Najwiekszy problem Polakow to asymilacja......

06.06.05, 19:20
...po prostu wiekszosc Polakow nie potrafi porzucic tzw. polskosci ( co to w
ogole jest?? ) i zasymilowac sie w nowym spoleczenstwie.

Wezmy USA np., wylaczajac Brytyjczykow praktycznie wiekszosc sie asymiluje
bez problemow ( Niemcy, Irlandczycy, Wlosi, Francuzi, Holendrzy,
Skandynawowie etc, ), HA nawet Azjaci sie bez problemu asymiluja, natomiast
Polacy w duzej czesci to nie bo Polak to musi mowic po polsku nawet w 10
pokoleniu ( poprzez zmuszanie dzieci do nauki na nic niepotrzebnego im
jezyka ) byc katolikiem i zrec polish sausage.....aha i jeszcze bigos....
    • polski_francuz Glupoty 06.06.05, 19:23
      wybacz, ale glupoty.

      Polacy asymiluje sie dobrze. Im wyzsze wyksztalcenie tym lepiej. A polski jezyk
      to kultura (Wajada, Tuwim, Mickiewicz,...).

      Wiec nie opowiadaj glupot kolego.

      PF
      • chestburster Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 06.06.05, 19:34
        ...asymilacja jest wtedy kiedy najpozniej wnuk imigranta na pytanie o
        narodowosc odpowiada np. American, French, German etc ( odpowiednio dla
        krajow ) a nie Polish....i oczywiscie nie zna polskiego ( bo na cholere mu to )


        Wajda to kultura???????? HAHAHAHA a co on takiego zrobil poza ekranizacja
        lektur szkolnych?????
        • polski_francuz Re: Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 06.06.05, 19:41
          To jest kolego Twoja wizja asymilacji. Normalna tendencja u Amerykanow (skad
          jak przypuszczam piszesz) jest nie przyznawanaie do swego pochodzenia w
          pierwszym pokoleniu (glownie zeby dzieci osiagnely sukces)i poszukiwanie swoich
          roots od drugiego wzwyz.

          Asymilacja, drogi kolego, to jest znalezienie miejsca w spoleczenstwie. Tzn
          pracy i ewentualnie szacunek innych do asymilanta. I tu Polacy i maja dobre
          prace i sa szanowani bo dobrze pracuja.

          A ze ciagle tesknia za Polska. Przeczytaj raz jeszcze "Latarnika" Sienkiewicza.
          Moze Cie troche oswieci. Bo Polska jest wiecej niz krajem, jest idea.

          Co do Wajdy, gusta sa rozne. Ja tez za nim nie przepadalem, ale to jest WIELKI
          POLSKI REZYSER i czesc. I jestem z niego dumny. Jak i z tego ze sie w Polsce
          urodzilem.

          PF
          • hanes Re: Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 06.06.05, 23:04
            To wlasnie jest problem: szacunek dla Polakow, bo tak pieknie pracuja, czy
            szacunek dla x-sa niezalenie od tego czy jest Polakiem czy nie?
            Niestety zostalismy tak wychowani, ze za sama przynaleznosc do tej wspanialej
            nacji, inni powinni nam sie klaniac.
            Jezeli chodzi o kulture, to znam wielu ludzi zafascynwanych kultura jakiegos
            kraju,z ktorym nie naja zadnych zwiazkow.
            I jeszcze wazne pytanie: gdzie sie integtowac? w swojej wiosce? na swojej
            ulicy, czy w Europie?
            Do tego ostatniego potrzebne jest bardzo solidne wyksztalcenie.
            Poudrowienia


        • loquin.phd Re: Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 06.06.05, 19:45
          Bzdurki, PF ma rację. Np. moje dzieci (których co prawda jeszcze nie mam) będą
          już Francuzami, polskiego uczyć ich nie zamierzam. Ja natomiast urodziłem się w
          Polsce i jestem Polakiem.

          W Niemczech i USA żyją setki tysięcy Wieczorków, Malinowskich, Durtschinkskich,
          Lasot, Meierskich itp. Ich przodkowie byli Polakami.
          • hanes Re: Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 06.06.05, 22:38
            Głupstwa opowiadasz!
            To czy Twoje dzieci Będą znały polski, nie ma nic wspólnego z asymilacja.
            Przecież to w Europie właśnie znajomość jednego języka więcej, może często
            decydować o karierze zawodowej. Maja za darmo to, za co inni musza płacić.
            Oczywiście musi to być rzeczywista znajomość języka w mowie i piśmie.
            Moje obie córki znają prefekt polski i nie przeszkadza im to w integracji.
            Starsza studiuje romanistykę i zna w sumie 5 języków.
            Dzieci zintegrują się tak czy tak i zastanów się lepiej, co zrobić, żeby
            zintegrowały się we właściwym środowisku i zajęły odpowiednia pozycje społeczną.

            Sur cela, il y a le chantier peu Français?
            • loquin.phd Re: Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 06.06.05, 23:15
              "Sur cela, il y a le chantier peu Français?"

              Tym razem już nic a nic nie zrozumiałem. Co chciałeś powiedzieć? Tłumaczenie
              bowiem brzmi:

              "O tym/na tym, jest budowa mało Francuz?"

              Sorry...
              • hanes Re: Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 06.06.05, 23:27
                loquin.phd napisał:

                > "Sur cela, il y a le chantier peu Français?"
                >
                > Tym razem już nic a nic nie zrozumiałem. Co chciałeś powiedzieć? Tłumaczenie
                > bowiem brzmi:
                >
                > "O tym/na tym, jest budowa mało Francuz?"
                >
                > Sorry...
                ta maszyna jest do d...
                Wrzucilem: "Auf der Baustelle arbeiten wenige Franzosen?"
                Przepraszam za Google



                • loquin.phd Re: Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 06.06.05, 23:35
                  Franzosen auf Baustellen? Nicht meine Baustelle, haha... (idiomatic joke, chyba
                  nie zrozumiesz)

                  Przypuszczam, że będzie tak, iż jedno z dzieci zainteresuje się Polską i w
                  związku z tym języka się nauczy, a pozostałe już nie. Tak bywa.
                  • t0g Loquin, PF: 06.06.05, 23:52
                    Kurcze, fajnie macie. Ja po francusku ani w zab... A taki sliczny jezyk!
                    Mialem, jak juz opowiedzialem PF-owi, pradziadka-Francusza
          • kyle_broflovski Re: Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 07.06.05, 03:32
            loquin.phd napisał:

            > Bzdurki, PF ma rację. Np. moje dzieci (których co prawda jeszcze nie mam) będą
            > już Francuzami, polskiego uczyć ich nie zamierzam. Ja natomiast urodziłem się w
            >
            > Polsce i jestem Polakiem.
            >
            > W Niemczech i USA żyją setki tysięcy Wieczorków, Malinowskich, Durtschinkskich,
            >
            > Lasot, Meierskich itp. Ich przodkowie byli Polakami.


            czy tan niechec uczenia przyszlych dzieci polskiego jest wynikiem kompleksow?
            • loquin.phd Re: Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 07.06.05, 04:23
              Ależ skąd. Od spraw polskich jestem wyłącznie ja, to wszystko.
              • kyle_broflovski Re: Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 07.06.05, 04:49
                jak nie kompleksy to jaki powod?
                • loquin.phd Re: Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 07.06.05, 04:58
                  Ekskluzywność dyspozycji wiedzą i kodami.
                  • kyle_broflovski Re: Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 07.06.05, 05:07
                    po co ta ucieczka w nowomowe?
                    • loquin.phd Re: Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 07.06.05, 05:11
                      bye
                      • kyle_broflovski Re: Wyjasnie Ci co to jest asymilacja.... 07.06.05, 05:13
                        trzeba bylo tak odrazu
    • t0g Re: Problem Polakow -- nie wszystkich, nie.... 06.06.05, 23:43
      chestburster napisał:

      > ...po prostu wiekszosc Polakow nie potrafi porzucic tzw. polskosci ( co to w
      > ogole jest?? ) i zasymilowac sie w nowym spoleczenstwie.

      Nie rozumiem. Jedyny objaw braku asymilacji w USA, ktory ja odczuwam, to taki,
      ze czasem nie chwytam dowcipoww kinie lub TV. Ale do kina chodze rzadko, a TV
      nie ogladam wcale, wiec problem jest w zasadzie bez znaczenia.
      >
      > Wezmy USA np., wylaczajac Brytyjczykow praktycznie wiekszosc sie asymiluje
      > bez problemow ( Niemcy, Irlandczycy, Wlosi, Francuzi, Holendrzy,
      > Skandynawowie etc, ), HA nawet Azjaci sie bez problemu asymiluja, natomiast
      > Polacy w duzej czesci to nie bo Polak to musi mowic po polsku nawet w 10
      > pokoleniu ( poprzez zmuszanie dzieci do nauki na nic niepotrzebnego im
      > jezyka ) byc katolikiem i zrec polish sausage.....aha i jeszcze bigos....

      Czy Ty aby nie opierasz swoich wnioskow na obserwacjach z tzw. "polskich gett"?
      Ja mieszkam w niewielkim miateczku uniwersyteckim, Polakow jest tu ok. 10
      rodzin zaledwie, wszyscy reprezentujacy zawody, powiedzialbym, "inteligenckie"
      - i wszyscy, moim zdaniem, sa swietnie zintegrowani z miejscowa kultura.

      Ja w domu kultywuje polski (z sukcesem przewalczylem opory corek), bo w pracy
      musze bardzo duzo mowic po angielsku i po tym w domu, kurcze, chce porozmawiac w
      ludzkim jezyku, w ktorym mowie do dzis (po 23latach w USA) bez obcego akcentu
      (choc, podobno, jak jestem podekscytowany, to zaczyna byc wyraznie umnie slychac
      wyniesiony z domu akcent... lwowski).

      Corki sa praktycznie dwujezyczne w mowie (z pisaniem po polsku troche gorzej,
      szczegolnie u mlodszej). Starszej w Polsce nie rozpoznaja po akcencie. I odbylo
      sie to w zasadzie bez "torturowania".

      Pozdrowienia, t0g
      • ksenos Re: Problem Polakow -- nie wszystkich, nie.... 07.06.05, 00:00
        jasne ze nie wszystkich.a mówienie o tym ze integrują sie azjaci jest
        abstakcją.mało tego-to co jest dla niektórych ociązeniem(polskość),jak
        najbardziej istnieje w innych nacjach-grecy,włosi-juz mniej,ormianie.Trzeba
        jednak tam być pare lat by to dostrzec,a nie pojechać na tydzień i udawać
        mądrale
        • chestburster Ale Wlosi ani Grecy nie sa dla mnie wzorem w USA 07.06.05, 01:34
          tylko Zydzi, Anglicy, Szkoci, Irlandczycy, Niemcy, Holendrzy, Austriacy,
          Szwajcarzy, Skandynawowie, Indusi, Nepalczycy, Lankijczycy, Chinczycy,
          Koreanczycy, Wietnamczycy czy Japocznczycy


          A dlaczego????

          A dlatego iz te nacje dochod per capita w USA maja najwiekszy i zdominowali
          nauku i lobbing polityczny....a takze biznes.


          Juz nie zwracajac uwagi na amsymilacje.......
          • t0g Re: Ale Wlosi ani Grecy nie sa dla mnie wzorem w 07.06.05, 02:30
            No wiesz?! A za czyja sprawa mamy w USA pizze niby?!!! Wlasnie za sprawa tych
            dwoch nacji.
    • rattler Re: Najwiekszy problem Polakow to asymilacja..... 07.06.05, 15:22
      Wystaw nosa z Greenpolina , zobacz inne USA i przestan pieprzyc...

      Moja trojka, mimo ze w pisanym jezyku ma male trudnosci, rozmawia po polsku
      dosc dobrze, najmlodsza wystarczajaco dobrze, zeby spedzac przyjemne wakacje z
      polskimi rowiesnikami w kraju bez tlumacza.

      Mam inne przyklady, moj sredni syn, na ostatnim roku w Gonzaga na stypendium
      firmy marketingowej, kolegi syn na ostatnim roku MIT na stypendium i kontrakcie
      z Sikorsky i Boeing na Comanche program, innego kolegi corka, ktora w tym roku
      konczy Universytet na stypendium firmy farmaceutycznej jezdza na wakacje do
      Polski szlifowac jezyk rodzicow z mysla o pracy czy wspolpracy ich przyszlych
      firm z firmami w Polsce .

      Moj kolega z Boeinga , nie stracil pracy przy 'cieciach' bo zna jezyk polski,
      jak inni dostawali a pink slips on awansowal na szefa serwisu na Okeciu...

      Globalizm postepuje , extra jezyk nie zaszkodzi znac.

      ------------------------------------------

      Polacy w duzej czesci to nie bo Polak to musi mowic po polsku nawet w 10
      pokoleniu ( poprzez zmuszanie dzieci do nauki na nic niepotrzebnego im
      jezyka ) byc katolikiem i zrec polish sausage.....aha i jeszcze bigos....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja