Jaki jest poziom zintegrowania Polonii w USA??????

03.06.05, 00:42
Mowi sie iz w USA zyje okolo 9 mln Polakow i Amerykanow polskiego pochodzenia
( czesto polscy politycy o tym gadaja przed wyborami w USA gdy licza na
jakies benefity dla Polski ).

No ale o ile ja wiem to jakies 80% tych Amerykanow polskiego pochodzenia po
polsku nie zna slowa, Polske ma w d***e, a jedyne co wiedza o Polsce to to,
ze ich przodkowie pochodza z Polski....czyz nie...

Przeciez jezeli przodkowie kogos przybyli do USA w XIX wieku albo w
poczatkach XX wieku ( a wiekszosc Polakow do USA wyjechala wlasnie wtedy ),
wiec chyba oczywistym jest to co napisalem powyzej....a moze sie myle???




A tak na marginesie to duzo jest w Chicago Amerykanow pochodzenia
niemieckiego bo w stanie Illinois ( jako caly stan ) jest ich jakies 2.5 mln
a Polakow okolo 0.95 mln

I wlasnie w zwiazku z Chicago, czy wiekszosc Amerykanow polskiego i
niemieckiego pochodzenia w Chicago zna jezyk swych przodkow czy nie?????
    • ewka5 Re: Jaki jest poziom zintegrowania Polonii w USA? 03.06.05, 00:54
      pojecia bladego nie mam, czy wiekszosc zna czy tez tylko zdechly procent jakis.

      Ale zdaje mi sie, ze - jesli przyjac, ze ten procent jest jednak malenki czy
      maly, jednym slowem ZA maly do naszych oczekiwan - to quasi wina nalezaloby
      obciazac fakt, ze np. dzieci, ktore ida do szkol tutejszych, czyli
      amerykanskich, chca mowic dobrze, bez obcego akcentu, chca byc akceptowane w
      swoim srodowisku, i w zwiazku z tym stawiaja pewien opor w uzywaniu jezyka
      polskiego. Z czasem pewnie dojrzewaja i wowczas stac je na to, zeby wrocic - do
      kultury dziadkow, ojcow i ich wlasnej, i tym samym do checi doskonalenia jezyka.
      Choc to ledwie fragment powodu, dla ktorego jest jak jest.
      • marouder ja nie jestem za rozpamietywaniem 03.06.05, 00:58
        ale w koncu kilkadziesiat lat komuzizmu skutkowalo i w ten sposob, ze nie sposob
        bylo sie identyfikowac z krajem pochodzenia.

        ewka5 napisała:

        > pojecia bladego nie mam, czy wiekszosc zna czy tez tylko zdechly procent jakis.
        >
        > Ale zdaje mi sie, ze - jesli przyjac, ze ten procent jest jednak malenki czy
        > maly, jednym slowem ZA maly do naszych oczekiwan - to quasi wina nalezaloby
        > obciazac fakt, ze np. dzieci, ktore ida do szkol tutejszych, czyli
        > amerykanskich, chca mowic dobrze, bez obcego akcentu, chca byc akceptowane w
        > swoim srodowisku, i w zwiazku z tym stawiaja pewien opor w uzywaniu jezyka
        > polskiego. Z czasem pewnie dojrzewaja i wowczas stac je na to, zeby wrocic - do
        >
        > kultury dziadkow, ojcow i ich wlasnej, i tym samym do checi doskonalenia jezyka
        > .
        > Choc to ledwie fragment powodu, dla ktorego jest jak jest.
        • chestburster Zeby bylo jasne ja sie ciesze ze nie znaja polskie 03.06.05, 01:05
          go, gdyz to znaczy iz sa lojalni jedynie wobec USA a nie innego kraju...


          Nota bene powod dla ktorego tak nie lubia w USA Hispanics'ow to wlasnie to ze
          Latynosi chcieliby by kazdy gadal po hiszpansku a oni nie musieli sie uczyc
          angielskiego....


          Jeszcze raz mowie, ze szybka utrata wiezi z ojczystym krajem jest dobra dla USA
          gdyz jedynie Amerian-Americans sa naprawde lojalni wobec USA....


          Nota bene w USA w 2000 roku okolo 43 mln ludzi przyznalo sie do korzeni
          niemieckich a okolo 9 mln do polskich....mimo iz Amerykanow niemieckiego
          pochodzenia w USA jest wiecej to z tego co wyczytalem to zintegrowali sie
          szybciej niz Polacy ( czyzby dlatego ze jezyk niemiecki i angielski to jezyki
          germanskie??? )
          • ewka5 Re: Zeby bylo jasne ja sie ciesze ze nie znaja po 03.06.05, 07:47
            chestburster napisał:

            > Zeby bylo jasne ja sie ciesze ze nie znaja polskiego, gdyz to znaczy iz sa
            lojalni jedynie wobec USA a nie innego kraju...

            * hmm, takiej definicji lojanosci nigdy nie slyszalam...
    • t0g Amerykanska kultura jest przyjazna obcym, czlowiek 03.06.05, 01:55
      ...szybko sie asymiluje.

      Rzecz dotyczy nie tylko Polakow. Ja mam wielu studentow, ktorzy maja
      "nieanglosaskie" nazwiska - czesto, jesli nazwisko jednoznacznie wskazuje na
      kraj pochodzenia przodkow, to pytam, "czy mowisz po wlosku, niemiecku szwedzku?"
      Prawie sie nie zdarza. Odpowiadaja: a tak, dziadkowie, ktorzy przyjechali do
      Ameryki, mowili do konca miedzy soba, tatus jeszcze troche mowil, ale ja juz ani
      slowa".

      W Polsce istnialo podobne zjawisko. W Galicji, choc bylo to w czasch rozbiorow,
      przybysze z Austrii i Niemiec blyskawicznie sie polonizowali. Tylko nazwiska
      zostawaly niemieckie. Polska kultura byla dla nich przyjazna i atrakcyjna.
      W Ameryce jest podobnie, mysle. Oni "przyjmuja cie jak swego", to przeciez narod
      imigrantow. Ja osobiscie, przez prawie cwierc wieku, nie spotkalem sie z
      zadnymi objawami wrogosci z powodu bycia imigrantem z Polski.
      • cepimierz Tradycja 03.06.05, 09:21
        Spotkałem w Stanach pana mówiącego "dziwnie" po polsku. Wykształcony, szef miejscowego banku, chyba nawet przewodniczący rady parafialnej. Jego przodek uciekł z miasta Graudenz do miasta Danzig na barce z ładunkiem bydła. W Danzig zamustrował się na statek do Ameryki i ostatecznie tam właśnie osiadł. Zapytałem: dlaczego uciekał? Nie wiadomo. Dziwna historia. Ale to było w 1870/1871. Obejrzeliśmy strzępy różnych dokumentów, siedliśmy nad mapą. Graudenz to Grudziądz. Ucieczka dlatego, że właśnie wtedy w Prusach brano młodzież w rekruty (wojna prusko-francuska) -
    • ewka5 Re: Jaki jest poziom zintegrowania Polonii w USA? 03.06.05, 07:51
      moje dzieci przyniosly ze szkoly (amerykanskiej) dowcip:

      czlowiek, ktory wlada dwoma jezykami?
      - dwujezyczny
      czlowiek, ktory wlada trzema jezykami?
      - trojjezyczny
      czlowiek, ktory wlada jednym jezykiem:
      - Amerykanin
      • migselv Re: Jaki jest poziom zintegrowania Polonii w USA? 03.06.05, 17:19
        "czlowiek, ktory wlada jednym jezykiem:
        - Amerykanin"

        O Francuzie zapomniales?:-)
        • migselv Przepraszam. Mialo byc-'zapomnialas':-( n/t 03.06.05, 17:21
Pełna wersja