Czy Polacy sa malkontentami ?

24.04.05, 22:04
Tak sobie tu i tam czytam i dochodze do wniosku, ze wiekszosc piszacych
widzi wszystko w czarnych kolorach. Wedlug nich jest zle a bedzie jeszcze
gorzej. Ciagle im sie w zyciu pogarsza i z zazdroscia zagladaja do cudzego
ogrodu podziwiajac trawe, kwiecie i jablonki. Nastepnie przenosza sie do tego
lepszego domu z pieknym ogrodem i zagladaja do ogrodu sasiada. A tam trawa,
kwiecie i jablonki takie piekne, nie to co u nas.
Zadaje sobie pytanie. Czy jest to nasz narodowy charakter, wschodnia
mentalnosc czy przyziemne poczucie zazdrosci.
Natomiast w dziedzinie nauk scislych i rozwiazlych nie ma lepszych od Lachow.
Wiedza wszystko o wszystkim i do tego wiedza lepiej.
    • azarel Re: Czy Polacy sa malkontentami ? 24.04.05, 22:08
      stary-wyjadacz napisał:

      > Tak sobie tu i tam czytam i dochodze do wniosku, ze wiekszosc piszacych
      > widzi wszystko w czarnych kolorach. Wedlug nich jest zle a bedzie jeszcze
      > gorzej. Ciagle im sie w zyciu pogarsza i z zazdroscia zagladaja do cudzego
      > ogrodu podziwiajac trawe, kwiecie i jablonki. Nastepnie przenosza sie do tego
      > lepszego domu z pieknym ogrodem i zagladaja do ogrodu sasiada. A tam trawa,
      > kwiecie i jablonki takie piekne, nie to co u nas.
      > Zadaje sobie pytanie. Czy jest to nasz narodowy charakter, wschodnia
      > mentalnosc czy przyziemne poczucie zazdrosci.

      To ostatnie.
      • lortea Re: Czy Polacy sa malkontentami ? 24.04.05, 22:31
        z przykrością zgadzam się z tobą, Polakom brak prawdziwej etyki pracy i w
        zwiazku z tym szaunku dla bogactwa.
        • azarel Re: Czy Polacy sa malkontentami ? 24.04.05, 22:39
          Ja szacunku dla bogactwa rowniez nie mam. Mam inne priorytety. Bogactwo moze
          byc pobocznym rezultatem dzialalnosci zaslugujacej na szacunek albo tez, jak
          doskonale wiemy, rezultatem sku..syn..stwa do potegi n.
    • quan-ti A czt ty jesteś malkonentem? 24.04.05, 22:13
    • ale-jajaja Re: Czy Polacy sa malkontentami ? 24.04.05, 22:26
      Myślę, że to ma podłoże historyczne. Nie umiemy być zadowoleni z naszych
      osiągnieć - powiem więcej większość Polaków (takie jest moje zdanie) uważa się
      za gorszych od innych nacji pod względem globalnych zdobyczy.

      Polacy mają jedną zasadniczą "udaną rzecz".
      Nikt tak jak polacy nie potrafi spieprzyć tego co osiągnął.
      W tym jesteśmy po prostu najlepsi. Wygramy bitwę, rozbijemy wroga w pył, a potem
      dyplomacja na całej linii przegrywa i zachowuje się jakbyśmy przegrali. W tym
      jesteśmy Mistrzami świata.

      Nie potrafię natomiast znależć nic na Twoje stwierdzenie:
      > Natomiast w dziedzinie nauk scislych i rozwiazlych nie ma lepszych od Lachow.
      > Wiedza wszystko o wszystkim i do tego wiedza lepiej.
      W historii mieliśmy znakomitych matematyków i fizyków teraz nasze universytety
      wychowują doskonałych informatyków - może dlatego (ocywiście nie mówię tutaj o
      "mądralińskich babci wnusiach" bo chyba nie to miałeś na myśli ?


      Ale czy tylko Polacy ?
      Pozdr.
      • meerkat1 Re: Czy Polacy sa malkontentami ? 25.04.05, 09:19
        Polacy mają jedną zasadniczą "udaną rzecz".
        Nikt tak jak polacy nie potrafi spieprzyć tego co osiągnął.
        W tym jesteśmy po prostu najlepsi.
      • meerkat1 Czy Polacy sa ludzmi sukcesu? 25.04.05, 09:21
        "Polacy mają jedną zasadniczą "udaną rzecz".
        Nikt tak jak polacy nie potrafi spieprzyć tego co osiągnął.
        W tym jesteśmy po prostu najlepsi. "

        Jest takie amerykanskie powiedzenie.

        "Zawsze zdolaja wyrwac kleske z paszczy zwyciestwa".

        Ostatnio uzywalo sie go czesto w odniesieniu do Palestynczykow, ktoryz zawsze
        potrafia "postrzelic sie w noge" (by uzyc kowbojskiej metafory).

        Ale w odniesieniu do Polakow TEZ mozna by go uzyc! :-(((
    • ale-jajaja Niewielu Polaków na tym forum ;( 24.04.05, 22:52

    • dokowski Oczywiście. To jedna z najbardziej charakterystycz 24.04.05, 23:07
      ... cech naszego narodu.
    • abe_ltd Bzdura 24.04.05, 23:52
      Ja Polka, niepoprawna optymistka, naiwniaczka i ryzykantka.
      W dziedzinie nauk scislych NIC nie wiem na pewno.
      Moze ty taki nieszczesliwy bo stary. Zamiast madrosci nabyles pesymizmu z
      wiekiem?
    • explicit Re: Czy Polacy sa malkontentami ? 24.04.05, 23:57
      I tak i nie ,... Generalizujesz ! Czasem nawet maja racje , jak sa i co z tego ?

      uklony
    • meerkat1 Re: Czy Polacy sa malkontentami ? 25.04.05, 09:18
      "Natomiast w dziedzinie nauk scislych i rozwiazlych nie ma lepszych od Lachow.
      Wiedza wszystko o wszystkim i do tego wiedza lepiej"-zauwaza stary-wyjadacz.

      I dlatego wiekszosc najwazniejszych odkryc i wynalazkow XX-tego wieku
      dokonanych dostalo przez...Lachow! :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • schlagbaum Re: Czy Polacy sa malkontentami ? 25.04.05, 12:30
      stary-wyjadacz napisał:

      > Tak sobie tu i tam czytam i dochodze do wniosku, ze wiekszosc piszacych
      > widzi wszystko w czarnych kolorach. Wedlug nich jest zle a bedzie jeszcze
      > gorzej. Ciagle im sie w zyciu pogarsza i z zazdroscia zagladaja do cudzego
      > ogrodu podziwiajac trawe, kwiecie i jablonki. Nastepnie przenosza sie do tego
      > lepszego domu z pieknym ogrodem i zagladaja do ogrodu sasiada. A tam trawa,
      > kwiecie i jablonki takie piekne, nie to co u nas.
      > Zadaje sobie pytanie. Czy jest to nasz narodowy charakter, wschodnia
      > mentalnosc czy przyziemne poczucie zazdrosci.
      > Natomiast w dziedzinie nauk scislych i rozwiazlych nie ma lepszych od Lachow.
      > Wiedza wszystko o wszystkim i do tego wiedza lepiej.


      To chyba czytamy nie te same posty.
      W wiekszosci tych, ktore ja czytam odnosze wrazenie, ze "kazda sroczka wlasny
      ogon chwali"

      To zagladanie do obcego ogrodu moze ( ale nie musi ) miec rowniez charakter
      pozytywny.
      Dazenie do rownania w gore zamiast osiadania na laurach jest przeciez motorem
      postepu i nie ma nic wspolnego z narodowoscia.
      Obserwuje sie je wszedzie.

      Gorzej jezeli sie widzi cudze jablonki a nie ma sie ochoty nic zrobic, by miec
      takie same lub jeszcze lepsze.
      Wtedy najwygodniej jest zalozyc rece i powiedziec, ze mnie jablonki mnie wcale
      nie interesuja a ci ktorzy je maja nie dorastaja mi do piet duchowo lub
      intelektualnie.

      Wygodna wymowka dla nieudacznikow i leni.
Pełna wersja