meerkat1
08.05.05, 12:04
Jimmy Carter doprowadzil do smierci setek tysiecy ludzi i niewyslowionych
cierpien i okaleczen milionow sygnalizujac Sowietom, ze jest tak zajety
ukladaniem harmonogramu gry na korcie tenisowym Bialego Domu i obnizaniem
termostatow tamoj do 68F, ze moga robic co chca.
Coz, Sowieci, na poczatku, nie chcieli wierzyc by mogl byc takim debilem i
uzytecznym idiota.
Ale ruszli na Angole (przy pomocy kubanskiego miesa armatniego)-Carter nic.
No to oni na Mozambik! Carter tyz nic!
No to Kacapy juz na calego . Na Afganistan! Carter zakazal wyjazdu na
Olimpiade
do Moskwy (N i potem trzeba bylo zbroic mahmutow! [nb. zadnej al-Kaidy za
Reagana nie bylo!].
A ayatollahowie jak zobaczyli, ze prezydent USA to istotnie impotentny
uzyteczny idiota, to zrobili Rewolucje Islamska w Iranie, obalili szaha i
porwali amerykanskich dyplomatow.
Tak wiec i problemy z terroryzmem islamskim i nuklearnymi zbrojeniami Iranu,
(ktory nota bene posyla setki terrorystow do IraKu) na ktore musimy reagowac
duzym nakladem sil i srodkow - sa dzielem Jimmy Cartera.
A te setki tysiecy afganskich dzieci pozbawionych raczek przez sowieckie miny-
zabawki- istotnie czynia morderce z laureata Pokojowej Nagrody Nobla! :-(((
Jest zreszta w godnej kompanii: obok Le Duc-Tho i Jassera Arafata! ;-(((