Proces Lynndie England oskarżonej o znęcanie si...

04.05.05, 21:21
No i zrobila sie awantura. Widac za malo zaproponowano England za milczenie i
wziecie winy na siebie. Madry adwokat wytarguje wiecej.
    • colombina Mylisz sie 04.05.05, 21:35
      Jej przelozony (a przy okazji kochanek) zeznawal na jej rozprawie i poswiadczyl
      ze wykonywala ona rozkazy. Sedzia wojskowy ma obowiazek sprawdzic
      wiarygodnosc 'pzyznania/nieprzyznania sie' do winy zanim zaakceptuje 'deal' z
      prokuratura. Nie uznal gdyz stwierdzil ze nie ma dowodow na to ze dzialala ona
      z wlasnej inicjatywy (do czego sie poczatkowo przyznala).
      A tyle sie w Europie wyrzeka, ze amerykanscy faceci nie sa dzentelmenami
      wzgledem kobiet.


      • eva15 Re: Mylisz sie 04.05.05, 21:44
        Ten kochanek jest juz byly. Ozenil sie w miedzyczasie z kims innym. Czy to
        mozliwe, ze zeznal, tak jak zeznal, bo sam tez chce cos z tego miec?
        • colombina Re: Mylisz sie 04.05.05, 21:57
          Nie wiem czy mu to moze pomoc. Jest juz skazany i nie wiem czy przysluguje mu
          jeszcze jakies odwolanie.
          • ale-jajaja Re: Mylisz sie 04.05.05, 23:01
            ale jej za to pomoże.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja