20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy

16.08.05, 12:30
Przy minus 50 *C czy *F, np gdy pęknie przenia szyba nie wiele pomogą maski jak się jest tylko w koszuli pilota.
    • gm Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 12:39
      a co robil automat czy nie powinnien w takich sytuacjach obnizyc pulapu? jezeli
      temperatura i cisnienie wewnatrz uleglo zmianie
      • a_s_i_m_o Zylo co nie znaczy ze byli przytomni 16.08.05, 13:15
        ...na szczescie dla ich ostatnich chwil.

        Co do samego zdarzenia, to mnie tez przekonuje link ktoregos z forumowiczow:
        www.airdisaster.com/photos/aloha243/photo.shtml
        Ze TAM SIE ZDARZYLO COS DZIWNEGO. Nie ma wielkiej roznicy miedzy 8 a 10 km nad
        poziomem morza a samolot z linka BEZ 30% DACHU wyladowal. Czujniki musialy
        zawiesc bo to jakas badziewna linia lotnicza co ma wszystko w d*...
        • kropekuk I dlatego biura zajela im policja - najwyrazniej 16.08.05, 13:25
          linia jest podejrzana o kryminalne wyciskanie szmalu bez wzgledu na zasady
          bezpieczenstwa lotow.
        • borsuuk Różnica jest taka, że samolot z twojego obrazka 16.08.05, 13:47
          ma uszkodzone poszycie w przedziale pasażerskim. Kabina pilotów mogła być nadal
          hermetyczna i piloci bezpiecznie posadzili maszynę na ziemi. Bez sprawnych
          pilotów tamten samolot spadłby tak samo pewnie jak cypryjski.
          • hummer Perseida i pech. 16.08.05, 13:53
            Jak dla mnie mieli pecha i trafili w Perseidę.
            "Perseidy - jeden z najbardziej regularnych rojów meteorów, którego orbita przecina się każdego roku z ziemską na początku sierpnia. Maksimum roju obserwuje się pomiędzy 12 a 14 sierpnia. Rój ten związany jest z kometą Swift - Tuttle. Radiant owego roju znajduje się w gwiazdozbiorze Perseusza, w pobliżu gwiazdy ? Per. Przeciętna aktywność tego roju w ostatnich latach mieści się w granicach 100 ZHR." A potem się już potoczyło.
            Szkoda tych ludzi.
    • mefisto02 Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 12:39

      GDYBY SZYBA PĘKŁA TO BY ICH WYSSAŁO Z KOKPITU
      • martyw Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 12:53
        >
        > GDYBY SZYBA PĘKŁA TO BY ICH WYSSAŁO Z KOKPITU

        Naoglądałeś/-aś się filmów amerykańskich. Przedziurawienie kadłuba samolotu nie wyssie niczego, co waży więcej niż parę gram. Polecam program pt. "Myth Busters" na Discovery. W jednym z odcinków udowodnili, że taki efekt, jak pokazują na filmach w rzeczywistości nie występuje. Wzieli kadłub samolotu, wytworzyli nadciśnienie tak, żeby różnica ciśnień była równa występującej na 10 km i przestrzelili od środka kadłub. Na podłodze rozsypane były styropianowe leciutkie kulki i żadna nawet nie drgnęła w momencie gdy ciśnienie się zaczęło się wyrównywać.

        Pozdrawiam

        MartY
        • kropekuk Pilot brytyjski wiele lat temu zostal wyssany i 16.08.05, 13:31
          przylepiony do rozwalonej czesciowo szyby od zewnatrz, trzymany za nogi przez
          stewarda. Najdziwniejsze, ze ...gosc przezyl. Ciagle to info tlucze sie gdzies
          na portalu BBC - nie chce mi sie teraz tego szukac.
          • hummer Re: Pilot brytyjski wiele lat temu zostal wyssany 16.08.05, 13:39
            kropekuk napisał:

            > przylepiony do rozwalonej czesciowo szyby od zewnatrz, trzymany za nogi przez
            > stewarda. Najdziwniejsze, ze ...gosc przezyl. Ciagle to info tlucze sie gdzies
            > na portalu BBC - nie chce mi sie teraz tego szukac.

