3m05 01.08.05, 14:20 "pomyłkowo zastrzelonego przez policję w Londynie" Jak to "pomylkowo". Policja nie wiedziala przeciez do kogo strzela. O zadnej pomylce nie moze byc mowy. I to jest przerazajace! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
a_s_i_m_o Re: jeszcze rodzina na tym zarobi 01.08.05, 14:29 Co masz na mysli. Chcialbys zeby Ci za milion funtow zastrzelili syna? Odpowiedz Link Zgłoś
welcometopoland POLSKA POLICJA ZAPLACILABY FIGE Z MAKIEM... 01.08.05, 16:59 Glupis (glupias) asimo - ech ! :) 1. to moglo sie przytrafic kazdemu 2. w Polszcze policja za gorsze bledy placi GROSZE 3. Metrop. Police = 'francja-elegancja' Wyjechal do pracy (na czarno) w UK i.. zarobil. Podjal ryzyko i ustawil rodzine dozywotnio. Kazdy musi umrzec. Jakos... Wolalbys aby twego syna po pijaku zabil jakis debilny posel lub BORowiec eksortujacy Alexa czy aby za milion funtow zastrzelili go angielscy coppers ??? A moze lepiej gdyby wpadl pod czerwony bus lecac dop pracy by rozwozic pizze ? TA SMIERC PRZYNAJMNIEJ NABRALA SENSU ! Odpowiedz Link Zgłoś
larss Re: POLSKA POLICJA ZAPLACILABY FIGE Z MAKIEM... 01.08.05, 18:46 ale z ciebie kretyn. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: jeszcze rodzina na tym zarobi 01.08.05, 14:32 chaosmaker napisał: > dobrze maja Cóz ty masz na mysli? To jakas ciekawa logika: Nie dosc, ze rodzina stracila syna, brata itd., to jeszcze na tym zarobi. Dobrze maja. Zeby nie mieli za dobrze, powinni moze dac te pieniadze Blairowi na walke z terroryzmem. W Iraku, bo tam go najwiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
archivario Re: jeszcze rodzina na tym zarobi 01.08.05, 17:26 Cynik a dzieciak to ty,Podniecacie sie jakims tam typem i do tego glupim jak sciana.Ani brat ani swat.i o kim tu pisac.Bzdura. Odpowiedz Link Zgłoś
akserm Re: jeszcze rodzina na tym zarobi 01.08.05, 17:32 ignorant czy przedszkolak? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: W. Brytania: odszkodowanie dla rodziny zabite 01.08.05, 14:47 Jak to nie wiedziała? Dobrze wiedziała - do człowieka uciekającego w metrze przed policją, ubranego w długi płaszcz mimo ciepłej pory roku. Faceta zabiła własna głupota. Rodzinie należy się odszkodowanie tak jak rodzine tego palanta co uciekał w Polsce przed policją. Należy przyjąc do wiadomości, że policjanci wzywając kogoś do zatrzymania się nie robią tego dla jaj - kto tego nie rozumie ten ginie. Odpowiedz Link Zgłoś
al.hurra Do maac 01.08.05, 14:59 maaac napisał: > Jak to nie wiedziała? Dobrze wiedziała - do człowieka uciekającego w metrze > przed policją, ubranego w długi płaszcz mimo ciepłej pory roku. Faceta zabiła > własna głupota. Rodzinie należy się odszkodowanie tak jak rodzine tego palanta > co uciekał w Polsce przed policją. Należy przyjąc do wiadomości, że policjanci > wzywając kogoś do zatrzymania się nie robią tego dla jaj - kto tego nie rozumie > > ten ginie. Jest drobny szczegol, ktory jednak sprawia, ze twoje "argumenty" sa o dupe rozbic: poscig byl ubrany po cywilnemu. Nie jest zbrodnia nosic plaszcz ani glupota zaczac uciekac, gdy stado cywilow wymachujace bronia zaczyna sie drzec. No i nie da sie uzasadnic siedmiu strzalow w glowe obalonego zbiega, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
dragger trzeci rodzaj prawdy wg. ks. Tischnera 01.08.05, 15:05 > Jest drobny szczegol, ktory jednak sprawia, ze twoje "argumenty" sa o dupe > rozbic: poscig byl ubrany po cywilnemu. czyli g... prawda. Swiadkowie jak jeden maz twierdza, ze nie mieli najmniejszych watpliwosci, ze to policja goscia scigala, nie jacys bandyci. Poza tym - wyobrazasz sobie, ze jacys bandyci chcieliby sobie urzadzac teraz rajdy po Londynie, ktory az sie roi od uzbrojonych w automaty policjantow? Dodatkowo - koles mial niewazna wize. To tlumaczy dlaczego uciekal - WIEDZAC, ze gonia go przedstawiciele wladzy. > wymachujace bronia zaczyna sie drzec. No i nie da sie uzasadnic siedmiu > strzalow w glowe obalonego zbiega, no nie? Da sie. W Londynie obowiazuja teraz zasady jak w Izraelu: w sytuacji braku PELNEGO podporzadkowania sie przez podejrzanego poleceniom policjantow, kiedy zachodzi podejrzenie, ze gosc moze miec na sobie bombe - policja strzela tak, zeby zabic na miejscu. Dobry przyklad byl z tydzien po 7 lipca - na BBC pokazywali jak kilkunastu policjantow trzymajac na muszkach automatow goscia 15m dalej "rozbierali go" z plecaka. Koles lezal na brzuchu i POOOOWOOOOLI, tak, zeby policjanci CALY CZAS widzieli jego otwarte dlonie, zdejmowal plecak. Zastosowal sie do polecen - przezyl. Brazylijczyk - smutny wypadek - kwalifikuje sie do nagrody Darwina. Odpowiedz Link Zgłoś
meth.p Re: trzeci rodzaj prawdy wg. ks. Tischnera 01.08.05, 15:33 Glupi jestes. Twoje argumenty takze o dupe rozbic. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger hehe - w przeciwienstwie do twoich 01.08.05, 15:36 przepelnionych merytorczynymi argumentami postow :] Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: hehe - w przeciwienstwie do twoich 01.08.05, 16:05 Dzięki - to samo co napisałeś miałem na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger zyj sobie dziecko w blogiej nieswiadomosci 02.08.05, 19:27 bo udowadnianie ci twojej ignorancji zadnej korzysci ni radosci mi nie przyniesie :]. Skoro wg. ciebie posty w rodzaju "glupi jestes i twoje argumenty o dupe potluc" maja COKOLWIEK wspolnego z pojeciem MERYTORYCZNY ARGUMENT :] Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: zyj sobie dziecko w blogiej nieswiadomosci 03.08.05, 13:47 dragger- dlaczego? > bo udowadnianie ci twojej ignorancji zadnej korzysci ni radosci mi nie przynies > ie :]. Skoro wg. ciebie posty w rodzaju "glupi jestes i twoje argumenty o dupe > potluc" maja COKOLWIEK wspolnego z pojeciem MERYTORYCZNY ARGUMENT :] > jeżeli wcześniej poparłeś moje tezy? To ja napisałem, że facia goniła policja i powinien się zatrzymać, a al.hurra nazwał to argumentami "o dupę potłuc". Nie lubisz jak ktoś ci dziękuje za pomoc w obronie własnych tez? Rozumiem zapał w dyskusji :) ale najpierw sprawdź kto do kogo co pisał. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger sorry :-) ale na dluzszych watkach 03.08.05, 17:00 przegladam to w widoku "od najnowszego" - wtedy ginie glebszy kontekst. Ja to odebralem jako wystep tego samego kolesia pod innym nickiem ;-) Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: sorry :-) ale na dluzszych watkach 03.08.05, 19:33 oki mi się to niestety czasami też zdarza :) Odpowiedz Link Zgłoś
