Szefowie dyplomacji Azerbejdżanu i Armenii rozm...

22.08.05, 21:32
no prosze kolejne miejsce, gdzie "ten zly Waszyngton"
wywiera naciski, a forumowe lewactwo milczy...

czyzby odwagi im nie starczalo... boja sie,
ze nic o tym nie wiedza... wszak o Iraku
tez g* wiedza, a mordami klapia...

    • vkrakus Re: Szefowie dyplomacji Azerbejdżanu i Armenii ro 29.08.05, 16:55
      a propos niewiedzy... "wspierana przez Rosję Armenia i związany z Turcją
      Azerbejdżan" - autor chyba nis zdaje sobie sprawy z tego, iz jedyny okres kiedy
      armia czerwona walczyla po jednej ze stron konfliktu - to wlasnie byla po
      azerskiej stronie (1990-91)... poza tym - porownywanie stosunkow Rosja-Armenia
      do Turcja-Azerbeidzan jest idiotyczne z wielu powodow, miedzy innymi: Turcja
      nie ma stosunkow dyplomatycznych z Armenia, Turcja od 10+ lat blokuje granice z
      Armenia w znak solidarniosci z Azerami; Turcy i Azerowie sa etnicznie pokrewni,
      mowia w tym samym jezyku etc.; Turcy wymordowali 1.5 miliona Ormian i do dzis
      spedzaja miliony dolarow by temu zaprzeczyc (czytaj np.
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34299,2672305.html).. mozna to wumieniac i
      wymieniac, no i oczywiscie nic nawet blizko nie laczy Armenia i Rosje. Tak
      wiec, panie redaktorze, prosze nie mydlic nam oczy i nie wystawiac wlasnego
      ignoranstwa napokaz.
      • kerimkerim Re: Szefowie dyplomacji Azerbejdżanu i Armenii ro 31.08.05, 13:20
        jesli rosja nie wspiera armeni to skad sie wzieli ruscy poborowi wsrod jencow?
        Udzial rosji w tej wojnie jest dobrze udokumentowany, ale ormianie wyznajac
        teze gebelsowska "powtarzaj klamstwo az stanie sie prawda" jak widac nie
        zamiezaja dac sobie z tym spokoj
        • vkrakus Re: Szefowie dyplomacji Azerbejdżanu i Armenii ro 01.09.05, 03:09
          :)) zauwaz nastepne:

          - w odroznieniu od Ciebie, porownujac stosunki Armenia-Rosja i Turcja-
          Azerbejdzan uzylem dobrze znanych i latwo sprawdzalnych faktow; jezeli nie
          jestes ignorantem lub klamca, musisz sie zgodzic iz stosunki te sa
          nieporuwnywalne w zadnym przypadku

          - jesli chodzi o jencow - cos, duzo czytalem o Ukraincach, Czeczencach czy
          mudzachedzinach walczacych po stronie Azerow - i to w niezaleznych mediach...
          pisal nawet o tym Wojciech Jagielski - wspomnial ze niejaki Basaew trafil do
          niewoli do Karabachczykow. Tak wiec, rozumie, boli wam Azerom ze przegraliscie
          wojne, i chcecie to wytlumaczyc Rosjanami, ale prawda jest taka, iz po upadku
          ZSRR Azerowie dostali wielokrotniwiecej bronie "w spadku" od Armii Czerwonej,
          tylko nie zdolali ja uzyc...
          • kerimkerim Re: Szefowie dyplomacji Azerbejdżanu i Armenii ro 01.09.05, 19:40
            no tak, jasne, jeszcze wytulmacz nam ze w armenii nie ma russkih baz
            wojskowych. jasne , nic was nie laczy, jako ostatni wprowadziliscie wlasna
            walute, gdy sasiedzi staraja sie pozbyc sie ruskich baz, wasi pewnie polozyli
            by sie przed brama by ich nie wypuszcic. A skad ta "sprawdzona" informacja o
            tym ze azerbejdzan dostal najwiecej broni? moze cos wiecej niz zapewnienie o
            tym ze jest ogulnie znana? nas z turkami laczy jezyk i kultura, a was z ruskimi
            wspolny (wam tak sie wydaje) interes, wojskowa wspolpraca. Was ruscy w regionie
            wykorzystuja jako piata kolumne jeszcze z 19go wieku. Turcy nie probuja
            zaprzeczac temu ze zabijali ormian, oni probuja uswiadomic swiatu ile ormianie
            zabili turkow, choc wiecej zabiliscie kurdow i azerbejdzancow. Zrobiliscie
            swoje, sciagneliscie rezerwy armiji z frontow, i wystawili was do wiatru.
            najprawdopodobniej bedzie tak i tym razem, jak juz bedzie wiadomo, co z
            azerbejdzanska ropa, to was oleja. wiem ze prosciej ci stwierdzic ze to turecka
            propaganda, ja zapewnie mysle podobnie o twoich textach, ale zastanow sie gdy
            nikt nie parzy i nie slucha, po co jestescie ruskim potrzebni i na jak dlugo.
            • vkrakus Re: Szefowie dyplomacji Azerbejdżanu i Armenii ro 01.09.05, 20:32
              W czasach ZSRR w Azerbeijdanie ulokowano kilkakrotnie wiecej baz wojskowych, a
              po burdelu jaki zapanowal po rozpadzie ZSRR to wszystko zostalo w spadku.
              Przede wszystkim bazy awiacyjne, ktorych w Armenii bylo... zero, nic, nil. Jest
              to informacja ogolniedostepna...

              Was s turkami - oprocz "jezyka i kultury" - laczy wspolna nienawisc do Ormian,
              ktorych mordowaliscie razem przez wieki. Dzis Ormianie nie maja innego wyjscia
              jak trzymac u siebie rosyjskie bazy wojscokwe - bardzo dobrze o tym wiesz i ty
              i wszyscy inni kto choc troche interesuje sie tym regionem. A twoja proba
              grania na anty-rosyjskich nastrojach wsrod Polakow (zreszta usprawiedliwionych)
              jest zalosna :)

              A propos, skad te dane ze ormianie "wiecej zabili kurdow i azerbejdzancow"?
              jaka to matematyka, ze jako wynik kurdow i azerow zosatlo w 20 razy wiecej od
              Ormian? Artykul w Wyborczej tez jakas nie wspomina o tych 'millionach'
              zamordowanych przez Ormian muzulmanow (zaraz zaczniesz oskarzac GW o pro-
              Ormianskosc:). Aha - Turcy mordowali *wlasnych obywateli*, dzieci, kobiety,
              starcow... jezeli rozumiesz roznice.

              Wszystko co Ormianie robia i robili - to proba przetrwac w tym oceanie
              krwiozerczych barbarzyncow. Z wiekszym lub mniejszym powodzeniem to sie udaje
              od 4000 lat. Karabach - to tylko jeden z epizodow tej walki. Zycze im
              powodzenia od calego serdca.
    • aynur1 negocjacje nie od czasu spotaknia szefow dypl. 29.08.05, 17:01
      w Warszawie...tylko od 10 lat w ramach Grupy Minskiej. Heydar Alijew spotykal
      sie kilkanasicie razy juz z prezydentem Armenii - Ter-Petrossianem a potem z
      Kocharianem w sprawie Nagorno-karabachu.Zawsze jednak "cos" przeszkadza dojsc
      do porozumienia i tak bedzie tym razem.
      Jak mozna tak nieodpowiedzialnie sciemniac, wstyd dziennikarzyno.
    • samsone Ten punkt cos zdechlizna smierdzi 29.08.05, 17:03
      Zdechlizna , islamowi sie podkladac:

      Strony negocjują teraz plan pokojowy opracowany przez OBWE. Zgodnie z nim
      Ormianie mieliby przekazać Azerom kontrolę nad większą częścią enklawy, w której
      dodatkowo miałyby zostać rozmieszczone międzynarodowe siły pokojowe.

      Jezeli Ormianie teraz tam kontrol maja to niech to tak juz pozostanie.
Pełna wersja