            Normalne ciśnienie to ~ 1kg/cm2. A pęd powietrza z czoła samolotu jest chyba większy przy 800 km/h
          • judyta8 Re: Pilot brytyjski wiele lat temu zostal wyssany 16.08.05, 14:24
            Zgadza sie, ostatnio pokazywali na piatce

            The accident happened when the aircraft was climbing through 17,300 feet on
            departure
            from Birmingham International Airport en route for Malaga, Spain. The left
            windscreen, which had been replaced prior to the flight, was blown out under
            effects of
            the cabin pressure when it overcame the retention of the securing bolts, 84 of
            which, out
            of a total of 90, were of smaller than specified diameter. The commander was
            sucked
            halfway out of the windscreen aperture and was restrained by cabin crew whilst
            the copilot
            flew the aircraft to a safe landing at Southampton Airport.

            Przezyl i prawie nic mu nie bylo.

            dziura w samolociie, ktora jest wystaczajaco duza zeby wyssac najblisej
            znajdujace sie przedmioty i osoby jest w stanie to zrobic oczywiscie, ale
            cisnienie powinno sie szybko ustabilizowac. Jesli sa problemy z cisnieniem to
            pilot (oraz wszyscy pasazerowie) moze bardzo szybko stracic swiadomosc.
            powietrze rozrzedzone nie ma wystarczajaco tlenu aby funkcjonowal mozg. Jesli
            nie nalozyl maski albo przez maske nie lecial tlen to po zabawie. Milion
            rzeczy moglo spowodowac tonieszczescie w Grecji ale gdybym miala sie zakladac o
            pieniadze to powiedzialabym - nedbalstwo.
            • kropekuk Dzieki! Niesamowita historia (ta brytyjska). 16.08.05, 14:35
              Niemniej samolot byl znacznie nizej, ponizej 6 km.
        • ciumcia Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 13:32
          Niby prawda, ale za to pęd powietrza przy prędkości 800 km/h może być zdeka nieprzyjemny ;)
    • blogmd Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 12:41
      Szyba nie pękła, bo by piloci F-16 widzieli.
      w - 50 st. celsjusza da się z minutę wytrzymać, ludzie w kriokomorach sa po
      dwie minuty.
      A wtedy:
      1. autopilot OFF (3 sekundy)
      2. Wolant od siebie i ostro w dół na 3000 m (najwyżej minuta) i można lecieć,
      wiele B-737 wylądowało bez znacznych fragmentów poszycia.
      Np. ten:
      www.airdisaster.com/photos/aloha243/photo.shtml
      Tam stało się coś dziwnego....
      • hummer Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 13:03
        blogmd napisał:

        > Szyba nie pękła, bo by piloci F-16 widzieli.

        Wystarczy małe pęknięcie. Przy 800 km/h wieje aż miło miłym wiaterkiej -50 *C.

        > w - 50 st. celsjusza da się z minutę wytrzymać, ludzie w kriokomorach sa po
        > dwie minuty.
        > A wtedy:
        > 1. autopilot OFF (3 sekundy)

        Może dali faktycznie autopilota na OFF.

        > 2. Wolant od siebie i ostro w dół na 3000 m (najwyżej minuta) i można lecieć,

        Jak nie stracisz przytomności, z braku tlenu i ze zmiany ciśnienia.
        Jest Ci strasznie zimno, nie masz czym oddychać, uszy i czaszkę rozsadzają Ci zmiany rapotowne ciśnienia.

        > wiele B-737 wylądowało bez znacznych fragmentów poszycia.
        > Np. ten:
        > www.airdisaster.com/photos/aloha243/photo.shtml
        > Tam stało się coś dziwnego....

        Ale ten ostatni to na jakiś nie całych 8000 m był a nie 10000 tysiącach. Pułap przelotowy to jakieś 11500 metrów. Poza tym piloci mieli normalne warunki w kabinie.
        • tut_ets Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 13:11
          Niemozliwe ze autopilot byl OFF, bo wtedy samolot sunalby tylko przed siebie.
          Tu krazyl nad Atenami przez 1,5 godziny...
          Podano do wiadomosci publicznej, ze samolot lecial na autopilocie, kiedy jego
          piloci byli nieprzytomni/niezywi...
    • tut_ets Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 12:57
      Jakby szyba pekla, rozsypala by sie na kawalki i samolot rozdarty by zostal na
      strzepy juz w powietrzu... A zatem szyby i okna byly cale. Tylko nie
      hermetycznie szczelne. A to roznica w definiowaniu i idacej za nim logice...
      • tut_ets Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 13:08
        Jezeli pamietacie tragedie nad Irlandia z grudnia 1988 roku, to na pewno
        wiecie, ze wybuch malego ladunku na pokladzie samoloru spowodowal deszcz ludzi
        i czesci samolotu na irlandzka wioske. Dziura w kadlubie, cisnienie z zewnatrz
        i samolot sie rozpadl na kawalki...

        Na wysokosci 10 km cisnienie jest bardzo wysokie. I jest -50*C, nie
        Farenheita...

        W trakcie turbulencji, jezeli cisnienie w kabinie spadnie GWALTOWNIE, otwieraja
        sie maski tlenowe. Jezeli jednak samolot byl rozszczelniony, wszystko moglo
        dziac sie bardzo powoli i czujniki mogly nie zareagowac... Ludzie mogli byc
        spory czas na wpol nieprzytomni, dopoki nie zamarzli...
        • hummer Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 13:10
          tut_ets napisała:

          >
          > Na wysokosci 10 km cisnienie jest bardzo wysokie. I jest -50*C, nie
          > Farenheita...

          Chyba niskie. Poza tym przy -50 obie skale się praktycznie nakrywają :-)

          • ganjin Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 16:33
            Moglbys objasnic jak sie dwie skale pokrywaja? Wedle moich danych:
            -50C to -122F
            -50F to -10C
            • hummer Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 17:13
              www.cactus2000.de/uk/unit/masstem.shtml
              Miłej zabawy.
              • ganjin Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 22:00
                Wychodzi, ze osiol ze mnie. Konwersji dokonalem bez liczenia wedlug formuly F=1.8C+32 ale za to z bezmyslnym uzyciem gotowych odpowiedzi w kalkulatorze. Pewnie zle jakies guziki naciskam.
        • schlagbaum Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 13:41
          tut_ets napisała:
          cisnienie z zewnatrz
          > i samolot sie rozpadl na kawalki...



          :-)))

          > Na wysokosci 10 km cisnienie jest bardzo wysokie.

          :-)))))

          I jest -50*C, nie
          > Farenheita...
          >
          > W trakcie turbulencji, jezeli cisnienie w kabinie spadnie GWALTOWNIE,
          otwieraja sie maski tlenowe.


          Jezeli jednak samolot byl rozszczelniony, wszystko moglo
          > dziac sie bardzo powoli i czujniki mogly nie zareagowac... Ludzie mogli byc
          > spory czas na wpol nieprzytomni, dopoki nie zamarzli...


          :-)))
      • martyw Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 13:15
        > Jakby szyba pekla, rozsypala by sie na kawalki i samolot rozdarty by zostal na
        > strzepy juz w powietrzu..

        ????? Skąd bierzesz takie informacje ??? Możesz jakieś źródło podać (poza Hollywood)

        MartY
    • puuchatek Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 12:59
      Tam rzeczywiście coś dziwnego się stało... Nawet w temperaturze -50 stopni
      Celsjusza człowiek nie umiera i nie zamarza od razu - nawet w lekkim ubraniu ma
      jeszcze dobrych kilka minut na działanie. Gdyby chodziło tylko o spadek
      temperatury, piloci zdążyliby zejść niżej (zwłaszcza, że przecież nawet przy
      rozhermetyzowaniu kabiny, na przykład pęknięciu okna, temperaura nie spada w
      jednym momencie od +20 do -50, tylko trwa to parę minut).

      Także spadek ciśnienia nie jest aż tak gwałtowny (chyba, żeby wyrwało im w
      kadłubie dziurę wielkości poloneza, ale to by chyba ci piloci myśliwców zauważyli).

      Może był jeszcze jakiś czynnik? Może ta uszkodzona klimatyzacja (poza tym, że
      spadała temperatura) wydzialiła jakis gaz, który ludzi "ogłupił"?

      Czy ktoś wie (bo ja się na tym nie znam zupełnie) jak działa klimatyzacja w
      samolocie? Czy używany jest w niej jakiś gaz, który mógłby tak zadziałać?

      ???
      • maruda.r Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 13:08
        puuchatek napisał:

        > Może był jeszcze jakiś czynnik? Może ta uszkodzona klimatyzacja (poza tym, że
        > spadała temperatura) wydzialiła jakis gaz, który ludzi "ogłupił"?

        ********************************

        Tlenek wegla czyli czad? Choć w tym wypadku powinien zadziałać system alarmowy.

      • 52548o "klimatyzacja" powietrza nie schładza 16.08.05, 13:20
        tylko ogrzewa, o ile wiem. Z któregoś ze stopni sprężarki silnika jest pobierane
        gorące "bleed air", a następnie w odpowiedniej proporcji wtłaczane do kadłuba.
        Teoretycznie mogło nastąpić zatrucie spalinami, innych gazów tam raczej nie
        powinno być.
      • martyw Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 13:23
        > Także spadek ciśnienia nie jest aż tak gwałtowny (chyba, żeby wyrwało im w
        > kadłubie dziurę wielkości poloneza, ale to by chyba ci piloci myśliwców zauważy
        > li).

        Spadek ciśnienia jest bardzo gwałtowny. Nawet przy otworze o średnicy pistoletowej kuli wyrównanie ciśnienia trwa nie dłużej niż sekundę - dwie. Widać to było ładnie we wspominanym przeze mnie wyżej programi Myth Busters na Discovery. Myślę, że taki spadek może spowodowć chwilową dysfunkcję pilotów (ból głowy, uszu itd.) ale nadal powinni mieć chyba dosyć czasu na założenie masek. Chyba że obaj z bólu stracili przytomność...

        Ciekawa jest informacja o tym, że piloci wojskowi widzieli dwie osoby próbujące odzyskać kontrolę nad maszyną... Co tam się działo? Myślę, że odpowiedzi mogłaby udzielić czarna skrzynka z rozmowami pilotów, ale ta jest podobno mocno uszkodzona więc może nigdy się nie dowiemy...

        pozdr

        MartY
    • niki27 A tak przy okazji... 16.08.05, 13:17
      Drodzy forumowicze,
      kiedy parę dni temu rozbił się Airbus, to forum było pełne postów
      typu "franolskie badziewie". A teraz, gdy rozbija się Boeing, i jedną z
      możłiwych przeczyn jest poważna usterka techniczna, to jakoś nie czytam
      o "amerykańskim badziewiu".
      Dlaczego?
      • kropekuk Dlatego, ze w tym przypadku wszystko wskazuje na 16.08.05, 13:26
        blad serwisu (lub zaniechanie serwisowania z przyczyn oszczednosciowych), nie
        zas na blad konstrukcyjny.
        • niki27 Re: Dlatego, ze w tym przypadku wszystko wskazuje 16.08.05, 14:15
          A to dobre. W przypadku katastrofy okazało się, że błąd popełnił pilot, ale
          jakoś nie czytałem w starym wątku postów przyznających, że nie francuska
          technika zawiniła... Cóż, stereotyp mocna rzecz, żyje długo.
        • niki27 Kolejny przykład :( 16.08.05, 14:26
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2870335.html
          To był BoeingMD
          • kropekuk A propos twej sygnaturki: na samochod Anglik tez 16.08.05, 14:37
            mowi "she" (jesli go lubi).
            • muklo Re: A propos twej sygnaturki: na samochod Anglik 16.08.05, 16:13
              Chodzi o to, że wyraz samochód po francusku jest rodzaju żeńskiego.
              Taka 'samochoda' albo 'fura'.

              > mowi "she" (jesli go lubi).
              Po polsku też może powiedzieć "moja kochana skoda" ;) jeśli ją bardzo lubisz.
    • zyks Krążył 1,5 h na autopilocie,nad Atenami?Te F-16ki 16.08.05, 13:22
      miały go pewnie odstrzelić, gdyby groziło, że spadnie np. w miejsce b.
      niepożądane, np. na śródmieście, albo spowoduje inne, groźne szkody, trudna
      decyzja...
    • gczern Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 13:28
      Niezwykle "pocieszająca wiadomość"
    • kyle_broflovski coraz wiecej science fiction 16.08.05, 13:53
      www.usatoday.com/news/world/2005-08-16-greek-probe_x.htm
      • masza76 Re: coraz wiecej science fiction 16.08.05, 14:31
        a może w generatorach (nie wszystkich) nie było tlenu?
        parę lat temu mój wujek wybrał sie linią czarterową na wakacje, przy starcie z
        jakichś przyczyn wypadły maski w kabinie, po pociągnięciu okazalo się, ze nie
        popłynął z nich tlen.
        • skun2 Re: coraz wiecej science fiction 16.08.05, 15:12
          widocznie tanie linie oszczędzają na tlenie.
      • el_triste Re: coraz wiecej science fiction 16.08.05, 15:51
        Przeczytałem to i rozwaliła mnie informacja, że rejestrator zachowuje tylko
        ostatnie 30 minut rozmow w kokpicie... Mój playerek rozmiaru dlugopisa kupiony
        za $50 nagrywa dziesiatki godzin....
        • hummer Ale Twoj pen jest z tego roku 16.08.05, 16:29
          Natomiast 30 lat temu te 30 minut to było coś :-)
          • meerkat1 Pomylka szpiega ;-) 16.08.05, 17:01
            Jak zawsze.

            MD-80 to nie zaden Boeing, tylko McDonnel Douglas. Produkcje wstrzymano w 1999r.
            Boeing Corp. jest obecnie wlascicielem McD-D. I tyle.

            Smiglowce ktore sie zderzyly podczas cwiczen w rejonie Heratu, podczas burzy
            piaskowej to tez niestety ani Apache,ani Cobry, ani Chinooki, tylko Pumy,
            zas "pasazer", ktory sie rozp....w Toronto to Airbus A-340. Tylko jakie to ma
            znaczenie?

            "Nice try, but no cigar".
    • querida Re: 20 pasażerów Boeinga żyło w chwili katastrofy 16.08.05, 17:13
      Tylko chyba nie wiesz o dość istotnej sprawie. W momencie, gdy w samolocie maski tlenowe wypadają
      znad fotela (dzieje się tak, kiedy spadnie ciśnienie w kabinie, a więc np. przy rozhermetyzowaniu)
      samolot od razu zniża się do bezpiecznej wysokości (gdzie nie jest już AŻ TAK zimno) i w takim stanie
      ląduje na najbliższym lądowisku. Pasażerowie mając na sobie maski tlenowe, nie uduszą się. Będą
      przemarznięci, ale żywi.

      Ta katastrofa jest bardzo dziwna. Czemu jeden z pilotów ( skoro żył) nie przełączył się na ręczne i nie
      wylądował na lotnisku???jak to możliwe, że stracił panowanie nad maszyną???? Bardzo to dziwne...
    • ezpa7z9 www.tanielatanie.pl-powodzenia!!!! 16.08.05, 18:09
    • tommy_di Porwanie ??? 16.08.05, 18:19
      Po co wyslali 2 F-16 ... ??? Moze to bylo nieudane porwanie i piloci
      zgineli ... potem terrorysci rozniez jakims cudem zostali obezwladnieni ... a
      samolot spadl bo nie mial go kto pilotowac ... Co wy na to ??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja