WOLNOSC w UNII a WOLNOSC w STANACH...

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.08.02, 20:08
Stany byly dla nas zawsze synonimem wolnosci.
Wonosc gospodarcza w USA jest nadal wieksza niz w Europie, gdzie tysiace
przepisow ja krepuja...

Z wolnoscia czlowieka zaczyna byc juz jednak inaczej...
Wskutek zamachow z 11. wrzesnia, ale nie tylko...
Sam jestem niepalacy, a mimo to, ze zgroza slucham i czytam o ograniczaniu
wolnosci palaczom w USA. Rozumiem, ze nie mozna palic w biurach, ale niedlugo
kaciki dla palacych maja byc tez zlikwidowane. Mozna wyjsc na ulice...
Ale coraz to nowe miasta zabraniaja palenia nawet i na ulicach...
Podobnie z piciem. W Nowym Jorku mozna wypic piwko w parku, tylko wtedy,
gdy trzyma sie go w torebce...

W Europie, w Unii, to smieszy... (tez walczy sie tu z paleniem ,
ale rozsadnie, spokojnie...)
A piwko mozna pic tu wszedzie.
Na ulicach, a nawet u mnie w pracy (w czasie przerwy)...

    • Gość: Sala Re: WOLNOSC w UNII a WOLNOSC w STANACH... IP: *.toya.net.pl 23.08.02, 20:16
      I tu jest wolnosc. I tu. W UE gorzej jest z wolnoscia slowa np. dla prasy, z
      mozliwoscia skladania pozwow w sadach, w Stanach Zjednoczonych za to to mozna
      robic. Ale palic nie wolno.
      I Unii Europejskiej i USA nalezy sie szacunek.
      To po prostu dwie odmienne kultury. Dwa inne kontynenty.
    • Gość: mirmat Re: WOLNOSC w UNII a WOLNOSC w STANACH... IP: *.dialup.eol.ca 23.08.02, 20:43
      Swoboda wypowiadania opinii i odbierania opinii wyrazanych przez innych jest
      podstawowa wolnoscia bez ktorej wszystkie swobody inne sa tylko namiastka
      wolnosci. I tu jest ogromna roznica miedzy Ameryka a Europa nie mowiac o innych
      krajach. Tylko w Stanach wolnosc slowa jest W PELNI zagwarantowana
      konstytucyjnie, czyli nie ma tu takich "praw" jak w Kanadzie, gdzie wolno
      wypowiadac tylko poglady, ktore "nie naruszaja norm spolecznych". A kto
      decyduje o tych normach. A no sad wyznaczony przez wybieranego przez najwieksza
      mniejszosc, raz na 5 lat dyktatora. W rezultacie na granicy miedzy Kanada a USA
      kanadyjscy celnicy maja liste wydawnictw do skonfiskowania jako nieprawomyslne.
      Dlatego tez rzad Kanady tak jak rzad PRL-u probuje ograniczyc dostemp do
      zagranicznej telewizji satelitarnej wydajac zakazy i nakazy. Nie jestem w
      Europie ale o ile mi wiadomo tamtejsze rzady wiedza lepiej odf obywaleli na ile
      ci obywalele sa dorosli by czytac czy pisac w eurpejskich mediach. Nikt mnie
      nie moze podejrzewac o sympatie do nazistow ale uwazam, ze potrafie bez pomocy
      rzadu znalesc swoja opinie na temat tej ideologii.

      Sprawy wolnosci palenia w miejscach publicznych uwazam za znacznie mniej
      kontrowersyjne. Gdym mial siedziec razem z palaczem w pracy i wdychac jego
      smrodki to chyba nie porownal bym jego wolnosci do wonosci slowa.
      • Gość: J.K. Re: WOLNOSC w UNII a WOLNOSC w STANACH... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.08.02, 23:00
        Dziekuje Mirmat.
        Chodzilo mi o te "duza" i o te "mala" wolnosc.
        Osobiscie uwazam, ze ta duza powinna sie jakos przekladac na te mala...
        • Gość: jojo Re: WOLNOSC w UNII a WOLNOSC w STANACH... IP: *.proxy.aol.com 23.08.02, 23:41
          Gość portalu: J.K. napisał(a):

          > Dziekuje Mirmat.
          > Chodzilo mi o te "duza" i o te "mala" wolnosc.
          > Osobiscie uwazam, ze ta duza powinna sie jakos przekladac na te mala...
          WOLNO CI TOMKU W SWOIM DOMKU,CO KRAJ TO OBYCZAJ,itd.itd.itd......
    • kingfish Re: WOLNOSC w UNII a WOLNOSC w STANACH... 24.08.02, 01:28
      Gość portalu: J.K. z Unii napisał(a):

      > Stany byly dla nas zawsze synonimem wolnosci.
      > Wonosc gospodarcza w USA jest nadal wieksza niz w Europie, gdzie tysiace
      > przepisow ja krepuja...
      >
      > Z wolnoscia czlowieka zaczyna byc juz jednak inaczej...
      > Wskutek zamachow z 11. wrzesnia, ale nie tylko...
      > Sam jestem niepalacy, a mimo to, ze zgroza slucham i czytam o ograniczaniu
      > wolnosci palaczom w USA. Rozumiem, ze nie mozna palic w biurach, ale niedlugo
      > kaciki dla palacych maja byc tez zlikwidowane. Mozna wyjsc na ulice...
      > Ale coraz to nowe miasta zabraniaja palenia nawet i na ulicach...
      > Podobnie z piciem. W Nowym Jorku mozna wypic piwko w parku, tylko wtedy,
      > gdy trzyma sie go w torebce...


      Hehe. No tak straszny brak wolnosci, nie wolno lazic po ulicach z otwartym
      piwem czy flaszka whisky, albo nie wolno zatruwac cygarem innych ludzi w
      restauracjach hehehe.







      >
      > W Europie, w Unii, to smieszy... (tez walczy sie tu z paleniem ,
      > ale rozsadnie, spokojnie...)
      > A piwko mozna pic tu wszedzie.
      > Na ulicach, a nawet u mnie w pracy (w czasie przerwy)...
      >
    • Gość: mirmat "duze" wolnosci atakowane przez PolitynaPoprawnosc IP: *.dialup.eol.ca 24.08.02, 05:37
      J.K. napisal:"Dziekuje Mirmat. Chodzilo mi o te "duza" i o te "mala" wolnosc.
      Osobiscie uwazam, ze ta duza powinna sie jakos przekladac na te mala..."

      W pewnym okresie mojego zycia bylem prawie zdeklarowanym Libertynem. Ale po
      jakims czasie zmodyfikowalem swoje poglady do bardziej realistycznego poziomu.
      Byc moze (jestem urodzonym optymista) w przyszlosci nasza cywilizacja dojdzie
      do punktu, kiedy "male" i "duze" wonosci beda istniec rownowaznie. Ale na razie
      walczmy by te DUZE nie staly sie ofiarami Politycznej Poprawnosci. Jak widac na
      przykladzie Europy PP jest najnowsza forma despotyzmu jaki europejska
      cywilizacja potrafila wytworzyc. Ameryka jest jedynym krajem, gdzie ten nowy
      faszyzm jeszcze nie zapuscil gleboko korzeni.
      Wlasnie ogloszono w Kanadzie, ze moj syn stal sie obywatelem trzeciej
      kategorii. Bez wzledu na jego kwalifikacje jego szanse na prace w sektorze
      publicznym zostaly zredukowane z powodu koloru jego skury. Kanada utanowila
      kwote 20% dla ludnosci kolorowej na stanowiska rzadowe. Poniewaz w tym
      sektorze "kolorowi" stanowia teraz okolo 2% pracownikow ten rasistowski przepis
      gwarantuje praktycznie odrzucenie kandydatow europejskiego pochodzenia w celu
      wypelnienia kwoty.
      Rzady federalne, prowincjonalne i municypalne ofiaruja ogromne granty dla grup
      homoseksualnych na "parady" ktore zamieniaja sie w publiczny pokaz
      sadomasochizmu. Kiedy jednak chciano zorganizowac popularny konkurs pieknosci
      dziewczat na terenach publicznej wystawy, wladze miasta Toronta sprzeciwily sie
      takiej imprezie "ublizajacej godnosci kobiety".
      Moj znajomy ktory byl wspanialym nauczycielem zostal zwolniony z pracy bo
      wyrazal poza miejscem pracy niepoprawne opinie. Ogladanie TV Polonia , Polsatu
      czy TVN-24 jest zabronione w Kanadzie tak jak Radio Wolna Europa byla
      zabroniona w PRL-u. Wiem, ze to brzmi nieprawdopodobnie ale kraje mieniace
      sie "demokracjami" coraz bardzie przypominaja system z Orwelowskiego "1964".



Pełna wersja