myslenie abstrakcyjne czyli zycie w palestynie

07.06.05, 10:17
Dana, systematycznie puszczasz nam na forum wakti w rodzaju "gdy bedzie
niepodlegla palestyna, to ludzie, ktorzy tam beda mieszkac, beda musieli
zrobic cos z (sluzba zdrowia, edukacja, bezrobociem), etc.". Pominmy fakt, ze
nieladnie jest zle zyczyc bliznim, a z twoich postow bije taka satysfakcja z
problemow palestynczykow, ze szkoda gadac. Ale nic to.

Porozmawiajmy wiec o tobie i twoich (hipotetycznych) planach na przyszlosc w
granicach nowego panstwa palestynskiego (jak ktos inny ma ochote sie dopisac
ALE NA TEMAT to tez zapraszam). Ciekaw jestem twoich (hipotetycznych) planow,
bo taka jestes przejeta "zjednoczona" (okupowana) jerozolima i tym, co sie
stanie z gaza...

Zalozmy ze mieszkasz w palestynskiej czesci jerozolimy, zalozmy ze podpisuje
sie pokoj miedzy izraelem a paelstyna, zalozmy, ze palestynska czesc
jerozolimy wraca do macierzy, zalozmy ze zjawiaja sie wypedzeni wlasciciele
domu, ktory obecnie zajmujesz. I co ty wtedy robisz? Jakie masz plany na taka
ewentualnosc? Jak sobie wybrazasz swoje zycie w niepodleglej Palestynie?

No, dana, pospekuluj. Nie odpowiadaj wulgarnie. Nie pisz, ze jorozolima nigdy
nie bedzie palestynska. Swietnie wiemy, co o tej sprawie sadzisz, wiec te
czesc mozesz sobie oszczedzic. Potraktuj to zadanie jako cwiczenie myslenia
abstrakcyjnego.
    • ed_ Re: myslenie abstrakcyjne czyli zycie w palestyni 07.06.05, 11:37
      Mirmil, co za idiotyczne spekulacje. Przecież to jest oczywiste, że gdyby (nie
      daj Boże)Jerozolima została podzielona to żaden przytomny Żyd nie powinien
      mieszkać w części arabskiej chyba, że lubi wystawiać się na ryzyko linczu albo
      w najlepszym przypadku trwałego uszczerbku na zdrowiu.
      • mirmilek Re: myslenie abstrakcyjne czyli zycie w palestyni 07.06.05, 11:40
        czyli 1 glos za wyprowadzka.

        p.s. dlaczego sadzisz, ze panstwo palestynskie bedzie trakowac zydow tak jak
        panstwo izraelskie palestynczykow? moze koniec okupacji zaowocuje tez
        ostudzeniem nastrojow?
        • ed_ Re: myslenie abstrakcyjne czyli zycie w palestyni 07.06.05, 11:51
          Państwo palestyńskie, nawet jakby chciało (a szczerze w tą chęć wątpię) nie
          będzie miało nic do powiedzenia w tej materii. Będzie to na 99% tzw. państwo
          upadłe, gdzie najróżniejsze bandy, milicje itp. będą robiły co im się żywnie
          podoba, z mordami i grabieżami włącznie. Wystarczy popatrzeć jak to
          funkcjonowało w tzw. Autonomii: mordy, lincze, samosądy, prześladowanie
          chrześcijan, słynny lincz w Ramallah, gdzie na posterunku policji tłum w tym
          dzieci zlinczował 2 Zydów, którzy pomylili drogę(podesłać ci fotki, mirmil?).
          Więc szansa, że po powstaniu państwa będzie inaczej równa się ZERO
          • mirmilek Re: myslenie abstrakcyjne czyli zycie w palestyni 07.06.05, 11:54
            niekoniecznie. zdziczenie ludzi po obu stronach jest wynikiem okupacji. kiedy
            okupacja sie skonczy, mozna przypuszczac, ze po obu stronach skonczy sie
            rowniez i zdziczenie.
            • ed_ Re: myslenie abstrakcyjne czyli zycie w palestyni 07.06.05, 12:07
              mirmilek napisał:

              > niekoniecznie. zdziczenie ludzi po obu stronach jest wynikiem okupacji. kiedy
              > okupacja sie skonczy, mozna przypuszczac, ze po obu stronach skonczy sie
              > rowniez i zdziczenie.
              >
              >
              Tiaaa, jasne, znowu piekna manipulacja, mirmil - czy widziałeś, żeby w Izraelu
              kogoś linczowano? żeby kiluletnie dzieci w tym uczestniczyły i zanurzały swoje
              ręce w krwi zlinczowanych, zeby to wydarzenie symbolicznie powtarzano w
              przedszkolach (palestyńskie dzieci malują sobie dłonie czerwoną farbą, tak im
              się to spodobało)
              Po 1948 roku żydzi utracili swoje święte miejsca w Jerozolimie. Arabowie
              zabronili im do nich dostępu. Przed Ścianą Płaczu zrobili postój dla osłów,
              synagogi poburzyli, zniszczyli wiele cmentarzy, nagrobków używając do budowy
              latryn.
              Może podasz mi mirmil podobny przykład na zdziczenie po stronie izraelskiej w
              odniesieniu do muzułmańskich obiektów kultu?
              • mirmilek Re: myslenie abstrakcyjne czyli zycie w palestyni 07.06.05, 12:21
                edziu, serie zdjec dzieci osadnikow z karabinami mozna sobie znalezc w
                internecie.

                rowniez jak wpiszesz w guglu "mosque destroyed israel" to wyskoczy ci kilka
                ciekawych linkow dotyczacych szacunku wladz izraela dla muzulmanskich miejsc
                kultu.

                ogolnie o traktowaniu arabow w izraelu mozesz sobie znalezc np tu:

                www.mossawacenter.org/en/reports/2004/03/040301.html
                albo poszukaj na stronach AI.

                Edziu, nie rozumiem, dlaczego chcesz sie licytowac, kto jest bardziej krwawy i
                rasistowski. I tak izrael przegra, a ponadto bedziesz musial sie tlumaczyc z
                dodatkowej winy - okupacji, ktora do tego wszystkiego doprowadzila.

                mysl pozytywnie, edziu, skonczycie okupacje, to skonczy sie pieklo, ktore ona
                spowodowala.
                • ed_ Re: myslenie abstrakcyjne czyli zycie w palestyni 07.06.05, 12:35
                  mirmilek napisał:

                  > edziu, serie zdjec dzieci osadnikow z karabinami mozna sobie znalezc w
                  > internecie.
                  Żałosny manipulancie, zdjęć kilkuletnich Palestyńczyków z bronią jest z
                  pewnością wielokrotnie więcej. Nie o tym pisałem, krętaczu, tylko o tym, że
                  dzieci brały udział w linczu dwóch mężczyzn, zanurzały ręce we krwi, z dumą te
                  ręce pokazywały, a w przedszkolach palestyńskich inne dzieci są też dumne z
                  tamtych, biorących udział w linczu i maleją sobie rączki farbą

                  > rowniez jak wpiszesz w guglu "mosque destroyed israel" to wyskoczy ci kilka
                  > ciekawych linkow dotyczacych szacunku wladz izraela dla muzulmanskich miejsc
                  > kultu.

                  Kłamco, czy wiesz czym jest dla Żydów ściana płaczu i co zrobili z nią
                  Arabowie? To tak jakby Izrael zamknął meczety na Wzgórzu Światynnym i urządził
                  w nich stajnie.

                  > ogolnie o traktowaniu arabow w izraelu mozesz sobie znalezc np tu:
                  >
                  > www.mossawacenter.org/en/reports/2004/03/040301.html
                  > albo poszukaj na stronach AI.

                  Są o wiele lepiej traktowani niż chrześcijanie w Autonomii, zapewniam cię

                  > I tak izrael przegra,

                  Chyba kpisz mirmil

                  > mysl pozytywnie, edziu, skonczycie okupacje, to skonczy sie pieklo, ktore ona
                  > spowodowala.

                  Po tym zawsze nieodzownie poznaję zasranych antysemitów, choćby nie wiem jak
                  zaprzeczali, że jest inaczej: "wy", "skończycie" itp.

                  • mirmilek Re: myslenie abstrakcyjne czyli zycie w palestyni 07.06.05, 15:32
                    edziu, ciesze sie, ze nie zaprzeczasz, ze syjonisci swoje dzieci od malego
                    przygotowuja do stosowania przemocy, fotografuja z bronia, etc. zgodze sie, ze
                    jest to zjawisko powszechniejsze wsrod palestynczykow, gdyz palestynczycy sa
                    ofiarami, wiec z natury rzeczy frustracja ich jest spora.

                    syjonisci natomiast przyjeli takie zachowanie z wlasnej woli. wina ich jest
                    wieksza, bo sami wybrali te droge.

                    edziu, prawda jest, ze armia izraelska niszczy muzulmanskie swiatynie. jest to
                    tak samo naganne jak niszczenie zydowskich swiatyn. argumentacja, ze mozna
                    niszczyc "zwykle" miejsca kultu, a nie mozna niszczyc (zwroc uwage, ze arabowie
                    niczego nie zniszczyli, w przeciwienstwie do panstwa zydowskiego) tych "waznych"
                    jest bez sensu.

                    coz, kto jest gdzie jak traktowany, mowia raporty ONZ i duzo w nich o
                    izraelskiej dyskryminacji palestynczykow.

                    edziu, co ci sie w "wy" nie podoba? wy to znaczy syjonisci, ktorzy stworzyliscie
                    wlasne panstwo na cudzej ziemi. to ze chcialbys postawic znak rownosci miedzy
                    syjonista a zydem, to nie znaczy, ze sa to pojecia tozszame. nie sa.

                    wy jestescie okupantami wiec wy musicie ja skonczyc. cos ci nie pasuje?
                    morfologiczna analiza form czasownikowych jako test na antysemityzm?

                    oj, edziu, edziu. dlaczego ty zawsze sie robisz taki agresywny, gdy przegrywasz
                    dyskusje?
                    • ed_ Re: myslenie abstrakcyjne czyli zycie w palestyni 07.06.05, 22:02
                      mirmilek napisał:

                      > edziu, ciesze sie, ze nie zaprzeczasz, ze syjonisci swoje dzieci od malego
                      > przygotowuja do stosowania przemocy,

                      To jest twoja nadinterpretacja, czytaj manipulacja, nic takiego nie powiedziałem
                      Jak widać skrzętnie unikasz komentowania zezwierzęcenia związanego z linczem w
                      Ramallah i świętowania tego wydarzenia w palestyńskich przedszkolach i jako
                      kontrargument podajesz, że osadnicze dzieci pokazują się z bronią. To ma
                      zrównoważyć ten lincz, tak mirmil?
                      Podam ci kolejny przykład: zamach w pizzerii Sbarro, zginęło 15 osób,
                      na "uniwersytecie" Al-Najah w Nablusie urządzono wystawę na cześć
                      tego "wspaniałego" wydarzenia, dokładny model wnętrza pizzerii po zamachu, z
                      imitacjami ludzkich szczątków na ścianach
                      www.militantislammonitor.org/article/id/240
                      zgodze sie, ze
                      > jest to zjawisko powszechniejsze wsrod palestynczykow, gdyz palestynczycy sa
                      > ofiarami, wiec z natury rzeczy frustracja ich jest spora.

                      Ofiarami własnej głupoty, chyba i głupoty rządów arabskich w przeszłości

                      Co do tego, kto jest ofiarą i kto kogo napadł należałoby wrócić do roku 1948.
                      Kto sieje wiatr zbiera burzę, mirmil

                      > syjonisci natomiast przyjeli takie zachowanie z wlasnej woli. wina ich jest
                      > wieksza, bo sami wybrali te droge.


                      > edziu, prawda jest, ze armia izraelska niszczy muzulmanskie swiatynie.
                      Poproszę o przykłady

                      jest to
                      > tak samo naganne jak niszczenie zydowskich swiatyn. argumentacja, ze mozna
                      > niszczyc "zwykle" miejsca kultu, a nie mozna niszczyc (zwroc uwage, ze
                      arabowie
                      > niczego nie zniszczyli, w przeciwienstwie do panstwa zydowskiego)

                      Znowu kłamiesz. Nie wstyd ci tak kłamać, zniszczono synagogi w Jerozolimie i
                      cmentarze żydowskie, przypominam z nagrobków budowano latryny, podaj podobny
                      przykład działań izraelskich albo zamilcz

                      > "
                      > jest bez sensu.
                      >
                      > coz, kto jest gdzie jak traktowany, mowia raporty ONZ i duzo w nich o
                      > izraelskiej dyskryminacji palestynczykow.
                      >
                      > edziu, co ci sie w "wy" nie podoba? wy to znaczy syjonisci, ktorzy
                      stworzylisci
                      > e
                      > wlasne panstwo na cudzej ziemi. to ze chcialbys postawic znak rownosci miedzy
                      > syjonista a zydem, to nie znaczy, ze sa to pojecia tozszame. nie sa.
                      > wy jestescie okupantami wiec wy musicie ja skonczyc. cos ci nie pasuje?
                      > morfologiczna analiza form czasownikowych jako test na antysemityzm?

                      Mirmil, po co tyle bezsensownego bełkotu. Nie jestem Żydem, nigdy nie byłem
                      nawet w Izraelu (niedługo pojadę, to tak na marginesie) więc twój bełkot trafia
                      w próżnie

                      > oj, edziu, edziu. dlaczego ty zawsze sie robisz taki agresywny, gdy
                      przegrywasz
                      > dyskusje?
                      Przegrywam dyskusję manipulancie? Chyba żartujesz. Rozpocząłem ją od tego, że
                      Żydzi nie mogą mieszkać w państwie palestyńskim bo stopień zdziczenia i
                      zezwierzęcenia wśród części Arabów jest tak wysoki, że pewnie niewielu Żydów
                      przeżyłoby pierwszy miesiąc pod palestyńskim władztwem i to podtrzymuję, pod
                      izraelskim zaś Arabowie żyją i mają się nieźle, pewnie są dyskryminowani w
                      róznych dziedzinach związanych z decyzjami urzędniczymi ale żyje im się na tyle
                      dobrze, że mieszkańcy wiosek, które planowano wymienić z przyszłym państwem
                      palestyńskim gwałtownie protestowali przeciwko takim pomysłom.

                      Daruj sobie też ten protekcjonalny ton, bo nic nim nie zyskujesaz.
                      Manipulantem jednakowoż jesteś niezłym muszę przyznać.
                      • mirmilek Re: myslenie abstrakcyjne czyli zycie w palestyni 08.06.05, 10:47
                        pozwol edziu, ze przytocze ci twoje slowa:

                        "Żałosny manipulancie, zdjęć kilkuletnich Palestyńczyków z bronią jest z
                        pewnością wielokrotnie więcej."

                        wnioski sa nastepujace:

                        1. jestes osoba niekulturalna, ktora brak argumentow zastepuje agresja.
                        2. skoro zdjec palestynczykow z bronia jest wielokrotnie wiecej, to znaczy ze sa
                        zdjecia malych zydow z bronia (puszczone zreszta na forum) i sa zdjecia malych
                        palestynczykow z bronia i tych drugich jest twoim zdaniem wielokrotnie wiecej.

                        powtarzam wiec jeszcze raz: nie posiadam dokladnych danych o liczbie zdjec
                        kazdej ze stron, wiec nie wypowiadam sie w kwestii "wielokrotnie", ale wstepnie
                        jestem w stanie zgodzic sie, ze wsrod palestynczykow jest to zjawisko
                        powszechniejsze. Wynika to z faktu, ze to palestynczycy sa pod okupacja
                        syjonistow, a nie syjonisci pod okupacja palestynska.

                        byc moze tobie jest to trudno zrozumiec, ale przynajmniej przyjmij do wiadomosci
                        ze my, polacy, pamietajacy jeszcze II wojne i powstanie warszawskie, wiemy, co
                        to znaczy okupacja i wcale sie pewnych spraw nie wstydzimy. Wrecz przeciwnie.
                        Wiemy, jaki wzor dawac naszym dzieciom:

                        www.szkolawlombard.org/Zdjecia/Wakacje_2004/src/1.jpg
                • ed_ Co do linków z Google 07.06.05, 12:45
                  o te ci chodziło - to dwa pierwsze, które Google wyrzuca:
                  www.har-habayt.org/bar1-9.html
                  www.templemountfaithful.org/062200.htm
                • j-k Mirmilku, ignorancie polityczny 07.06.05, 13:52
                  mirmilek napisał:
                  > I tak izrael przegra <

                  nie masz i nie bedziesz mial pojecia o realiach tego Swiata.
                  Chociaz to nie "Twoj" swiat, wiec nic dziwnego.

