onatutrwa
17.04.05, 14:23
Demografia a gospodarka
W Polsce rośnie liczba ludzi samotnych i rodzin bez dzieci lub najwyżej z
jednym dzieckiem. Demografowie biją na alarm, że grozi nam znaczne
zmniejszenie ludności i starzenie się społeczeństwa.
Rodzina jest wrogiem dla wszelkiej maści liberałów, którzy w ten sposób
walczą z tradycją, Kościołem i Bogiem. Ale ich działania nie tylko prowadzą
do zmiany postaw społecznych, lecz także mogą spowodować katastrofę
gospodarczą i ruinę całego systemu zabezpieczenia społecznego. Jeśli w porę
nie zapobiegniemy niszczeniu rodziny, grozi nam permanentny kryzys
gospodarczy, a obecni 30-latkowie być może będą musieli pracować do końca
życia, bez widoków na godziwą emeryturę. Taki będzie finał kolejnej odsłony
inżynierii społecznej, jakiej jesteśmy teraz świadkami.
Jeden lub dwoje
W Europie i USA, a w ślad za tym w Polsce, ideologia liberalna narzuca modę
na życie w pojedynkę. Inny model to dwoje ludzi żyjących w konkubinacie,
którzy są nastawieni na robienie kariery i nie myślą o dzieciach lub
odkładają to na odległą przyszłość.
W Polsce już teraz około 7 mln dorosłych ludzi to osoby samotne. Bardziej
dokładnie tę rzecz ujmują dane Głównego Urzędu Statystycznego. GUS szacuje,
że ponad 3,5 mln gospodarstw domowych to gospodarstwa jednoosobowe. Co roku
będzie ich przybywać: w 2015 r. - 4,5 mln, a w 2030 nawet 5,1 mln, czyli
ponad 1/3 wszystkich gospodarstw domowych. Wzrośnie też liczba rodzin, w
których będzie tylko kobieta i mężczyzna, bez dzieci. Teraz mamy ich około
3,4 mln, a za 25 lat będzie ich o milion więcej. Jednocześnie w ciągu jednego
pokolenia o 400 tys. spadnie ilość rodzin z dwojgiem dzieci, a o milion z
trójką i większą liczbą dzieci.
GUS wyliczył też, że przeciętne gospodarstwo domowe ma statystycznie w 2005
roku 2,82 osoby, w 2015 współczynnik ten spadnie do 2,45, by w 2030 r.
osiągnąć tylko 2,29. Przy czym w mieście już w 2015 r. osiągnie poniżej 2
osób na jedno gospodarstwo domowe. Na wsi "dopiero" w 2030 r. zbliży się do
2,00. To smutna prawda, że po prostu zaczyna nas ubywać. Obyśmy nie podnosili
larum wtedy, gdy będzie za późno, bo Polska stanie się jeszcze biedniejszym
krajem niż teraz.
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20050413&id=my13.txt