dreaded88
16.07.02, 18:59
Nie mam najmniejszego zamiaru bronić Żydów i Państwa Izrael. Obawiam się
jednak, że jeżeli świat islamu upora się z wrogiem bliskim na tym nolens
volens nie poprzestanie. Europa stanie w obliczu takiego niebezpieczeństwa,
które trzeba było zażegnywać pod Poitiers w 762, w czasie rekonkwisty
Hiszpanii, pod Lepanto w 1578 czy pod Wiedniem w 1683. O tyle większego, że
wspólnoty arabskie i islamskie w przeciwieństwie do dawnych dziejów krajach
Europy są obecne i dynamiczne. GIA we Francji a szczególnie ochotnicy
islamscy w Bośni mordujący Serbów i Chorwatów, niszczący chrześcijańskie
obiekty sakralne czy też Albańczycy w Kosowie ( widzicie analogię z
Izraelem ? skolonizowali pradawne serbskie ziemie, sprowokowali w dużej
mierze wojnę Jugosławii z NATO, obecnie dyskryminują Serbów, patron też ten
sam - USA ) i Macedonii ( którą próbują rozwalić ), wspierani przez wiadome
siły to groźne memento. Czy Europa będzie w stanie stawić czoła zagrożeniu ?