Boliwia stoi na krawędzi rozpadu

07.06.05, 17:56
zostawic lewakow samych :) niech ich chavez z castro dozywiaja :)
    • kbamm Jesteśmy na najlepszej drodze. 07.06.05, 18:08
      Pępek świata, sumienie Europy, przedmurze chrześciaństwa, Bóg, Honor, Ojczyzna, Nie rzucim ziemi skąd nasz ród, Jeszcze Polska nie zginęła, Bogurodzica Dziewica. Piękne hasła. A TU MIAŁEŚ CHAMIE ZŁOTY RÓG - nawet sznur Ci się nie ostał :-))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • kyle_broflovski Re: Boliwia stoi na krawędzi rozpadu 07.06.05, 18:22
      scenariusz na ta kolorowa rewolucje byl pisany nie przez innych ludzi stad
      rewolucja jest nie popularna
      • kyle_broflovski Re: Boliwia stoi na krawędzi rozpadu 07.06.05, 18:28
        www.indexmundi.com/g/r.aspx?c=bl&v=69
    • look2u Re: Boliwia stoi na krawędzi rozpadu 07.06.05, 18:27
      no tak morales w akcji, co na to kiler? a siara?
    • boguslaw17 Re: Boliwia stoi na krawędzi rozpadu 07.06.05, 19:36
      Dopiero co przeczytalem artykul na temat "Boliwia stoi na krawedzi rozpadu".
      Nie wiem skad autor tego artykulu wyciagnal te dane. Ja na ten temat mam inne
      zadanie, PONIEWAZ MIESZKAM W BOLIWII OD 16 LAT. Otóz, pan Evo Morales, robi
      wielki szum o prawa dla sektoru gazowego. Jednakze, niedawno wyszlo na jaw, ze
      otrzymal kupe pieniedzy od Pana Georga Sorosa, ktorego glownym celem jest
      obalanie rzadow demokratycznie wybranych. Tenze sam Soros, sfinasowal kampanie
      prezydencka Aleksandra Toledo w Peru, gdyz"chinczyk" czyli Alberto Fujimori,
      skonczyl ze Swietlistym szlakiem i bojówkami MRTA ktore rowniez sa agencjami
      komunistów. Sytucja jest, ciezka jako ze Boliwia posiada bogate zloza ropy
      naftowej i gazu. Kraza pogloski jakoby szykowala sie rozruba na wieksza pare.
      Hormando Vaca Diez, Marszalek Senatu, jest odrzucany przez sektory zrzeszajace
      ludnosc pochodzenia indianskiego, zrzeszona w partii MAS. Od kiedy zaczely sie
      problemy zwolennicy tej partii dokonuja akcji cichego sabotazu w Santa Cruz.
      Mowilo sie ze chca wyslac indian z El Alto, celem zapobiezeniu autonomizacji
      departamentu Santa Cruz, gdyz wiedza iz z chwila otrzymania autonomii, skonczy
      sie wyzyskiwanie przez wladze centralna departamentu Santa Cruz, ktory jest
      najbardziej zasobny w gaz i rope naftowa. Przyszlosc ksztaltuje sie raczej
      niewesolo. Tak wiec wszystko zalezy od wladz centralnych. Oby sie poprawilo,
      gdyz sytuacja ta powoduje wzrost przestepczosci i zachowan agresywnych.
      • kyle_broflovski Re: Boliwia stoi na krawędzi rozpadu 07.06.05, 20:26
        jakie firmy eksploatuja te boliwijskie zloza gazu?
    • obcy444 Re: Boliwia stoi na krawędzi rozpadu 07.06.05, 20:51
      Jak dlugo uda sie bogatym gnoic w ramach globalizmu nedzarzy?
      Nie jest to dobre rozwiazanie, ale nie ma lepszego. Na bogatych - kolek osinowy
      w serce, dekapitacja i ogien.
      Dzieki sw. Wojtyle od prezerwatyw, ktory zapewnil namnazanie sie Afrykanczykow
      i innych nedzarzy bez ograniczen, czeka nas to.
    • presentation1 Zapomniano dodac ze chodzi............ 07.06.05, 20:57
      i to w najwiekszym stopniu o eksploatacje zloz gazu przez koncerny zagraniczne
      ktore jak u nas nie chca placic podatkow.Dokladnie chodzi o koncerny
      amerykanskie.
    • tornson Brawo Boliwijczycy, brońcie swoich bogactw, nie 07.06.05, 22:56
      dajcie oddać ich w łapska jankeskich złodziei!!!
      • neceser Re: Brawo Boliwijczycy, brońcie swoich bogactw, n 08.06.05, 04:54
        wypija rope, gazem sie nakarmia?
        durniu jeden: nawet Rosja nie pozyje bez rynku zachodniego i ich kapitalu. tys
        glupiedc ekonomiczny, tomson. brak edukacji wychodzi, przegrancu.
        • tornson Bezmózga,skretyniała ofiary pały milicyjnej z 1968 09.06.05, 13:19
          Chodzi o to by Boliwia czy Rosja czerpały 100% zysków ze sprzedarzy swej ropy,
          zamiast dać się okradać Ameryce. Dotarło do bezmózga?
    • yskyerka Re: Boliwia stoi na krawędzi rozpadu 08.06.05, 11:09
      O ile ja się znam na geografii, stolicą Boliwii jest Sucre. La Paz to tylko
      siedziba rządu.
    • ludwig2002 Re: Boliwia stoi na krawędzi rozpadu 09.06.05, 08:39
      Nie wiem co bedzie, moze nawet, byloby lepiej nie wiedzic, ale opowiem wam co
      ja widze w tym moim ukochanym i przemeczonym kraju...
      Widze przepieknych i cudownych okolicach, od jeziora Titikaki, przechodzac po
      Andach srodkowych az do nizyn prawdziwym tropikalnym klimatem.
      Widze wsrod tych okolic 8 mil ludzi w ponad million km kw. wydze tez siec
      gazociagow i otworach po kopalniach, widze tez twarzy tych ludzie, mozna bylo
      malowac obraz, bowiem sa roznokolorowyh od najjazniejszych do zupelny czarnych,
      widze tez mnostwo raczek, chmar dzieczi proszac o grosza na chleba, a niby
      jestesmy bogaty, mamy surowcow, mamy ludzie, mamy duzo ziemii, mamy wszyskto
      oprocz prawdziwej wolnosci i demokracji.
      Przez setki lat bogactwo poslo gdziez za mozem, do Europy, teraz kto wie, juz
      spolki miedzinarodowy nie maja flagi, jest wygodniej, tu pracuja, czytac robia
      interesy Repsol, Enron, Petrobras i inny, jak wyslo ostadnio na jaw ich umowy
      nie zostaly zatwierdzony prez parlament, co domaga sie nasza konstytucja, nawet
      aby spredac 100 m. kw. pola nalezacego do skarbu panstwa, juz nie mowic o
      najwiekszych zasobach gazu naszego poldniowego kontynentu. Wiec nie chcieli
      aby w Parlamencie zostalo wprowadzone prawo ktory by uregulowalo
      wyeksplotowanie i wywozu gazu, chcieli aby to zostalo jak bylo zalatwiony z
      predstawicielami poprzenych zadow tajnimy zalacznikami.
      Sklad Parlamentu na ostadnych wyborach ukazalo nieoczekiwany wzrost ludzi z
      innych warstw spolecznych niz tradycja mogla wytrzymac, w kraju gdzie lundosc
      indianska lub metysow jest prawie 95% jak jeden indian sie pokazal na parlament
      byl powod do zdumienia, zmartwienie lub glupich zartow. Nawet mogli wywalic
      jednego 8 lat temu: slynny juz Evo Morales, na nastepny wybory wrucil z 33
      kolegami, i tez sa innyh kolorowych,nie nalezacych do jego partii. To szok
      preciez, "asfalt musi lezyc" a tu "indianie chca rzadzic"!!!, nik sie nie
      dziwi, ze niemcy rzadza w Niemiec, Polacy w Polsce, itd, ale INDIANIE RZADZIC?
      Oni ciemny nie wyksztalcony, leniwy, skoro bieny, musza byc lewakami,,,.
      Pytam sie czy glod ma reki, prawa, lewa?, Czy ponad 500 lat uczysku sa ludzkie
      bialy i zcywilicowany? Mamay 8 mill mieszkancow 40% zyje ponizej poziomu nedzy
      prawie tyle samo nie umie czytac, nie bo nie chca, sam uczylem czytac ludzi w
      czasow skoly srednie i udalo mi sie uczyc czytac starusce 75 letnia, po roku
      ona byla dumna, ze potrawila sie podpisac literkami i nie palcem. A jakie
      miala reki? pocharatany praca praczki w domach swoich panow. ona byla wyjatkiem
      bo indianie nie zyja dlugo, wiekszasc pada zanim ukaczy pierwszego roku zycia.
      Mowia o rewolucji, jaka rewolucjia? pytam jest to moze ostatnie zdesesperowany
      jek narodu ktory, moze wrescie uczylo sie, ze lepiej umierac na stojaca nis
      przezyc na kolanach. W Polsce wiecie o tym: Za nasza i wasza wolnosci!!!
    • syller Bogaty, kreolski wschód w Boliwii? 09.06.05, 16:56
      Widzę, że autor skorygował niektóre błędy i nie mówi już o biednym południu i
      bogatej północy w Boliwii, ale ciągle upiera się, że w Boliwii istnieje
      jakaś "bogata część" (tym razem jest to wschód - bliżej prawdy) zdominowana
      przez kreoli, czyli białych potomków hiszpańskich kolonistów urodzonych na
      ziemi południowoamerykańskiej.
      Zachęcam autora do wizyty w tym kraju i eksploracji jej rzekomo "bogatych" ziem
      wschodnich, opływających w dostatek i zdominowanych przez białą ludność.
      Ostrzegam przed zdziwieniem. Ciekawe kto blokuje drogi w Chapare albo
      Chiquitos - bogaci kreole, czy "niewielka garstka" Indian, z którymi kreolska
      większość nie umie sobie dać rady?

      Zachęcam też do poczytania boliwijskich gazet, z których wyczuwa się strach
      przed anarchią, wojną cywilną y przelewem krwi, lecz w których temat rozpadu
      kraju na dwie części nie jest wcale pierwszoplanowy i traktowany nazbyt
      poważnie. Do rozpadu jeszcze daleka droga...

      P. Syller



    • paluemiy78 Re: Boliwia stoi na krawędzi rozpadu 10.06.05, 07:54
      a teraz niby z kim sa?
      kto sie nimi opiekuje????
      moze kapitalisci z i spoza Boliwii chcacy jeszcze bardziej sie wzbogacic
      rabujac?
      sa ograbiani we wlasnym panstwie....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja