45 tys. USArmy zolnierzy powraca chora psychicznie

29.07.05, 01:06
30% powracajacych zolnierzy z Iraku nie jest psychicznie zdrowa. Oznacza to
ze okolo 40-45 tysiecy ludzi po powrocie z tej bandyckiej wojenki opartej na
falszywych podstawach bedzie mialo klopoty z przystosowaniem sie do zycia.
Nie pisze sie tutaj nic o ich rodzinach ktore w oczywisty sposob bede
mnusialy poniesc tego konsekwencje.

"Thirty percent of U.S. troops returning from the Iraq war have developed
stress-related mental health problems three to four months after coming home,
the Army's surgeon general said Thursday.

The problems include anxiety, depression, nightmares, anger and an inability
to concentrate, said Lt. Gen. Kevin Kiley and other military medical
officials. A smaller number of troops, often with more severe symptoms, were
diagnosed with post-traumatic stress disorder, or PTSD, a serious mental
illness"

news.yahoo.com/s/ap/20050728/ap_on_re_mi_ea/iraq_us_military_health
ps: pytanie, ilu z tych psychicznie zniszczonych mlodych ludzi potencjalnie
moze pojsc w slady powiedzmy... Timothy McVeigh'a?
    • marouder Leczenie PTSD jest bardzo czasochlonne. 29.07.05, 01:16
      W USA jednak, jest dosc specjalistow i placowek, ktore potrafia sobie z tym
      problemem radzic. Gorzej z nim radza sobie rodziny zolnierzy.
      Jakis czas temu, tak ze 3 lata, glosno bylo o aktach przemocy stosowanej przez
      zolnierzy jednej z baz florydzkich wobec swoich zon, czasem konczylo sie to
      smiercia kobiety, czasem tzw samobojstwem rozszerzonym, czyli morderstwem zony i
      smiercia samobojcza jej meza-zolnierza.
      Samym zjawiskiem zainteresowano sie po II WS, szczegolnie zas w trakcie i po
      wojnie wietnamskiej.
      Zespol Stresu Pourazowego nie jest jednak choroba psychiczna w scislym tego
      slowa znaczeniu.

      jennifer5 napisała:

      > 30% powracajacych zolnierzy z Iraku nie jest psychicznie zdrowa. Oznacza to
      > ze okolo 40-45 tysiecy ludzi po powrocie z tej bandyckiej wojenki opartej na
      > falszywych podstawach bedzie mialo klopoty z przystosowaniem sie do zycia.
      > Nie pisze sie tutaj nic o ich rodzinach ktore w oczywisty sposob bede
      > mnusialy poniesc tego konsekwencje.
      >
      > "Thirty percent of U.S. troops returning from the Iraq war have developed
      > stress-related mental health problems three to four months after coming home,
      > the Army's surgeon general said Thursday.
      >
      > The problems include anxiety, depression, nightmares, anger and an inability
      > to concentrate, said Lt. Gen. Kevin Kiley and other military medical
      > officials. A smaller number of troops, often with more severe symptoms, were
      > diagnosed with post-traumatic stress disorder, or PTSD, a serious mental
      > illness"
      >
      > <a
      href="news.yahoo.com/s/ap/20050728/ap_on_re_mi_ea/iraq_us_military_health"
      target="_blank">news.yahoo.com/s/ap/20050728/ap_on_re_mi_ea/iraq_us_military_health</a>
      > ps: pytanie, ilu z tych psychicznie zniszczonych mlodych ludzi potencjalnie
      > moze pojsc w slady powiedzmy... Timothy McVeigh'a?
      • jennifer5 Re: Leczenie PTSD jest bardzo czasochlonne. 29.07.05, 02:04
        marouder napisał:

        > W USA jednak, jest dosc specjalistow i placowek, ktore potrafia sobie z tym
        > problemem radzic. Gorzej z nim radza sobie rodziny zolnierzy.

        zdajesz sobie sprawe z kosztow takiego leczenia?
        • marouder Oczywiscie, koszta sa ogromne, bo.. 29.07.05, 02:12
          do osob dotknietych PTSD nie stosuje sie jednej terapii, ale caly zespol
          roznorodnych odzialywac psycho i socjoterapeutycznych.
          Trzeba tez w niektorych, trudniejszych przypadkach rozpisywac na lata caly
          proces zdrowienia.
          Trudniejsze do policzenia sa koszty spoleczne, takie jak np. destabilizacja oraz
          rozpad rodzin (bardzo czesty u ludzi dotnietych tym syndromem) oraz koszty
          wykluczenia spolecznego, ktore to zjawisko takze czesto dotyka chorych.


          jennifer5 napisała:

          > marouder napisał:
          >
          > > W USA jednak, jest dosc specjalistow i placowek, ktore potrafia sobie z t
          > ym
          > > problemem radzic. Gorzej z nim radza sobie rodziny zolnierzy.
          >
          > zdajesz sobie sprawe z kosztow takiego leczenia?
          • jennifer5 Re: Oczywiscie, koszta sa ogromne, bo.. 29.07.05, 05:50
            marouder napisał:

            > do osob dotknietych PTSD nie stosuje sie jednej terapii, ale caly zespol
            > roznorodnych odzialywac psycho i socjoterapeutycznych.
            > Trzeba tez w niektorych, trudniejszych przypadkach rozpisywac na lata caly
            > proces zdrowienia. Trudniejsze do policzenia sa koszty spoleczne, takie jak
            np. destabilizacja oraz rozpad rodzin (bardzo czesty u ludzi dotnietych tym
            syndromem) oraz koszty wykluczenia spolecznego, ktore to zjawisko takze czesto
            dotyka chorych.

            --------------------

            Mieszkam w tym Kraju juz od lat i widze co sie dzieje z tymi ktorzy swoje
            odrobili i ze wzgledow na zdrowie nie sa juz potrzebni. Jesli nie maja rodzin,
            lub poprostu je utracili z powodow jak powyzej, laduja na ulicy bez srodkow do
            zycia. Armia homeless juz zjezdza do kraju, czesc z nich to doskonaly narybek
            dla ludzi ktorzy chca wywolac psychoze strachu i poczucie uzaleznienia od tego
            co robi obecna administracja.
    • mars_99 armia swirow 29.07.05, 01:31
      no bo trzeba byc swirem zeby byc zostac bojownikiem neokonstwa,
      a szczegolnie Wielkiego mr. Debilja.
      taka armia swirow wkrotce powroci do hameryki i byc moze zacznie
      robic to samo co robila w Iraq..
    • pepe.lopez Jacy wyjechali, tacy wracaja. :) 29.07.05, 19:06
    • gieroy_asfalta to i tak dobry wynik... 29.07.05, 19:46
      w Polsce jest więcej świrów wśród cywilów:-( Przykład: 65% społeczeństwa uważa,
      ze wydatki socjalne są ważniejsze od inwestycji!
Pełna wersja