bimi 12.07.02, 09:39 Dlaczego Bush sprzeciwia się temu, żeby piloci mogli mieć broń na pokładach samolotów? Nie rozumiem tego... Ktoś wie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
yidele Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... 12.07.02, 11:51 Bo ponoć woli tzw. "Air Marshalls", a przeszkolenie pilotów w poprawnym uzyciu b. palnej w samolocie kosztuje, do tego dochodzi sprawa ubezpieczeń. Pilot to jednak nie policjant, a broń potrafi sama wypalić jak sie jakis niedouk nia bawi. Cockpit to jednak bardzo wrażliwe srodowisko - jeden pocisk nie tam gdzie trzeba i nastepna katastrofa gotowa. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... 12.07.02, 13:35 yidele napisał(a): > Bo ponoć woli tzw. "Air Marshalls", a przeszkolenie pilotów w poprawnym uzyciu > b. palnej w samolocie kosztuje, do tego dochodzi sprawa ubezpieczeń. Pilot to > jednak nie policjant, a broń potrafi sama wypalić jak sie jakis niedouk nia > bawi. Cockpit to jednak bardzo wrażliwe srodowisko - jeden pocisk nie tam gdzie > trzeba i nastepna katastrofa gotowa. Czy takie uzasadnienie nie wydaje ci się absurdalne? No bo jeśli Bush uważa, że przewożenie nabitej broni w samolocie może spowodować np. przypadkowe jej odpalenie, to dlaczego nie postuluje o to, żeby był nakaz przewożenie broni nie-naładowanej (naboje osobno). I np. za szybką, która najpierw trzeba rozbić, aby do broni się dostać. Ale jego to nie interesuje - on jest po prostu przeciw. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
yidele Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... 12.07.02, 14:06 chyba nie chodzi o przewoz broni jako takiej, ale o fakt posiadania broni ( załadowanej czy nie) przez ludzi do tego nie przeszkolonych w miejscu gdzie takowa moze być niebezpieczna; Pilot to nie policjant czy członek jednostki specjalnej - nie ma szkolenia ani nawyków obchodzenia sie z bronią. W mej opinii piloci powinni miec dostęp do broni, ale to oznacza szkolenie i regularne uzytkowanie tejże, do czego napewno wielu pilotów sie nie nadaje. Jest też możliwosc że pilot jest podstawionym członkiem Jihad Islami czy innej fakcji ( tak jak niektórzy twierdzą w katastrofie Air Egypt 990). Moim zdaniem to jest tzw. Non-issue, lub raczej sprawa prerogatyw kto ( tylko agenci federalni do tej pory) ma prawo miec bron w samolotach. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... 12.07.02, 14:08 yidele napisał(a): > chyba nie chodzi o przewoz broni jako takiej, ale o fakt posiadania broni ( > załadowanej czy nie) przez ludzi do tego nie przeszkolonych w miejscu gdzie > takowa moze być niebezpieczna; Pilot to nie policjant czy członek jednostki > specjalnej - nie ma szkolenia ani nawyków obchodzenia sie z bronią. W mej > opinii piloci powinni miec dostęp do broni, ale to oznacza szkolenie i > regularne uzytkowanie tejże, do czego napewno wielu pilotów sie nie nadaje. > Jest też możliwosc że pilot jest podstawionym członkiem Jihad Islami czy innej > fakcji ( tak jak niektórzy twierdzą w katastrofie Air Egypt 990). Moim zdaniem > to jest tzw. Non-issue, lub raczej sprawa prerogatyw kto ( tylko agenci > federalni do tej pory) ma prawo miec bron w samolotach. Rozumiem. Mimo wszystko ciężko mi uwierzyć, że ktoś taki jak Bush sprzeciwia się temu. Czy posiadaniu broni przez zwykłych Amerykanów (nie pilotów) też jest przeciwny? Odpowiedz Link Zgłoś
werw Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... 12.07.02, 14:21 No niestety Bimi, nie trafiłeś: nie ma tu nic ze spisku> Chodzi o to,że pocis wystrzelony z broni ostrej może przebić powłokę samolotu i spowodować tym samym dekompresję. Dlatego takim hitem mają się okazać specjalne pociski zwiększające swą objętość po wystrzeleniu (tak, by nie można było przebić kadłuba), które wynaleziono i które mają produkować w Polsce (Do Fredzia: no i co ty na to?) Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... 12.07.02, 14:59 werw napisał(a): > No niestety Bimi, nie trafiłeś: nie ma tu nic ze spisku> Chodzi o to,że pocisk > wystrzelony z broni ostrej może przebić powłokę samolotu i spowodować tym samym > dekompresję. Dlatego takim hitem mają się okazać specjalne pociski zwiększające > swą objętość po wystrzeleniu (tak, by nie można było przebić kadłuba), które > wynaleziono i które mają produkować w Polsce (Do Fredzia: no i co ty na to?) Spoko - argumentacja jak najbardziej logiczna, ale dalej nie rozumiem dlaczego Bush jest przeciw. Przecież jakaś tam komisja lotnicza zdecydowanie jest za - argumentuje to w ten sposób, że terroryści będą się bardziej bali. I musisz przyznać, że argumentacja jak najbardziej na miejscu, bo przecież nawet najgorsze arabisko nie jest na tyle durne, żeby rzucać się z plastikowym nożem na uzbrojonego pilota. No bo sam pomyśl: jaka jest szansa na to, że broń sama wystrzeli? A jaka siła odstraszająca potencjalnych terrorystów? Czy w tym przypadku cel nie powinien uświęcać środków? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... 12.07.02, 15:05 bimi napisał(a): > werw napisał(a): > > > No niestety Bimi, nie trafiłeś: nie ma tu nic ze spisku> Chodzi o to,że > pocisk > > wystrzelony z broni ostrej może przebić powłokę samolotu i spowodować tym > samym > > dekompresję. Dlatego takim hitem mają się okazać specjalne pociski zwiększ > ające > > swą objętość po wystrzeleniu (tak, by nie można było przebić kadłuba), któ > re > > wynaleziono i które mają produkować w Polsce (Do Fredzia: no i co ty na to > ?) > > Spoko - argumentacja jak najbardziej logiczna, ale dalej nie rozumiem dlaczego > Bush jest przeciw. Przecież jakaś tam komisja lotnicza zdecydowanie jest za - > argumentuje to w ten sposób, że terroryści będą się bardziej bali. I musisz > przyznać, że argumentacja jak najbardziej na miejscu, bo przecież nawet najgors > ze > arabisko nie jest na tyle durne, żeby rzucać się z plastikowym nożem na > uzbrojonego pilota. > No bo sam pomyśl: jaka jest szansa na to, że broń sama wystrzeli? A jaka siła > odstraszająca potencjalnych terrorystów? Czy w tym przypadku cel nie powinien > uświęcać środków? Bimi jak bylbys terrorysta i mialbys wybor miedzy uprowadzeniem samolotu z uzbrojonym pilotem albo samoloteu z uzbrojonym US Marshal ktory gdzies siedzi w samolocie i nawet nie wiesz gdzie, ktory samolot bys uprowadzil? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... 12.07.02, 15:34 kochanka napisał(a): > Bimi jak bylbys terrorysta i mialbys wybor miedzy uprowadzeniem samolotu z > uzbrojonym pilotem albo samoloteu z uzbrojonym US Marshal ktory gdzies siedzi w > samolocie i nawet nie wiesz gdzie, ktory samolot bys uprowadzil? Ten z uzbrojonym pilotem. Z tym, że na razie chyba nie macie "uzbrojoncyh US Marshali" we wszystkich samolotach... Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... 12.07.02, 19:25 bimi napisał(a): > kochanka napisał(a): > > > Bimi jak bylbys terrorysta i mialbys wybor miedzy uprowadzeniem samolotu z > > > uzbrojonym pilotem albo samoloteu z uzbrojonym US Marshal ktory gdzies sie > dzi w > > samolocie i nawet nie wiesz gdzie, ktory samolot bys uprowadzil? > > Ten z uzbrojonym pilotem. > Z tym, że na razie chyba nie macie "uzbrojoncyh US Marshali" we wszystkich > samolotach... Tak tylko zapominasz o jednej rzeczy. Jesli wiesz kto ma bron na pokladzie jest duz latwiej odebrac jej tra bron. Nagle terrorysta nie musi przemycac broni dosamolotu i tylko musi wykombinowac jak ja pilotowi odebrac. Mi sie wydaje ze nalezy zupelnie zlkwidowac drzwi do kabiny pilotow. Niech maja oddzielne wejscie z zewnatrz. Mozna do tego dodac jakis gaz w kabinie pasazerskiej,(na przyklad usypiajacy), ktory pozwoli pilotowi unieruchomic terrorystow i wszystkich pasazerow na pokladzie. heheh odzywioscie miejmy nadzieje ze sam nie zasnie hihih. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... IP: 168.103.126.* 17.07.02, 23:10 marshal bedzie spal albo podrywal stewardesy, pilot moze zareagowac bo bedzie musial w sposob najbardziej racjonalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... IP: *.SBI.COM 17.07.02, 20:32 rece opadaja - nic dziwnego ze sprzeciwia sie pozwalaniu na noszeniebroni 'amatorom' w srodowisku jakim jest samolot! bimi napisał(a): > yidele napisał(a): > > > chyba nie chodzi o przewoz broni jako takiej, ale o fakt posiadania broni > ( > > załadowanej czy nie) przez ludzi do tego nie przeszkolonych w miejscu gdzi > e > > takowa moze być niebezpieczna; Pilot to nie policjant czy członek jednost > ki > > specjalnej - nie ma szkolenia ani nawyków obchodzenia sie z bronią. W mej > > opinii piloci powinni miec dostęp do broni, ale to oznacza szkolenie i > > regularne uzytkowanie tejże, do czego napewno wielu pilotów sie nie nadaje > . > > Jest też możliwosc że pilot jest podstawionym członkiem Jihad Islami czy i > nnej > > fakcji ( tak jak niektórzy twierdzą w katastrofie Air Egypt 990). Moim zda > niem > > to jest tzw. Non-issue, lub raczej sprawa prerogatyw kto ( tylko agenci > > federalni do tej pory) ma prawo miec bron w samolotach. > > Rozumiem. Mimo wszystko ciężko mi uwierzyć, że ktoś taki jak Bush sprzeciwia si > ę > temu. Czy posiadaniu broni przez zwykłych Amerykanów (nie pilotów) też jest > przeciwny? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... 12.07.02, 14:37 bimi napisał(a): > yidele napisał(a): > > > Bo ponoć woli tzw. "Air Marshalls", a przeszkolenie pilotów w poprawnym u > zyciu > > b. palnej w samolocie kosztuje, do tego dochodzi sprawa ubezpieczeń. Pilot > to > > jednak nie policjant, a broń potrafi sama wypalić jak sie jakis niedouk ni > a > > bawi. Cockpit to jednak bardzo wrażliwe srodowisko - jeden pocisk nie tam > gdzie > > trzeba i nastepna katastrofa gotowa. > > Czy takie uzasadnienie nie wydaje ci się absurdalne? > No bo jeśli Bush uważa, że przewożenie nabitej broni w samolocie może spowodowa > ć > np. przypadkowe jej odpalenie, to dlaczego nie postuluje o to, żeby był nakaz > przewożenie broni nie-naładowanej (naboje osobno). I np. za szybką, która > najpierw trzeba rozbić, aby do broni się dostać. Ale jego to nie interesuje - o > n > jest po prostu przeciw. > Dlaczego? Kurcze czy jest to mozliwe ze ktos taki jak ty naprawde istnieje? jeszcze sie z tym nigdy nie spotkalam. Bimi, Bush sie spreciwia temu bo chce ulatwic uprowadzanie samolotow przez tych samych Zydow ktorzy to zrobili 11 wrzesnia. Chyba to jest jasne ? Odpowiedz Link Zgłoś
bimi A może... 12.07.02, 17:12 Szkoda, że nie usłyszałem żadnego sensownego wyjaśnienia... Jakie by było sensowne? Np. takie: Bush zdaje sobie sprawę z tego, że czas jego prezydentury dobiega końca. Co więcej, wie też dlaczego czas jego prezydentury dobiega końca; boi się, że kiedy Amerykanie się wkurzą, to zrobią mu takie kuku, że skończy się latanie prywatnymi samolotami - pan prezydent znowu będzie musiał zacząć latać zwykłą business klasą. Nie jest to oczywiście jeszcze pewne, ale ostrożności nigdy za wiele... A czego dokładnie się boi? Ano tego, ze podczak któregoś z lotów wyjdzie do niego z kabiny pilot-przyjaciel jednego z tych, których Bush kazał zamordować 11 września 2001 roku i po prostu, w akcie zemsty rozwali mu łeb. Musicie przyznać, że ma to sens... :) Odpowiedz Link Zgłoś
werw Re: A może... 12.07.02, 17:23 Bimi, mów co chcesz, ale w tym momencie przegiąłeś: ja nie wierzę w twoje istnienie, to jest NIEMOŻLIWE. Kul khara! Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: A może... 12.07.02, 17:24 werw napisał(a): > Bimi, mów co chcesz, ale w tym momencie przegiąłeś: ja nie wierzę w twoje > istnienie, to jest NIEMOŻLIWE. Kul khara! Bo ja nie istnieję - jestem jedynie brakującą częścią twojego sumienia... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Prezes Re: A może... IP: *.ces.clemson.edu 17.07.02, 22:58 bimi napisał(a): > Szkoda, że nie usłyszałem żadnego sensownego wyjaśnienia... > > Jakie by było sensowne? Np. takie: > > Bush zdaje sobie sprawę z tego, że czas jego prezydentury dobiega końca. Co > więcej, wie też dlaczego czas jego prezydentury dobiega końca; boi się, że kied > y > Amerykanie się wkurzą, to zrobią mu takie kuku, że skończy się latanie prywatny > mi > samolotami - pan prezydent znowu będzie musiał zacząć latać zwykłą business > klasą. on ma tyle pieniedzy, ze moze sobie latac do konca zycia prywatnymi samolotami, jesli bedzie chcial, nie musisz sie o to martwic... >Nie jest to oczywiście jeszcze pewne, ale ostrożności nigdy za wiele... > A czego dokładnie się boi? Ano tego, ze podczak któregoś z lotów wyjdzie do nie > go > z kabiny pilot-przyjaciel jednego z tych, których Bush kazał zamordować 11 > września 2001 roku i po prostu, w akcie zemsty rozwali mu łeb. > nie wiem czy wiesz, ze prezydent USA dostaje ochrone osobista dozywotnio > Musicie przyznać, że ma to sens... :) nie ma zadnego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanuk Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.07.02, 23:55 bo alkohol i bron w kokpicie samolotu to niebezpieczna mikstura.... Odpowiedz Link Zgłoś
t_kwon Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... 17.07.02, 21:45 Duzo racji ma kochanka. Nie wystarczy bron posiadac. Trzeba byc, rowniez w stanie jej uzyc, a to bariera psychologiczna, ktora nie kazdy jest w stanie przekroczyc. Podstawowa zasada w sytuacjach stresowych: nie wyjmuj noza jezeli nie jestes w stanie dzgnac, nie wyjmuj broni palnej jezeli nie jestes w stanie strzelic, nie licz na to ze napastnik sie przestraszy bo moze i on wyjac noz lub pistolet i nie bedzie mial twoich problemow z ich uzyciem, moze rowniez odebrac ci bron i uzyc jej przeciw tobie. Przelamywanie takich barier psychologicznych musi byc szkolone i ktos kto sie waha jest czesto bardziej zagrozony z bronia niz bez. Odpowiedz Link Zgłoś
bimi Re: Dlaczego Bush sprzeciwia się... 18.07.02, 09:59 t_kwon napisał: > Duzo racji ma kochanka. > Nie wystarczy bron posiadac. Trzeba byc, rowniez w stanie jej uzyc, a to > bariera psychologiczna, ktora nie kazdy jest w stanie przekroczyc. OK - zatrzymajmy się przy barierze psychologicznej; wyobraź sobie, że jesteś terrorystą. Planujesz porwać samolot i wiesz, że piloci mają możliwość (możliwość - nie obowiązek) zabrać na pokład ostrą broń. Nie wiesz przy tym, czy piloci z samolotu, który chcesz porwać będą mieli tą broń, czy nie. Powiedz mi: czy w takim przypadku będziesz próbował uprowadzić samolot przy pomocy plastikowego noża do papieru? Bo ja nie. Czy nie uważasz, że takie prawo ma ogromną moc odstraszajacą potencjalnych terrorystów, przy praktycznie zerowym zwiększeniu zagrożenia lotu? Bo ja tak uważam. Co więcej, wiem, że nie tylko ja zdaję sobie z tego sprawę - tak samo twierdzi komisja, która dała taką możliwość amerykańskim pilotom. Moim zdaniem jest to bardzo dobry pomysł na potencjalnych porywaczy!!! Czy tylko moim zdaniem? > Podstawowa zasada w sytuacjach stresowych: > nie wyjmuj noza jezeli nie jestes w > stanie dzgnac, nie wyjmuj broni palnej > jezeli nie jestes w stanie strzelic, nie > licz na to ze napastnik sie przestraszy bo > moze i on wyjac noz lub pistolet i > nie bedzie mial twoich problemow z ich uzyciem, > moze rowniez odebrac ci bron i > uzyc jej przeciw tobie. Dokładnie - dlatego posiadanie broni przez pilota jest dobrowolne. Piloci to wykształceni i odpowiedzialni ludzie - jestem pewnien, że jeśli któryś z nich boi sie broni na pokładzie, to jej tam nie zabierze. Ale jeśli się nie boi, to dlaczego Bush chce myśleć za niego? > Przelamywanie takich barier psychologicznych musi byc szkolone i ktos kto sie > waha jest czesto bardziej zagrozony z bronia niz bez. Patrz wyżej. Powtórzę pytanie: Dlaczego Bush sprzeciwia się temu? Jedyna sensowna odpowiedź, jaką otrzymałem to, że troszczy się on o bezpieczeństwo pasażerów. Tylko czy rzeczywiście jest to "sensowna odpowiedź"...? Odpowiedz Link Zgłoś