Gość: J.K. z Unii
IP: *.dip0.t-ipconnect.de
23.08.02, 20:08
Stany byly dla nas zawsze synonimem wolnosci.
Wonosc gospodarcza w USA jest nadal wieksza niz w Europie, gdzie tysiace
przepisow ja krepuja...
Z wolnoscia czlowieka zaczyna byc juz jednak inaczej...
Wskutek zamachow z 11. wrzesnia, ale nie tylko...
Sam jestem niepalacy, a mimo to, ze zgroza slucham i czytam o ograniczaniu
wolnosci palaczom w USA. Rozumiem, ze nie mozna palic w biurach, ale niedlugo
kaciki dla palacych maja byc tez zlikwidowane. Mozna wyjsc na ulice...
Ale coraz to nowe miasta zabraniaja palenia nawet i na ulicach...
Podobnie z piciem. W Nowym Jorku mozna wypic piwko w parku, tylko wtedy,
gdy trzyma sie go w torebce...
W Europie, w Unii, to smieszy... (tez walczy sie tu z paleniem ,
ale rozsadnie, spokojnie...)
A piwko mozna pic tu wszedzie.
Na ulicach, a nawet u mnie w pracy (w czasie przerwy)...