Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy w...

IP: *.stacje.agora.pl 12.08.02, 15:25
Ale się dzieje w tej Ameryce Południowej. A tak tam ładnie...
    • Gość: marek Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: *.client.attbi.com 12.08.02, 15:42
      A jakie piekne maja kobiety
    • Gość: Monita Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: MIAAW* / 62.29.248.* 12.08.02, 19:18
      Nie rozumiem, spotkałam tam tyle wspaniałych osób...
      Boję się, jadę tam 1 grudnia...
      • Gość: TOLA KOLUMBIA IP: *.a2000.nl 12.08.02, 19:43
        MONIKA,
        LEPIEJ NIE TAM NIE JEDZ, BO JAK CIE PORWA TO UNIA ZA CIEBIE
        OKUPU NIE ZAPLACI
        • Gość: marek Re: KOLUMBIA IP: *.client.attbi.com 12.08.02, 20:39
          Jedz Monita tylko uwazaj gdzie sie poruszasz.
          Ja tez tam sie wybieram ale chyba w listopadzie i sie nie boje.
          Trzeba tylko uwazac z kim sie zadajesz no i gdzie.
          Na prowincje oraz w ciemne ulice raczej sie nie zapuszczaj.
      • Gość: Gumbas Bez obaw IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 22:18
        ja właśnie stamtąd wróciłem i szczerze pisząc uważam że media
        panikują. Byłem w Bogocie, Cartagenie, w Melgar i Girardot, a
        następnie zrobiłem sobie (nie sam - byłem tam pod opieką
        rodziny) rundke po departamencie Boyaca (Paipa, Villa de Layva,
        Mongui i inne małe miasteczka - cudo!). Wszędzie pełno policji,
        wojska, nie czujesz niebezpieczeństwa jeśli poruszasz się po
        odpowiednich terenach.
        jeśli jedziesz do Bogoty to unikaj jak ognia La Calera - taka
        góra a na niej dyskoteki (a dalej miasteczko) - w sumie ładne
        miejsce (byłem w dzień), ale ponoć za peaje jest bardzo
        niebezpiecznie (porywają), unikaj też południa miasta a po
        centrum nie włócz się sama (bądź z kims kto zna miasto). za to
        Cartageny się nie obawiaj.
        to tak pokrótce moje rady. ja się nie bałem, ale samego nigdzie
        mnie nie puszczali. gringo zawsze płaci więcej i "cieszy" się
        większym zainteresowaniem.
        PS. w Bogocie polecam restauracje La Frigata (na dachu
        tamtejszego WTC) - drogo (choć nie aż tam - za stówkę się
        najesz) ale suuuuuper (ekskluzywnie)!
        • Gość: qbon Re: Bez obaw IP: *.dkgroup.com.pl 13.08.02, 11:13
          bylem na la calera noca i jest super, szczegolnie widok na bogote
          i na wschod slonca rano jak sie tanczy, polecam, jakos nie
          slyszalem by kogos tam porwali...
          • Gość: Gumbas Re: Bez obaw IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 12:24
            jak myśmy tam jechali kręciło się w cholerę policji, i
            zatrzymali nas i powiedzieli, żeby sie daleko nie zapuszczać bo
            jest niebezpiecznie, a za peaje porywają. postanowiliśmy nie
            ryzykować, bo po co? chodzi o to miasteczko, które znajduje się
            na La Calera.
            ja bawiłem się świetnie w Usaquen (polecam La Bombonera) i w
            parku przy 93-ciej.
            Kolumbia ma to do siebie że WSZĘDZIE bawisz się super. i to
            kocham w tym kraju. mam zamiar sie tam jeszcze wybrać, jak znasz
            jakieś fajne miejsca to daj znać.
            pozdrawiam
        • Gość: Monita Re: Bez obaw IP: MIAAW* / 62.29.248.* 13.08.02, 14:46
          Hola Amigos!
          Wiem, że w Kolumbii są wspaniałe miejsca. W Medellin żyłam przez
          3 lata ( 1997-2000). Tak wspaniałych i gościnnych ludzi to nie
          spotkałam nawet w Polsce.
          Przez pierwszy rok nie mogłam wyjść sama na ulicę, wszyscy się o
          mnie bali,aż powiedziałam BASTA i zaczęłam normalnie żyć.
          Za pierwszym razem jak jechałam taksowką, jak kierowca
          dowiedział się iż jestem Polką, ziemianką del PAPA II, nie
          chciał ode mnie pieniędzy.
          Takich historii mam pełno...
          A widzieliście FERIA DE LAS FLORES i LOS ALUMBRADOS?
          Do Kolumbii warto pojechać w grudniu, na Boże Narodzenie, jest
          wtedy ciepło, ciekawie i same imprezy.
          Mam nadzieję, że sytuacja się uspokoi do tego czasu...
          • Gość: Gumbas Re: Bez obaw IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 15:43
            3 LATA!!! RANY BOSKIE!!! zazdroszczę Ci!!! ja bym sie tam
            chętnie na stałe przeniósł (miłość). właśnie rozpoczynam naukę
            hiszpańskiego (w Kolumbii uratowało mnie to, że byłem tam u
            kogoś i to, że mówię po francusku to nawet łatwo było mi
            zrozumieć hiszpański). podobno dla cudzoziemca łatwiej tam o
            pracę niż dla Kolumbijczyka...
            co do życzliwości - ja za nic nie płaciłem! aż mi głupio było.
            wszyscy - nawet w małej bidnej mieścinie chcieli mi cos dać albo
            chociaż postawić piwo (aguila). oczywiście odwdzięczyłem się -
            nie jestem pasożytem... a moi dobroczyńcy przyjadą do mnie do
            Polski.
            jedyna wada tego kraju - stanowczo za daleko.
            Nie wiesz jak tam Polak może sie zakręcić na stałe?
            • Gość: Monita Re: Bez obaw IP: MIAAW* / 62.29.248.* 13.08.02, 18:05
              Po prostu, ożeń się, Kolumbijki są piękne, cenią sobie domowe
              ognisko. Tylko nie wiem czy odpowiadałoby Ci jeść codziennie los
              frijoles con aroz y platano frito. ( ja to lubię)
              Tak się składa,że w Kolumbii uczyłam francuskiego, a z
              hiszpańskim radzę sobie doskonale. Znasz może Kolumbijczyków w
              Polsce? Chętnie nawiązałabym jakies kontakty. Ubostwiam ich
              radość życia i tego mi bardzo brakuje w Polsce, dlatego też
              planuje wyjazd w grudniu, aby naładować sobie baterie.
              • Gość: Gumbas :-) IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 18:17
                tak, już ustaliliśmy z moja dziewczyną że się pobierzemy.
                problem w tym że cały czas nie wiemy, czy bedziemy żyć w
                Kolumbii (bo nie wiem czy JA sobie tam poradzę, a ona też nie
                jest pewna czy chce tam zostać) czy gdzieś indziej. nigdy w
                życiu nie sądziłem, że będę chciał zamieszkać w ameryce
                południowej, aż do zeszłego roku... czy to nie piękne? jak
                kobieta może odmienić ludzkie życie? ja - kótry miał zostać
                urzędasem w UE, lub co najmniej załatwic sobie pracę w Austrii,
                teraz będę dążył do czegoś, co wcześniej wykluczałem na 100%
                (czyli emigrację do Ameryki... lub Australii zależy gdzie lepsze
                perspektywy... ewentualnie Kolumbia)
                • Gość: Monita Re: :-) IP: MIAAW* / 62.29.248.* 13.08.02, 18:30
                  Radze Ci, aby była to tylko Kolumbia bądz Polska. Jesli jedno z
                  Was ma juz jakis punkt zaczepienia będzie Wam łatwiej. No i
                  Wasze dzieci będą musiały się uczyć tylko 2 języków, dziadkom
                  tez będzie łatwiej.
                  Z czasem zatęsknisz za Polską...
                  A zaprosisz na ślub do Kolumbii?
                  • Gość: Gumbas Re: :-) IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 18:56
                    Mi sie w Polsce coraz mniej podoba, dlatego, nawet jeśli tu też mam
                    perspektywy, chyba jednak wybiorę obczyznę. Kolumbia - to zależy tylko od niej,
                    czy bedzie chciała tam zostać. trochę martwi ją sytuacja w kraju, a studia ma
                    zamiar kończyć (robić magisterkę) za granicą... ja osobiście uważam że poradzę
                    sobie w każdym miejscu na świecie, byle mnie tylko tam wpuścili... za Polską
                    PIERWSZY RAZ W MOIM KRÓTKIM ŻYCIU NIE TĘSKNIŁEM - właśnie bedąc w Kolumbii...
                    pożyjemy, zobaczymy, jeszcze trochę czasu mamy...
                    pozdrowienia
                  • Gość: Gumbas Re: :-) IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 18:59
                    na ślub zaproszę... jeszcze czas, ale czy to będzie w Kolumbii to jeszcze nie
                    wiem. jakoś trzeba zrobić, aby moja rodzina też mogła w nim uczestniczyć... eh!
                    może pobierzemy się tam gdzie się poznaliśmy (czyli we Francji)?
    • Gość: socjolog 77% ? To pachnie szwindlem. IP: *.lubin.dialog.net.pl 12.08.02, 22:13
      Skąd wiadomo, że stan wyjątkowy popiera 77% obywateli kolumbii ?
      wprowadzono go z niedzieli na poniedziałek, więc badania mogły
      byc przeprowadzone najwcześniej dzisiaj, a GW już o tym pisze...
      Ktoś tu kłamie.
    • Gość: As Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: 5.2.1R1D* / *.cpe.net.cable.rogers.com 12.08.02, 22:59
      Kolumbia to porabany kraj; teraz pelno Kolumbijczykow ucieka do
      m.in. Kanady, gdzie daja sie poznac jako nieroby.
      To juz nie macie ludzie gdzie jezdzic?
      • Gość: marek Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: *.client.attbi.com 13.08.02, 00:04
        Jak poznasz pare kolumbijskich dziewczyn to bedziesz wiedzial po co tam jezdza,
        przewaznie mezczyzni
      • Gość: Monita Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: MIAAW* / 62.29.248.* 13.08.02, 14:52
        A znasz opinię Polaków za granicą?
        - w Belgi mówią: Pijany jak Polak.
        - we Francji: polska mafia,
        a w Stanach ? zabraknie mi strony...
        • Gość: Gumbas Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 15:48
          we Francji też mówią "pijany jak Polak", a w Niemczech "jedźmy
          do Polski, nasze auta już tam są", a mój profesor od Polonii za
          granicą, powiedział, że Polacy w USA, Kanadzie czy nawet
          Australii czepiają się każdego, nikt im się nie podoba i
          przekształcają się w strasznych rasistów... mój kolega, który
          wyjechał tam na studia jest tego dobrym potwierdzeniem... nie
          przejmuj się. nie warto.
          • klaryska do Gumbas(na marginesie) 13.08.02, 19:39
            Pijany jak Polak az tak koszmarne nie jest, wzielo sie z czasow kiedy Napoleon
            stwierdzil, po piciu tylko Polacy moga walczyc, Francuzi padli.
            • Gość: Gumbas Re: do Gumbas(na marginesie) IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 19:43
              a, to zmienia postać rzeczy. teraz będę z dumą rozpowiadał wszystkim skąd ono
              sie wzięło. :)
    • Gość: Mariola Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: 200.68.177.* 13.08.02, 04:00
      Jestem wlasniew Kolumbii dziwne to uczucie dowiadywac sie z
      europejskiej prasy co sie wlasciwie dzieje i jak niebespiecznie
      tutaj jest . To cudowny kraj ,paradiso na ziemii .
      • Gość: Monita Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: MIAAW* / 62.29.248.* 13.08.02, 14:56
        Masz rację, jak tam mieszkałam to też miałam telefony z Europy
        od przerazonej rodziny.
        Jedyne w co mozna wierzyć to tylko jak podają informacje o
        trzęsieniach ziemi.
    • Gość: realista Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: *.sei-wa-2-151.rasserver.net 13.08.02, 08:07
      Dlugo ten prezydent nie pozyje.
      • Gość: subkomendante Marc Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: 212.244.71.* 13.08.02, 08:51
        Już niedługo Rewolucyjne Siły wyjebią z kraju wszystkich sługusów
        międzynarodowego kapitału i USA, powstanie prawdziwa republika robotnicza, a
        nie bananowa jak jest teraz

        Hasta la victoria siempre!!!!!
        • Gość: David Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: *.uwoj.wroc.pl 13.08.02, 10:47
          Kilka uwag w ogole. Po pierwsze socjolog nie czyta co pisza.
          Uribe wygral wybory z olbrzymimi poparciem i w czasie kampanii
          mowil co zrobi, stad wiadomo juz teraz jakie ma poparcie stan
          wyjatkowy. Po drugie nie paradiso a paraiso, co do reszty sie
          zgadzam. Nie ma na ziemi pieknieszego miejsca niz Ameryka
          Lacinska. Wreszcie po trzecie dziwi mnie ignorancja tego, ktory
          smie nazywac siebie imieniem przywodcy FZLN, ruchu zapatystow i
          jeszcze uzywac go do wyrazania poparcia obrzydliwym i
          tchorzliwym przestepcom. Zgoda ze Kolumbia pelna jest zlodziei
          korumpowanych przez zachodni kapital(nie tylko USA, ale rowniez
          Europy)ale jak dotad zadna rewolucja nie przyniosla na swiecie
          nikomu zadnej poprawy. Zmiany mozna wymusic sila, uporczywymi
          strajkami, blokadami, slowem (prasa) itd. a nie wspolpraca z
          narkomafia.
          • Gość: subcomendante Marc Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: 212.244.71.* 13.08.02, 10:56
            Ignorantem to jesteś Ty wale, jak wyobrażasz sobie żeby "normalnymi" metodami w
            takim kraju jak Columbia pozbyć się tej skorumpowanej i zbrodniczej koterii.
            Wśród rebeliantów oczywiście też nie brakuje kryminałów, ale z reguły takie
            dzieci rewolucji są pożerane przez samą rewolucję. FARC zwycięży i Wyborcza, a
            szczególnie Stefański chyba się zapłacze
          • Gość: Gumbas Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 12:41
            nie przejmuj się. to jeden z tych młotków, ktrórzy na lewica.pl
            bezrefleksyjnie wypisują "viva farc". nie trafia do nich nic,
            naczytali się Chomsky'ego i wyznają go jak mesjasza. prawda jest
            taka, że farc ma gdzieś całą kolumbijską biedotę. napadają na
            wioski, porywają dzieci aby zasilić swoje szeregi (albo wysyłają
            je z obładowanym ładunkami wybuchowymi osiołkiem pod jednostki
            wojskowe). najlepszym przykładem jest zbopmbardowanie południa
            Bogoty (a południe to właśnie dzielnica biedoty) czemu nie
            wycelowali moździerzy na północ?
            mam nadzieję, że Uribe nie będzie się z nimi cackał, że
            zrealizuje swoje zapowiedzi. swoja drogą zmniejszenie 200
            osobowego parlamentu o połowe to dobry pomysł, u nas też to
            powinno się zrobić
            • Gość: marek Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: *.client.attbi.com 13.08.02, 14:31
              Masz racje w 100% Gumbas a ten czerwony idiota Marc powinien pojechac na Kube
              i zobaczyc jak wyglada raj na ziemi stworzony przez Castro.
              Czerwoni bandyci moga sie utrzymac przy wladzy tylko dzieki terrorowi.
    • Gość: Jurek Re: Prezydent Alvaro Uribe ogłosił stan wyjątkowy IP: 5.2.1R1D* / 193.188.174.* 13.08.02, 11:01
      Dzieje sie od setek lat.
      A przed stu laty byla Kolumbia duzo wieksza niz obecnie. Gringos sie wtracili i
      spowodowali oderwanie sie jej czesci i tak powstala Panama, aby mogl powstac
      Kanal Panamski.
    • Gość: all A gdzie wojcio SAM? czy w prawdziwej wojnie w buszu... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 13.08.02, 14:51
      boja sie amerykanscy komandosi wziac udzialu? Przeciez ogromna
      czesc produkowanych w kolumbii narkotykow trafia wlasnie na
      amerykanski rynek. Najlepsza prewencja byloby wyslanie tam kilku
      oddzialow. W ogle uwazam, ze kazde panstwo, ktore jakos tam
      uznaje, ze obecny jest problem z narkotykami wsrod mlodziezy
      powinno wydelegowac czesc policji czy jednostek
      antyterrorystycznych do kolumbii. polska powinna poslac tam
      czesc oddzialu grom... to nie jest walka wewnetrzna jednego
      kraju. tu chodzi o prawdziwa walke z terroryzmem...
      • Gość: marek Re: Gumbas IP: *.client.attbi.com 13.08.02, 16:03
        Najlatwiej osiedlic sie w Kolumbii przez malzenstwo.
        Pieknych kobie tam nie brak ale czy warto tam pracowac to nie jestem pewien.
        Moze trzeba pomyslec o zalozeniu czegos na swoja reke ale czy to jest
        bezpiecznie to nie wiem.
        Ja tez wybieram sie tam na dluzej ale ja moge zarabiac z kazdego miejsca na
        ziemi o ile mam dostep do szybkiego internetu wiec chyba bedzie mi latwiej.
        Ja mysle o Cali
        • Gość: subcomendante Re: Gumbas IP: 212.244.71.* 13.08.02, 16:20
          Ty jebany naiwny frajerze zastanawiam się czy ty naprawdę jesteś naiwny jak
          licealista czy tylko udajesz. "Dlaczego FARC zbombardowało dzielnice biedy w
          Bogocie" no ja nie mogę?!. Przecież to ewidentna prowokacja tych jankeskich
          wazeliniaży żeby pozbawić rebeliantów społecznego poparcia. Bo poparcie jest
          ogromne temu nawet R. Stefaniecki z GW nie przeczy
        • Gość: Gumbas Re: Gumbas IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 16:59
          czyzby projektowanie www? własnie mam zamiar zrobic sobie jakies kursy. tyle ze
          porządne... w Bogocie poznałem jednego Polaka, który się tam przenosi na stałe
          (ślub) - projektant www. ja na razie jestem ekonomistą a za rok dodatkowo będę
          specjalista od stosunków etnicznych i migracji miedzynarodowych. to z
          projektowaniem www chyba bedę miał szerokie pole do popisu... ale racja - też
          myślałem o rozpoczęciu tam własnego biznesu - ponoć podatki niższe niż u nas, a
          nawet i w USA... czy to prawda to się przekonam jak zdobedę kasę na inwestycje.
          a teraz z beczki śmiechu - czytałeś już tekst czerwonego idioty? jak napisałem -
          wg niego to wszystko teoria spisku. wszystko to prowokacja. farc przeprowadza
          staruszki przez jezdnię a to jankeskie sługusy handlują narkotykami i porywają
          ludzi. szkoda tylko że ten palant nie potrafi wypowiedziec się w kulturalny
          sposób... i jeszcze prostego nazwiska zapamiętać nie potrafi.
          • Gość: Gumbas PS. IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 17:01
            małżeństwo bedzie, tylko jeszcze nie wiemy czy przyszłość ułożymy sobie w
            Kolumbii czy gdzieś indziej...
            • Gość: marek Re: PS. IP: *.client.attbi.com 13.08.02, 17:15
              Gratuluje wyboru i zycze szczescia na nowej drodze zycia.
              Mnie jest troche latwiej bo mieszkam na stale w USA i posiadam jakas kase.
              Nie wiem czy bede chcial tu mieszkac do konca zycia ale mam nadzieje ze jakis
              czas wytrzymam a do US zawsze moge wrocic do Polski ewentualnie tez ale tego
              raczej nie planuje.
              A tak poza tym to te czerwone wszy wpadaja pomalu w panike bo moze nastepny to
              kraj ktorego nie uda sie opanowac i zastosowac swoich bandyckich metod rzadzenia
              • Gość: Gumbas Re: PS. IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 17:32
                Ja mam właśnie zamiar wybrać się do stanów jak tylko skończę
                studia (czyli w przyszłym roku)... jednak patrząc na warunki
                uzyskania wizy to chyba tam będę musiał się tam zapisać na
                jakieś studia (choć nie przeszkadza mi to - im więcej wiesz tym
                lepiej). a jak tam wogóle w stanach? opłaca się przyjeżdzać czy
                raczej Kanada, względnie Australia?
                • Gość: marek Re: PS. IP: *.client.attbi.com 13.08.02, 17:39
                  Australia to chyba za daleko a jesli chodzi o to czy Kanada czy tez US to oba
                  kraje maja plusy i minusy ale generalnie biorac znacznie latwiej jest zalatwic
                  emigracje do Kanady. W Kanadzie jest znacznie ciezej z praca ale zycie jest
                  przyjemniejsze niz w US szczegolnie na zachodzie kraju Calgary, Vancouver
                  • Gość: Gumbas Re: PS. IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 17:47
                    Dzięki. mi osobiście byłoby najłatwiej w Niemczech lub Austrii,
                    ale nie wyobrażasz sobie jaką torurą dla Kolumbijczyków jest
                    nauka niemieckiego. zasadniczo nie widzą róznicy pod względem
                    trudności między polskim a niemieckim. śmieszne, moim zdaniem
                    niemiecki jest najłatwiejszym językiem jaki przyszło mi
                    opanować.
                    ze względów językowcyh właśnie musze przenieść się do kraju,
                    gdzie oboje, beziemy mogli się porozumieć (choć z drugiej strony
                    ja tam nie musze z początku znać języka, nauczę się go raz dwa,
                    he he).
                    dzięki za informacje... wydaje mi się jednak że beda to Stany bo
                    znam tam więcej osób niż w Kanadzie, gdzie nie znam nikogo.
                    • Gość: Monita Re: PS. IP: MIAAW* / 62.29.248.* 13.08.02, 18:20
                      Muchachos!
                      Trochę mi przykro z 2 powodów:
                      1) ze wybraliście cudzoziemki, kiedy w kraju tyle pięknych
                      kobiet,(zostawiacie je Francuzom?)
                      2)i że nie chcecie wrocić ani żyć w tym kraju.
                      Mieszkałam na obczyżnie przez 12 lat i zdecydowałam się na
                      powrót do Polski. Sądze, iż był to bardzo dobry wybór. Tutaj
                      czuję się u siebie. Znam 5 języków i tylko w Polsce sa mi one w
                      pełni użyteczne.
                      • Gość: Gumbas Re: PS. IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 19:08
                        Gość portalu: Monita napisał(a):

                        > Muchachos!
                        > Trochę mi przykro z 2 powodów:
                        > 1) ze wybraliście cudzoziemki, kiedy w kraju tyle pięknych
                        > kobiet,(zostawiacie je Francuzom?)

                        może ja jestem jakiś zboczony, ale miałem więcej dziewczyn z zagranicy niż z
                        Polski. moje największe miłości pochodziły z Węgier... (była też Francja i
                        Włochy) a skończyło sie na Kolumbii... i to już wybór ostateczny.

                        > 2)i że nie chcecie wrocić ani żyć w tym kraju.

                        ja bym BARDZO chciał. tylko nie w tym momencie. jak tu będzie normalnie to ok,
                        na razie wolę wyjechać, zbytnio sie denrwuje kiedy oglądam wiadomości.

                        > Mieszkałam na obczyżnie przez 12 lat i zdecydowałam się na
                        > powrót do Polski. Sądze, iż był to bardzo dobry wybór. Tutaj
                        > czuję się u siebie. Znam 5 języków i tylko w Polsce sa mi one w
                        > pełni użyteczne.

                        ja na razie znam 3 języki (oprócz polskiego oczywiście) ale to mi nie
                        wystarcza, jeszcze ze dwa by się przydały plus ruski. ma obczyźnie jeszcze na
                        stałe nie mieszkałem, na razie tylko bywałem i podoba mi się tam bardziej.
                        Kocham Polskę, ale nienawidze tego co się w niej dzieje. wrócę tu co najwyżej,
                        żeby otwożyć jakąś restauracyjkę, albo inny biznesik, nie chcę zrywać
                        całkowicie kontaktów z krajem... ale gdzie indziej widzę perspektywy. taka
                        sytuacja na dziś, ale w moim życiu już mnie nic nie zaskoczy...
                        • klaryska a to od Kolumbijczyka 13.08.02, 19:35
                          Jak uslyszalam o zmianach napisalam do przyjaciela (kolumbijczyka)dobrze
                          wykrztalconego faceta ze znajomoscia perfekcyjna angielskiego i francuskiego,
                          robiacego dyplom z finansow i literatury. jak widac na szczescie internet
                          dziala i oto co mi napisal.. ,Situation here in Colombia is very complicated
                          and now
                          is worse since the war of the "guerrilla" (left army
                          rebels) against government has translated into the big
                          cities like Bogota. Colombia has all the extremes,
                          people extremely rich and extremely poor and thats the
                          source of all conflicts in my opinion.
                          From me , after finish the MBA in Finance, I returned
                          here but I haven`t got a job, there`s a big economic
                          crisis here,It's hard to say but I don`t really like
                          this country, specially thinking in the future
                          (making a family, etc)..
                          • Gość: Gumbas Re: a to od Kolumbijczyka IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 13.08.02, 19:46
                            no właśnie - trzeba mieć znajomości. tak jak u nas.
                            z drugiej strony jednak ja poznałem ludzi, którzy uważają, że można tam robic
                            b. dobre interesy...
                        • Gość: marek Re: PS. IP: *.client.attbi.com 13.08.02, 19:45
                          Pewnie nie ukladalo ci sie gdzie indziej wiec wrociles.
                          Ja juz nawet o Polsce nie mysle a z tesknoty wyleczyli mnie debilni "politycy"
                          ktorzy doprowadzili Polske na skraj upadku.
                          Jezdzilem do Polski kilka razy w roku wiec wiem co mowie a ci debile, ktorzy
                          tam rzadza doprowadzili do tego ze jak mysle o Polsce to mi sie robi niedobrze.
                          A jeszcze na temat polek to takich wynioslych i zarozumialych "dam" to chyba
                          nie ma nigdzie na swiecie.
                          A Francuzi i inni z zachodu leca na nie bo sa latwe do zdobycia, wystarczy
                          tylko ze mowisz w obcym jezyku. Sprobuj dziewczyne w Polsce poderwac mowiac po
                          polsku i np. po angielsku a sam zobaczysz czy mam racje bo ja probowalem wiele
                          razy.
                          A jesli chodzi o znajomosc jezykow to jezyk angielski jest tak uniwersalny ze
                          jak go dobrze znasz to inne jezyki sa wlasciwie niepotrzebne
Pełna wersja