kamyk39
26.08.05, 17:48
W PRL nic nie mozna bylo fotografowac -latwiej wyliczyc co mozna, niz czego
nie. Jesli prawo bialoruskie zabrania fotografowac posterunek milicji, to
maja prawo (a nawet obowiazek).
Sam dwa razy byle zatrzymany za fotografowanie:
1. przejscie graniczne w Zgorzelcu, na tle z kolezanka
2. wlasnie posterunek milicji, na tle z bratem.
To bylo lamanie prawa, a SB szalalo.
Dworcow, mostow, wiaduktow nie wspomne.
Jest to glupota, jednak jesli jest przepis, to jest to zlamanie.
(Nawet tu na forum, zyczliwi pisali o osobnikach o oliwkowej cerze (Mosad?)
fotografujacych obiekty.)