                  IZRAEL JUZ WYGRAL. - AMEN
                  .
                  home.arcor.de/alexander-engelhardt/Bilderklein/smalldolphin.jpg
                  .



                  Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.

                  Podzial west bank miedzy Izraeli autonomie palestynska.
                  www.sunship.com/mideast/info/maps/west-bank-2003-map.jpg
    • samsone Re: myslenie abstrakcyjne czyli zycie w palestyni 07.06.05, 11:56
      Dobrze ze palestyna z malej litery napisales, a pozatym teraz nie placz, bo
      mnie zlodzieja przypominasz, ktory uzbrojony do nie swojego banku wszedl, aby
      kasse ukrasc , moze z mala kassa udalo by mu sie uciec, ale on wszystko
      chcial, "biedaka " na goracym uczynku zlapano i on "dobrowolnie z calej casy
      rezygnuje , tylko ta mala chce i sie swoja nieszczesliwa rodzinna sytuacja
      tlumaczy, jak dlugo Hebreje nie moga w calej Palestynie( tej przez rzymian
      dokladnymi granicami ustalonej) swobodnie zyc, tak dlugo naszym marzeniem
      bedzie, wszystkich Arabow z naszej Hebrajskiej czesci Palestyny, ktora tylko
      czescia przed Rzymskiego Israela i Judei jest, sie pozbyc, i jeszcze lepiej jak
      oni ja dobrowolnie opuszcza ,co tez zamiarem Sprzymierzencow( i zamiarem bylo
      ich sila wyrzucenie) ,ktorzy przeciwko waszemu najlepszemu sojusznikowi
      Hitlerowi walczyli, bylo ( ci sprzymiezency na dwoch jaltach, najpierw
      centralna i wschodnio Europe Stalinowi oddali a on im wolna reke na Bliskim
      Wschodzie dal i to wlasnie na drugiej Jalcie( w srodku kanalu Sueskiego)
      Rossvelt Zydow za rope Arabom oddal i ich Zydow sdradzil w taki sam sposob jak
      tych w Europie zdradzil.
    • j-k Jerozolima, OSZUSCIE, nie jest okupowana 07.06.05, 12:16
      i byla, jest i bedzie historyczna stolica Izraela.

      i nieladnie publicznie oszukiwac, mirmilku.
      a twoje islamskie bajdurzenia n/t Jerozolimy, malo kogo
      w Chrzescijanskim Swiecie interesuja.

      poza tym zycze sukcesow w rozwoju abstrakcyjnego myslenia.

      podzial west bank miedzy Izrael a autonomie palestynska:
      (10.433 rezolucji ONZ na ten temat spokojnie mozesz zas wrzucic do kosza,
      sa bez znaczenia.)
      www.sunship.com/mideast/info/maps/west-bank-2003-map.jpg
      • mirmilek Re: Jerozolima, OSZUSCIE, nie jest okupowana 07.06.05, 12:24
        mialo byc na temat, jotka... a ty znowu nic nie potrafisz z sensem napisac.

        pa, doktorze.
        • j-k Re: Jerozolima, OSZUSCIE, nie jest okupowana 07.06.05, 12:31
          mirmilek napisał:
          > mialo byc na temat, jotka... a ty znowu nic nie potrafisz z sensem napisac.
          > > pa, doktorze.
          >

          Ty nie obiecywales przestac klamac, a ja nie obiecywalem pisania na temat,
          jasne?

          Jerozolima nie jest okupowana, byla jest i bedzie, historyczna stolica Izraela.
          Poza tym w pisaniu "na temat" innym nie przeszkadzam

          Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.

          podzial west bank miedzy Izrael i Autonomie Palestynska
          www.sunship.com/mideast/info/maps/west-bank-2003-map.jpg
          • dana33 mirmilku, zlotko ty moje 07.06.05, 13:38
            dopiero zauwazylam twoj watek.... cos fantastycznego, w ciagu godziny juz masz
            tyle wpisow, musialam je najpierws wszystkie przeczytac i natychmiastowo
            odpowiadam, zeby cie w zadnym wypadku nie rozczarowac, przeciez zdajesz sobie
            sprawe, ze mam do ciebie u twoich linkow szczegolna slabosc....
            wiec od poczatku:
            fantazja moja nie zna granic, tak mowia wszyscy ktorzy mnie znaja, jak rowniez
            wiekszosc forumowiczow z toba na czele. mimo tej niebywalej wprost fantazji nie
            moge sobie nikak wyobrazic, ze jerozolima bedzie znow rozdzielona lub ja bede
            musiala opuscic moj dom. tak nawiasem, to ja mieszkam w domu wybudowanym po 67
            roku, kupilam to mieszkanie nowiusienkie prosto od przedsiebiorstwa budowlanego
            israelskiego oczywiscie, tak ze nikt do tego mieszkania nie ma prawa oprocz
            mnie. nawet nie moj maz i moje dzieci, nie mowiac juz o arabach.
            przez pierwsze pare lat elektrycznosc do mojej dzielnicy dostarczana byla przez
            east jerusalem electic company, czy jak to sie wtedy nazywalo, czyli po
            polskiemu przez kompanie arabsko-jordanska. potem owa company postanowila
            pokazac zydom, kto tu pan i zaczeli wylaczac nam swiatlo po pare razy dziennie,
            na krocej lub dluzej, zalezy w jakim humorze byl ten, ktory akurat siedzial
            przy guziku. najbardziej to lubili wylaczac nam swiatlo wieczorami, a potem sie
            zorganizowali i wylaczali swiatlo kiedy np bylo dallas w tv, co ogladalam
            namietnie, lub jakis dobry film.... ja siedzialam w ciemnosciach, znaczy sie
            bardzo romantycznie przy swiecach, ale nie moglam przy swiecach ogladac dallas,
            jakrozumiesz, a jak patrzalam pod okno, to ta moja sasiedzka wioska arabska
            topila sie w swietle. najpierw sie pisalo do nich, pisalo i pisalo. potem
            pisalismy do zarzadu miasta jerozolimy. potem miasto im zagrozilo, ze jak nie
            przestana, to sie im odbierze koncesje. a ze nie przestali, to sie im odebralo.
            tu masz przyklad, jak ladnie nas traktowano. nu, musze przyznac, ze nikogo
            wtedy nie zabijali, tylko pozbawiali nas elektrycznosci. no i masz tu przyklad
            na madrosc arabska: my mamy swiatlo, a oni stracili forse. bardzo to bylo
            madre. nie uwazasz?
            na twoje drugie pytanie odpowiedzial ci juz dokladnie i wyraznie ed.
            na twoje stwierdzenie o zdziczeniu rowniez ci odpowiedzial. moglabym dolozyc
            pare przykladow jeszcze na to zdziczenie arabow, np jak trzymali przed kamerami
            czesci cial rozerwanych w wybuchu zolnierzy i zastanawiali sie, ilu terrorystow
            zwolni israel za reke a ile za noge.... ale po co sie mamy wdawac w detale, nie?
            dalej. probowalam wejsc w google i inne, nie znalazlam zadnych linkow
            potwierdzajacych zniszczenie celowe jakiegos meczetu. to cy to podales, to
            watki palestynskie, a te sa jak wiesz nic nie warte, bo klamia bez przerwy. jak
            mi dasz jakis watek np bbc, guardian, jakis amerykanski, francuski, to bedziemy
            gadac dalej, ok? tymczasem to klamstwo, jedno z wielu, palestynskiej propagandy.
            pokaz mi rowniez zdjecie dziecka osadnikow, takie 5-12letnie dzieci z karabinem
            w reku, bardzo jestem ciekawa tego....

            fakt jest, ze arabowie bezczescili swiete miesca zydow w starym miescie i nie
            tylko: jak pojdziesz na stary cmentarz zydowski na gorze oliwnej, to zobaczysz
            setki grobow bez kamieni nagrobkowych, ktore zostaly ukradzione i zuzyte do
            budowy ulic w czesci arabskiej miasta. nie mowie juz o tym, ze przez cale lata,
            do 67 roku, do zjednoczenia jerozolimy, zydzi nie mieli przystepu do swoich
            swietych miejsc.
            faktem jest rowniez, ze jerozolima byla zawsze najswietszym miejscem dla zydow,
            a dla arabow dopiero na trzecim miejscu po mecce i medinie. az do monsieur le
            general nikt nie mowil nic o jerozolimie jako stolicy palestyny. jakiej
            palestyny wogole? czesc arabska jerozolimy byla do 67 roku pod wladza krola
            jordanii. czy masz gdziekolwiek dokument, w ktorym jordania zrzeka sie swojej
            czesci jerozolimy na rzecz tzw. palestynczykow? bo z jordania zawarlismy pokoj,
            ustalilismy granice, a w tych ustalonych granicach jerozolima znajduje sie w
            israelu. co do ostatniego domu. zachodnia i wschodnia. CALA.

            mozesz byc zlotko pewny, ze zaden zyd nie bedzie mieszkal w zadnym miejscu w
            tej przyszlej palestynie. nu, wylaczam tych z naturei karta. ci moze nawet beda
            i zostana, tak jak amira haas, pokazowymi zydami w autonomii. git.
            ja, mirmilku, z mojego mieszkania z widokiem na morze solone przenosze sie
            tylko na cmentarz. nu, nu, nie ciesz sie, nie mam takich planow przeprowadzki
            na najblizsze lata...
            a pokoj? pokoj bedzie wtedy, jak ja bede w ramalli czula sie tak pewnie, robiac
            tam zakupy, jak oni czuja sie w jerozolimie, robiac zakupy w malha shopping
            center, farsztejst? git.
            • dana33 Re: mirmilku, zlotko ty moje 07.06.05, 14:49
              zamilkles? rozpoczales watek i nagle cisza? aaa, zabraklo ci slow.....
              rozumiem.... tez dobrze jak ci moge zamknac buzie....
              • mirmilek Re: mirmilku, zlotko ty moje 07.06.05, 15:15
                nie danus, zwyczajnie wchodze na forum od czasu do czasu, a nie siedze od 8 do
                16... :)

                pozwol, ze bede wierzyl palestynskim (?????) watkom (to byl link do raportu onz,
                wiec nie wiem za bardzo, skad ci sie wzieli tam palestynczycy. no chyba ze
                wierzysz w ogolnoswiatowy spisek palestynski) , a nie tobie, bo ciebie zlapalem
                na klamstwie.

                a ziemia na ktorej stoi twoj dom to czyja? dopytalas sie? zeby czasem nie bylo
                tak, ze ci dom postawiono na cudzej wlasnosci. lepiej dbac o szczegoly.

                ale do rzeczy: prosilem, zebys postawila sie w konkretnej sytuacji, a ty cos o
                pradzie o tym, ze jerozolima nigdy nie zostanie podzielona i ze ty nigdy swojego
                mieszkania, etc... a potem ze masz wyobraznie.

                no wiec wyobraz sobie: jerozolima podzielona, ty zostajesz po stronie
                palestynskiej i pojawiaja sie wlasciciele twojego domu. co robisz?

                (tym razem prosze bez calej tej oprawki)
                • dana33 Re: mirmilku, zlotko ty moje 07.06.05, 15:20
                  mirmilku, zlotko......
                  po pierwsze to ja siedzie od 7:30 o 24:00
                  a potem to ci napisalam wyraznie, nie moge sobie takiej sytuacji wyobrazic, bo
                  jej nie bedzie, ty to jestes w stanie zrozumiec? nie rob sobie zadnych nadzieji.
                  ty lepiej powiedz swoim, ze jak nie przestana z terrorem, to i west bank tez
                  nie dostana....
                  oj mirmil, ty nikak nie kumasz, ze jest wojna i my jestesmy silniejsi? nie
                  kumasz, ze warunki dyktujemy my? nu, takie proste rzeczy, a tobie to do glowy
                  nie wchodzi....
                  • mirmilek Re: mirmilku, zlotko ty moje 07.06.05, 15:37
                    > oj mirmil, ty nikak nie kumasz, ze jest wojna i my jestesmy silniejsi? nie
                    > kumasz, ze warunki dyktujemy my? nu, takie proste rzeczy, a tobie to do glowy
                    > nie wchodzi....

                    nikt tego nie kwestionuje i dlatego wlasnie jestescie odpowiedzialni przed
                    swiatem za cala przemoc w palestynie. jak sama zauwazylas, dyktujecie warunki...


                    jak nie jestes w stanie sobie wyobrazic takiej sytuacji to po co piszesz, ze
                    masz bujna wyobraznie? hmmm cos tu nie gra. nawet edziowi udalo sie napisac, ze
                    by sie przeprowadzil. gorsza bedziesz?
                    • dana33 Re: mirmilku, zlotko ty moje 07.06.05, 17:28
                      nu, tys naprawde taki glupi? nie, skad, ty po prostu jak zwykle wyjmujesz jedno
                      zdanie i probujesz manipulowac wokol niego.... znane, mirmil, znane....
                      wyraznie napisalam, ze "mimo tej niebywalej wprost fantazji nie moge sobie
                      nikak wyobrazic, ze jerozolima bedzie znow rozdzielona .... "

                      wiec tak mirmil, bojkotowac to ja cie nie bede. natomiast jesli zauwazysz, ze
                      nie odpowiadam na jakis twoj post, to zebys wiedzial, ze dlatego, ze
                      manipulujesz, tak jak powyzej i ja sie w takie "dyskusje" nie zabawiam wiecej.
                      szkoda mi czasu na takich prowokatorkow jak ty.
                      • mirmilek Re: mirmilku, zlotko ty moje 07.06.05, 18:12
                        co ci sie nie podoba znowu? wyrazam zdziwienie wlasnie, ze z jednej strony
                        piszesz o swojej niebywalej fantazji a z drugiej nie potrafisz sobie wyobrazic
                        takiej dosc prostej sytuacji. cos nie pasuje?

                        powiem wiecej, wobec tej dziwnej sprzecznosci smiem podejrzewac, ze temat jest
                        dla ciebie niewygodny... cos jak art o "panu telewizorze".

                        po raz kolejny prosze, zebys przestala mnie obrazac, bo ja sie do ciebie
                        niekulturalnie nie odnosze...
                        • z_daleka Re: mirmilku, zlotko ty moje 07.06.05, 19:32
                          Mirmilku strasznie upierdliwy jestes z ta elastyczna wyobraznia. Sprawdzmy
                          jednak Twoja nieelastyczna wiedze. Na ile ona jest rozciagliwa. Jak myslisz ilu
                          wyznawcow Allacha mieszka, zyje, pracuje,ma swoich przedstawicieli w
                          parlamencie Izraela? I jak myslisz, ilu zydow zyje (dluzej niz 15 minut) na
                          terenie Ramalach, Tulkarem czy innej przyjacielsko usposobionej aglomeracji
                          palestynskiej?
                          • dana33 Re: mirmilku, zlotko ty moje 07.06.05, 19:44
                            bede z toba czekaz na odpowiedz... :)))
                            • z_daleka Re: mirmilku, zlotko ty moje 07.06.05, 19:48
                              dana33 napisała:

                              > bede z toba czekaz na odpowiedz... :)))
                              ----------------------------
                              Ja wiem bez czekania, jaka to bedzie odpowiedz:
                              "Pokoj w Palestynie: Izrael w granicach z 67, podzial Jerozolimy, rozwiazanie
                              problemu uchodzcow.

                              SPRAWA PALESTYNSKA W ONZ
                              :-O
                              • dana33 Re: mirmilku, zlotko ty moje 07.06.05, 19:52
                                :))))
                              • marouder pozwolcie, ze i ja zaczekam 07.06.05, 19:55
                                Ciekawa rzecz, bo przeciez mirmil pytal w kontekscie decyzji o zamieszkaniu lub
                                porzuceniu domu z chwila kiedy Jerozolima mialaby znow byc w czesci Palestynska.

                                z_daleka napisał:

                                > dana33 napisała:
                                >
                                > > bede z toba czekaz na odpowiedz... :)))
                                > ----------------------------
                                > Ja wiem bez czekania, jaka to bedzie odpowiedz:
                                > "Pokoj w Palestynie: Izrael w granicach z 67, podzial Jerozolimy, rozwiazanie
                                > problemu uchodzcow.
                                >
                                > SPRAWA PALESTYNSKA W ONZ
                                > :-O
                                • z_daleka Re: pozwolcie, ze i ja zaczekam 07.06.05, 19:57
                                  marouder napisał:

                                  > Ciekawa rzecz, bo przeciez mirmil pytal w kontekscie decyzji o zamieszkaniu
                                  lub
                                  > porzuceniu domu z chwila kiedy Jerozolima mialaby znow byc w czesci
                                  Palestynska
                                  > .
                                  >
                                  > z_daleka napisał:
                                  >
                                  > > dana33 napisała:
                                  > >
                                  > > > bede z toba czekaz na odpowiedz... :)))
                                  > > ----------------------------
                                  > > Ja wiem bez czekania, jaka to bedzie odpowiedz:
                                  > > "Pokoj w Palestynie: Izrael w granicach z 67, podzial Jerozolimy, rozwiaz
                                  > anie
                                  > > problemu uchodzcow.
                                  > >
                                  > > SPRAWA PALESTYNSKA W ONZ
                                  > > :-O
                                  ------------------
                                  Co ci ci sie nie zgadza? chetnie wyjasnie...
                                  • marouder Nic, nie irytuj sie, czekam po prostu na 07.06.05, 20:00
                                    na odp. mirmila, bo mnie ciekawi to, ze sam niezbyt chetnie zdaje sobie sprawe z
                                    tego, czym grozi Zydom pozostawanie pod wladza autonomii.

                                    z_daleka napisał:

                                    > marouder napisał:
                                    >
                                    > > Ciekawa rzecz, bo przeciez mirmil pytal w kontekscie decyzji o zamieszkan
                                    > iu
                                    > lub
                                    > > porzuceniu domu z chwila kiedy Jerozolima mialaby znow byc w czesci
                                    > Palestynska
                                    > > .
                                    > >
                                    > > z_daleka napisał:
                                    > >
                                    > > > dana33 napisała:
                                    > > >
                                    > > > > bede z toba czekaz na odpowiedz... :)))
                                    > > > ----------------------------
                                    > > > Ja wiem bez czekania, jaka to bedzie odpowiedz:
                                    > > > "Pokoj w Palestynie: Izrael w granicach z 67, podzial Jerozolimy, r
                                    > ozwiaz
                                    > > anie
                                    > > > problemu uchodzcow.
                                    > > >
                                    > > > SPRAWA PALESTYNSKA W ONZ
                                    > > > :-O
                                    > ------------------
                                    > Co ci ci sie nie zgadza? chetnie wyjasnie...
                                    • z_daleka Re: Nic, nie irytuj sie, czekam po prostu na 07.06.05, 20:08
                                      "wygladalem" na poirytowanego?
                                      Nie mialem takiego zamiaru.
    • moskowit Nu ty masz racje.... 07.06.05, 19:55
      jedynie w tym, ze....
      "Zalozmy ze mieszkasz", "zalozmy ze podpisuje sie", "zalozmy, ze
      palestynska", "zalozmy ze zjawiaja sie"....

      Nu ty zakladaj sobie i spekuluj dalej hipotetycznie:)))
      Nawet w zhopu nie pozwola sie, brudasie, pocalowac:))) Mozesz tylko bezsilnie
      nozkami poprzebierac:))))

      Nu ale ja ci wspolczuje, bo to musi byc okropnie byc tak wot, zupelnie
      bezradnym....

      • mirmilek Re: Nu ty masz racje.... 08.06.05, 10:37
        dlaczego tak sadzisz? polska byla pod zaborami ponad sto lat i nie zawsze
        towarzyszylo nam uczucie bezsilnosci.
    • marouder Mirmil, ti koncz, na ciebie sznitzel oczekuje 07.06.05, 21:28
      Mirrmilek, z-daleka, danka i moja skromna osoba oczekujemy twojej jasnej
      wypowiedzi w jednej malutkiej kwestii..pytanie zadala z-daleka..to czekamy:)

      mirmilek napisał:

      > Dana, systematycznie puszczasz nam na forum wakti w rodzaju "gdy bedzie
      > niepodlegla palestyna, to ludzie, ktorzy tam beda mieszkac, beda musieli
      > zrobic cos z (sluzba zdrowia, edukacja, bezrobociem), etc.". Pominmy fakt, ze
      > nieladnie jest zle zyczyc bliznim, a z twoich postow bije taka satysfakcja z
      > problemow palestynczykow, ze szkoda gadac. Ale nic to.
      >
      > Porozmawiajmy wiec o tobie i twoich (hipotetycznych) planach na przyszlosc w
      > granicach nowego panstwa palestynskiego (jak ktos inny ma ochote sie dopisac
      > ALE NA TEMAT to tez zapraszam). Ciekaw jestem twoich (hipotetycznych) planow,
      > bo taka jestes przejeta "zjednoczona" (okupowana) jerozolima i tym, co sie
      > stanie z gaza...
      >
      > Zalozmy ze mieszkasz w palestynskiej czesci jerozolimy, zalozmy ze podpisuje
      > sie pokoj miedzy izraelem a paelstyna, zalozmy, ze palestynska czesc
      > jerozolimy wraca do macierzy, zalozmy ze zjawiaja sie wypedzeni wlasciciele
      > domu, ktory obecnie zajmujesz. I co ty wtedy robisz? Jakie masz plany na taka
      > ewentualnosc? Jak sobie wybrazasz swoje zycie w niepodleglej Palestynie?
      >
      > No, dana, pospekuluj. Nie odpowiadaj wulgarnie. Nie pisz, ze jorozolima nigdy
      > nie bedzie palestynska. Swietnie wiemy, co o tej sprawie sadzisz, wiec te
      > czesc mozesz sobie oszczedzic. Potraktuj to zadanie jako cwiczenie myslenia
      > abstrakcyjnego.
      >
      >
      • dana33 ok, z daleka i marudzinski 07.06.05, 23:06
        ja juz dluzej nie czekam... :)))) wiadomo bylo, ze mirmilek odpowiedzi nie
        daje, on tylko od zadan i oskarzen. a u nas juz pozno, wiec dobranoc.
        • marouder Dobrej Nocy:)) 07.06.05, 23:08
          dana33 napisała:

          > ja juz dluzej nie czekam... :)))) wiadomo bylo, ze mirmilek odpowiedzi nie
          > daje, on tylko od zadan i oskarzen. a u nas juz pozno, wiec dobranoc.
        • moskowit Re: ok, z daleka i marudzinski 07.06.05, 23:48
          Nu a ja mam jeszcze troche czasu, to posiedze i poczekam.... Razem z maruda:)))

          A Tobie Dannoczka dobroj noczi zhelaju!!!

          • dana33 Re: ok, z daleka i marudzinski 08.06.05, 08:01
            dziendoberek z daleka, marudzinski i moskowit..... mam nadzieje, ze nie
            zarwaliscie nocy.... mirmilek oczywiscie nie odpowie.... jak mawial moj tate,
            zadna odpowiedz to tez odpowiedz.... milego dnia, panowie... :))))
            • z_daleka Re: ok, z daleka i marudzinski 08.06.05, 08:15
              dana33 napisała:

              > dziendoberek z daleka, marudzinski i moskowit..... mam nadzieje, ze nie
              > zarwaliscie nocy.... mirmilek oczywiscie nie odpowie.... jak mawial moj tate,
              > zadna odpowiedz to tez odpowiedz.... milego dnia, panowie... :))))

              ----------------------
              Dziendoberek, dziendoberek...a kto to jest mirmilek?
              • dana33 Re: ok, z daleka i marudzinski 08.06.05, 08:56
                :))))
                • marouder Re: ok, z daleka i marudzinski 08.06.05, 09:31
                  Dzin dybry:)ja tam nocy nie zarywalem, dla tego...no, jak mu tam, zapomnialem:)
                  • dana33 Re: ok, z daleka i marudzinski 08.06.05, 09:35
                    :)))
                    u nas dzisiaj cieplutko.... sloneczko przygrzewa niezle. milego dnia..
      • mirmilek dzien dobry 08.06.05, 10:35
        odpowiedz jest prosta:

        tyle, ile wypada okupantom i tyle, ile wypada okupowanym.

        przy tym bledem jest transpolowanie obecnej sytuacji na sytuacje po zawarciu
        pokoju, poniewaz w chwili, gdy skonczy sie okupacja, mozna oczekiwac, ze
        uspokoja sie rowniez i nastroje.
        • dana33 Re: dzien dobry 08.06.05, 10:51
          hahahahaha, ale fajna odpowiedz.... nu, nie moge....

          a tu masz inna:
          www.jewishworldreview.com/0505/pipes2005_05_17.php3

          to co pipes napisal, to my juz dawno wiemy.... mam nadzieje, ze nie wyjdziemy
          z gazy, mirmilek....
          • mirmilek Re: dzien dobry 08.06.05, 10:57
            a na jaka odpowiedz oczekiwalas? jestes przedstawicielem okupanta, wiec nie
            spodziewaj sie cieplych uczuc ze strony okupowanych. to zupelnie normalne.
    • mirmilek i tu mala uwaga o krystianie 08.06.05, 10:55
      Notorycznie i zlosliwie sie wysmiewacie z krystiana, ze pisze duzo postow na forum.

      A na tym watku zlosliwe posty do mnie, ze nie ma mnie na forum.

      Wiem, ze brak argumentow powoduje bezsilnosc, ale przynajmniej starajcie sie
      sobie nie przeczyc w sposob az tak oczywisty...
      • moskowit Nu pomocy widze szukasz? 08.06.05, 14:11
        Argumentow wot zabraklo kretaczu?

        Tu masz mala historyjke....

        Uczitielnica:
        - Dieti, kto takoj Kutuzov? Nu otwieczaj Mashen'ka.
        - Kutuzov - wielikij russkij polkowodiec. Kogda woiewal s Napoleonom, dopustil
        francuzow w Moskwu, dozhdalsia surowoj russkoj zimy i prognal wraga.
        - Molodiec Mashen'ka! A kto takoj Stalin? Otwieczaj Petia!
        - Stalin - wielikij russkij generalissimus, w wojnu dopustil faszistow do samoj
        Moskwy, dozhdalsia surowoj russkoj zimy, a potom pobiedil ih.
        - Molodiec Pietia! A kto takoj Jasir Arafat? Otwieczaj Sasha!
        - Jasir Arafat - wieliikij arabskij polkowodiec. On pustil Jewrejew w
        Jerusalim, a potom sidiel i zhdal, poka tam nastaniet surowaja russkaja zima!

        Nu ty wiesz, jak sie skonczylo jego czekanie.... Siedzi wot tam u allaha i
        ciagle czeka na surowuju russkuju zimu.... Nu ty tez czekaj:)))

        • mirmilek Re: Nu pomocy widze szukasz? 08.06.05, 14:14
          dlaczego wszystkie dyskusje z wami koncza sie zawsze tak samo? zdenerwowales
          sie, bo zwrocilem uwage, ze wypisujecie tyle roznych rzeczy, ze w koncu sami
          sobie przeczycie?
        • dana33 Re: Nu pomocy widze szukasz? 08.06.05, 14:17
          swietne, moskowit, zaraz posle dalej.... :))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja