gelatik_
11.07.02, 23:50
Re: Wyrok na Polakow w USA juz zapadl
Autor: Gość portalu: Wan
Data: 11-07-2002 22:13 adres: *.anonymous.dialup.atcom.net.pl
--------------------------------------------------------------------------------
Cała ta dyskusja bierze się z przekonania osób takich jak Luka, że oto mielismy
do czynienia z czynem, który rzuca cień na całą społeczność nie tylko
Jedwabnego
ale i całej Polski. Trzeba więc się bronić podważając każdy fakt materialny i
każdy wniosek. A jeżeli nie da się już obronić wątpliwej sprawy, to inspirację
czynu trzeba przypisać innym - może nawet samym Żydom. A jeżeli nie da się tego
zrobić, to trzeba znaleźć jakieś uzasadnienie, które dzisiaj może brzmieć choć
trochę przekonująco. Tak się argumentowało przy każdej okazji np po wynikach
śledztwa dot. pogromu w Kielcach. Coś takiego funkcjonuje oczywiście wszędzie w
świecie. Nie jesteśmy tu wyjątkowi. Dokładnie w ten sam sposób nacjonaliści
rosyjscy uzasadniali np zbrodnię katyńską. Dokładnie w ten sam sposób Turcy
uzasadniali i uzasadniają rzeź Ormian. I dokładnie w ten sam sposób niektórzy
Serbowie uzasadniają Srebrenicę.
Czy zbrodnia rzuca cień na Polaków? Oczywiście że rzuca. Chociaż bezpośrednia
odpowiedzialność za czyny haniebne spada na wykonawców, jednak ogromną część
winy
należy przypisać inspiratorom (Niemcom) i całej masie ludzi tworzących narodowo
katolicką część sceny politycznej Polski przedwojennej - ich fobiom,
uprzedzeniom, ich kultowi nienawiści w stosunku do Żydów. Znaczna część Polaków
nadal te poglądy podziela. To wszystko stworzyło podatny grunt pod to, co się
zdarzyło. Na szczęście byli też i inni Polacy - ci poświęcali życie ratując
bliźnich w niejednokrotnie wrogim otoczeniu, i ci też należą do naszego
wspólnego
dziedzictwa.
Ktoś z mojej rodziny był w tym czasie w Łomży jako dziecko (w domu dziecka).
Słabo oczywiście orientował się w meandrach polityki, ale utkwiły mu w pamięci
niektóre fakty np po likwidacji getta nocne wędrówki w te i wewte setek ludzi
objuczonych wszystkim, co się dało z getta wynieść. Jego zdaniem w pogromie w
Jedwabnym musiało dobrowolnie uczestniczyć setki ludzi, ale wiele setek innych
drżało ze strachu zamkniętych w swoich domach, a jeszcze inni próbowali
ratować.
A teraz jeszcze o pokucie. Narody niejednokrotnie w przeszłości czyniły sobie z
życia piekło. Nie jest dobrze jednak, gdy każdy - tak jest u nas - przedstawia
siebie jako coś bez skazy i wyłącznie jako obiekt prześladowań. Historia
Kościoła
jest tego przykładem - wszędzie święci męczennicy. A dobrze by było, gdyby na
lekcjach religii powiedziano coś o ciemnych stronach katolicyzmu takich jak
choćby rzeź hugonotów.
Pojednanie może nastąpić, jeżeli pokuta jest szczera. Mam wrażenie, że w tym
przypadku pokuta szczera nie jest, i że duża część społeczeństwa (np proboszcz
w
Jedwabnem) nie utożsamia się ze zdaniem biskupów i władz Polski. A jeżeli ci
ludzie nie wierzą w to, co mówią, to tak jak zbrodniarze w sądzie - lepiej żeby
nic nie mówili.
Wan-xx