meerkat1
26.04.05, 19:27
Ambasador Syrii pospiesznie zawiadomil sekretarza generalnego ONZ,
ze "wszystkie wojska syryjskie i agenci wywiadu zostali z Libanu wycofani w
przewidzianym terminie!
[nb. to ostatnie jet tylko czesciowo prawda, bo znanych zastapiono nowymi!]
Zabawne jest jednak to to, ze ultimatum wycofania wojsk do konca kwietnia
dalo Assadowi jrowi nie bezzebne ONZ, ale George Bush, ostrzegajac
o "powaznych konsekwencjach" w przypadku nie dotrzymania terminu.
Jesli ktos ma jeszcze watpliwosci na temat pozytkow z ataku na saddamicki
Irak, to wystarczy tylko popatrzec na zachowanie tak dotad nieprzejednanych,
budujacych BMR i wspierajacych terroryzm dyktatorow jak Kadafi i Assad.
A Bush ostrzegl juz kolejnego dyktatora, Mubaraka, ze jesli w Egipcie nie
dojdzie wkrotce do wolnych wyborow, to...
No i co. Po raz pierwszy od dziesiatkow lat na ulicach Kairu demonstrowaly
przeciw rezymowi Mubaraka tysiace Egipcjan, a policja i wojsko, rowniez po
raz pierwszy NIE UZYLY BRONI!!!!
Taaa.... Strach to potezny motywator! :-)))))))))))