Bez przeszkód na medycynę do Wiednia?

06.07.05, 07:21
Polaków nie stać!
informacje.tivi.pl
    • podpisany Re: O co tu chodzi? 06.07.05, 08:56
      Nie przypominam sobie aby kiedykolwiek, jakikolwiek uniwersytet w Europie i na
      calym swiecie - zabronil komukolwiek studiowac na tym czy innym Uniwersytecie.
      Tysiace Polakow posiadaja tzw "zagraniczne " dyplomy Uniwersyteckie.

      Caly problem jest paradoksem.
      Masz pieniadze, znasz jezyk - studiujesz gdzie chcesz.
      • a_s_i_m_o Re: O co tu chodzi? 06.07.05, 13:46
        Argument pieniedzy jest glupi bo tu chodzi o panstwowe Uniwerki.

        Problem jest taki ze w Austrii kazdy moze pojsc na kazdy kierunek i dopiero po
        pierwszym roku odsiewaja. WIEM ze tak jest.

        Stad problem w Austrii a gdzie indziej brak problemu (odsiew na egzaminie
        wstepnym). Poza tym pewnie sie obawiaja ze w gornych 10% egzaminow beda tylko
        Polacy i Europa Wschodnia.
        • henricus Re: O co tu chodzi? 06.07.05, 15:46
          Masz racje!
          ... bo Polacy i Europa Wschodnia to najwieksza intelegencja tego swiata. :)
    • miska_g Re: Bez przeszkód na medycynę do Wiednia? 19.08.05, 00:53
      W Wiedniu studiowalam 5 lat. Miasto jest niesamowite!!!! Warszawa i Krakow w
      jednym: i biznes i kultura! Zycie jak w raju. Polski student ma pozwolenie na
      prace, wiec da sie przezyc.Studia, jesli zna sie dobrze jezyk, wydaje mi sie ze
      latwiejsze niz w Polsce. Po medycynie, czy prawie nie piszesz zadnych
      magisterek ( na reszcie studiow tak). Na medycynie badania,a na prawie ostatni
      egzamin i koniec!
      Za to na wyklady sie nie da dostac! Horror! Tlumy czekajace czasem 2 godziny
      przed zajeciami na to zeby tylko moc cos uslyszec ( o siedzeniu zapomnijcie,
      chyba ze w Polsce staliscie na bramce;-). A teraz bedzie jeszcze gorzej...
      Miasto moge w pelni polecic!! Studia ok, ale nie zapomnijcie ze platne. Tylko
      ludzie malo wyjsciowi... Mam wiele wspanialych przyjaciol, ale duzo sie na to
      napracowalam- wiekszosc Austriakow to sztywniacy. Zwialam do Paryza- tutaj
      studia bezplatne, ludzie cudowni, tylko miasto brudne i smierdzace;-)
      Pozdrawiam!!!!!
      • verena2891 Re: Bez przeszkód na medycynę do Wiednia? 30.08.05, 14:54
        W Wiedniu studiowalam 5 lat. Miasto jest niesamowite!!!! Warszawa i Krakow w
        > jednym: i biznes i kultura! Zycie jak w raju. Polski student ma pozwolenie na
        > prace, wiec da sie przezyc.Studia, jesli zna sie dobrze jezyk, wydaje mi sie
        ze
        >
        > latwiejsze niz w Polsce

        jakie pozwolenie na prace , o czym ty mowisz(piszesz).nawet po wejsciu do ue
        polscy studenci nie moga tu pracowac.austria chroni swoj rynek pracy jak tylko
        moze!!!
        studia owszem platne , ale 378 euro to nie majatek , w polsce zaoczne tez tyle
        kosztuja , ze nie wspomne juz o prywatnych uczelniach.
        ogolnie do tej pory bylo tak ze na kazde studia oprocz medycyny i farmacji
        mozna bylo w austrii isc bez egzaminu.(mowa tu o osobach , ktore maja rodzica w
        austrii , ktory pracuje legalnie min.5 lat)osoby nie posiadajace tu rodzica
        mogly tez isc na studia bez problemu z tym , ze musialy miec zagwarantowane
        miejsce u siebie w kraju i przedstawic to tu na uni.jedynie medycyna i farmacja
        byly zawsze blokowane, ale jesli ktos zdal w polsce egzamin i sie dostal to tu
        go bez problemu przyjmowali. teraz juz jednak tak nie jest poniewaz wszyscy
        czlonkowie ue musza byc rowno traktowani(choc i tak nie sa) i z tego wzgledu
        nie ma juz ograniczen w przyjmowaniu na medycyne.i tu pojawil sie problem ,
        poniewaz austria obawia sie naplywu studentow z niemiec i wloch.jak sie okazalo
        nie bezpodstawnie.juz w pierwszym tygodniu rekrutacji braklo miejsc na
        medycyne, a rozwscieczona matka jednego z niemieckich studentow podala uniwerek
        do sadu poniewaz jej syn nie otrzymal miejsca.nie wiem czy pokazywali w polsce
        w telewizji jak studenci spali w namiotach na kampusie , zeby z samego rana
        dostac numerek i sie zameldowac na studia bo bylo tylko cos kolo 1500 miejsc ,a
        chetnych kilka razy tyle.
        no wiec reasumujac , nie jest jednak tak bez przeszkod jakby moglo sie wydawac

        co do jednego sie zgadzam z autorka postu- austriacy , a wlasciwie wiedenczycy
        to zadufane w sobie bufony, ale jak wiadomo od kazdej reguly sa wyjatki, znam
        tez milych , choc w wiekszosci sa to ludzie z poza wiednia
        • miska_g Re: Bez przeszkód na medycynę do Wiednia? 26.02.06, 00:39
          coprawda z wielkim opoznieniem, ale odpowaiada.

          pracowac mozna! 10h w tygodniu, geringfuegig. wszyscy obcokrajowcy studiujacy w
          austrii moga pracowac od 2003 roku. tylko ze nie na pelen etat.
          pozdrawiam i proponuje najpierw sprawdzenie informacji zanim udziela sie blednych.
        • miska_g Re: Bez przeszkód na medycynę do Wiednia? 26.02.06, 00:43
          a asutriacy raczej nie tyle bufony, tylko nudziarze. wbrew wszelkim opiniom nie
          spotkalam sie nigdy z nieprzychylnoscia wiedenczyka. raczej juz bardziej z
          niezrozumieniem naszego poczucia humoru i flegma ciagnaca sie przez caly ring ;-)
    • samsone Re: Bez przeszkód na medycynę do Wiednia? 30.08.05, 15:54
      Jedynie rozwiazanie jest szwajcarskie, za studia poza swoim kantonem sie placi,
      Niech w Austri studenci z innych krajow UNII cale koszty studiow poniosa, a
      szczegolnie na kierunkach tych tak oblezonych.
      25 lat temu Niemcy we Wloszech studia zaczynali, a po drugim roku sie do Niemiec
      przenosili, co chyba uczelniom wloskim nie duzo pomagalo.
Pełna wersja