Antybuszyzm i jego smiertelne ofiary

16.05.05, 02:55
Antybuszyzm nie przebiera w srodkach. Newsweek tak chcial dolozyc Bushowi,
tak chcial wykazac "zbrodniczosc" sledczych w Guantanamo, ze wypocil artykul,
ktory zpowodowal smierc 16 oszolomionych koranistow, potepienie praktyki
wrzucania koranu do muszli klozetowej przez Lige Arabska i pomniejsze protesty.
Ten incydent potwierdza, ze ludzie wierza w to w co chca wierzyc. Na przyklad
wierza w tortury i koran w kanalizacji ale juz nie wierza w amerykanskie
intencje w Iraku.
Te 16 osob, ktore poniosly smierc i 100 rannych w demonstracjach to efekt
radosnej tworczosci tak zwanych dziennikarzy, ktorzy zamiast pisac na
podstawie faktow wplatuja wlasne poglady polityczne i awersje do obecnej
administracji do wypacanych przez siebie tekstow.
W kwietniu z rak tak zwanego "partyzanta" zginela amerykanska aktywistka
zajmujaca sie zbieraniem informacji o cywilnych ofiarach wojny. Aktywistke
wyslali do Iraku ci, ktorych noga tam nie stanela ze wzgledu na czychajace
niebezpieczenstwo. Wyslali ja ci, ktorzy dostaja orgazmu kiedy moga przejechac
sie po Bushu.
Juz czas najwyzszy aby pogodzic sie z wynikiem wyborow, uznac porazke i zajac
sie czyms pozytecznym. Krytyka administracji jest konieczna i godna poparcia
ale nie moze byc sila napedowa wszystkich dzialan opozycji. Przez to gina ludzie.
    • i-love-2-bike Re: Antybuszyzm i jego smiertelne ofiary 16.05.05, 03:02
      zanim zaczniesz krzyczec "fire" sprawdz,kto i co podpala. fajenie felusiak byc
      takim dozgonnym milosnikiem jednej partii i prezydenta,ale jak wiesz bogowie sie
      zmieniaja a nam smiertelnikom pozostaje tzw."Bread and butter".
      • felusiak1 slina na jezyku 16.05.05, 03:24
        odnosze wrazenie, ze piszesz co slina ci na jezor przyniesie.
        Przypomnij sobie kiedy trwala nagonka prawicy na Clintona.
        Ten sam mechanizm. Po nas chocby potop ale wykapiemy sie w blocie ze swiniami
        aby tylko wylac wiadro pomyj na Clintona.
        W takiej atmosferze jakakolwiek rzeczowa krytyka ginie w belkocie oszolomow, a
        ci zwykle nie maja nic konstruktywnego do powiedzenia.
        • i-love-2-bike Re: slina na jezyku 16.05.05, 03:43
          felusiak1 napisała:

          > odnosze wrazenie, ze piszesz co slina ci na jezor przyniesie.
          > Przypomnij sobie kiedy trwala nagonka prawicy na Clintona.
          > Ten sam mechanizm. Po nas chocby potop ale wykapiemy sie w blocie ze swiniami
          > aby tylko wylac wiadro pomyj na Clintona.
          > W takiej atmosferze jakakolwiek rzeczowa krytyka ginie w belkocie oszolomow, a
          > ci zwykle nie maja nic konstruktywnego do powiedzenia.

          felusiak ,to nie chodzi o to kto jest silny w jezyku, tylko o to kto i jak
          wykorzystuje glosujacych,aby bronili tego samego bs.
    • read1 Re: Antybuszyzm i jego smiertelne ofiary 16.05.05, 03:04
      Lewactwo nie może pisać inaczej, albowiem:
      "Bój to jest nasz ostatni,
      Krwawy skończy się trud,
      Gdy związek nasz bratni
      Ogarnie ludzki ród."
      Jak wiadomo całego ludzkiego rodu jeszcze ta zaraza nie ogarnęła daletgo też
      musi trwać "krwawy trud".
    • abe_ltd Re: Antybuszyzm i jego smiertelne ofiary 16.05.05, 03:42
      Tyle tylko, zlociutki, ze dziennikarze opierali sie na informacji dostarczonej
      przez przedstawiciela obecnej rzadzacej administracji. To on pozniej "zmienil
      zdanie" i juz nie jest pewny czy wrzucanie do muszli klozetowej sie naprawde
      odbywalo.
      Jest takie przyslowie "don't kill the messenger". Dziennikarze Newsweeka to
      tylko messenger.
    • abe_ltd Tak czy siak, zrodlo wszelkiego evil bije z USA 16.05.05, 04:25
      z lewa czy z prawa. ze wszystkich stron
Inne wątki na temat:
Pełna wersja