uninhibited
04.08.05, 07:44
komentarz redakcyjny
Pod względem wielu wskaźników ekonomicznych Europa stara się od dziesięcioleci
dogonić i dorównać Stanom Zjednoczonym. Ta obsesja może zaślepiać
Europejczyków, którzy nie zauważą Chin szybko nadchodzących z tyłu. Rosnąca
potęga azjatycka prześcignie Unię. W raporcie z ostatniego tygodnia o
wydatkach na prace badawczo-rozwojowe Komisja Europejska udzieliła
ostrzeżenia. (...) Prace badawczo-rozwojowe są typowym objawem gospodarczej
choroby Europy. Problemem nie są wydatki rządowe, bo tu Unia dotrzymuje kroku
Japonii i Stanom. Problemem jest sektor prywatny, który według komisarza
Janeza Potocnika jest skrępowany "sztywnymi przepisami, biurokracją i
niechętnym podejściem do ryzyka i innowacji w ogóle". Dobrze powiedziane. Być
może Słoweniec skłoni kolegów w Brukseli do przyznania, że te ułomności
bardziej niż straszak niskich płac i złych warunków pracy w Chinach i innych
dynamicznych krajach tłumaczą najlepiej, dlaczego Europa odstaje od reszty