pypcinski
04.05.05, 18:02
Proszę pomóc mi rozwiązać następujący problemat.
Mieszkan z rodziną w domu na ulicy X. Na tej samej ulicy ma dom pan A. Pan A. jest z zawodu złodziejem. Jak akurat nie siedzi w więzieniu, to kradnie albo przepija to, co udało mu się spienięzyć. Nie lubię pana A., a i on patrzy na mnie spode łba.
Przychodzi powódź. Wybiegamy z żoną z domu, żeby pomóc przy umacnianiu wałów. Kiedy wracamy, okazuje się, że nasz syn został ciężko pobity a dom splądrowany. Syn twierdzi, że to sprawka pana A. oraz jego rodzinki.
Teraz pytanie: zostałem skrzywdzony przez sąsiada, czy przez złodzieja?
Z góry dziekuję za odpowiedzi.
C.