Francja zezwala, by nie leczyć śmiertelnie chorych

13.04.05, 13:33
Po troszku, po troszku, dojdziemy do prawa do zabijania chorych...
    • abhaod Francja zezwala, by nie leczyć śmiertelnie chorych 13.04.05, 13:33
      Bogatemu to wiatr zawsze dmucha w d...
      • m635 Już wiecie jak się pozbyć chorego tatusia idziadka 13.04.05, 14:03
        To jest właśnie opisywana przez Papieża cywilizacja śmierci.
        • mat25 Papież zastosował to prawo 13.04.05, 14:52
          Jaka cywilizacja śmierci? A co innego papież zrobił, gdy odmówił pojechania do
          szpitala? Przecież on dokładnie zastosował to prawo, które uchwalono teraz we
          Francji. Nie zabito go, ale też nie leczono. Zresztą Kościół nie ma nic
          przeciwko tzw. zaprzestaniu uporczywego leczenia.
          • m635 A we Francji za Ciebie może zdecydować rodzina 13.04.05, 15:01
            Rodzina może zdecydować, że nie należy Cię już leczyć.
            Baardzo humanitarne.
            • mat25 Re: A we Francji za Ciebie może zdecydować rodzin 13.04.05, 15:41
              Rodzina może decydować tylko wtedy, gdy jesteś nieprzytomny a dalsze leczenie
              nie ma sensu. Ja rozumiem, ze to tragedia dla rodziny ale podawanie choremu
              lekow na ktore jego organizm juz w ogole nie reaguje to tylko jakies
              rozpaczliwe odruchy a nie zadne leczenie. To tak, jakby mu podawac placebo.
              • klkak No coz, Europa odrzuca chrzescijanstwo i wraca do 14.04.05, 00:55
                poganskich zrodel. Zabijanie "nieuzytecznych" ludzi, ktorzy sa obciazeniem dla
                rodziny lub spoleczenstwa juz bylo przerabiane, zanim Europa sie ochrzcila.
                • 1europejczyk Europa odrzuca chrzescijanstwo i wraca do pogan- 14.04.05, 01:20
                  skich zrodel.

                  <<Zabijanie "nieuzytecznych" ludzi, ktorzy sa obciazeniem dla rodziny lub
                  spoleczenstwa juz bylo przerabiane>>

                  Bylo rowniez "przerabiane" 19 i pol wiekow po "ochrzceniu" Europy w autorskim
                  wykonaniu narodu, ktory aktywnie w tym "chrzceniu" uczestniczyl (Niemcy).
          • k_r_m Re: Papież NIE zastosował TEGO prawA 13.04.05, 15:37
            z tego co pamiętam gdy dwa dni przed śmiercia papież dostał wysokiej gorączki
            był leczony, podawano mu bardzo silna dawke antybiotyków,
            niestety trzeba się z tym pogodzić, że ludzie umierają i że nie da się ich
            wiecznie ratować,
            ty na miejscu papieża juz dawno byś nie żył, w jego przypadku lekarze naprawdę
            pokazalli na co ich stać

            z tego artykułu zrozumiałem że lekarz może sam zrezygnować z dalszego leczenia,
            a gdyby takie prawo wprowadzono w polsce na pewno by przestawał nawet bez zgody
            rodziny i pacjenta, chyba że by dostał w łapę
            • mat25 Re: Papież NIE zastosował TEGO prawA 13.04.05, 15:44
              Nie wiem, gdzie wyczytales, ze to lekarz ma podejmowac dezyzje. Jest jak wół
              napisane, że decyduje albo chory albo rodzina, jesli chory jest nieprzytomny.
              Poza tym sam piszesz, ze ludzi nie da sie wiecznie ratowac. Poziom medycyny
              naprawde jest juz tak wysoki, ze jest ona w stanie okreslic, czy leczenie
              przynosi skutek czy nie ma juz zadnego sensu. Czasem podajac pacjentowi leki,
              ktore mu nie moga juz pomoc (np. dlatego, ze zada tego rodzina) narazamy go na
              jeszcze wieksze cierpienia niz wtedy, gdyby pozwolic mu spokojnie umrzec.
              • dosinski1 Re: Papież NIE zastosował TEGO prawA 13.04.05, 18:27
                ja nie wiem jak Ci kolego nerwy nie puszczaja. Jak Ty mozesz dyskutowac z
                debilami? Musisz byc urodzonym pedagogiem... bo ja gdy czytam niektore tu
                komentarze, chetnie glosowalbym za przymusowa eutanazja... Dla dobra narodu.
    • princealbert tylko dlatego że stracili jedynie słuszną wiarę!!! 13.04.05, 13:38
      Gdyby JP2 żył, to by im pokazał!
      • quantum1 Re: tylko dlatego że stracili jedynie słuszną wia 13.04.05, 13:48
        To wcale NIE JEST SPRZECZNE z Katechizmem Kościoła Katolickiego. Przeczytajcie,
        zanim zabierzecie się za dyskusje! Katechizm zezwala na zaprzestanie tzw.
        "uporczywej terapi" oraz podawanie leków p/bólowych nawet, jeśli może to
        prowadzić do wcześniejszej śmierci nieuleczalnie chorego pacjenta.
    • duna24 No to się zaczęło - Francuzi to tchórze 13.04.05, 13:46
      naród bez jaj.
      Oportuniści.
      Inny przykład to Rosja i przyjaciel Putinek.

    • patman To nie jest normalne 13.04.05, 13:48
      żeby smuszać kogoś do leczenia. Najchętniej wszystkich "obrońców życia" poddałbym torturom, które muszą przejść chorzy, zmuszani do wegetacji i bezcelowego cierpienia - jeśli chcą odejść, nikt nie ma prawa im tego odmawiać. Powoływanie się na przykłady, że ktoś godnie znosił te męki jest tak kretyńskie, że aż szkoda gadać.
      • mrotom Popieram. 13.04.05, 13:55
      • mrotom Popieram. 13.04.05, 14:05
        Uważam, że każdy ma prawo decydować o własnym losie. Jeżeli chce odejść, bo
        cierpi (fizycznie odczówa ból)na skutek nieuleczalnej choroby, to jedyne do
        czego mamy prawo, to nakłaniać go do zrezygnowania z eutanazji, życia nadzieją
        wyzdrowienia itp. chociaż dobrze wiemy, że będzie to wciskanie kitu. Możemy więc
        starać się zniechęcić osobę chorą do eutanazji, nie wolno nam jej tego jaednak
        zabronić.
        • xxxxyyyyzzzz Nie masz oczywiscie racji 13.04.05, 14:47
          Kazdy moze pozegnac sie z tym swiatem wlasnym sumptem, jesli ma taka ochote.
          Eutanazja, z definicji wlaczajaca do dzialania druga osobe, jest jednak
          zabojstwem. Zalegalizowanie eutanazji doprowadzi do naduzyc w jej stosowaniu. I
          to by bylo, kolego, na tyle. :-)
          • mrotom A jednak obstaję przy swoim. 13.04.05, 15:34
            Gdyby powołać niezależną komisję (tylko błagam nie porównujcie jej do komisji
            Rywina czy Orlenu) złożoną z
            lekarzy (w tym psychologów oceniających stan emocjonalny pacjenta, oraz czy nie
            był zachęcany przez np. rodzinę, której mogłoby zależeć na jak najszybszym
            otwarciu testamentu)
            i prawników (nadzorujących zgodność proceduralną),
            powoływaną na wniosek pacjenta, działającą jako organ państwa, która byłaby
            władna w wydawaniu zgody na eutanazję (lub przedstawiałaby swoją opinię sądowi,
            który w krótkim postępowaniu wydawałby decyzję) wówczas można by uniknąć nadużyć
            a przynajmniej radykalnie zmniejszyć ich prawdopodobieństwo.

            Prawdziwym problemem w mojej ocenie pozostaje kwestia etyki oraz sam fakt, że
            ktoś musi eutanazję przeprowadzić, czyli podać śmiertelną dawkę leku. Jak
            oceniać takiego człowieka? Czy jest to kat czy też osoba niosąca pomoc?
            • qandango No właśnie. 13.04.05, 19:23
              Ostatnie zdanie zaszczyt Ci przynosi, dobrze że mimo wszystko stać Cię na taką
              refleksję. Przecież jasne, że powstanie grupa "lekarzy" o niższych
              kwalifikacjach niż ich normalni "koledzy". Niższych, albowiem znacznie łatwiej
              coś spieprzyć (czytaj: zabić) niż pokazać sztukę (czytaj: wygrać z naturą,
              wyleczyć). Do motywacji tych drugich zawsze należało wyzwanie rzucone naturze -
              co będzie wobec tego etosem tych pierwszych? Pieniążki? Ulżenie w śmierci? A
              skąd wiesz, że istniejące metody zabijania są bezbolesne? Były jakieś badania
              poza nazistowskimi? Przecież wszystko to hipotezy, nikt tego nie sprawdził - z
              powodów oczywistych: to jazda w jedną stronę. Wiesz jak by miały wyglądać
              takie "badania"? A może sięgnąć do "naukowych" rozpraw niemieckich lekarzy z
              Oświęcimia?

              Największy absurd jest jednak na samym wierzchu i jakoś żaden z apologetów
              eutanazji i łzawych argumentacji nawet się o tym nie zająknie: co komu
              przeszkadza zabić się samemu, lub z nawet dyskretną pomocą? Są sposoby aby to
              zrobić efektywnie i nie być posądzonym o współudział. Wprowadzenie zapisów do
              prawa, to jednak tak jakby na podstawie pojedynczych przypadków kradzieży z
              głodu usankcjonować prawnie złodziejstwo.

              Czy warto to tabu przełamywać, i rozwiązywać problem środkami o konsekwencjach
              100-kroć gorszych od samego problemu? Czy czegoś to nie przpomina? Bo mnie tak -
              komunizm, mianowicie - i wysługujących się mu tzw. "użytecznych idiotów".
            • johnybravo6 Eutanazja nie jest sprawa lekarzy!!!! 13.04.05, 20:23
              widzisz problem eutanazji to nie jest problem lekarzy. Lekarzom prawo zabrania pozbawiac zycia oraz nakazuje ratowanie zycia pod grozba kary, jersli sie tego zaniecha. eutanazja powinna byc ( jesli juz wogole na nia sie decydowac, o czym do konca nie jestem przekonany) powinna byc dokonywana nie przez lekarzy. Lekarz moze byc jedynie osoba doradcza, okreslajaca czy stan pacenat naprawde nie rokuje poprawy, oceniajca potencjalne szanse powrotu do zdrowia itd. Skladanie eutanazji na karki lekarzy jest pomyslem bardzo niedobrym. Uderza to w i tak juz nadszarpniete imie lekarza. Lekarz pomagac wyzdrowiec i ratowac zycie a nie usmiercac. Jesli bedziemy laczyc lekarzy z eutanazja zawsze popadniemy w konfliktu z etyka. Lekarz nie moze byc katem!!!!
              Przy eutanazji mowimy o smierci a lekarze to instytucja zycia. Moze zlozmy wyciagniecie wtyczki na ksiezy albo powolajmy jakas inna instytucje. Lekarze i tak borykaja sie z wieloma trudnymi sytuacjami walczac o zdrowie i zycia pacjenta po co im kolejne rozterki.
              Wiem co mowie sam jestem lekarzem
              Pozdrawiam - kiedy stoisz przed cierpiacym chorym masz w oczach smutek ale to nie wystarczajaca sila zeby wyciagnac wtyczke...
              • mrotom Moim zdaniem... 15.04.05, 23:45
                Ja was przepraszam tj. „gandango” oraz „johnybravo6’, ale chciałbym zauważyć, że
                ani razu nie wspomniałem o środowisku lekarskim jako mającym bezpośrednio
                przeprowadzić eutanazję. Wypowiedź tę skierowuję również do „xxxxyyyyzzzz.”

                Jako warunek dopuszczalności eutanazji dałem propozycję stworzenia niezależnego
                ciała ((komisji powoływanej na wniosek pacjenta, działającej jako organ państwa,
                która byłaby
                władna w wydawaniu zgody na eutanazję (lub przedstawiałaby swoją opinię sądowi,
                który w krótkim postępowaniu wydawałby decyzję)) złożonego min. z lekarzy w tym
                psychologów oraz prawników, mającego oceniać czy stan pacjenta faktycznie nie
                rokuje nadziei oraz czy nie był w jakikolwiek sposób nakłaniany do podjęcia
                decyzji o eutanazji.
                Tylko poprzez instytucjonalne rozwiązania można zapobiec obawom które wyraził(a)
                „gandango” a mianowicie, że > powstanie grupa "lekarzy" o niższych
                kwalifikacjach niż ich normalni "koledzy". Niższych, albowiem znacznie łatwiej
                coś spieprzyć (czytaj: zabić) niż pokazać sztukę.< Poprzez skonstruowanie
                odpowiednio przewidzianej i egzekwowanej procedury wybierane byłyby do takiego
                ciała osoby cieszące się możliwie najlepszą opinią oraz zaufaniem w środowisku
                lekarskim, co pozwoliłoby wykluczyć z niej ludzi podatnych na pieniądze, czy też
                chcących „ulżyć w śmierci”. Wydaje mi się również, że oficjalne funkcjonowanie
                tego typu ciała spowodowałoby zmniejszenie prawdopodobieństwa występowania w
                środowisku lekarskim osób określanych mianem „Doktor Śmierć”, czyli
                „pomagających” we własnym zakresie.

                Być może się mylę, ale gdy słyszę wypowiedź autorytetów moralnych w tym również
                instytucji Kościoła wyrażającej sprzeciw wobec eutanazji to w moim odczuciu jest
                on skierowany wobec pacjenta, jak gdyby mówiły „nie masz prawa umrzeć, twoim
                obowiązkiem jest walczyć do końca.”

                Nie można też mówić, że osoba chora może sobie sama zadać śmierć. Jak bowiem
                miałby to zrobić człowiek, któremu choroba nie pozwala na najdrobniejsze ruchy?
                Dobry przykład daje Erich Segal w powieści „Doktorzy” mianowicie jeden z
                bohaterów, lekarz pomaga umrzeć weteranowi wojny pozbawionemu rąk i nóg (uwaga w
                tym przykładzie odniosłem się tylko do osoby weterana natomiast, co do lekarza
                polecam przeczytać książkę). „Gandango” wspomina również o „dyskretnej pomocy”
                oraz, że można zrobić to efektywnie unikając przy tym odpowiedzialności karnej.
                I wszystko się zgadza, ale co będzie w sytuacji, gdy nikt tej dyskretnej pomocy
                nie będzie chciał udzielić?

                Prawdziwym problemem pozostaje dla mnie fakt co jak zauważył(a) „xxxxyyyyzzzz”
                występowania drugiej osoby, czyli tej, która zadaje śmierć. Nawet gdyby
                zinstytucjonalizować eutanazję to i tak śmierć w jej imieniu musiałby zadać
                człowiek.
                Ale czy to jest prawdziwa przyczyna, dla której odmawia się eutanazji?

                Nie wiem czy śmierć boli. Nie wiem również czy jest ona najlepszym wyjściem dla
                osoby ciężko chorej. Jestem jednak zwolennikiem prawa wyboru każdego człowieka
                do tego czy chce żyć, czy chce dalej walczyć, czy też czy chce stąd odejść.

                Nie należę do żadnej organizacji propagującej eutanazję. Po prostu wyrażam
                własne zdanie.
      • szatek100 Re: To nie jest normalne 14.04.05, 00:36
        Ja tez popieram.Niech ci wszyscy rozmodleni zaczna lepiej pomagać głodujacym w
        Afryce zamiast zmuszac do cierpienia nieuleczalnie chorych i bronic
        zygoty.Wszystko w imie bzdurnej i koslawej katolickiej ideologii

        pzdr
    • tekameka a mogliśmy być przed Francją, gdyby wdrożono cały 13.04.05, 13:57
      a mogliśmy być przed Francją, gdyby wdrożono cały plan Hausknera z dodatkowym
      zapisem o oszczędnosciach na umierających - taaaaka szansa aby zabłysnąć - a
      ten poszedł .... partię budować
    • puuchatek Re: Francja zezwala, by nie leczyć śmiertelnie ch 13.04.05, 14:05
      Chciasłbym zauważyć, że między takim wyjściem, jak we Francji a eutanazją
      przepaść jest ogromna!

      Czym innym jest pozbawienie kogoś życia - zwłaszcza, że jak się okazuje (patrz
      Holandia) warunek uzyskania zgody tej osoby bardzo szybko zostaje zlekceważony...

      ...a zupełnie czym innym jest nie kontynuowanie terapii, jeśli chory nie wyraża
      na nią zgody. Mam prawo nie zgodzić się na leczenie - przecież nawet jak idę do
      szpitala na głupie wycięcie wyrostka robaczkowego, to (poza prtzypadkami
      nagłymi) muszę podpisać zgodę na operację. A jeśli jej nie podpiszę - nie mają
      prawa mnie ruszyć.

      Poczytajcie Katechizm Kościoła Katolickiegio - tam jest wprost powiedziane o
      niekontynuowaniu uporczywej terapii, jeśli nie prowadzi ona do wyzdrowienia, a
      jedynie p[rzedłuża cierpienia.

      ALE - warunek sine qua non - ZGODA CHOREGO!!! (Czyli w tym wypadku świadome,
      dobrowolne nie wyrażenie zgody na dalsze leczenie). Jeśli we Francji - jak w
      Holandii - pójdzie to w kierunku dalszego "przesuwania granic" ("no bo jak
      nieprzytomny, a bardzo cierpi, to może też nie kontynuujmy, bo on na pewno by
      nie chciał..." etc) - to będzie fatalnie.
      • miiigotka Re: Francja zezwala, by nie leczyć śmiertelnie ch 13.04.05, 14:32
        Chciałabym zauważyć, że naiwność możnych tego świata jest porażająca.
      • tees1 a co chory ma do gadania 13.04.05, 14:47
        puuchatek napisał:

        > ALE - warunek sine qua non - ZGODA CHOREGO!!!

