
    • stranger.pl Re: Bractwo Sw.Piusa X odrzuca ekumenizm JP II !! 09.04.05, 14:08
      Polacy, przejęci stanem zdrowia Jana Pawła II, nie zwrócili uwagi na wypowiedź
      JEm. Józefa kardynała Ratzingera, prefekta Kongregacji Wiary Świętej, który -
      prowadząc w Wielki Piątek procesję (pod hasłem "Zaprawdę, powiadam wam: jeśli
      ziarno pszeniczne, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, samo zostawa; lecz jeśli
      obumrze, wielki owoc przynosi" - Jan 12-24) - wybrał Stację IX, by tak oto
      rozważać:

      "Co nam może powiedzieć trzeci upadek Jezusa pod Krzyżem? Rozważaliśmy ogólny
      upadek człowieka - i odpadanie wielu chrześcijan od Chrystusa w bezbożny
      sekularyzm. Czyż nie powinniśmy też pomyśleć, jak wiele cierpi Chrystus w Swoim
      własnym Kościele? Jak często jest święty sakrament Jego Obecności nadużywany,
      jak często musi wchodzić do próżnych i złych serc! Jak często celebrujemy tylko
      siebie, nawet bez uświadomienia sobie, że On tam jest! Jak często jest Słowo
      przekręcane i używane niewłaściwie? Jakże mało wiary stoi za za tak wieloma
      teoriami, tak wieloma pustymi słowami! Ileż brudu jest w Kościele - a nawet
      pomiędzy tymi, którzy, z uwagi na swe kapłaństwo, powinni należeć całkiem do
      Niego! Ileż dumy, ileż samozadowolenia! Jakże mało szacunku okazujemy
      Sakramentowi Pojednania - gdy On czeka na nas, gotów podnieść nas, kiedykolwiek
      byśmy upadli! Wszystko to jest obecne w Jego Pasji. Zdradzenie Go przez Jego
      uczniów, ich niegodne przyjmowanie Jego Ciała i Krwi - jest z pewnością
      największym cierpieniem znoszonym przez Odkupiciela; ono rozdziera Jego serce.
      Możemy tylko wołać doń z głębokości serc naszych: Kyrie eleison - Panie, zbaw
      nas!"

      - i dalej modlił się:

      "Panie, Twój Kościół często wydaje się łodzią, która już ma zatonąć - łodzią
      nabierającą wody ze wszystkich stron. Na Twoim polu widzimy więcej kąkolu niż
      pszenicy. Upaćkana twarz i ubiór Twojego Kościoła wprawiają nas w pomieszanie -
      ale to myśmy sami je ubrudzili! To my zdradzamy Ciebie raz za razem, po
      wszystkich naszych próżnych słowach i wielkich gestach. Ulituj się nad Swoim
      Kościołem; Adam upada również wewnątrz niego. Upadając, ściągamy Cię do ziemi -
      a szatan raduje się, gdyż liczy, że nie zdołasz podnieść się z upadku. Ma
      nadzieję, że przygięty do ziemi upadkiem Twojego Kościoła, pozostaniesz
      zdruzgotany i obezwładniony. Ale Ty znów powstaniesz. Ty wstałeś, podniosłeś
      się - i możesz także podnieść nas. Ratuj i uświęć Swój Kościół. Uratuj i uświęć
      nas wszystkich."

      Myślę że należy najwyższy czas powiedzieć "non possumus" dla modernizmu i
      libertynizmu w Kościele Katolickim. "Nowe" nie może zmieniać Kościoła
      Katolickiego (bo przestałby być KK) "nowe" może co najwyżej go wzbogacać.
      Należy wrócić jednocześnie do korzeni i tradycji.

      W 2000 roku Kongregacja Nauki Wiary, kierowana przez kardynała Josepha
      Ratzingera, opublikowała deklarację Dominus Iesus, którą podpisał Papież Jan
      Paweł II. Dokument ten, poświęcony przede wszystkim dialogowi katolicyzmu z
      innymi religiami, wprowadził sygnał nadchodzącej zmiany.

      I choć deklaracja jest jedynie uroczystym wyznaniem wiary w Chrystusa w obliczu
      relatywistycznych opinii, które tu i ówdzie szerzą się w imię opacznie
      pojmowanego dialogu z innymi religiami, to możemy w niej m.in. przeczytać, że
      innym religiom nie należy się nic poza "szacunkiem". Nie można im przypisywać
      zdolności zbawienia, czy nawet Boskiego pochodzenia, gdyż taki charakter mają
      jedynie "sakramenty chrześcijańskie".

      Jest wiele rzeczy które nalezy wyprościć - m.in. nie ma czegoś takiego
      jak "starsi bracia" w wierze. Nic nie mamy wspólnego z nimi poza Torą, która
      jednak w Kościele Katolickim spełnia rolę drugorzędną wobec wagi Nowego
      Testamentu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka