Czwarty samolot-interesujacy detal

IP: *.wiwi.uni-tuebingen.de 17.09.01, 18:01
Pod www.cnn.com/2001/US/09/16/cheney.terror/index.html przeczytalem, ze Bush
oddal rozkaz zniszczyc kazdy "unauthorized" samolot latajacy w kierunku Bialego
Domu albo Pentagonu zaraz po zamachu na WTC.We wtornik pojawily sie takze
wiadomosci z kilka agencjiprasowych ormujace, ze jeden z takich "unauthorized"
samolotow zostal zniszczony przez US Air Force. Pozniej jednak nic bylo o tym
nie slychac. Wczoraj ten interview z Cheney. Cheney mowi jednak o tym, ze ten
rozkaz Busha nie zostal wypelniony, bo samolot upadl kolo Pittsburgu dzieki
bohaterstwu pasazerow, ktorzy napadli na terorystow. O bohaterstwe pasazerow
powiedzial nie Cheney, a pozniej CNN.
Ja sie dlugo pytalem, gdzie sie zapropascily te wiadomosci o zniszczonem
samolocie, bo taka informacja, choc moze i niesluszna, nie moze byc po prostu
zignorowana.
W dotatku, kiedy mowiono o bohaterstwe pasazerow tego samolotu, pytalem sobie,
jak pasazery mogli juz wowczas wiedziec o realnym rozmiarze katastrofy w New
Yorku, aby zorganizowac sie do napadu na terorystow i zrobic to.
Po kidnappingu samolotu kolo Cleaveland musieli nie tylko zadzwonic do domu, co
mozna bylo zrobic, lecz takze dowiedziec sie o rozmiarze katastrofy, wyniesc
sluszne wyniki, zorganizowac sie i zrobic to RAZEM! Czy bylo to mozliwe w takim
momencie?!
Wczoraj albo w niedziele podano wiadomosc, ze czesci samolotu znajdziono w
okresie 11 kilometrow z miejsca katastrofy, co potwierdza opinie o wybuchu w
samolocie.
Czy Amerykanie zniszczyly wlasny samolot, tylko wydali to za bohaterstwo
pasazerow, aby nie szokowac opinie publiczna? Nie wiem.
Na razie odbywa sie w USA kampania publiczna, celem ktorej jest podniesenie
duchu narodowego. Media odgrywaja tu role najwazniejsza, jak to bylo w sprawie
Iraka oraz Jugoslawije.
Mysle, ze decyzja zniszczyc samolot byla absolutnie sluszna. Czy jednak trzeba
bylo ukrywac ten smutny fakt od spoleczenstwa?
Napiszcie, co o tym myslicie!
    • Gość: JOrl Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.dip.t-dialin.net 17.09.01, 19:15
      Ja jeszcze przez dwa dnie czytalem w prasie niemieckiej, ze ci pasazerowie z
      tego spadnietego samolotu dzwonili do rodzin telefonami komorkowymi. I przez te
      dwa dni bylo pisane, ze NIE podawali opisu i narodowosci porywaczy. Bylo to
      wyraznie napisane i mysle, ze ten dziennikarz sie tez temu dziwil, ale nic
      wiecej nie komentowal. Dopiero pozniej pisza i mowia, ze ci telefonujacy
      twierdzili, ze porywacze mowili po arabsku. Tez ciekawe. A slyszalem jeszcze o
      conajmniej 5 porwanych samolotach. Dwa z nich mialy sobie po prostu spasc.
      Oprocz tego mialy byc jednoczesnie wybuchy pod Departamentem stanu i w kilku
      innych miejscach. Potem juz nic o tym. Cos tu smierdzi. Ciekawe, czy ta
      propaganda w USA przejdzie, bo juz slyszalem, ze tam sa ludzie twierdzacy, ze
      im rzad sypie piasek w oczy.
      • stanislaw_moc Re: Czwarty samolot-interesujacy detal 17.09.01, 19:25
        Jasne, że propaganda amerykańska używa teraz najbardziej wyrafinowanych chwytów
        podręcznikowych opisujących psychologię tłumu i psychologię społeczną.
        Używa to dla ochrony przed atakiem ludzi na zadufany system zarządzania w tym
        kraju a w końcu wykazujący wielką niesprawność.
    • Gość: Eric Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.chello.pl 17.09.01, 19:51
      Ja myślę, że to lotnictwo USA zestrzeliło ten czwarty samolot i teraz mamy do
      czynienia ze stopniowym informowaniem opinii publicznej o tym fakcie. Już w
      dzień zamachu na WTC pojawiały się w CNN komentarze typu: "pytaliśmy
      przedstawicieli Izraela co by zrobili gdyby mieli taki przypadek jak porwany
      samolot zmierzający na jakiś ważny obiekt publiczny i powiedzieli nam, że
      zestrzeliliby go sami poświęcając swoich ludzi". Teraz Cheney przyznał, że Bush
      wydał taki rozkaz a za jakiś czas pewnie dowiemy się, że rozkaz ten został
      wykonany. Wydaje mi się, że władze amerykańskie postanowiły nie ujawniać całej
      prawdy od razu w okresie szoku spowodowanego tym, co zaszło, bo mogłoby to
      dodatkowo pogłębić ogólną depresję i wywołać postawy typu: "nie dość, że
      atakują nas terroryści to jeszcze nie można ufać własnemu rządowi" a
      pamiętajmy, że wschodnie wybrzeże nie przepadało za Bushem i ujawnienie tego
      typu informacji mogłoby spowodować wybuch niechęci do niego.

      Eric Cartman
      • Gość: mycha Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.acn.waw.pl 17.09.01, 20:13
        Ja sie zastanawiam jak to bylo w koncu z tymi rozmowami ofiar z samolotow do
        rodzin...
        moze ktos jest dokladnie poinformowany ? prosze o informacje
        • Gość: RUSKI Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.ipt.aol.com 17.09.01, 22:43
          Slyszalem po TV, ze jakby terorysci z jednego samolotu (ma byc prawdopodobnie
          ten czwarty) zmusili pasazerow zadzwonic do swoich rodzin zaraz po hijacking i
          sie z nimi pozegnac. Nie wiem, czy to prawda i czy ktos o tym tez slyszal.
          Powiem tylko: Na miejscu terorystow nigdy nie pozwolilbym pasazerom gdzies
          dzwonic, dopuki nie bylbym pewnym sukcesu przedsiewziecia!

          Co do telefonatow, to mowiono ciagle o dwoch. Jeden z tego czwartego, gdzie
          pasazerka opowiada o decyzje mezczyzn zaatakowac terorystow, oraz jeden z
          samolotu, ktory lecial do jednej wiezi WTC: kobieta mowila o faktu hijacking.
          Gdzie mozna znalezc dokladniejsza informacje o tym, nie wiem. Mysle, ze nie
          jest to tak prosto.
          • Gość: molder Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.sympatico.ca 18.09.01, 02:22
            firma telefoniczna bedzie miala zapis rozmowy wraz z geograficzna pozycja osoby
            dzwoniacej.

            sproboj moze firma moze ci udostepni te informacje ;-)
    • Gość: bart Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.15.vie.surfer.at 17.09.01, 22:54
      to co wiemy z telewizji to max 50% prawdy
      • Gość: Anna Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.mobilkom.at 18.09.01, 13:00
        Czy ktos sie zastanawial jak fizycznie jest mozliwe zadzwonic z telefonu
        komorkowego z samolotu? W szybkiej kolejce francuskiej TGV poruszajacej sie po
        powierzchni ziemi z predkoscia 300km/h jest to niemozliwe.
        Samolot leci na wysokosci 10000m z predkoscia 800-900km/h (przy starcie osiaga
        ok 200km/h, przy ladowaniu 300km/h), zrodla rowniez podaja, ze samolot spadl
        dziobem w dol. Niektore samoloty posiadaja tzw inseat phone, no ale to zalezy
        od przewoznika. Na pokladzie jest ok 4-5 specjalnych telefonow w punktach
        kontrolnych. No wiec kto zadzwonil i jak?
        • Gość: molder jest wiele pytan IP: *.sympatico.ca 18.09.01, 13:07
          http://www.thetimes.co.uk/article/0,,2001320007-2001323297,00.html
        • Gość: Barbara Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.01, 17:21
          Chyba jest to mozliwe skoro uzywanie tel. kom. na pokladach samolotow grozi
          jakimis sankcjami. Ponadto obilo mi sie o uszy, ze to byly telefony
          satelitarne, a nie takie zwykle korzystajace z naziemnych stacji
          przekaznikowych.
          • Gość: Anna Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.mobilkom.at 18.09.01, 17:34
            Poniewaz telefon komorkowy jest urzadzeniem nadawczo odbiorczym i wlasnie
            dlatego moze zaklocac sprzet pokladowy. Mozna oczywiscie odebrac sygnal na
            wysokosci 10000m ale nigdy nie uda Ci sie zadzwonic.
            To wlasnie telefony pokladowe korzystaja t transmisji satelitarnej (tak mi sie
            wydaje). Nigdy nie slyszalam o systemie telefonii satelitarnej uzywanym
            komercyjnie (np jak GSM czy CDMA). To sie nie oplaca.
            • Gość: V.C. Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.01, 22:50
              A może to właśnie próby korzystania z telefonów komórkowych spowodowały
              katastrofę samolotu w Pensylwanii ?
            • Gość: Barbara Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.09.01, 19:02
              Co prawda, nie bardzo sie na tym znam, ale wydaje mi sie ze dziala telefonia
              cyfrowa komercyjna (Irydium), lacznosc satelitarna wykorzystuje takze UMTS.
              Wiec moze jednak jakos sie mozna dodzwonic z komorki z samolotu.
              • Gość: Anna Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.mobilkom.at 20.09.01, 09:38
                Cyfrowa nie oznacza komunikacji przez lacza satelitarne. UMTS zostal jedynie
                uruchomiony w Japonii i to w wersji naziemnej do wersji satelitarnej droga
                daleka. System Irydium istnieje ale ktory operator z niego korzysta i kto
                dostarcza telefonow. Nie jestem znawca tego systemu wiec nie odpowiem na
                pytanie.
                • Gość: z USA Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.nc.rr.com 20.09.01, 18:40
                  chyba wszystkie samoloty amerykanskie i wszystkich linii lotniczych maja na
                  swym pokladzie, wbudowane w fotel telefony. mozna z nich korzystac uzywajac
                  karty kredytowej o kazdej porze, w kazdym czasie przelotu (poza staretm i
                  ladowaniem). to tak dla informacji...
                  • Gość: Anna Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.mobilkom.at 21.09.01, 11:03
                    Lecialam Delta z Europy do USA i nie bylo inseat phone. Moze inni przewoznicy
                    maja, nie wiem ( koszt minuty takiego placzenia 3.90$). Wiec skad ta historia o
                    dzwonieniu z telefonow komorkowych. Totalna glupota.
                    Przy okazji dowiedzialam sie, ze "telefon komorkowy" korzystajacy z lacza
                    satelitarnego ma rozmiar walizki. Zapewne uzywaja tego systemu tylko sluzby
                    specjalne.
                    • Gość: Barbara Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.09.01, 09:13
                      Gdyby bylo, jak mówisz nie toczyłaby się taka walka o koncesje na UMTS (w
                      każdym z krajów, w których już przetargi organizowano, nowy rodzaj łączności
                      pozwalający telefonować z każdego miejsca na świecie (właśnie dzięki łączom
                      satelitarnym) uważany jest za żyłę złota... Jeśli wiązałoby się to z
                      utrudnieniami typu "telefon wielkości słonia", pies z kulawą nogą by się tym
                      nie zainteresował. Sama ostatnio widziałam reklamówkę (chyba na CNN), w której
                      facet dzwoni ze środka pustyni) - polega to właśnie na możliwości korzystania
                      przez telefon z różnych źródeł transmisji - jeśli nie jesteś akurat w zasięgu
                      nadajnika komórki, łączysz się przez satelitę. A facet telefon miał zwykły, jak
                      inne komórki.
                      • zosia.cycuszek Re: Czwarty samolot-interesujacy detal 26.09.01, 16:20
                        No w koncu znalazla sie jakas inteligentna osoba. Dyskusja na temat tel.
                        satelitarnych (czy istnieja itd. zaczela byc juz nudna).
                        A rozwazania na temat kto dzwonil z samolotu i z kto z kim walczyl na pokladzie
                        cyt. "moze dlatego ze ludzie zaczeli dzwonic z pokladu zaklucilo dzialanie
                        przyrzadow i samolot spadl" to jakies pieprzone glupoty. Co za idioci to wypisuja.

                        Tel. satelitarne sa gabarytami zblizone do zwyklych komorek. Co prawda rozmowy sa
                        drozsze ale dla kogos kto podrozuje po caly swiecie jest to bardzo wygodne (poza
                        tym jesli firma placi rachunki)

                        Druga sprawa jaka walka na pokladzie ???????
                        Czy ktos z was bil sie z kilkoma osobami na raz ???? Porywaczy bylo od 3 do 5 a
                        ludzi w samolocie 180 to prosty rachunek 36 na jednego. Przy uzbrojeniu w noze
                        plastikowe - zadnych szans ze strony porywaczy oczywiscie.

                        Trzecia sprawa to zeby sprowadzic boeinga na ziemie nawet przy pikowaniu potrzeba
                        kilku minut, nie wierze ze ludzie walczacy w szale o wlasne zycie nie zajebali
                        (nawet golymi rekami) 3 chlystkow i nie odzyskali panowania nad maszyna.

                        Rachunek jest prosty = od razu po zmianie kursu i po wczesniejszych 3 atakach
                        samolot zostal bez zadnegowachania zestrzelony przez mysliwce z pobliskiej bazy,
                        bez czekania, bez dyskusji, bez zadnego zastanowienia oddano mase ludzi na rzez.

                        wspaniala ameryka - jeden wielki burdel

                        Gość portalu: Barbara napisał(a):

                        > Gdyby bylo, jak mówisz nie toczyłaby się taka walka o koncesje na UMTS (w
                        > każdym z krajów, w których już przetargi organizowano, nowy rodzaj łączności
                        > pozwalający telefonować z każdego miejsca na świecie (właśnie dzięki łączom
                        > satelitarnym) uważany jest za żyłę złota... Jeśli wiązałoby się to z
                        > utrudnieniami typu "telefon wielkości słonia", pies z kulawą nogą by się tym
                        > nie zainteresował. Sama ostatnio widziałam reklamówkę (chyba na CNN), w której
                        > facet dzwoni ze środka pustyni) - polega to właśnie na możliwości korzystania
                        > przez telefon z różnych źródeł transmisji - jeśli nie jesteś akurat w zasięgu
                        > nadajnika komórki, łączysz się przez satelitę. A facet telefon miał zwykły, jak
                        >
                        > inne komórki.

    • Gość: Tomasz Re: media po raz kolejny skłamały ... IP: 193.59.192.* 21.09.01, 13:54
      ... a szkoda, bo uczciwie byłoby powiedzieć prawdę o zestrzeleniu samolotu przez
      własne lotnictwo wojskowe. Każdy normalny człowiek zrozumiałby to ... .
      Skłamano przy okazji morderstwa Kennedy'ego, tragedii samolotu koreańskiego nad
      Kamczatką i wielu innych spraw.
      To cecha nie tylko amerykańska, skąd my to znamy ?
    • Gość: Slonica Gadaja ze nie ma zapisu glosu z kabiny. Niemozliwe technicznie!!! IP: *.zaq.ne.jp 21.09.01, 14:06
      Zwroc uwage na to, ze nie ma zapisu glosu z kabiny.
      To jest niemozliwe ze wzgledow technicznych. To jest pierwszy taki cud od
      kilkunastu lat. Ja znam sie na�@tym, bo�@��rojektowalam takie urzadzenia dla
      Airbusa w Niemczech.
      Zapis jest gwarantowany!!! Wszystko albo nic!!!
      To jest dowod na to, ze ten samolot jednak stracili rakieta.
    • Gość: dorothy Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.mad.east.verizon.net 24.09.01, 02:38
      Faktycznie ciakawe, ale ja wierze w teorie o bohaterskich pasazerach. Tam byl judoka, i kilku
      sportowcow, chcieli cos zrobic. Ja im za to im jestem wdzieczna, bo mieszkam na Wschodnim
      Wybrzezu...
    • Gość: Bzyk Dzięki Bogu są jeszcze samodzielnie myślący ludzie, odporni na propag IP: 207.252.61.* 24.09.01, 05:32
      Dzięki Bogu są jeszcze samodzielnie myślący ludzie, odporni na propagande.

      Telefon komórkowy w samolocie, to rzeczywiście zastanawiające.
      • Gość: Anna Re: Dzięki Bogu są jeszcze samodzielnie myślący ludzie, odporni na pro IP: *.mobilkom.at 24.09.01, 11:12
        Problem rowniez polega na tym, iz gdyby samolot zostal zestrzelony rakieta to
        prawdopodobnie rozprysnaby sie na miliardy czastek, a jednak spadl i to dziobem
        w dol.
        Kabina pilotow jest zbyt mala aby weszly tam wiecej niz 2 dodatkowe osoby.
        To znaczy, ze pasazerowie wtargneli tam i skoczyli na kolana terorystow?
        Czy istnieja inne metody "zestrzelenia" badz "obezwladnienia" samolotu z ziemi?
        Wydaje mi sie, ze tak, ale jakie...
        • Gość: barbados Re: Dzięki Bogu są jeszcze samodzielnie myślący ludzie, odporni na pro IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.09.01, 09:06
          Teoria o tym, ze wladze USA wymyslily sobie telefonowanie z samolotu i
          historyjke o bohaterstwie pasazerow jest byc moze kuszaca, ale malo
          prawdopodobna. Zwrocmy uwage na to, ze doniesienia o telefonowaniu pojawily sie
          niemal zaraz po tym, jak samolot sie roztrzaskal. Nie sadze, zeby agenci FBI
          bedac w totalnym szoku spowodowanym atakami na poprzednie obiekty byli w stanie
          w tak krotkim czasie dotrzec do rodzin ofiar i naklonic je do falszywych zeznan
          (przecież ci ludzie stracili bliskich, więc trzeba też brać pod uwagę ich
          emocje, a przecież nie gubili się specjalnie opowiadając o telefonach).
          Druga sprawa: Gdyby samolot zostal zestrzelony, musialby wybuchnać w powietrzu.
          Nawet jeśli działo się to nad lasem, na sto procent znalazłby się ktoś, kto by
          to uwiecznił (kamera) lub opowiedział o tym innym. Władze nie miałyby wówczas
          szans na ukrycie faktu zestrzelenia.
          Dlatego myślę, że gdyby samolot został rzeczywiście zestrzelony, historyjka
          brzmiałaby zupełnie inaczej. Mówiono by np. o wybuchu rzekomej bomby na
          pokładzie albo coś w tym stylu.
          Moja teoria jest taka:
          Terrorystów było kilku. Po zabiciu pilotów, dwóch (ale wystarczył i jeden)
          musiało zostać w kabinie. A reszta (maks. 3) slabo uzbrojona (przecinaki do
          kartonu?) pilnowała gdzies w tyle samolotu pasażerów. Kiepsko pilnowała, bo
          kilku z nich dzwoniło do bliskich (jak i czym to juz inna sprawa). Pasazerowie
          widząc słabość porywaczy i zapewne domyślając się, że nie chodzi tu o zwykłe
          porwanie, postanowili ruszyć do ataku. Obezwładnili tych, co pilnowali i poszli
          do kabiny (podobno drzwi sa tak słabo zabezpieczone, że można je otworzyć
          mocniejszym kopnięciem od dołu). Tam wywiązała się szamotanina i samolot spadł
          wcześniej niż planowano.
          To brzmi chyba prawdopodobnie, jak sądzicie?
          • zosia.cycuszek Re: Dzięki Bogu są jeszcze samodzielnie myślący ludzie, odporni na pro 26.09.01, 16:29
            Nie sadze to brzmi tak chujowo ze az niewiarygodnie.
            Jestes kolejnym imbecylem ktory nie ma o niczym pojecia, ale wypisuje jakies
            glupoty i probuje byc najmadrzejszy.


            Gość portalu: barbados napisał(a):

            > Teoria o tym, ze wladze USA wymyslily sobie telefonowanie z samolotu i
            > historyjke o bohaterstwie pasazerow jest byc moze kuszaca, ale malo
            > prawdopodobna. Zwrocmy uwage na to, ze doniesienia o telefonowaniu pojawily sie
            >
            > niemal zaraz po tym, jak samolot sie roztrzaskal. Nie sadze, zeby agenci FBI
            > bedac w totalnym szoku spowodowanym atakami na poprzednie obiekty byli w stanie
            >
            > w tak krotkim czasie dotrzec do rodzin ofiar i naklonic je do falszywych zeznan
            >
            > (przecież ci ludzie stracili bliskich, więc trzeba też brać pod uwagę ich
            > emocje, a przecież nie gubili się specjalnie opowiadając o telefonach).
            > Druga sprawa: Gdyby samolot zostal zestrzelony, musialby wybuchnać w powietrzu.
            >
            > Nawet jeśli działo się to nad lasem, na sto procent znalazłby się ktoś, kto by
            > to uwiecznił (kamera) lub opowiedział o tym innym. Władze nie miałyby wówczas
            > szans na ukrycie faktu zestrzelenia.
            > Dlatego myślę, że gdyby samolot został rzeczywiście zestrzelony, historyjka
            > brzmiałaby zupełnie inaczej. Mówiono by np. o wybuchu rzekomej bomby na
            > pokładzie albo coś w tym stylu.
            > Moja teoria jest taka:
            > Terrorystów było kilku. Po zabiciu pilotów, dwóch (ale wystarczył i jeden)
            > musiało zostać w kabinie. A reszta (maks. 3) slabo uzbrojona (przecinaki do
            > kartonu?) pilnowała gdzies w tyle samolotu pasażerów. Kiepsko pilnowała, bo
            > kilku z nich dzwoniło do bliskich (jak i czym to juz inna sprawa). Pasazerowie
            > widząc słabość porywaczy i zapewne domyślając się, że nie chodzi tu o zwykłe
            > porwanie, postanowili ruszyć do ataku. Obezwładnili tych, co pilnowali i poszli
            >
            > do kabiny (podobno drzwi sa tak słabo zabezpieczone, że można je otworzyć
            > mocniejszym kopnięciem od dołu). Tam wywiązała się szamotanina i samolot spadł
            > wcześniej niż planowano.
            > To brzmi chyba prawdopodobnie, jak sądzicie?

            • Gość: barbados Re: Dzięki Bogu są jeszcze samodzielnie myślący ludzie, odporni na pro IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.09.01, 10:04
              Ale poziom!!! Czlowieku wrzuc na luz. Moj list byl tylko proba stworzenia
              teorii. Masz lepsza, to dawaj, zamiast rzucac mięchem.
              • Gość: P@P@J Re: Dzięki Bogu są jeszcze samodzielnie myślący ludzie, odporni na pro IP: *.o1.com 28.10.01, 05:34
                Gość portalu: barbados napisał(a):

                > Ale poziom!!! Czlowieku wrzuc na luz. Moj list byl tylko proba stworzenia
                > teorii. Masz lepsza, to dawaj, zamiast rzucac mięchem.

                barbados moze daj juz sobie spokoj

    • Gość: Aynur To tylko ja Aynur, przepraszam , ze sie wtracam. IP: *.dipool.highway.telekom.at 26.09.01, 15:12
      Dziekuje, ze wreszcie poruszyliscie glowami i nie czekacie az zacznie sie dymic
      palac kultury, albo nie zaczna nam swistac przy uszach jakies pociski.
      Staram sie byc bezstronna ale w tym wszystkim jest tyle roznych
      niedopowiedzen.Niestety ale to wcale nie zmienia sprawy.Wlasciwie kto i co na
      tym wszystkim skorzystal?
      Pozdrawiam Aynur
      • Gość: JOrl Re: To tylko ja Aynur, przepraszam , ze sie wtracam. IP: *.dip.t-dialin.net 26.09.01, 16:58
        Chyba zaczyna byc jasne kto na tym zyskal. ROSJA. Dzisiaj w Niemczech sie mowi,
        ze Rosja wchodzi do NATO czyli USA z niego wylatuje. Dla dwoch tam nie ma
        przeciez miejsca. Czyli za tym stoi Rosja. USA chciala Rosje w 90 latach
        zniszczyc, ale kto pod kim dolki kopie, sam w nie wpada. Ci terorysci w
        Afganistanie byli skoleni przeciwko Rosji, ale rosjanie ich przekrecili i
        rzucili na USA.
        Pozdrowienia.
        • Gość: Aynur Re: To tylko ja Aynur, IP: *.dipool.highway.telekom.at 28.09.01, 13:32
          Po co Rosjanie zaprzyjaznili sie z Chinami ?
          Krotki czas po ich spotkaniu zdarzylo sie to.
          Po za tym wojska chinskie zbieraja sie przy Afganistanskiej granicy , robia to
          w nocy.Busz wstrzymal akcje-dlaczego ? Moze i on nie jest juz tak pewien..?
          W islamie jest wielkim grzechem - zabic sie samemu.
          W ogole po smierci odczuwa sie to co co sie ostatnio w czasie smierci zdarzylo.
          Np jest opowiesc proroka(s.a.v) Jak w czasie jednej z wojen , pewien bardzo
          wartosciowy zolnierz nie wytrzymal bolow zranienia i dobil sie mieczem."On jest
          niestety w piekle"-Powiedzial prorok.Tego typu ataki samobojcze moze dokonac
          paru nieuswiadomionych muzulmanow w Palestynie ale nie tak uswiadomieni
          muzulmanie.....
          Ewentualnie ktos inny.
          Z 19 podejrzanych 7 zyje.
          Pozdrawiam.
    • Gość: R.S. Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.09.01, 23:46
      podobno częsci rozbitego samolotu zlokalizowane były w dwu grupach oddalonych o
      ok.10 km.od siebie.Jeżeli to prawda to znaczyłoby,że samolot rozpadł się w
      powietrzu.Czyżby szamotanina spowodowała tak niekontrolowaną akrobację,że
      konstrukcja nie wytrzymała chyba jest to możliwe ale mało prawdopodobne.
    • Gość: . Re: Czwarty samolot-interesujacy detal IP: *.telia.com 28.10.01, 14:08
      .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja