Dana - syndrom jerozolimski w calej krasie

19.08.05, 08:35
Amos Oz, wybitny pisarz izraelski, poświęcił referat na norweskim
uniwersytecie Tromsoe kwestii fanatyzmu. "Widziałem tak wiele odmian
fanatyzmu, że uważam siebie za eksperta w dziedzinie fanatyzmu porównawczego.
Znam dobrze fanatyzm żydowski. Pierwsze słowa po angielsku, jakich się
nauczyłem, to "British go home!" [Oz urodził się w 1939 r. w Palestynie,
będącej wówczas brytyjską kolonią - W.O.]. Psychiatrzy rozpoznali jednostkę
chorobową zwaną "syndromem jerozolimskim". Jest coś takiego w tym mieście, że
normalni ludzie, gdy tu przyjadą, natychmiast odczuwają pokusę, by kogoś
ukrzyżować albo zostać ukrzyżowanym, a najlepiej jedno i drugie. Taka lokalna
tradycja".
    • negevmc Re: Dana - syndrom jerozolimski w calej krasie 19.08.05, 11:16
      zbalansowany napisał:

      > Psychiatrzy rozpoznali jednostkę
      > chorobową zwaną "syndromem jerozolimskim". Jest coś takiego w tym mieście, że
      > normalni ludzie, gdy tu przyjadą, natychmiast odczuwają pokusę, by kogoś
      > ukrzyżować albo zostać ukrzyżowanym, a najlepiej jedno i drugie. Taka lokalna
      > tradycja".


      Zgadza się, isnieje jednostka chorobowa zwana syndromem jerozolimskim ale
      polega on na zupełnie czymś innym. Starasz sie jak zwykle być złośliwym
      i piszesz rzeczy nieprawdziwe.
      Rozumiem, że tytułując post "Dana - ..." chciałeś wskazać, że ona jako
      mieszkanka Jerozilimy właśnie cierpi na ten syndrom. Jeśli tak to mylisz się.
      Syndrom dotyczy turystów a nie mieszkańców i nie polega na chęci krzyzowania
      tylko na nadmiernym wzruszeniu i egzaltacji prowadzonej nawet do zapaści.
      Nie mówiąc już o tym, że nie znajduję w Danie wiekszego niż u innych poziomu
      agresji czy innej kwiożerczości. Ma ciety język i nie owija rzeczy w bawełne,
      to wielu ludzi denerwuje ale nie pamietam żeby Dana kiedys skłamała, być może
      zdarzyło się jej mylic się ale nie kłamie jak robi to wielu innych forumowiczów
      (do których się akurat nie przyczepiasz) także jej język i epitety (często
      jakże trafne i rzadko niesmaczne) nie odbiegają od ogólnego poziomu forum.
      • goldbaum Re: Dana - syndrom jerozolimski w calej krasie 19.08.05, 11:32
        i znow szestko zalezy od tego co kto rozumie pod pojeciem "ciety jezyk" lub
        "klamstwo".

        Czy pytanie "co takiego jest" w mordowaniu bezbronnych kobiet i dzieci jest
        "cietym jezykiem" czy moze jednak dowodem komplenego zezwierzecenia?
        Dla ciebie pewnie tym pierwszym, dla mnie tym drugim.

        Czy twierdzenie ze piecioletnie dzieci palestynskie morduja i to masowo (nie
        poparte oczywiscie zadnym dowodem) jest dowodem prawdomownosci, pomylki, czy
        moze klamstwem i jaohydniejszym bo wycelowanym w tych najslabszych?

        Problem polega na tym, ze dla takich jak ty definicja "cietego jezyka" albo
        "klamstwa" nie jest absolutna a zalezna od tego czy dotyczy zydow czy nie-zydow.
        To co w odniesieniu do nie-zydow jest tylko "cietym jezykiem" byloby w przypadku
        odniesienia do zydow przejawem skrajnego rasizmu i braku czlowieczenstwa.
      • i-love-2-bike Re: Dana - syndrom jerozolimski w calej krasie 20.08.05, 02:51
        negevmc napisał:

        > zbalansowany napisał:
        >
        > > Psychiatrzy rozpoznali jednostkę
        > > chorobową zwaną "syndromem jerozolimskim". Jest coś takiego w tym mieście
        > , że
        > > normalni ludzie, gdy tu przyjadą, natychmiast odczuwają pokusę, by kogoś
        > > ukrzyżować albo zostać ukrzyżowanym, a najlepiej jedno i drugie. Taka lok
        > alna
        > > tradycja".
        >
        >
        > Zgadza się, isnieje jednostka chorobowa zwana syndromem jerozolimskim ale
        > polega on na zupełnie czymś innym. Starasz sie jak zwykle być złośliwym
        > i piszesz rzeczy nieprawdziwe.
        > Rozumiem, że tytułując post "Dana - ..." chciałeś wskazać, że ona jako
        > mieszkanka Jerozilimy właśnie cierpi na ten syndrom. Jeśli tak to mylisz się.
        > Syndrom dotyczy turystów a nie mieszkańców i nie polega na chęci krzyzowania
        > tylko na nadmiernym wzruszeniu i egzaltacji prowadzonej nawet do zapaści.
        > Nie mówiąc już o tym, że nie znajduję w Danie wiekszego niż u innych poziomu
        > agresji czy innej kwiożerczości. Ma ciety język i nie owija rzeczy w bawełne,
        > to wielu ludzi denerwuje ale nie pamietam żeby Dana kiedys skłamała, być może
        > zdarzyło się jej mylic się ale nie kłamie jak robi to wielu innych forumowiczów
        >
        > (do których się akurat nie przyczepiasz) także jej język i epitety (często
        > jakże trafne i rzadko niesmaczne) nie odbiegają od ogólnego poziomu forum.

        dana klamie czesto negev, szczegolnie jak chce udowodnic swoja racje. na co kto
        cierpi to niewazne,ale ta osoba na pewno nie cierpi na dobre maniery, a jej
        epitety sa czesto dosc podlej jakosci i jak najbardziej obnizaja poziom
        forum,jak kazde zreszta chamstwo. fakt,ze ty ja lubisz,nie robi z niej
        niewiniatka broniacego tylko slusznej sprawy,znam lepszych i lepsze metody, i to
        o klase lepsze niz prymitywne plucie na kazdego,kto smie sie z wami niezgodzic.
    • aaki to raczej ciekawostka psychiatryczna 19.08.05, 11:29
      niż problem medyczny.
      w sumie opisywanych jest rocznie kilka przypadków/ dziesiątki czy setki tysiecy pielgrzymów
    • antek_cukierman Zrobiłeś, balans, postęp kolosalny 19.08.05, 11:56
      po zajrzałeś na stronę, która ma "jewish" w tytule.

      "Syndrom jerozolimski" to szczegół z rozmowy, gdyż równie dobrze można
      zacytować autora słowa ..." Obrońca pokoju, gotów w jego obronie wywołać wojnę
      światową. Jeśli słuchając tych słów, poczułeś pragnienie, by wszystkich ludzi
      świata wyleczyć z fanatyzmu, uważaj - bo to może oznaczać, że sam się stałeś
      fanatykiem antyfanatyzmu"....

      Co się bardzo konkretnie odnosi do ciebie, jakoże każdego Żyda zjadłbyś z
      butami.

      Warto powiedzieć, że głównym przesłaniem Oza w wywiadzie jest to:

      ...Cały problem polega na tym, że wszyscy uczestnicy konfliktu doskonale
      wiedzą, że ma on tylko jedno możliwe rozwiązanie - dwa państwa, Izrael i
      Palestyna. Gdyby pan zrobił sondaż wśród mieszkańców Bliskiego Wschodu i
      zapytał: "Jak to się, państwa zdaniem, skończy?" - myślę, że jakieś 80--90
      proc. powiedziałoby, że skończy się dwoma państwami...
      .... W Izraelu mamy 5 mln Żydów i 5 mln Palestyńczyków, którzy nigdy nie będą
      żyć jak jedna szczęśliwa rodzina. Jedynym wyjściem jest rozwód - taki rozwód,
      po którym obie strony zostają w tym samym domu, ale starają się go przebudować
      tak, by mogły w nim żyć dwie rodziny...

      (...)Palestyńczycy nie chcą widzieć, kim są Żydzi - grupą na poły histerycznych
      uchodźców, którzy nie mają na świecie nic prócz tego skrawka ziemi. A my nie
      chcemy widzieć w Palestyńczykach narodu, który znosił niezliczone upokorzenia
      ze strony europejskich kolonizatorów, a nasze poczynania postrzega tylko jako
      kontynuację tamtej polityki....


      Dlatego, dla przyzwoitości zawsze trzeba podawać link:


      polish-jewish-heritage.org/Pol/wybitny.htm

      Niemniej, tak trzymać, balas. Nie tylko rense.com w internecie.
      • zbalansowany Ciekawe uwagi 20.08.05, 02:46



        The Jewish settlers who are being removed from the Gaza Strip this week believe
        God promised them that piece of land over two thousand years ago. Because of
        this belief they are not concerned by the 1.3 million Palestinians who happen
        to live there. People who are willing to walk all over the rights and property
        of other people because of their own religious beliefs are dangerous, not just
        to the people they oppress – but to all of us.

        They drive us deeper and deeper into wars with no end. How can the Palestinians
        stop fighting if they are occupied by people who think they have no rights
        because God is not on their side? Of course, this will lead to conflicts that
        spiral out of control.

        The problem is we are too polite and we are not willing to call people what
        they are – crazy. If you think Santa Claus, Barney the Purple Dinosaur or
        Yahweh promised you some land over two thousand years ago because you were
        specially selected by him as his chosen people – you are nuts!

        On the other end of the coin, we have the Pakistani government teaching kids in
        seventh grade that the world was a lovely place until Jews started charging
        interest rates. Their social studies textbooks teach them absolute nonsense
        about how Christians are inferior to Muslims and Jews are tight-fisted money
        lenders who have no sympathy for humanity. Not all cultures are equal. A
        culture that teaches this garbage is wrong!

        A culture that advocates, or even tolerates, female circumcision is wrong. A
        culture that has religious leaders imposing their decisions on people based on
        a specific reading of their religious texts is wrong. A culture that teaches
        their people that they are favored over everyone else by God is wrong.
    • mirmat1 Ohhhhh! "Rozerwij sie" w Tel-Aviwskiej dyskotece 20.08.05, 04:00
      zbalansowany napisał:
      Jest coś takiego w tym mieście, że
      > normalni ludzie, gdy tu przyjadą, natychmiast odczuwają pokusę, by kogoś
      > ukrzyżować albo zostać ukrzyżowanym, a najlepiej jedno i drugie. Taka lokalna
      > tradycja".

Pełna wersja