Pytanie do wszystkich

04.05.05, 18:02
Proszę pomóc mi rozwiązać następujący problemat.

Mieszkan z rodziną w domu na ulicy X. Na tej samej ulicy ma dom pan A. Pan A. jest z zawodu złodziejem. Jak akurat nie siedzi w więzieniu, to kradnie albo przepija to, co udało mu się spienięzyć. Nie lubię pana A., a i on patrzy na mnie spode łba.

Przychodzi powódź. Wybiegamy z żoną z domu, żeby pomóc przy umacnianiu wałów. Kiedy wracamy, okazuje się, że nasz syn został ciężko pobity a dom splądrowany. Syn twierdzi, że to sprawka pana A. oraz jego rodzinki.

Teraz pytanie: zostałem skrzywdzony przez sąsiada, czy przez złodzieja?

Z góry dziekuję za odpowiedzi.

C.
    • aaki Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 18:03
      proponuję forum społeczeństwo
    • ale-jajaja Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 18:06
      Nie napisałeś jakiej narodowości jest sąsiad - na tym forum ma to OGROMNE znaczenie.
      • pypcinski Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 18:07
        Narodowość mnie nie obchodzi.

        Sąsiad -
        • i-love-2-bike Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 18:09
          pypcinski napisał:

          > Narodowość mnie nie obchodzi.
          >
          > Sąsiad -
        • dritte_dame Re: Pytanie 04.05.05, 19:27
          pypcinski napisał:

          > Sąsiad -
          • pypcinski Re: Pytanie 04.05.05, 19:35
            A jak byś Ty je postawiła?
            • asasello5 Re: Pytanie 04.05.05, 20:00
              Skąd ten dylemat:
              Sąsiad czy złodziej?
              Sąsiad jest terminem geograficznym,
              a złodziej określa profesję :)))
              Nie widzę żadnej sprzczności, a wręcz większą precyzję w terminie
              SĄSIAD ZŁODZIEJ.
              ;)
            • dritte_dame Re: Pytanie 04.05.05, 20:10
              pypcinski napisał:

              > A jak byś Ty je postawiła?

              "Przez kogo zostalam skrzywdzona?"
              • pypcinski Re: Pytanie 04.05.05, 20:15
                OK. Niech ci będzie.

                Moja odpowiedź brzmiałaby: przez złodzieja.


                • dritte_dame Re: Pytanie 04.05.05, 20:23
                  pypcinski napisał:

                  > OK. Niech ci będzie.
                  >
                  > Moja odpowiedź brzmiałaby: przez złodzieja.


                  To jedna z wielu mozliwych prawidlowych odpowiedzi.
                  • dritte_dame A propos 04.05.05, 20:38
                    dritte_dame napisała:

                    > pypcinski napisał:
                    >
                    > > OK. Niech ci będzie.
                    > >
                    > > Moja odpowiedź brzmiałaby: przez złodzieja.

                    Skoro znasz odpowiedz to czemu piszesz: "Proszę pomóc mi rozwiązać następujący
                    problemat. ..."?
                    • wojcd Re: A propos 04.05.05, 20:40
                      dritte_dame napisała:
                      > Skoro znasz odpowiedz to czemu piszesz: "Proszę pomóc mi rozwiązać następujący
                      > problemat. ..."?
                      ________________________________________
                      Nigdy nie wiadomo czy nie istnieje lepsze.
                      Poza tym jest ciekawa droga dojscia do rozwiazania.
                    • pypcinski Re: A propos 04.05.05, 20:41
                      Bo wiem, jak to widzę ja, ale chciałbym znać zdanie innych. Oraz motywy, które nimi kierują, kiedy wybierają takie czy inne rozwiązanie.
      • i-love-2-bike Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 18:08
        ale-jajaja napisał:

        > Nie napisałeś jakiej narodowości jest sąsiad - na tym forum ma to OGROMNE znacz
        > enie.

        i znowu zachowam sie jak moja idolka :)))
        masz racje,jako,ze mamy rozne definicje
        1.przestepstwa
        2.nacji,ktora je popelnia
        3.motywacji (np.cep to manipulant a wiec mu sie nalezalo)
    • i-love-2-bike Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 18:06
      pypcinski napisał:

      > Proszę pomóc mi rozwiązać następujący problemat.
      >
      > Mieszkan z rodziną w domu na ulicy X. Na tej samej ulicy ma dom pan A. Pan A. j
      > est z zawodu złodziejem. Jak akurat nie siedzi w więzieniu, to kradnie albo prz
      > epija to, co udało mu się spienięzyć. Nie lubię pana A., a i on patrzy na mnie
      > spode łba.
      >
      > Przychodzi powódź. Wybiegamy z żoną z domu, żeby pomóc przy umacnianiu wałów. K
      > iedy wracamy, okazuje się, że nasz syn został ciężko pobity a dom splądrowany.
      > Syn twierdzi, że to sprawka pana A. oraz jego rodzinki.
      >
      > Teraz pytanie: zostałem skrzywdzony przez sąsiada, czy przez złodzieja?
      >
      > Z góry dziekuję za odpowiedzi.
      >
      > C.

      glebokie,bardzo glebokie. oniewaz ja nie dana to lubieproste rozwiazania i
      jeszcze bardziej proste nazewnictwo.
      1.czy to ma znaczenie jak nazwiesz kogos kto cie skrzywdzil,czy liczy sie sam
      fakt skrzywdzenia i kto to uczynil?
      • pypcinski Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 18:08
        Proste pytanie, bez chodzenia ogródkami.

        Wg Ciebie -
    • olewin każdy sąsiad to złodziej !!! - MIŚ 04.05.05, 18:12

    • michal00 Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 18:13
      Po co taka alternatywa? Zostales skrzywdzony przez sasiada, ktory jest
      zlodziejem.
    • tad9 Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 18:13
      Zadam inne pytanie, zmieniając nieco treść pytania:


      > Proszę pomóc mi rozwiązać następujący problemat.
      >
      > Mieszkan z rodziną w domu na ulicy X. Na tej samej ulicy ma dom pan A. Pan A.
      j
      > est z zawodu złodziejem. Jak akurat nie siedzi w więzieniu, to kradnie albo
      prz
      > epija to, co udało mu się spienięzyć. Nie lubię pana A., a i on patrzy na
      mnie
      > spode łba.
      >
      > Przychodzi powódź. Wybiegamy z żoną z domu, żeby pomóc przy umacnianiu wałów.
      K
      > iedy wracamy, okazuje się, że pan A się utopił.


      Czujesz ulgę?
    • wojcd Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 18:14
      Zostales skrzywdzony przez SASIADA jesli
      dotychczasowe twoje i jego zachowanie
      bylo nienaganne.
    • pypcinski Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 18:33
      No więc jak?
      • wojcd proste 04.05.05, 18:35
        pypcinski napisał:
        > No więc jak?
        _________________________
        Zlodziej.
        • tad9 Re: proste 04.05.05, 18:44
          wojcd napisał:

          > Zlodziej.

          Zwracam uwagę, że pytanie opiera się na założeniu zgodnie z którym
          zbiór "złodziej" nie może pokrywać się ze zbiorem "sąsiad" (czy też, że te dwa
          zbiory nie mogą mieć wspólnych elementów). Jest to założenie błędne. Prawidłowa
          odpowiedź brzmi: sąsiad-złodziej.
          • wojcd Re: proste 04.05.05, 18:51
            Finalem jest czyn.
            Czyn ma charakter etyczny.
            A wiec dobieramy wstecz tylko to
            co potrzebne etykowi.

            Upieram sie.
            ZLODZIEJ.
            • tad9 Re: proste 04.05.05, 19:08
              wojcd napisał:

              > Finalem jest czyn.

              O ile kradzież jest czynem, o tyle sąsiedztwo jest pewnym stanem. Oczywiście,
              stan ten może być skutkiem czynu (np. osiedlenia się w pewnym konkretnym
              miejscu), ale to już inna rzecz.

              > Czyn ma charakter etyczny.

              A stan, że tak powiem, fizyczny.

              > A wiec dobieramy wstecz tylko to
              > co potrzebne etykowi.

              Toteż nie twierdzę, że CZYNY sąsiada nie posiadają wymiaru etycznego, nie
              wynika z tego jednak, że niemoralność czynu znosi fakt sąsiedztwa.


              > Upieram sie.
              > ZLODZIEJ.

              Nie przeczę, że złodziej, ale złodzień-sąsiad.

              • wojcd Re: proste 04.05.05, 19:15
                Wyobrazmy sobie taka sytuacje, ze sie znamy i masz sasiada
                zlodzieja, klamce, lobuza,... .
                I on ci ukradl krowe.

                W sadzie powiesz, ze krowe ukradl ci sasiad.
                Do mnie powiesz, ze ten zlodziej Kowalski.

                Zgadza sie?
          • pypcinski Re: proste 04.05.05, 18:55
            Fakt, że znam z widzenia złodzieja, nie czyni z niego sąsiada. Kto jest złodziejem, przestaje automatycznie być moim sąsiadem. On tylko w pobliżu mieszka. Od takiego człowieka nie pożyczam żarówki czy cukru. W tym sensie zbiór "złodziej" nie pokrywa się ze zbiorem "sąsiad".
            • i-love-2-bike Re: proste 04.05.05, 19:02
              pypcinski napisał:

              > Fakt, że znam z widzenia złodzieja, nie czyni z niego sąsiada. Kto jest złodzie
              > jem, przestaje automatycznie być moim sąsiadem. On tylko w pobliżu mieszka. Od
              > takiego człowieka nie pożyczam żarówki czy cukru. W tym sensie zbiór "złodziej"
              > nie pokrywa się ze zbiorem "sąsiad".

              to nazwij go chamskim lobuzem,ktory cie napadl,co bylo tak czy tak do
              przewidzenia,bo niczego innego po zlodzieju i oszuscie spodziewac sie nie mozesz.
            • diagnosta7 Re: proste 04.05.05, 19:03
              pypcinski napisał:

              > Fakt, że znam z widzenia złodzieja, nie czyni z niego sąsiada. Kto jest
              złodzie
              > jem, przestaje automatycznie być moim sąsiadem. On tylko w pobliżu mieszka.
              Od
              > takiego człowieka nie pożyczam żarówki czy cukru. W tym sensie
              zbiór "złodziej"
              > nie pokrywa się ze zbiorem "sąsiad".

              To jest Twoja definicja sasiada(nie moze byc zlodziejem).Z punktu widzenia
              semantycznego sasiadem jest ten, ktory obok mieszka (niezaleznie od zazylosci).
              Moim zdaniem odpowiedz powinna brzmiec:dwa w jednym.
              • wojcd o semantyce 04.05.05, 19:07
                diagnosta7 napisała:
                To jest Twoja definicja sasiada(nie moze byc zlodziejem).Z punktu widzenia
                semantycznego sasiadem jest ten, ktory obok mieszka (niezaleznie od zazylosci).
                Moim zdaniem odpowiedz powinna brzmiec:dwa w jednym.
                ________________________________________________________
                Co powie semantyk na temat wartosci logicznej zdania:
                "Czlowiek jest zwierzeciem"
                w jezyku naturalnym, na lekcji biologii, na lekcji jezyka polskiego, w prawie,... .
                • diagnosta7 Re: o semantyce 04.05.05, 19:13
                  > Co powie semantyk na temat wartosci logicznej zdania:
                  > "Czlowiek jest zwierzeciem"
                  > w jezyku naturalnym, na lekcji biologii, na lekcji jezyka polskiego, w
                  prawie,.

                  Slowo "sasiad"niesie informacje,ze ten ktos mieszka kolo nas, graniczy z nami.W
                  sensie technicznym jest sasiadem. Mozemy go nie lubic i nie utrzymywac kontaktow
                  (nie traktowac go jak sasiada), ale fakt "sasiadowania" jest bezdyskusyjny.
                  Dyskusja dotyczy wartosci logicznej zdania"czlowiek(zlodziej)jest sasiadem.
              • pypcinski Re: proste 04.05.05, 19:11
                Prawo zna definicję przestępcy-złodzieja, ale nie ma definicji sąsiada. Stąd koniecznośc indywidualnego podejścia.

                Pan A jest nie tylko złodziejem. On także nie usiłował wraz z innymi ratować wspólnoty przed powodzią. Przeciwnie, korzystając z paniki i chwilowej nieobecności stróżów prawa, włamał się do czyjegoś domu. To nie ja wyłączyłem go z przynalezności do sąsiedzkiej wspólnoty. Wyłączył się z niej on sam.
                • tad9 Re: proste 04.05.05, 19:16
                  pypcinski napisał:

                  > Prawo zna definicję przestępcy-złodzieja, ale nie ma definicji sąsiada. Stąd
                  >ko niecznośc indywidualnego podejścia.

                  Skąd! Prawo nie zna też definicji "prędkości światła", a fizycy unikają jakoś
                  podejścia indywidualnego w tej sprawie. Definicję sąsiada zna np. "Słownik
                  języka polskiego": "sąsiad - ten, kto mieszka w pobliżu kogoś, na terenie
                  graniczącym z danym terenem" czy "ktoś znajdujący się w danej chwili tuż obok,
                  zwykle ktoś siedzący obok kogoś"
                  • pypcinski Re: proste 04.05.05, 19:24
                    Kodeks i słownik definiują rózne rzeczy. W kodeksie "złodziej" to z grubsza ktoś, kto przez swoje działania łamie zasady obowiązujące we wspólnocie (prawo własności). Słownik, odwołując się do etymologicznego znaczenia wyrazu, definiuje "sąsiada" jako kogoś, kto znajduje się w (po)bliskiej przestrzeni, nie mówi nic o wspólnocie.

                    Prawo nie musi zajmować się definiowaniem prędkości światła. I nie musi zajmować się definiowaniem "sąsiedztwa". Z punktu widzenia prawa fakt mieszkania po sąsiedzku jest bez znaczenia.
            • tad9 Re: proste 04.05.05, 19:12
              pypcinski napisał:

              > Fakt, że znam z widzenia złodzieja, nie czyni z niego sąsiada.

              Ale fakt, że mieszka obok czyni.


              > Kto jest złodzie
              > jem, przestaje automatycznie być moim sąsiadem.

              Jeśli się wyprowadzi ....


              >On tylko w pobliżu mieszka. Od
              > takiego człowieka nie pożyczam żarówki czy cukru. W tym sensie
              >zbiór "złodziej"
              > nie pokrywa się ze zbiorem "sąsiad".

              Jeśli zdefinujemy sąsiada jako kogoś, od kogo pożyczamy cukier i żarówkę, mogę
              ogłosić moim sąsiadem kogoś z Nowego Jorku (gdyby chciało mi się wpadać tam do
              kogoś po cukier albo żarówkę)

              • pypcinski Re: proste 04.05.05, 19:14
                Nie.

                Kwestia sąsiedztwa - w znaczeniu bliskiej współ-zamieszkiwanej przestrzeni - i zażyłosci. Sąsiedztwo to wspólnota. Stąd symbolicznie cukier czy żarówka.
                • tad9 Re: proste 04.05.05, 19:19
                  pypcinski napisał:

                  > Nie.
                  >
                  > Kwestia sąsiedztwa - w znaczeniu bliskiej współ-zamieszkiwanej przestrzeni -
                  i
                  > zażyłosci. Sąsiedztwo to wspólnota. Stąd symbolicznie cukier czy żarówka.


                  Relacja między sąsiadami nie stanowi o samym fakcie sąsiedztwa. O kimś, kto
                  mieszka obok i jest draniem mówimy "zły sąsiad", a nie "on nie jest moim
                  sąsiadem".
                  • pypcinski Re: proste 04.05.05, 19:26
                    Nie. Ja powiem: e, to taki jeden. Mieszka na tej samej ulicy.
            • wlodek35 Re: proste 05.05.05, 04:05

              pypcinski napisał:

              > Fakt, że znam z widzenia złodzieja, nie czyni z niego sąsiada. Kto jest
              złodzie
              > jem, przestaje automatycznie być moim sąsiadem. On tylko w pobliżu mieszka.
              Od
              > takiego człowieka nie pożyczam żarówki czy cukru. W tym sensie
              zbiór "złodziej"
              > nie pokrywa się ze zbiorem "sąsiad".

              Jezeli ty jestes porzadnym czlowiekiem a brat twoj jest przestepca, czy
              przestaje on byc twoim bratem?
              Sasiad jest sasiadem: dobrym lub zlym. Dlatedo, gdy sie ma sasiada zlodzieja,
              mozna mowic o nim; zly sasiad albo, jak juz ktos wspomial, sasiad-zlodziej.
    • synagoga Bardzo proste 04.05.05, 19:09
      Jesli jest zydem to jest sasiadem. Jesli gojem to zlodziejem.
    • ale-jajaja Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 19:12
      A nie pisałem,że to bardzo ważne:)))))))))))
      "Jesli jest zydem to jest sasiadem. Jesli gojem to zlodziejem"
      napisała "synagoga".
      Rasizm czy nie rasizm oto jest pytanie :))
      • wlodek35 Re: Pytanie do wszystkich 05.05.05, 04:12

        ale-jajaja napisał:

        > A nie pisałem,że to bardzo ważne:)))))))))))
        > "Jesli jest zydem to jest sasiadem. Jesli gojem to zlodziejem"
        > napisała "synagoga".
        > Rasizm czy nie rasizm oto jest pytanie :))

        Jezeli ktos nie posiada zmyslu humoru, to dla niego to jest rasizmem
        Jezeli ktos posiada ten "szosty" zmysl, to dla niego to jest dobrym zartem.
        • ale-jajaja Re: Pytanie do wszystkich 06.05.05, 03:19
          Włodziu - masz problem ??
    • kosel_maruwi Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 19:34
      pypcinski napisał:

      > Proszę pomóc mi rozwiązać następujący problemat.
      >
      > Mieszkan z rodziną w domu na ulicy X. Na tej samej ulicy ma dom pan A. Pan A.
      j
      > est z zawodu złodziejem. Jak akurat nie siedzi w więzieniu, to kradnie albo
      prz
      > epija to, co udało mu się spienięzyć. Nie lubię pana A., a i on patrzy na
      mnie
      > spode łba.
      >
      > Przychodzi powódź. Wybiegamy z żoną z domu, żeby pomóc przy umacnianiu wałów.
      K
      > iedy wracamy, okazuje się, że nasz syn został ciężko pobity a dom
      splądrowany.
      > Syn twierdzi, że to sprawka pana A. oraz jego rodzinki.
      >
      > Teraz pytanie: zostałem skrzywdzony przez sąsiada, czy przez złodzieja?
      >
      > Z góry dziekuję za odpowiedzi.
      >
      > C.


      Rozumiem Twoja intencje ale w Twoim przykladzie nie mozna uzyc alternatywy.

      Gdybys zapytal: sasiad czy sasiadka to zupelnie co innego.
      Tu jedno wyklucza (przewaznie ) drugie.
      W twoim przykladzie jedno drugiego nie wyklucza wiec sprawca jest sasiad i
      zlodziej jednoczesnie.
    • wiri Re: a ten sasiad Gross sie nazywa?Od tego wszystk 04.05.05, 20:15
      krystian71 napisała:

      > zalezy.
      Ty kretynku znowu smrodzisz a potem skarzysz sie do cenzury ze cie ludzie gnoja ?
    • sol4000 Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 20:55
      jak by sie na to nie patrzylo i jak by sie to nie obracalo; zostales pobity i
      okradzony przez... rodaka!!!
      • wojcd Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 21:03
        sol4000 napisał:
        > jak by sie na to nie patrzylo i jak by sie to nie obracalo; zostales pobity i
        > okradzony przez... rodaka!!!
        _____________________________________________________________________
        A skad Ty to wiesz?
        Moze ten zlodziej to Kosmita.
        Nie pomyslales o tym?
    • lekarz_dyzurny Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 23:16
      Rozumiem, że ty jestes "gojem" a on wręcz przeciwnie? W takim razie on jest
      twoim sąsiadem, ofiarą antysemityzmu.
      • ale-jajaja Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 23:18
        To kto ukradł - a kto zamieszany był ?
        • lekarz_dyzurny Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 23:20
          ale-jajaja napisał:

          > To kto ukradł - a kto zamieszany był ?


          A to, kto ukradł, nie ma akurat żadnego znaczenia.
      • schlagbaum Re: Pytanie do wszystkich 04.05.05, 23:35
        lekarz_dyzurny napisał:

        > Rozumiem, że ty jestes "gojem" a on wręcz przeciwnie? W takim razie on jest
        > twoim sąsiadem, ofiarą antysemityzmu.

        A co sie Tobie porobilo; B-H
        • lekarz_dyzurny Re: Pytanie do wszystkich 05.05.05, 22:15
          Co to znaczy B-H?
          • schlagbaum Re: Pytanie do wszystkich 05.05.05, 22:24
            lekarz_dyzurny napisał:

            > Co to znaczy B-H?

            Zwykle "Bustenhalter" czyli nausznik ale w tym szczegolnym przypadku Buchhalter.

            Ty zawsze odpowiadasz pytaniem na pytanie ?
            • lekarz_dyzurny Re: Pytanie do wszystkich 06.05.05, 20:43
              Czy zawsze, odpowiem Ci na zrozumiałym, jak sądzę, dla Ciebie przykładzie:

              pl.wikipedia.org/wiki/Logika_temporalna
    • bam_buko Pypcinski!! na forum mamy znanego mecenasa!!! 05.05.05, 04:18
      najlepszy w Pcimiu Dolnym i okolicach.
      Wystepuje pod roznymi i roznistymi nikami i czasmi trudno sie polapac.

      Proponuje tytul postu "mecenasie krasul pomocy" ......zareaguje,gwarantowane

      on powinien "fachowo" sprawe wyjasnic jak to juz niejednokrotnie robil.
    • rattler Re: Pytanie do wszystkich 05.05.05, 22:44
      Pytanie nie na miejscu biorac pod uwage logistics and strategy i az sie prosi o
      o tune-up - To masz gratis jako zem mechanik w piewszem rzendzie , a jako facet
      z jajamy to radzem znajdz jakis kawalek 2x4 i po ciemku bez swiadkow obij mu
      morde z uwagom , ze jak nie wzwroci to mu obijesz jeszcze raz , az do skutku.
      Apropo's syna , poslij chlopaka na kurs samoobrony , kup mu pukawke i naucz
      strzelac do zywego celu , albo wyprowadz siem gdzies na gorke gdzie tylko
      porzondne ludzie zyjom i tylko potop cie siengnie , jak ja :)))

      narazie
    • genom3 PYPCIŃSKI,TY CHYBA SOBIE FORA POMYLIŁEŚ, MOŻE JESZ 05.05.05, 22:49
      może jeszcze zaczniesz pytać co wszyscy myślą o tym, że cię dupa swędzi.
    • hanes zostales skrzywdzony 06.05.05, 02:57
      przez wala, co to kazał się umacniać. Reszta to Schicksal. Zamiast umacniać
      wały, umacniaj związek małżeński. Wtedy masz przynajmniej zabezpieczona
      sypialnie. A tak nawiasem: skąd wiesz, ze Twój sąsiad w wiezieniu nie kradnie?
      • hanes Re: zostales skrzywdzony 06.05.05, 20:02
        A tak nawiasem: skąd wiesz, ze Twój sąsiad w wiezieniu nie kradnie?

        Ty, pypcinski, odpowiedz! Siedziales z sasiadem w wiezieniu? Jezeli nie, to
        czemu oczerniasz ludzi?
    • mirmilek Re: Pytanie do wszystkich 06.05.05, 10:42
      najpierw zawiadom policje, a potem oddaj sie metafizycznym rozmyslaniom...
    • wojcd Re: Pytanie do wszystkich 26.08.05, 19:33
      Ładny dylemat, może ktoś po wakacjach
      z nowym spojrzeniem podejmie temat?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja