Jeszcze jedna naprawa Discovery?

04.08.05, 11:26
Oni tam maja niezla huśtawke emocjonalną, a nawet nie ma gdzie sie wyladowac.
Jakas silownia by sie przydala przy sztucznej grawitacji, basen, klub i wogole.
    • holyboy_666 Re: nie wiem jaki patałach im tłumaczy ang 04.08.05, 11:42
      nie chodzi o zadna 'szczelinę' ani o zaden 'obluzowany fragment materii, która
      amortyzuje wstrząsy i zmniejsza tarcie płytek izolacyjnych'

      chodzi o fragment elastycznej osłony termicznej (thermal blanket), który nie
      przylega sciśle do kadłuba, bo został w jakis sposób nakłuty lub przecięty w
      jednym miejscu i nadął się w drugim. obawiaja sie, ze moze sie oderwac gdy prom
      zwolni do 6machów
      • agnieszka_ka Sorry 04.08.05, 18:12
        Sorry ale jak dla mnie wyszlo na to samo, twoje uscislenia nie zmienily w zaden
        sposob sensu tego tekstu.
        Dodam jeszcze tylko ze slowo "nadal sie" w odniesieniu do jakiejs rzeczy
        nieozywionej raczej nie brzmi ciekawie.
        • holyboy_666 Re: to przeczytaj co piszą nt. amerykanie 04.08.05, 18:33
          w takim cnn czy czyms - i jezeli powiesz mi, ze sens jest taki sam, to ja sie
          nie znam. techniczne notki w portalach redaguja nieuki, nie mający pojęcia o
          czym mowa (co nie jest jeszcze grzechem, bo zawsze można się zapytać
          mądrzejszego. gorzej, jesli się nie zapyta)
          • smoku_wawelski Re: to przeczytaj co piszą nt. amerykanie 04.08.05, 18:35
            > techniczne notki w portalach redaguja nieuki, nie mający pojęcia o
            > czym mowa (co nie jest jeszcze grzechem, bo zawsze można się zapytać
            > mądrzejszego. gorzej, jesli się nie zapyta)

            Dobrze to widac przy tlumaczeniach dokumentacji technicznej.
    • yagres Re: Jeszcze jedna naprawa Discovery? 04.08.05, 11:47
      Przypomniała mi się scena z filmu "Czy leci z nami pilot" kiedy odpalano
      wahadłowca z akumulatora jakiegoś złoma na czterech kółkach. Kto by pomyślał,
      że świat jest az tak śmieszny.

      Adam Słodowy powinien wydać następną swoją pozycję poradnikową "Zrób to sam -
      cz. III, Drobne robótki w kosmosie".
      • rs_gazeta_forum Re: Jeszcze jedna naprawa Discovery? 04.08.05, 11:53
        yagres napisał:
        > Adam Słodowy powinien wydać następną swoją pozycję poradnikową "Zrób to sam -
        > cz. III, Drobne robótki w kosmosie".

        Widuję p. Adama od czasu do czasu, przekażę pomysł przy najbliższej okazji :-).
    • maruda.r Re: Jeszcze jedna naprawa Discovery? 04.08.05, 12:30
      smoku_wawelski napisał:

      > Oni tam maja niezla huśtawke emocjonalną,

      ************************************

      Którą zafundowało im kierownictwo NASA.

    • baltazar_gombka Na ich miejscu to bym się już nawalił 04.08.05, 12:46
      I nie trzeźwiał do powrotu. A potem po wylądowaniu bym zrobił rozpierduchę w NASA i nakopałbym do
      d...y temu co mówił, że wszystko jest ok i można lecieć. A ten gostek co tak musi bez przerwy
      wychodzić z tym młotkiem i kombinerkami na zewnątrz to - naprawdę podziwiam. Postawił bym mu
      piwo.
      • thannatos Re: Na ich miejscu to bym się już nawalił 04.08.05, 13:22
        nakopałbym do
        > d...y temu co mówił, że wszystko jest ok i można lecieć.

        To nawet nie o to chodzi - bo ja rozumiem, ze oficjele z NASA robia w porty, ze
        im zabiora szmal na program wahadlowcow. A na to sie zanosi. Staneli wiec na
        rzesach, aby jednak reanimowac to truchlo (za cene bagatela 1 miliarda dolarow,
        jesli mnie pamiec nie myli - czyli trzech dotychczasowych rocznych budzetow
        CALEJ Rosyjskiej Agencji Kosmicznej).

        Problem w tym, ze na ten pol-samobojczy lot wyslano az siedmiu ludzi! Wiem, ze
        amerykanska technika (w przeciwienstwie do radzieckiej - Buran polecial za ZSRR
        jeszcze) nie pozwala na w pelni automatyczny lot Discovery. Ale nafaszerowanie
        az siedmiu ludzi na taki lot - to juz lekka przesada... Niebawem zaczna jak
        Sowieci w czasie II Wojny Swiatowej - robic zwiad pola minowego batalionem.... :)

        Reasumujac - R.I.P. shuttle program.

        A rosyjska agencja kosmiczna dostala w tym czasie bardzo znaczny zastrzyk
        finansowy. Oj cos mi sie widzi, ze pierwszym czlowiekiem na Marsie moze byc
        jednak russkij tschieloviek - moze z nieco skosnymi oczami. :)
        • mooseman Stacja Mir po amerykansku 04.08.05, 13:31
          Te wszystkie kłopoty nieco przypominają kłopoty ze stacją Mir sprzed 10 lat. Jak widać amierikanskaja
          tiechnika też się psuje. Do czego to podobne, żeby pół lotu przeznaczać na naprawy?! A tak psioczono
          na Ruskich...
      • koprofag4 Re: Na ich miejscu to bym się już nawalił 04.08.05, 18:13
        hehe ja tez:) a jakby juz wypil zapytalbym "co chcesz" pewnie powiedziałby "to
        samo":) ale tak powaznie to oprocz mlotka i kombinerek wzialbym na jego miejscu
        jeszcze srubokret i lutownice - po cholere sie wracac:)lutownice rzecz jasna na
        baterie sloneczne:) a w ogole moze to obcy wszystko zepsul? ja ostatnio
        ogladalem 4 czesci na polsacie to jestem na swiezo wiem ze to zlosliwa bestia:)
      • smoku_wawelski browarki 05.08.05, 10:48
        Mam nadzieje ze nastepnym razem wezma jakies znieczulenie ;)

        ciekawe czy ten post tez zginie smiercia nienaturalna =]
        ____
        Tobie Polsko!
    • hummer Eruption - czy słuchają "one way ticket"? 04.08.05, 14:02
      One way ticket
      one way ticket.
      One way ticket
      one way ticket.
      One way ticket to the blues.

      Choo choo train
      tuckin' down the track
      gotta travel on it
      never comin' back
      ooh
      ooh got a one way ticket to the blues.

      Bye bye love
      my babe is leavin' me
      now lonely tear drops are all that I can see.

      Ooh
      ooh
      got a one way ticket to the blues
      gonna take a trip to lonesome town
      gonna stay at heartbreak hotel.

      A fool such as I
      A fool such as I
      There never was
      I cry my tears away.

      One way ticket
      one way ticket.
      One way ticket
      one way ticket.
      One way ticket to the blues.

      Choo choo train
      tuckin' down the track
      gotta travel on it
      never comin' back
      ooh
      ooh got a one way ticket to the blues.

      Gotta go on

      gotta truck on
      got a one way ticket to the blues.

      I gotta take a trip to lonesome town
      gonna stay at heartbreak hotel
      ooh
      a fool such as I
      a fool such as I
      there never was I cry my tears away.

      One way ticket
      one way ticket.
      One way ticket
      one way ticket.
      One way ticket to the blues.

      Choo choo train
      tuckin' down the track
      gotta travel on it
      never comin' back
      ooh yeah yeah yeah
      ooh got a one way ticket to the blues.

      Got my ticket...
      there is no way you can deny it
      I see that you're oh so sad
      • m.malone Re: Eruption - czy słuchają "one way ticket"? 04.08.05, 22:17
        No a wczesniej Neil Sedaka

        Ale poważniej: oby to nie był bilet w jedną stronę...
        • hummer Re: Eruption - czy słuchają "one way ticket"? 05.08.05, 10:41
          m.malone napisał:

          > No a wczesniej Neil Sedaka
          >
          > Ale poważniej: oby to nie był bilet w jedną stronę...

          Oby. Szkoda ludzi. Mogą jeszcze wiele dobrego zrobić. A promy i tak do lamusa przynajmniej w tym wydaniu.
    • me-e ZAPLANOWANE NAPRAWY... 04.08.05, 14:02
      ...amerykanie zagrozeni...rosja pomoze ameryce- propaganda socjalistow...a to
      po prostu zaplanowane naprawy majace na celu sprawdzenie materialow naprawczych
      w stanie niewaszkosci...wyprawy w kosmos daleki niejako beda zmuszaly do
      napraw... widze ,ze nie chodzi tu o fakty ale propagandowe dowalenie ameryce )))
      • andrzejbj A raczej zaplanowane rozsypywanie sie promu 04.08.05, 14:43
        przy starcie i brana pod uwage katastrofa przy powrocie.Amerykanofilia dobrze ci na glowe uderza.
        • me-e ...A TOBIE CO UDERZA W GLOWE... 04.08.05, 18:37
          ...taka usterka jak obecnie...zdazaly sie wiele razy...to tylko dzisiaj po
          tragedii poprzedniego promu wprowadzono takie procedury ,ze nawet pylek na
          skrzydle moze byc przyczyna katastrofy...pozatym obecne promy sa juz skonczone
          i zaden wiecej nie poleci w kosmosc...raz ,ze sa stare ( lata 80- w polsce
          spawacz wprowadzal stan wojenny)...dwa psychologiczne )))

          ...andrzejbj napisał:

          > przy starcie i brana pod uwage katastrofa przy powrocie.Amerykanofilia dobrze
          c
          > i na glowe uderza.
    • nessuno Re: Robicie sobie jaja... 04.08.05, 14:04
      ...a czy ktoś z Was chciałby teraz być tam w górze.Durni jankesi mają za nic
      ludzkie życie.Aby tylko być tym pierwszym i najlepszym.Prom wogóle nie powinien
      wystartować z takimi usterkami.Oj,chora jankeska ambicja,bardzo chora.
    • rumekart Re: Jeszcze jedna naprawa Discovery? 04.08.05, 14:08
      dziwne tyle kasy i coś sie rozpada w tak ... nieistotnych miejscach
      ten sprzęt amerykanow jest jakis słaby....
      dziwne
    • zx_spect Re: Jeszcze jedna naprawa Discovery? 04.08.05, 16:28
      "Naprawa zakończyła się pełnym sukcesem, ale astronauci jeszcze raz będą musieli
      wyjść by usunąć jeszcze jedną usterkę." To, i nie tylko to, przypomina baardzo
      staly kawal o wyscigu Jaruzelskiego z Brezniewem. Wygral Jaruzelski i powstal
      problem. Jak o tym napisac, by nie sklamac ale i nie obrazic naszych przyjaciol?
      Ano tak: Brezniew zajal zaszczytne drugie miejsce a Jaruzelski przybiegl
      przedostatni.
    • mozart operacja zakończyła się pełnym sukcesem, ale 04.08.05, 16:39
      pacjent zmarł!
    • pocalujta_wujta Zakleic srebrna tasma! 04.08.05, 16:42
      Tradycyjna amerykanska metoda nalezy kupic srebrna tasme naprawcza w dowolnym
      sklepie np. spozywczym... albo Home Depot i zakleic. Bedzie trzymala jak zloto.
      Ile samochodow trzyma sie na niej. Ho, ho...

      Rozumiem ze astronauta dokonal udanej naprawy usuniecia "waty" czyli sprawnie
      uzyl nozyczek.

      Domyslam sie tez, ze po tym wydarzeniu pojawia sie reklamy materialow
      naprawczych i narzedzi firmy, ktora dostarczyla tego astronautom. Bedziemy
      mieli cala game klejow i nozeyczek z informacja: "Uzyla NASA..."... ale pewno
      na pudalkach bedzie "Made in China".
    • pocalujta_wujta Zgadnij jak sie mozna wyladowac w przestrzen(i) 04.08.05, 16:43
      I to w kosmos ;)
      • smoku_wawelski ech 04.08.05, 22:24
        kropa usunela posta =] W kazdym razie pomysl dobry, ale kobieta dowodca bedzie
        miala trudniej :)
    • meritum3 Re: Jeszcze jedna naprawa Discovery? 04.08.05, 19:14
      a mówiłem nie dopuścić katabasów i nie święcić. Nic tak nie szkodzi promom
      kosmicznym ( w końcu to szatan to wynalazł a nie dobry bóg) jak święcona woda.
      • marwwa W ośrodku lotów sami emeryci, nie mają konceptu 04.08.05, 22:16
        Ludzie - ten program jest prawie tak samo rozwleczony, jak budowa warszawskiego
        metra. Każdy się kręci, byle go tylko jeszcze potrzymali. Nie mają już
        zacięcia,żeby rozwiązywać problemy. Każdy z tych "fachowców kosmicznych" już ma
        dość kariery, odchowuje wnuki, i patrzy tylko, żeby wynaleźć sobie choćby
        najbardziej naiwne tłumaczenie - że przy starcie "oderwał się kawał papieru,
        który i tak miał się oderwać" (sic!), że naprawa się udała, a ryzyko jest takie,
        jak zwykle.
        Gdyby któryś z nich zaproponował jakieś rozwiązanie, to potem mieliby do niego
        wielkie pretensje. Jeśli uda głupka-optymistę, to mu ujdzie na sucho, bo cała
        reszta tak robi, i "naiwnie" zaleca, żeby nic nie robić i mieć nadzieję. To nic
        nie kosztuje. A renty dla rodzin astronautów wychodzą taniej, niż wyprawa ratunkowa!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja