ghotir
26.08.05, 11:01
u mnie jest druga w nocy. do spania pozostaja mi dwie godziny a Wy albo spicie
albo pracujecie. nudzi mi sie wiec poddaje temat pod dyskusje.
cindy okupuje rancho prezydenta. ludzie zwiazani z ruchem antywojennym
twierdza ze opozycja rosnie. ludzie zwiazani z obecna administracja twierdza
ze ta opozycja umrze naturalna smiercia lub, przynajmniej, nie osiagnie takich
rozmiarow jak opozycja wobec wojny w wietnamie. a co Wy, spiochy i pracusie,
myslicie o opozycji do wojny?