Dodaj do ulubionych

180 dni i won z Uzbekistanu

27.08.05, 03:20
Tak w przyblizeniu brzmi tytul w GW.
Pisza, ze Senat jednoglosnie poparl prezydenta Karimowa i teraz sprawa jest
zaklepana.
Mnie nurtuje fakt, ze GW dezinformuje.
Nie pisze czy 180 dni liczy sie od 31 lipca, kedy Karimow wypowiedzial umowe
czy tez od 25 sierpnia kiedy Senat przylozyl pieczatke?
Jesli od 31 lipca to musimy wyniesc sie do 28 grudnia a jesli od dzisiaj
to mozemy jeszcze ulepic balwany 22 stycznia przyszlego roku.
Ciekawe czy nie zajdzie spor interpretacyjny.
Rzecz jasna ze 180 dni lub nawet 154 dni to bardzo duzo czasu.
Pewnie dowiemy sie wkrotce.
Obserwuj wątek
    • pndzelek Re: 180 dni i won z Uzbekistanu 27.08.05, 03:34
      Hmm ciagle mnie nurtuje, czemuz Uzbekistan do niedawna mogl sobie byc
      dyktatura, mogl gwalcic prawa czlowieka a nagle w tym roku juz to bylo takie
      paskudne ? Przeciez to miejsce dla tortur jak wymarzone, i sytuacja w sumie nie
      ulegla zmianom, jest tam tak samo jak kiedy sie poklepywano i calowano przed
      Afganistanem.
      • felusiak1 Re: 180 dni i won z Uzbekistanu 27.08.05, 03:51
        Mysle, ze naciagasz argument do wlasnych wierzen.
        Faktem jest, ze Uzbekistan do demokracji sie nie zaliczal ale byl potrzebny
        strategicznie wobec czego administracja przymknela oczy na naruszanie praw
        obywatelskich. Podobnie przeciez zrobil Roosevelt w stosunku do Stalina.
        Bog plata figle dajac sojusznikow o watpliwej reputacji.
        Jednak nie moge zgodzic sie, ze nic w Uzbekistanie nie uleglo zmianie.
        Po masakrze setek ludzi sytuacja jest jakosciowo inna niz poprzednio.
        USA wraz z EU zadaja sledztwa, ktoremu Karimow opiera sie, ale zeby mogl to
        robic skutecznie musial poddac sie wymogom Moskwy i Pekinu i wymowic baze.
        W ten sposob uniknie sledztwa ale wpadnie w szpony. Kirgizja nie ulegla naciskom
        Sasiadow w sprawie amerykanskiej bazy ale tez Chiny i Rosja nie mialy asa w
        rekawie jak w przypadku Uzbekistanu.
        Gra idzie pomiedzy Pekinem a Waszyngtonem a Moskwa ciagle nie wie z kim
        chcialaby pojsc do lozka.
        • wojcd Re: 180 dni i won z Uzbekistanu 27.08.05, 04:01
          felusiak1 napisała:
          > Faktem jest, ze Uzbekistan do demokracji sie nie zaliczal ale byl potrzebny
          > strategicznie wobec czego administracja przymknela oczy na naruszanie praw
          > obywatelskich. Podobnie przeciez zrobil Roosevelt w stosunku do Stalina.
          > Bog plata figle dajac sojusznikow o watpliwej reputacji.
          -------------------------------------------------------
          • felusiak1 Re: 180 dni i won z Uzbekistanu 27.08.05, 04:44
            Wojtulek to ty wciskasz kit w dodatku nie na temat.
            Stalina przywolalem jako przyklad sojusznika, ktorego sie nie wybiera a
            akceptuje takim jakim jest tak dlugo jak sluzy celom. Nie chcialem wdawac sie w
            polemike co kto komu i zkim bo to nie na temat. Ale jesli chcesz to podziele sie
            spostrzezeniami. To Stalin zostal napadniety w czerwcu 1941 przez swojego
            sojusznika. To Stalin byl przyparty do muru we wrzesniu 1941 a nie Roosevelt.
            USA nie bedac w stanie wojny z Niemcami poparlo ZSSR i pazdziernika 1941 roku
            do konca wojny przekazalo wraz z Wielka Brytania na podstawie Lend Lease:
            12230 samolotow
            8026 czolgow
            576466 samochodow i ciezarowek
            3000 dzial przeciw lotniczych
            245000 telefonow polowych
            104 okrety i statki
            5 milionow ton zywnosci i wiele innych
            Kanada przekazala:
            1188 czolgow i 842 samochody pancerne.
            Bez tego ZSSR nie bylby w stanie wygrac wojny.
            Dodam, ze Stalin zaatakowal Japonie 8 sierpnia 1945 roku w dwa dni po
            Hiroshimie. A mieso armatnie? Stalin nakazal zdobycie Kijowa
            na 7 listopada 1943 tak aby mogla odbyc sie defilada w rocznice rewolucji.
            Koszt - 500 tysiecy zabitych
            Berlin mial byc zdobyty na 1 maja 1945. Nie udalo sie. Spoznili sie o jeden dzien.
            Koszt - 600 tysiecy zabitych.
            Nie sadze aby Roosevelt lub Churchill zmuszali Stalina do tego.
            -
      • felusiak1 Re: 180 dni i won z Uzbekistanu 27.08.05, 04:49
        Czys ty tak naiwny. Jesli chce sie wiecej pieniedzy nie stawia sie sprawy na
        ostrzu noza w sposob niepozwalajacy Pentagonowi na zachowanie twarzy.
        Tego typu negocjacje odbywaja sie szeptem, bez rozglosu.
        Uzbekistan ugial sie pod presja Chin wspomaganych przez Rosje, ktora
        potrzebuje dobrych stosunkow z Pekinem choc w gruncie rzeczy stara sie ustawic w
        pozycji aby moc rozgrywacamerykanow przeciw chinczykom i na odwrot ciagnac z
        tego maximum korzysci.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka