sly2015
08.06.05, 04:29
Europa ODCHODZI W NIEBYT
Latwo jest dojsc do wniosku ze chrzescijanstwo , pojecie tozsame z
historyczna Europa ODCHODZI W NIEBYT - a zastepuje je nowa "brukselska
Europa" : swiecka , materialistyczna , libertynska bardziej niz liberalna ,
rozwiazla i zepsuta , tchorzliwa i samolubna , innymi slowy kontynent
jalowych duchowo mezczyzn i kobiet.
To takze kontynent slaby , bowiem odwrocil sie od Boga i przedlozyl pogon za
przyjemnoscia oraz " bezpieczenstwem " nad ryzyko , przygode , romantyzm
poezje i sluzbe nad wiare pielgrzyma , gwiazde , nadziei i serce bijace
milosci blizniego .
To Europa tasiemcowych kolejek po zasilek , pelna zgorzknialych i wyzutych z
nadzieji zombi w srednim wieku , ktorzy wiedza dobrze , ze juz nigdy nie
znajda pracy.
To takze Europa pustych kolysek i kurczacych sie klas szkolnych . Zaczynamy
juz odczuwac nadejscie najwiekszej katastrofy demograficznej w jej dziejach .
Przyrost naturalny wszedzie spadl ponizej poziomu zastepowalnosci pokolen , a
powstala luke zapelniaja imigranci muzulmanscy , ktorzy dzis tylko lypia zlym
okiem , ale czekaja , az nadejdzie ich dzien . Do polowy stulecia ludnosc
Niemiec spadnie o 20 % , Wlochow bedzie 10% mniej , a Polakow o 12% . Jedno
pokolenie temu w Europie wciaz otwierano nowe uniwersytety . Wkrotce bedzie
sie je zamykac !!!!!!
Europa jest w tak oplakanym stanie , ze kiedy tylko mam sposobnosc rozmowy z
mlodymi przed dwudziestka , namawiam ich aby inwestowali w swoja przyszlosc
w AMERYCE - zwlaszcza jesli sa bystrzy i prezni, co jest nieodzowne dla
tamtejszego pelnego wigoru trybu zycia .
Ameryka ma wszystko , czego brakuje Europie . To najbardziej dynamiczna
gospodarka swiata czyni zadziwijace postepy wydajnosci , a jednoczesnie
tworzy cwierc miliona nowych miejsc pracy co miesiac . Przybywa jej
mieszkancow - dzieki przyciaganiu najlepszej imigracji na swiecie , a takze
dzieki wlasnej solidnej stopie przyrostu naturalnego ; w tej chwili ludnosc
Ameryki liczy ponad 300 milionow , a w polowie stulecia bedzie jej 425
milionow.
Na wszystkich poziomach amerykanskiego spleczenstwa panuje demokratyczny
duch, dzieki czemu ludzie naprawde maja poczucie uczestnictwa w rzadzeniu . W
nauce i filozofii , malarstwie , rzezbie , muzyce i literaturze Europa
wyglada przy niej prowincjonalnie .
Jest tam prawie cztery tysiace uniwersytetow , a w tym cala swiatowa
czolowka .
Ale co najwazniejsze . Ameryka wierzy we wlasna przyszlosc , ufna, ze swiat
moze byc lepszym miejscem pod wzgledem duchowym , nie tylko materialnym .
Tam ludzkosc najbardziej zblizyla sie do idealu Dobrego Spoleczenstwa .
Pozostaje mi tylko zalowac , ze nie przenioslem sie tam 30 - 40 lat temu,
kiedy bylem jeszcze dosc mlody , aby poniesc trudy zwiazane ze zmiana . A
tak musze wyciskac tyle dobrego ile sie da z resztek Europy , z tych
ogryzkow kultury , godnosci i cywilizacji niepozartych jeszcze przez lewicowe
gryzonie , przez cwaniakow i telewizyjne slawy , przez petakow od masowej
rozrywki oraz przez zlodziejaszkow i oszustow , ktorzy zawladneli tym
polaczeniem burdelu z kostnica jakim jest Parlament Europejski i jego
nieslawna okolica . Ale nie wszystko jeszcze stracone , przynajmniej po tej
stronie owego pozytecznego rowu , uswieconego przez Boga i historie , a
znanego jako kanal La Manche .
Paul Johnson