ronlen2 05.06.05, 17:54 I pomoc finansowa ze strony Polski na zamykane szkoly i przedszkola. Bo bez nich jezyk wymrze na pewno. A z nim czesc linguistycznej kultury wszysktich Slowian. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
fritz.fritz Roznica miedzy Polska a Niemcami: 05.06.05, 18:29 w Polsce odzywa Kaszubski i Slaski. Sa bialoruskie gimnazja, czego nie ma na Bialorusi: wszystkie maja wykladowy rosyjski teraz (chyba niedawno zamknieto ostatnie z bialoruskim). Niemcy wycinaja przy pomocy nowoczesnych metod resztki starej grupy slowianskiej. Niemcy sa potwornym, nacjonalistycznym ciemnogrodem, wystarczy rowniez porownac je rowniez z Holandia. Mam nadzieje, ze Luzyczanie zloza mozliwe szybko skarge do Trybunaly konstytucyjnego. Dla wyrownania, szkoy dla mniejszosi niemieckie w Polsce jest finansowana przez panstwo. To sie przeciez w pale nie miesci. Te pieniadze trzeba przekazac Luzyczanom. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder alez frycek z calym szacunkie dla sentymetu 05.06.05, 18:36 i historii ( a jestem milosnikiem historii i mitologii Slowian) rzecz sie dzieje w panstwie prawa, za akceptacja, lub przy biernosci zainteresowanych (mowie o wiekszosci rodzin ewentualnie zainteresowanych), to proces raczej naturalny.. W bialorusi dyktator rusyfikuje, tu germanizuje kultura masowa!!tyle fritz.fritz napisał: > w Polsce odzywa Kaszubski i Slaski. > > Sa bialoruskie gimnazja, czego nie ma na Bialorusi: wszystkie maja wykladowy > rosyjski teraz (chyba niedawno zamknieto ostatnie z bialoruskim). > > Niemcy wycinaja przy pomocy nowoczesnych metod resztki starej grupy > slowianskiej. > Niemcy sa potwornym, nacjonalistycznym ciemnogrodem, wystarczy rowniez porownac > > je rowniez z Holandia. Mam nadzieje, ze Luzyczanie zloza mozliwe szybko skarge > > do Trybunaly konstytucyjnego. > > > Dla wyrownania, szkoy dla mniejszosi niemieckie w Polsce jest finansowana przez > > panstwo. To sie przeciez w pale nie miesci. Te pieniadze trzeba przekazac > Luzyczanom. Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Mit rusyfikacji Bialorusi 05.06.05, 19:15 Bialoruski jezyk literacki jest czyms w rodzaju sztucznym slowianskiego esperanto , sztucznie stworzonym jezykiem "narodowo zatrosksnej" inteligencji. Bardzo odlegly od ludowej gwary na podstawie ktorej niby zostal utworzony.Ze sztucznie wynaleziona pisownia,wynaturzona gramatyka, sztucznym slownictwem. Rosyjski na Bialorusi jest jezykiem powszechnym od dziesiecioleci, jesli nie stoleci i rusyfikowac tam poprostu nikogo nie trzeba. Przejscie na rosyjski zaszlo w sposob naturalny przez przeprowadzenie sie chlopow do miast.Czemu w sposob naturalny towarzyszylo przyswojenie miejskiego jezyka i kultury.Lingwistyczne czwiczenia pisarzy bialoruskich byly w wiekszym stopniu sztucznie podtrzymywane przez "wladze rad" dla celow propagandowych i demagogicznych, bo zadnego liczacego sie "narodowego" ruchu na Bialorusi,w przeciwienstwie do Ukrainy nie bylo./Prosze nie powolywac sie na niemiecki rzad marionetkowej BNP, to niepowazne/. Wiec "bialoruskie gimnazja" sa raczej zabawa wazkiej czesci inteligencji, nie majaca przyszlosci bez sztucznego utrzymywania przez panstwo.I czy ktos moze miec powaznie mu za zle, ze akurat stracilo do tego ochote? Porownanie zas z germanizacja Serbow w Niemczech jest oczywistym naduzyciem, bo przejsciu na rosyjski, jezyk co-nieco podobny do piertwotnego ludowego na Bialorusi nastapilo w sposob naprawde nieprzymusowy i naturalny. Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Zastanow sie co piszesz 05.06.05, 19:26 , bo traktujesz wole ludzi zamieszkujacychc tamta ziemie nizej od woli gospodara z nadania, swego rodzaju slugi chanowego..XIV i XV wiek...a ludzie, ;ludzie chca bialoruskiego i w mediach i prasie, zapewniam cie, ze jak dojdzie do przewrotu, to wszyscy sobie przypomna ten"wiesniacki jezyk". naf-naf napisał: > Bialoruski jezyk literacki jest czyms w rodzaju sztucznym slowianskiego esperan > to , sztucznie stworzonym jezykiem "narodowo zatrosksnej" inteligencji. Bardz > o odlegly od ludowej gwary na podstawie ktorej niby zostal utworzony. > Ze sztucznie wynaleziona pisownia,wynaturzona gramatyka, sztucznym slownictwe > m. > > Rosyjski na Bialorusi jest jez > ykiem powszechnym od dziesiecioleci, jesli nie stoleci i rusyfikowac ta > m poprostu nikogo nie trzeba. Przejscie na rosyjski zaszlo w sposo > b naturalny przez przeprowadzenie sie chlopow do miast.Czemu w sposob na > turalny towarzyszylo przyswojenie miejskiego jezyka i kultury.Lingwistyczne czw > iczenia pisarzy bialoruskich byly w wiekszym stopniu sztucznie podtrzymywane > przez "wladze rad" dla celow propagandowych i demagogicznych, bo zadnego liczac > ego sie "narodowego" ruchu na Bialorusi,w przeciwienstwie do Ukrainy nie bylo. > /Prosze nie powolywac sie na niemiecki rzad marionetkowej BNP, to niepowazne/. > > > Wiec "bialoruskie gimnazja" sa raczej zabawa wazkie > j czesci inteligencji, nie majaca przyszlosci bez sztucznego utrzymywania pr > zez panstwo.I czy ktos moze miec powaznie mu za zle, ze akurat stracilo do > tego ochote? Porownanie zas z germanizacja Serbow w Niemczech jest oczywistym > naduzyciem, bo przejsciu na rosyjski, jezyk co-nieco podobny do piertwotnego l > udowego na Bialorusi nastapilo w sposob naprawde nieprzymusowy i naturalny > . Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Naf, otwieti, kak nazwat'..oswieti,kak budda np. 05.06.05, 19:33 marouder napisał: > , bo traktujesz wole ludzi zamieszkujacychc tamta ziemie nizej od woli gospodar > a > z nadania, swego rodzaju slugi chanowego..XIV i XV wiek...a ludzie, ;ludzie chc > a > bialoruskiego i w mediach i prasie, zapewniam cie, ze jak dojdzie do przewrotu, > to wszyscy sobie przypomna ten"wiesniacki jezyk". > > naf-naf napisał: > > > Bialoruski jezyk literacki jest czyms w rodzaju sztucznym slowianskiego e > speran > > to , sztucznie stworzonym jezykiem "narodowo zatrosksnej" inteligencji. > Bardz > > o odlegly od ludowej gwary na podstawie ktorej niby zostal utwo > rzony. > > Ze sztucznie wynaleziona pisownia,wynaturzona gramatyka, sztucznym slow > nictwe > > m. > > > > > > Rosyjski na Bialorusi je > st jez > > ykiem powszechnym od dziesiecioleci, jesli nie stoleci i rusyfiko > wac ta > > m poprostu nikogo nie trzeba. Przejscie na rosyjski zaszlo w > sposo > > b naturalny przez przeprowadzenie sie chlopow do miast.Czemu w spo > sob na > > turalny towarzyszylo przyswojenie miejskiego jezyka i kultury.Lingwistycz > ne czw > > iczenia pisarzy bialoruskich byly w wiekszym stopniu sztucznie podtrzym > ywane > > przez "wladze rad" dla celow propagandowych i demagogicznych, bo zadnego > liczac > > ego sie "narodowego" ruchu na Bialorusi,w przeciwienstwie do Ukrainy nie > bylo. > > /Prosze nie powolywac sie na niemiecki rzad marionetkowej BNP, to niepowa > zne/. > > > > > > > > Wiec "bialoruskie gimnazja" sa raczej zabawa > wazkie > > j czesci inteligencji, nie majaca przyszlosci bez sztucznego utrzymywa > nia pr > > zez panstwo.I czy ktos moze miec powaznie mu za zle, ze akurat strac > ilo do > > tego ochote? Porownanie zas z germanizacja Serbow w Niemczech jest oczyw > istym > > naduzyciem, bo przejsciu na rosyjski, jezyk co-nieco podobny do piertwot > nego l > > udowego na Bialorusi nastapilo w sposob naprawde nieprzymusowy i nat > uralny > > . Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: Zastanow sie co piszesz 05.06.05, 20:10 Podejrzewam, ze lista ludzi, ktorym naprawde na tym zalezy- czy to szczerze, czy dla grantow zachodnich- nie bedzie dluga.Wiec z odwolaniem sie do "woli ludu" doradzil bym pewna powsciagliwosc.Moze okazac sie odmienna od postulowanej.Bialoruski jest jezykiem opcji politycznej, zadnego narodu.Ktory bedzie przymusowo temu narodowi narzucany w razie dojscia tej opcji do wladzy.Jak to zachodzi na Ukrainie w stosunku do polowy jej ludnosci.Co zas do "woli gospodarza z nadania", raczej odpbieram to jak aluzje do prob polonizacji zachodniorusskich terenow. Sztucznosc i zenujace wynaturzenie tego lingwistycznego golema az piszczy z kazdego "bialoruskiego"tekstu. Przyznajmy to szczerze! Odpowiedz Link Zgłoś
marouder To ze synku jezyk wielkorusski 06.06.05, 00:22 odebral swoja lekcje najpierw od jezykow turskich, potem od polskiego, potem od niemieckiego etc, nie znaczy ze nie istnieja jezyki ludow, ktore choc z Rosja zwiazne przez nature jezyka, prze historie i obyczaj majaja gdzies..pomysle o granicy stosowania skrzypiec w kulturze ludowej..jeslis nafie taki dokladny:)) naf-naf napisał: > Podejrzewam, ze lista ludzi, ktorym naprawde na tym zalezy- czy to szczerze > , czy dla grantow zachodnich- nie bedzie dluga.Wiec z odwolaniem sie do "wo > li ludu" doradzil bym pewna powsciagliwosc.Moze okazac sie odmienna od postu > lowanej.Bialoruski jest jezykiem opcji politycznej, zadnego narodu.Ktory be > dzie przymusowo temu narodowi narzucany w razie dojscia tej opcji do wladzy.J > ak to zachodzi na Ukrainie w stosunku do polowy jej ludnosci.Co zas do "wol > i gospodarza z nadania", raczej odpbieram to jak aluzje do prob polonizacj > i zachodniorusskich terenow. Sztucznosc i zenujace wynaturzenie tego lingwistyc > znego golema az piszczy z kazdego "bialoruskiego"tekstu. Przyznajmy to s > zczerze! Odpowiedz Link Zgłoś
marouder Otwieti mienia naf-nafie 06.06.05, 00:45 marouder napisał: > odebral swoja lekcje najpierw od jezykow turskich, potem od polskiego, potem od > niemieckiego etc, nie znaczy ze nie istnieja jezyki ludow, ktore choc z Rosja > zwiazne przez nature jezyka, prze historie i obyczaj majaja gdzies..pomysle o > granicy stosowania skrzypiec w kulturze ludowej..jeslis nafie taki dokladny:)) > > naf-naf napisał: > > > Podejrzewam, ze lista ludzi, ktorym naprawde na tym zalezy- czy to sz > czerze > > , czy dla grantow zachodnich- nie bedzie dluga.Wiec z odwolaniem sie > do "wo > > li ludu" doradzil bym pewna powsciagliwosc.Moze okazac sie odmienna od > postu > > lowanej.Bialoruski jest jezykiem opcji politycznej, zadnego narodu.Kt > ory be > > dzie przymusowo temu narodowi narzucany w razie dojscia tej opcji do wl > adzy.J > > ak to zachodzi na Ukrainie w stosunku do polowy jej ludnosci.Co zas d > o "wol > > i gospodarza z nadania", raczej odpbieram to jak aluzje do prob polo > nizacj > > i zachodniorusskich terenow. Sztucznosc i zenujace wynaturzenie tego ling > wistyc > > znego golema az piszczy z kazdego "bialoruskiego"tekstu. Przyznajm > y to s > > zczerze! Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek_i_jego_pies Re: To ze synku jezyk wielkorusski 06.06.05, 00:45 z nim nie ma co dyskutować. dla niego "normalny" Białorusin mówi po rosyjsku. po białorusku mówią tylko Białorusini-zdrajcy opłacani przez zachodnie ośrodki wywiadowcze... Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: To ze synku jezyk wielkorusski 06.06.05, 21:38 To, Bazyliszku, zalezy od rozumienia normy.Wg normy statystycznej Bialorusin normalny rozmawia niewatpliwie w jezyku rosyjskim.I z tym naprawde dyskutowac trudno! pozdrowienia dla psa... Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: To ze synku jezyk wielkorusski 06.06.05, 21:33 Nie zamierzam przeczyc temu, ze grupa ludzi mysli, ze rozmawia odrebnym jezykiem.Sam w dziecinstwie wymyslilem z kumplami jezyk marsianski.I nie mam zamiaru nikomu odbierac do tego prawa.Jedynie nie zgadzam sie z narzuceniem tego na gwalt innym, do zabawy mniej chetnym. Odpowiedz Link Zgłoś
ma25m Re: To ze synku jezyk wielkorusski 06.06.05, 22:39 I tak mnie nie przekonasz, każdy ma prawo wybierać język na jaki ma ochotę i jaki jest dozwolony. Tylko że Łukaszenko takim demokratą już nie jest i gnębi ludzi używających właśnie urzędowego języka swojego kraju, czyli białoruskiego. Paranoja. Ja taką paranoję pamiętam tylko z historii polsko-radzieckiej i w bardziej lekkiej formie z filmów Bareji ;) A na marginesie - Naf nafie, naucz się pisać po polsku, jeszcze ci brakuje polotu. Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: To ze synku jezyk wielkorusski 06.06.05, 22:51 Rosyjski jest urzedowym jezykiem w Bialorusi narowni z bialoruskim. Lukaszence za zle wlasnie to rownouprawnienie, ze sprzeciwia sie sztucznemu poparciu bialoruskiego, wprowadzeniu go na gwalt.Radze siegnac po bialoruski net, by odczuc rzeczywista sytuacje. Za zyczenia dzieki. Bede sie staral! Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Re: Mit rusyfikacji Bialorusi 05.06.05, 19:48 W Polsce przedrozbiorowej proces rusyfikacji nastepowal z rowna naturalnoscia. Wystarczy zakazac uzywania jezyka ojczystegow szkolach, wprowadzic wszedzie w urzedach, oczywiscie na wyzszych uczelniach i w wojsku. Moi wszyscy Pradziadkowie i Prababki plynnie mowili po rosyjsku, bynajmniej nie z milosci do radzieckich, lecz z braku alternatywnego nauczania. Nie kazdy mogl wyjechac na studia do Paryza, czy chocby Krakowa. Gdyby nie rozpad imperium i odzyskanie wolnosci przez Polske, administracyjna walke z carska spuscizna, moze i ja uwazalbym rosyjski za swoj glowny jezyk. Na Bialorusi nie bylo zadnej tradycji jezyka rosyjskiego - to calkowicie sztuczny implant. Precedensy sa liczne, np. Irlandia. Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: Mit rusyfikacji Bialorusi 05.06.05, 20:18 "W Polsce przedrosbiorowej proces polonizacji nastepowal z rowna naturalnoscia"-to pewnie Pan Dziedzic mial na mysli? Nie, odpowiem, nie z rowna, bo polski byl jezykiem obcej i wrogiej wiary oraz mial odmienna pisownie.Polonizacja nie byla "tak samo naturalna", co niby rusyfikacja.Wiewiorki donosza, ze mial miejsce jednak gwalt... I jakie to "alternatywne nauczenie" jezykowi rosyjskiemu moglo byc powiedzmy w stXIX-m? Tylko polskiemu!Bo "bialoruski" jest nowoczesnym wynalazkiem.Jam zas- wstecznikiem! Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Pan Dziedzic sie pomylil.i 05.06.05, 20:36 Nafku, Pan Dziedzic sie przejezyczyl. A rusyfikacja Polakow szla Wam calkiem niezle przed I Wojna. Mimo to, na Bialorusi po rosyjsku nie mowil wtedy niemal NIKT, poza policmajstrem carskim i carskimi czynownikami, ktorym nadano ziemie polskich Powstancow, zgodnie z Wasza bandycka tradycja. Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: Pan Dziedzic sie pomylil.i 05.06.05, 20:54 "Tutejsi"mowili ruskim dialektem, wzbogaconym o polskie barbaryzmy, umozliwiajace komunikacje z Panami.Podejrzewam, ze ich gaweda z "czynownikami" wspolnego plemienia i wyznania byla bardziej latwa, a i bardziej przyjemna!Zwyczaj odbierac zagrabione nalezy do pieknych bandyckich tradycji rosyjskich! I czy tylko rosyjskich? Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Re: Pan Dziedzic sie pomylil.i 05.06.05, 21:29 Oj nie ladnie tak lgac Nafku! "Tutejsi" na ogol rozumieli i bialoruski, i polski. Jeszcze Yidisz. Czego nie mogli ani w zab zrozumiec, to moskalskie narzecze tatarskie. Chociac mialo jakies slowianskie elementy. Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: Pan Dziedzic sie pomylil.i 06.06.05, 21:35 Piszesz to pewnie w rostargnieniu? Chlopi bialoruscy poslugiwali sie yidisz? O tatarach pewnie masz wieksze odemnie prawo wypowiadac sie! Bohaterze! Odpowiedz Link Zgłoś
mazur_ep Re: Mit rusyfikacji Bialorusi 06.06.05, 12:35 Czytam Nafku Twoje wypowiedzi i nie moge uwierzyc jaki wszechstronny jestes. Okazuje sie, ze nie tylko umiesz domy projektowac ale i jezykoznawca z Ciebie znakomity. Bylbym ci Nafku bardzo wdzieczny gdybys mi podal jakis link ( w miare mozliwosci z bardziej wiarygodnego zrodla niz podrecznik mlodego komsomlca ), udowadniajacy teze, ze bialoruski jest dialektem rosyjskim. A swoje droga Nafku, zastawiam sie kiedy w swoich wielkoruskich rozwazaniach dojdziesz do wniosku, ze wszystkie jezyki slowianskie sa tylko ruskim dialektem ? Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: Mit rusyfikacji Bialorusi 06.06.05, 21:51 Dzieki.Przyjemnie zostac docenionym!Nie wszystko w necie znajdziesz, zwlaszcza,jak jest political incorrect.Wiec, uzupelniam wady netu jak potrafie!Roznica pomedzy dialektem i jezykiem jest zazwyczaj plynna. Sa odrebne jezyki,blizsi sobie niz dialekty jednego jezyka.Np, slyszalem, ze podobno dialekty bawarski i frizski sa dalsi od siebie niz jezyki ukrainski i rosyjski.Nie znalazlo sie narazie chetnych,a i zdolnych, wyodrebnic z Niemcow kilka narodow na podstawie roznic jezykowych.Co, z mniejszymi postawami, udalo sie w przypadku Rosjan! To sprawa woli i zdolnosci.Po obu stronach... Odpowiedz Link Zgłoś
borrka W Polsce pod zaboramii 05.06.05, 20:29 Oczywiscie chcialem napisac "W Polsce pod zaborami" Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 nie do konca 06.06.05, 15:32 od ludzi bardzo wiele zalezy. Od ich temperamentu narodowego tez. A cos takiego istnieje.. A pamietaj- mit, nie mit, ale popytaj ludzi co najwazniejsze jest w dobrym malzenstwie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 Tak naprawde borrka, to Polacy na kresach 06.06.05, 16:09 znali oprocz wlasnego jezyka i ruski i niemiecki. Tak bylo i z rodzina mojego meza. A Bialorusini? - Sam wiesz. Wiec prawda lezy po srodku... Co zas sie tyczy protobulgarow- i innych jeszcze smieszniejszych zakusow- to zanim pekne smiechem... A moze tak- wroccie do historii wielkiej Litwy i przypomnijcie sobie jak to wielcy mocarze ruscy uczyli sie - Litewskiego ;)- a to prawda akurat.... Rozne losy narodow bywaly. Rusyfikacja jest pomyslem sowieckim i na pewno inaczej realizowanym niz germanizacja. Ale faktem jest ze jest cos w ludziach i narodach co pozwala jednym przetrwac a drugim nie. I to jest wlasnie to - na czym powinnismy sie skupic a nie na szukaniu winnych dzis- bo wyciagajac oczywistosci daleko nie zajedziemy... Moi znajomi byli ostatnio na Bialorusi. Tak - tyle ze jechali od innej strony - nie tej typowej - tranzytowej. Spotykali sie z Polakami ktorzy tam wciaz mieszkaja a ci z jezykiem do dzis nie maja problemow. I to uwazam za najciekawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
ma25m Re: Mit rusyfikacji Bialorusi 06.06.05, 00:41 Aż rzuca się w oczy, jak bardzo ten komentarz jest jednostronny. Świadomi białorusini zawsze chcieli mieć własne państwo, ale nie byli w stanie go obronić, stąd też w je nie za bardzo wierzą. Ale wierzyć chcą w demokratyczne społeczeństwo obywatelskie w demokratycznym kraju, gdzie szanowane są prawa wolności. My musimy im pomóc urzeczywistnić te marzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: Mit rusyfikacji Bialorusi 06.06.05, 21:53 Tyle ze tych "swiadomych" byla garstka i sluzyli przykrywka okupcji niemieckiej.Cala reszta "nieswiadomych" z nimi zawziecie walczyla. Odpowiedz Link Zgłoś
andrijko Re: Mit rusyfikacji Bialorusi 06.06.05, 10:15 Ale znawca tematu - aż usiadłem z wrażenia !!! Ciekawo co na to powiedzą znajomi Białorusini (białostoccy - nie z Białorusi). Odpowiedz Link Zgłoś
fritz.fritz Re: alez frycek z calym szacunkie dla sentymetu 06.06.05, 01:30 marouder napisał: > i historii ( a jestem milosnikiem historii i mitologii Slowian) rzecz sie dziej > e > w panstwie prawa, za akceptacja, lub przy biernosci zainteresowanych (mowie o > wiekszosci rodzin ewentualnie zainteresowanych), to proces raczej naturalny.. W > bialorusi dyktator rusyfikuje, tu germanizuje kultura masowa!!tyle -- To panstwa prawa lamie prawo ludnosci najstarszej na danym terenie. W tym przypadku panstwo prawa staje sie panstwem bezprawia. Maly przyklad z Holandii: Holandia placila cudziemcom nauke w ich jezyku ojczystmy i nie zmuszala ich do nauki holenderskiego. Lepszej ilustracji niemieckiej nietolerancji nawet dzisiaj, w Uni Europejskiej nie mozna chyba znalezc. To ze dyktatura na bialorusi rusyfikuje nie moze byc powaznym argumentem za germanizacje Luzyczan. Odpowiedz Link Zgłoś
lortea Re: Ostatni Łużyczanie walczą o przetrwanie 05.06.05, 18:40 Pomożemy, pomożemy, a swoja drogą europosłowie mogli by się tym zajac na forum europejskim, toż to prześladowanie mniejszości narodowych czy raczej w tym przypadku etnicznych. Skandaliczne że Niemcy tak szczególnie przy każdej okazji podkreślają że w Polsce jeszcze tego czy tego nie zapewniono mniejszosci niemieckiej a u siebie tak traktują Łużyczan czy nawet Polakóe osiadłych w niektórych regionach od stu i więcej lat. Odpowiedz Link Zgłoś
dexim Re: Ostatni Łużyczanie walczą o przetrwanie 06.06.05, 11:27 Wzieli się, nawet z Polski: europoseł Sylwester Chruszcz zaangażował się w sprawę Łużyczan wespół z czeskim deputowanym do PE Jaromirem Kohlickiem. Sporo informacji na www.chruszcz.pl. Chruszcz ma asystenta łużyckiego. Walczyć z mniejszościami nie koniecznie trzeba otwartymi, agresywnymi metodami. Zobojętnienie, bierność też jest metodą. Tu po raz kolejny pojawia się problem nierównego traktowania mniejszości po obu stronach granicy. Polacy nie mają prawa do statusu mniejszości, Serbołużyczanie są dyskryminowani a u nas Niemcy bez żadnego gadania mają zagwarantowane mandaty w Sejmie. A gdy podnosi się głosy o zadośćuczynieniu za mordy i grabieże podczas II wojny światowej, to straszy się nas "nie budźmy niedzwiedzia!". Łużyczan niszczy też niewiedza Niemców, z których niewielu ma pojęcie, kim oni są. A już gadanie, ze mieszkają na terenach ongiś etnicznie słowiańskich może ich tak wzburzyć, ze gotowi są wywołać III wojnę swiatową. Moim zdaniem przy paru przebłyskach genialności (Goethe, Wagner itd.) Niemcy to prymitywny, pasożytniczny naród... Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Jak zwykle winni radzieccy. 05.06.05, 20:00 Jednak powiedzmy sobie szczerze - Luzyce i Bialorus, to nieporownywalna sytuacja. Bialorusini, jesli zechca, odbuduja swoj jezyk narodowy, podobnie jak Ukraincy. Byc moze pozostana dwujezyczni. Luzyce to wstrzasajaca, ale chyba nieodwracalna tragedia i strata. Mysle, ze w duzej czesci wynik presji germanizacyjnej, a zamykanie szkol jest wtorne (malo uczniow). Na pewno Rosjanie mogli temu zapobiec okupujac NRD, ale "slowianofile" z Moskwy zaniedbali sprawe mniejszosci slowianskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kyle_broflovski Re: Jak zwykle winni radzieccy. 05.06.05, 21:00 borrka jakim jezykiem bedzie sie mowilo w globalnej wiosce? Odpowiedz Link Zgłoś
fritz.fritz Re: Jak zwykle winni radzieccy. 06.06.05, 01:37 kyle_broflovski napisał: > borrka jakim jezykiem bedzie sie mowilo w globalnej wiosce? Po angielsku... albo moze po .. polsku? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
marouder po arbsku Kyle, bo to jezyk ogolu wiernych:)) 06.06.05, 01:42 Ty juz tutaj nie sciemniaj:(( fritz.fritz napisał: > kyle_broflovski napisał: > > > borrka jakim jezykiem bedzie sie mowilo w globalnej wiosce? > > Po angielsku... albo moze po .. polsku? :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
starymason Re: Ostatni Łużyczanie walczą o przetrwanie 05.06.05, 21:09 szkopy rece precz od slowian, piekna kultutra prastary jezyk slowianski praktycznie nie zmieniony od 10 wieku my takim samym jezykiem kiedys mowilismy, wspanialy narod serbowie luzycy , byl jeszcze jeden wieleci zalozyciele brennej [berlin] dzicz germanska ich jednak wybila. Co do cholery robi rzad polski zamiast stawiac kolejne koscioly moglby dac kilakset tysiecy zl na funkcjonowanie kilku szkol na luzycach. Trzymajcie sie bracia slowianie, podziwiam was ze zachowaliscie tozsamosc otoczeni przez 100o lat niemiecka tluszcza. Juz niewielu tak potrafi w tym zaklamnym swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
travel_wawa Cóż powiedzieć.... 05.06.05, 21:53 Może to jest takie wspólne zadanie dla nas, dla Czechów, Słowaków i innych Słowian...Choćby w kwestii promocji kultury łuzyckiej. A może w internecie, jakieś nagrania ludowych łuzyckich pieśni, kolęd, "mini rozmówki", żeby moć posłuchać brzemienia tego języka... Tutaj Europa i brak granic daje szanse. W końcu trójstyk granic jest niedaleko Żytawy, Liberca i Zgorzelca. I rzeczywiście zamiast "Goerlitz" częściej mówić "Zhorjelc". Odpowiedz Link Zgłoś
konfraternia_sa mit rusyfikacji 06.06.05, 00:13 Brakuje nam poprawnych (adekwatnych nazw). Nie istnieje problem rusyfikacji (ruthenizacji)Bialorusi, tak jak nie mogłby istnieć problem polonizacji Polski. Już zapomnieliśmy, że formą bytu Rusi w XIV-XVIII w. było Wielkie Księstwo Litewskie (w składzie Pierwszej Rzeczy Pospolitej), którego śmiertelnym wrogiem było państwo Rosjan (Wielkie Księstwo Moskiewskie). Rusini (dzisiejsi Białorusini i Ukraińcy) swoich odwiecznych wrogów nazywali Moskalami i przez gardło im nie mogło przejść słowo "Ruski" na oznaczenie tego, kto Ruskim (Rusinem) nie był. W przeciwieństwie do Rusinów, ktorzy byli Słowianami ich wrogowie (Moskale) Słowianami nie byli. Moskale to ludy ugro-fińskie (Czudź, Woś, Weś, Iżora, Siomi, Kareli, Murom, Mari, Mordwa) oraz proto-bulgarskie (Wielki Bulgar na wschod od Moskwy), a od XIII w. to ludy mongolo-tatarskie. Szlachta moskalska to zwycięzcy na Kulikowym Polu w 1380 roku nad Tatarami - sami tez prawie bez wyjątku Tatarzy. Odrobina krwi słowiańskiej u Moskali to krew "lacka" (lechicka) Wiatyczy i Radomiczy, czyli nieruskich plemion słowiańskich na zachodnich przedpolach Moskwy. Ruska ludność Nowogrodu Wielkiego była dwukrotnie poddana totalnemu wyniszczeniu przez Moskali. Tak samo jak wraz z nadejsciem ord Batu Chana wymordowano ruską ludność na terenach przylegających do stepów czarnomorskich. Moskale na swoim obszarze (Wielkie Ksiestwo Moskiewskie) mogli spajac tak zroznicowany etnos wyborem wspolnego jezyka. Tym językiem był język słowiański, który był jednak językiem różnym od języka ruskiego do tego stopnia, że pisane w języku ruskim (język kancelarii Wielkiego Księstwa Litewskiego) litewskie statuty (z 1529, z 1566 i z 1588) nie były rozumiane w Moskwie i trzeba je było tłumaczyć ze słowiańskiego języka używanego w WKL na słowiański język WKM. Języki te pozostały różne aż do dzisiaj. Zmoskalizowani białorusini świetnie rozumieją Rosjan (Polacy zreszta także) Natomiast Rosjanie (Moskale ni w ząb nie rozumieja dzisiejszego języka polskiego - ba Rosjanie nie rozumieją języka białoruskiego. Slowianśki język spisywany w cyrylicy w którym w XVI w. spisywano statuty litewskie niewiele sie roznil i skladnia i leksyka i frazeologia od języka polskiego w XVI w. - najbardziej narzucająca sie różnicą była różnica transkrypcji, czyli zjawisko ktore moglismy wspołczesnie w XXI w porównać na przykładzie relacji między językiem serbskim i chorwackim. Nawet dzisiaj (mimo, że język białoruski nie jest tożsamym z jezykiem ruskim Wielkiego Ksiestwa Litewskiego) podobieństwo języka białoruskiego jest większe do języka polskiego, aniżeli do rosyjskiego. Czyli rzeczywiście należy mówić o micie rusyfikacji, gdyż to jest problem moskalizacji Rusinów. Nawiasem mówiąc większość szlachty Pierwszej Rzeczy Pospolitej to byli Rusini - podobnie jak większość bohaterów "polskich" powstań przeciwko Moskalom. Pod Grunwaldem w 1410 roku obok 50 polskich Chorągwi (Pułków) wystąpiło 40 Chorągwi Wielkiego Księstwa Litewskiego, w których przytłaczającą większość stanowili Rusini (Ruscy), lecz nie było tam ani jednej chorągwi moskalskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Czudz podszyta Tatarem. 06.06.05, 16:45 Nic dodac, nic ujac. Jedynie ciekawostka: Moskale do dzis chetnie przypisuja sobie "wspoludzial" w bitwie grunwaldzkiej, poniewaz uczestniczyly w nie dwie horagwie z litewskiego wtedy Smolenska. Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: mit rusyfikacji 06.06.05, 21:56 Czy warto komentowac ta platanine.Czud'-Moskalami? Ciekawie, co na to Estonczycy? Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek_i_jego_pies najsłynniejszy współczesny Łużyczanin 06.06.05, 00:48 nie wiedzie mu się ostatnio... sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2746715.html sport.gazeta.pl/sport/1,35335,2748962.html Odpowiedz Link Zgłoś
marouder No i kak, nafa w biesiedie niet?"slowianofil:(( 06.06.05, 01:36 ronlen2 napisał: > I pomoc finansowa ze strony Polski na zamykane szkoly i przedszkola. Bo bez > nich jezyk wymrze na pewno. A z nim czesc linguistycznej kultury wszysktich > Slowian. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 a oprocz gazety to maja je gdzies jeszcze? 06.06.05, 14:39 bo kolega z renomowanej firmy hamerykanskiej, specjalista- rzekl ze tu juz nie bywa, bo tu swojego zdania miec nie mozna. I ma racje gosc- a on wie co mowi... Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Polacy, rece precz od Luzyc 06.06.05, 12:35 Po pierwszej i drugiej wojnie pokazaliscie jak sie rozprawia z mniejszosciami slowianskimi. Po I wojnie w ciagu 10 lat praktycznie zniszczona zostla prawia cala ludnosc mazurska w Dzialdowie. Po II wojnie nawet wole nie mowic co sie stalo z Mazurami, Kaszubami, Slazakami. Wynik jest taki, ze kultury zniknely na swych rodzimych terenach bezpowrotnie, a tych ktorzy choc przetrzebieni jeszcze sie ostali (Slazacy) tez nie sa mile widziani. Najgorszy los spotkal Mazurow, tych juz w ogole nie ma. Z nigdysiejszej milionowej spolecznosci pozostalo na Mazurach 2 tys osob, ktore juz nawet nie znaja jezyka. W latach 20 wydawano jeszcze spiewniki, kalendarze, poezje, modlitewnki po mazursku. Najgorsze co moglby sie przytrafic Luzyczanom to to zeby sie nimi Polacy zajeli. Gdyby po wojnie te tereny dostaly sie Polsce, po Luzyczanach nie byloby juz sladu. Odpowiedz Link Zgłoś
mazur_ep Re: Polacy, rece precz od Luzyc 06.06.05, 12:47 Dhasiak, nie przejmuj sie chlopie - jeszcze zyje. Co prawda wiekszosc rodziny jest w Niemczech - sami wyjechali. A swoja droga takie male spolecznosci jak Luzycka i Mazurska sa skazane w swiecie masowych mediow na wchloniecie. Gdyby to nie byli Polacy, to byliby to Niemcy. Zastanow sie, gdzie dostalbys dobra prace w Polsce albo Niemczech bez dobrej znajomosci jezyka polskiego albo niemieckiego. Skazalbys swoje dzieci na wegetacje, zeby tylko zachowac jezyk. Moja corka juz nie potrafi mowic w dialekcie mazurskim. Troche to smutne ale nie mam z tego powodu wyrzutow sumienia. Mazur z Niborka ( Nidzicy ) Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 to glupio. Nie wiecie co kiedys bedzie na swiecie 06.06.05, 14:02 cenne. Moja karta tarotowa jest ponoc smierc. Warto byloby mnie czasem posluchac;). A tak na powaznie- moje dziecko przez tydzien pobytu w Polsce wiedzialo jeszcze przed cepkiem obrazalskim o palancie i korzeniach base-ball´a bo trabiono o tym w TV. No i dobrze. Dziecko spostrzegawcze jest bo przez ten tydzien nie zauwazylam nawet kiedy dorwalo sie do telewizora a mialo wiele innych zajec. Kiepsko z wami kochani jak tak wychowujecie dzieci. Co zas sie tyczy Niemiec- to oni zli nie sa. Bardzo sie staraja ale ta kultura masowa- ta sama co w USA tu konczy sie totalnym nic. Warto o tym pomyslec. Z jednej strony rzeczywiscie- jak sie za cos wezma z czyms organizuja - np gospodarczo - to biada nam i biada mniejszosciom. Z drugiej strony przecietny zuczek tak wyglada, ma taki gust - ze lepiej nie mowic. Niby ma wszystko a ma wielkie nic. Oni by nas zjedli w calosci gdyby mogli. Bo gdyby dobry niemiecki chleb robic z naszego zdrowego ziarna to moze tutejsza mlodziez nie musialaby myslec juz w wieku przedszkolnym o ochudzaniu... Problem polega na tym ze sa ludzie, ktorzy dostrzegajac roznice w odceniach barw ciesza sie gdy wiekszosc nie dostrzega. Bo wtedy sa wyjatkowi. Ja wole jednak tych, co doceniajac piekno potrafia swiat wzbogacac. Mazurzy byli calkiem niezlymi rzemieslnikami. To wstyd ze nie potrafia sie sprzedac i ulepszyc na tyle by umiec przezyc wzbogacajac wlasna kulture. Nikt jeszcze nie doszedl do niczego dobrego malpujac innych. A nam wystarczy - jak biedocie pokazac te ´srebrniki´ i pojdziemy za tym sprzedajac nawet wlasna rodzine. Niemcy tak nie robia. Za to chetnie korzystaja z pracy nabywczej bo czlowiek bez rodziny pracuje dniamy i nocami :). Oni sami zas czas dla rodziny maja swiety... Moze zamiast sie sprzedawac nauczcie sie od nich tego co warto szanowac... Nie chce uciekac w inne porownania. Kluski slaskie u pani z Gliwic - skadinad bardzo milej to zwykle kopytka ;). Chcecie zejsc na takie psy? Inna wersja to rosyjska. Ci rosjanie ktorych tu spotykam nie maja kompletnie pojecia o wlasnej kulturze- nawet kulinarnej- za to bardzo dobrze czuja sie w Niemczech.... Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 14:06 Emigracja do Niemiec miala juz miejsce juz w 19 wieku do Zaglebia, mimo to Mazury pozostaly Mazurami. Tragedia zaczela sie w 1933, choc na poczatku wszystko wyglodalo "cudownie". Germanizacja nazw, usuwanie jezyka mazurskiego z kosciolow, ale Mazurzy tam pozostali. W 1945/46 zaczela sie przymusowa polonizacja polaczona z wypedzaniem. Wyjechali nawet Ci, ktorzy walczyli o mowe mazurska za III Rzeszy. Preludium do zaglady Mazur zagrali faszysci ale ostateczny i decydujacy zadali Polacy. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Re: Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 14:29 Plebiscyt na Mazurach wygrali Niemcy wiekszoscia ponad 90%, dluugo przed III Rzesza, bo w 1920 roku. Jedynie Dzialdowo przylaczono do Polski. Ta ludnosc uzywajac jeszcze podobnego do polskiego jezyka, nie czula zwiazkow z Polska, lecz z Niemcami. Oczywiscie, jak zawsze byly wyjatki. Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Re: Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 14:40 A czy milosc do Polski ma byc kryterium czegokolwiek? Takie bylo ich prawo, glosowali jak uwazali za stosowne. Wiele krajow ma mniejszosci i zaden cywilizowany nie zada deklaracji milosci od nich. Czy ty uwazasz ze Lyzyczanie kochaja Polske, pojedz tam i sie przekonaj. Polska to dla nich to obcy kraj i nic nie maja z nim wspolnego i nie chca miec. Serbowie mowia prawie w takim samym jezyku jak chorwaci i bosniacy i nie musza sie kochac. Niemcy maja prawie taki sam jezyk jak szwajcarzy i austryjacy i czesc belgow ni tez nie musza sie kochac. Wychwales sie w zunifirmowanym kolchozie podszytym polskim nacjonalizmem to myslisz jak kolchoznik. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Re: Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 14:46 Przenosisz warunki zjednoczonej Europy, na sytuacje bezposrednio powojenna. To bez sensu. Nienawisc do Niemcow byla silna i, co wiecej uzasadniona. Zywiol niemiecki, zgodnie z ustaleniami Aliantow, z Polski eliminowano. A kolchozow w Polsce nie bylo. Wiec wychowalem sie najwyzej w PGR. Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Re: Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 15:02 Na zachodzie Europy, w Rumunie, Jugoslawii, mniejszosci niemieckie, wegierskie i innych panstw z III rzesza sprzymierzonych pozostaly nietkniete. Barbarzynstwem porywnywalnym tylko do fasszystowskiego wykazali sie Polacy, Rosjaie i Czesi. Dokonali najwiekszej czystki etnicznej w dziejach Europy i jednej z najwiekszych w dziejach ludzkosci (tylko transfery ludznosci miedzy Bangladeszem, Pakistanem i Indiami mialy podobny wymiar choc mniejszy). 15 milionow ludzi w krotkim czasie zostalo wypedzonych z czego 1.5 mln stracilo zycie, w wiekszosci kobiety, dzeici, starcy. Wielkie mi bohoaterstwo mscic sie na takich "wrogach". Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 dhasiak skades sie urwal? 06.06.05, 15:35 z propagandowo- gazetowej pietruszki? Bo juz mi nerw puszcza ;). Ani tak, ani tak. Ani tak straszno w Polsce jak piszesz ani tak glupio w Niemczech jak to malujesz swoja propaganda... Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Re: Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 15:37 Przyjacielu, gdy czytam Twe inteligentne wypowiedzi, przychodzi mi do glowy zlosliwe i celowo niegramatyczne powiedzenie "wo sich aufhört die Kultur, beginnt sich der Masur". To wlasnie Twoje poglady sa czysta neofaszystowska propaganda. Decyzja aliantow WSZYSCY Niemcy mieli byc usunieci z terenow przylaczonych do Polski, oraz od dawna nalezacych do Polski i Czech. Mozna dyskutowac, na ile decyzja byla "humaniterna", lecz miala to do siebie, iz podjeli ja ZWYCIEZCY. Z ktorymi sie nie dyskutuje. A ze zabraklo do transportu salonek i sleepingow pierwszej klasy, to rzeczywiscie przykre. Ale fuehrer pedzil Was na piechote w srodku zimy 44/45, ins Reich! Nieprawdaz? Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Re: Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 16:04 Co za bzdury. Ta decyzja to byla decyzja Stalina, ktory tylko musial przkonac do niej Angiekow i Amerykanow. Dlugo sie bronili, jedynie co wywalczyli to to "humanitarne", ale co mogli zrobic. Te tereny byly pod okupacja sowieko- polska. Chyba nikt nie watpi ze Alianci zachodni nie sami zaproponowali zeby cala europa srodkowa dostala sie w rece Stalina a mimo to podpisali ten cyrograf, gdyz nie mieli innego wyjscia. Nie proponowali oni zadnego wypedzenia, musieli zgodzic sie na diktum Stalina i juz fakty dokonane, tak w przypadku calej Jalty jak i przystajac na wypedzenia. W swojej czesci postepowali zupelnie inaczej niz sowieci i Polacy. Masz racje porownujac to co robili Polacy i Ruscy po wojnie to zbrodni Hitlera i sam sobie wypisujesz siwadectwo broniac tej polityki. Znam wielu Niemcow ale nikogo, kot by tak jawnie argumentowal za jego zbrodnicza polityka jak wy bronicie swoich zbrodni. Obecnie, sa tez straszne wojny, masakry (np Ruanda) ale cale prawo i wszyscy ludzei tak kosciola, jaki w swiecie miedzynarodowym jak i prawnicy potepija zemste, odwetowe wypedzanie, czystki etniczne na najmniejsza skale, gdyz jest to taka sama zbrodnia jak to co niby ja sprowokowalo. Takie jest stanowisko cywilizowanego swiata, zastanowcie sie do ktorego chcecie nalezec. Pogromy zydowskie tez byly "sprowokowane" niby przez samych Zydow, kotrzy mieli stanowic niby zagrozenie dal Polakow, Niemcow, Rosjan, tez mialy byc tylko zemsta. Tutsi doznali od Hutu losu, kotry moze byc tylko porownany z tym co robili Hitlerowcy z Zydami. Mimo tego, czy teraz czy nawet 10 lat temu jakis Tutsi moze isc do wioski Hutu, zabijac dzieci, kobiety, wypedzac, przepedzac przez granice, pozbawiac wszystkiego. Jest to takie samo bezprawie i zbrodnia jak to, ktorego doznali jego bracia. On sam staje sie zbrodniarzem i jego narodowsc nie ma znaczenia. Czy innym jest walka o wolnosc o przezycie, ale takie zbrodnie jakich dokonaly Niemcy hitlerowskie, Polacy po wojnie nie sa nawet czescia tej walki. Dzieja sie przeciw bezbronnym ludziom i sa przez wszystkie prawa zakazane. Niezle macie wyprane mozgi przez komune i nacjonalizm, juz nie potraficie nawet rozroznic dobra od zlego. Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 16:28 Ta decyzja to byla decyzja Stalina, ktory tylko musial przkonac do niej > Angiekow i Amerykanow. Dlugo sie bronili, jedynie co wywalczyli to > to "humanitarne", ale co mogli zrobic. Decyzjzja o rekompensacie dla Polski zapadla juz w Teheranie. Alianci zaakceptowali ja bez obiekcji. Mieli w dupie w jakich warunkach odbeda sie wysiedlenia i co sie ze szkopami stanie (patrz nalot na Drezno). Pozniejsze obiekcje wynikaly tylko z tego, ze zwlaszcza zdaniem Anglikow Polska miala dostac za duzo. Churchill wiedzial juz, ze Polska bedzie pod wplywem rosyjskim i nie chcial rozszerzenia tej strefy wplywow, liczyl bowiem, ze Niemcy da sie przeciagnac na swoja strone (nie bylo wtedy mowy o podziale). Los niemieckich zbrodniarzy zupelnie go nie interesowal. Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Re: Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 17:15 Ty jestes zupelnie chory. Postawe panstw zachodnich wyrazala najlepiej karta atlantycka, ktora mowila ze że żadne zmiany terytorialne, które by nie odpowiadały swobodnie wyrażonym życzeniom ludów zainteresowanych nie beda akceptowane. Gdy dolaczyl do nich Stalin wymogl zaakceptowanie granicy z 1941 roku. Jacy zbrodniarze. Poczytaj sobie troche prawo humanitarne. Bombardowanie w czsie wojny to co innego a czym innym jest wyzywanie sie na bezbronnych cywilach. Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 17:47 Poczytaj sobie o konferencji w Teheranie. Churchill: "Pragnę przypomnieć przytoczony przeze mnie przykład trzech zapałek, z których jedna obrazuje Niemcy, druga — Polskę, trzecia — Związek Radziecki. Wszystkie te trzy zapałki muszą być przesunięte na zachód, aby rozwiązać jedno z głównych zadań stojących przed sojusznikami — zagwarantować zachodnie granice Związku Radzieckiego. " dalej: "Uważamy, że Polsce niewątpliwie należy dać zadośćuczynienie kosztem Niemiec. Bylibyśmy gotowi powiedzieć Polakom, że jest to dobry plan i że lepszego planu nie mogą oni oczekiwać. Potem moglibyśmy postawić sprawę przywrócenia stosunków. Lecz chciałbym podkreślić, że chcemy istnienia silnej, niezależnej Polski, przyjaznej wobec Rosji. " I jeszcze dalej Chuchill o Niemczech: "Jestem za rozczłonkowaniem Niemiec. Lecz chciałbym przemyśleć zagadnienie rozczłonkowania Prus. Jestem za oddzieleniem od Niemiec Bawarii i innych prowincji." propozycja Roosvelta: "Moim zdaniem Prusy muszą być możliwie osłabione i zmniejszone terytorialnie. Prusy powinny stanowić pierwszą, samodzielną część Niemiec. Do drugiej części Niemiec należy włączyć Hanower i północno-zachodnie okręgi Niemiec. Część trzecia — Saksonia i okręg Lipska. Część czwarta — prowincja heska, Darmstadt, Kassel i okręgi położone na południe od Renu, jak również stare miasta Westfalii. Część piąta — Bawaria, Badenia, Wirtembergia. Każda z tych pięciu części stanowić będzie niezależne państwo. Ponadto ze składu Niemiec wyłączyć należy okręg Kanału Kilońskiego i Hamburga." Jak sie podobalo? Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak I tak sie tez stalo pod aliantami zach 07.06.05, 01:26 Zostaly utworzone landy z silnymi kompentencjami, rozne od tych z przed wojny. Prusy zostaly zlikwidowane zupelnie choc na terenach Nadreni Westfalii i Nizszej Saksoni dalej mogly istniec. Bawarii nie zdolano oderwac gdyz nie znaleziona poparcia wsrod ludnosci. Jaki problem. Landy otrzymaly silen kompetecje w Budesracie. Niemcy staly sie Federacja, a nie panstwem jednonarodowym, co w tym zlego? Odpowiedz Link Zgłoś
mazur_ep Re: Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 15:41 Borrka, poprawie Cie. 97% Mazurow w plebiscycie wypowiedzialo sie przeciwko przylaczeniu do Polski. Dzialdowo natomiast przylaczono do Polski arbitralnie, bez plebiscytu. Chodzilo o linie kolejowa, do Gdanska. Mozna natomiast zadac sobie pytanie dlaczego taki duzy procent Mazurow nie byl zainteresowany polskoscia ? Wszak byli oni potomkami polskiej drobnej szlachty i chlopstwa ktore osiedlalo sie na poludniu Prus Wschodnich poczawszy od XV wieku. No coz 500 lat obywatelstwa pruskiego zrobilo swoje. Pamietaj o tym, ze panstwo pruskie bylo jednym z najnowoczesnisjszych i najlepiej zarzadzanym krajem europejskim. Szkolnictwo polskie istnialo tam bardzo dlugo. Dopiero pod koniec XIX wieku rozpoczal sie proces swiadomej germanizacji. Nalezy takze pamietac o tymm, ze religia takze oddalala Mazurow od Polski - byli oni w znakomitej wiekszosci Luteranami. Polska przypomniala sobie o Mazurach dopiero na poczatku XX wieku, w trakcie plebiscytu. Nie bylo wtedy zadnej znaczacej akcji propagandowej, no i wlasnie toczyla sie wojna polsko-bolszewicka. Aczkolwiek, mi osobiscie sie wydaje ze Polska nigdy nie miala szans by wygrac ten plebiscyt. Mazurzy czuli sie przede wszystkim Prusakami, mowiacymi po mazursku. Nalezy w tym kontekscie tez pamietac o wrecz przyslowiowym pruskim poszanowaniu dla panstwa prawa i wladzy. Z ich perespektywy, wlasnie tworzaca sie panstwowosc polska takim panstwem prawa jeszcze nie byla. Tragedia Mazurow polega na tym, ze dzisiaj zyja oni w rozdrobnieniu w Niemczech. Zostali albo wygnani albo sami wyjechali ze swojej malej ojczyzny ( zreszta ja tez wyjechalem , tylko ze nie do Niemiec ). Nie tworza zadnych wiekszych skupisk i prawdopodobnie w ciagu nastepnych 30 lat dialekt mazurski przestanie istniec. Natomiast, trzeba przyznac, ze po wojnie Polska, raczej nic nie zrobila ( a wrecz przciwnie ) by ratowac kulture mazurska. Bardzo czesto Mazurzy byli postrzegani ( i sadzac po niektorych postach wciaz sa ) przez polska ludnosc naplywowa jako jakies pozostalosci "Szkopow", ktorych jak naszybciej sie trzeba pozbyc. Mazur z Niborka ( Nidzicy ) Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 a co Mazurzy 06.06.05, 15:57 po wojnie zrobili dla swojej mazurskosci? Krotka pilka... Wlasnie o to chodzi. Aby chronic swoja kulture trzeba sie samemu organizowac. A pewno w wiekszej biurokracji jaka sa od wiekow Niemcy bylo o wiele wiecej czynnikow niezaleznie przeszkadzajacych niz w mniejszej - z cala pewnoscia- w Polsce... A moze Mazurzy po prostu nie poszli po rozum do glowy tylko poszli za obietnica dutkow? Bo tak to u roznych ludkow w Polsce bywalo i nadal jest. Nawet swoim dadza sie oszukac. A trzeba samemu robic ale i o od innych wymagac. To nie jest takie trudne wbrew pozorom.. Odpowiedz Link Zgłoś
mazur_ep Re: a co Mazurzy 06.06.05, 16:18 Biedronka, nie za bardzo znsz historie Prus Wschodnich. Przejscie na Luteranizm bylo przelomowym momentem. To Luther jako pierwszy nauczal, ze liturgia i religia powinna by przekazywana masom w ich jezykach narodowych. Na koszt panstwa zakladano szkoly polskie i litewskie. Drukowano Biblie w jezykach narodowych. Dziki tej polityce, wiemy jak wygladal jezyk staro - pruski. Dopiero zjednoczenie z Niemczmi i polityka Bisamrka polozyla temu kres. Natomiast Mazurzy, po wojnie nie mogli nic zrobic w kwesti swojej Mazurskosci bo cala inteligencja Mazurska wyjechala albo zostala wygnana do Niemiec. Niestety bez inteligencji zaden narod nie ma szans na przezycie. Zdaje sie, ze jako pierwszy zauwazyl to Stalin i probowal ten pomysl wcielic w zycie. W kwesti "dudkow" to masz i racje, ale kto by z tego nie skorzystal gdyby mial takie mozliwosci ? Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 No ja np:) 06.06.05, 16:38 bo jak sa dwie drogi - wybieram czasem trudniejsza- zawsze ciekawiej. ;) A tak na powaznie- mam wielu przyjaciol ktorzy nie wszystko zrobia za pieniadze. Ciesze sie ze mieszkaja w Polsce i wiaze z tym duze nadzieje. Z historii jestem noga kompletna. Ucze sie kultur - jezdzac i patrzac i rozmawiajac. Potem czasem uzupelniam. Teraz czesciej - dla dzieci. Z Lutrem masz duzo racji. Ale zapominasz Cyryla i Metodego :). Historia jest jak morze. Czesto bywa pod wplywem ksiezyca- sa przyplywy i odplywy :). Niszczenie inteligencji jest dotkliwe. Ale po pierwsze ona w sensie biologicznym sie odradza niezmiennie a moze nawet bardziej intensywnie (kto wie?), a ta odrodzona moze - przy odrobinie wysilku dokopac sie do tradycji i wyciagnac z niej co wartosciowe a nawet to kultywowac bez uszczerbku dla tradycji. Moze potrzeba nieco wiecej niz odrobina wysilku, ale na pewno mozna. Na tym polega wlasnie temperament narodowy w przeciwienstwie do ´ku..kow lepperowskich´ :) Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Re: Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 16:13 Z reszta to jaki Polska ma program dla Mazurow pokazano w Dzialdowie w okresie miedzywojennym. Po tym Mazurzy nie mogli miec zadnych zludzen co sie znimi stanie po 1945. Nie zapominajmy o elemencie pruskim (od Prusow) wsrod Mazurow. Etnicznie ludnosc ta zamieszkiwala te tereny od tysiaca lat, jako Prusowie (pozniej zmieszani z Polakami naplywajacomi z polnocnego mazowsza) i pozniej Mazurzy, ktorzy z tej mieszanki powstali. Niemcy zaczeli nieliczeni na te tereny przyjezdzac pod koniec XIX wieku i nawet w miastach stanowile mniejszsc. Zmienilo sie to w XX wieku, ale ile procen ludnosci tych terenow mieszkala w miastach? (Najwieksze Elk mialo 25 tys mieszkanow). Polacy lubia mowic ze to niby Krzyzacy wyniszczyli Prusow. Tak naprawde ta Prusowie ostatecznie na tych terenach wygineli w 1945 juz jako Mazurzy i wiadomo kto to zrobil Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Zwracam honor. 06.06.05, 16:27 Wywodzac Mazurow od Prusow, wprowadziles mily element humorystyczny. Faktycznie, dialekt mazurski do zludzenia przypomina pruski i jacwieski. Ale o co pretensje ? Tzw. Mazurzy, na ogol zostali ewakuowani prze swego Fuehrera, badz sami uciekli. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Re: Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 16:15 Nie kwestionuje faktow historycznych (97 to przecie PONAD 90 ?). Nie bulwersuje mnie fakt, iz Mazurzy en mass postanowili zostac "Niemcami". Ale prze to postawili sie po drugiej stronie. Oni nalezeli do BDM, HJ i NSDAP. podczas gdy moi dziadkowie byli w harcerstwie, a potem oflagach. I tak dobrze, ze nie w Katyniu. W tamtych czasach za tego rodzaju decyzje placilo sie wysoka cene. Dlatego Mazurzy zostali uznani przez aliantow za element niemiecki i przeznaczeni do wysiedlenia. Na ogol teoretycznego, bo ewakuowano ich z Prus Wschodnich przed nadejsciem sowietow. Komunisci szukali na gwalt "autochtonow", ale i ci wyjechali, gdy tylko bylo mozna. Tak wiec mowienie o "polskich czystkach etnicznych" jest neonazistowska brednia. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 16:12 Nie chce powiedziec, ze to byla jedyna przyczyna wygranej Niemiec w plebiscycie, ale jakbys mial Armie Czerwona na karku (Dzialdowo akurat to doskonaly przyklad), to glosowalbys za przylaczeniem Twojego miasta czy wioski nawet do Argentyny. Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: Ja z Lecka (Gizycko) 06.06.05, 16:15 Preludium do zaglady Mazur zagrali faszysci ale > ostateczny i decydujacy zadali Polacy. A ci faszysci to pewnie nie mieli narodowosci. Dlaczego nie piszesz zamiast tego "Niemcy" albo zamiast "Polacy" - komunisci, bardzom ciekaw. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Smieszne. 06.06.05, 14:19 Odpowiem demagogicznie na demagogie. Przedstawicielem takiej mniejszosci "slowianskiej" byl oprawca Warszawy von dem Bach Zelewski. Ludnosc slowianskiego pochodzenia na Mazurach i Pomorzu byla bardzo zgermanizowana. To byli wrecz niemieccy patrioci. W powojennej rzeczywistosci absolutnie nie bylo miejsca na taki patriotyzm w Polsce. W zasadzie nalezalo ich wysiedlic z poniemieckich ziem. Czesc zostawiono jednak, z roznych wzgledow jako "autochtonow": sami chcieli zostac i nie tracic majatkow, wladza ludowa potrzebowala legitymacji "polskosci" tych ziem. Jednak, kiedy nadzieje na normalizacje zbladly, wyjechali do RFN przy pierwszej okazji. W sumie los podobny do Polakow z Kresow, lecz bardziej zasluzony bandycka przeszloscia III Rzeszy. Analogia do Serboluzyczan zadna. Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Co ty wiesz 06.06.05, 14:31 Studiowalem w Lipsku i chodzilem na impry studenckiego zwiazku Sorbow. Moge Cie zapenic ze wszyscy oni procz tego ze sa Luzycznali maja niemiecka swiadomsc narodowa w stopniu nieporownalnie wiekszym niz Mazurzy czy Kaszubi, nie mowic juz o Slazakach. Byles tam kiedys rozmawiales z ludzmi? Slyszales kiedys o prawach czlowieka? Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 w Leipzig drogi przyjacielu to ´niemiecka 06.06.05, 14:38 swiadomosc´jest taka ze na wyrywki lapia cie na ulicy i zatrzymuja jak masz polska rejestracje aby sie pochwalic znajomoscia jezyka polskiego... Chyba ze studiowales w Lipsku za Karioki ale to bylo w telewizji i dawno temu... Tatus mial walizeczke? I teraz jego dziecie mieszka w W-wie pod skocznia tam obok Jaruzela? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Re: w Leipzig drogi przyjacielu to ´niemiecka 06.06.05, 14:42 nic nie rozumiem z tego grypsu. W lipsku nie ma Sorbow ale jest kolo studentow, gdyz tam najczesciej jezdza studiowac. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 cotypowiesz 06.06.05, 14:58 toniegryps. kologospodyntezpewnojest. A teraz poszukaj fajnych gier dla dzieciakow. I daruj sobie te prowokacje. Mnie znajomy zapraszal na grilla do domu bo obok jest slowianska chata. To ON TO ZAINICJOWAL - NIE JA. Ale nie tlucz z drugiej rury i nie opowiadaj ze Polacy cos niszcza. Nie niszcza z cala pewnoscia bo nigdy do tego stopnia nie byliby w stanie i nie chcieliby sie zorganizowac. Na szczescie jak my sie organizujemy to z grubsza - nie po to by niszczyc. I tego Polakom nikt nigdy nie wmowi. A teraz idz sie wyspij. Niz jeszcze potrwa. Ale prognozy dla meteopatow sa obiecujace. Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Re: cotypowiesz 06.06.05, 15:08 Dlatego nie niszcza przez organizacje tylke przez tepe usuniecie, wypedzenie, spladrowanie, z doskoku, z zemsty, z kompleksow, bez planu to prawda troche jak Hutu w Ruandzie ale rownie skutecznie. Z reszta w kazdym nardzie sa tekie elementy, w Polsce jednak maja one bardzo duzo do powiedzenia i zadza duszami. Podobnie bylo z Zydami. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 masz uprzedzenia 06.06.05, 15:20 Polska jest wciaz mniej jednolita niz zachodnia Europa. Ale czy to dobrze czy zle- to nie wiem. Istotne jest czy ta niejednolitosc pojdzie w strone wygrywania roznorodnoscia czy w strone niewygody zycia i balaganu. Pamietaj jednak ze tyczki na polach przy drodze sluzace ptakom drapieznym do ´przysiadywania´ sa wszedzie w Niemczech jednakowe... O niderlandach nawet nie wspomne.. Czasem smutny widok... Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Re: Co ty wiesz 06.06.05, 14:41 Zartujesz? Prawa czlowieka w powojennej Europie. gdzie niedawno gazowano jeszcze ludzi? Wtedy POWAZNIE rozwazano likwidacje Niemiec jako kraju. JESZCZE serio traktowano denazyfikacje. Cale narody wozono bydlecymi wagonami po Europie, a Ty mowisz o prawach czlowieka wobec proniemieckich mniejszosci na terenach Niemcom odebranych? To co dzis jest normalne, wtedy bylo nie do pomyslenia. Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Co ty pieprzysz 06.06.05, 14:55 Mniejszosci narodowe krajow pokonanych byly na Zachodzie traktowanie jak ludzei i nikt nikogo nie wypedzil, ani jednego czlowieka. Zgadza sie w Polsce zbrodnie byly kontynuowane po wojnie. Oprawca nie ma narodowosci. Tylko ze w komorach gineli Zydzi (tez w Polsce znienawidzeni), a ci zadengo odwetu raczej nie brali. Trzeba bylo dogadac sie z Zydami ze za nich jakas zemste urzadzacie, ale zamiast tego spotkalo ich na odchodnym jeszcze pare pogoromow. Jaki plany zniszczenia Niemiec? Ze jeden sekretarz stanu w czasie wojny jakies bzdury popisal o niczym nie swiadczy. Panstwa zachodnie byly za odbudowa Niemiec w granicach z 1937 i ostro sie spieraly ze Stalinem o Slask, Pomorze i Prusy na korzysc Niemiec. Churchill nawet powiedzial ze polska ges sie tym kaskiem udlawi. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Spokojnie. 06.06.05, 15:09 Jak wioadomo Polska miesci sie na Wschodzie. Polacy w ilosci 2-3 milionow zostali wysiedleni z Sowietow w bydlecych wagonach. I jakos to "panstwom zachodnim" specjalnie nie przeszkadzalo. Gazowano glownie Zydow, lecz odpowiedzialni za zbrodnie we Wschodniej Europie byli Niemcy, a wiec i "Mazurzy". Nawiasem mowiac, zadna mniejszosc w sensie czysto etnicznym, lecz potomkowie chlopkow z Mazowsza osiedlonych w Prusach. Jakos slabo rozumiesz, co pisze, moze przejde na niemiecki? Decyzja ALIANTOW, Niemcy mieli byc wysiedleni z Polski. Zostalo to wykonane w stosunku do wiekszosci obywateli Niemieckich. Odpowiedz Link Zgłoś
mazur_ep Re: Spokojnie. 06.06.05, 15:53 Mylisz sie Borrka, wiekszosc to potomkowie drobnej szlachty polskiej, ktora jechala do Prus, bo tam dawano ziemie za darmo. Owszem bylo tez troche chlopow, ktorzy zbiegli z panszyzny. W Prusach Mazurzy napeweno mniejszoscia byli. W Polsce nie wiem, czy spelniali wszystkie kryteria definicji mniejszoci. Mozna by sie zastanowic - dialekt, religia, poczucie odrebnosci ? Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Bzdury 06.06.05, 16:17 Co za bzdury. Ta decyzja to byla decyzja Stalina, ktory tylko musial przkonac do niej Angiekow i Amerykanow. Dlugo sie bronili, jedynie co wywalczyli to to "humanitarne", ale co mogli zrobic. Te tereny byly pod okupacja sowieko- polska. Chyba nikt nie watpi ze Alianci zachodni nie sami zaproponowali zeby cala europa srodkowa dostala sie w rece Stalina a mimo to podpisali ten cyrograf, gdyz nie mieli innego wyjscia. Nie proponowali oni zadnego wypedzenia, musieli zgodzic sie na diktum Stalina i juz fakty dokonane, tak w przypadku calej Jalty jak i przystajac na wypedzenia. W swojej czesci postepowali zupelnie inaczej niz sowieci i Polacy. Masz racje porownujac to co robili Polacy i Ruscy po wojnie to zbrodni Hitlera i sam sobie wypisujesz siwadectwo broniac tej polityki. Znam wielu Niemcow ale nikogo, kot by tak jawnie argumentowal za jego zbrodnicza polityka jak wy bronicie swoich zbrodni. Obecnie, sa tez straszne wojny, masakry (np Ruanda) ale cale prawo i wszyscy ludzei tak kosciola, jaki w swiecie miedzynarodowym jak i prawnicy potepija zemste, odwetowe wypedzanie, czystki etniczne na najmniejsza skale, gdyz jest to taka sama zbrodnia jak to co niby ja sprowokowalo. Takie jest stanowisko cywilizowanego swiata, zastanowcie sie do ktorego chcecie nalezec. Pogromy zydowskie tez byly "sprowokowane" niby przez samych Zydow, kotrzy mieli stanowic niby zagrozenie dal Polakow, Niemcow, Rosjan, tez mialy byc tylko zemsta. Tutsi doznali od Hutu losu, kotry moze byc tylko porownany z tym co robili Hitlerowcy z Zydami. Mimo tego, czy teraz czy nawet 10 lat temu jakis Tutsi moze isc do wioski Hutu, zabijac dzieci, kobiety, wypedzac, przepedzac przez granice, pozbawiac wszystkiego. Jest to takie samo bezprawie i zbrodnia jak to, ktorego doznali jego bracia. On sam staje sie zbrodniarzem i jego narodowsc nie ma znaczenia. Czy innym jest walka o wolnosc o przezycie, ale takie zbrodnie jakich dokonaly Niemcy hitlerowskie, Polacy po wojnie nie sa nawet czescia tej walki. Dzieja sie przeciw bezbronnym ludziom i sa przez wszystkie prawa zakazane. Niezle macie wyprane mozgi przez komune i nacjonalizm, juz nie potraficie nawet rozroznic dobra od zlego. Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Co ty pieprzysz 06.06.05, 16:16 No to mniej wiecej myslal to co endecy przed wojna. Otoz sadzili oni, ze gdyby Polska dostala kosztem Niemiec spore tereny na zachodzie, to nie bylaby w stanie ich zasymilowac. Tego, ze pozniej pare milionow Niemcow ucieklo i troche jeszcze wywieziono nikt jeszcze w roku 1943, 1944, a nawet 1945 nie bral pod uwage i sobie nie wyobrazal z Churchillem wlacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Wszystko to sie kwalifikuje jako czystko etniczna 06.06.05, 16:24 I bylo tego nie pare milionow ale 15 mln, nawieksze czystki etniczne w historii ludzkosci. Wywozenie Polakow z terenow wschdnich byly taka samo zbrodania, tak jak czystki etniczne w Poznanskiem i na Pomorzu robione przez Niemcow. I co tego nie ma watpliwosci ale potepianie tego wrecz zmusza mnie do potepienia tych czystek ktorez wydarzyly sie nieco pozniej a sprawcami byli Polacy. Dla mnie narodowsc nie ma znaczenia. Nie chce zeby w moim domniemanych imieniu ktos dokonywal zbrodni i z takimi ludzi nie mam nic wspolnego chcoby mowili w moim jezyku. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Re: Wszystko to sie kwalifikuje jako czystko etni 06.06.05, 16:31 Oczyszczenie etniczne dokonalo sie na Mazurach glownie rekami niemieckimi. Co do innych terenow, to choc jestes nieco uparty, powiem jeszcze raz: to byla WSPOLNA decyzja aliantow i to niezaleznie od tego, kto byl za, a kto przeciw. Polacy nad wyraz malo mieli do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: Wszystko to sie kwalifikuje jako czystko etni 06.06.05, 16:34 Co do innych terenow, to choc jestes nieco uparty, powiem jeszcze raz: > to byla WSPOLNA decyzja aliantow i to niezaleznie od tego, kto byl za, a kto pr > zeciw. Co do innych terenow to np. z samego Wroclawia ewakuowano 600-700 tys. ludzi w styczniu przy trzydziestu stopniach mrozu na rozkach gauleitera Hanke. Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Re: Wszystko to sie kwalifikuje jako czystko etni 06.06.05, 16:40 Z czego jednoznacznie wynika, ze mily gauleiter by Polakiem, dokonujacym czystki etnicznej. Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Re: Wszystko to sie kwalifikuje jako czystko etni 06.06.05, 17:05 Wy zyjecie w jkims dziwnym swiecie. Nie umozliwienie powrotu ludnosci, ktora uciekla z terenu dzialan wojennych wedlug prawa humanitarnego jest czystko etniczna. Koniec kropka. Takich przypadkow nawet w najnwoszej histrii jest dosyc duzo - Jugoslawia, teraz Sudan. LUDNOSC CYWILNA MUSI ZAWSZA MIEC PRAWO POWRTOTU NA TERENY Z KOTRYCH UCIEKLA W TRAKCIE DZIALAN WOJENNYCH LUB ZOSTALA Z NICH USUNIETA PRZE JEDNA ZE STRON. Co do decyzji alianto. Juz tlumaczylem, to byla decyzja Stalina, z ktorym widac dzeilicie penwe nastawienie i wartosci. ALianci zachodni musieli sie na to zgodzic i probowali zlagodzic skutki dodajac slowo "humanitarne". Zagarniecie europy Srodkowej tez bylo decyzja Stalina a Alianci sie tez na to zgodzili, chyba ze ktos sadzi ze to Churchill wyszedl z propozycja oddania Polski, Czechslowacji otp Stalinowi. Argumenty macie naprawde bzdurne. Alianci rozpoczynali negocjacje na stanowisku Niemcy z 1937 roku, i ze swojej strony tego dotrzymali. Na zachodzie nie bylo zadnych zmain granicy ani wypedzen, ani we Franci, ani w Belgii ani w Dani ani we Wloszech . Nie miescilo sie to w arsnale dzialan spoleczenstwa cywilizowanego. Zastanowcie czego wy bronicie. Z reszta nawet juz podczas wypedzen Ambasada Amerykanska w Warszawie wspierala ludzi wypedzancy na podstawie rasistowskich przepisow. Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: Wszystko to sie kwalifikuje jako czystko etni 06.06.05, 17:24 Wy zyjecie w jkims dziwnym swiecie. Nie umozliwienie powrotu ludnosci, ktora > uciekla z terenu dzialan wojennych wedlug prawa humanitarnego jest czystko > etniczna. Koniec kropka. Takich przypadkow nawet w najnwoszej histrii jest > dosyc duzo - Jugoslawia, teraz Sudan. LUDNOSC CYWILNA MUSI ZAWSZA MIEC PRAWO > POWRTOTU NA TERENY Z KOTRYCH UCIEKLA W TRAKCIE DZIALAN WOJENNYCH LUB ZOSTALA Z > NICH USUNIETA PRZE JEDNA ZE STRON To jest pustoslowie. Owczesne prawo nie przewidywalo zadnych powrotow, a decyzja zostala podjeta przez trzy mocarstwa. Sprawa drugorzedna jest jakie byly ich motywacje. Postanowili jak postanowili - koniec i kropka. Co do decyzji alianto. Juz tlumaczylem, to byla decyzja Stalina, z ktorym widac > > dzeilicie penwe nastawienie i wartosci Byla to WSPOLNA decyzja. Za ustepstwa w tej sprawie alianci zachodni uzyskali cos dla siebie. Nikt nie przejmowal sie tak naprawde losem Niemcow, co jest calkowicie zrozumiale. Argumenty macie naprawde bzdurne. Alianci rozpoczynali negocjacje na stanowisku > > Niemcy z 1937 roku, i ze swojej strony tego dotrzymali. Nieprawda. Juz w Teheranie alianci zgodzili sie od razu na rekompensaty na rzecz Polski. Wystarczy poczytac protokoly rozmow. Otwarta zostala tylko kwestia obszaru, jaki Polska ma dostac. Wynikly z tego potem rozne nieporozumienia, bo Churchill mowiac o Nysie mial na mysli Nyse Klodzka, a Stalin Nyse Luzycka. Na zachodzie nie bylo > zadnych zmain granicy ani wypedzen, ani we Franci, ani w Belgii ani w Dani ani > we Wloszech . Nie miescilo sie to w arsnale dzialan spoleczenstwa > cywilizowanego. Nie dlatego nie bylo wysiedlen, bo to niecywilizowane, ale dlatego, ze granice nie zostaly przesuniete. Zreszta wszystkie te wysiedlenia przyniosly mniej ofiar, niz slawetna ewakuacja Breslau wykonana przez jakze humanitarnego Hankego. Znamienne jest ze za wszystkie winy obarczasz Polakow, a jezeli mowa o "zlych Niemcach", to mianujesz ich faszystami. To wiele mowi o twoich intencjach i obiektywizmie. P.S. Jezeli marzy ci sie powrot, to mozesz kupic ziemie na Mazurach. Odpowiedz Link Zgłoś
dhasiak Sami sie obciazacie tymi zbrodniami broniac ich 07.06.05, 01:53 W Niemczech nawet zparci neonazisci nie powiedzeiliby ze wypedzenia Polakow z Poznanskiego byly dobre. W Rosji tez nikt by nie powiedzial ze Katyn byl OK. Wy natomiast co wedlug wszystkich konwencjii ludzkich praw jest jednoznacznie ZBRODNIA bronicie jak jakiejs sprawiedliwosci dziejowej. Kazdy dla swojej zbrodni znajduje jakies uzasadnienie, probuje ja racjonalizowac, probowali tego Stalinowcy, faszysci i probowali Polacy jak wy dalej. Jasne, umowy dotyczace miedzynarodowego prawa humanitarnego zostaly podpisane niedlugo pozniej. Nie chcodzi tu o odpowiedzialnosc prawna. Hitler wysiedlajac Polakow tez nie lamal prawa miedzynarodowego, bo go w tej sferze. Chyba jestescie ostatnimi ludzmi, kotrzy biora w obrone zbrodniczy system i jego postanowienie. Ja jednoznacznie potepiam wszystkie czyny faszystow lacznie z budowa autostrad i nie chce miec nic do czynienia z tymi ludzmi, ktorzy zadali tyle cierpienia milionom ludzi. Jestem ciekawy jakbys widzial tysiace ludzi zaglodzonoych, zabitych w polskich obozach, tysiace dzeici mowiacy po mazursku a nawet niemiecku, ich bezbronne matki umierajace, pedzone, gwalcone - to jest bohaterstwo? To jest sprawiedliwosc? Tego trzeba bronic; JEZELI TO BYLO TAKIE DOBRZE TO MOZE SPRZEDACIE TEN TYP ROZWIAZANIA W INNYCH ROWNIE ZACIETYCH KONFLIKTACH ETNICZNYCH; MAM JEDNIO PYTANIE DO WSZYSTKICH JEZLI HUTUS PRZEZ 4 MIESIACE WYPEDZALI I ZABIJALI TUTSI ZAMIESZKALYCH NA ICH TERENACH TO TUTSI MAJA MORALNE PRAWO ROBIC TO SAMO Z HUTU ZYJACYMI POD ICH ZWIERZCHNICTWEM? TO JEST WASZA MORALNOSC Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Neonazizm w czystej postaci 06.06.05, 17:31 Bronic, to bronimy prawdy historycznej, z ktora Ty sie mijasz. Oskarzanie Polakow o przeprowadzenie czystek etnicznych w sytuacji, gdy kraj byl pod okupacja obcych wojsk przez prawie 50 lat i nie prowadzil samodzielnej polityki zewnetrznej i wewnetrznej, jest przejawem zaburzen czynnosci psychicznych. Fakt, ze Krajem rzadzil sowiecki namiestnik jednoznacznie wskazuje na moralna odpowiedzialnosc Polakow. Nieprawdaz? Co wiecej. Nie potrafisz odroznic prawdy historycznej, mylac ja z moralna ocena faktow. Zwyciezcy w wojnie podjeli decyzje. Przegrani, w tym Polacy podporzadkowali sie. A pewne zmiany granic na Zachodzie (z Holandia) zostaly dokonane po wojnie, potem ponownie wrocono do starej granicy. PS.Generalnie "dyskusja" z Toba, przypomina mi ruski film "Kukulka", gdzie bohaterowie uzywajac trzech roznych jezykow, zupelnie sie nie rozumieli. Odpowiedz Link Zgłoś
michal00 Re: Wszystko to sie kwalifikuje jako czystko etni 06.06.05, 16:32 > I bylo tego nie pare milionow ale 15 mln, nawieksze czystki etniczne w historii > > ludzkosci. Brednie. Twoi ziomkowie spieprzali przed ruskimi a ty nazywasz to czystka etniczna. niezly dowcip. podziekuj za to swojemu Wodzowi. Odpowiedz Link Zgłoś
naf-naf Re: Co ty wiesz 06.06.05, 22:04 A co wtedy masz Stalinowi do zarzucenia? To, ze to jemu Niemcy zawdzieczaja przetrwanie, bo to on wlasnie sprzeciwil sie planom ich ostatecznego unicestwienia? Ojciec narodow potrafil byc az nader humanitarny! Kiedy chcial... Odpowiedz Link Zgłoś
zygnow Re: Ostatni Łużyczanie walczą o przetrwanie 06.06.05, 13:19 Uważam,że Polska bez dyakusji powinna pomóc Łużyczanom przede wszystkim w organizacji szkolnictwa i druku podręczników. Jest to wzruszające, że przez tysiąc lat przetrwał nasz bratni naród, więc teraz mamy obowiązek pomóc mu. Gdy nie zrobimy tego teraz może być za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 nie- Polska moze zrobic interes i cos nieglupiego 06.06.05, 14:04 mozna taniej wydrukowac- a jak bedzie dobrej jakosci to ci co sie interesuja- rowniez w Niemczech kupia. Niemcy w przeciwienstwie do nas nie tylko kupuja ale i czytaj ksiazki :) Odpowiedz Link Zgłoś
aramba Re: Ostatni Łużyczanie walczą o przetrwanie 06.06.05, 16:20 Tylko, ze oni wcale nie czuja sie przesladowani. Rozmawialem pare lat temu z owczesna przewodniczaca Domowiny - starzy zaluja, ze mlodzi sie wynarodowiaja, a mlodzi maja to gdzies, bo Luzyce to kompletne zadupie i nikt tam siedziec nie chce. Poza tym niby jak mielibysmy im pomagac (no te szkoly czy wydawnictwa sponsorowac), to nie jest zadna mniejszosc polska - nie ma nawet podstaw prawnych. No i stosunek Luzyczan do Polski (do Czech zreszta tez) jest taki sobie. Maja swoje zale, ze nie staralismy sie o przylaczenie tych terenow juz po I w.sw. ani tez za bardzo po II w.sw. Szkoda tylko, ze nie biora oni pod uwage, ze ani w 1919 ani w 1945 i pozniej Polska za duzo do powiedzenia w tej sprawie nie miala. Chyba co najwyzej tyle, co Wilhelm Pieck czyli Piecek. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Niemiaszki tworzą "naród" śląski a jednocześnie .. 06.06.05, 15:13 ...nie dają możliowści przetrwania Łużyczanom . Kiedyś za Adolfa tworzyli "naród" góralski - ale skończyło się tym , ze fuhrerek zawisł w gaciach (nie był godzien śmierci w góralskich portkach) .W tych czasach także nie dawali mozliwości kultywowania tradycji łużyckich . Historia sie powtarza - - Niemiaszki się nie zmieniają ... . Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 remekk- oni wbrew temu co myslisz 06.06.05, 15:30 sa bardzo roznorodni. Mam kolege Bawarczyka. Jeden z najsympatyczniejszych. Ma zone - wyjsciowo z Görlitz i zawsze sie chwali ze ma zone prawie Polke :). Adolf byl nienormalny ale to nie zmieni faktu ze byl swoistym geniuszem ekonomiczno- gospodarczym. Ci ktorych zwabil patrzyli tylko na tamto. I takie sa fakty. Mysle jednak ze roznorodnosci dawno sie juz w Niemczech nie tepi aktywnie. Raczej jest odwrotnie. Jesli cos sie zle dzieje z Luzyczanami to po czesci jest to zasluga globalizacji a po czesci ich wlasnych wyborow i pojscia na latwizne. Wyjscie na pewno jakies jest. Nie wszyscy podtrzymujacy tradycje musza bidowac. Ja ciagle jestem przekonana ze sa rozne wyjscia. W czasach kiedy z koszulek z napisami mozna zrobic komercje, a na wyrobach rekodzielnictwa jakiegos regionu USA WYKONYWANYCH w Chinach robic kokosy na pewno jest jakies wyjscie- niekoniecznie podobne- ale zawsze jakies... Odpowiedz Link Zgłoś
agrafek Re: remekk- oni wbrew temu co myslisz 06.06.05, 16:31 Przyznaję, że brak mi wykształcenia ekonomicznego, ale nazwanie Adolfa H.: "swoistym geniuszem gospodarczo ekonomicznym" nieco mnie zaskoczyło. Nastawienie gospodarki na wojenną, wywołanie wojny w celu nakręcenia rynku oraz używanie taniej, bo niewolniczej siły roboczej nie wydaje mi się przejawem geniuszu. Jeśli jednak się mylę, to chroń nas, Panie przed takimi geniuszami. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Nie znasz sytuacji Łużyczan ... 06.06.05, 18:49 ...Mój znajomy rozmawiał z Łużyczaninem zaangażowanym w obrone tradycji łuzyckich . Stwierdził , że od czasów hitlerowskich nie było tak dużych nacisków mającuych na celu zniszczenie tej tardycji . A co do Niemców - jesne , ze nie wszyscy są tacy sami . Ale co to oznacza , ze nie mamy prawa mówic o draństwie znacznej ich części . Czy to , że Ott Schimek odmówił udziału w zbrodni na Polakach podcza II wojny oznacza , ze nie wolno o tych zbrodniach mówić ? Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka24 nie znam - bo nie badam szczegolnie 06.06.05, 19:03 ale moge sie domyslac po tym jak obserwuje np ewolucje niektorych Slazakow w Niemczech. Zupelnie bez opisywanych przez ciebie naciskow. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: nie znam - bo nie badam szczegolnie 06.06.05, 22:00 To też nie jest tak do końca . Niemiaszki przez wiele lat "inwestowali" gruba kasę w kupowanie "Niemców" za DM .Ale wykorzystywali takze sprytnie zaszłości historyczne . Przy pomnocy "szeptanki" przekonali część Ślązaków , że zbrodnie komuny to krzywda wyrządzona przez Polskę ... . Odpowiedz Link Zgłoś
gieroy_asfalta byłem w Chociebużu w zeszłym roku 06.06.05, 22:14 zabłądziłem, rozłożyłem mapę na masce samochodu, podszedł do mnie miejscowy młody człowiek i pomógł trafić. Rozmawialiśmy, on po swojemu (łużycku), ja po polsku i się rozumieliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville "Geniusz" Hitlera 07.06.05, 01:07 agrafek napisal: >Przyznaję, że brak mi wykształcenia ekonomicznego, ale nazwanie Adolfa >H.: "swoistym geniuszem gospodarczo ekonomicznym" nieco mnie zaskoczyło. Nie ulega watpliwosci, ze Hitler byl wybitnym mowca. Byl zatem "geniuszem jezyka" lub mowiac po prostacku byl "mocny w gebie". Mial rowniez ogromne sukcesy w polityce wewnetrznej. Znal on i doskonale rozumial Niemcy oraz umial znalezc do nich "klucz". Jednak mial niewielkie pojecie o zagranicy, gdyz w polityce zewntrznej poruszal sie "jak slon w sklepie z porcelana". Nie docenial, badz wrecz lekcewazyl inne kraje i narody nie majac o nich dostatecznej wiedzy. Nie wladal zadnym jezykiem obcym i prawdopodobnie niewiele wyjezdzal za granice. Wierzyl, (a otoczenie ktorym sie otoczyl wiare te umacnialo), ze jest geniuszem w kazdej dziedzinie i w kazdym calu. Brak demokracji, legalnej opozycji politycznej i krytyki oraz mnostwo uwielbienia, pochwal, aplauzu i oklaskow dopelnily dziela jego "geniuszu" jako "meza stanu" w maju 1945. Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: "Geniusz" Hitlera 07.06.05, 08:04 ZAczerpnął on pełna garścią z zasad pewnej cywilizacji - "wybraństwo" - -"nadczłowieczeństwo" , podwójna "etyka" - inna dla swoich , inna dla obcych no i oczywiścue biologizm . Ale niechcący "zaraził się" od nich równiez barkiem uimaru co go zgubiło (na szczęście) i ich zgubi również ... . Odpowiedz Link Zgłoś
gucio60 Re: "Geniusz" Hitlera 07.06.05, 08:37 > Niemcy sa potwornym, nacjonalistycznym ciemnogrodem, ............< mozliwe, ze w stosunku do luzyczan nie wszystko jest tak jak byc powinno ale mowienie o ciemnogrodzie, cytat wyzej jest niesprawiedliwe a wrecz szkodliwe wiadomo mi, ze w Szlezwigu-Holsztynie istnieja dunskie szkoly, istnieja dunskie organizacje, w sklepach mowia po dunsku ba, istnieje dunskie przedstawicielstwo w Landatagu w Kiel i na odwrot, po stronie dunskiej istnieja szkoly niemieckie, organizacje niemieckie i maja swoich przedstawicieli w lokalnych wladzach od czego to zalezy, nie wiem ale napewno nie od "siania nienawisci" a checi ulozenia dobrosasiedzkich stosunkow moze popatrzmy na to z bliska, wyslijmy naszych ludzi tam do Szlezwiga po nauke jak ulozyc stosunki mniejszosci narodowych Odpowiedz Link Zgłoś
remekk Re: "Geniusz" Hitlera 07.06.05, 10:01 A to rzeczywiście ciekawa konstatacja . Podczas wojny również diametralnie róznie traktowali Duńczyków i np Polaków . Chyba jednak ów biologizm siedzi w nich głęboko - nawet kiedy Adolfa zabrakło . Odpowiedz Link Zgłoś
de_oakville Re: "Geniusz" Hitlera 07.06.05, 13:30 Ruch hitlerowski zrodzil sie jakoby na skutek upokorzenia Niemiec przez panstwa Ententy (glownie Francje) po I-szej wojnie swiatowej. Z tego by wynikalo, ze nazisci najbardziej surowo powinni byli potraktowac Francuzow. Nic podobnego sie jednak nie stalo. Mozna powiedziec, ze Francuzow traktowali oni dobrze, a nawet z pewna kurtuazja. "Przyczepili" sie natomiast do Cyganow, ktorych zgotowali eksterminacje podobnie jak Zydom. Z tego wynika, ze najbardziej brutalnie traktowali oni ludzi najslabszych, najbiedniejszych i najbardziej uposledzonych materialnie. To bylo odbiciem ich "czlowieczenstwa". A sami okreslili sie jako "nadludzie". Odpowiedz Link Zgłoś
jankowski1960 Re: "Geniusz" Hitlera 07.06.05, 17:34 W dziale "Ostatnio w:" proponuje wprowadzic "W Luzycach" , nie "na Luzycach", analogicznie do " W Kosowie" Odpowiedz Link Zgłoś
oszolom.z.radia.maryja Re: Ostatni Łużyczanie walczą o przetrwanie 07.06.05, 17:57 a mowili ze integracja y UE nie zagraza tozsamosci narodow jak widac ten argument jest kłamliwy Odpowiedz Link Zgłoś
jankowski1960 Re: Ostatni Łużyczanie walczą o przetrwanie 07.06.05, 18:05 masz racje, dzis Luzyczanie, jutro Polacy... Odpowiedz Link Zgłoś
bazyliszek_i_jego_pies Re: Ostatni Łużyczanie walczą o przetrwanie 07.06.05, 21:37 to nie wina UE. na całym świecie miesięcznie giną 3 języki, głownie w Afryce. Łużyczanie przynajmniej mają warunki by z tym walczyć i mam nadzieję, że im się uda... Odpowiedz Link Zgłoś
krabat1 Re: Ostatni Łużyczanie walczą o przetrwanie 07.06.05, 19:30 Jeżeli chcecie pomóc Łużyczanom, uczcie się ich języka! Jezyk dolnołużycki, który jest tematem tego reportażu, doczekał się podręcznika dla Polaków napisanego przez Pana Alfreda Měškanka z Chośebuza - Tytuł "Wucbnica zakłady dolnoserbskeje rěcy" czyli "Podręcznik - podstawy języka dolnołużyckiego". Podręcznik ten można otrzymać w formacie pdf, ponieważ Autor zgodził się na jego rozpowszechnianie w celach dydaktycznych. jest też możliwość słuchania dolnoserbskiego radia - adres: www.rbb-online.de/_/radio/sorbisches_programm/index_jsp.html "przycisk" (AUDIO) do słuchania potrzebny jest aktualny program "realplayer". Cośo Serbam pomgaś? Móžośo serbsku rěc nawuknuś! Hutšobne póstrowy Odpowiedz Link Zgłoś
loquin.phd Re: Ostatni Łużyczanie walczą o przetrwanie 07.06.05, 21:47 Hehe, w dziecińswie czytałem Krabata. Bardzo fajna bajka. Łyżyczanom życzę szczęścia, w ich niemieckość jednak nie wątpię. Zachowajcie pomimo to wasze języki słowiańskie, chociażby w rodzinach! Odpowiedz Link Zgłoś
loquin.phd Re: Ostatni Łużyczanie walczą o przetrwanie 07.06.05, 21:51 "dzieciństwie" Odpowiedz Link Zgłoś
krabat1 Re: Ostatni Łużyczanie walczą o przetrwanie 08.06.05, 17:45 Nauka męczy, myślenie boli, jednemu na to czas nie pozwoli, drugi innymi sprawy się para, widzę puste słowa, utracona wiara, że coś się zmieni, znikąd pomocy, wszystko się w czarnej pogrąży nocy Wasz Krabat Odpowiedz Link Zgłoś