witomir
26.06.05, 11:51
Przypomnijmy słowa prezydenta Husajna na kilka dni przed agresja na Irak:
„Inaczej jak rządy, narody znają prawdę i rozumieją o co idzie. Politycy są
oślepieni syjonistycznymi
spiskami, rozprzestrzenianymi przez media..... (...). USA chcą zaprowadzić nad
arabskimi krajami swoją hegemonię. Na początek chcą zdobyć dla siebie Irak.
Jak dostaną Bagdad pod swoją militarną kontrolę, ruszą na Damaszek i Teheran.
Rozwalą te kraje i potem przysporzą Arabii Saudyjskiej ciężkich kłopotów.
Spróbują założyć małe państewka, rządzone przez amerykańskie marionetki (jak
Karsai w Afganistanie,). Żaden kraj nie będzie wówczas większy i mocniejszy
niż Izrael. W ten sposób dostanie się arabska ropa pod amerykańską kontrolę.
Wszystko to służy izraelskim interesom. Cel,nadrzędny to pozwolić Izraelowi
zostać jedynym władcą całego arabskiego świata. Nasz problem (iracki) polega
na tym, że my tym spiskom się opieramy. Wielu jednak nie rozumie, że my
opierając się amerykańskiej nawale jesteśmy tymi, którzy ich chronią..."