Dodaj do ulubionych

Belgia: Żonaty mężczyzna został księdzem katoli...

01.07.05, 18:52
A mowilem, ze sie sypie! Nie pomoze juz nic!
To tak jak z Komuna - bylo dziesiatki reform, ktore odbiegaly od Idei, ale
nawet to nic nie pomoglo.
To samo z Kosciolem. Oficjalnie nie moga sie zenic, ale juz dopuszczja
zonatych Diakonow, ktorzy moga robic to samo co ksiadz z wyjatkiem tylko 3
rzeczy: mszy, spowiedzi (a kto sie teraz spowiada) i sakramentu namaszczenia.
Za chwile beda mogli robic wszystko, zwlaszcza jak zabraknie "powolan".
Obserwuj wątek
    • piotrpsp Re: Belgia: Żonaty ksiądz 01.07.05, 20:02
      Ten artykul nie wspomina dla czego wielu protestasnckich i luteranskich
      duchownych przeszlo na katolicyam. Otoz to sprawa malzenstw mesko-meskich i
      damsko-damskich przekonala ich do powrotu na lona Chrzescijanstwa (okolo
      tysiaca w Europie). Ja mysle ze celibat jest jakas antyczna brutalnoscia,
      negowaniem natury. To ze niektorym odpowiada i im w nim dobrze to nie znaczy
      jest on czyms dobrym - to swiadczy tylko o psychice ludzi o takich pogladach.
      Hisoryjki o zakochanych kziezach, odszkodowania placone za pedofilskie
      przeszlosci, wychodzace na wierzch sprawy przemilczania problemow przez
      biskupow sa gorze niz ... naturalnie zonaci ksieza. Zdrowiej bedzie gdy zonaci
      ksieza lub kobiety-ksieza (i papierzyca) nie beda zadna sensacja ... Bog
      stworzyl mezczyzn i kobiety rownymi sobie ... zew natury humanizuje nas ...
      mysle ze Bog sie z tego cieszy - przeciez tak nas stworzyl na obraz i
      podobienstwo swoje. Tylko czy my Go rozumiemy? Jak On chcial dla nas
      patriarchalnego modelu rodziny i spoleczenstwa (z Papiezem na szczycie) to po
      co wczesniejsze modele rodziny byly matriarchalne i gdzie-niegdzie do dzis
      przetrwaly?
    • dresdner Re: Belgia: Żonaty mężczyzna został księdzem kato 02.07.05, 13:15
      Kto wystepuje przeciw celibatowi nie rozumie Kosciola! Celibat nie ma sluzyc
      kontrolowaniu zycia ksiezy,utrzymywaniu wladzy Watykanu,utajnieniu wytepkow
      kaplanow i jeszcze paru absurdow o ktorych piszecie... Nic tez sie nie "sypie"-
      dyskusja o zniesieniu celibatu jest tak dluga jak czas od kiedy istnieje.I co?
      Jednak trwa dalej.Jest oczywiste ze naturalym zadaniem kazdego mezczyzny jest
      zalozenie rodziny,ale w tym wlasnie tkwi tajemnica Powolania-w tej gotowosci
      rezygnacji.Czlowiek,ktory decyduje sie by zostac kaplanem oddaje calkowicie
      swoje zycie Bogu,i nie jest to zadna strata-Bog jako nieuchwytny substytu
      zony?:)Nie!Ksiadz zyskuje co o wiele bardziej cennego-nieskonczona Milosc
      Boga.Tak-nie bujmy sie patrzec na to wszystko z troche innej perspektywy-nie
      tak przyziemnej... A i celibat ma jeszcze jedna praktyczna role-pozwala
      poswiecic sie ksiedzu calkowicie wspolnocie,miejscu,parafii,do ktorej zostal
      poslany.Z jakim skutkiem moglby dzielic obowiazki meza-ojca i kaplana?
      pozdro "Tez nie-ksiadz" Generacja JPII

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka