mirmilek
07.06.05, 10:17
Dana, systematycznie puszczasz nam na forum wakti w rodzaju "gdy bedzie
niepodlegla palestyna, to ludzie, ktorzy tam beda mieszkac, beda musieli
zrobic cos z (sluzba zdrowia, edukacja, bezrobociem), etc.". Pominmy fakt, ze
nieladnie jest zle zyczyc bliznim, a z twoich postow bije taka satysfakcja z
problemow palestynczykow, ze szkoda gadac. Ale nic to.
Porozmawiajmy wiec o tobie i twoich (hipotetycznych) planach na przyszlosc w
granicach nowego panstwa palestynskiego (jak ktos inny ma ochote sie dopisac
ALE NA TEMAT to tez zapraszam). Ciekaw jestem twoich (hipotetycznych) planow,
bo taka jestes przejeta "zjednoczona" (okupowana) jerozolima i tym, co sie
stanie z gaza...
Zalozmy ze mieszkasz w palestynskiej czesci jerozolimy, zalozmy ze podpisuje
sie pokoj miedzy izraelem a paelstyna, zalozmy, ze palestynska czesc
jerozolimy wraca do macierzy, zalozmy ze zjawiaja sie wypedzeni wlasciciele
domu, ktory obecnie zajmujesz. I co ty wtedy robisz? Jakie masz plany na taka
ewentualnosc? Jak sobie wybrazasz swoje zycie w niepodleglej Palestynie?
No, dana, pospekuluj. Nie odpowiadaj wulgarnie. Nie pisz, ze jorozolima nigdy
nie bedzie palestynska. Swietnie wiemy, co o tej sprawie sadzisz, wiec te
czesc mozesz sobie oszczedzic. Potraktuj to zadanie jako cwiczenie myslenia
abstrakcyjnego.