Polityka zagraniczna George'a W. Bush'a

28.04.05, 00:14
Witam. Jestem studentem I roku Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu
Warmińsko - Mazurskiego w Olsztynie. Mam za zadanie przygotować pracę,
referat dotyczący konfliktów amerykańsko - irackich. Bardzo Was proszę o
pomoc. Chciałbym żebyście krótko odpowiedzieli na pytanie:
<br>
<b>Polityka zagraniczna George'a W. Busha'a wobec państwa irackiego - misja
stabilizacyjna czy nieuzasadniona agresja?</b>
<br>
Wasze opinie pomogą mi w ocenie dotychczasowych działań amerykańskiej
administracji. Uwaga! Zastrzegam sobie prawo do wykorzystywania
zamieszczonych wypowiedzi w formie cytatów.</p> Z góry dziękuję za
zamieszczane opinie.
    • ben.huur Re: Polityka zagraniczna George'a W. Bush'a 28.04.05, 02:38
      U.S. Figures Show Sharp Global Rise In Terrorism
      State Dept. Will Not Put Data in Report
      By Susan B. Glasser
      Wednesday, April 27, 2005; A01

      The number of serious international terrorist incidents more than tripled
      last year, according to U.S. government figures, a sharp upswing in deadly
      attacks that the State Department has decided not to make public in its
      annual report on terrorism due to Congress this week.

      Overall, the number of what the U.S. government considers "significant"
      attacks grew to about 655 last year, up from the record of around 175 in
      2003, according to congressional aides who were briefed on statistics
      covering incidents including the bloody school seizure in Russia and violence
      related to the disputed Indian territory of Kashmir.

      Terrorist incidents in Iraq also dramatically increased, from 22 attacks to
      198, or nine times the previous year's total
      • resekcja_trzustki Re: Polityka zagraniczna George'a W. Bush'a 28.04.05, 02:43
        czlowieku badz powazny to nie Harvard a Uniwersytet Warminsko-Mazurski
        nie rzucaj angielskich tekstow
        • ben.huur Re: Polityka zagraniczna George'a W. Bush'a 28.04.05, 02:49
          chce studiowac zagraniczne tematy, niech sie pomeczy. niz za darmo.
          • resekcja_trzustki Re: Polityka zagraniczna George'a W. Bush'a 28.04.05, 02:54
            chodzilo mi tez o dlugosc. taki kawal tekstu to na semestr a nie seminarium :-)
            a swoja droga to ciekawe czy wykladowca zna angielski czy tez stosunkowal sie w
            leningradzie?
            • ben.huur jesli taki tekst to na semestr, 28.04.05, 03:14
              to ten student powinien isc do przedszkola.
          • ale-jajaja Re: Polityka zagraniczna George'a W. Bush'a 28.04.05, 02:55
            Czy ty jesteś strażnikiem więziennym - lubisz katować ;))
          • ale-jajaja Re: Polityka zagraniczna George'a W. Bush'a 28.04.05, 02:57
            I nie ma odpowiedzi na pytanie:
            "misja stabilizacyjna czy nieuzasadniona agresja?"
            • ben.huur Re: Polityka zagraniczna George'a W. Bush'a 28.04.05, 03:10
              Jaka misja stabilizacyjna? To byla czysta agresja z premedytacja zaplanowana
              przez neoconow na wiele lat przed atakiem na niewinny Irak. Jak zawsze chodzi o
              $$,czyli rope.
    • marianna.rokita Re: Polityka zagraniczna George'a W. Bush'a 28.04.05, 03:02
      Zdecydowanie misja stabilizacyjna.
      W Iraku dzialaly i szkolily sie grupy terrorystyczne,ktorych jedynym argumentem
      byly zamachy na niewinne osoby.Wycofanie sie z konfliktu irackiego, boloby
      zwyciestwem terrorystow.Poddaniem sie szantazowi.Nie nalezy zapominac, ze byly
      przeslanki,ze Husajn, moze dysponowac skladnikami potrzebnymi do wytworzenia
      bomby atomowej.W iraku bylo,zdaje sie, 731 inspekcji ONZ, podczas których
      niczego nie znaleziono.Jednak przeslanki przekazywane przez wywiady,
      dostarczaly dane,ze Saddam po prostu ta bron ukrywa. Saddam czekal na dogodny
      moment,gdy inspektorzy ONZ przestana go kontrolowac.Pozniej sam puscil w obieg
      informacje,ze te bron posiada.Mimo, sprzecznych informacji wielce
      prawdopodobnym jest,ze ja mial.
      Zaczal byc traktowany przez inne kraje arabskie przede wszystkim te o
      fundamentalistycznym ustroju panstwowym jako bohater, bo dysponowal bomba -
      "argumentem".Z reszta, zamordowal wielu Irakijczykow, nie wahal sie przed
      mordem na wlasnych ministrach, czlonkow wlasnej rodziny.Dlaczego zachod mial
      cos takiego tolerowac?


      • ben.huur nie osmieszaj sie manka, bo nawet 28.04.05, 03:11
        CIA, ani Pentagon tego nie smie twierdzic.
      • marianna.rokita Ben huur :) Napisalam,ze byly przeslanki :) 28.04.05, 03:17
        czytaj tekst uwaznie,zanim go skomentujesZ:)
        • ale-jajaja Re: Ben huur :) Napisalam,ze byly przeslanki :) 28.04.05, 03:33
          I po tych przesłankach znalezione BMR czyli Broń Masowego Rozśmieszenia ...
        • ben.huur Re: Ben huur :) Napisalam,ze byly przeslanki :) 28.04.05, 03:51
          "przeslanki" zostaly wykreowane na zamowienie likudnikow w mozgownicach paru
          osob w CIA i podane Bushowi. Ta wojna byla zaplanowana duzo wczesniej przed
          atakiem 911. Na to sa niezbite dowody. Teraz apologeci ludobojstwa, tacy jak
          Podhoretz, falszuja historie i dorabiaja idealistyczne cele do wojny
          wietnamskiej, ktora pochlonela 60 tysiecy mlodych Amerykanow, kilka razy tyle
          okaleczyla i zgladzila ponad 5 milionow niewinnych Wietnamczykow. neoconi teraz
          pchaja USA do IV wojny swiatowej.
          • dragger jakiej IV wojny swiatowej?? 28.04.05, 05:21
            Po pierwsze - gdzie byla trzecia? ;-) A po drugie - zeby moc mowic o wojnie swiatowej musisz miec jakas sile, zdolna przeciwstawic sie militarnie USA w znaczacym stopniu, oraz potencjalnie USA wroga...
    • dragger Re: Polityka zagraniczna George'a W. Bush'a 28.04.05, 03:28
      w watku w sygnaturze jest troche glosow z roznych stron 'barykady'
      • stary-wyjadacz Dragger daj se spokoj, szkoda nafty 28.04.05, 04:29
        Merytorycznie temat ma gliniane nogi.
        Na pytanie "Polityka zagraniczna George'a W. Busha'a wobec państwa irackiego -
        misja stabilizacyjna czy nieuzasadniona agresja?" nie da sie odpowiedziec
        bez dokladnej analizy amerykanskiej polityki zagranicznej poczawszy od
        Kennedy'ego. Mysle, ze twoj profesor ukryl w pytaniu pozadane odpowiedz. Doradzam
        adoptowanie nieuzasadnionej agresji. Misja stabilizacyjna moze zakonczyc sie
        niekorzystna ocena a ty przeciez chcesz to miec zaliczone.
        • dragger ja bym tam walczyl pod wlasnymi pogladami ;-) 28.04.05, 05:14
          bo trick polega na w sumie prostym fakcie:

          Prawdziwa "motywacja" USA do inwazji na Irak lezy gdzies pomiedzy dwoma biegunami:
          a. zapewnieniem sobie dostaw ropy (czyli egoizm i wojna napastnicza)
          b. obaleniem bandyckiego rezimu i umozliwienie irakijczykom normalnego zycia (czyli motyw altruistyczny).

          "the point is", ze NIE MOZNA logicznie argumentowac na temat tego, blizej ktorego bieguna lezy prawda... Nie ma mozliwosci dowiedzenia logicznie, ze blizej a albo blizej b... Wiec jedyne co mozna robic, to probowac oceniac inwazje po jej skutkach - a te w pelni ocenic bedzie mozna za lat 5 czy 10...
          • ben.huur ponad 100 zabitychg Irakczykow 28.04.05, 07:15
            ponad 1,5 tysiaca zabitych mlodych Amerykanow, 10 razy tyle okaleczonych bez
            rak, nog, oczu, chaos energetyczny, rosnaca nienawisc do USA i izolacja USA, to
            dla ciebie widac no big deal. gratuluje dobrego samopoczucia.
            • dragger Re: ponad 100 zabitychg Irakczykow 28.04.05, 16:53
              a w ktorym miejscu ja napisalem ze to jest 'no big deal'? Albo zakwestionowalem poswiecenia USA?
          • kapitalizm Re: ja bym tam walczyl pod wlasnymi pogladami ;-) 28.04.05, 18:08
            dragger napisał:

            > bo trick polega na w sumie prostym fakcie:
            >
            > Prawdziwa "motywacja" USA do inwazji na Irak lezy gdzies pomiedzy dwoma
            bieguna
            > mi:
            > a. zapewnieniem sobie dostaw ropy (czyli egoizm i wojna napastnicza)
            > b. obaleniem bandyckiego rezimu i umozliwienie irakijczykom normalnego zycia
            (c
            > zyli motyw altruistyczny).
            >
            > "the point is", ze NIE MOZNA logicznie argumentowac na temat tego, blizej
            ktore
            > go bieguna lezy prawda... Nie ma mozliwosci dowiedzenia logicznie, ze blizej
            a
            > albo blizej b... Wiec jedyne co mozna robic, to probowac oceniac inwazje po
            jej
            > skutkach - a te w pelni ocenic bedzie mozna za lat 5 czy 10...
            >


            ales poplatal wszystko...

            prowadzenie sprawiedliwej wojny z natury rzeczy jest egoistyczne bo wynika z
            faktu, ze prowadzi sie ja tylko w przypadku obrony lub odpowiedzi na uzycie
            sily,

            a wiec we wlasnym interesie - egoistycznie,

            w tym kontekscie wojna z Wietnamem byla wojna nie sprawiedliwa bo prowadzona z
            pobudek altristycznuch - Wietnam nie zaatakowal USA (nie uzyl sily przeciwko
            USA), ani nie grozil uzyciem sily przeciwko USA,

            w przypadku Husajna, prawie wszystkie powody ktore podal Bush byly tylko
            pretekstami i proba uglaskania opini publicznej (zupelnie nie potrzebnie),


            Bush jak kazdy religionista jest z natury altruista i nie podkreslal
            najwazniejszego powodu zbrojnej interwencji w Iraku,

            powodem tej interwencji bylo ciagle uzywanie sily przez Husajna przeciwko USA,

            grozenie i planowanie zabicia prezydenta USA jest jaknajbardziej wystarczajacym
            powodem do zbrojnej odpowiedzi, tak samo jak bandyta grozacy uzyciem sily w
            napadzie na bank, nawet jesli jest podejrzenie, ze on tylko grozi i nie posiada
            broni,

            w przypadku Husajna wiemy, ze on nie tylko grozil i posiadal bron ale rowniez
            uzywal sily i broni masowego razenia (BMR),

            innym powodem uzasadnionej interwencji zbrojnej w Iraku bylo nie stosowanie sie
            Husajna do warunkow kapitulacji i nie rozliczenie sie z zasobow BMR, co po 9-11
            i terrorystycznych powiazaniach Husajna nie moglo juz dluzej byc bagatelizowane,


            w podsumowaniu twoj referat:

            <b>Polityka zagraniczna George'a W. Busha'a wobec państwa irackiego - misja
            stabilizacyjna czy nieuzasadniona agresja?</b>

            jest zle postawionym zagadnieniem, gdyz byla to UZASADNIONA interwencja Busha
            na AGRESJE Husajna, ktora przerodzila sie w NIEUZASADNIONA misje stabilizacyjna,

            cytujac mnie moge ci gwarantowac:

            bardzo dobra ocene albo bardzo negatywna - zalezy to od swiatopogladu osoby
            oceniajacej.
            • dragger Re: ja bym tam walczyl pod wlasnymi pogladami ;-) 28.04.05, 18:35
              W sumie nie o to mi chodzilo. Ja tez uwazam, ze interwencja w Iraku byla potrzebna i zaluje, ze swiat mamy tak skonstruowany, ze trzeba bylo szukac jakichs dodatkowych pretekstow (w postaci BMR) zeby obalic rezim tysiacami mordujacy wlasnych obywateli - sam fakt jego istnienia powinien byc wystarczajacym powodem do "zgwizdania" koalicji krajow zachodnich i zaprowadzenia porzadku...

              To o czym pisalem w poprzednim poscie, dotyczylo czegos innego - bezsensownosci klotni pomiedzy ludzmi twierdzacymi "USA pojechalo tam po rope" a tymi, ktorzy twierdza, ze "USA pojechalo tam, zeby ulzyc Irakijczykom". Obia twierdzenia to bardziej kwestia 'wiary' niz argumentow - nie mozna logicznie uzasadniac przesuniecia prawdy w kierunku ktoregos z tych powodow, ustalic blizej ktorego bieguna lezy prawda... Mozna oceniac jedynie efekty tej interwencji - obecne, przyszle. I w tym kontekscie oceniac interwencje.

              Pozdrawiam
              • kapitalizm Re: ja bym tam walczyl pod wlasnymi pogladami ;-) 28.04.05, 23:56
                dragger napisał:

                > W sumie nie o to mi chodzilo. Ja tez uwazam, ze interwencja w Iraku byla
                potrze
                > bna i zaluje, ze swiat mamy tak skonstruowany, ze trzeba bylo szukac jakichs
                do
                > datkowych pretekstow (w postaci BMR) zeby obalic rezim tysiacami mordujacy
                wlas
                > nych obywateli - sam fakt jego istnienia powinien byc wystarczajacym powodem
                do
                > "zgwizdania" koalicji krajow zachodnich i zaprowadzenia porzadku...
                >
                > To o czym pisalem w poprzednim poscie, dotyczylo czegos innego -
                bezsensownosci
                > klotni pomiedzy ludzmi twierdzacymi "USA pojechalo tam po rope" a tymi, ktorzy
                > twierdza, ze "USA pojechalo tam, zeby ulzyc Irakijczykom". Obia twierdzenia to
                > bardziej kwestia 'wiary' niz argumentow - nie mozna logicznie uzasadniac przes
                > uniecia prawdy w kierunku ktoregos z tych powodow, ustalic blizej ktorego
                biegu
                > na lezy prawda... Mozna oceniac jedynie efekty tej interwencji - obecne,
                przysz
                > le. I w tym kontekscie oceniac interwencje.
                >
                > Pozdrawiam
                >

                ok, czesciowo sie zgadzam,

                ale uwazam, ze ocena slusznosci interwencji nie jest zalezna od wynikow i
                skutkow tej interwencji,

                Bush mial moralny obowiazek odpowiedziec na agresje Husajna (grozby zamachu na
                prez. USA, ciagle naruszanie strefy 'no fly', popieranie terrorystow, itp.) - i
                ta ocena sie nie zmieni, chocby nawet wswzyscy w Iraku byli temu przeciw albo
                Irak z powrotem stal sie dyktatura.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja