co "to" z "tym" ma wogole wspolnego????

14.05.05, 21:14
zdziwila mnie jedna odpowiedz na ktoryms tam moim watku i stad dla was
specjalnie kochani syjonisci i
yntelektualisci-ktorzy-wchodzicie-na-to-forum-wylacznie-dla-zabawy-bo-to-forum-nie-jest-dla-was-yntelektualnym-wyzwaniem
;)

konkretnie zas chodzi mi o twierdzenie, ze dyktatorzy z chile, argentyny,
kuby, iraku oraz uzbekistanu.

1. Wezmy pod uwage moj ulubiony szczypiorek, ogorek, plyn do mycia naczyn
ludwik oraz trujaca zabe z amazonii. Co maja ze soba wspolnego te wszystkie
rzeczy?
No, zalezy.
a. Jesli spojrzymy na nie z punktu widzenia nadaje sie do jedzenia - nie
nadaje sie do jedzenia, to okaze sie, szczypiorek i ogorek maja ze soba wiecej
wspolnego niz plyn do mycia naczyn ludwik i trujaca zaba z amazonii.
b. Jesli spojrzymy na nie z puntku widzenia zywe - nie zywe to okaze sie, ze w
jednej grupie mamy szczypiorek, ogorek, trujaca zabe z amazonii , a z drugiej
strony samotny plyn do mycia naczyn ludwik.
c. W koncu mozemy postrzegac rzeczywistosc w ten sposob, ze jako te sama klase
przedmiotow potraktujemy wszysto, co jest zielone i nagle okazuje sie, ze moj
ulubiony szczypiorek, ogorek, plyn do mycia naczyn ludwik oraz trujaca zaba z
amazonii maja ze soba wiecej wspolnego, niz sie nam wszystkim z poczatku moglo
wydawac.

2. Wladimir Putin, Lech Walesa, Waclaw Havel, Aleksander Kwasniewski. Co oni
maja wspolnego?
Nio, zalezy.
a. Jesl spojrzymy na nich z punktu widzenia nazwisko zaczynajace sie
spolgloske i konczace sie spolgloska - nazwisko nie zaczynajace sie na
spolgloske i nie konczace sie na spolgloske, to okazuje sie, ze cos wspolnego
maja ze soba z jednej strony puntin i havel, oraz z drugiej strony walesa i
kwasniewski.
b. Jesli spojrzymy na nich z puntku widzenia slowianin zachodni - nie
slowianin zachodni, to okaze sie, ze biedny putin zostaje sam...
c. Jesli spojrzymy na nich z punktu widzenia splamieni komuna - nie splamieni
komuna, to z jednej strony bedzie kwachu z putinem, a z drugiej walesa z havlem

itp itd etc etc etc.....

Zgodzimy sie wiec chyba, ze na rozne sposoby mozna postrzegac rzeczywistosc i
na rozne sposoby porzadkowac wystepujace w niej zjawiska. Zgodzimy sie? Nie
musimy podzielac naszych osobistych wizji rzeczywistosci, ale wydaje mi sie
bezsensowne twierdzenie, ze takie sposoby widzenia rzeczywistosci nie
istnieja... Jesli ktos chce postrzegac putina, walese, havla i kwasniewskiego
wg literek z ich nazwiska, to juz jego sprawa. mozna i tak.

A TERAZ DO RZECZY

zajmijmy sie dyktatorami z chile, argentyny, kuby, iraku i uzbekistanu

a. mozna na nich spojrzec z puntku widzenia np rzadzi w am pld - nie rzadzi w
am pld. wtedy w jednej grupie mamy pinoczeta, videle, castro a saddam z
kolesiem z uzbekistanu tworza razem zwarta nie amerykansa grupe
b. mozna tez na nich spojrzec z punktu widzenia osoba przestrzegajaca praw
czlowieka - osoba nie przestrzegajaca praw czlowieka. okazuje sie wtedy, ze
wszyscy panowie sa w jednej grupie
c. mozna tez ich wreszcie podzielic wg stosunkow z usa. co wtedy? wtedy mamy
dyktatorow argentyny, chile, uzbekistanu i iraku (do czasu, kiedy przestal byc
juz uzyteczny) w jednej grupie, a w drugiej bryluje samotny castro.

DROGI SYJONISTO-YNTELEKTUALYSTO

wiem, ze ty dzielisz rzeczywistosc na "tych, co sa z nami" i na "tych, co sa
przeciwko nam", a nie, tak jak ja, na "tych, co lamia prawa czlowieka" i
"tych, co nie lamia praw czlowieka". wiem ze nie podzielasz moich pogladow.
mnie tez twoje pomysly na swiat wydaja sie niezrozumiale (a nawet obrzydliwe).
ale zeby twierdzic, ze zaleznosc, ktorej ja jestem zwolennikiem, wogole nie
istnieje, to juz przesada... nie sadzisz? chyba zaczne watpic w twoja
yntelygencje. wylacznie w yntelygencje, bo w syjonizm nie watpie.

czesc.
    • manny_ramirez moj "drogi" mirmilku 15.05.05, 01:57
      nie mam ostatnio czasu ni ochoty na rynsztokowe rozmowy ale nie moge nie
      skrobnac czegos tak wiernemu memu wielbicielowi wiec krotko:
      Jesli twym celem jest obrazanie mnie okresleniem syjonista to bijesz glowa w
      sciane przyznaje sie do tego grzechu otwarcie
      Jesli masz na celu powiadomianie o tym innych forumowiczow to jest to strata
      czasu bo ja sie z mym syjonizmem nigdy nie krylem i wszyscy dobrze o tym wiedza
      Jesli zas chodzi o moralnosc. No coz masz racje ze jest wiele sposobow na
      okreslanie rzeczywistoci. mysle ze mialbys lepsze zrozumienie problemu jakbys
      poczytaj choc troszke Kanta. Mysle ze nie zaszkodzi Ci ta lektura wcale.
      No a odpowiedz na pytanie coz jest bardziej "grzeszne", syjonizm czy Al-kaidyzm
      pozostawmy juz Bogu i historii.
      Widzisz mi w swoim skromnym zyciu najbardziej zalezy jednak na tym aby dzialac
      w zgodzie ze swoim sumieniem, a jest ono narazie calkiem spokojne. czy mozesz
      to samo powiedziec o sobie??
      Zycze Ci milego weekendu moj drogi wielbicielu. Naprawde pochelbia mi Twoja
      fascynacja ma skromna osoba.

      P.S
      Musialem chyba bardzo czyms Ci dopiec moj drogi. Czyzby tym ze jest zbyt
      trudnym pojac ze istanieja katoliccy syjonisci??? Zbyt wielki oxymoron dla
      Ciebie mi amigo??
      • wojcd Re: moj "drogi" mirmilku 15.05.05, 02:09
        Hm, mowisz Kant. No to dalej imperatywy moralne i ich wdrukowanie.
        Hm, wybor moralny albo-albo.
        Hm, wybor albo-albo bywa rezultatem glupoty. Braku cnoty roztropnosci.
        No niech Ci bedzie - "Al-kaidyzm" jako ten trafny wybor.

        No to moze jeszcze brzytwa Ockhama.
        I "Al-kaidyzm" ciachniemy.
        • manny_ramirez Re: moj "drogi" mirmilku 15.05.05, 02:16
          drogi wojciechu!
          1. na wstepie przyznaje ze choc sie bardzo roznimy politycznie to bardzo mnei
          podniosles na duchu znajomoscia Kanta i ockhama:))
          2. zas coz do wyborow: to prawda ze tak naprawde rzadko mamy wybor miedzy
          bialym a czarnym, prawie zawsze miedzy najrozniejszymi odcieniami szarego, ale
          w KAZDA decyzja jest wyborem albo-albo
          • wojcd Re: moj "drogi" mirmilku 15.05.05, 02:24
            Jesli masz wybor ZLA, to musisz cofnac sie
            do sytuacji wczesniejszej i tam sie przygladac
            temu co nie tak.
            Wybory zla bywaja najczesciej zakazane i rodza
            machiavellizm.

            I zapamietaj. Na sytuacje wyboru zla pracuja OBIE strony.
            • manny_ramirez Re: moj "drogi" mirmilku 15.05.05, 02:27
              widzisz zagdzam sie z Toba w 100 procentach tylko problem w tym czy nasze
              definicje zla sa podobne. Bo wyglada na to ze na przyklad mirmilkowa i moja
              roznia sie diametralnie
              • wojcd Re: moj "drogi" mirmilku 15.05.05, 02:35
                No to moze inaczej.
                Ja patrze na sytuacje tak jak biolog.
                Masz Azje Mniejsza i sadzisz tam drzewo
                jak w lesie. I co sie dzieje?
                Pasuje ono czy nie?
                • manny_ramirez Re: moj "drogi" mirmilku 15.05.05, 04:30
                  no tak, nawet jesli Twa metafore przyjme, choc nie za brdzo pasuje, to powiedz
                  kogo obwinisz za to ze drzewo w zlym miejscu posadzone, samo drzewo czy tez
                  ogronika co je tam posadzil?
                  • wojcd Re: moj "drogi" mirmilku 16.05.05, 16:29
                    manny_ramirez napisał:
                    > no tak, nawet jesli Twa metafore przyjme, choc nie za brdzo pasuje, to powiedz
                    > kogo obwinisz za to ze drzewo w zlym miejscu posadzone, samo drzewo czy tez
                    > ogronika co je tam posadzil?
                    __________________________________________________________________
                    Ta metaforycznosc jest tez nazywana modelowaniem.
                    Drzewo jakie jest kazdy widzi.
                    Mozna popracowac nad pielegnacja.

                    Wiara, ze nalezy zmienic otoczenie dla nowego drzewa
                    jest poboznym zyczeniem.
              • mirmilek Re: moj "drogi" mirmilku 16.05.05, 10:10
                Bo wyglada na to ze na przyklad mirmilkowa i moja
                > roznia sie diametralnie

                a tu masz racje.

                i zwroc przy tym uwage, ze nie jestes z stanie sformulowac zasad ogolnych
                rodzaju "nie wolno zabijac", "nie wolno okupowac", "nie wolno torturowac", bo
                kloca sie one z poparciem dla dzialan okupantow usa i izreala.
      • mirmilek Re: moj "drogi" mirmilku 16.05.05, 09:55
        1. cos ci sie manius pomylilo, bo ten posty nie byl skierowany do ciebie... skad
        ci do glowy przyszlo, ze pisze akurat do ciebie???? widzisz "ynteletkualysta" i
        myslisz od razu o sobie? he he he skromnys bardzo.

        2. dziekuje za okreslenie rozmowy ze mna "rynsztokowa"

        3. serdecznie dziekuje za polecenie lektury kanta

        4. fakt, maniusiu, ze masz spokojne sumienie, o niczym nie swiadczy. hitler
        zchodzil z tego swiata przekonany o slusznosci swojej misji, wiec nie oceniajmy
        pogladow po "spokojnym sumieniu" ich przedstawicieli.

        5. manius, dlaczego sadzisz, ze deklaracja, ze jestes katolikiem i syjonista ma
        byc zaskakujaca? co twoim zdaniem jest sprzecznego w tych dwoch doktrynach i
        dzieki czemu ich polaczenie mialoby byc wg ciebie zaskakujace?

        6. manius, dlaczego sadzisz, ze istnieje tylko wybor syjonizm-alkaeda? dla mnie
        istnieje wybor zadawanie-ludziom-cierpienia/nie zadawanie-ludziom-cierpienia, a
        syjonizm oraz alkaeda to rozne wykwity tej samej choroby.

        7. z prawdziwa przyjemnoscia patrze, jak wmawiasz mi poparcie dla alkaedy
        • manny_ramirez najdrozszy 16.05.05, 16:35
          wchodzicie-na-to-forum-wylacznie-dla-zabawy

          widzisz, ja kiedys to napisalem wiec nie dziw sie mej "megalomanii"
          jak widac po newsweeku i teraz tobie cos tam u was ostatnio z kumaniem nie za
          bradzo:((((
          • wojcd Re: najdrozszy 16.05.05, 16:50
            > jak widac po newsweeku i teraz tobie cos tam u was ostatnio z kumaniem nie za
            > bradzo:((((
            __________________________________________________
            Widzisz Manny
            rzeczywiscie trzeba kumac. Historia z Newsweekiem jest znamienna.
            Mam wrazenie, ze jej nie rozumiesz.
            Jak zinterpretujesz strach Rice?
          • mirmilek Re: najdrozszy 25.05.05, 20:43
            co widac po newsweeku konkretnie? a twojej megalomanii faktycznie sie nie dziwie...
            • j-k Mirmil moj Ty biedaku... 25.05.05, 20:56
              1. jak tam budowa muru postepuje?. masz z tym jakies problemy?

              2. Mirmil, Zlotko: - tlumaczylem ostatnio pewien hiszpanski wiersz...
              Wprawdzie jestem poeta, ale hiszpanski znam z pewnoscia gorzej od Ciebie...
              moglbys to i owo w tlumaczeniu poprawic?
              bede Ci niezwykle wdzieczny:

              Cria cuervos

              Porque te vas
              hoy en mi ventana brilla el sol
              y el corazón
              se pone triste contemplando la ciudad
              porque te vas
              como cada noche desperté
              pensando en tí
              y en mi reloj todas las horas vi pasar
              porque te vas
              todas las promesas de mi amor se irán contigo
              me olvidarás
              me olvidarás
              junto la estación yo lloraré igual que un nino
              porque te vas
              porque te vas
              bajo la penumbra de un farol
              se dormirán
              todas las cosas que quedaron por decir
              se dormirán
              junto a las manillas de un reloj
              esperarán
              todas las horas que quedaron por vivir
              esperarán...


              Wykrakalem...

              Poniewaz odchodzisz
              dzisiaj w moim oknie swieci slonce
              a serce patrzy refleksyjnie na miasto
              poniewaz odchodzisz
              kazdej nocy budze sie myslac o Tobie
              a na moim zegarku widzialem juz wszystkie godziny,
              ktore minely
              poniewaz odchodzisz
              wszystkie obietnice mojej milosci
              odchodza z Toba
              zapomnisz mnie
              zapomnisz mnie
              Obok tego miejsca bede plakal jak dziecko
              poniewaz odchodzisz
              poniewaz odchodzisz
              W polswietle latarni zasna wszystkie te mysli,
              ktore zostaly po naszych rozmowach.
              obok dloni zegarka beda czekac
              wszystkie godziny, jakie mi w zyciu zostaly
              beda czekac...




    • hiperrealizm Re: co "to" z "tym" ma wogole wspolnego???? 21.05.05, 17:52
      mirmilek napisał:

      > zdziwila mnie jedna odpowiedz na ktoryms tam moim watku i stad dla was
      > specjalnie kochani syjonisci i
      > yntelektualisci-ktorzy-wchodzicie-na-to-forum-wylacznie-dla-zabawy-bo-to-
      forum-
      > nie-jest-dla-was-yntelektualnym-wyzwaniem
      > ;)
      >
      > konkretnie zas chodzi mi o twierdzenie, ze dyktatorzy z chile, argentyny,
      > kuby, iraku oraz uzbekistanu.
      >
      > 1. Wezmy pod uwage moj ulubiony szczypiorek, ogorek, plyn do mycia naczyn
      > ludwik oraz trujaca zabe z amazonii. Co maja ze soba wspolnego te wszystkie
      > rzeczy?
      > No, zalezy.
      > a. Jesli spojrzymy na nie z punktu widzenia nadaje sie do jedzenia - nie
      > nadaje sie do jedzenia, to okaze sie, szczypiorek i ogorek maja ze soba wiecej
      > wspolnego niz plyn do mycia naczyn ludwik i trujaca zaba z amazonii.
      > b. Jesli spojrzymy na nie z puntku widzenia zywe - nie zywe to okaze sie, ze w
      > jednej grupie mamy szczypiorek, ogorek, trujaca zabe z amazonii , a z drugiej
      > strony samotny plyn do mycia naczyn ludwik.
      > c. W koncu mozemy postrzegac rzeczywistosc w ten sposob, ze jako te sama klase
      > przedmiotow potraktujemy wszysto, co jest zielone i nagle okazuje sie, ze moj
      > ulubiony szczypiorek, ogorek, plyn do mycia naczyn ludwik oraz trujaca zaba z
      > amazonii maja ze soba wiecej wspolnego, niz sie nam wszystkim z poczatku moglo
      > wydawac.
      >
      > 2. Wladimir Putin, Lech Walesa, Waclaw Havel, Aleksander Kwasniewski. Co oni
      > maja wspolnego?
      > Nio, zalezy.
      > a. Jesl spojrzymy na nich z punktu widzenia nazwisko zaczynajace sie
      > spolgloske i konczace sie spolgloska - nazwisko nie zaczynajace sie na
      > spolgloske i nie konczace sie na spolgloske, to okazuje sie, ze cos wspolnego
      > maja ze soba z jednej strony puntin i havel, oraz z drugiej strony walesa i
      > kwasniewski.
      > b. Jesli spojrzymy na nich z puntku widzenia slowianin zachodni - nie
      > slowianin zachodni, to okaze sie, ze biedny putin zostaje sam...
      > c. Jesli spojrzymy na nich z punktu widzenia splamieni komuna - nie splamieni
      > komuna, to z jednej strony bedzie kwachu z putinem, a z drugiej walesa z
      havlem
      >
      > itp itd etc etc etc.....
      >
      > Zgodzimy sie wiec chyba, ze na rozne sposoby mozna postrzegac rzeczywistosc i
      > na rozne sposoby porzadkowac wystepujace w niej zjawiska. Zgodzimy sie? Nie
      > musimy podzielac naszych osobistych wizji rzeczywistosci, ale wydaje mi sie
      > bezsensowne twierdzenie, ze takie sposoby widzenia rzeczywistosci nie
      > istnieja... Jesli ktos chce postrzegac putina, walese, havla i kwasniewskiego
      > wg literek z ich nazwiska, to juz jego sprawa. mozna i tak.
      >
      > A TERAZ DO RZECZY
      >
      > zajmijmy sie dyktatorami z chile, argentyny, kuby, iraku i uzbekistanu
      >
      > a. mozna na nich spojrzec z puntku widzenia np rzadzi w am pld - nie rzadzi w
      > am pld. wtedy w jednej grupie mamy pinoczeta, videle, castro a saddam z
      > kolesiem z uzbekistanu tworza razem zwarta nie amerykansa grupe
      > b. mozna tez na nich spojrzec z punktu widzenia osoba przestrzegajaca praw
      > czlowieka - osoba nie przestrzegajaca praw czlowieka. okazuje sie wtedy, ze
      > wszyscy panowie sa w jednej grupie
      > c. mozna tez ich wreszcie podzielic wg stosunkow z usa. co wtedy? wtedy mamy
      > dyktatorow argentyny, chile, uzbekistanu i iraku (do czasu, kiedy przestal byc
      > juz uzyteczny) w jednej grupie, a w drugiej bryluje samotny castro.
      >
      > DROGI SYJONISTO-YNTELEKTUALYSTO
      >
      > wiem, ze ty dzielisz rzeczywistosc na "tych, co sa z nami" i na "tych, co sa
      > przeciwko nam", a nie, tak jak ja, na "tych, co lamia prawa czlowieka" i
      > "tych, co nie lamia praw czlowieka". wiem ze nie podzielasz moich pogladow.
      > mnie tez twoje pomysly na swiat wydaja sie niezrozumiale (a nawet obrzydliwe).
      > ale zeby twierdzic, ze zaleznosc, ktorej ja jestem zwolennikiem, wogole nie
      > istnieje, to juz przesada... nie sadzisz? chyba zaczne watpic w twoja
      > yntelygencje. wylacznie w yntelygencje, bo w syjonizm nie watpie.
      >
      > czesc.
      >
      >
    • samsone Re: co "to" z "tym" ma wogole wspolnego???? 26.05.05, 11:53
      Wezmy tez pod uwagwe, ze sprawa arabskich mordercow z przez Arabow okupowanej
      czesci Israela( Palestyny)cos w ONZ po przewczesnej smierci Unii Radzieckiej
      stracila mecenasow, moze nawet Araby z polwyspu znalezli inna droge do
      walczenia o swiatowy kalifat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja