Rosyjskie media o orędziu prezydenta Władimira ...

26.04.05, 19:46
ach ach ten chodorkowski...musial niezle sypnac groszem michnikowi [swojemu
krajanowi :)] bo nie omieszka sie wstawic w kazdym artykule o rosji... moze
tak by jeszcze temat chodorkowskiego polaczyc a auto-moto albo jakims innym
dzilem ? bo pewnie wykupil sporo miejsca na lamach naszej gazetki.. :)
    • worgules Re: Rosyjskie media o orędziu prezydenta Władimir 26.04.05, 20:42
      Uważam,że nasze siły zbrojne (może GROM?)powinny odbić z rąk KGB-istów
      Chodorkowskiego i jego przyjaciół jewrejów. zamiast strzępić na darmo języki
      wzywam do czynu.Poprowadzi TVN, Miodowicz,Wassermann i Rokita. Do boju rodacy!
      • opiniapollpressagency PUTIN to PINOKIO MOSKIEWSKI 27.04.05, 03:02
        My musimy trzymac zdala sie od Moskala. Trzeba tez rozroznic Moskali tych
        ponurych i ze "smuta" w duszy ludzi od Narodu Rosyjskiego
        radosnego,rozspiewanego, pelnego szczerosci, romansow i lubiacych ludowy styl
        zycia.
    • tkarolus Re: Rosyjskie media o orędziu prezydenta Władimir 26.04.05, 20:47
      Jelcyn -alkoholik, Putin -schizofrenik (bo jak inaczej określić tę "podwójność"
      prezydenta Rosji?
      • japas Re: Rosyjskie media o orędziu prezydenta Władimir 26.04.05, 21:31
        RA!RA!RAZ!Putin!Russion crazy spy machine.
    • tomekjeden Re: Rosyjskie media o orędziu prezydenta Władimir 27.04.05, 00:35
      Oto co powiedział Stalin na posiedzeniu Biura Politycznego WKP 19 sierpnia 1939
      roku.

      „Jeżeli zawrzemy układ o wzajemnej pomocy z Francją i Wielką Brytanią, Niemcy
      zrezygnują z Polski i zaczną szukać modus vivendi z państwami zachodnimi.
      Wojnie się zapobiegnie, ale w przyszłości wydarzenia mogą przyjąć obrót
      niebezpieczny dla ZSSR. Jeżeli przyjmiemy propozycję Niemiec i zawrzemy z nimi
      pakt o nieagresji, Niemcy, oczywiście, napadną na Polskę, a wtedy przystąpienie
      do tej wojny Francji i Anglii będzie nieuniknione. Europę Zachodnią ogarną
      poważne niepokoje i zamieszki. W tych warunkach będziemy mieli duże szanse
      pozostania na uboczu konfliktu i przystąpienia do wojny w dogodnym dla nas
      momencie. (...).

      Towarzysze! W interesie ZSSR – Ojczyzny Mas Pracujących, jest, by wojna
      wybuchła pomiędzy Rzeszą i kapitalistycznym blokiem angielsko-francuskim.
      Należy zrobić wszystko, żeby ta wojna ciągnęła się jak najdłużej, po to, by
      obie strony nawzajem się wyniszczyły. Właśnie dlatego powinniśmy się zgodzić na
      zawarcie zaproponowanego przez Niemcy paktu, i pracować nad tym, by ta wojna,
      gdy już zostanie wypowiedziana, trwała jak tylko można najdłużej.”

      Stalin nie widział konfliktu z Zachodem jako sporu ideologicznego. Dla Stalina
      był to konflikt sensu stricte terytorialny. To terytorialne myślenie Stalina z
      lat 30. ubiegłego wieku, dało przecież podwaliny dla porządku jałtańskiego i
      doktryny Paktu Warszawskiego. Faszystowski sowiecki militaryzm jest i do dzisiaj
      podstawą myślenia o państwie, którego to myślenia Pan Prezydent Putin jest
      znakomitym wyznawcą i apologetą.

      Widać tu wyraźnie jak Putin łże. Stalin widział wyraźnie, że Monachium nie
      reprezentowało rzeczywistej postawy Francji i, zwłaszcza, Wielkiej Brytani. Oba
      te państwa były wobec Hitlera nastawione zdecydowanie wrogo. Przyjaźnie zaś do
      Hitlera był nastawiony ZSRR. Dla Stalina dobre stosunki z Hitlerem były bardzo
      ważne. Wystarczy wspomnieć, że po podpisaniu paktu Ribentropp – Mołotow za
      każdą krytykę Hitlera można było zostać wysłanym do łagru. Ideologia
      nazistowska była bardzo bliska myśleniu Stalina, zwłascza jeśli chodziło o
      Polskę. Można sądzić, że ideologia nazistowska jest również bliska Putinowi,
      który kamufluje te sentymenty w sposób prymitywny. Pan Prezydent Putin
      udaje, że nie wie o bliskich powiązaniach Stalina z Hitlerem w sprawie
      podziału Polski. Warto, a nawet należy, tutaj dodać że Pan Putin reprezentował
      myślenie bardzo bliskie idei Stalina względem Polski. Otóż kiedy był w NRD,
      jako oficer KGB, forował ideę zjednoczenia Niemiec kosztem trwałej okupacji
      Polski przez ZSRR. I o tym, my Polacy musimy stale pamiętać.

      Żaden prawdziwie polski prezydent by się nie pojawił - w kontekście
      profaszystowskich i prostalinowskich wypowiedzi Putina - w Moskwie 9 maja.
      Nawet za cenę mocnego pogorszenia stosunków wzajemnych między Polską a Rosją.
      No cóż, pan Prezydent Kwaśniewski reprezentuje myślenie PZPR-u nacechowane
      niezrozumieniem - łagodnie mówiąc - dla idei niepodległośći Polski.
      • nowopolski1 Re: Rosyjskie media o orędziu prezydenta Władimir 27.04.05, 13:04
        tomekjeden napisał:

        >Przyjaźnie zaś do Hitlera był nastawiony ZSRR ...
        Dla Stalina dobre stosunki z Hitlerem były bardzo
        > ważne. Wystarczy wspomnieć, że po podpisaniu paktu Ribentropp – Mołotow

        W Monachium Chamberlain, Daladier, Hitler i Mussolini uscisneli sobie dlonie i
        mysle, ze przy tym mile do siebie usmiechajac sie oddali Hytlerowi na pozarcie
        Czechoslowacie. Raczej zachod chcial miec z agressorem mile stosonki, zeby ten
        dalej przelknal by Polske i inne panstwa slowianskie. Podstawa rzadu Polskiego
        wobec Czech byla bardzo niesprawiedliwa, Polska powinna byla stanac w obronie
        Czech. Niemcy nie mieli w tym czasie technicznych mozliwosci prowadzenia wojny
        blyskawicznej, czolgow T-3 i T-4 jeszcze nie posiadali, T-1 i T-2 mieli slabe
        uzbrojenie i zasieg, luftwafe takze nie mialo czym sie pochwalic, w takiej
        sytuacii obroniac Czechy Polska obronila by siebie.
        • meerkat1 "Imperium kontratakuje" Pod znakiem gwiazdy! ;-((( 27.04.05, 18:37
          Przerwawszy transmisję, telewizja rozpoczęła emisję filmu "Gwiezdne wojny:
          Imperium kontratakuje".

          istotnie- kotratakuje!
          [A na Kremlu tegie...glowy]
      • justyn3 Co powiedział Stalin 27.04.05, 19:56
        Cytuje Pan tylko część jego wypowiedzi. We połowie sierpnia było przecież
        oczywiste, że ani Anglia, ani Francja niczego poważnego Rosji nie proponują. W
        końcu oba kraje wysłały w gruncie rzeczy drugorzędne figury i to na dodatek
        statkiem żeby dotarły jak najpóźniej. To była typowa gra na zwłokę mająca
        przekonać Hitlera żeby zrezygnował ze swoich planów agresji na Polskę. Tyle, że
        Hitler nie dał się nabrać na ten mało przekonywujący blef. Wiedział doskonale
        czego obawiał się Stalin. A Stalin bał się, że mocarstwa zachodnie popchną
        Niemcy przeciwko Rosji, i że stanowisko władz Polski także ulegnie zmianie.
    • tomekjeden Re: Rosyjskie media o orędziu prezydenta Władimir 27.04.05, 00:38
      aby napisał:

      > Przywołał Pan rzeczywiście ciekawy cytat. Reszta to absurd i stek obelżywości.
      >
      > 1. Analiza Stalina zawiera istotne analogie z postawą USA, które też postanowił
      > y
      > pozostać na uboczu konfliktu i grać na maksymalne wyniszczenie stron, by
      > przystąpić do wojny w dogodnym momencie. Stany Zjednoczone nie gardziły zresztą
      > pozyskaniem strategicznych nabytków terytorialnych - w 1941 roku wojska
      > amerykańskie zajęły Islandię.
      > 2. Obsesyjne "myślenie terytorialne" jest stałą cechą strategii amerykańskiej i
      > to pomimo rozwoju broni nuklearnej i rakiet dalekiego zasięgu. ZSRR w różnych
      > momentach - po śmierci Stalina - rezygnował z uzyskanych korzyści (Finlandia,
      > Austria). Stany Zjednoczone nie zrobiły niczego podobnego odkąd wycofały się z
      > Turyngii i zachodnich Czech w 1945 roku. Bazy amerykańskie znajdują się w ponad
      > stu państwach świata - do starych ciągle dochodzą nowe np. w Uzbekistanie i
      > Kirgizji.
      > 3. Konflikt ZSRR z Zachodem miał przede wszystkim charakter ideologiczny.
      > Poczucie ideologicznego zagrożenia było na Zachodzie bardzo silne w latach
      > pięćdziesiątych i sześćdziesiątych; pod tym względem Zachód zaczął się czuć
      > pewniej dopiero pod w ostatniej ćwierci XX wieku.


      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

      Nie bardzo wiem o co Panu chodzi. Stalinizm zawsze był ideologicznie bliski
      hitleryzmowi, zwłaszcza w rozumieniu władzy jednopartyjnej, opartej na kulcie
      jednostki, jako podstawy do rządzenia państwem, przy zastosowaniu maksymalnego
      terroru policyjnopolitycznego. W roku 1945 w Europie Wschodniej nie nastąpiło
      obalenie morderczego reżymu wprowadzonego przez Hitlera. Hitlerowskie myślenie o
      państwie było kontynuowane w Polsce opanowanej przez reżym sowiecki, aż do roku
      1956. Prawdą jest to, że Pan Prezydent Putin, jako młody i wpływowy
      funkcjonariusz KGB, propagował - w ramach "doktryny Breżniewa" - ugruntowanie
      sowieckiej hegemonii w Polsce i gdzie indziej na wschodzie Europy, za cenę
      dopuszczenie do zjednoczenia Niemiec. Pan Prezydent Putin ma taki szacunek dla
      Polaków, jaki mieli Hitler czy Stalin. Czy wyobraża Pan sobie, by podczas
      jakichkolwiek uroczystości związanych z rocznicą zwycięstwa nad totalitaryzmem,
      takie państwa jak, na przykład, Francja, Wielka Brytania, czy Stany Zjednoczone
      zgodziły się by reprezentował je człowiek, który ma na swoich rękach krew
      robotniczych opozycjonistów, których jedynym przewinieniem było odważne
      stawienie czoła antyrobotniczej militarnej dyktaturze? A takiego zdrajcę i
      człowieka, który ma ręce zbrukane polską krwią Pan Prezydent Putin zaprosił na
      moskiewskie uroczystości. Nie ma tutaj taryfy ulgowej. Pan Putin jest łgarzem,
      który widzi historię swojego narodu, narodu niewątpliwie wielkiego, na sposób
      szowinistyczny i do końca zakłamany. Jak już powiedziałem wcześniej Rosjanie nie
      zasłuzyli sobie na to, żeby przewodził im bezczelny postimperialista o zapędach
      militarystycznych, i dla którego wartości związane z niezbywalnymi, z moralnego
      punktu widzenia, prawami człowieka i obywatela są, tak jak i dla jego
      specjalnego gościa z Polski Jaruzelskiego, kulturowo obce i z gruntu wrogie,
      albowiem wartości te wymagają okazania szacunku dla godności ludzkiej w ogóle.

      P.S. Nie jestem obelżywy w swoich wypowiedziach. Nie mam takiego zamiaru. Jestem
      po prostu dosadny.
      • przejrzysty To media w Rosji są czy nie są niezleżne? 27.04.05, 04:20
        Radziwonowicz pisze w swoim tekście: "Putin, pod rządami którego Kreml
        rozprawił się z niezależnymi mediami" od razu w tym samym artykule cytuje kilka
        rosyjskich dzienników, które krytykują, albo wręcz naśmiewają się ("Putin
        kontra Kreml") z Putina i jego orędzia.
        Jak to więc jest, panie Radziwonowicz: są w Rosji niezależne media czy też
        Kreml już się z nimi rozprawił?
        • borrka1 Re: To media w Rosji są czy nie są niezleżne? 28.04.05, 10:11
          On zapomnial dodac ze sa to zydowskie media!
Pełna wersja