tim7 Re: trzeci rodzaj prawdy wg. ks. Tischnera 01.08.05, 15:53 To ma sens i do mnie przemawia. Mam do czynienia z nadzwyczajną sytuacją, i nie może o tym zapominać zarówno obywatel jak i policjant. Policjant przekłada to na nadzwyczajną ostrożność, zapobiegliwość (zabija natychmiast, by samemu natychmiast nie zginac zabierajac niewinnych obok - "a bo bombe mial..."), obywatel musi wykazać również nadzwyczajną ostroznos poczawszy od patrzenia innym w siatke na zakupy, az do rozsadne zachowanie w przypadku wziecia za podejrzanego. Czyli wlasnie, pelne i bezwarunkowe podporzadkowanie policjantowi. A wynikiem takiego niedopelnienia swoich obowiazków ze strony obywatela byla ta tragedia. Na ofiarze ciazy jeszcze dodatkowo fakt, iz byl "na bakier" z prawem, co oczyszcza sadze policje z zarzutu dzialania "w goraczce" i "pod wplywem emocji". Odpowiedz Link Zgłoś
a_s_i_m_o Re: trzeci rodzaj prawdy wg. ks. Tischnera 01.08.05, 15:58 A ze przypomina to stare antyutopie typu: uwazaj wrog czuwa to trudno. Godzimy sie na to i jeszcze bijemy brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: trzeci rodzaj prawdy wg. ks. Tischnera 01.08.05, 16:10 Wolisz wylecieć w powietrze z powodu zbytniej pobłażliwości policji? Masz racje z tą antyutopią - niestety to terroryści nas to wpędzili i zbytnie zagęszczenie ludzi. Pamiętasz Olofa Palmego? - żył w utopii "bezpieczeństwa ludzi na świeczniku" jego następcy żyją w antyutopii "uważaj wróg czuwa" - ale żyją. :( Odpowiedz Link Zgłoś
a_s_i_m_o Re: trzeci rodzaj prawdy wg. ks. Tischnera 01.08.05, 16:35 Nie, nie wole. Ale troche sie boimi tych terrorystow jak piorunow. Statystyki wskazuja pewnie ze mam 3000x wyzsze prawdopodobienstwo umrzec przedwczesnie na raka ale wydajemy miliardy zlotych/euro/dolarow na walke z urojonym wrogiem. Owszem nie mowie, zeby nic nie robic. Tylko z rozsadkiem. BTW: uwazam ze Brytyjczycy robia to swietnie. A to ze od razu wyskoczyli z kasa dla rodziny jest odswiezajaca roznica wobec zachowan ich zaatlantyckich mocodawcow. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: trzeci rodzaj prawdy wg. ks. Tischnera 03.08.05, 14:08 Z tymi piorunami to nie tak. Szansa śmierci Polaka od pioruna może być porównywalna do szansy śmierci w zamachu terrorystycznym. Jednak tak będzie dopóki terroryści nie pojawią się w Polsce. Pojawią się z pewnością jeżeli będą wiedzieć że ich działalność na terenie naszego kraju będzie przynośić oczekiwane korzyści. Szansa śmierci Irakijczyka w wyniku działania terrorystów (nie koniecznienie bezpośrednio od bomby ale np od kul policji goniących za tym terrorystą) jest już znacznie znacznie większa. Następna sprawa to że celem nie jest zabicie jakiś ludzi tylko wywołanie strachu i paraliżu działania całej społeczności. Osób poszkodowanych w ten sposób w Londynie i całej Wielkiej Brytani było znacznie, znacznie, więcej niż ofiar piorunów czy też wypadków drogowych (a to jest chyba obecnie główne źródło "przedwczesnej" śmierci). Także walka z terroryzmem to nie walka z śmiercią tych kilkudziesięciu osób - to walka z tymi, którzy chcą sparaliżować życie w naszych miastach i tak należy oceniać kwoty wydawane na nią. Nazywanie terrorystów "urojonym wrogiem" chyba nie całkiem przemyślałeś. Ofiary ich działalności w Nowym Jorku, Madrycie czy Berlinie chyba nie były "urojone"? Ludzie ginący na całym świecie od bomby podłożonej przez jakiegoś "ideowca" czy tu czy tam też nie są chyba "urojeni"? Robić z rozsądkiem? Najpierw kpisz z walki z terroryzmem, a później mówisz że jednak należy robić ją z rozsądkiem? To może powiesz które działania Ci się podobają, a które nie? "Zaatlantyccy mocodawcy" - jak rozumiem bez zgody Amerykanów Brytyjczycy nie szukali by tych co zabili ich obywateli i gości? Nie pomieszało Ci się coś? Ja rozumiem antyamerykanizm ale TO to już przesada. :( "Wyskoczyli z kasy" - z powodów nie wiem "ludycznych", "lewicowych" czy jak je tam zwać popełnili spory błąd płacąc "odszkodowanie" za zastrzelenie człowieka który sam był sobie winny. Co najwyżej mogli wykazać "gest dobrej woli" wypłacając rodzinie "zapomogę". No bo cóż rodzina winna że ich syn, ojciec, brat - okazał się idiotą? No i ponieważ prawo jest prawem od kwoty "zapomogi" potrącić kwotę jaką zwykle wynosi kara za nielegalne przedłużenie pobytu. Odpowiedz Link Zgłoś
sfuj_hlop Re: trzeci rodzaj prawdy wg. ks. Tischnera 01.08.05, 18:47 dragger napisał: > Brazylijczyk - smutny wypadek - kwalifikuje sie do nagrody Darwina. I tu masz absolutnie rację. Debil byl kretynowaty, to zostal wyeliminowany z puli genetycznej. Z pożytkiem dla ludzkosci. Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: Do maac 01.08.05, 17:02 al.hurra napisał: > Jest drobny szczegol, ktory jednak sprawia, ze twoje "argumenty" sa o dupe > rozbic: poscig byl ubrany po cywilnemu. proponuje troche pozwiedzac cywilizowane kraje... podroze ksztalca... moza zobaczyc, iz gdzies moze byc inaczej niz w Polsce i dzieki temu zdobedzie sie umiejetnosc oceny sytuacji bez oceniania poprzez polskie "realia"... w UK jesli ktos uzbrojony, w bialy dzien, w cetrum miasta krzyczy "STAC - POLICJA" to na 100% jest to policja... > Nie jest zbrodnia nosic plaszcz ani glupota zaczac uciekac, gdy stado cywilow nie dosc, iz jest to glupota, to jeszcze ewidentne lamanie prawa... > wymachujace bronia zaczyna sie drzec. No i nie da sie uzasadnic siedmiu > strzalow w glowe obalonego zbiega, no nie? UK to nie bandycka Polska... proponuje wybrac sie "w swiat szeroki"... Odpowiedz Link Zgłoś
al.hurra Do skipper_ 01.08.05, 18:46 skipper_ napisał: > al.hurra napisał: > > > > Jest drobny szczegol, ktory jednak sprawia, ze twoje "argumenty" sa o dup > e > > rozbic: poscig byl ubrany po cywilnemu. > > proponuje troche pozwiedzac cywilizowane kraje... podroze ksztalca... > moza zobaczyc, iz gdzies moze byc inaczej niz w Polsce > i dzieki temu zdobedzie sie umiejetnosc oceny sytuacji > bez oceniania poprzez polskie "realia"... Synku, polskie realia sa mi obce od 25 lat, od kiedy mieszkam wlasnie w cywilizowanych krajach (w tym kilka w GB, gdzie do dzis mam firme). Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: Do skipper_ 01.08.05, 19:43 al.hurra napisał: > skipper_ napisał: > > > al.hurra napisał: > > > > > > > Jest drobny szczegol, ktory jednak sprawia, ze twoje "argumenty" sa > o dup > > e > > > rozbic: poscig byl ubrany po cywilnemu. > > > > proponuje troche pozwiedzac cywilizowane kraje... podroze ksztalca... > > moza zobaczyc, iz gdzies moze byc inaczej niz w Polsce > > i dzieki temu zdobedzie sie umiejetnosc oceny sytuacji > > bez oceniania poprzez polskie "realia"... > > Synku, polskie realia sa mi obce od 25 lat, od kiedy mieszkam wlasnie w > cywilizowanych krajach (w tym kilka w GB, gdzie do dzis mam firme). interesujace... szczegolnie, iz posiadanie firmy tutaj (UK) nie nalezy do wiekich wyczynow... podaj nazwe, sprawdze w Companies House... poza tym gdybys znal brytyjskie realia nie pisalbys takich glupot: "stado cywilow wymachujace bronia zaczyna sie drzec"... dziadeczku... Odpowiedz Link Zgłoś
welcometopoland do araba al.hurra 01.08.05, 17:03 Jest DRUGI drobny szczegół. Misiek miał od 2 lat nieważną (sfałszowaną wizę !) Gdybyś mieszkał choć 2 lata w UK przed 2004r. to byś wiedział że jak się ma tak nasr.. papiery to ma się codziennie pietra na widok WŁADZ. Poza tym Immigration ZWYKLE chadzają po cywilu - w mundurach tylko na przejściach granicznych. Więc uciekał przed DEPORTACJĄ. Tym bardziej jest elegancki humanitarny gest Policji = 1 mln $ !!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marcin120 Re: W. Brytania: odszkodowanie dla rodziny zabite 01.08.05, 15:03 Przykra sprawa zginal niewinny czlowiek, fakt ze przez swoja glupote nie oznacza ze nie nalezy go potepiac. Byc moze mial niemile wspomnienia z rodzinnego kraju gdzie policja tez nie przebiera w srodkch i mysla ze uda mu sie uciec. Jedno jest pewne jesli gliniaz krzyczy do ciebie zebys sie zatrzymal to lepiej zrob to bo inaczej mozesz skonczyc jak tem brazylijczyk. Tylko jest jeden problem jezeli bedziesz np: w Japonii czy Chinach tamtejsz policja raczej nie bedzie do ciebie krzyczec po angielsku a ich jezyk dla przynajmniej dla mnie przypomina nieustanne nawolywanie do ztrzymania sie. Jak rozwiazac ten problem, nie jechac tam uczyc sie ich jezyka? Odpowiedz Link Zgłoś
beth7 Re: W. Brytania: odszkodowanie dla rodziny zabite 01.08.05, 15:03 Ja tu czegoś nie rozumiem. Przecież ten zastrzelony nie miał wizy, przebywał w Anglii nielegalnie. Teoretycznie to jego tam nie powinno być, a jakby nie było, to nikt by nie zastrzelił. Chyba logiczne? Odpowiedz Link Zgłoś
roro68 Re: W. Brytania: odszkodowanie dla rodziny zabite 01.08.05, 15:15 Różnica jest taka, że Ty się posługujesz logiką chlewikową a na wyspach obowiązuje jednak cywilizowana logika i takie dwie wartości jak legalność pobytu i prawo do życia nie są tam zestawiane na jednym poziomie. Nie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 logika 01.08.05, 15:18 beth7 napisała: > Ja tu czegoś nie rozumiem. Przecież ten zastrzelony nie miał wizy, przebywał >w Anglii nielegalnie. Teoretycznie to jego tam nie powinno być, a jakby nie > >było, to nikt by nie zastrzelił. Chyba logiczne? No, tak samo logiczne, jak to, ze gdyby wlasciciel Wal-Marktu odstrzelil (sam lub via policja) wszystkich bezwizowych Polakow pracujacych u niego na czarno, to nie mialby teraz procesow w sadzie za wyzysk. Moze nastepni juz beda madrzejsi i wezma przyklad z Anglikow. Odpowiedz Link Zgłoś
jakarta Re: W. Brytania: odszkodowanie dla rodziny zabite 01.08.05, 15:20 Amerykańscy, brytyjscy i polscy najeźdżcy, PRECZ z Iraku! Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Klamstwa policji 01.08.05, 15:45 Menenez nie mial cieplego plaszcza, nie uciekal, nie przeskakiwal przejscia biletowego, policja nie byla umundurowana. Byla to poprostu masakra na rokaz niewlasciwego czlowieka. Mial to byc azjata i islamista. Milosc do Ameryki i Angli zakorzeni sie w Poludniowej Ameryce. Jean Charles Menezes Autor: misterpee Data: 01.08.2005 03:42 + dodaj do ulubionych wątków skasujcie post + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- Death of a Brazilian or how to massage the facts to fit the crime William Bowles, I'n'I July 30, 2005 Day 9 of Open Season on those who are ?darker than blue? ?There is nothing patriotic about our pretending that you can love your country but despise your government.? ? President Bill Clinton As more information has come to light on the circumstances surrounding the assassination of the unfortunate Brazilian, it is abundantly clear that from the moment he stepped out of his apartment building in Tulse Hill to go to his job as an electrician, Menazes was a dead man. In all likelihood, the real scenario is as follows: The block of flats is under surveillance by a team of police no doubt based on ?information received?. Menazes leave the building, walks to the bus stop and catches the bus to Stockwell tube station, followed by the police surveillance team, where he enters the station and contrary to the police reports, he doesn?t vault the turnstyle but uses his ticket to go through the turnstyle. At this point a plainclothes team take over and follows Menazes into the tube station. Menazes makes his way to the Northern line platform where a train is in the station with its doors open. Menazes runs for the train; the police close in; Menazes stumbles as he enters the carriage. The police board the train, jump on the unfortunate Brazilian and administer the coup de grace, seven shots to the head and one in the shoulder. No doubt this is followed by a triumphant message to their bosses, ?We got ? im chief!? Another ?terrorist? bites the dust. From this point on, it?s downhill for the men in (plainclothes) blue, for on identification, they realise that their ?Islamic terrorist? is in fact a Brazilian. Whoops! Big cock-up. What to do? In the meantime, chief London cop, Blair of the Yard in his haste to claim a success (no doubt one more notch on his way to collecting his knighthood for ? services rendered to the state?) has already announced that Menazes is definitely ?directly connected to the terrorist network?. The problem now is how to best cover-up the cock-up? From this point on, the entire enterprise goes completely pear-shaped. In order to justify the murder of Menazes it is necessary to ?massage? the facts to fit the crime. Step 1: Put it about that he was wearing a ?bulky? jacket on a warm summer?s day whereas in fact, he was wearing a lightweight jeans jacket. Very suspicious, for underneath the bulky jacket could be hidden a bomb. In addition they imply that his behaviour was ?suspicious?. Step 2: Instead of walking quite normally through the station turnstyle, the police allege that he ran into the station and vaulted the turnstyle. The police of course, following the scenario laid down by ?Operation Kratos? now have a ?licence to kill?. Step 3: At this point the ?hit squad? take over, who follow him down to the station platform. The events from here on until the point at which he enters the train and is murdered, are somewhat conjectural but in all likelihood, once on the platform Menazes is either warned to stop (police version) and is chased by the hit squad, with guns drawn. Menaizes, understandably, seeing that he is being chased by three unidentified men with guns, runs for it. Or, seeing the train in the station, he runs for it before the doors close, onto the train where he stumbles as he boards followed by the hit squad. Step 4: Either way, he is chased into the train by the three men who, according to Whitby, one of the witnesses, ?jump on top of him? and fire several bullets into him at point blank range (Whitby said five, another witness said three but in fact, according to the police it was eight). Either way, Menazes was dead. No doubt the hit squad?s first act is to communicate to their superiors that the suspect has been ?neutralised?. At this point, due to his dark skin it is still assumed that Menazes is an ?Asian?. Had he in fact, been an Asian, no doubt the story concocted by the authorities would have been somewhat different and given the hysterical atmosphere created around the events of July 7 and the preceding day, the ?Asian man?s? unfortunate demise would have been ?regrettable? but understandable. And anyway, who cares about the odd Asian biting the dust? The sympathies would have been with the police who are, in any case ?under severe strain?. Meanwhile, Blair of the Yard has already ?jumped the gun? so-to-speak and announced to the world that the victim was ?definitely directly connected to the terror network?. This was the first of many errors committed by the state that no doubt forced the invention of the story that was subsequently released to the press. So time for some ?reverse engineering?, hence we see the ?bulky coat?, the ? vaulting of the turnstyle?, his ?suspicious behaviour?, necessitating the use of lethal force to ?protect the lives of the innocent?. Finally, the ?shoot-to-kill? policy of Operation Kratos is revealed in order to take the heat off the cops? cock-up. Blair and co are in theory, unassailable being able to retreat behind the fa硤e of ?policy?. The propaganda campaign kicks in big time. The first of many disinformation pieces appear, namely that he might have been an ?illegal alien?, thus justifying him running from the police in an attempt to justify the murder. The Home Office initially issues a rigorous denial and condemns press speculation on Menazes status in no uncertain terms, but of course in line with the tactic of putting out as much ?chaff? as possible, the thought is planted in the minds of the public regardless of official utterances to the contrary. Menazes? status goes through a series of revisions over the following week, with yet another story surfacing that the stamp in his passport is ?forged?. The Home Office refuses to comment. Overall though, the impression is left in the public?s mind that there was something ?dodgy? about Menazes. It?s all grist for the propaganda mill. The mainstream press of course, rush to the defence of the police?s actions in total lock-step with official policy on state-sanctioned murder. The witnesses to the assassination disappear completely. There are no followup interviews by our intrepid press. A brief press release is issued by the RMT union that the driver of the train, who understandably fled along with everyone else when the shots rang out, is chased by the police and has a gun held to his head before being released (was he by any chance, ?darker than blue? I wonder?). I phoned up the RMT and was told that the driver was in fact a member of ASLEF, the other transport workers? union. The only press report on this that I could find was in the Morning Star. I attempted to talk to the ASLEF press office but to no avail and as far as I know, ASLEF has not commented on the event, there is no mention on the ASLEF Website of the incident. No matter, it?s merely another ?sidebar? in the ?war on terror?. As the days pass, it finally emerges that the story released by the police on the events leading up to Menazes? death is somewhat off the mark but by now, the government?s propaganda defensive is in full swing and the actual facts disappear under a swathe of justifications issued by t Odpowiedz Link Zgłoś
a_s_i_m_o Re: zrodla? 01.08.05, 15:59 Klasyczny argument usofili. Sami nigdy nie podaja zrodel innych niz pentagon. Ale od innych wymagaja. Odpowiedz Link Zgłoś
dragger pogooglowalem 02.08.05, 18:31 i znalazlem orginal na www.williambowles.info/ O kant doopy rozbic taka publicystyke - koles tez NIC nie pisze o zrodlach na ktore sie powoluje. Jaki masz dowod na to, ze to nie mitomania? Tylko po to, zeby za pomoca paypal'a wyciagnac jakas jalmuzne od "braci w lewackosci", ktorzy kupia kazde brednie, byleby byly zgodne z "linia"? Odpowiedz Link Zgłoś
dragger jeszcze jedno :] 02.08.05, 18:35 Jak 'zaradny' jest swiat lewackiej gownazerii Vs swiat ludzi umiejacych dbac o wlasne interesy i szanujacych taka wladze, co to sie nam w interesy z podatkami na idiotow nie wpieprza :] Ze strony williama, autora bredni o naginaniu faktow przez brytyjska policje: Well folks, my faith in humanity (partially) restored. Due to the generosity of readers I have raised the necessary amount to pay both domain and hosting charges. Thanks to all who contributed (you know who you are). However (moan), I would like to be able to generate enough funding on a continuous basis to pay for bandwidth (£35 per month) and telephone, say a total of £50 per month? Not a vast sum surely? With visits now over 100,000 per week, downloading an average of over 7000 pages a day, go figure the cost per page. Click on the proverbial Paypal link or email me for alternate payment methods. Koles nie jest w stanie oplacic 50$ miesiecznie za prowadzenie swojego serwisu? Nie jest w stanie zorganizowac sobie wplywow z reklamy, jezeli jest tak popularny? Jakos takich placzliwych apeli na www.eurojihad.wic nie widzialem :] BTW: pzdr mc :] Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: zrodla? 01.08.05, 17:07 a_s_i_m_o napisał: > Klasyczny argument usofili. Sami nigdy nie podaja zrodel innych niz pentagon. > Ale od innych wymagaja. bo oczywiscie kazda bzdure jaka lewactwo w sieci zamiesci nalezy brac za prawde... idz wyspac sie... pewnie tez powiesz, ze ponad 10 osob, ktore w tutejszej TV opowiadly o zdarzeniu, to oczywiscie podstawieni aktorzy... a wszystko oplacila CIA i Mossad... Odpowiedz Link Zgłoś
dragger Re: zrodla? 02.08.05, 18:26 > Klasyczny argument usofili. Sami nigdy nie podaja zrodel innych niz pentagon. > Ale od innych wymagaja. ZAWSZE jak cytuje jakis fragment to podaje link skad jest wziety. A jezeli nie uzywam cytatow tylko jakichs tez to ZAWSZE podaje linki na prosbe rozmowcy. A o takim "cytacie" jak powyzej - roznie dobrze moglby byc o ufoludkach, rownie bylby wiarygodny bez podania zrodel. Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d czegos tu nie rozumiem.... 01.08.05, 16:51 rozumem, ze to straszny bol dla rodziny.. ale przeciez facet sam uciekal przed policja, w strone metra...zaraz po zam,achach, kiedy kazdy ciemnoskry moze byc podejzanym... trudno sie dziwic policji.. sam sobie zawinil.. Odpowiedz Link Zgłoś
archivario Re: czegos tu nie rozumiem.... 01.08.05, 17:07 Wszystko jest ok.facet pojechal do GB ,by zarobic dla siebie i rodziny.No i wykonal plan,nadspodziewanie dobrze.No moze troszke mial pecha,Ale rodzine wzbogacil.takich jak on ginie na ulicach miast Brazylii setki z rak policji i nikt sobie dupy tym nie zawraca.Miala rodzina szczescie,nastepny taki jak on zostanie zastrzelony a rodzina dostanie zawiaomienie i rachunek za transport trupa. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: nie rozumiesz bo czytasz klamstwa 01.08.05, 18:09 Przeczytaj moj angielski post i dowqiesz sie ze : Jean Charles Menezes : Mial pobyt staly w Angli, mial prawo do pracy nie uciekal przed policja, mial bilet, nie przskakiwal turnstiles jak policja podaje. policja byla nie umundurowana Policja dopadla go w wagonie , obalila nma ziemie i oddala 8 strzalow. byla to masakra. Sa to fakty potwierdzone potem prze policje i angielskie ministerstwo . Policja sledzila go juz po wyjsciu Meneneza z domu, i mbylby zabity wczesnierj czy pozniej. Dalej artykul podaje kto nadzoruje londynska policje tranzytowa. Otworz sobie oczy teraz ! To czy rodzina dostanie pienmiadze czy nie - to nie twoja sprawa. Czlonek mojej rodziny zostal zabity w oswiecimiu i zadnego odzskodowania rodzina nie otrzymala. Padlo pytanie - czy byl zydem, nie , odszkodawanie sie nie nalezy. Pieniadze sa nie wazne, i to zupelnie nie ma nic wspolnego jaka jesdt policja w Brazyli. Podrozowalem przez wisoki i miasta Brazyli i nie spotkalem sie z widocznym terrorem ani uzbrojonymi po zeby policjantami. Odpowiedz Link Zgłoś
archivario Re: nie rozumiesz bo czytasz klamstwa 01.08.05, 18:25 Pomijajac czesc o zabitym ,to jestes oszust,nikogo nie straciles w obozie i nigdy nie byles w Brazylii. Odpowiedz Link Zgłoś
akserm Re: nie rozumiesz bo czytasz klamstwa 01.08.05, 18:29 Czy jedyne co pan potrafi to obrzucac ludzi wyzwiskami? Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: morderstwo w stylu mosadu - prof. John Gardner 01.08.05, 18:36 The London Police's Mossad-style Execution of a 'Suspect' by Professor John Gardner July 27, 2005 John Gardner at Home Email this article to a friend Print this article Police state: Like many of my fellow-Londoners I am less alarmed by suicide bombers than I am by the police's Mossad-style execution of a 'suspect' (who turned out to be a completely innocent passer-by) on Friday 22 July. This is not because we are at greater risk of death at the hands of the police than at the hands of the bombers. (Both risks are pretty tiny, but of the two the risk posed by the police is clearly smaller). Rather, it is because, all else being equal, it is worse to be killed by one's friends than by one's enemies, and worse to be killed by people in authority than by people not in authority. Here are some other important things to remember in thinking about the police actions of 22 July: (1) There is no general legal duty to assist the police or to obey police instructions. Rice v Connolly [1966] 2 QB 414. (2) There are special police powers to arrest and search. But there is no special police licence to injure or kill. If they injure or kill, the police need to rely on the same law as the rest of us. (3) The law allows those who use force in prevention of crime to use only necessary and proportionate force. Jack Straw and Sir Ian Blair say that officers are under great pressure. But this is no excuse. In law, as in morality, being under extra pressure gives us no extra latitude for error in judging how much force is proportionate or necessary. R v Clegg [1995] 1 A.C. 482. (4) Arguably, the police should be held to higher standards of calm under pressure than the rest of us. Certainly not lower! (5) The necessity and proportionality of the police use of force is to be judged on the facts as they believed them to be: R v Williams 78 Cr. App R 276. This does create latitude for factual error. In my view it creates too much latitude. The test should be reasonable belief. The police may be prejudiced like the rest of us, and may treat the fact that someone is dark-skinned as one reason to believe that he is a suicide bomber. But in court this reason should not count. (6) It is no defence in law that the killing was authorised by a superior officer. A superior officer who authorises an unlawful killing is an accomplice. R v Clegg [1995] 1 A.C. 482. (7) The fact that those involved were police officers is irrelevant to the question of whether to prosecute them. It is a basic requirement of the Rule of Law that, when suspected of crimes, officials are subject to the same policies and procedures as the rest of us. (8) Some people say: Blame the terrorists, not the police. But blame is not a zero-sum game. The fact that one is responding to faulty actions doesn't mean one is incapable of being at fault oneself. We may blame Tony Blair for helping to create the conditions in which bombing appeals to people, without subtracting any blame from the bombers. We may also blame the bombers for creating the conditions in which the police act under pressure, without subtracting blame from the police if they overreact. Everyone is responsible for their own faulty actions, never mind the contribution of others. This is the moral position as well as the position in criminal law. Proposed new anti-terrorist offences: The one that has been variously labelled as 'condoning' or 'glorifying' or 'indirectly inciting' terrorism gives cause for concern. It is already an offence to incite another person to commit an act of terrorism (Terrorism Act 2000 s59). In which respects, we may wonder, is the scope of this offence to be extended? The word 'indirect' suggests that they mean to catch those who incite the s59 inciter. But under general doctrines of English criminal law it is already an offence to incite the inciter. So one suspects some other extension of the existing offence is being cooked up. Is the plan to criminalise the mere defence or endorsement of a terrorist act? If so we are in for trouble. Terrorism in English law is defined to cover all modes of political violence, however trifling. Are academics and commentators no longer to be permitted to defend any political violence? Is Ted Honderich's Violence for Equality, or Peter Singer's Democracy and Disobedience, to be put on the banned books list? The only thing protecting these books at the moment is that, in the eyes of the law, an argued endorsement is not an incitement. The thought that the government may be thinking of changing this should send a shiver down the spine of anyone who still has a spine (damn few). Lord Hoffman in A v Home Secretary [2005] 2 WLR 87: 'The real threat to the life of the nation ... comes not from terrorism but from laws like these.' Quite right. Some extra risk of being blown up by fanatics on the way to work is one of the prices we pay for living in a free society. Let's make sure we keep it that way. John Gardner is the Professor of Jurisprudence at the University of Oxford, and occasional Visiting Professor at Yale Law School. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Michel Chossudovsky -"operacja Kratos" 01.08.05, 18:38 Policja londynska miala trening w Izraelu, czytajcie dalej British Cops trained in Israel "Operation Kratos": London Met Police Special Operations Unit "Shoot to Kill" by Michel Chossudovsky July 24, 2005 GlobalResearch.ca Email this article to a friend Print this article The cold blooded murder of Jean Charles de Menezes, in the Stockwell underground was no accident. London Metropolitan Police had approved a policy of "shoot to kill": "a controversial tactic deployed only in the most extreme circumstances but one police have been preparing to use for the last two weeks.". The shoot to kill policy was undertaken under the auspices of "Operation Kratos", named after the mythical Spartan hero. It was carried out by the London Metropolitan's elite SO19 firearms unit often referred to as the Blue Berets. The latter are described as the equivalent to the US SWAT teams, yet in this particular case, they were not wearing uniforms. The training of the S019 marksmen was patterned on that of Israel. They had been briefed "by officers who had been to Israel to meet their counterparts there and pick up tips gleaned from the experience of dealing with Hamas bombers". "During the Kratos briefings, the Met team were told that, contrary to their normal arms training, they should fire at the head rather than the chest. Although the chest is easier to hit, it is not as reliable in causing instant death, giving a bomber a chance to detonate his device.... "(The Scottish Daily Record, 23 July, 2005). The "Israeli counterparts" refers to Israel's National Police (INP), Shin Bet (the Israel Security Agency) and Israel's Ministry of Internal Security. But the police antiterrorist operations conducted by the INP against Hamas and Islamic Jihad are carried out in close coordination with the Military (Israeli Defense Force) and Mossad. Israel has also collaborated in the training of members of the FBI and the LAPD. Top law enforcement officers of the FBI were trained in Israel under a program sponsored by the The Jewish Institute for National Security. see www.jinsa.org/articles/articles.html/function/view/categoryid/2168/docume ntid/3020/history/3,2359,2166,2168,3020 SO13: The Anti-terrorist Branch Of significance in setting the antiterrorist policy under "Operation Kratos" is the so-called SO13 or Antiterrorist Branch. . The various special operations units including SO13, Special branch and SO19 of the Met police are overseen by Andy Hayman, the recently appointed assistant commissioner. The SO19 is one of several entities under the jurisdiction of the Met police. (see below) Once SO13 and Special Branch decided to carry out Operation Kratos, specific guidelines were provided to SO19 to carry out the "shoot to kill" agenda. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: mord konsekwencja wojny Blaira - Socj. Miedzyn 01.08.05, 18:41 Police gun down worker in London subway: another tragic consequence of Blair’s war policy July 29, 2005 World Socialist Website Email this article to a friend Print this article Statement of the WSWS Editorial Board 25 July 2005 The public state execution of Jean Charles de Menezes in a London subway carriage on July 22 marks a watershed. England, the country of the Magna Carta, is now one in which innocent civilians can be shot dead on the capital’s streets at the discretion of the police, without any explanation, much less justification, and with the only outcome being a brief statement of regret. Eyewitnesses have provided horrific accounts of how the petrified 27-year-old Brazilian electrician “looked like a cornered rabbit” as he was pursued by three plain-clothes officers into the train carriage, before being pinned to the ground and shot five times in the head at point blank range. At a press conference afterwards, Metropolitan Police Commissioner Sir Ian Blair claimed that the killing was “directly linked to the ongoing and expanding anti-terrorist operation” following the July 7 bombings of the capital’s transport network which killed 56 people, and an apparent failed attempt to detonate devices on July 21. Not only did Menezes have no connection with the terror attacks, police had no grounds to suspect that he might be involved in such crimes, or any others, for that matter. That he was seen leaving a house that had been placed under police surveillance wearing “suspicious” clothes was enough for police to act as judge, jury and executioner. Given suggestions that the shooting may not have been carried out by police officers at all, but by members of the security forces or the SAS, everyone has the right to ask just what type of Orwellian dystopia has been created in Blair’s Britain. Menezes’ death is not a blameless consequence of the July 7 bombings, as is now being claimed. Over the past two weeks, an officially sanctioned climate of hysteria and panic has been consciously whipped up, in which the state has been given carte blanche. The government itself has a vested interest in generating such an atmosphere in order to avoid having to answer damaging questions. Whilst police have demanded new powers to detain people without charge for up to three months, the government has made clear its intention to rush through new legislation, including making it a criminal offence to “glorify” or “condone” terrorism, with major ramifications for free speech. It is under these conditions that it has emerged that the rules governing police use of firearms have been officially revised and a de facto shoot-to- kill policy secretly adopted. Even as Prime Minister Tony Blair insists that emergency measures are not directed against “any community” in particular, but solely against those bent on terror, the media is filled with demands by so-called “security analysts” for all young black and Asian males to be treated with suspicion, in much the same way as Irish people in previous decades. There is, however, one crucial difference. In March 1988, when the SAS shot dead three suspected IRA terrorists in Gibraltar, there were repeated denials that the British state had an assassination policy. Not so today. Writing in the Daily Mail, before the police admission that they had killed an innocent man, Tom Bower opined: “In normal times, yesterday’s state execution of a suspect in a Tube train in the middle of the capital would have evoked a tidal wave of revulsion and protest.” The terror threat, however, had changed all that, he wrote. Britain’s Muslims, in particular, would have to accept that “many civil liberties will have to be infringed.” Security requirements would now involve the suspension of Habeas Corpus, “unexplained arrests,” and even “the more common use of such police assassination.” Just where are the powers-that-be intending to take Britain next? Already, the police have reaffirmed their policy of shoot-to-kill, with Blair’s backing. For good reason, many are querying in the wake of Menezes’ shooting whether anyone can be considered a legitimate target, just so much “collateral damage” in the so-called “war against terror.” All those who retain a commitment to democratic rights must reject the argument, being hammered out by the political establishment and the media, that to draw a connection between Iraq and the July 7 bombings is to “excuse” terrorism. This spurious charge has been the constant mantra not only of Blair and Foreign Secretary Jack Straw. In the US, New York Times columnist Thomas Friedman claimed that those who pointed the finger of responsibility at the US and British governments’ actions in the Middle East were “just one notch less despicable than the terrorists.” Writing in the Observer July 10, Nick Cohen declared, under the headline, “Face Up to the Truth,” that “we all know what was to blame for Thursday’s [July 7] murders... and it wasn’t Bush and Blair.” Just days after stating that Britain’s foreign policy in the Middle East had played a role in creating the conditions for the July 7 attacks, London Mayor Ken Livingstone effectively absolved the government and the police for Menezes’ killing, stating, “This tragedy has added another victim to the toll of deaths for which the terrorists bear responsibility.” Such cowardice and opportunism are what one has come to expect from Livingstone. But it is a matter of fact that both the July 7 bombings and Menezes’ killing tragically vindicate the many millions of people in the UK and internationally who marched in February 2003 to oppose the war against Iraq. Those who continue to claim otherwise are arguing an absurdity. In the aftermath of the Second World War, the use of war as a means of achieving strategic policy objectives was deemed Nazi Germany’s ultimate crime, from which all others—including fascist genocide—inexorably flowed. On these grounds, and with British backing, leaders of the Third Reich were hung by their necks until they were dead. Blair is no less guilty of war crimes and is morally and politically culpable for the events in London. The overwhelming majority of British people opposed the war against Iraq precisely because its catastrophic implications could be foreseen. There was no end of warnings that the resulting destabilisation of the Middle East would increase the likelihood of terrorist attacks in major metropolitan areas and the imposition of greater security measures, with dangerous implications for civil liberties. Blair dismissed such concerns, famously proclaiming that the essence of democracy was the refusal of governments to do what the people demanded. In his slavish subservience to US imperialism and the financial interests of British capital, the prime minister was determined that no obstacles be placed in the way of what he believed would be a triumphant joyride to Iraq’s oilfields on the coat-tails of the Bush administration. The reality is that the population of the UK is being made to reap the whirlwind—both with their lives and the abrogation of their democratic rights— of Blair’s criminal negligence. As Shakespeare knew only too well, from foul deeds endless tragedy arises. As the Bard might have said of July 7 and the day the Brazilian worker was killed: This day’s black fate on more days doth depend. (Romeo and Juliet, Act III Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Irytacja Brazyli 01.08.05, 18:54 news.bbc.co.uk/1/hi/world/americas/4716141.stm Odpowiedz Link Zgłoś
archivario Re: Irytacja Brazyli 01.08.05, 19:13 jaka irytacja i kogo w Brazylii,ogromna czesc to analfabeci,reszta prawie gazet nie czyta.A ci ,ktorzy czytaja dziekuja policji angielskiej ,ze jednego menela mniej.To bylby pierwszy przypadek,ze oficjalne instytucje reaguja na taka sprawe.I to zmuszone medialnym wrzaskiem za granica. Oglupiac to mozesz oszolomie takich jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Odpowiedz dla krytyka 01.08.05, 19:03 Zupelnie bez znaczenia sa twoje zaczepne i bezpodstawne wyzwiska. To dylko da czytelniko odpowiednia orientacje o podstawach tych ktorzy popieraja Busharona. Znam Minas Gerais, bylem w Serra do Cipo, widzialem Diamentina , Sao Goncalo, Serra, Ouro Preto, Sao Joan dos Reis, Tiredentes, Seti lagoas, i mnostwo innych miejscowosci, bylem w wioesce dla bezdomnych i w sierocincu w Piedade. Brazylia jest piekna , biedna i serdeczna. Znam wielu brazylijczykow poza granicami, zawsze sa dla siebie wielka , serdeczna rodzina, bez wzgledu na kolor skory i bogactwo. Pamietacie ten piekny Brazylijski film "Stacja Centralna"? Kocham Brazylie i w tym nieszcesciu przekazuje im moja solidarnosc. Zapamietamy Jean Charles Meneneza. Odpowiedz Link Zgłoś
archivario Re: Odpowiedz dla krytyka 01.08.05, 19:07 A najbardziej kochasz zawracac d... I nie popisuj sie lewacki oszolomie,gdyz klamiesz jak najety. Odpowiedz Link Zgłoś
tenare Odszkodowanie to mało. Pokazać ryje zabójców. 01.08.05, 19:06 Jakieś gnoje ( tak wynika z publikacji ) nie strzelały do uciekającego człowieka, lecz go złapali i potem zarżneli. Mordy reżimowych sługusów należy pokazać publiczności i napiętnować. Zwyrodnialcy powinni stanąć przed sądem za zbrodnię. Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Odszkodowanie to mało. zabojcy sa ukryci 01.08.05, 19:22 rzad Blaira wyslal mordercow i ich rodziny na platny urlop w nieznanym miejscu. Pamietacie ambasadora ONZ, brazylijczyka de Melo. Tez go zakatrupili w Bagdadzie. To byli ci sami komandosi. Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: W. Brytania: odszkodowanie dla rodziny zabite 01.08.05, 19:53 slabo robi sie czytajac "wypowiedzi" niektorych "zawodnikow"... szczegolnie "ciekawe" sa przypadki powielania "sensacyjnych" doniesien "o prawdziwej prawdzie"... bo oczywiscie komunikaty policji sa klamliwe, a to co podaje chocby BBC, o ktorej kazdy mieszkajacy w UK powie, ze do popierajacych rzad nie nalezy, tez sa nieprawdziwe... i juz rosnie "legenda", ze ten nieszczesny Brazylijczyk, ktory zginal przez wlasna glupote, mial wazna wize (na razie tylko jego rodzina tak utrzymuje), nie uciekal (swiadkowie wyraznie zbiorowej halucynacji doznali, albo oczywsiscie podstawieni), grzecznie przeszedl przez bramke biletowa itd... skad taka glupota??? Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: skad ta glupota. 01.08.05, 19:58 zapytaj siebie, ciagle zmieniane i odprostowywane fakty przez BBC najlepiej swiadczy ze sa to klamstwa tworzone przez policje. Wlasnie ty wierzysz w nie . Policja trenowana przez Mossad ! " przez klamstwo czyli deception" zrobimy wojne. Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: skad ta glupota. 01.08.05, 20:06 misterpee napisała: o fajne... mister, a napisala... > zapytaj siebie, > ciagle zmieniane i odprostowywane fakty przez BBC najlepiej swiadczy ze sa to podaj jakis przyklad tych zmian i "odprostowywan"... > klamstwa tworzone przez policje. Wlasnie ty wierzysz w nie . to samo, jakies dowody? > Policja trenowana przez Mossad ! " przez klamstwo czyli deception" zrobimy > wojne. Mossad to zydowski wywiad, brytyjczycy byli szkoleni przez policje i armie izraelska, co nie jest niczym dziwnym, akurat tak sie sklada, iz w Izraelu bylo najwiecej prob oraz zamachow samobojczych... ale to juz pewnie zbyt skomplikowane by "odgadnac"... Odpowiedz Link Zgłoś
duchovny40 Daj się zabić za milion funciaków 01.08.05, 20:18 Namnoży się teraz imigrantów prowokujących policyjne pościgi by zginąć od siedmu kul w głowę. Na pewno co 10-ty kolorowy imigrant chętnie odda życie za milion funciaków... Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Daj się zabić za milion funciaków 01.08.05, 20:29 wszyscy sjonisci na forum beda pierwszymi kandydatami Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: Daj się zabić za milion funciaków 02.08.05, 12:09 misterpee napisała: > wszyscy sjonisci na forum beda pierwszymi kandydatami nie ciesz sie, ci z twojej szafy nie... oni sa tam "sluzbowo"... Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: zabić za milion funciaków- swietny pomysl 02.08.05, 15:34 zaladuje sie w yellow submarin Kursk i czekaj na spotkanie z yankesami. albo zbliz sie na malym jachcie do brzegow malego kraju orientalnego i czekaj. przedtem pamietaj ubezpieczyc sie na grube miliony. Odpowiedz Link Zgłoś
jakub_lauder Re: zabić za milion funciaków- swietny pomysl 02.08.05, 15:39 Angole nie powinni zaplacic ani pensa! Z rzeczy ktora mnie zaskoczyla. Facet uciekal w tlumie. Oddano 9 strzalow - wszystkie byly podobno celne! Jaka bylaby skutecznosc w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: Nie uciekal w tlumie - klamstwo policji 02.08.05, 16:07 stale powtarza sie te klamstwa - Jean nie uciekal ! sa swiadkowie ! nabozensdtwo w katedrze Westminster i wzruszajace kazanie Kardynala Westminsteru. news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/4726617.stm Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: Nie uciekal w tlumie - klamstwo policji 02.08.05, 19:20 misterpee napisała: > stale powtarza sie te klamstwa - Jean nie uciekal ! sa swiadkowie ! > nabozensdtwo w katedrze Westminster i wzruszajace kazanie Kardynala > Westminsteru. > news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/4726617.stm wyraznie widac, iz po przeczytaniu jednego akapitu w obcym jezyku odpadasz... w tam samym artykule na kory powolujesz sie jak byk jest: "On Thursday the Home Office said the visa of Mr Menezes expired two years before he was shot by police. A passport stamp apparently giving him indefinite leave to remain "was not in use" on that date, added officials." Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: UK ambasador i szef policji w Brazyli 02.08.05, 16:09 Spotkali sie z rodzina i ludnoscia miasteczka Gonzaga - news.bbc.co.uk/2/hi/uk_news/4737003.stm Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: ucieczka od biedy 02.08.05, 16:11 Polacy tez uciekaja od polskiej biedy na calym swiecie. jestesmy w tych samych butach. Z wyjatkiem tych sjonistycznych krzykaczy na forum ! Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: ucieczka od biedy 02.08.05, 16:11 news.bbc.co.uk/2/hi/americas/4730943.stm Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk NIE ONANIZOWAC SIE, POLACZKI - MILIONA TO TU NIE 02.08.05, 18:34 BEDZIE. Zresta, to nie taki znow wielki pieniadz - lepsze mieszkanie w Notting Hill (bo w lepszej dzielnicy Londynu najmniejszego domu sie za to nie kupi). Odpowiedz Link Zgłoś
misterpee Re: milion dolarow za zabicie 03.08.05, 04:30 ach gdyby to zabili jakiegos koszernego, sparwas bylaby w sadzie o miliard dolarow, gdyby jakis ksiadz katolicki byl pomowiony o molestowanie 30 lat temu , kosciol placilby dziesiatki milionow. A tu jest jakis ciemnawy Latinos, da sie mu milion, i jeszcze NASI beda krzyczec ze to i tak za duzo bo w Brazyli jest taka nedza, to sa ludzie przeciez nizszego rzedu , to nie sa nawet ludzie, to zwierzeta. Rasizm jest nieslychany, nawet na tym polskim Forum przewaznie uprawiaja go sjonisci. Odpowiedz Link Zgłoś
skipper_ Re: milion dolarow za zabicie 03.08.05, 12:05 a za odtrzelenie takiego kretyna jak ty powinny nagrody przyznawac... Odpowiedz Link Zgłoś