Drugi cud Ojca Swietego ,JP II

21.04.05, 12:17
> Szczerze mówiąc to całe zamieszanie wokół papieży przeraża mnie. Jakiś
dziwny
> katolicyzm ujawnił sie nagle u Polaków.
tak napisal jeden z forumowiczy

wszystkich to przerazilo i zaskoczylo .Nagle okazalo sie , ze Polacy i NIE
tylko , wbrew madrym artykulom w liberalnej prasie , kochali swego papieza ,
papiestwo,Kosciol i wiare katolicka.
Ot i zagwozdka.
JPII samym swoim pojawieniem sie w polsce i na swiecie , pozwolil na zebranie
sie katolikow w jednym miejscu i policzenie sie , czym sprowokowal cud zmian.
Teraz swoim odejsciem sprawil , ze drugie dziwne wydarzenie nastapilo , dal
mozliwosc obejrzenia zasiegu tych , ktorzy po nim przywdziali zalobe.I znow
sie okazalo , ze wbrew wszelkiej propagandzie, ze KK w kryzysie , KK upada ,
KK traci wiernych, jest ich nadspodziewanie duzo
Czy bedziemy swiadkami nowego cudu?
Ciekawe jakiego?
He,he sa juz pierwsze reakcje , w Berlinie odwolano Love Parade z powodu
braku sponsorow, wiadomo , ze w kazdym normalnym czlowieku wzbudzala odruchy
wymiotne,
Ale tak juz od dawna , odwolano ja akurat wczoraj :)))
    • j-k to rzeczywiscie news.! 21.04.05, 12:22
      mam przyjaciol homo, przesympatycznych ludzi...

      tym niemniej, publiczne obnoszenie sie z gejostwem,
      wprost reklama tegoz, bylo i dla mnie czyms wysoce niesmacznym.
      • biedronka24 Hej bez przesady z ta szkodliwoscia 21.04.05, 12:58
        tu nie chodzi o rozne smaki bo moga byc rozne. Szkodliwa jest cala
        infrastruktura z tym zwiazana. A wiec wlasnie ta reklama pustki. Ale jesli w
        Niemczech sa non stop targi erotyczne to i parady gejow. Pustka to zionie a
        ekshibicjonizm tak jak i moim zdaniem samo gejostwo ma zrodlo w jakichs
        zaburzeniach w zyciu spolecznym. Ale nie uwazam go za chorobe, ani za cos
        ´uleczalnego´. Pewnych spraw w naszym rozwoju nie da sie wyleczyc bo jako ludzie
        jestesmy bardzo skomplikowani. Trzeba tylko uwazac znow by nie propagowac na
        sile pewnych rzeczy na dzieciaki.
        Np ile juz dzieciakow zginelo od MP3? Czy ktos robil takie statystyki? A to
        wciaga. Dzieki temu mamy - juz statystycznie potwierdzone drastycznie obnizone
        gorne progi slyszalnosci u mlodziezy, wypadki spowodowane obnizeniem
        koncentracji np na drodze. Jesli dopuszczamy parady i miejsca spotkan tylko dla
        gejow- oraz zakladamy pelna tolerancje to powinnismy tez umiec zabezpieczyc sie
        przed tym by dzieciaki nam glupialy i miec dla nich wiecej czasu. Dbac o ich
        rozwoj. A ci najbardziej glosujacy za ta tolerancja naogol maja najmniej i czasu
        i wiedzy na temat rozwoju psychicznego, werbalnego i seksualnego dziecka ... Co
        zas sie tyczy Kosciola to wogole o nim nie mowie, nie rozumiem skad sa te
        prowokacje i skad sie biora te agresywne postawy gejowskie wobec Kosciola. Co
        ich tak ciagnie do tych sakramentow? Mysle ze to typowy objaw degradacji
        moralnej dazenia do czegos czego nie mozna miec, obojetne coby to bylo.. Stad
        tez pomysl z adopcjami dzieci, ktorych wielu gejow po prostu sie obawia i nawet
        szczerze mowi ze nie lubi.
        Ja np uwazam ze homoseksualizm jest zjawiskiem spolecznym zwiazanym ze
        skomplikowana struktura spoleczenstwa ludzkiego ale nie da sie ukryc ze jest
        zaburzeniem a nie absolutna norma. Poniewaz jednak wielu z nas w czyms tam -
        bardziej lub mniej jest zaburzonych powinnismy umiec ich tolerowac - bo to nie
        wina tych ludzi kim sa. Wazne, mysle jednak jest by nie wyobrazali sobie- jak
        rozpuszczone dzieci, ze wszystko im wolno, by nie umacniac ich w poczuciu
        wyjatkowosci, od ktorego bzikuja, bo jednak w wiekszosci sa zalezni od
        spoleczenstwa heteroseksualnego od jego reproduktywnosci, od wychowania dzieci w
        rodzinach heteroseksualnych. To sa fakty.
        A to np ze ktos chce byc w jakims zwiazku sankcjonowanym panstwowo? To chyba nic
        zlego. Jakkolwiek by sie to nie nazywalo. Napewno lepsze od tych orgiastycznych
        osrodkow dla gejow, ktorych mam nadzieje w Polsce, razem z calym ich bagazem i
        chorobowym i mentalnym sie nie doczekamy.
        Uwazam jednak ze nie ma nic gorszego niz zdesperowany, agresywny gej. Taki
        dopiero potrafi byc niesmaczny, bulwersowac i krzywdzic ludzi. A nie o to nam
        chyba przeciez chodzi.

        Publiczne obnoszenie sie z seksualnoscia jest wogole niesmaczne nawet zdaje sie
        dla samych gejow. A z ta ´sympatycznoscia´ j-k tez nie przesadzaj. Generalnie
        jest roznie- jak u ludzi. Obrazony gej to cos bardzo przykrego. Potrafi z
        latwoscia przekreslic nawet dlugotrwale znajomosci, albo publicznie dokuczac
        ludziom. Mysle tu o mezczyznach bo kobiet z ta sklonnoscia kompletnie nie znam i
        wydaje mi sie ze to zjawisko jest juz absolutnie napedzane przez mode i jest
        czyms daleko innym od homoseksualizmu meskiego...
        No ale to takie tam dywagacje, spowodowane oczekiwaniem na miejsce przy
        mikroskopie ;)
        • dana33 Re: Hej bez przesady z ta szkodliwoscia 21.04.05, 14:31
          ojwej.... ania w roli nauczycielkopsychologa.... a to sie ciekawych rzeczy tu
          dowiedzialam.... homoseksualizm a dzieci ginace od mp3.... musze przyznac, ze
          interesujace, dalej... "powinnismy umiec ich tolerowac" .... tak, nie sa tacy
          doskonali jak my, ale tolerowac ich powinnismy, bo ostatecznie to nie
          ich "wina".... ale natychmiast slyszymy ostrzezenie zebysobie nie wyobrazali,
          ze im wszystko wolno, bo jeszcze "zbzikuja" i nasza ania nie pozwoli na to.....
          potem dochodzi jeszcze ze "nie ma nic gorszego niz zdesperowany, agresywny gej."
          hm, to znaczy ze zyd jest lepszy od zdesperowanego i agresywnego geja? nu,
          pocieszylas mnie, w koncu jestesmy lepsi od agresywnego geja. chociaz zdaje
          sobie sprawe, ze od nie agresywnego geja to jestesmy znow gorsi... a
          najfajniesze zaserwowala ania na koniec: "Obrazony gej to cos bardzo przykrego"
          hmmm, obrazony nie gej, to sama przyjemnosc...
          aaa, o kobietach nasza ania tez nie zapomniala.... mezczyzni homoseksualisci to
          wynik zaburzen w spoleczenstwie, a kobiety lesbijki to po prostu zjawisko
          napedzane przez mode.....

          zawsze mowiono, ze calemu zlu na swiecie sa winni zydzi, masoni i cylisci.
          dzieki ani wiem, ze tak naprawde, to sa winni zydzi, masoni i homoseksualisci.
          • krystian71 odanusia alpinistka drapie sie gdzie ja nie swedzi 21.04.05, 14:51
            i oczywiscie a jakze o Zydach wtret jakis musi byc , sorry , ze tego tematu
            nikt nie poruszyl.Pisac o gejach a nie wspomniec o jednym chodzby Zydzie to
            antysemityzm czystej wody
            I jakzeby , zapomnialem , ze Danusia lubi Love Parady i Fredzio jest ich stalym
            uczestnikiem, oczywiscie w Tel Aviwie , nie w Berlinie.
            Bije sie w piersi mea culpa, az sie prosilo , by o tym nadmienic
          • biedronka24 wytlumacze - ale glownie tym co chca tego sluchac 21.04.05, 19:54
            ty z zasady przeciez nie.
            Po kolei - wiesz co to sa zaburzenia warunkowane spolecznie?
            Wiesz co to sa wogole uklady spoleczne, dominacyjne itd? Mysle ze tak.
            To znaczy ze nie przekazywane genetycznie. Wrodzone moga byc predyspozycje- wady
            rozwojowe a nie pelna postac zjawiska.
            Ich wina nie. Ale pewnych uwarunkowan spolecznych tak. Np wielu z nich wywodzi
            sie z rodzin pozbawionych jednego rodzicow, uczylo sie z dala od rodzicow bo
            byli wysylani do internatow itd. Ja ci nie musze robic wykladow- wyrazam swoje
            zdanie. Jak masz inne to podaj swoje -
            Owszem bzikowanie to to - co stalo sie tobie. Odbilo ci, zachowujesz sie
            arogancko wobec innych i wogole nie potrafisz ich czytac. Pakujesz sie
            bezczelnie w rozmowe z innymi - choc wyraznie powiedzialam ze z toba dyskutowac
            poki co nie chce.
            Co do pochodzenia etnicznego to wydaje mi sie ze Krystian wystarczajaco dobrze
            to skomentowal.
            Komentarz a propos obrazonego geja dotyczy tego co napisal jotka. On wie o co
            chodzi - ty nie - bo nie doczytalas jak zawsze, a rozsadzila cie wscieklizna.
            Wyjasniac o jakie konkretnie zaburzenia chodzi nie bede- bo juz mi sie jeden
            znajomy na takie szczegoly obrazil. Nie wszyscy chca to wiedziec. Ja mam na to
            swoja teorie podbudowana pewna wiedza i po czesci sie z nia podzielilam, bo
            denerwuja mnie komentarze polityczne na ten temat pozbawione jakichkolwiek
            podstaw i wiedzy. Zarowno te absolutnie tolerancyjne jak i te bezmyslnie
            krytyczne. Tobie nic do tego bo mi chodzi o Polske a to co sobie zrobisz w twoim
            Izraelu to twoja sprawa. Jak najbardziej uwazam ze meski homoseksualizm to wynik
            zaburzen w strukturze nazwijmy to ´dominacyjnej´ a damski wynika bardziej z mody
            niz podobnych przyczyn.
            A co ty wiesz - to mnie nie interesuje. Z pewnoscia nie twoja wiedze zamierzam
            zmieniac (bo to zreszta niemozliwe jak widze) a chce po prostu podyskutowac z
            innymi. Badz laskawa wziasc pigulke.
            • dana33 Re: wytlumacze - ale glownie tym co chca tego slu 22.04.05, 08:33
              nu, aniu, nic nie zrozumialam, napisz w latwym jezyku, to moze pome o co ci
              chodzi...
        • read1 Re: Hej bez przesady z ta szkodliwoscia 21.04.05, 18:49
          całkiem dobrze napisane, w większości się zgadzam, jednak wiara w ugłaskanie
          homoseksualistów poprzez prawne usankcjonowanie ich związków na tych samych
          prawach co normalnych małżeństw jest nieuzasadnione, a myślę, że miałoby w
          przyszłości tylko negatywne konsekwencje. Można co najwyżej rozważać
          rejestrowanie takich związków, na wyraźnie innych prawach i pod inną nazwą.
          • biedronka24 Po prostu 21.04.05, 19:59
            rozmawialam calkiem niedawno z kims. Widze co sie dzieje i widze jak sciagaja
            tych ludzi lewacy - wlasciwie komunisci znow wdziecznymi haslami.
            Ten ktos powiedzial mi ze im na tych zwiazkach zalezy. Ja tez uwazam ze sa
            lepsze od (tu uklon w strone potrzebujacych ;)) - kibucow ;).
            Oczywiscie ze sa to inne zwiazki - zdaje sie ze im chodzi o to dziedziczenie i
            takie tam. Moze tez o jakas symbolike, cos co by sklanialo ich do tego by byly
            trwalsze. Jasne ze nie chodzi o to zeby dostawali zasilki. Ja jestem jak
            najbardziej za twarda prawica tylko nie arogancka, a ta z tradycjami..
            • read1 Re: Po prostu 21.04.05, 21:28
              znam jednego geja i widzę jak jego poglądy eskalują. Kiedyś nadawał tylko o
              uznaniu związków, a obecnie dowodzi, że wychowywanie dzieci przez związki
              homoseksualne jest wręcz lepsze od normalnych. Jako dowód pokazuje dziesiątki
              stron w internecie, które w 'naukowy' sposób popierają tą teze danymi
              statystycznymi na temat dzieci wychowywanych przez samotnych rodziców, którzy
              później wstąpili w związki homoseksualne. On otwarcie mówi, że walczą obecnie o
              małżeństwa bo widzą, że tyle są w stanie uzyskać, jednak z adopcji dzieci nie
              zrezygnują. Muszą najpierw lepiej urobić opinie publiczną. Zresztą rzeczniczka
              homofilozofii Szyszkowska powiedziała kiedyś 'Dopóki w Polsce nie będzie adopcji
              dzieci przez pary homoseksualne dopóty nie będzie ona normalnym krajem'. Nie ma
              co się więc łudzić, że legalizacji związków żądania się skończą.
              • biedronka24 To co mowisz przeraza 22.04.05, 12:34
                ale i tak uwazam ze polityk z charyzma jest w stanie zrozumiec roznice miedzy
                akceptacja zmiany ktora ma sens spoleczny i postawieniem twardej granicy- od
                samego poczatku na inne zmiany- te grozne a poblazliwoscia i miekkoscia polityczna.
                Nie chodzi o to zeby sie bac- bo jedno ustepstwo pociagnie za soba drugie.
                Jesli jasno okresli sie te roznice- to kiedys tam - unormowaniem tych spraw
                mozna sie zajac. Oczywiscie to nie najistotniejsze w tej chwili bo wszystkim - i
                mniejszosciom i wiekszosciom bedzie w Polsce lepiej jesli generalnie nasz kraj i
                przecietna spoleczenstwa poprawi swoje warunki bytowe.
                Byloby dobrze aby te ´mniejszosci´ rowniez te wylacznie w sferze seksualnej i
                rodzinnej - pomyslaly o tym, zamiast isc droga skandali, zametu i cyrkow.
            • dana33 Re: Po prostu 22.04.05, 08:34
              a co ty aniu wiesz o kibucach? bylas? w ktorym?
              • biedronka24 Odpisujesz nickowi BIEDRONKA 22.04.05, 09:55
                A co do kibucow to wiem m. innymi tyle ile wiedzial o tym ktos z Izraela, ktory
                byl w moim instytucie i troche na ich temat z nim sobie zartowalismy.
                Kontynuowac tego tematu w tym watku nie chce, to byl raczej zart niz dygresja.
    • babariba666 a pierwszy to był z tym Indianerem z Meksyku... 21.04.05, 12:29
      ...chyba, który na ołtarze wyniesiony został, chociaż jego ISTNIENIE wątpliwe jest???
      • krystian71 Re: a pierwszy to był z tym Indianerem z Meksyku. 21.04.05, 13:42
        babariba , czytaj ty uwaznie, bo ci knyszynskie krzaki cien na drukowane
        rzucily.
        Gwadelupa to bylo dawno i daleko , z JP II jako sila sprawcza :))) nie ma nic
        wspolnego.
        Wyraznie napisalem, co za cud pierwszy uwazam , zreszta , jak dla ciebie , moze
        byc w cudzyslowie , w przenosni, taki skrot myslowy , czyli hiperbola, kapisci
        teraz
        Ten po intronizacji i ten drugi po zakonczeniu panowania.
        Jotka powyzej skoncentrowal sie na odwolaniu Love Parady.
        To tez, ale nie o to glownie mi chodzilo.
        Na ten wlasciwy "cud" jeszcze poczekamy
        • babariba666 się dwóch świętych ponoć tam pojawiło, 21.04.05, 17:33
          co ich ziomkowie utłukli za to, że Inkwizycji donosili. Dla uszczegółowię tylko, że Inkwizycja była zbrojnym ramieniem okupantów, którzy południową Amerykę zdobywali w imię króla hiszpańskiego i Pana Boga.
          A od knyszyńskich napojów się proszę odstosunkować, albowiem wypłukując z krwioobiegu szkodliwe złogi, powodują one należyte utlenienie mózgu, a w związku z tym jasność umysłu niezwykłą i spotęgowanie pamięci.
          A poza tym 'daj boh, sztob nieposlednij'
          • krystian71 Re: się dwóch świętych ponoć tam pojawiło, 21.04.05, 17:44
            poniewaz tak doskonalym trunkiem nie dysponuje cichutko tylko zauwaze,ze to co
            knyszyniacy zwykli nazywac okupacja, biedne czerwone poddane Aztekow, w
            ostatniej chwili spod kamiennego noza ,krwia parujacego wyciagniete, nazwali
            wyzwoleniem.
            Musze na chwile odejsc, oczyscic nos , bom sie wzruszyl ta wizja...
            • babariba666 a tu masz wszystko na temat: 21.04.05, 20:28
              'święci Jana PawłaII'...
              Boska moc miał znaczy, a nie tylko administrowaniem biskupstwa światowego się zajmował???
              216.239.59.104/search?q=cache:EfeU0d358hkJ:papiez.wiara.pl/index2.php%3Foption%3Dcontent%26do_pdf%3D1%26id%3D36+%C5%9Bwi%C4%99ci+z+meksyku&hl=pl
              • krystian71 Re: a tu masz wszystko na temat: 22.04.05, 11:09
                babariba,nie chce mi sie,ja tu nie o swietych,za duzo ich bylo.
                Ja o cudach
    • j-k mielismy juz dwa Cudy nad Wisla 21.04.05, 13:45
      - ten jeden nad srodkowa, a ten drugi nad gorna...

      Moze przydaloby sie troche odpoczynku?
      • krystian71 Re: mielismy juz dwa Cudy nad Wisla 21.04.05, 14:18
        co masz na mysli mowiac nad gorna wWisla , Krakow , czy Gdansk.
        Bo ja o Gdansku mysle , a ten raczej nad dolna lezy i to Nogatem.
        Miedzy jednym a drugim przez ciebie wymienionym 60 lat minelo, wystarczylo ,
        by odpoczac.
        Ta historia wcale nas nie rozpieszcza
        • j-k Re: mielismy juz dwa Cudy nad Wisla 21.04.05, 14:25
          Nie , nawiazuje bezposrednio do Twojej uwagi.
          Ten nad "gorna", to rodziny Jan Pawla w Wadowicach (nie daleko Wisly)
          w tymze samym, pamietnym roku 1920...

          Nie jestem "symbolista" - zas Solidarnosc uwazam jedynie za konsekwencje wyboru
          Jana Pawla na Stol Piotrowy.

          Cudow mielismy juz dosc...
          Niczego tak Polsce nie zyczylbym - jak 50 lat NORMALNOSCI.

          • neptyk-sceptyk zgadzam się ! Cudom mówimy stanowcze NIE 21.04.05, 14:29
            Jeden Her Gott wie, jak bardzo chciałbym usłyszeć, że coś zawdzięczamy
            pracowitości, roztropności, umiejętności wyciagąnia wniosków, odpowiedniej
            polityce i tym wszystkim prozaicznym ziemskim sprawom. My jako państwo i naród.
            Czy my ku.. musimy istnieć tylko dzięki cudom. Jak nie nad Wisłą, to w Wiśle
            jak nie papamobile to Małysz na chwilę.
            Faktem jest, że to naprawdę ku.. cud, że ta Rzeczpospolita Papierowa jeszcze
            funkcjonuje i rozpieprzyłą się sama w drzazgi jak jej się to już drzewniej
            zdarzało !
          • krystian71 Re: mielismy juz dwa Cudy nad Wisla 21.04.05, 15:22
            jotka , ale jednak uwazasz,za konsekwencje ( ja zreszta tez)
            Czyli jakby tego wyboru nie bylo , Solidarnosci tez by nie bylo.
            I sam popatrz chlopie , jak ten wybor wtedy w 78 byl prawdopodobny i czy
            wszystkich nie zaskoczyl.
            Cos tam przebakiwano, jakis o.Pio , jakis Slowacki , ale tak naprawde wszystkim
            szczeki opadly ze zdziwienia
            Obydwaj dzieciakami nie jestesmy , pamietamy co starzy mowili na temat
            ewentualnego upadku komuny.Kiedy to nastapi moze za naszych wnukow i ze po
            kostki w krwi brodzic bedziemy.Chyba tez pamietasz.Nie spelnilo sie, nawet moj
            dziadek ku swemu zdumieniu dozyl.
            Jesli to nie cud , to znajdz inne slowo
            • neptyk-sceptyk Re: mielismy juz dwa Cudy nad Wisla 21.04.05, 15:26
              > Jesli to nie cud , to znajdz inne slowo

              Historycznie naturalna kolej rzeczy w tym wypadku katalizowana niewydolnym
              systemem ekonomicznym.
              nihil novi sub sole.

              W historii można znależć mnóstwo analogicznych ewolucji ustrojowych (bez cudów
              i papieży)
              • j-k historia sklada sie zdwoch elementow: 21.04.05, 15:33
                1. Obiektywnych trendow historycznych (procesy ekonomiczne, ludnosciowe, itd...)
                2. Zdarzen historycznych (bitwy, wielcy przywodcy, itd...)

                Dopiero kombinacja tych dwoch czynnikow tworzy proces historyczny.
                - tyle powinienes wiedziec.
              • krystian71 Re: mielismy juz dwa Cudy nad Wisla 21.04.05, 15:59
                trele morele chlopie , jak nihil novi , to daj przyklad.
                Ze byl niewydolny to wszystcy wiedzielismy od dziesiecioleci
                Tak jak ten sam na Kubie i w Pn.Korei.
                Nikt go nie napadl , wszystcy sie go bali , dysponowal najbardziej nowoczesna
                bronia.Kazdych protestujacych umieszczal w psychuszkach lub przepuszczal przez
                sciezki zdrowia
                • neptyk-sceptyk Re: mielismy juz dwa Cudy nad Wisla 21.04.05, 16:22
                  > Ze byl niewydolny to wszystcy wiedzielismy od dziesiecioleci
                  > Tak jak ten sam na Kubie i w Pn.Korei

                  dokładnie i tak też diabli go wezmą bez papieża kubańczyka czy koreańczyka (i
                  bez cudów)

                  > Nikt go nie napadl , wszystcy sie go bali , dysponowal najbardziej nowoczesna
                  > bronia.Kazdych protestujacych umieszczal w psychuszkach lub przepuszczal
                  > przez sciezki zdrowia

                  podobnie jak każde młode państwo odkąd istnieją kronikarze, czyli analogicznie
                  czynił Aleksander wielki z podbitymi Persami jak bolszewia z podbitymi
                  Rosjanami i podobnie jak Rzymianie od agresywnego młodego państwa przeistoczyli
                  się w rozleniwionego i zarazem bezzebnego lwa, tak i stanie się z Kubą.
                  Fidel z każdym dniem staje się bardziej liberalny i wyrozumiały, aż do chwili
                  gdy parowóż dziejów pogruchota mu kości.
                  • krystian71 Re: mielismy juz dwa Cudy nad Wisla 21.04.05, 17:19
                    niestety , bez papieza kubanczyka , tu masz racje i powtorz ja Kubanczykom ,
                    pewnie poczuja sie lepiej
                    castro nimi rzadzi od 61, marne 44 lata , jeszcze troche, jeszcze troche
                    cierpliwosci i sprawa sie sama rozwiaze.No , chyba ,ze beda miec pecha i Castro
                    rzady przekaze bratankowi, ale przeciez neptek mowi , ze i bratanek nie jest
                    wieczny...
                    • neptyk-sceptyk Re: mielismy juz dwa Cudy nad Wisla 21.04.05, 17:32
                      Acha, a jakby papieżem został kubańczyk to Castro umarłby w tej samej chwili.
                      Chłe,chłe
                      • krystian71 Re: mielismy juz dwa Cudy nad Wisla 21.04.05, 17:38
                        dokladnie jak Gierek.Padl trupem z wrazenia.
                        Ale to ty wymysliles:(((
                        • neptyk-sceptyk Re: mielismy juz dwa Cudy nad Wisla 21.04.05, 17:40
                          > dokladnie jak Gierek. Padl trupem z wrazenia

                          jaką bzdurę jeszcze jesteś w stanie napisać dla poparcia swej teorii ?
                          • krystian71 Re: mielismy juz dwa Cudy nad Wisla 21.04.05, 17:47
                            skromnie powiem i powtorze,ze nie JA to wymyslilem

                            Acha, a jakby papieżem został kubańczyk to Castro umarłby w tej samej chwili.
                            Chłe,chłe


                            prawda,ze to bzdura, tez tak uwazam, dzieki,ze pierwszy to napisales, bo JA nie
                            chcialem cie peszyc
                            • neptyk-sceptyk Re: mielismy juz dwa Cudy nad Wisla 21.04.05, 17:57
                              Hmmm ... myślałem, że jako kieszkonkowy Bralczyk potrafisz wyłapać szyderczą
                              formę PRZYPUSZCZAJĄCĄ, cóż rozczarowałem się :-)
            • j-k no, niezupelnie 21.04.05, 15:30
              ja jestem stary wyjadacz polityczny...
              (a ojciec przedwojenny PPS wlacznie z krotkim pobytem w r. 1938 w "sanacyjnym"
              Pawiaku, za przygotowywanie demonstracji 1.majowej, a potem 1944, wiadomo
              co...).

              Zawsze mi powtarzal: zobaczysz, Ameryka pokojowo pokona Rosje poprzez
              wzrastajaca przewage technologiczna i wojskowa.

              I wtedy uwazalem i dzisiaj uwazam, ze bez Papieza komunizm w Europie
              padlby kolo roku 2000, ale byc moze droga krwawa...
    • neptyk-sceptyk Re: Drugi cud Ojca Swietego ,JP II 21.04.05, 14:05
      Cześć purysto językowy.
      Weź się nie czepiaj tego "neptyka" bo jestem zupełnym lajkonikiem w tematach
      filologicznych i tym podobnych uniesieniach literackich.

      ad rem:
      cite: "ze Polacy i NIE tylko , wbrew madrym artykulom w liberalnej prasie ,
      kochali swego papieza , papiestwo,Kosciol i wiare katolicka".
      To prawdy z tym, że z gatunku guano prawda :-)
      Ten oszomiasty katolibański tłum, nie kochał żadnego tam papieża, ba nie kochał
      nawet ojca świętego, tylko kochał ucieleśnienie swych marzeń o wielkości,
      kochał swą pychę narodową i lekarstwo na swe kompleksy wobec zachodniej jewropy.
      /a propos czym się rózni papież od ojca świętego ? Ojciec święty to papież z
      polska metryką/. O kochanie papiestwa czy kościóła czy wiary katolickiej nawet
      nie można w tym przypadku pomażyć, gdyż trudno kochać coś o czym się nie ma
      zielonego pojęcia.
      To dlatego ten katoludek ma zerowe pojęcie o encyklikach i sensie wiary
      chrześciajńskiej, za to upaja się nic nieznaczącymi i drugorzędnymi
      wypowiedziami o kremówkach, "franciszkanskich 3" i tym podobnymi banałami.
      Cudu nie było, nic się ten naród nie zmienił, posmiertne pomachanie
      sztandarami, bicie w dzwony, pomnikomania (gó..ana "sztuka" robiąca sobie
      parasol ochronny z papieża - patrz pomysł by ze spalonych zniczy-śmieci
      upie..ć jakiś szklany koszmarek, oczywiście na koszt podatnika zamówić
      bezrobotnego /artystę/ znajomego królika /a raczej kaczora/, zniczopatologia
      (vide. znicz o zapachu, kremówki), megalomania i cudowne rozmnożenie cudów.

      do tego by pedrylstwu i wszelkiej chorej politycznej poprawności powiedzieć nie
      to trzeba odwagi nie krucyfiksu, wody święconej czy innego Machometa
      • siestas nie generalizuj i nie splycaj. 21.04.05, 14:08
        mimo, ze w duzym stopniu tak jest - to przeciez nie wszystkich to dotyczy.
      • krystian71 Re: Drugi cud Ojca Swietego ,JP II 21.04.05, 14:44
        wierze, ze ortografia przeszkadza ci w uniesieniach literackich uczestniczyc,
        coz taka sama ulomnosc jak inne, a :
        "zle sobie wystawia swiadectwo
        ten co wyszydza kalectwo"
        wiec przejde do pozadku dziennego nad tymi-pomaŻyc i MaCHometa
        A tak poza tym , co chciales powiedziec na temat?
        Nie zalapalem.Bo ja pisalem , o tym ,ze lud polski , ktory w 79r wylegl na
        ulice powitac swojego Papieza (a niech ci cholera bedzie ,ze o dogmatach wiary
        nie mieli pojecia i co tam jeszcze w dlugich pretensjach ujales) policzyl sie i
        zauwazyl , ze cos ich duzo i cos wszyscy sie dziwnie ciesza ( a niech ci
        cholera bedzie , ze to z powodu zaleczonych komplexow wobec Jewropy) , ale za
        to wbrew oficjalnej ateistycznej i komunistycznej propagandzie
        Czy teraz JUZ zrozumiale dla CIEBIE pisze , czy moze zrobic wykres i rozrysowac
        uzywajac piktografow?
        To byl pierwszy cud.Ten , ktory zaowocowal zrywem za rok.
        Pamietam te czasy , wiec z latwoscia moge sobie je porownac do tego co sie w
        pierwszych dniach kwietnia wydarzylo.Nie tylko w Polsce, poskakalem sobie po
        kanalach , wiem , co bylo przez tygodnie wiadomoscia DNIA.Bylem w Rzymie, wsrod
        uczestniczacych w zalobie i pogrzebie Polacy wcale nie stanowili wiekszosci.
        Inaczej bym to ujal .Wiekszosc stanowili MLODZI.
        Masz jakies uwagi na temat ICH zrozumienia dogmatow i istoty wiary , tych
        cudzoziemskich mlodych katolikow.Porobiles jakies spostrzezenia i notatki ?
        Ostatecznie Papiez , to nie tylko Ojciec Sw.dla Polakow :) , to tez pasterz
        calego Kosciola, biskup miasta Rzym itd,itp
        • neptyk-sceptyk Re: Drugi cud Ojca Swietego ,JP II 21.04.05, 15:08
          Wybacz mi za tem błedy ortograficzne jakie popełniłem w czasie tego
          niewątpliwie mającego źródło nie w ludzkich mocach litereckiego uniesienia,
          wybacz jesli Twe katolickie miłosierdzie zdolne jest do tego zaś katechizm Ci
          tego nie zabrania. (I czuj się wielki, a każdy mój błąd czy literówka na chwałę
          Twą odtąd niechaj będą pisane.)

          To jest dobre (z tym, że pochwycone z ust jakiegoś nawiedzonego dziennikarza
          kraśkopodbnego: "policzyl sie i zauwazyl , ze cos ich duzo i cos wszyscy sie
          dziwnie ciesza / "i" zjadłeś guru ty moje/". Jasne ! a wczesniej to się
          policzyć nie umieli (parę imprez było i nie mniej radosnych) i sie nie cieszyli
          Chłopie. Powtarzasz komunały-banały za jakimiś propagandzistami i myślisz, że
          wszystkim zdołasz wcisnąć teorię o tym jak to jednym papieżem pobiliśmy duchy
          stalinizmu. Jakoś dopóki Lonia dychał to ani papież, ani Ronie (przy moim całym
          szacunku dla niego) mogli siobie conajwyżej opowiadać jak to ruskich pokonali.
          Teraz zaś się dorabia teorię do słów ("niech zstąpi duch twój i odnowi oblicze
          tej ziemi" słyszałem w wieku wczesnoprzedszkolnym gdy na papieża rodacy wołali
          Wiesław i było ich równie dużo i równie radośni, słowe te zaś podobnie jak
          podczas tej legendarnej już dziś homili papieskiej dotyczyły święta zesłania
          ducha świętego /tak, że nawet oryginalnymi słowy papieża nie były).
          Mogę się założyć, że 99,99 % tego stada, które wtedy uczestniczyło w tej mszy
          na drugi dzień nie pamiętała, nawet "Ojcze nasz", o zawartości homilli nie
          wspomnę.
          Dziś propaganda każe nam wierzyć że przez rok nosili te słowa w sercu...aż
          zrozumieli ))) i zrobili zamach stanu zwany "zrywem solidarności"
          Jak czytam takie udochowione brednie to pękam ze śmiechu
          Propaganda jest propaganda niezależnie czy służy czerwonym, brunatnym czy
          czarnym. Ty zaś tej propagandzie wydatnie pomagasz.

          I jeszcze tylko zapytam to 71 w twym nicku to rok urodzenia ?
          • krystian71 Re: Drugi cud Ojca Swietego ,JP II 21.04.05, 15:50
            przeczytalem uwaznie, jak zawsze zreszta i kazdego.
            Obsmiewasz MOJA diagnoze, daj SWOJA.
            Co sie takiego dziwnego zdarzylo w 80 , ze ten zryw mial szanse powodzenia , ze
            ludzie przestali sie bac ( sam pamietam ten strach , ze szkoly sredniej,ej
            krystian , o maturze ty zapomnij jak na 1 maja ze szturmowka nie pojdziesz,ze
            studiow , glosuj na liste FJN etc , jak pamietasz to wiesz , jak nie pamietasz
            to za duzo by pisac)
            Kraska nie znam, to jakis z TV?Nie ogladam.
            Wieslawa jak przez mgle i to chyba jest naduzycie , gdy go papiezem nazywasz ,
            wiem , co chcesz przez to powiedziec , ale papiezem to on mogl byc tylko pare
            dni w pazdzierniku 56, nie pamietam , dlugosc zaufania nie ta i nie ta klasa.
            Uwazasz ludzi za takie owce , co zawsze potrzebuja miec jakiegos papieza?
            Surowy jestes w swych ocenach dla bliznich.
            Nie wiem , moze dlatego , ze ja z trojmiasta i na wspomnieniach rodzinnych tego
            PIERWSZEGO grudnia wychowany , moze zbyt osobiscie do tego podchodze i zbyt
            wielu BEZPOSREDNICH uczestnikow znam
            Neptek , badz powazny , ja niczego nie sugeruje , to by bylo glupie.
            Oczywiscie dotyczy to Lonii, ktoremu sie zmarlo w 82 , wiec jasnym jest , ze
            gdyby sie ten zryw o 2 lata opoznil lzejsze by mial zycie i latwiejsze
            perspektywy , biorac pod uwage nieuchronne zawirowania i smute na Kremlu.
            To samo dotyczy slow JPII na pierwszej pielgrzymce.
            Wszyscy je slyszeli , nikt nie wzial na serio i na ich podstawie jakiegos ruchu
            nie zbudowal.
            Ale po 2-ch latach" ta ziemia " byla inna ,odmieniona .Zaprzeczysz?
            • neptyk-sceptyk Re: Drugi cud Ojca Swietego ,JP II 21.04.05, 16:37
              > Uwazasz ludzi za takie owce , co zawsze potrzebuja miec jakiegos papieza?

              raczej za stado bezmyślnych baranów, które łatwo omotać opowiadając dyrdymały i
              bajki, zdolne jedynie potem do nasladowania siebie w bezmyślnym beeeeee ("nowe
              szaty cesarza" nie wzieły się z powietrza, tyle tylko, że od czasów Andersena
              niektóre społeczeństwa zdolne były przejrzeć na oczęta).

              reszta (ew. procentowy udział sprawdczy papieża w mitologii obalania komunizmu)
              to patykiem pisane po wodzie hipotezy, przypuszczenia, gdybologia i pia
              desideria
              • niecytaty neptek, Twoja teoria, ze komunisci obalili samych 21.04.05, 16:45
                siebie - tez mi sie podoba.
                • neptyk-sceptyk Re: neptek, Twoja teoria, ze komunisci obalili sa 21.04.05, 17:10
                  > siebie - tez mi sie podoba.

                  bzdura. Nigdzie tak nie napisałem. Tyle tylko, że rodzi sie pytanie dlaczegóz
                  to armaty świecone przez Piusa (który serdecznie nienawidził tak prawosławia
                  jak i modelu ustrojowego Józefa Dż. pseudonim S.) nie dały rady zmieść z
                  powierzchni ziemi całej tej czerwonej swołoczy. Skoro z Piusem stał ten sam Pan
                  Bóg, a za jego kumplem Adolfem parę milionów wyznawców nie mniej gorliwych niż
                  nasze dzisiejsze papajugend.
                  A może to jednak nie takie proste. (podobno Hitler w dziedzinie retoryki był
                  dalece bardziej porywający i znacznie większy wpływ wywierał na słuchaczy niż
                  nasz śp papież)
                  • niecytaty Re: neptek, Twoja teoria, ze komunisci obalili sa 21.04.05, 17:12
                    Juz rozumiem. To Hitler byl tym pierwszym "Czarnym Papiezem". Tylko szkoda ,
                    ze troche przedwczesnie dal sie wybrac i moze tylko dlatego tak marnie skonczyl?
                  • krystian71 dlatego to co sie stalo nazywam cudem 21.04.05, 17:22

                    Tyle tylko, że rodzi sie pytanie dlaczegóz
                    > to armaty świecone przez Piusa (który serdecznie nienawidził tak prawosławia
                    > jak i modelu ustrojowego Józefa Dż. pseudonim S.) nie dały rady zmieść z
                    > powierzchni ziemi całej tej czerwonej swołoczy
                    • neptyk-sceptyk ja to nazywam historią, ty histerią ))) 21.04.05, 17:30
                      róznica na pozór niewielka aczkolwiek niezwykle istotna.
                      Dla mnie to proces naturalny, dla Ciebie irracjonalny
                      Dla mnie logiczny, dla Ciebie metafizyczny.
                      • krystian71 tak latwo sie nie wyslizgniesz 21.04.05, 17:51
                        Zacytowalem twoje slowa i twoje zdziwienie, ze innemu papiezowi sie nie udalo
                        TWOJE, jesli nie zauwazyles
                        Wlasnie po to by potwierdzic moja wstepna teze.
                        Jak nie chcesz dawac do reki przeciwnika broni , to musisz przewidywac pare
                        ruchow na przod.Inteligencji szachisty od ciebie nie wymagam, bo juz powyzej
                        tak samo zareagowales , ale w warcaby przynajmniej grales?
                        • neptyk-sceptyk Re: tak latwo sie nie wyslizgniesz 21.04.05, 18:15
                          Swoje racje wyłożyłem w świat szarad i zabaw słownych nie mam zamiaru się
                          udawać, dość gapienia się ekran.

                          Mnóstwa cudów życzę (że o zdrowiu czy cudownym ozdrowieniu nie wspomnę )))
                • karielcia Re: neptek, Twoja teoria, ze komunisci obalili sa 21.04.05, 17:10
                  Jasne, komunisci, jak to komunisci. Nawet gdy leza dwa metry pod ziemia,
                  to i tak uwazaja, ze wszystko jest pod (ich) kontrola i swiat kreci sie
                  wedlug ich praw.
                  • neptyk-sceptyk Re: neptek, Twoja teoria, ze komunisci obalili sa 21.04.05, 17:29
                    Wiem, wiem ociec Tadeusz was tak wyedukował, że jak coś lub ktoś nie pada na
                    ryja i nie szoruje w kurzu przed klerem, to oczywiście, komuch, żyd, mason in
                    one :-)
                    • krystian71 Re: neptek, Twoja teoria, ze komunisci obalili sa 21.04.05, 17:52
                      good bye, to bylo glupie , malo inteligentne i nie odpowiadalo intencjom
                      przedmowcy,czyli karielci
              • krystian71 coz,znow goloslownie , a prosilem o TWOJA diagnoze 21.04.05, 17:20

    • krystian71 Re: to rzeczywiscie news.! 21.04.05, 14:59
      po co to stawianie na ostrzu noza, jotka wyrazil sie scisle.
      Nie potepiam, bo to by byla glupota potepiac kogos za jego nie do
      przezwyciezenia kalectwo.
      Burze sie tylko , gdy ktos to uznaje za norme , za rownie wartosciowe
      spolecznie zachowanie.Przeciez golym okiem widac , ze tak nie jest.
      I rowniez za norme , czy jedna z rownoprawnych norm uznaje wyuzdane zachowanie
      na love paradach czy innych spedach.Ty sie bambuczku ze swoimi preferencjmi
      hetero na tyle nie obnosisz , zeby az na platforme siadac, aby twe spolkowanie
      lepiej bylo z gory widac.
      Poza tym , nihil novi , im wydaje sie ,ze sa tacy trendy i obrazoburczy , a
      tymczasem , wszystko juz bylo rzekl ben Akiba ( masz ci los , znowu islamista )
      na Paradach Milosci u Nerona.
    • bam_buko Re: wolnosc i kultura 21.04.05, 15:01
      wolnosc ma swoje granice ktore nie powinno sie przekraczac

      ja ta granice wyraznie widze
    • dana33 Re: wolnosc i kultura 21.04.05, 15:16
      j-k, a obnoszenie sie w miejscach publicznych "normalnych" ludzi ci nie
      przeszkadza? bo ja mysle, ze wszystko jedno, homoseksualisci czy nie, sa
      rzeczy, ktorych sie nie obnosi w miejscach publicznych.
      • j-k Re: wolnosc i kultura 21.04.05, 15:24
        kultura jest zawsze procesem.
        dzisiaj, w 21. w., z pewnoscia nie przeszkadza, takze dzieciom,
        gdy chlopak i dziewczyna na ulicy sie caluja...

        wiecej (np. "mietoszenie" na lawce w parku) juz raczej miejsca publicznie
        miec nie powinno.
        podkreslam: w tej kwestii jest dla mnie decydujacy interes dzieci
        i ich wychowania, tak, by przejmowaly pozytywne wzorce.
        • bam_buko Re: wolnosc i kultura 21.04.05, 15:37
          j-k napisał:

          > kultura jest zawsze procesem.
          > dzisiaj, w 21. w., z pewnoscia nie przeszkadza, takze dzieciom,
          > gdy chlopak i dziewczyna na ulicy sie caluja...
          >
          > wiecej (np. "mietoszenie" na lawce w parku) juz raczej miejsca publicznie
          > miec nie powinno.

          jasiu!! ty masz wyjatkowe zdolnosci "owijania spraw w bawelne"
          W pewnych sprawach trzeba zajac stanowisko za lub przeciw.
          Wybranie "cudownego" srodka prowadzi do niczego
          > podkreslam: w tej kwestii jest dla mnie decydujacy interes dzieci
          > i ich wychowania, tak, by przejmowaly pozytywne wzorce.
          • j-k brak Ci doswiadczenia politycznego 21.04.05, 15:45
            gdybys kiedys troche popracowal w instytucjach publicznych, gdzie podejmujesz
            decyzje dotyczace OGOLU, to przekonalbys sie, ze rzadko stawia sie tam sprawe
            na ostrzu noza, a najczesciej szuka sie wlasnie jakiegos kompromisu, czyli
            wlasnie Zlotego Srodka...
            • bam_buko Re: brak Ci doswiadczenia politycznego 21.04.05, 16:21
              j-k napisał:

              > gdybys kiedys troche popracowal w instytucjach publicznych, gdzie podejmujesz
              > decyzje dotyczace OGOLU, to przekonalbys sie, ze rzadko stawia sie tam sprawe
              > na ostrzu noza, a najczesciej szuka sie wlasnie jakiegos kompromisu, czyli
              > wlasnie Zlotego Srodka...

              hmmm kompromis to jest sztuka niewatpliwie ,ale nie znaczy uleglosc
              W pewnych sprawch trzeba zajac jakie konkretne stanowisko a Ty sie tego boisz
              lub jak widze z Twoich postow stawiasz czasem na watpliwego konia i w niego
              jedziesz az go zajezdzisz
              • j-k i tobie 21.04.05, 16:28
                niestety...
                musze przypominac, ze nie czesto (jak teraz przy okazji Papieza) zdarza mi sie
                pisac powaznie...
                bo i po co...

                najwiecej zabawy masz zawsze wtedy, gdy zmieszasz prawde z klamstwem,
                rzucasz to jako teze i z marsowa mina do konca jej bronisz...
                sadzilem, ze Ty sie w tym polapales...
                • bam_buko wiec co??gramy w bambuko 21.04.05, 16:45
                  widze czasami ze grasz niezle w ta prosta w sumie gre ale rowniez dajesz sie
                  zapedzic w "kozi rog" czego zasady tej gry nie przewiduja.
                  Uwazaj szcegolnie na goldbauma i mirmilka-to dobrzy gracze
                  • j-k Re: wiec co??gramy w bambuko 21.04.05, 16:47
                    no co ty, z mirmilkiem i goldbaumem wlasnie nie gram, Ci dostaja lopata po
                    glowie (amerykanska zreszta), tak, ze potem bidulinki, zawsze musza pojsc do
                    Sharona (czyli do mnie) ze skarga, ze fauluje!
    • krystian71 qwa watek nie o homo,a mi go zaraz kropka zetnie:) 21.04.05, 15:24

    • old.european Love Parade a wymioty 21.04.05, 16:12
      krystian71 napisała:

      > He,he sa juz pierwsze reakcje , w Berlinie odwolano Love Parade z powodu
      > braku sponsorow, wiadomo , ze w kazdym normalnym czlowieku wzbudzala odruchy
      > wymiotne,

      Dlaczego odruchy wymiotne? "Love Parade" to spotkanie i parada normalnej,
      lubiacej muzyke techno mlodziezy. Cos ci sie pokielbasilo albo stary ramol
      jestes.
      • ale-jajaja Re: Love Parade a wymioty 21.04.05, 16:43
        old.european napisał:

        > krystian71 napisała:
        >
        > > He,he sa juz pierwsze reakcje , w Berlinie odwolano Love Parade z powodu
        > > braku sponsorow, wiadomo , ze w kazdym normalnym czlowieku wzbudzala odru
        > chy
        > > wymiotne,
        >
        > Dlaczego odruchy wymiotne? "Love Parade" to spotkanie i parada normalnej,
        > lubiacej muzyke techno mlodziezy. Cos ci sie pokielbasilo albo stary ramol
        > jestes.


        Czy Love Parade = Guy Parade ? Jeśli tak to wpółczuję tej "normalnej młodzieży"
        i wolę zostać starym ramolem. A ty chyba musisz zmienić nick na
        "very.joung.european".
        • syn_rydzyka Re: joung guys czy joung gays, czy co? 22.04.05, 11:19
          ale-jajaja napisał:

          > Czy Love Parade = Guy Parade ? Jeśli tak to wpółczuję tej "normalnej
          młodzieży"
          > i wolę zostać starym ramolem. A ty chyba musisz zmienić nick na
          > "very.joung.european".

          Guy Parade? Joung? W jakim języku piszesz?
    • babariba666 wychowanie dzieci zaburza głównie udawanie, że... 21.04.05, 17:41
      ...nie ma CZEGOŚ, co JEST i co dotyczy ok. 10 proc. populacji. Mnie osobiście niespecjalnie estetyczne się wydaje, jak się całują na ulicy dwaj panowie, albo panienki nawet.
      Ale jak kiedyś zdarzało mi się widywać, jak się tacy różni na Poznańskiej w Warszawie całowali, to niesmak związany z pocałunkami homoidalnych z obrzydzeniem przegrywał zdecydowanie.
      Natomiast ukrywanie, że TAKIE COŚ, jak inna orientacja seksualna jest, powodować może traumy rozmaite, kiedy się okazuje znienacka, ŻE JEST jednak.
      • biedronka24 Rozbrajasz mnie :) 22.04.05, 13:05
        rozumiem ze poniewaz ludziom bomby wyprowaja flaki- i to JEST fakt, to dzieciom
        by to zobrazowac pokazujesz zdjecia takowych, oraz ze - poniewaz pornosy tez
        istnieja- to je z nimi zapoznajesz ;)
        • biedronka24 wypruwaja - przepraszam 22.04.05, 13:18
          dawno nie mialam do czynienia ze slownictwem z dziedziny wlokiennictwa i robotek
          recznych ;)
    • maya2006 a ja nie lubie lysych i zakonnic 21.04.05, 18:22
      j-k napisał:

      > z niczym sie nie migam.
      > bedac zwolennikiem wolnosci - nie mam nic do homo.
      > niech podazaja za swoim pragnieniem - w pomieszczeniach zamknietych.
      >
      > obnoszenie sie z tym w miejscach publicznych zaburza wychowanie dzieci.
      > i dlatego jestem przeciw publicznym pokazom uczuc homo.

      j-k masz racje ! ja tez uwazam, ze to co mi sie nie podoba, powinno nie chodzic
      po ulicach. do tych czynnikow zaliczam lysych- niech sobie wygladaja jak chca
      ale w pomieszczeniach zamknietych!!!! no i oczywiscie zakonnice- obnoszenie sie
      w miejscach publicznych zaburza wychowanie dzieci ludzi niewierzacych !
      Pozamykac ich!!! ludzie jakie to proste !
      • maya2006 Re: a ja nie lubie lysych i zakonnic 21.04.05, 18:24
        i jeszcze pytanie: czy tych, ktorzy na tym forum pisza rzeczy, ktore mi sie nie
        podobaja tez powinno sie zamknac. Lub oni powinni sami odejsc i pisac pamietnik
        !! bo mi sie to nie podoba ejjjjjejejj
      • j-k nie krzywduj sobie, moje Ty Boze Stworzenie. 21.04.05, 18:50
        mimo mojego calego szacunku dla wolnosci
        i szalenstw wszelakich...
        dziecko musi dostac obraz, ze dzieci biora sie z kontaktu mezczyzny z kobieta
        i ich wzajemniego przywiazania...

        poki co, inaczej sie nie da.
        • babariba666 zgadza się... że się dzieci biora ze znanych... 21.04.05, 20:35
          ...okoliczności. I uczyć powinni o tym dzieciaków rodzina i szkoła. Poza tym różne odstępstwa od 'większościowej normy' sa na świecie i dlaczego dzieciaki nie miały by wiedzieć, że są takowe. Po co maja się kiedyś zbulwersować, jak zobaczą dwóch panów (panie) trzymajacych się za rączki??? Takich skłonności nie da się 'wyszkolić', one po prostu SĄ.
          • biedronka24 Nie rozumiesz 21.04.05, 20:41
            Szkola tego nie nauczy bo chodzi o cos czego nie da sie ujac w definicje. To sa
            drobne gesty, usmiechy, czulosc. Mezczyzna inaczej traktuje swoja zone a inaczej
            dziecko.
            I nieprawda. Psychika dzieci jest nieslychanie wrazliwa na wszystko nowe zmienne
            itd. Dzieci latwo daja sie absorbowac odmiennosciami bo niestety na tej cesze
            opiera sie caly ich mechanizm uczenia sie w tym okresie a zwlaszcza tempo tej
            nauki. Ale tak sie sklada ze uklad nerwowy a zwlaszcza rozwoj seksualny dziecka
            dopiero sie zaczyna. Obserwowanie calej tej subkultury, przebywanie w takim
            srodowisku, nie jest dla tych dzieci zupelnie obojetne bo dzieci reaguja na
            sygnaly na ktore nie reaguja juz dorosli...
            • biedronka24 Nie chodzi o to by izolowac 21.04.05, 20:42
              chodzi o to by NIE PROPAGOWAC. W zadnej formie nawet zakamuflowanej.
            • babariba666 ale o czym ty mówisz... 21.04.05, 21:38
              ...w moim miasteczku od lat mieszkają Polacy katolicy, Polacy prawosławni, Białorusini prawosławni, Tatarzy - wyznawcy islamu, Świadkowie Jehowy. Trzech chyba bardzo ciemnoskórych lekarzy tu praktykuje.
              I co z tego wynika??? - Ano moim zdaniem wynika tyle, że jak dziecko spotyka takie zjawiska na codzień i nie traktowane sa one jak osoblisowści, to ich jako osobliwości traktował nie będzie.
              Aaaa, zapomniałbym, jest też kilka osób, których preferencje seksualne jako 'dziwne', lub nawet 'nienormalne' w tym watku mogły by być okreslone
              • biedronka24 I jak tu z toba dyskutowac Babaribo 22.04.05, 09:53
                jak dla ciebie wyznanie i orientacja seksualna w tych samych kategoriach sie
                przewijaja...
                Czyli dla ciebie wiara to obrzadek? Nic poza tym?
                Seksualnosc rozwija sie wraz z rozwojem dziecka. Zapisuje niejako na trwale. Cos
                co zostaje zepsute raz moze byc - czesto jest - nie do naprawienia.
                Mi nie chodzi o to czy dziecko bedzie potepialo homoseksualiste na ulicy - bo
                tak i dzis nie jest. W przypadku dziecka, nawet obojetnie czy ten sie bedzie
                afiszowal ze swoja orientacja czy nie. Homoseksualisci wywoluja najwiecej
                reakcji negatywnych u doroslych mezczyzn hetero i to jest zrozumiale.
                To o czym mowie to kwestie przykladu. Mowie ci ze sfera wrazliwosci dziecka w
                tej dziedzinie jest inna niz czlowieka doroslego. Tak jestesmy zbudowani ze w
                tym okresie podazamy chetniej za tym co inne niz za tym co robia nasi rodzice.
                Prosciej nie umiem tego ci opisac. Bez aktu homoseksualnego dziecko raczej nie
                zostanie homoseksualista ale od akceptacji bezwarunkowej (takiej jak u dziecka)
                do zaburzen samookreslenia w tej dziedzinie droga bardzo niedaleka. Masz tego
                przyklady we wspolczesnej kulturze juz bardzo wyrazne.
                A fakty biologiczne sa nieublagane. Kobiety fizjologicznie sa rozne od mezczyzn
                i kropka. Ja nie bede tu przytaczac uzasadnien naukowych. Podalam jeden przyklad
                niezbednosci matki w pewnym okresie dla prawidlowego, niezaburzonego rozwoju
                mowy i wyksztalcania wlasciwej dla rodzimego jezyka prozodii. Ale na tym
                wykladzie ktory mial miejsce na najwiekszej jak dotad konferencji
                neurofizjologow a wiec ludzi prowadzacych badania eksperymentalne nad ukladem
                nerwowym i jego rozwojem nikt nie rozpatrywal tego w kategoriach etycznych i
                politycznych. Naukowcy raczej malo maja i checi i czasu zajmowania sie takimi
                sprawami, chyba ze sa bezposrednio zwiazane z tym czym sie zajmuja. Dlatego brak
                z ich strony dyskusji w tym temacie i polemiki ze srodowiskami zywo tym
                zainteresowanymi nie wynika z braku argumentow a tego ze zajmuja sie precezyjnie
                i rzetelnie swoja dzialka a nie naciagaja faktow do teorii jak to robia
                srodowiska homoseksualne dla wlasnych potrzeb politycznych czy obyczajowych.
              • krystian71 Re: ale o czym ty mówisz... 22.04.05, 11:06
                babariba,zmiluj sie , czy trzeba az oddac dziecko na wychowanie do kazdej po
                koliei grup mniejszosci aby moglo normalnie funkcjonowac i nie doznalo szoku na
                widok czarnoskorego pediatry?
                Sa chyba prostsze sposoby, a ja z uporem maniaka bede powtarzal,ze nie ma w
                Polsce problemu niechcianych dzieci w bidulach.To jest oczywiscie skrot
                myslowy.Kazde dziecko o uregolowanej sytuacji prawnej zostaje natychmiast
                rozdrapane na pniu przez czekajaca w kolejce tradycyjna rodzine.Polska lub
                zagraniczna.
                • biedronka24 Mam wrazenie, ze babariba 22.04.05, 12:27
                  sprowadza wszystkie ´mniejszosci´ jak to tu nazwales do jednego mianownika. A
                  tak nie jest. I nie powinno byc.
                  To z czym sie dziecko zapoznaje powinno byc dostosowane do jego rozwoju.
                  Roznice miedzy dziewczynkami i chlopcami - tak jak i w kolorze skory dziecko
                  zauwaza wczesnie. Niemniej akcent w tym wieku pada na inne roznice. Ogladanie
                  czarnoskorych przedstawicieli ludzkosci, tudziez skosnookich dziecku nie
                  zaszkodzi z cala pewnoscia. Mezczyzni biegajacy w piorach i z pomalowanymi
                  rzesami i paznokciami na pewno nie pozostana niedostrzezeni przez dziecko. Dla
                  nas ten przekaz jest jasny. Dla dziecka nie - a wszelkie proby tlumaczenia tego
                  niestety wymagalyby dotkniecia sfery do ktorej dziecko w tym wieku jest
                  absolutnie niedojrzale. Niestety grupy polityczne reprezentujace srodowiska
                  homoseksualistow do tego daza. No w koncu w ich interesie jest by tych niezbyt
                  mocno samookreslonych seksualnie bylo wiecej- watpisz w to? Ja jako biolog-
                  zupelnie nie. Wychodzi na to ze to jedyny czynnik wspolny z srodowiskami
                  lewicowymi a wlasciwie postkomunistycznymi i agresywnymi pseudofeministkami- bo
                  te srodowiska zawsze bazuja na sztucznych problemach.
                  Juz sobie wyobrazam Babaribe probujacego np swoim dzieciom np 5 letnim, zywo
                  zainteresowanym roznicami miedzy dziewczynkami i chlopcami wyjasniac na czym
                  polega biseksualizm Eltona Johna? ;). Dajcie spokoj z ta poprawnoscia.
                  Moge zapewnic watpiacych, ze na miare mojej wiedzy i doswiadczen duzo lepsza
                  tolerancje wobec odmiennosci mozna osiagnac tym ze dzieci beda po prostu
                  wychowywane w zwyklych rodzinach z poszanowaniem dla innych ludzi.
                  • krystian71 Re: Mam wrazenie, ze babariba 22.04.05, 13:09
                    ja po prostu mam dosc wszelkich experymentow spolecznych
                    Probowano zaszczepic nam juz tzw bezstressowe wychowywanie dzieci,z wiadomym
                    skutkiem.
                    przekonanie ze nie surowosc kary , ale jej nieuchronnosc wplynie edukacyjnie na
                    kryminalistow-i jeszcze mogilki ofiar dobrze trawa nie porosly a juz ich
                    oprawcy chodza sobie wolno po bozym swiecie, jakby uragajac zyjacym krewnym i
                    wszelkim prawom boskim
                    • biedronka24 i jedno i drugie jest wazne 22.04.05, 13:16
                      jak w zyciu. Kara musi byc i nieuchronna i jej wymiar wlasciwy do zbrodni i
                      przestepstwa- tak ja uwazam. Nie mozna zadnej z tych kwestii zbagatelizowac bo
                      wtedy zaczynaja sie problemy. Jesli chcesz zaczac dyskusje na temat kary smierci
                      to mam z nia problem. Nie umiem i nie podejmuje sie dyskutowac na tym etapie.
                      Eksperymentow na ludziach tez nie lubie. A co do stresow to poniewaz w zyciu i
                      tak nas spotkaja trzeba po prostu umiec do nich madrze przygotowywac.
        • maya2006 Re: nie krzywduj sobie, moje Ty Boze Stworzenie. 22.04.05, 08:19
          j-k napisał:

          > mimo mojego calego szacunku dla wolnosci
          > i szalenstw wszelakich...
          > dziecko musi dostac obraz, ze dzieci biora sie z kontaktu mezczyzny z kobieta
          > i ich wzajemniego przywiazania...
          >
          > poki co, inaczej sie nie da.

          tak, to brzmi dumnie. kolezanka moja pracuje jako nauczycielka w pieknym miescie
          wojewodzkim. opowiadala mi z przerazeniem o dziesiatkach dzieci z rodzin
          pijackich, dzieci gwalcone przez sprosnych wujkow, dzieci prostytutek uciekajace
          w nocy przed matki klientami. masz racje, to jest ten obraz, ktory dzieci biora
          ze swoich katolickich polskich rodzin.
          • biedronka24 tak, tak 22.04.05, 09:58
            a poniewaz na swiecie mimo chrzescijanstwa jest wiele zla, to znaczy ze
            chrzescijanstwo jest be. A poniewaz w panstwach mimo praw, tez jest wiele zla,
            znaczy ze prawa sa be..
            Kolezanka maja z klubu anarchistek - mlodych hippie? ;)
            Ja ci zadam konkretne pytanie- wiesz na pewno ilu homoseksualistow z tych
            dajacych kase klubom takim jak te w Palm Springs nie moze spac bo marzy o
            adopcji dziecka?!

            Cos ci powiem kolego. Dziecko to nie zabawka i nie trofeum.
            • biedronka24 ach i jeszcze cos 22.04.05, 12:48
              fakt ze tak wiele zwiazkow homoseksualnych jest tak krotkotrwalych wcale nie
              wynika z tego ze nie sa one usankcjonowane przez panstwo, ale z zupelnie innych
              przyczyn. Usankcjonowanie panstwowe z cala pewnoscia tego nie zmieni.
              Pomimo to jestem za tym (z zaznaczeniem ze jest to absolutnie odrebna forma od
              malzenstwa ktorego jednym z wazniejszych celow przyswiecajacych zakladaniu go
              jest zapewnienie mozliwie najlepszych warunkow wychowywanym wspolnie dzieciom) z
              racji na ewentualne zalety spoleczne- jak powiedzialam.
              Z cala pewnoscia jednak dla Polski nie jest to poki co sprawa bardziej palaca od
              norm regulujacych funkcjonowanie podmiotow gospodarczych.
    • luzak4 Trzeci cud cud to ze arabski agitator "krystian" 21.04.05, 18:42
      udaje ze taki wielki "Katolik" z niego.
      kameleon to pikus w porownaniu z ta islamska bojowka.
    • aldo59 to zdumiewające wywody 21.04.05, 21:43
      prezentowana przez ciebie na forum złośliwość, zacietrzewienie, pogarda dla
      innych, chamskie wypowiedzi czy wreszcie patologiczna nienawiśc do Żydów nie
      mają nic wspólnego z chrześcijaństwem i naszym najważniejszym przykazaniem:
      miłości bliźniego. Dlatego jesteś ostatnią osobą, która może wyrażać opinie na
      poruszony przez ciebie temat.
      Gdybyś miał chociaż mgliste pojęcie na temat nauczania w kwestii antysemityzmu
      i osobistego stosunku Jana Pawła II do Żydów, to nie miałbyś odwagi wygłaszać
      swoich poglądów i to jeszcze z pozycji pobożnego chrześcijanina.
      Nie można z nienawiścią w sercu być katolikiem, więc przy najbliższym liczeniu
      ciebie pominiemy.
      • i-love-2-bike Re: to zdumiewające wywody 21.04.05, 21:56
        aldo59 napisał:

        > prezentowana przez ciebie na forum złośliwość, zacietrzewienie, pogarda dla
        > innych, chamskie wypowiedzi czy wreszcie patologiczna nienawiśc do Żydów nie
        > mają nic wspólnego z chrześcijaństwem i naszym najważniejszym przykazaniem:
        > miłości bliźniego. Dlatego jesteś ostatnią osobą, która może wyrażać opinie na
        > poruszony przez ciebie temat.
        > Gdybyś miał chociaż mgliste pojęcie na temat nauczania w kwestii antysemityzmu
        > i osobistego stosunku Jana Pawła II do Żydów, to nie miałbyś odwagi wygłaszać
        > swoich poglądów i to jeszcze z pozycji pobożnego chrześcijanina.
        > Nie można z nienawiścią w sercu być katolikiem, więc przy najbliższym liczeniu
        > ciebie pominiemy.

        skuzemla a ty niby tym wzorem katolika jestes,czy na judaizm juz przeszedles?
        zaczynamy od siebie panie aldo-waldo,to zawsze najtrudniejsze ponoc.
      • luzak4 zdumiewające wywody tego malego gebelsa-krystiana 21.04.05, 22:23
        aldo59 napisał:

        > prezentowana przez ciebie na forum złośliwość, zacietrzewienie, pogarda dla
        > innych, chamskie wypowiedzi czy wreszcie patologiczna nienawiśc do Żydów nie
        > mają nic wspólnego z chrześcijaństwem i naszym najważniejszym przykazaniem:
        > miłości bliźniego. Dlatego jesteś ostatnią osobą, która może wyrażać opinie na
        > poruszony przez ciebie temat.
        > Gdybyś miał chociaż mgliste pojęcie na temat nauczania w kwestii antysemityzmu
        > i osobistego stosunku Jana Pawła II do Żydów, to nie miałbyś odwagi wygłaszać
        > swoich poglądów i to jeszcze z pozycji pobożnego chrześcijanina.
        > Nie można z nienawiścią w sercu być katolikiem, więc przy najbliższym liczeniu
        > ciebie pominiemy.

        Tez tak mysle.
        • krystian71 ja mysle,ze tez tak myslisz,jesli czasem pomyslisz 22.04.05, 11:16
          :DDD i buhahaha
      • krystian71 do aldzia 22.04.05, 11:14
        skup sie choc raz.Jak na temat , to ci odpowiem.to komunistyczna szkola
        propagandy podkreslac,"kto to mowi i kto za tym stoi"
        Duzo sie juz powiedzialo na temat wtornosci inteligencii i osiagniec pewnej
        starej rasy , ale zeby tak po chamsku i beznadziejnie od komunistow zrzynac.No
        coz, nie na darmo sie mowilo zydo-komuna
        • biedronka24 nie daj sie prowokowac 22.04.05, 12:38
          to kolejny rodzaj parady tyle za na forum.
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=23003284&a=23029268
          Rozumiesz?
          To oczywiste - ja np kwestii zydowskiej w tym wogole nie poruszalam bo to byl
          watek o jablkach a nie kompocie z moreli ale koledze sie najwyrazniej cos nie
          spodobalo.
          Widac wiec chodzi o cos innego- o to co sie jemu w naszych pogladach nie podoba,
          a on stosuje tu wlasnie stary numer- atak po plecach i atak ´prewencyjny´.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja