manny_ramirez
12.04.05, 14:25
Wczoraj ogladalem na Discovery Times program Thomasa Friedmana "Dlaczego
Europa nas nienawidzi." Bardzo inetresujacy z wieloma bystrymi uwagami
wartymi przemyslenia. Jedno jednak bardzo mnie uderzylo. Otoz Friedman
rozmawial z dwoma mlodymi muzulmankami okolo 16-18 lat w Paryzu juz we
Francji urodzonymi i wychowanymi. Zapytal kogo uwazaja za odolow wartych
nasladowania. . One mu odpowiedzialy ze jednym z glownych jest Bin Laden bo
walczy o sluszna sprawe. Zapytane powiedzialy ze tak samo mysli wiekszosc ich
znajomych i rodziny. To bylo troche szokujace bo rodzi pytanie do jakiego
stopnia terroryzm jest akceptowany przez muzulman w Europie? Czy nie swiadczy
tez to o ich alienacji wobec kultury ktorej zyja? Czy nie brak tu kompletnego
braku integracji ze spoleczenstwem w ktorym sie zyje? Nie zapominajmy ze Al
Kaida stala nie tylko za atakiem na USA ale takze Hiszpanie sasiada Francji i
kraj takze z duza mniejszocia muzulmanska. Czy to co te studentki powiedzialy
nie swiadczy byc moze o nie mozliwosci integracji muzulman w europejskie
struktury? Mam ogromna nadzieje ze sie baaaaaaaaaardzo myle, ale jezeli
wiekszosc europejskich muzulman rzeczywiscie podziela poglady wyrazone w tym
programie to co mozemy powiedziec o przyszlosci Europy? Mam nadzieje ze
jednak te dziewczyny nie reprezentowaly wiekszosci muzluman, ze jest
mozliwosc na pokojowe wspolzycie i dlatego wprowadzam ten temat na forum bo
chcialbym uslyszec co myslicie w tej kwestii.