        W USA niedawno sad uznal, ze jedna niepelnosprawna chce byc zaglodzona na
        smierc, co wykonano mimo protestow rodziny chorej.
        • pepperoni_prawdziwy Słusznie!!!!! 13.04.05, 15:26
          Słusznie, w końcu jak ktoś jest chory, to nie może zdrowo myśleć. Powinni za
          niego decydować zdrowi. Najlepiej spadkobiercy. Oni wiedzą, co dla dziadka jest
          najlepsze.
    • rycerzmowiacyni Re: Francja zezwala, by nie leczyć śmiertelnie ch 13.04.05, 14:18
      "Uszanowano decyzję Papieża i nie przewieziono go do szpitala" - oświadczenie z Watykanu w sparwie stanu zdrowia JPII, dzień przed smiercią - przykład zaniechania leczenia na prośbę pacjenta.
      • indianski Re: Francja zezwala, by nie leczyć śmiertelnie ch 13.04.05, 14:31
        A mozna go bylo podlewac do tej pory .
    • rezurekcja śmiertelnie chorych nie da sie przeciez wyleczyc 13.04.05, 14:21
      tu chodzi o niepotrzebne przedluzanie agonii.
    • johnny_p Lowcy skor prekursorami postepu n/t 13.04.05, 14:37
    • jagnieszkaa Każdy ma prawo umrzeć kiedy sam chce. 13.04.05, 14:39
      Tak uważam.
      (Reszta to szczegóły techniczne)
      • indianski Re: Każdy ma prawo umrzeć kiedy sam chce. 13.04.05, 15:19
        Pod warunkiem ze LPR mu pozwoli
      • pepperoni_prawdziwy A zdanie spadkobierców się już nie liczy? 13.04.05, 15:23
        Przesadzasz. W końcu tak żyć i żyć to świństwo. Przecież wnukom przyda się kasa
        dziadka bardziej niż jakimuś bezzębnemu staruszkowi, co to już se fury nie
        kupi, na wakacje nie pojedzie, domu nie pobuduje. A społeczeństwo, ci wszyscy
        ludzie, którzy zasuwają od siódmej rano do późnej nocy i płacą podatki? Oni się
        nie liczą? Leży sobie potem taki nierób 80-letni w szpitalu, i leży, i wszyscy
        skaczą wokół niego, i jeszcze mu jedzonko podtykają pod nos - wszystko za
        podatki i składki ciężko pracujących ludzi!!! Dość tego. Vive la France!
        • k_r_m Re: A zdanie spadkobierców się już nie liczy? 13.04.05, 15:46
          tylko że taki 80-latek jeszcze 15 lat wcześniej zapieprzał i płacił podatki,
          zupełnie jak ty teraz. I z tych jego podatków byli utrzymywani inni
          staruszkowie, którzy też płacili wcześniej.
          Ja płacę teraz i nie zyczę sobie aby uchwalane było takie prawo które pozbawi
          mnie wszelkich praw o decudowaniu o sobie na starość, nie chcę się czuć
          niepotrzebny, nie mam ochoty czuć nacisków innych ludzi abym poprosił o
          eutanazję bo wnuki chciałyby juz zamieszkać w moim domu.
          Zastanów się człowieku, ty też bedziesz kiedyś stary i co wtedy? Obyś tylko
          wtedy nie załował swoich dzisiejszych poglądów.
          • jahortus Re:od śmierci się nie wymigamy....w dowolnym wieku 13.04.05, 16:16
            przecież p-p pisze prowokacyjnie o niepotrzebnych staruszkach i baaardzo się
            myli.Po pierwsze ,bi staruszkowie z renta zwłaszcza kombatancką są dobrem i
            ostoja finasową wielu rodzin- znam to z autopsji -pretensje ,że chory
            umiera !!! po drugie i najważniesze: nieuleczalnie chorzy nie mogą być
            utożsamiani wyłącznie ze starymi ludxmi!!!proszę to sobie uświadomic-
            nieuleczlnie chory może być w dowolnym wieku i żadne zaklęcia nie pomogą w
            wielu dramatycznie źle rokujących -w dzisiejszych możliwościach medycyny-
            nieodwracalnych uszkodzeniach ustroju nawet malenkich dzieci!!! Niestety
            większość z Panstwa nie ma pojęcia o czym pisze i zapewniam,że w konkretnych
            stanach,o ktorych mowi francuska ustawa,żadne -wypominane dawanie w łapę nie
            uratuje chorego,najwyżej wydłuży czas konania.Amen
    • lolektyrmand Re: Francja zezwala, by nie leczyć śmiertelnie ch 13.04.05, 14:40
      Zaczynam się obawiać. Jestem jeszcze w miarę młody i gdy się zestarzeję, może
      się okazać, że i w Polsce będzie dopuszczalna eutanazja.
    • adamm5 A może pomyślmy trochę? 13.04.05, 14:41
      Zamiast wypisywać głupie uwagi i powoływać się niepotrzebnie na autorytet Jana
      Pawła II pomyślmy nieco inaczej! Przed dwoma tygodniami mieliśmy awanturę tego
      samego rodzaju, co ta ustawa. Gdyby nie postęp nauki i medycyny jeszcze pół
      wieku temu ta kobieta by zmarła, bo nie byłoby możliwości utrzymywać ją
      sztucznie przy życiu i to przez 15 lat. Jak się czyta o tej francuskiej
      ustawie, to prawdopodobnie idzie o takie przypadki. Ma to się nijak do głosów o
      sposobach "pozbycia się dziadunia". Gdybym ja chciał szukać skrajności, to
      wymyśliłbym wizje, że za kilka lat w każdym lepiej wyposażonym szpitalu jest
      oddział z kilkoma lub kilkunastoma osobami sztucznie utrzymywanymi przy życiu
      przez aparaturę i to przez kilkadziesiąt lat. Ludzie ci, nawet i przy
      dzisiejszym stanie medycyny w naszym kraju pewnie by zmarli, za kilka lat
      będzie można utrzymać ich przy życiu, nawet jeśli będą to nic nie czujące,
      sztucznie karmione ludzkie ciała. Cywilizacja sie rozwija i sama sobie stwarza
      problemy, jakich dotąd nie znała, również problemy etyczne. Problemy te trzeba
      jakoś rozwiazywać, a nie odrzucać. Czy ktos wyjasni mi, dlaczego nikt z
      dyskutantów nie zapytał dotąd dlaczego w artykule brak informacji na temat
      zabezpieczen prawnych, by ustawa nie mogła być nadużywana?
    • vontomke jak czytam takich jak ty to 13.04.05, 14:42
      jestem za eliminowaniem was żebyście dalej nie przekazywali swoich genów. Wbij
      do tego swojego pustego baniaka że prawo do własnej śmierci to nie to samo co
      prawo do uśmiercania innych.
    • kucyp Re: Francja zezwala, by nie leczyć śmiertelnie ch 13.04.05, 14:43
      toz to juz jest zezwolenie! w takiej sytuacji to nie pacjenci beda decydowac o
      leczeniu ale lekarze beda decydowac o SMIERCI! Koszmar A co z Przysiegą
      lekarską!!!!!!!!!!
      • indianski Re: Francja zezwala, by nie leczyć śmiertelnie ch 13.04.05, 15:21
        Moze zacytujesz ?
      • mat25 Re: Francja zezwala, by nie leczyć śmiertelnie ch 13.04.05, 15:48
        Sam jestes koszmar. Naucz sie czytac.
    • pepperoni_prawdziwy Filozofia filozofią, a skórka skórką 13.04.05, 15:16
      No właśnie, skóra to skóra, czyli konkretny grosz w kieszeni. Nie trzeba już
      będzie kombinować z lewymi receptami na pavulon, tylko odłączy się grzecznie
      tlen staruszkowi i ciach! Człowiek będzie bańkę do przodu, będzie można z
      kumplami poszaleć sobie, a w ubezpieczalni to chyba narobią pod siebie ze
      szczęścia - dostaną premie za redukcję kosztów i większy ryczałt na komórki.
      Politycy też się będą cieszyć, bo dziura budżetowa mniejsza. A i rodzinka, co
      to czeka na spadek, na mieszkanko albo na rachuneczek bankowy, nie bedzie
      oponowała. I po co było wymyslać te pierdoły o pomaganiu chorym? Teraz tylko
      kłopot z tego.
      • indianski Re: Filozofia filozofią, a skórka skórką 13.04.05, 15:22
        Nie masz innych marzen?
    • zbig0807 Re: Francja zezwala, by nie leczyć śmiertelnie ch 13.04.05, 15:20
      a czy na siłę można kogoś leczyć?
      • wicek.wacek Papiez tez nie chcial sie leczyc do upadlego 13.04.05, 15:26
    • annika.h KTO NIE CIERPIAŁ NAPRAWDĘ NIECH SIĘ NIE 13.04.05, 15:26
      WYPOWIADA.DOPROWADZAJĄ MNIE DO SZAŁU WSZYSTKIE MĘDRKI MIOTAJĄCE NA PRAWO I LEWO
      SLOGANY O ŚWIĘTOŚCI ŻYCIA.JAKIM PRAWEM KTOŚ MA MNIE LECZYĆ NA SIŁĘ ? BO MOWA TU
      O ŻĄDANIU PACJENTA ,ABY PRZESTANO GO PODDAWAĆ LECZENIU ,KTÓRE TYLKO PRZEDŁUŻY MU
      CIERPIENIE (RODZINA MOŻE DECYDOWAĆ O KREWNYCH W STANIE WEGETATYWNYM).POMĘCZCIE
      SIĘ CHOĆ TROCHĘ NAPRAWDĘ (ULGĘ PRZYNOSI KOLEJNA DAWKA MORFINY!),CWANIAKI!
      • m635 KTO NIE UMARŁ NAPRAWDĘ NIECH SIĘ NIE WYPOWIADA 13.04.05, 15:34
    • masochista Francja 10 lat za Polską. 13.04.05, 16:09
      U nas nie leczy się już nieuleczalnych, ciężko chorych, a nawet zwykłych
      chorych. Nie prowadzi się nawet statystyk, ilu zmarło, ponieważ nie było
      leczonych. Tylko rodzina nieszczęśnika wie, ale ich głos to wołanie na puszczy.
      Nareszcie jesteśmy w czymś pierwsi, a Europa jest za nami.
      • 1europejczyk Re: Francja 10 lat za Polską. 13.04.05, 17:35
        Taka smutna lekkosc slowa rozluznia smiertelna atmosfera niektorych postow.

        W srodowisku lekarskim nawet tym oddanym i najlepszym od dawna wiadomo,
        ze kazdy lekarz ma swoj cmentarz.
        Jest to zawod w ktorym nie ma kryterjow rezultatu w odniesieniu do kazdego
        pacjenta i kazdej choroby.Ocenia sie weglug "statystycznej proby".
        Jak dotychczas tego typu decyzje niejednokrotnie roztrzygane byly w sumieniu
        lekarza i tylko od jego oceny zalezalo czy i jak dlugo kontynuowac terapie,
        niejednokrotnie wbrew woli potwornie cierpiacego pacjenta.
        Obecnie istnieja srodki by umorzyc bol.
        Nie ma i nie bedzie srodkow by zapewnic niesmiertelnosc.

        Wprowadzone prawo ma na celu zdjac ciezar tych trudnych decyzji z lekarskich
        sumien dajac im narzedzia prawne, by decyzje te mogly byc roztrzygnieciami
        lekarskimi i tylko lekarskimi.
        (a nie jak dotychczas pozostawac w sferze lekarskiego sumienia)

        I taki jest sens przeglosowanego prawa we Francji.
        Prawa, o ktore walczyla matka dwudziestoparo-letniego chlopaka,
        ktoremu na jego wielokrotnie wyrazane zyczenie, pomogla wraz z
        lekarzem "odejsc" .

        Byl przykuty do lozka i calkowicie sparalizowany po wypadku chyba na motocyklu.
        Jedynym mozliwym sposobem porozumiewania sie bylo mruganie powiekami,
        albo ruch kciukiem, chyba uzywajac kodu Morse'a.
        Spedzil tak pare lat.
        Prosil o pomoc zeby umrzec.
        Nie chcial jechac do Holandi na ten "zabieg".
        Domagal sie w liscie do Prezydenta Chiraca prawa do godnej smierci
        w swoim kraju; we Francji.
        Napisal ksiazke o sobie, w ktorej potwierdzil chec smierci, wielokrotnie
        wczesniej wyrazana wobec lekarzy, matki i w liscie do Prezydenta.
        Wedlug dotychczasowej litery prawa matce grozi chyba 15 lat wiezienia, a
        lekarzowi dozywocie i pozbawienie praw wykonywania zawodu rowniez do konca
        zycia.
        • aelithe Re: Francja 10 lat za Polską. 13.04.05, 20:00
          i słusznie. Lekarz nie ma prawa decydować o życiu chorego. Ma prawo decydować o
          zaniechaniu lub zastosowaniu określonej terapi, nawet jeśli tego skutkiem jest
          śmierć chorego, jednak nie ma prawa świadomie zabijać chorego.
          Przykład tego lekarza świadczy o jego bezdennej głupocie. ! Reanimował
          człowieka, u którego mógł zaniechac reanimacji; a potem dokonał zabójstwa. Dla
          mnie jest to po prostu znęcanie się nad człowiekiem. Właściwie dla mnie niczym
          nie różni się taki lekarz od hitlerowca. Podobnie jak oni bawi się w Boga.
    • grammatik Re: Francja zezwala, by nie leczyć śmiertelnie ch 13.04.05, 17:07
      Zaczniemy od Ciebie. Mózg już obumarł - o ile był - więc już możemy zacząć
      odstawianie pokarmu i wody. Gratuluję pewności, że Ty zawsze będziesz zdrowy.
    • centauri333 Re: Francja zezwala, by nie leczyć śmiertelnie ch 13.04.05, 17:28
      Przyjęta we Francji ustawa jest rozsądna i uważam, że słuszna.
    • prawdziwy_polak1 Re: Francja zezwala, by nie leczyć śmiertelnie ch 13.04.05, 17:35
      Ile biegow ma francuski czolg ?? 1 do przodu i 6 wstecznych . Na wypadek gdyby
      atak nastapil od tyłu
    • me-e Francja ...ustawa z zalozenia jest dobra 13.04.05, 17:35
      ...sa zapewne takie nieliczne przypadki w ktorych nie ma nadzieji....jednak
      przypadek kobiety z florydy mam tu watpliwosci bylo widac ,ze ona chce
      zyc...matka chciala ja wziasc do siebie...prosila jej meza ,zeby odal jej
      dziecko...pozatym trzeba tu wziasc pod uwage ,ze ta liczba tych nielicznych
      przypadkow nie do wyleczenia napewno sie wydluzy...polski tu nie porownuje bo
      tu nawet nie ma lekow na raka dla potrzebujacych , miesieczne jak nie letnie
      kolejki na proste zabiegi...podam tu przyklad mojej mamy , ktora zmarla dwa
      lata temu...rodzina w polsce wlasnie mi doniosla ,ze przyszlo powiadomienie w
      sprawie mej mamy ,ze moze zglosic sie na zabieg ...chociaz ja osobiscie polska
      sluzbe zdrowia chwale z wlasnego doswiadzczenia z nia raz chyba z dziesiec lat
      temu i tu w tym miejscu dziekuje szpitalowi marynarki wojenej w oliwie...
      • aelithe Re: Francja ...ustawa z zalozenia jest dobra 13.04.05, 19:52
        mee mówimy o dwóch różnych sprawach. Inną jest zabjstwo sądowe Pani Chiavo inna
        jest zaniechanie uporczywej terapii podtrzymującej życie.
        Pani Chiavo zastała zagłodzona na śmierć przez męża, a każdy człowiek powinien
        miec prawo wyboru czy się leczy czy nie. Nie może ktoś decydowac za nas. Czyli
        choćby na siłe podawać krew Świadkom Yehowy, to jest ich wybór i mają do tego
        prawo; bez względu co myślę o ich decyzji i ich poglądach.
        • me-e Re: Francja ...ustawa z zalozenia jest dobra 13.04.05, 20:09
          ...wiec niejako sie zgadzamy...chociaz pod koniec zamuliles bo jak yehowi maja
          prawo to i strajkujacych glodowo nie powinno sie dokarmiac na sile gdy glodowka
          zagraza ich zyciu...
    • aelithe absurdalny tytuł 13.04.05, 19:48
      Oczywiście absurdalny tytuł typowa manipulacja dziennikarska, można to juz
      nazawać szkołą gazety wyborczej. Tytuł artykułu mija się z prawdą. Nie mówimy o
      zaniechaniu leczenia, mówimy o zaniechaniu przedłużania terapii przedłużającej
      agonię. Podobne ustawodawstwo, badź zwyczaje medyczne, czy Kodeksy etyki
      lekarskiej akceptują od wielu lat; choćby Watykańska Karta Służby Zdrowia. Nie
      mówimy tu o zabiciu człowieka, lecz o zaniechaniu leczenia na jego prośbę.
      Każdy z nas ma do tego prawo i uważam, że jest to słuszne.
      • indianski Re: absurdalny tytuł 13.04.05, 21:26
        Czlowiek jest dobrem spolecznym , nie ma prawa decydowac o zyciu i smierci .
        Jak przyjdzie zarzadzenie to go puscimy .
    • apolog Dobra śmierć? To jakby zły sen. 13.04.05, 20:09
      :(
      • indianski Re: Dobra śmierć? To jakby zły sen. 13.04.05, 21:25
        To jakas nowa religia ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja