Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej

29.08.05, 21:50
Najgorszy system z krajów zachodnich.
Ludzie musza sobie wyrywać zepsute zęby kombinerkami, bo nie stać ich na dentystę.
W USA wydaja tez na biurokracje trzy razy wiecej niz Kanada.

What a wonderful world...

www.newyorker.com/fact/content/articles/050829fa_fact

Americans spend $5,267 per capita on health care every year, almost two and half times the industrialized world’s median of $2,193; the extra spending comes to hundreds of billions of dollars a year. What does that extra spending buy us? Americans have fewer doctors per capita than most Western countries. We go to the doctor less than people in other Western countries. We get admitted to the hospital less frequently than people in other Western countries. We are less satisfied with our health care than our counterparts in other countries. American life expectancy is lower than the Western average. Childhood-immunization rates in the United States are lower than average. Infant-mortality rates are in the nineteenth percentile of industrialized nations. Doctors here perform more high-end medical procedures, such as coronary angioplasties, than in other countries, but most of the wealthier Western countries have more CT scanners than the United States does, and Switzerland, Japan, Austria, and Finland all have more MRI machines per capita. Nor is our system more efficient. The United States spends more than a thousand dollars per capita per year—or close to four hundred billion dollars—on health-care-related paperwork and administration, whereas Canada, for example, spends only about three hundred dollars per capita. And, of course, every other country in the industrialized world insures all its citizens; despite those extra hundreds of billions of dollars we spend each year, we leave forty-five million people without any insurance. A country that displays an almost ruthless commitment to efficiency and performance in every aspect of its economy—a country that switched to Japanese cars the moment they were more reliable, and to Chinese T-shirts the moment they were five cents cheaper—has loyally stuck with a health-care system that leaves its citizenry pulling out their teeth with pliers.

America’s health-care mess is, in part, simply an accident of history.
(...)
Susan Starr Sered and Rushika Fernandopulle, set out to interview people without health-care coverage for a book they were writing, “Uninsured in America.” They talked to as many kinds of people as they could find, collecting stories of untreated depression and struggling single mothers and chronically injured laborers—and the most common complaint they heard was about teeth. Gina, a hairdresser in Idaho, whose husband worked as a freight manager at a chain store, had “a peculiar mannerism of keeping her mouth closed even when speaking.” It turned out that she hadn’t been able to afford dental care for three years, and one of her front teeth was rotting. Daniel, a construction worker, pulled out his bad teeth with pliers. Then, there was Loretta, who worked nights at a university research center in Mississippi, and was missing most of her teeth. “They’ll break off after a while, and then you just grab a hold of them, and they work their way out,” she explained to Sered and Fernandopulle. “It hurts so bad, because the tooth aches. Then it’s a relief just to get it out of there. The hole closes up itself anyway. So it’s so much better.”
    • warmi2 Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 21:54
      Nastepna _opinia_ przedstawiona jako fakt.
      • pepe.lopez Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 21:57
        warmi2 napisał:

        > Nastepna _opinia_ przedstawiona jako fakt.

        O czym ty opowiadasz?
        Poucz sie czytac i zobaczysz fakty. To artkuł New Yorkera, z ktorego przytaczam fakty.
        • akserm Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 21:59
          warmiemu mozesz przedstawiac fakty ale i tak nie uwierzy bo kloci sie to z jego
          wyobrazeniami o USA.
        • warmi2 Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 22:01
          Wiesz jaka jest roznica miedzy opinia a faktem ?

          Ten artykul jest opinia inaczej mowiac jakis komentator napisal co mysli o systemie medycznym w USA.

          Ja moga przytoczyc mnostwo artykulow, w ktorych inni komentatorzy przedstawiaja zupelnie inny obraz sytuacji w bardziej prestizowych pismach niz New Yorker.

          Rozumiesz o co mi chodzi ?


          • akserm Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 22:02
            to przytocz taki artykul, chetnie przeczytam.
            • warmi2 Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 22:38

              Historia o kims kto wyrwal sobie sam zeba jest tak reprezentatywna ogolu spoleczenstwa tak jak historia o Niemcu ktory uprawial kanibalizm na internecie jest reprezentatywna mentalnosci wszystkich Niemcow.


              Z tego artykulu ktos by mogl wysnuc wniosek ze USA to jest kraj trzeciego swiata jezeli chodzi o medyczna opieke.
              Oczywiscie , zyjac tutaj wiem ze to jest zupelna bzdura.

              Zreszta nie tylko ja:


              www.medicalnewstoday.com/medicalnews.php?newsid=21996
              news.bbc.co.uk/1/hi/health/348538.stm
              www.medicalnewstoday.com/medicalnews.php?newsid=6668
              www.medicalnewstoday.com/medicalnews.php?newsid=5076
              www.marginalrevolution.com/marginalrevolution/2004/04/where_is_health.html
              www.techcentralstation.com/082605E.html
              www.techcentralstation.com/072505B.html
              • thannatos Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 30.08.05, 01:28
                dll.umaine.edu/ble/U.S.%20HCweb.pdf

                polecam te fragmenty napisane grubym drukiem.
              • ghotir Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 30.08.05, 13:32
                warmi2 napisał: 'Z tego artykulu ktos by mogl wysnuc wniosek ze USA to jest
                kraj trzeciego swiata jezeli chodzi o medyczna opieke.'
                ------------
                jednym ze wskaznikow poziomu opieki medycznej jest umieralnosc niemowlat. no to
                popatrzmy na nia w usa. lektura moze stac sie nawet ciekawsza jak popatrzymy na
                te statystyki dla roznych grup etnicznych w usa. przyjemnej lektury, warmi.
          • pepe.lopez Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 22:06
            Ty nie rozumiesz za grosz oc o tu chodzi, ale za to ja chyba rozumiem.
            Masz problemy z przeczyaniem.
            Ja podałem w cytacie same fakty z artykułu.
            Jezeli wiec stwierdzasz, ze podane fakty sa opinia, to albo nie rozumiesz definicji tych slow, albo nie umiesz czytac.
            Mam ci tlumaczyc na polski?
    • i-love-2-bike Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 22:06
      pepe.lopez napisał:

      > Najgorszy system z krajów zachodnich.
      > Ludzie musza sobie wyrywać zepsute zęby kombinerkami, bo nie stać ich na dentys
      > tę.
      > W USA wydaja tez na biurokracje trzy razy wiecej niz Kanada.
      >
      > What a wonderful world...
      >
      >prawda lezy posrodku. USA ma najbardziej daleko posuniete odkrycia w medycynie
      i odkrycia te sa dostepne dla ludzi,ktorzy chodza do lekarzy. nie zgodze sie,ze
      to najgorszy system opieki zdrowotnej z krajow zachodnich,bo to przeciez
      przegiecie paly,ale jest najbardziej kosztowny. co prawda ciekawy jest fakt,ze
      wlasnie ci najbogatsi z calego swiata lecza sie tutaj a nie gdzie indziej.
      • pepe.lopez Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 22:09
        > wlasnie ci najbogatsi z calego swiata lecza sie tutaj a nie gdzie indziej.

        ... a biedni wyrywaja sobie zęby kombinerkami (jak w feudalizmie).
        Oba fakty sa zaznaczone w artykule.
        • akserm Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 22:11
          Poprostu jeden kraj i dwa spoleczenstwa.
        • i-love-2-bike Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 22:15
          pepe.lopez napisał:

          > > wlasnie ci najbogatsi z calego swiata lecza sie tutaj a nie gdzie indziej
          > .
          >
          > ... a biedni wyrywaja sobie zęby kombinerkami (jak w feudalizmie).
          > Oba fakty sa zaznaczone w artykule.

          o ile wiem biedni maja tutaj zapewnione emergency za darmo lub jesli sa
          bezrobotni jaja ubezpieczenie panstwowe,pokrywajace podstawowe koszty leczenia,a
          jak wiadomo biedni sa opuszczeni wszedzie. widzialam rozne scenki w szpitalach
          polskich,angielskich,afrykanskich czy australijskich i musze powiedziec,ze wole
          juz te amerykanskie,jesli mam byc szczera.
          • iamhotep Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 22:29
            Nie mylmy "bezrobotnych", zwykle sytuacja przejsciowa, ci najczesciej zadnego
            ubezpieczenia nie maja, z tymi ca sa oficjalnie uznani za skrajnie biednych i
            dostaja medicaid.

            W przypadku "bezrobotnych" - nikt ch rachunkow szpitalnych nie pokrywa, oni
            sami sa za nie odpowiedzialni.
            W przypadku tych co sa na Medicaid (skrajnie biedni) ich rachunki sa pokrywane
            wedlug specjalnych przelicznikow.
            • i-love-2-bike Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 22:31
              iamhotep napisała:

              > Nie mylmy "bezrobotnych", zwykle sytuacja przejsciowa, ci najczesciej zadnego
              > ubezpieczenia nie maja, z tymi ca sa oficjalnie uznani za skrajnie biednych i
              > dostaja medicaid.

              ci maja prawo do bezplatnej emergency,jak rowniez w niektorych stanach dzieci do
              lat 18 maja bezplatna opieke medyczna.
              >
              > W przypadku "bezrobotnych" - nikt ch rachunkow szpitalnych nie pokrywa, oni
              > sami sa za nie odpowiedzialni.
              > W przypadku tych co sa na Medicaid (skrajnie biedni) ich rachunki sa pokrywane
              > wedlug specjalnych przelicznikow.

              o tym wlasnie pisalam.
              • akserm Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 22:33
                Dobrze, ze napisalas "w niektorych stanach". O ile sie nie myle to tak jest w
                stanie Vermont ( z czego Howard Dean byl bardzo dumny). Jak to wyglada z innymi
                stanami?.
                • i-love-2-bike Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 22:35
                  akserm napisał:

                  > Dobrze, ze napisalas "w niektorych stanach". O ile sie nie myle to tak jest w
                  > stanie Vermont ( z czego Howard Dean byl bardzo dumny). Jak to wyglada z innymi
                  >
                  > stanami?.

                  NY tez to ma,a czy inne tego nie wiem,ale pewnie tak.
              • iamhotep Re: kazdy, nie tylko bezrobotni 29.08.05, 22:45
                ma prawo do emergency care i za ta care szpital przysle ci rachunek. To, ze
                jestes "bezrobotny" nie uwalnia cie od pokrycia rachunku. Szpital wysle ci
                rachunek pare razy i jak sprawy nie uregulujesz w jakims tam czasie to twoj
                dlug zostaje sprzedany do collection agency. Moze w Vermont jest inaczej? U
                mnie w Texasie tak nie ma.
                • akserm Re: kazdy, nie tylko bezrobotni 29.08.05, 22:49
                  no a jak wyjdziesz z dolka, dorobisz sie i kupisz samochod to pewnego dnia
                  samochod ten zniknie ci z parkingu bo szpital polozyl na to lape.
                  Nowa ustawa o bankructwach autorstwa Busha jeszcze ten proceder wzmacnia.
                  • explicit Re: kazdy, nie tylko bezrobotni 30.08.05, 00:10
                    Przestan powielac bull shit rodem z komunistycznej Polski nie wypowiadaj sie na
                    temat na ktory nie masz pojecia , albo jestes tu pare dni , albo jestes idiota
                    z agenda ,... Pare dni temu zalozylem post , przeczytaj !!!

                    uklony

                    Nic mnie bardziej nie wku#wia jak demagogia "autorytetow" wychowanych na papce
                    komuny , turystow z Greenpolina , ktorzy medrkuja na necie ,...

                    Idz siem utop , sieroto , wyswiadczysz tym gestem wszystkim Polonusom w Ameryce
                    duza przysluge ,..

                    ==============================================================================

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27930579&a=27930579
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=27930579&a=27934604
                    ==============================================================================

                    no a jak wyjdziesz z dolka, dorobisz sie i kupisz samochod to pewnego dnia
                    samochod ten zniknie ci z parkingu bo szpital polozyl na to lape.
                    Nowa ustawa o bankructwach autorstwa Busha jeszcze ten proceder wzmacnia.

                    • akserm Re: kazdy, nie tylko bezrobotni 30.08.05, 12:55
                      moj drogi polidioto co mysli, ze zjadl wszystkie rozumy. Mieszkam w USA od 25
                      lat i bynajmniej nie na Greenpoincie. Kraj ten znam jak wlasna kieszen. Twoja
                      demagogia polega na tym, ze wybierasz fragmenty rzeczywistosci i czynisz z nich
                      regule robiac wode z mozgu zapatrzonym w sen amerykanski Polakom. Masz
                      kompleksy?. Odwzajemniam uklony.
                      • explicit Re: kazdy, nie tylko bezrobotni 30.08.05, 19:18
                        Pomine fakt ze prawie 70 % pojazdow stojacych na naszych driveways , jest w
                        trakcie splacania albo na lease , naleza do bankow lub do dealera , zakladam ze
                        masz cos wartosciowego i splaconego przed domem - Pytanie , powiedz mi co z nim
                        zrobi szpital z pojazdem jesli ci go sciagnie , oprawi w ramki ?

                        uklony

                        ==============================================================================

                        no a jak wyjdziesz z dolka, dorobisz sie i kupisz samochod to pewnego dnia
                        samochod ten zniknie ci z parkingu bo szpital polozyl na to lape.
                      • explicit Re: kazdy, nie tylko bezrobotni 30.08.05, 19:43
                        Ja troche dluzej , w latach '80-tych co roku spedzalem minimum miesiac w vanie
                        zwiedzajac Stany , w 90-tych kazdy weekend , plus miesiac na wakacje zwiedzajac
                        Pacific NW , BC , sasiednie Stany i Alaske ,... Mieszkalem na 8 lat na LI (NY)
                        pare miesiecy w San Diego i w kolicach Seattle od '86 - Zapewniam cie , ze nie
                        tylko nie znam tego kraju jak wlasna kieszen , ale jestem pewien nie widzialem
                        1/10 tego co chcialbym zobaczyc i 1/100 tego co , jest do zobaczenia ,...

                        No , ale ty wiesz lepiej :)))

                        uklony

                        ==============================================================================

                        Mieszkam w USA od 25 lat i bynajmniej nie na Greenpoincie. Kraj ten znam jak
                        wlasna kieszen.
                    • akserm Re: kazdy, nie tylko bezrobotni 30.08.05, 13:11
                      Zeby wytlumaczyc ci explicite,najpierw zastanow sie jaki procent ludzi objety
                      jest tymi programami, ktore przytaczasz i czym trzeba byc aby sie zakwalifikowac.
                      Kulturalnie pozdrawiam , wzajemnosci nie oczekuje.
              • grzegorz1948 Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 23:26
                Wezmy pierwszy przyklad z brzegu. Choroba raka-strata miejsca pracy-chemoterapia
                -powiedzmy jedna infuzja ok900$, plus lekarstwa towarzyszace-kto to placiß
                czy tez chory musi czekac na spadek? Dyskusja ciekawa, a wiec trefnisie wara od
                tego tematu!
              • ghotir Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 02.09.05, 07:03
                i-love-2-bike,

                najpierw wkurzam sie na poprawki felusiaka a teraz sam sie za to zabieram,
                wybacz ale sprawa wydaje mi sie dosc istotna i wiem ze wielu amerykanow nie ma
                o niej pojecia.

                sa dwa systemy: medicaid i medical. to pierwsze jest dla emerytow i rencistow i
                jest pokrywane przez social security. nawet zamozni amerykanie korzystaja z
                tego. wiem bo moi amerykanscy przodkowie korzystali z tego pomimo ze mieli
                troche forsy. do tego pil kiedys explicit lub rattler mowiac o domach starcow w
                stanie washington. z tego co ktorys z nich napisal, wobec ciec w budzecie teraz
                mialbym wybor: albo osobiscie podcierac tylek mojemu kuzynowi albo oddac go do
                domu starcow. wtedy, dzieki medicaid, stac nas bylo na nianke do niego.

                medical jest dla biednych. pracuje roznie w roznych stanach bo to mieszanka
                stanowych i federalnych funduszy. znam to z czasow kiedy pracowalem w serwisach
                dla dzieci. rzeczywiscie kazde dziecko ktore kwalifikuje sie do afdc dostaje
                tez medical. tzw eligibility workers powiedzieliby Ci tu wiecej. ja tylko wiem
                ze pacjenci z medical sa traktowani troche jak psy. czasami lekarze nie mowili
                im o ich problemach zdrowotnych bo i tak medical nie pokrylby kosztow leczenia.
                mozliwe ze w innych stanach inaczej to wyglada.

                co do reszty to zgadzam sie z Toba. rzeczywiscie mamy tutaj swietna opieke
                medyczna dla tych ktorych na to stac. jak moja zona miala klopoty, szczesliwie
                niegrozne, to placilismy za jej testy z wlasnej kieszeni bo nasze ubezpieczenia
                nie pokrywaly takich testow. za to ona rzeczywiscie byla traktowana jak
                krolowa. jednak skora mi cierpnie na mysl gdyby okazalo sie ze ona rzeczywiscie
                miala raka.

                klasa srednia jest zdana na kaiser i temu podobne organizacje gdzie lekarz ma
                trzy minuty na wywiad z pacjentem. vicente navarro (zdaje sie ze socjolog z
                oregon university) napisal kilka lat temu dobra ksiazke o tych sprawach:
                dangerous to your health: capitalism in health care (akurat zaczynam
                rozpakowywac moje ksiazki). to co widzialas w filmie 'as good as it gets'
                swietnie ilustrowalo to co ja wiem o tej opiece zdrowotnej. gdzies w okolicach
                roku 2000 pokazal sie tez film tylko o opiece medycznej dla sredniej klasy,
                niestety, nie pamietam tytulu i moje kasety sa ciagle w pudlach.
                moj kumpel niedawno przeszedl na emeryture z takiej organizacji. kiedy on
                jeszcze pracowal to przeprowadzal ze mna wywiady na spotkaniach towarzyskich bo
                w pracy musialby mnie olac. niestety, od poniedzialku jestem zdany na kolejki
                do kanadyjskiej opieki medycznej. to i tak lepiej niz w stanach bo razem z
                przejsciem na emeryture moj kumpel stracil recepty a jego pracujacy koledzy
                musieliby mnie traktowac tak jak napisalem.

                w sumie, mysle ze masz racje wyrazajac mieszany stosunek do naszej sluzby
                zdrowia: i najlepsza w swiecie i zla dla wielu amerykanow. przepraszam za
                pouczania.
          • pepe.lopez Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 30.08.05, 19:30
            > o ile wiem biedni maja tutaj zapewnione emergency za darmo lub jesli sa
            > bezrobotni jaja ubezpieczenie panstwowe,pokrywajace podstawowe koszty leczenia,


            To "emergency" to nie jest za darmo. Jak ci napisał iamhotep dostajesz za to rachunek. Np. $800-1000 za wizyte na pogotowiu, bez wzywania karetki.
            Te pieniadze sa twoim dlugiem.
        • kapitalizm Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 29.08.05, 23:23


          ...mozna sie tylko usmiac z tego artykulu,

          powiedziec o amerykanskiej jakosci lecznictwa, ze jest zla, albo najgorsza na
          swiecie, to jakby powiedziec, ze angielska jakosc Rolls-Royce czy szwajcarska
          jakosc zegarkow jest najgorsza na swiecie,

          nie musze chyba dodawac, ze ani na zakup Rolex'a ani Royce'a nie mozna wykupic
          ubezpieczenia - a na amerykanskie leczenie TAK,

          a najsmieszniejsze jest to, ze porownujac odmienny system platnosci w USA do
          reszty swiata (dobrowolny w USA - przymusowy w Europie), przecietny amerykanin
          placi za ubezpieczenie lekarskie najmniej ze wszystkich uprzemyslowionych
          krajow,

          zaleznie od wieku i zdrowia koszt w Kaiser, Blue-Cross czy innych wysmienitych
          ubezpieczalniach wynosi od $48 - $380 na miesiac, co zaleznie od regionu
          przecietnie od 0.5% do 10-15% srednich zarobkow nisko kwalifikowanego
          pracownika,

          w systemie przymusowych skladek w Europie przecietny mieszkaniec placi za
          pomoca roznych podatkow i oplat od 20 - 40 % swych zarobkow na sluzbe zdrowia,
          ktora jest na duzo nizszym poziomie, i do tego musi placic cale zycie, nawet
          jesli jest zdrowy i np. nigdy albo prawie nigdy z tych uslug nie korzysta,

          dla ludzi o niskim poziomie zarobkow jest caly szereg szeroko rozbudowanych
          zasikow, dotacji, pomocy panstwowych i prywatnych,

          czasem rozni dziennikarze wlaczaja do liczby osob bez ubezpieczenia prywatnego
          (45 mln go nie wykupuje), ludzi mlodych i zdrowych ktorzy celowo nie wykupuja
          pelnego ubezpieczenia zadowalajac sie tylko wypadkowym,

          inni dla celow politycznych wlaczaja w ta grupe 10 mln nieudokumentowanych
          imigrantow,

          jak widac takie "dziennikarstwo" zalezy od motywow politycznych i zadko z
          realiami ma do czynienia,

          a naiwnosc czytelnikow jest olbrzymia, szczegolnie w Europie - nie badz jednym
          z nich!

          MYSL - krytycznie.
          • iamhotep Re: kapitalizm 30.08.05, 00:02
            poniekad masz racje. Nikt nas tu nie zmusza do wykupywania ubezpieczenia, to
            prawda. Prawda jest tez to, ze wielu chcialoby je wykupic ale ich na ten luksus
            nie stac.

            Wiekszosc ubezpieczonych posiada takowe bo pracuje gdzie pracodawca je oferuje
            po przystepnej cenie. Place $154 miesiecznie za plan rodzinny, ile w tym samym
            momencie placi pracodawca nie jestem pewny. Ja dobrze zarabiam i $154
            miesiecznie nie jest dla mnie uszczerbkiem. Recepcjonistka, sekretarka czy
            sprzatacze tyle co ja nie zarabiaja a wiec przy ich zarobkach $600 czy $700
            dolarow na miesiac te $154 jest problemem.

            Ktos kto zarabia nawet $1 powyzej oficjanie ustalonej granicy ubostwa - nie
            jestem pewien czy jest to w dalszym ciagu $12 tys/rok, nie dostanie ani
            zlamanego centa czy jakiejkolwiek zapomogi!!!!



            • warmi2 Re: kapitalizm 30.08.05, 00:07
              $700 ?

              Tutaj juz troche przesadzasz.
              Nikt kto jest recepcjonistka a tym bardziej sekretarka nie zarabia $4.37 na godzine.
              8-9 dolarow to juz bardziej prawdopodobne chociaz tez zanizone.
              • iamhotep Re: kapitalizm 30.08.05, 00:10
                Tyle im wychodzi na reke po odciagnieciu podatkow, FICA i co tam jeszcze.
                • warmi2 Re: kapitalizm 30.08.05, 00:26
                  Ludzie z takimi zarobkami nie placa wogole podatkow a nawet dostaja tzw "Earned Income Tax Credit" czyli inaczej lapowke od rzadu.

                  W USA prawie 40% spoleczenstwa wogole nie placi podatkow a 50% spoleczenstwa placi 96% taxes.

              • club66 Re: kapitalizm 30.08.05, 00:22
                warmi2 napisał:

                > $700 ?
                > Tutaj juz troche przesadzasz.
                > Nikt kto jest recepcjonistka a tym bardziej sekretarka nie zarabia $4.37 na go
                > dzine.8-9 dolarow to juz bardziej prawdopodobne chociaz tez zanizone.

                On pisze ile ma na czeku, ale jeszcze nie wie, ze wyplat w USA nie dostaje sie
                raz w miesiacu. Po drugie, ktos kto dobrze zarabia nie wykupuje ubezpieczenia za
                za $154. Nawet gdy druga polowe pokryje firma, jest to nadal kiepski program.
                • iamhotep Re: club nie wiem 30.08.05, 00:56
                  jak mam ciebie rozumiec?

                  > On pisze ile ma na czeku, ale jeszcze nie wie, ze wyplat w USA nie dostaje sie
                  > raz w miesiacu.

                  A co to ma do rzeczy - to jedno.
                  Warmi nie wie czy ja nie wiem? - to drugie.
                  Moglbys byc bardziej prezyzyjny/a.


                  >Po drugie, ktos kto dobrze zarabia nie wykupuje ubezpieczenia za
                  > za $154.

                  ??????

                  >Nawet gdy druga polowe pokryje firma, jest to nadal kiepski program.

                  Ja nie jestem pewny, ze ty wiesz o czym mowisz.

                  • akserm Re: club nie wiem 30.08.05, 16:11
                    Jest tu duzo ludzi, ktorzy nigdy nie byli w USA a zdaje im sie , ze znaja
                    tamtejsza rzeczywistosc.
                    Uwazam, ze nie jest antyamerykanskim wyrazanie swej opinii o aspektach zycia w
                    USA. Tylko w USSR bylo to traktowane na rowni ze zdrada panstwa. Ja osobiscie
                    chcialbym aby USA bylo bardziej wrazliwe na problemy swoich obywateli, zwyklych
                    ludzi. Uwazam, ze jest nawet patriotycznym (gornolotnie mowiac) dazyc ku temu.
            • akserm Re: kapitalizm 30.08.05, 16:03
              Doslownie. Ja place ok 50 USD tygodniowo, oprocz tego placi firma. 5 lat temu
              nie pracowalem ale mam rodzine i musialem sie ubezpieczyc. Placilem wtedy (5
              lat temu) ok 900 USD miesieczne za najgorsze ubezpieczenie (duze deductible).
              Koszty ubezpieczenia ida w gore raczej dziarsko, firmy ubezpieczeniowe sie nie
              kryguja. Teraz jest pewnie drozej.
              • kapitalizm Re: kapitalizm 30.08.05, 21:55


                akserm napisał:

                > Doslownie. Ja place ok 50 USD tygodniowo, oprocz tego placi firma. 5 lat temu
                > nie pracowalem ale mam rodzine i musialem sie ubezpieczyc. Placilem wtedy (5
                > lat temu) ok 900 USD miesieczne za najgorsze ubezpieczenie (duze deductible).
                > Koszty ubezpieczenia ida w gore raczej dziarsko, firmy ubezpieczeniowe sie
                nie
                > kryguja. Teraz jest pewnie drozej


                ...kiepsko ci szlo z poszukiwaniem odpowiedniej ubezpieczalni:

                www.ehealthinsurance.com/ehi/Quote.fs
                ale ci wierze, mialem znajoma polke co placila za 8-letbiego VW $2350 rocznego
                pelnego ubezpieczenia, i nawet nie wiedziala, ze nie musi wcale kupowac
                ubezpieczenia,

                od dnia w ktorym jej to powiedzialem placi sr. $35 miesiecznie,

                MYSL - mozesz duzo zaoszczedzic.

              • grzegorz1948 Re: akserm 30.08.05, 22:12
                Mozesz mi wytlumaczyc ze jako bezrobotny placiles 900$ miesiecznie a teraz jak
                pracujesz to powiedzmy 260$.Co placilo przedtem ubezpieczenie a co teraz?
                • akserm Re: akserm 30.08.05, 22:31
                  Nie bylem bezrobotny bo pracowalem dla siebie. Zarabialem.
                  TO bylo 5 lat temu. Pokrywalo wizyty u lekarza ale za kazda wizyte musialem
                  placic 30 USD tzw.copaymentrstwa znizki nie mialem. Szpitale mialy ok 500 USD
                  deductible. Bylo to HMO polegajace na tym, ze kazda wizyta u specjalisty
                  musiala byc autoryzowana przez interniste. To tak z grubsza. To ubezpieczenie
                  bylo wlasciwie ubezpieczeniem od wyladowania w szpitalu, bo w takim przypadku
                  bez tego bym zbankrutowal. Gdyby chodzilo o same wizyty lekarskie to sie nie
                  oplacalo. 10 tys USD rocznie plus 30 copayment za kazda wizyte.

                  Obecnie za kazda wizyte u lekarza place 20 USD copayment, za wizyte u
                  specjalisty 30 USD, za lekarstwa tylko 10 USD. Szpital to tylko 250 USD
                  deductible. Tak ze jest OK. Jest to niezle ubezpieczenie. Chce podkreslic, ze
                  jak masz w USA ubezpieczenie to opieka lekarska naprawde jest na wysokim
                  poziomie. Tu sie zgadzam z nasza milosniczka rowerow.
                  Kapitalizm podaje jakies dziwne ubezpieczenia. Trzeba uwazac bo to co tanie to
                  nic nie warte. Maja tyle obwarowan, ze nie oplaca sie ich miec. Poza tym,
                  ubezpieczenia ida wedlug stanow. Ja mam ubezpieczenie na jeden stan tylko. Nie
                  jest wazne no wet na stan sasiedni.
                  • akserm Re: akserm 30.08.05, 22:33
                    wymazalo sie, moje poprzednie ubezpieczenie pokrywalo lekarstwa, chyba placilem
                    USD 30 max za sztuke.
    • merrigold to jest wlasnie "idealny" kapitalizm 29.08.05, 23:07

      • borrek Re: to jest wlasnie "idealny" kapitalizm ;-) 29.08.05, 23:36
        Czym skorupka...itd.
        cagle.msnbc.com/working/050317/booth.gif
        • iamhotep Re: Nawet jesli masz ubezpieczenie 30.08.05, 00:27
          to nie oznacza, ze ci pokryja rachunek:

          Porazzo's union has covered his medical costs since he was diagnosed with
          pulmonary emphysema in October 2001, after climbing through the wreckage of the
          World Trade Center to help search for survivors.

          But many other sick responders have been denied compensation, or even seen
          their presence at Ground Zero disputed, Porazzo said.

          www.silive.com/news/advance/index.ssf?/base/news/1124976603154460.xml&coll=1

    • pissing_in_the_wind Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 30.08.05, 00:26
      Nie wspomne juz upadku ich mental health providers (judging by how advanced the
      progress of dellusional behaviour is displayed by some of our AMerican friends
      on this board, brrr) Let's just take a brief look at Felusiak, Meerkat and Warmi
      • warmi2 Re: Poziom amerykańskiej opieki zdrowotnej 30.08.05, 00:34
        This "delusion" works for me and that is all what counts.

        You enjoy your reality I will enjoy mine.
    • felusiak1 Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 01:55
      Ale nie tak jak pepe.lopez to usiluje przedstawic podpierajac sie felietonem
      dosyc zreszta stronniczym.
      Naprawy wymaga system ubezpieczen zdrowotnych. Tu sa dwa wyjscia. Albo
      uspolecznic system przekazujac go rzadowi albo zprywatyzowac calkowicie i tym
      samym skonczyc z ubezpieczeniem poprzez pracodawce. Wszak pracodawca nie
      ubezpiecza nam samochodu zycia i mienia zatem nie ma powodu aby ubezpieczalo
      zdrowie. Ubezpieczenia medyczne powinny byc produktem rynkowym tak jak inne
      ubezpieczenia. Kazdy mialby wybor co chce ubezpieczyc i w jakim zakresie.
      Tak jak z ubezpieczeniami samochodow mozna wprowadzic obowiazkowe minimum.
      Niestety najsilniejsze lobby w tym kraju to insurance i na zmiany raczej sie nie
      zanosi.
      • kyle_broflovski Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 15:40
        felusiak1 napisała:

        > Ale nie tak jak pepe.lopez to usiluje przedstawic podpierajac sie felietonem
        > dosyc zreszta stronniczym.
        > Naprawy wymaga system ubezpieczen zdrowotnych. Tu sa dwa wyjscia. Albo
        > uspolecznic system przekazujac go rzadowi albo zprywatyzowac calkowicie i tym
        > samym skonczyc z ubezpieczeniem poprzez pracodawce. Wszak pracodawca nie
        > ubezpiecza nam samochodu zycia i mienia zatem nie ma powodu aby ubezpieczalo
        > zdrowie. Ubezpieczenia medyczne powinny byc produktem rynkowym tak jak inne
        > ubezpieczenia. Kazdy mialby wybor co chce ubezpieczyc i w jakim zakresie.
        > Tak jak z ubezpieczeniami samochodow mozna wprowadzic obowiazkowe minimum.
        > Niestety najsilniejsze lobby w tym kraju to insurance i na zmiany raczej sie
        ni
        > e
        > zanosi.

        wszystko powinno byc produktem rynkowym wlaczajac w to ludzi wszystko jest na
        dobrej drodze monsanto wlasnie patentuje swinie
        www.greenpeace.org/international/news/monsanto-pig-patent-111
        od swini do czlowieka nie daleko, moze to nawet to samo. wlasciwie po co te
        ubezpieczanie i opeka zdrowtna. sporo ludzi bez niej zyje.
        • akserm Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 15:58
          W sumie to masz racje, ludzie spoza elit finansowych to tylko inwentarz i jako
          taki nie moze za duzo wymagac.
          • kyle_broflovski Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 16:03
            alez tak jest o zarania dziejow. cala to wolnorynkowa religie Jozef Stalin
            wyjasnil w kilku slowach " kto nie pracuje , ten nie je". slogan "wolnosc ,
            rownosc , braterstw" jest czyms w rodzaju tabletki na bol glowy.
            • akserm Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 16:17
              Smutne to lecz prawdziwe, chociaz wielu sie przeciw temu folwarkowi swin
              buntowalo. Diagnoza jest lecz nie ma lekarstwa. Komunizm okazal sie
              chemioterapia. Teraz czas na odreagowanie w druga strone.
              • kyle_broflovski Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 16:36
                jedynym chyba wyjsciem jest zajecie sie samym soba bo na pomoc o od innych
                liczyc nie mozna.
          • i-love-2-bike Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 16:35
            akserm napisał:

            > W sumie to masz racje, ludzie spoza elit finansowych to tylko inwentarz i jako
            > taki nie moze za duzo wymagac.

            pokaz mi panstwo na swiecie,gdzie kazdy obywatel ma dostep do najnowszych
            osiagniec w medycynie i w dodatku jest to dostepne dla jego kieszeni? system
            amerykanski jest zly,bo jest bardzo kosztowny,ale sporo ludzi korzysta z niego
            nic nie placac tak czy tak. prawda jest,ze medycyna amerykanska jest najbardziej
            rozwinieta na swiecie i jej osiagniecia wraz n najnowoczeniejsza aparatura i
            lekami sa dostepne na main street,ale nie sa tanie. u nas ludzie nie umieraja na
            ulicach,gdyz nikt im nie zapewnil opieki medycznej a skomplikowane medyczne
            zabiegi sa wykonywane rowniez dla tych,ktorych na to nie stac.
            • akserm Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 16:45
              Rzuc okiem na link ktory podaje powyze thannatos.

              Zyjac w tym kraju opieramy swoje sady na naszych osobistych doswiadczeniach i
              obserwacjach . Moje sie roznia od twoich w tej materii co nie znaczy , ze w
              innych sprawach sie nie zgadzamy.
              • kapitalizm Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 17:00
                ...zrozumiale jest, ze jesli cie nie stac na najlepsza opieke lekarska na
                swiecie jaka jest w USA, to powinienes sobie wykupic ubezpieczenie, co tu jest
                kwota rzedu 10-15% zarobkow robotnika niskokwalifikowanego - co jest ponad dwa
                razy tansze niz w Europie,

                ale zgadzam sie, ze tu w odroznieniu od Europy wykupywanie ubezpieczenia nie
                jest obowiazkowe,

                stad wiecej tu nie ubezpieczonych niz u was,

                proste?


                MYSL, nie badz naiwny.
                • kyle_broflovski Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 17:12
                  zeby nie byc goloslownym podrzuc troche informacji o tych ubezpieczeniach dla
                  robotnika niskokwalifikowanego (10-15% zarobkow) ile to jest jaka wyglada
                  struktura wydatkow takiego osobnika . jak i co lecza takiemu osobnikowi, kto
                  takiemu osobnikowi kupuje lekarstwa i ile to kosztuje w skali jego wydatkow?.
                  jak dlugo takie ubezpieczenie funkcjonuje gdy np. chroba uniemozliwia temu
                  osobnikowi oplacanie tego ubezpieczenia.

                  moge dodac ze kazdego osobnika w stanie "niestabilnym" pogotowie wezmie do
                  szpitala. i trzymac go tam bedzie tak dlugo jak w tym "niestabilnym" stanie
                  jest. jak juz nasz osobnik si eustabilizuje to sie go ze szpitala wypuszcza.
                  • kapitalizm Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 20:04

                    kyle_broflovski napisał:

                    > zeby nie byc goloslownym podrzuc troche informacji o tych ubezpieczeniach dla
                    > robotnika niskokwalifikowanego (10-15% zarobkow) ile to jest jaka wyglada
                    > struktura wydatkow takiego osobnika . jak i co lecza takiemu osobnikowi, kto
                    > takiemu osobnikowi kupuje lekarstwa i ile to kosztuje w skali jego wydatkow?.
                    > jak dlugo takie ubezpieczenie funkcjonuje gdy np. chroba uniemozliwia temu
                    > osobnikowi oplacanie tego ubezpieczenia.
                    >
                    > moge dodac ze kazdego osobnika w stanie "niestabilnym" pogotowie wezmie do
                    > szpitala. i trzymac go tam bedzie tak dlugo jak w tym "niestabilnym" stanie
                    > jest. jak juz nasz osobnik si eustabilizuje to sie go ze szpitala wypuszcza.



                    ...Kyle, ty naprawde musisz byc jakis zacofany albo co?

                    wybralem ci bardzo drogi powiat w Kaliforni zebys nie narzekal, ze najtanszy
                    rejon,



                    www.dentalplans.com/search/zipsummaryshort.asp?zipcode=92614&NetworkPlanID=22
                    • kyle_broflovski Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 22:17
                      po co mi to podsuwasz . przeciez jak ktos ma szmal to se to kupi moze nawet i
                      lepszez rzeczy.

                      to ty mi jeszcze powiedz dlaczego 30-40% nie ma utego tak dostepnego
                      ubezpieczenia. czy to lenie czy idioci. jak tak to jak narod o takiej populacji
                      zbudowal imperium?
                      • kapitalizm Re: Amerykanski system jest do du....... 31.08.05, 06:19
                        kyle_broflovski napisał:

                        > po co mi to podsuwasz . przeciez jak ktos ma szmal to se to kupi moze nawet i
                        > lepszez rzeczy.
                        >
                        > to ty mi jeszcze powiedz dlaczego 30-40% nie ma utego tak dostepnego
                        > ubezpieczenia. czy to lenie czy idioci. jak tak to jak narod o takiej
                        populacji
                        >
                        > zbudowal imperium?


                        ...o USA mozna pisac caly dzien i w zasadzie kazdy tu piszacy ma racje,

                        dokladnie kazdy ma taka Ameryke do jakiej dazy i aspiruje,

                        jesli ktos zyjacy tu (ale nie ktos powtarzajacy historyjki O AMERYCE) narzeka i
                        uwaza, ze w USA jest syf i bieda - to ja mu absolutnie wierze - bo nie ma
                        jednej Ameryki - jego Ameryka jest biedna i bez perspektyw,

                        po prostu tu jest WSZYSTKO, doslownie - od najwiekszej wenezuelskiej biedoty
                        mieszkajacej pod mostami, calych dzielnic latynoskich w L.A. gdzie sa znaki
                        drogowe zalecajace nie wjezdzanie po 7 wieczorem - do najwiekszych luksusow,

                        tylko od ciebie zalezy jakie bedziesz mial tu zycie,

                        co do tych nie kupujacych ubezpieczen to powodow jest wiele, wymienie kilka:

                        - niektorzy naprawde nie dbaja o swoje zdrowie (nie ma przymusu),

                        - wielu jest nie legalnie i boja sie wszystkiego (nie potrzebnie),

                        - wielu mlodych i zdrowych naprawde nie potrzebuje niczego po za naglymi
                        wypadkami (na to nie potrzeba w ogole pieniedzy),

                        - sposob liczenia nie ubezpieczonych jak i biedy oraz glodujacych w USA jest b.
                        smieszny, np. za glodujacego uwaza sie kazdego na zasilku kto w ostatnim
                        tygodniu nie zjadl dwoch albo wiecej posilkow, czyli przy dziennej zalecanej
                        porcji 3 posilkow x 7 dni = 21 posilkow, jezeli opusciles dwa jestes GLODUJACYM,

                        - politycznych przekonaniach piszacego te "statystyki", czesto zrodlem
                        tych "informacji" jest ONZ (komentarz chyba zbyteczny)

                        • kyle_broflovski Re: Amerykanski system jest do du....... 31.08.05, 13:09
                          oczywiscie kazdy rodzi sie wolny moze robic ze swoim zyciem co chce.
                          to takie austryjackie gadanie ktorym mozna sobie wszystko udowadniac.
                          ja nie kwestionuje poziomu wiedzy medycznej ja tylko mowie ze dostep do niej
                          nie jest rowny. wszystko mozna kupic to prawda jak sie uprzesz to mozesz latac
                          wlasnym helikopterem na zakupy tylko ze zwykli ludzie zyja statystycznie troche
                          dluzej niz 65 lat i zarabiaja przez cale zycie moze okolo 1 miliona z czego 1/4
                          z grubsza idzie na splate domu wiec im na helikopter nie starcza. tak wiec
                          nawet jesli poziom wysoki to ceny ograniczaja powszechnosc.

                          www.usatoday.com/news/health/2005-04-28-medical-bills-usat_x.htm
                          a zatem ci bez ubezpieczenie to jakies glupawe smieci co to w zyciu ustawic sie
                          nie potrafia.

                          www.automotive.com/porsche/19/california/
                          www.dealerrater.com/directory/California/Lamborghini/
                          www.fmsocal.com/
                          pare linkow do dealershipow
                          czy ci co tymi autami nie jezdza to lenie i idioci czy tez ich nie stac na to.
                          • kapitalizm Re: Amerykanski system jest do du....... 31.08.05, 17:54
                            oczywiscie kazdy rodzi sie wolny moze robic ze swoim zyciem co chce.
                            to takie austryjackie gadanie ktorym mozna sobie wszystko udowadniac.
                            ja nie kwestionuje poziomu wiedzy medycznej ja tylko mowie ze dostep do niej
                            nie jest rowny. wszystko mozna kupic to prawda jak sie uprzesz to mozesz latac
                            wlasnym helikopterem na zakupy tylko ze zwykli ludzie zyja statystycznie troche
                            dluzej niz 65 lat i zarabiaja przez cale zycie moze okolo 1 miliona z czego 1/4
                            z grubsza idzie na splate domu wiec im na helikopter nie starcza. tak wiec
                            nawet jesli poziom wysoki to ceny ograniczaja powszechnosc.

                            www.usatoday.com/news/health/2005-04-28-medical-bills-usat_x.htm
                            a zatem ci bez ubezpieczenie to jakies glupawe smieci co to w zyciu ustawic sie
                            nie potrafia.

                            www.automotive.com/porsche/19/california/
                            www.dealerrater.com/directory/California/Lamborghini/
                            www.fmsocal.com/
                            pare linkow do dealershipow
                            czy ci co tymi autami nie jezdza to lenie i idioci czy tez ich nie stac na to.

                            ...widze, ze zadajesz duzo dobrych pytan,

                            zeby nie zanudzac - tak, bardzo duzo leni i idiotow nie wykupuje ubezpieczen,
                            mysle tak samo byloby gdyby w Polsce ZUS byl dobrowolny - tu w USA wladza
                            traktuje kazdego doroslego powaznie - pozostawiajac im wybor,

                            nie bardzo wiem jak rozumiec twoje "dostep nie jest rowny"?

                            jest jak najbardziej rowny - kazdy ma prawo kupic co mu sie podoba i kazdy
                            placi tyle samo - bialy, czarny, glupi, madry, blondyn czy rudy - nie ma zadnej
                            dyskryminacji,

                            moze miales na mysli, ze kazdy powinien miec tyle samo pieniedzy i nie wiecej
                            niz ktokolwiek inny? - ale to jakies totalne bzdury - wyjasnij o co ci chodzilo?
                            • kyle_broflovski Re: Amerykanski system jest do du....... 31.08.05, 18:32
                              rozdawanie pieniedzy jest tak samo zle jak okradanie ludzi. tyle ze w kraju o
                              astronomicznym wrecz PKB skapi sie wydawanie podatkow na opieke a szczodrze
                              wydaje sie te same na inne rzeczy np. zbrojenia.

                              sprawa chcenia a mozliwosci realizacji do dwie sprawy
                              dla przykladu taki Lomonosow syn rybaka co urodzil sie w rosji na poczatku
                              XVIII wieku skonczyl jako rektor uniwersytetu w moskwie do zalozenia ktorego
                              walnie si eprzyczynil
                              mikhail-lomonosov.biography.ms/
                              czy z tego mozna wyciagnac wniosek ze reszta chlopow rosyjskich to byli lenie i
                              glupki. przeciez mogli robic to samo.

                              jak ktos sie w slamsie urodzi to naj czesciej tam umrze. ita cala tolerancja

                              > jest jak najbardziej rowny - kazdy ma prawo kupic co mu sie podoba i kazdy
                              > placi tyle samo - bialy, czarny, glupi, madry, blondyn czy rudy - nie ma
                              zadnej
                              >
                              > dyskryminacji,

                              zda mu sie jak psu buty.
                              z USA today wynika ze nie doly spoleczne maja klopot z placeniem za opieke ale
                              nawet ubezpieczeni. przytaczane sa zarobki i wydatki. USA to nie lewicowa gazeta
                              • kapitalizm Re: Amerykanski system jest do du....... 31.08.05, 23:32
                                rozdawanie pieniedzy jest tak samo zle jak okradanie ludzi. tyle ze w kraju o
                                astronomicznym wrecz PKB skapi sie wydawanie podatkow na opieke a szczodrze
                                wydaje sie te same na inne rzeczy np. zbrojenia.

                                ...robisz popularny blad myslac, ze kraj cos produkuje i ma wysoki PKB,

                                otoz tu w USA panstwo nic nie produkuje i nie ma zadnych dochodow, a nawet nie
                                zajmuje sie zbieraniem danych statystycznych takich jak PKB,

                                caly PKB jest wytworem prywatnych ludzi i po zaplaceniu podatkow na do nich
                                nalezy, ktorzy akurat zamieszkuja ziemie zwana USA - nic wiecej,

                                USA nie jest demokracja tylko konstytucyjna republika - rzad musi postepowac
                                (a przynajmniej powinien) zgodnie z konstytucja - a ta zezwalal rzadowi wydawac
                                pieniadze z podatkow tylko na obrone mienia i zycia obywateli,

                                pamietaj USA jest panstwem prawa - a prawo jest zawarte w Konstytucji,



                                sprawa chcenia a mozliwosci realizacji do dwie sprawy
                                dla przykladu taki Lomonosow syn rybaka co urodzil sie w rosji na poczatku
                                XVIII wieku skonczyl jako rektor uniwersytetu w moskwie do zalozenia ktorego
                                walnie si eprzyczynil
                                mikhail-lomonosov.biography.ms/
                                czy z tego mozna wyciagnac wniosek ze reszta chlopow rosyjskich to byli lenie i
                                glupki. przeciez mogli robic to samo.

                                ...gdyby zyli w kapitalizmie to by mogli...ale kapitalizm powstal pozniej, i
                                nie w Rosji,

                                jak ktos sie w slamsie urodzi to naj czesciej tam umrze. ita cala tolerancja

                                ...wniosek?
                                nie ma sensu zakladac rodzine jak sie nie ma na to srodkow - no ale jak
                                zauwazyles nie tylko w Polsce sa glupi ludzie - tu tez,

                                > jest jak najbardziej rowny - kazdy ma prawo kupic co mu sie podoba i kazdy
                                > placi tyle samo - bialy, czarny, glupi, madry, blondyn czy rudy - nie ma
                                zadnej
                                >
                                > dyskryminacji,

                                zda mu sie jak psu buty.
                                z USA today wynika ze nie doly spoleczne maja klopot z placeniem za opieke ale
                                nawet ubezpieczeni. przytaczane sa zarobki i wydatki. USA to nie lewicowa gazeta

                                ...jak widzisz system jest rowny i nawet ludzie ze sredniej klasy sa karani gdy
                                zle planuja swoje zycie - nie tylko biedni,

                                a mozliwosci, dostep i ceny sa zroznicowane i przystepne na kazda kieszen -
                                trzeba tylko naprawde chciec + pracowac,

                                co do Usa Today nie bede nic mowil - ty i tak wiesz swoje.
                                • kyle_broflovski Re: Amerykanski system jest do du....... 31.08.05, 23:46
                                  ja mowie o wydawaniu podatkow a te z PKB sa jakos zwiazana

                                  to wszysto wydaje sie sprawa gusta, jeden nadepnie lezacego na ulicy inny
                                  zapyta jak mu pomuc. mnie wcale nie przeszkadza ze powszechnosci opieki idzie w
                                  parze z zawartoscia portfela tylko ze taka "powszechnosc" z powszechnoscie
                                  niewiele ma wspolnego. system istnieje tak dlugo jak spora grupa ludzi w niego
                                  wierzy.

                                  czasem odnosze wrazenie ze zyjesz ze specedawania ubezpieczen a moze kapitalizm
                                  spelnia w twoim zycie funkcjie religi.

                                  > a mozliwosci, dostep i ceny sa zroznicowane i przystepne na kazda kieszen -
                                  > trzeba tylko naprawde chciec + pracowac,

                                  to samo nie moze byc spedawane po roznych cena nawet jak sa przystepne. a jak
                                  rozni ludzie rozne rzeczy dostaja nie ma mowy o uniwersalizmie.
                                  • kapitalizm Re: Amerykanski system jest do du....... 01.09.05, 00:14
                                    kyle_broflovski napisał:

                                    > ja mowie o wydawaniu podatkow a te z PKB sa jakos zwiazana
                                    >
                                    > to wszysto wydaje sie sprawa gusta, jeden nadepnie lezacego na ulicy inny
                                    > zapyta jak mu pomuc.

                                    ...nareszcie!

                                    tu jak ktos znajdzie sie w jakims nie szczesciu to odzew jest niesamowity,

                                    to nie jak w socjalizmie - gdzie kazdy ma w nosie los sasiada - rzecz tu nie do
                                    pomyslenia,

                                    mnie wcale nie przeszkadza ze powszechnosci opieki idzie w
                                    >
                                    > parze z zawartoscia portfela tylko ze taka "powszechnosc" z powszechnoscie
                                    > niewiele ma wspolnego. system istnieje tak dlugo jak spora grupa ludzi w
                                    niego
                                    > wierzy.


                                    ...tu na wiare nic nie dziala - moze na Jasnej Gorze - ale nie tu,
                                    >
                                    > czasem odnosze wrazenie ze zyjesz ze specedawania ubezpieczen a moze
                                    kapitalizm
                                    >
                                    > spelnia w twoim zycie funkcjie religi.


                                    ...kapitalizm to zaprzeczenia religii - nic na wiare, wszystko ma sens i logike
                                    i dlatego jest to moralne,
                                    >
                                    > > a mozliwosci, dostep i ceny sa zroznicowane i przystepne na kazda kieszen
                                    > -
                                    > > trzeba tylko naprawde chciec + pracowac,
                                    >
                                    > to samo nie moze byc spedawane po roznych cena nawet jak sa przystepne. a jak
                                    > rozni ludzie rozne rzeczy dostaja nie ma mowy o uniwersalizmie.

                                    ...oczywiscie nie mowimy o utopii, czy jakims rajskim uniwersalizmie,

                                    tak jak mozesz kupic zywnosc, napoje, domy czy samochody o roznej jakosci,
                                    wielkosci i potrzebie, tak rowniez mozesz kupic rozne ubezpieczenia w
                                    zaleznosci czy chcesz oszczedzic na swoim majatku - wtedy wykupujesz najdrozsza
                                    opcje, gdy nie masz majatku tylko zyjesz od wyplaty do wyplaty - kupujesz cos
                                    taniego bo nie masz nic do stracenia,

                                    pamietaj, ze tu ubezpieczenia sa od ubezpieczenia sie od katastrofy finansowej,
                                    a nie od leczenia - od leczenia sa lekarze,

                                    czy ty bys chcial aby biedny jezdzil Rolls-Roycem? i zyl w willi z basenem -
                                    chcialbys go zmuszac do takich poswiecen i ogromnych kosztow utrzymania
                                    luksusowego poziomu zycia? - chyba nie?

                                    dlatego jezdzi Toyota i wynajmuje male mieszkanie bez tego calego zalatania,
                                    pospiechu i przepracowania,

                                    KAPITALIZM - dla kazdego to co sobie zazyczy kupic... i nic wiecej, bez
                                    przymusu.


                                    • kyle_broflovski Re: Amerykanski system jest do du....... 01.09.05, 01:00
                                      >KAPITALIZM - dla kazdego to co sobie zazyczy kupic... i nic wiecej, bez
                                      > przymusu.

                                      widzisz dla mnie te system spoleczny to rodzaj kleju ktory spolecznosc do kupy
                                      trzyma , pisalem o juz. nie roznie si eto wiele od tego co bylo 20 lat temu czy
                                      dwiescie czy 3000tysiace. oczywiscie nie produkowano wtedy tylu niepotrzebnych
                                      rzeczy ktorych posiadanie jest dzis sposobem dowartosciowania sie.
                                      >
                                      > czy ty bys chcial aby biedny jezdzil Rolls-Roycem? i zyl w willi z basenem -
                                      > chcialbys go zmuszac do takich poswiecen i ogromnych kosztow utrzymania
                                      > luksusowego poziomu zycia? - chyba nie?
                                      >
                                      > dlatego jezdzi Toyota i wynajmuje male mieszkanie bez tego calego zalatania,
                                      > pospiechu i przepracowania,
                                      >

                                      podobnie bylo lat temu 400 pan mieszkal we dworze a chlop w czworakach pan nie
                                      chcial go zmuszac do poswiecen chcial od niego wydajnej pracy. lomonosowa nikt
                                      nie zmuszal do nauki i wyszedl na rektora.

                                      to stwierdzenie ze kazdy moze jest troche zludne. kazdy moze w koncu wygrac w
                                      totolotka przy duzych wygranych ma szanse kupic sobie za to maly szpital i
                                      problem z opieka zdrowotna jest rozwiazany. rzeczywisc jednak opisuje krzywa
                                      dystrybucji bobastwa a z niej wynika co kto moze kupic.

                                      i tu nie chodzi mi ze jest to spor o wyzszoosci jezdzenia prawa strona drogi
                                      nad jezdzeniem po lewej stronie bo komfort i bezpieczenistwo jest bardziej
                                      zwiazany ze stanem drod kultura jazdy i stanem technicznym samochodow.
                                      byc moze mieszkajac w Haiti czy hondurasie w ktorych kwitnie kapitalizm inaczej
                                      bys mowil.

                                      co do wydatkow na opieke wezmy takie lekarstwa costoja sporo koszt skladnikow
                                      to moze 1/200 ceny wiem wiem badania kosztuja ale te sa wspierane z rzadowych
                                      grantow i i jesli sa patetowane to sa wlasnoscia korporacji. tak wiec podatnik
                                      finansuje badania a pozniej placi za rezultaty tych badan. lekrze choc sa od
                                      leczenia to lecza za pieniadze

                                      tak ze caly nasz spor toczy sie wokoltego co to sprawiedliwe co sie komu nalezy
                                      itp. a to sprawy gustu ktorych nijak udowodnic nie mozna.
                                      • kyle_broflovski na zakoczenie.. 01.09.05, 03:15
                                        chcialem sie z toba i z reszta czytaczy podzielic historia o mechanice polaczen
                                        klejowych (tych spolecznych).
                                        dawno temu gdziec w poznej polowie XiX wieku budowano na Jamajce swietlana
                                        przyszlosc imperium brytyjskiego nad ktorym to slonce nie zachodzilo. byly to
                                        czasy gdy wynalazek Watta -maszyna parowa nie byl jeszcze doskonaly ani masowo
                                        produkowany. tak wiec wiec do produkcji cukru importowano czekoladowych
                                        roboludow.

                                        czarne roboludy nieswiadome waznosci misji jaka im powierzono buntowaly sie i
                                        nie podzielay entuzjazmu plantatorow pracodawcow. dzieki anglosaskiej wyzszosci
                                        cywilizacyjnej wszystkie rebelie tlumiono sprawnie aczkolwiek koszty
                                        przywolywania od opamietania roboludow stawaly sie powoli irytujace.

                                        przybyl nowy gubernator ,zabral plantacyjnych misjionarzy i powiedzial. "
                                        koszty misji rosna niewspolmiernie do korzysci z niej plynacych. nawet wy
                                        ponosicie koszty zwiazane wymiana i szkoleniem roboludow. jedynum rozwiazaniem
                                        jest uwolnienie roboludow".

                                        wsrod plantacyjnych misionarzy przerazonych wizja utraty mozliwosci wypelniania
                                        misji wlacznie z piciem herbaty zagryzanej ciasteczkiem spowodowalo to
                                        konsternacjie i zaczeli z niezadowoleniem pohukiwac. cale szczescie gubernator
                                        byl swiatlym czlowiekiem uspokoil ich i tak wyjasnil reformy managerskie.

                                        uwolnic ich i pozwolic im pojsc do lasu nie ma sensu bo nie ma z tego zadnej
                                        korzysci. nalezy ich nauczyc uzywac mydla ,chodzic w koszuli i spac w lozku.
                                        sami beda chdzic do pracy i beda pracowac wydajniej. wyzwolone roboludy dlugio
                                        czas sie buntowaly bo byli goli i weseli do robienia kasy brakowalo im ziemi
                                        ktorej to nie mieli.


                                        szczegolnie jestem wdzieczny tobie za to:

                                        > > czy ty bys chcial aby biedny jezdzil Rolls-Roycem? i zyl w willi z basene
                                        > m -
                                        > > chcialbys go zmuszac do takich poswiecen i ogromnych kosztow utrzymania
                                        > > luksusowego poziomu zycia? - chyba nie?
                                        > >
                                        > > dlatego jezdzi Toyota i wynajmuje male mieszkanie bez tego calego zalatan
                                        > ia,
                                        > > pospiechu i przepracowania,
                                        > >

                                        to taka wspolczesna parafraza tego co mowil ten swiatly gubernator, nic dodac .
                                        nic ujac
                                        • ghotir Re: na zakoczenie.. 02.09.05, 07:19
                                          kyle_broflovski,

                                          spodobala mi sie Twoja opowiastka. ja tylko dodalbym do niej instytucje 'share
                                          cropping' lub cos w tym rodzaju. chodzi mi o to ze uwolnione roboludy zostaly
                                          przywiazane do swoich bylych wlascicieli przez zobowiazania ze wyprodukuja to
                                          czy tamto na wydzierzawionej im ziemii.

                                          jednak wcinam sie tutaj z innego powodu. amatorsko, od lat probuje sie
                                          dowiedziec dlaczego byli niewolnicy nie stali sie homestead owners na zachodzie
                                          stanow. jak juz tu trafiam na homestead to widze ze jego wlasciciele byli
                                          biali. dlaczego byli niewolnicy z poludnia nie zagladali na zachod? przeciez
                                          ziemii bylo tu duzo a byli niewolnicy mieli doswiadczenie w uprawianiu jej.
                                          masz jakis pomysl w tej sprawie?
                                        • kapitalizm Re: na zakoczenie.. 02.09.05, 09:39
                                          kyle_broflovski napisał:

                                          > chcialem sie z toba i z reszta czytaczy podzielic historia o mechanice
                                          polaczen
                                          >
                                          > klejowych (tych spolecznych).
                                          > dawno temu gdziec w poznej polowie XiX wieku budowano na Jamajce swietlana
                                          > przyszlosc imperium brytyjskiego nad ktorym to slonce nie zachodzilo. byly to
                                          > czasy gdy wynalazek Watta -maszyna parowa nie byl jeszcze doskonaly ani
                                          masowo
                                          > produkowany. tak wiec wiec do produkcji cukru importowano czekoladowych
                                          > roboludow.
                                          >
                                          > czarne roboludy nieswiadome waznosci misji jaka im powierzono buntowaly sie i
                                          > nie podzielay entuzjazmu plantatorow pracodawcow. dzieki anglosaskiej
                                          wyzszosci
                                          >
                                          > cywilizacyjnej wszystkie rebelie tlumiono sprawnie aczkolwiek koszty
                                          > przywolywania od opamietania roboludow stawaly sie powoli irytujace.
                                          >
                                          > przybyl nowy gubernator ,zabral plantacyjnych misjionarzy i powiedzial. "
                                          > koszty misji rosna niewspolmiernie do korzysci z niej plynacych. nawet wy
                                          > ponosicie koszty zwiazane wymiana i szkoleniem roboludow. jedynum
                                          rozwiazaniem
                                          > jest uwolnienie roboludow".
                                          >
                                          > wsrod plantacyjnych misionarzy przerazonych wizja utraty mozliwosci
                                          wypelniania
                                          >
                                          > misji wlacznie z piciem herbaty zagryzanej ciasteczkiem spowodowalo to
                                          > konsternacjie i zaczeli z niezadowoleniem pohukiwac. cale szczescie
                                          gubernator
                                          > byl swiatlym czlowiekiem uspokoil ich i tak wyjasnil reformy managerskie.
                                          >
                                          > uwolnic ich i pozwolic im pojsc do lasu nie ma sensu bo nie ma z tego zadnej
                                          > korzysci. nalezy ich nauczyc uzywac mydla ,chodzic w koszuli i spac w lozku.
                                          > sami beda chdzic do pracy i beda pracowac wydajniej. wyzwolone roboludy
                                          dlugio
                                          > czas sie buntowaly bo byli goli i weseli do robienia kasy brakowalo im ziemi
                                          > ktorej to nie mieli.
                                          >
                                          >
                                          > szczegolnie jestem wdzieczny tobie za to:
                                          >
                                          > > > czy ty bys chcial aby biedny jezdzil Rolls-Roycem? i zyl w willi z
                                          > basene
                                          > > m -
                                          > > > chcialbys go zmuszac do takich poswiecen i ogromnych kosztow utrzym
                                          > ania
                                          > > > luksusowego poziomu zycia? - chyba nie?
                                          > > >
                                          > > > dlatego jezdzi Toyota i wynajmuje male mieszkanie bez tego calego z
                                          > alatan
                                          > > ia,
                                          > > > pospiechu i przepracowania,
                                          > > >
                                          >
                                          > to taka wspolczesna parafraza tego co mowil ten swiatly gubernator, nic
                                          dodac .
                                          >
                                          > nic ujac


                                          ...czy te "roboludy" to ludzie pracujacy, czy bezrobotni?

                                          mnie sie bardziej podoba nazwa "pracoholicy" - do ktorych najliczniej naleza
                                          biznesmeni i wlasciciele przedsiebiorstw zatrudniajacych sr. 5 osob - praca 60-
                                          70 godz/tydz,

                                          porownaj to z sielanka ludzi zyjacych z zasilkow i tylko dorabiajacych
                                          okazyjnie - sprobuj takiemu dac oferte pracy za $10/godz - wysmieje cie.
                                          • kyle_broflovski Re: na zakoczenie.. 02.09.05, 15:30
                                            kapitalizm napisał:

                                            > mnie sie bardziej podoba nazwa "pracoholicy" - do ktorych najliczniej naleza
                                            > biznesmeni i wlasciciele przedsiebiorstw zatrudniajacych sr. 5 osob - praca
                                            60
                                            > -
                                            > 70 godz/tydz,
                                            >
                                            > porownaj to z sielanka ludzi zyjacych z zasilkow i tylko dorabiajacych
                                            > okazyjnie - sprobuj takiemu dac oferte pracy za $10/godz - wysmieje cie.

                                            pracowac aby zyc wydaje sie bardzo naturalnym podejsciem do pracy, misjonarze
                                            do realizacji swych marzen musza nawracac roboludow na inna religie ktora mowi
                                            ze zyje sie zeby pracowac.
                                            • kapitalizm Re: na zakoczenie.. 02.09.05, 16:34
                                              ...swieta prawda.
                                    • explicit Re: Amerykanski system jest do du....... 01.09.05, 01:15
                                      Wszystko cacy , gdyby nie small print on the bootom of your policy , ktorego
                                      polowa lawyers nie rozumie ,...

                                      uklony

                                      ==============================================================================

                                      pamietaj, ze tu ubezpieczenia sa od ubezpieczenia sie od katastrofy finansowej,
                                      a nie od leczenia - od leczenia sa lekarze,
                • akserm Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 17:17
                  Jak juz przedtem pislalem , najgorsze ubezpieczenie na wschodnim wybrzezu, na
                  rodzine, kosztowalo 5 late temu 900 USD. Teraz na pewno wiecej, no ale zostanmy
                  z 900 USD.
                  Minimalna pensja to tutaj ok 6 USD na godzine czyli 240 USD brutto, po
                  podatkach bedzie to ok 200 USD na reke na tydzien = ok 800 - 1000 USD na
                  miesiac.
                  Bardzo duzo ludzi zarabia tu okolo 10 USD na godzine a praca za 15 USD na
                  godzine, wsrod mas ,na wschodnim wybrzezu uchodzi za dobra.
                  15 USD na godzie = 600 USD na tydzien - podatki = okolo 500 (lub mniej) USD na
                  tydzien. Na miesiac jest wiec ok 2000 USD .
                  Dla rodziny 3 osobowej
                  - po odjeciu ubezpieczenia zostaje 1100 USD na miesiac, z czego trzeba zaplacic
                  mieszkanie, ktore jest tu cholernie drogie (Wschod).
                  1. Wielu ludzi, ktorzy zarabiaja takie stawki nie ma ubezpieczen w pracy
                  2. Wielu ludzi, ktorzy zarabiaja takie stawki a nie ma ubezpieczenia w pracy
                  nie moze sobie pozwolic na prywatne. Sa faktycznie programy pomocowe dla dzieci.
                  3. Stad tez ok 40 mln ludzi w USA bez ubezpieczenia.
                  • kapitalizm Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 22:09
                    akserm napisał:

                    > Jak juz przedtem pislalem , najgorsze ubezpieczenie na wschodnim wybrzezu, na
                    > rodzine, kosztowalo 5 late temu 900 USD. Teraz na pewno wiecej, no ale
                    zostanmy
                    >
                    > z 900 USD.
                    > Minimalna pensja to tutaj ok 6 USD na godzine czyli 240 USD brutto, po
                    > podatkach bedzie to ok 200 USD na reke na tydzien = ok 800 - 1000 USD na
                    > miesiac.
                    > Bardzo duzo ludzi zarabia tu okolo 10 USD na godzine a praca za 15 USD na
                    > godzine, wsrod mas ,na wschodnim wybrzezu uchodzi za dobra.
                    > 15 USD na godzie = 600 USD na tydzien - podatki = okolo 500 (lub mniej) USD
                    na
                    > tydzien. Na miesiac jest wiec ok 2000 USD .
                    > Dla rodziny 3 osobowej
                    > - po odjeciu ubezpieczenia zostaje 1100 USD na miesiac, z czego trzeba
                    zaplacic
                    >
                    > mieszkanie, ktore jest tu cholernie drogie (Wschod).
                    > 1. Wielu ludzi, ktorzy zarabiaja takie stawki nie ma ubezpieczen w pracy
                    > 2. Wielu ludzi, ktorzy zarabiaja takie stawki a nie ma ubezpieczenia w pracy
                    > nie moze sobie pozwolic na prywatne. Sa faktycznie programy pomocowe dla
                    dzieci
                    > .
                    > 3. Stad tez ok 40 mln ludzi w USA bez ubezpieczenia


                    www.ehealthinsurance.com/ehi/Quote.fs
                    • kapitalizm Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 22:11
                      www.ehealthinsurance.com/ehi/Welcome.ds
                      wpisz swoj zip code i wiek
                      • kyle_broflovski Re: Amerykanski system jest do du....... 30.08.05, 22:43
                        ciagle nie mowisz o tym dlaczego sporo ludzi tego nie kupuje . czy sa durni ,
                        moze ich nie stac a moze to xujowy produkt?
            • grzegorz1948 Re: Rachelciu 31.08.05, 00:28
              Czy Ty masz dostep do najnowszej medecyny to jest rzecz wzgledna.U was czesto
              sa wypuszczane lekarstwa bez nalezytego sprawdzenia.Mialem tez te nowe tabletki
              przeciwbolowe-firmy Woxx?- ktore powodowaly inne dolegliwosci.Dlatego jestem
              bardzo ostrozny z nowosciami z USA.U nas w Europie tez nikt nie lezy na ulicy
              bez pomocy.Jezeli chodzi o rozne badania to czasami dostaje sie 2 tygodniowe
              terminy, ale jak jest sytuacja podbramkowa to masz juz 3-4 terminy nastepnego
              dnia po jednym telefonie od lekarza.
              Z pozdrowieniami Grzegorz
              • i-love-2-bike Re: Rachelciu 31.08.05, 02:06
                grzegorz1948 napisał:

                > Czy Ty masz dostep do najnowszej medecyny to jest rzecz wzgledna.U was czesto
                > sa wypuszczane lekarstwa bez nalezytego sprawdzenia.Mialem tez te nowe tabletki
                >
                > przeciwbolowe-firmy Woxx?- ktore powodowaly inne dolegliwosci.Dlatego jestem
                > bardzo ostrozny z nowosciami z USA.U nas w Europie tez nikt nie lezy na ulicy
                > bez pomocy.Jezeli chodzi o rozne badania to czasami dostaje sie 2 tygodniowe
                > terminy, ale jak jest sytuacja podbramkowa to masz juz 3-4 terminy nastepnego
                > dnia po jednym telefonie od lekarza.
                > Z pozdrowieniami Grzegorz

                sluchaj to jest przesada z tymi lekarstwami. musisz zrozumiec,ze kazde lekarstwo
                ma skutki uboczne a problem jest taki,ze jak jednej osobie zaszkodzi i zaczna
                sie procesowac,to natychmiast kompania wycofuje lek,nawet jesli tysiacom osob
                pomagal bojac sie procesow sadowych. to jest mania i naciaganie kasy przez
                chciwych prawnikow,nic wiecej. ja ci moge jedno powiedziec,ze kazdy z nas mial
                tu pare operacji i nie chcialabym ich miec gdzie indziej. szpitale sa wyposazone
                w najlepsze diagnostyczne instrumenty,zyczyc kazdemu panstwu takiej technologii
                dostepnej dla kazdego kto jej potrzebuje.
                • grzegorz1948 Re: Rachelciu 31.08.05, 05:04
                  Troche przesady moze jest , ale dam ci przyklad.ostatnio pokazal sie u nas
                  jeden lek na cukrzyce z USA ktory u was moze byc brany lacznie z insulina.
                  U nas zaden lekarz ci tego lacznie z insulina nie przepisze bo powoduje on
                  oslabienie pracy serca tak ze moze doprowadzic do zawalu.Kolega od mojej znajomy
                  (lekarz w renomowanej klinice sercowej) byl w USA na sympozjum. Koledzy z USA
                  patrzyli na niego jak na chlopaka z lasu i co on powiedzial w klinice personelu
                  duzo wiecej niz u nas metody te same , aparatura pol na pol troche lepsza ale i
                  gorsza niz u nas.
        • felusiak1 demagogizowanie dyskusji 30.08.05, 17:19
          tak, brof to cos napisal to czysta demagogia. Jesli ubezpieczenie na zycie, od
          wypadku, od kradziezy, auto sa produktami rynkowymi to rowniez ubezpieczenie
          medyczne takim powinno byc. A li tylko ze wzgledu, ze nie jest ceny ubezpieczen
          indywidulnych sa horrendalnie wysokie. Najtansze w NYC kosztuje $409 miesiecznie
          na osobe.
          • kyle_broflovski Re: demagogizowanie dyskusji 30.08.05, 17:30
            akserm mowi co innego komu mam wierzyc felusiak? przeciez
          • kyle_broflovski Re: demagogizowanie dyskusji 30.08.05, 17:36
            i jeszcze jedno felusiak co to jest to urynkowienie? na ubezpieczeniach zarabia
            sie gruby szmal nie jak na ulicznej sprzedazy kielbasek. czy w tym propagowaniu
            rynkowosci nie chodzi czasem o zaakceptowanie tego ze mozna ludzi dymac do
            oporu. nie nie o to chodzi by obchodzic zdychajacego na ulicy ze spokojnym
            sumieniem bo nie wykupil ubezpieczenia. stawki ubezpieczen budujes sie za
            pomoca statystyki. a statystyka to nauka obiektywna. system polityczny (prawo
            wlasnosci)nie powinien miec na nia wplywu.
          • explicit Re: demagogizowanie dyskusji 30.08.05, 19:08
            Dopoki rzad nie wetknal nosa (medicare , medicaid) tak bylo . Ubezpieczenie jak
            kazdy inna usluga na konkurencyjnym rynku bylo wzglednie tanie i dostepne .
            Ubezpieczenie zaczelo schodzic na psy od czasu kiedy Johnson wpadl na pomysl
            polepszenia zycia Amerykanow swoim "great society" planem .

            W poprzednim poscie nie bierzesz pod uwage wplywu naszego prawa i lawyers na
            koszt ubezpieczenia - Lekarze i szpitale zeby sie zabezpieczyc przed liability
            i an anbulance chasers zalecaja i robia kupe testow bez ktorych mozna by sie
            obejsc gdyby nie idiotyczne prawo .

            W moim Stanie dla przykladu , ubezpieczenie nie moze odmowic sprzedania
            polisy , nawet jesli potencjalny nabywca polisy jest juz chory .

            W moim Stanie jesli rodzicow nie stac na ubezpieczenie , dzieci maja za drobna
            oplata albo zupelnie bezplatne ubezpieczenie wlacznie z dental i orthodontics
            (braselsts i operacje estetyczne) ze Stanu .

            To wszystko kosztuje ,...

            uklony

            Ps. Ktos tu pisal , ze z balacyn zebem trzeba czekac miesiace , bzdura ! Tuz po
            mojej pierwszej operacji nie pracowalem , mialem stan zapalny korzenia zeba ,
            bralem anti-coagulation leki (nie kazdy dentysta moze mnie przyjac) wyrwalem go
            w Harborview Medical Center (dotowany przez Stan) za 23 dolce , czekalem 3
            godziny , nie z powodu kolejki , a dlatego zeby antybiotyk zaczal dzialac .

            ==============================================================================

            tak, brof to cos napisal to czysta demagogia. Jesli ubezpieczenie na zycie, od
            wypadku, od kradziezy, auto sa produktami rynkowymi to rowniez ubezpieczenie
            medyczne takim powinno byc. A li tylko ze wzgledu, ze nie jest ceny ubezpieczen
            indywidulnych sa horrendalnie wysokie. Najtansze w NYC kosztuje $409 miesiecznie
            na osobe.
            • kyle_broflovski Re: demagogizowanie dyskusji 30.08.05, 19:32
              wycinanie wyrostka i statystyka nic z prawem wlasnosci wspolnego nie ma. rynek
              ubezpieczen to bardzo intratny rynek. jesli ktokolwiek wtyka swoj nos
              (wlaczajac w to rzad)w ten interes to nie z altruizmu. czasem wtykanie rzadu
              moze byc pozytywne z tego co piszesz

              > W moim Stanie jesli rodzicow nie stac na ubezpieczenie , dzieci maja za
              drobna
              > oplata albo zupelnie bezplatne ubezpieczenie wlacznie z dental i orthodontics
              > (braselsts i operacje estetyczne) ze Stanu .

              nie mieszkam w twoim stanie to nie wiem jak prakrtycznie to wyglada. prawda
              jest ze i ludzie z socjalu trafiaja do szpitala. prawda jest ze szpital nie
              wyrzucie na ulice pacjeta w stanie nieustabilizowanym. co sie dzieje z
              pacjentem w stanie ustabilizowanym to inna para butow. juz przechodzilismy
              podobna dyskusje (ta o bankructwie).

              istota sprawy sprowadza sie do tego ilu moze liczyc na opieke lekarska i jakiej
              jakosci. ciekawe jest tez dlaczego spory procet sie nie ubezpiecza, nie stac
              ich na to czy wola to wydac na cos innego.
              • kapitalizm Re: demagogizowanie dyskusji 30.08.05, 19:59
                www.ehealthinsurance.com/ehi/Quote.fs
              • explicit Re: demagogizowanie dyskusji 30.08.05, 23:32
                Kyle , w przeciwienstwie do innych na tym poscie ja nie gdybam , opieram sie o
                wlasne doswiadczeniu - W lutym '91 zabrala mnie karetka , na ER po testach
                doktor mi powiedzial ze musze miec nowa zastawke ASAP , nie moglem bo mialem
                corke w ostatniej klasie Highschool , sam ja wychowywalem i splacalem dom .
                Wtedy an open hart surgery i wymiana zastawki dawala mi tylko 85 % ze przezyje

                Majac corke w tym wieku (mama w Polsce) i ok 50 tys equity w domu nie mialem
                duzego wyboru , odlozylem i pracowalem na ile mi zdrowie pozwalalo do czasu az
                skonczy szkole . Tracilem klientow ,... To make long story short , przyszdl
                dzien kiedy nie stac mnie bylo na ubezpieczenie (COBRA) i jako samotny ojciec z
                niepelnoletnia corka musialem podzielic sie ta informacja z wladza . Ku mojemu
                zdziwieniu okazalo sie ze nie tylko corka , ale ja rowniez kwalifikuje sie na
                ten program . Miesiac po graduation corki , po zalatwieniu formalnych spraw z
                domem na wypadek gdyby nie miala means zeby go splacac , gdybym sie nie obudzil
                po operacji lezalem na stole , operacja nie tylko udana , ale po miesiacu
                pracowalem i czulem sie tak dobrze , ze postanowilem splacic dlug i dzieki Bogu
                i zlotym rekom chirurga z akcentem z Lebanon (dzis profesor na Uniwesytecie)
                splacilem po kilku latach ,...

                To jedna historyjka podwazajaca twoje niuanse ze ustabilizuja i w droge :)))

                2-giego stycznia biezacego roku moja rodzina nalezala do middle class , 3-go
                stycznia rano lezalem na stole operacyjnym i zostalo nam na zycie to co zona
                zarabia - Plus minus ok. 36 tys ,...

                Gues what ? W szpitalu i uniwersyteckiej klinice , odwiedzili mnie financial
                advisers , spytali nawet czy potrzebuje tlumacza , spytali ile income stracilem
                z powodu choroby i poinformowali mnie ze w/g ich zdania kwalifikuje sie na
                program "forgiven" Po powrocie do domu po miesiacu wypelnilem formularze z
                przymruzeniem oka i ku mojemu zdziwieniu dostalem listy ze sie kwalifikuje i
                moge spac spokojnie ,...

                Tym razem postanowilem wykorzystac system , ostatecznie place podatki od prawie
                27-miu lat ,... Stac ich ku#wa na utrzymywanie zioncow i kilku innych lumpow na
                Bliskim Wschodzie , stac ich na 15 miliardow na syf i aids w Afryce , to
                powinno ich stac na rachunek za moja operacje i na disability na ktore sie
                kwalifikuje opierajac sie na opinii mojego cardiologa i a family doctor .

                Nastepna historyjka podwazajaca twoje niuanse ze ustabilizuja i w droge :)))

                Malo ? W '84-tym jakis pijany lach zabral znajoma "turystke" po zabawie z
                polskiego domu w Hempstead LI - Mieli wypadek (wtedy jeszcze ubezpieczenie nie
                bylo obowiazkowe) Znak drogowy wpadl przez okno do auta i zdruzgotal jej
                szczeke , ustabilizowali ja w lokalnym szpitalu , przewiezli do East Meadow ,
                tam chirurg poskladal jej jape i po dwoch tygodniach puscili ja do domu ,...

                Po kilku miesiacach ten sam szpital zawiadomil ja , ze po wstepnej operacji nie
                zglosila sie na post surgery check-up , zglosila sie mimo przestrog mundrali i
                zrobili jej operacje plastyczna , (na krzywy ryj) , bo po pierwszEj wygladala
                jak Quasimodo ,...

                uklony

                ==============================================================================

                nie mieszkam w twoim stanie to nie wiem jak prakrtycznie to wyglada. prawda
                jest ze i ludzie z socjalu trafiaja do szpitala. prawda jest ze szpital nie
                wyrzucie na ulice pacjeta w stanie nieustabilizowanym. co sie dzieje z
                pacjentem w stanie ustabilizowanym to inna para butow
                • kyle_broflovski Re: demagogizowanie dyskusji 30.08.05, 23:47
                  ja sie opieram na tym co uslyszalem od jednego rodziny co jest lekarzem w
                  minesocie. i generelnie jest tak ze jak kogos karetka do szpitala przywiezie w
                  tak zwany stanie niestabilnym czyli jak moze wykorkowac z duzym
                  prawdopodobienstwem to nie moga go na bruk wyrzycie jak jest goly i wesoly to
                  stan za niego szpitalowi zaplaci. jakby ten sam osobnik byl w stanie stabilnym
                  i wpadl sobie do tegoz szpitala zeby sie leczyc to go o ubezpieczenie zapytaja
                  jak nie ma i sie kwalifikuje na pomoc spoleczna to dadza mu formularze do
                  wypelnienia i ktos azadecyduje co mu sie nalezy ja sie nie kwalifikuje to musi
                  placic. zaplaci jak ma czym.

                  jak cos ma to mu moga pozyczke dac w koncu jak sie auito kupuje to tez mozna
                  sie tem autem zabic zarac po upnie tuz przed sklepem. kto wtedy splaci bankowi?

                  kazdy ma swoja personalna historie ja ja akceptuje tak jak fakt ze ludzie
                  wygrywaja w totolotka .

                  to co mnie interesuje to dlaczeho tylu ludzi nie ma ubezpieczenia chs w kraju z
                  urynkowiaona opieka lekarska wydaje sie oczywiste ze przy malych zarobkach i
                  wysokich kosztach leczenia trzeba miec ubezpieczenie aby miec szanse bycia
                  zdrowym. kapitaliz modsuwa mi tu rozne linki do roznych ubezpieczen ja moge mu
                  podsuwac linki do dealreshipuw ferrari i porsze aler sam wiesz ilu jezdzi tymi
                  autami. dlaczego wiec tak wielu nie ma ubezpieczenia
                • grzegorz1948 Re:Explicit 31.08.05, 00:30
                  Napisales bardzo ciekawie ale musze to najpierw przezuc.
                  • explicit Re:Explicit 31.08.05, 01:59
                    To dobrze , zuj ,... Nawiazujac do tematu , moj kolega z Darmstad , Germany ,
                    pogrzebal pare miesiecy temu swoja mlodsza corke (moja chrzesniaczke) 21 lat
                    piekna dziewczyne , z guzem na mozgu , ktory w/g oceny specjalistow w
                    Filadelfii byl operational z szansa 90 % sukcesu w piewszej fazie , druga
                    operacja w Hamburgu po pieciu miesiacach (kolejka) w najlepszej klinice w
                    Niemczech zakonczyla sie sukcesem , (jak ich zapewnili) w Filadelfii zrobili
                    MRI i kazali rodzicom zamowic najblizszy lot do kraju i przygotowac sie na
                    najgorsze ,... W czasie podrozy do kraju pilot na prosbe boyfrienda udzielil im
                    slubu , kilka godzin pozniej zmarla ,...

                    uklony

                    ==============================================================================

                    Napisales bardzo ciekawie ale musze to najpierw przezuc
                    • kyle_broflovski Re:Explicit 31.08.05, 03:14
                      jak to interpretowac?
                      www.usatoday.com/news/health/2005-04-28-medical-bills-usat_x.htm
                      • explicit Re:Explicit 31.08.05, 19:18
                        Czytaj miedzy linijkami , ja tez chcialbym mieszkac w domu , kosztujacym mnie
                        40 tys na rok , niestety mieszkam w domu za $1200 na miesiac ,...

                        Wcale nie twierdze ze wszystko jest cacy , nie jest , ale pokaz mi gdzie jest
                        lepiej ,...

                        Synalek niech znajdzie zajecie to zapomni o depresji , pisalem wyzej , kto
                        nabija ceny , zapomnialem o takich jak on ,... Abusers !!! Mam znajomego ,
                        ktory dwa razy w jednym roku wzywal karetke bo go pszczola uzadlila ,...
                        (nie jest alergic) moja uwage ze to kosztuje , skomentowal "a co ku#wa , mam
                        ubezpieczenie , niech placa" - Ktorys z jego dzieciakow kichnal , dziesiec
                        minut pozniej byl u doktora i zadal antybiotykow ,... Ktos za to placi !!!

                        uklony

                        ==============================================================================

                        jak to interpretowac?
                        • kyle_broflovski Re:Explicit 31.08.05, 19:53
                          na nieuzasadnione wzywanie karetki jest u mnie proste lekarstwo , dostajesz za
                          to rachunek do zaplacenia,

                          co do pszczol zalecam ostroznosc, znam kogos kto alergii nie mial dopoki sie o
                          tym nie przekonal .gdyby nie cpr i szybka karetka bylby w parku sztywnych i tak
                          obudzil sie po 3 dzniach i nie wiedzial jak sie nazywa.
                    • grzegorz1948 Re:Explicit 31.08.05, 04:55
                      Wiesz o raku to bym mogl niejedno spiewac.U nas jest standart leczenia i
                      obojetnie gdzie sie znajdziesz czy w Heidelbergu czy Essen otrzymasz ta sama
                      kuracje( Chemoterapie)Jezeli lekarz w szpitalu nie wie co zastosowac to dzwoni
                      do najblizszego profesora i juz ma schemat leczenia.Co innego jest diagnostyka
                      ktora moze sie wzaleznosci od szpitala(lekarza) roznic ale tak jest wszedzie ze
                      nawet na odciski musisz wiedziec gdzie najlepiej to robia.
                      Wiesz jak mlodzi ludzie umieraja to jest cos co lapie za serce!
            • kapitalizm Re: demagogizowanie dyskusji 30.08.05, 20:54
              tu jest ubezpieczenie w NYC:

              www.ehealthinsurance.com/ehi/Quote.fs

              mozna miec tez tansze.
              • kyle_broflovski Re: demagogizowanie dyskusji 30.08.05, 22:40
                zamiast tyego wytlumacz mi dlaczego 30-40 % nie kupuje tego taniego
                ubezpieczenia
    • dokowski Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 17:03
      pepe.lopez napisał:

      > wyrywać zepsute zęby kombinerkami, bo nie stać ich na dentystę

      A w PRL i ZSRR wszyscy mieli zdrowe i piękne zęby.

      Ale wy komuchy jesteście głupie!
      • akserm Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 17:08
        Leczenie kanalowe od 1000 USD i powyzej na wschodnim wybrzezu.
        • i-love-2-bike Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 17:10
          akserm napisał:

          > Leczenie kanalowe od 1000 USD i powyzej na wschodnim wybrzezu.

          mozesz sobie wykupic ubezpieczenie dentystyczne i masz wtedy taniej.
          • akserm Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 17:21
            SLusznie ale dlaczego miliony ludzi w USA nie stosuje sie do tej rady?.
            Moje ubezpieczenie dentystyczne w pracy pokrywa 1000 USD na rok, ja place 10
            USD na tydzien + 50 USD deductible. Praca pokrywa reszte skladek.
          • kyle_broflovski Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 17:21
            to jak to jest zeby ludzi w ciemnocie nie trzymac?
            to zamiast placic $1000+ za kanal idzie sie do kiosku z ubezpieczeniami gdzie
            placi mniej i z kwitkiem ubezpieczeniowym idzie sie do tego samego dentysty co
            bierze od nieubezpieczonych $1000+? kto doplaca do tego interesu?
            ubezpieczalnia? dlaczego tekich numerow wszyscy nie wykrecaja?
            • kapitalizm Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 20:06
              www.dentalplans.com/search/zipsummaryshort.asp?zipcode=92614&NetworkPlanID=22

              ...przestan byc naiwny - MYSL
              • akserm Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 20:45
                A co to ?. Robisz za insurance broker?
          • pepe.lopez Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 19:36
            > > Leczenie kanalowe od 1000 USD i powyzej na wschodnim wybrzezu.
            >
            > mozesz sobie wykupic ubezpieczenie dentystyczne i masz wtedy taniej.

            Ile taniej? Zejdziesz mniej niz $300 za jeden kanał majac ubezpieczenie?
            Jak masz troje dzieci razy powiedzmy 10 zebow, plus ty i mąż - ile to wyjdzie?
            Dentystyka jest slabo pokrywana przez ubezpieczenia. A tym bez ubezpieczenia pozostaja kombinerki.
            • kapitalizm Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 20:12
              pepe.lopez napisał:

              > > > Leczenie kanalowe od 1000 USD i powyzej na wschodnim wybrzezu.
              > >
              > > mozesz sobie wykupic ubezpieczenie dentystyczne i masz wtedy taniej.
              >
              > Ile taniej? Zejdziesz mniej niz $300 za jeden kanał majac ubezpieczenie?
              > Jak masz troje dzieci razy powiedzmy 10 zebow, plus ty i mąż - ile to wyjdzie?
              > Dentystyka jest slabo pokrywana przez ubezpieczenia. A tym bez ubezpieczenia
              po
              > zostaja kombinerki.




              www.dentalplans.com/search/zipsummaryshort.asp?zipcode=92614&NetworkPlanID=22


              Stop being emotional - THINK

              MYSL - nie badz naiwny.
              • pepe.lopez Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 20:25
                What's your point? Or maybe you've got no point, as usual...
                • kapitalizm Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 21:16
                  D7140 extraction, erupted tooth or exposed root (elevation and/or forceps
                  removal) $150 $50 $100

                  ..podalem ci cennik,

                  ile razy w roku wyrywasz zeby?

                  najdrozsze wyrwanie u najlepszego dentysty w NYC kosztuje od $50 - $100

                  butelka dobrej wodki $25

                  godzina pracy na budowie $15

                  twoj wybor,

                  MYSL - nie badz naiwny.
                  • akserm Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 22:43
                    skad ty masz te ceny?. Taki cennik to jest ale u dentystow felczerow
                    dzialajacych w podziemiu. Swego czasu duzo ich bylo w polskiech dzielnicach.
                    Nie wiem jak jest teraz.
                    • explicit Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 31.08.05, 00:04
                      A jednak , doswiadczenia z Greenpolina czy innych greenpolinow - Cieszy mnie ze
                      juz tam nie musisz pobierac korepetycji na temat Ameryki , szkoda tylko ze
                      nasiakles tym crap ,...

                      Mam niucha :)))

                      uklony

                      ==============================================================================

                      Swego czasu duzo ich bylo w polskiech dzielnicach.
                      Nie wiem jak jest teraz.
                    • kapitalizm Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 31.08.05, 18:41
                      akserm napisał:

                      > skad ty masz te ceny?. Taki cennik to jest ale u dentystow felczerow
                      > dzialajacych w podziemiu. Swego czasu duzo ich bylo w polskiech dzielnicach.
                      > Nie wiem jak jest teraz.


                      ...w USA musisz caly czas robic "shopping" - wciaz porownywac ceny, sorry....
                      ale to nie PRL-owska urawnilowka,

                      MYSL - krytycznie i nie przeplacaj.
                  • pepe.lopez Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 31.08.05, 03:50
                    Czy ty cos rozumiesz?
                    Root canal to nie wyrywanie zeba z odkrytym kanalem.
                    Najpierw sie poducz podstaw. Zawsze masz chyba z tym problemy.

                    Jakby zamiast "root canal" robili "extraction", to było by tyle bezzebnych co na Południu USA.
      • kyle_broflovski Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 17:26
        w komunie nie bylo mody na ladne zeby. moda na ladne zeby przyszla z
        urynkowiona demokracja, podobnie bylo z goleniem nog u pan. na zadomowienie sie
        obrzezania trzeba bedzie dluzej poczekac
        • akserm Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 17:28
          Na razie jeszcze opornie zadomawia sie uzywanie deodorantow.
          • kyle_broflovski Re: Dlatego tylu Amerykanów ma zepsute zęby 30.08.05, 17:38
            to wynik wadliwej pracy maszyny do prania mozgu. umiejetne urzywanie
            przedkapitalistychnego wynalasku - mydla jest skuteczne a moze nawet i zdrowsze
    • gieroy_asfalta chciałbym, żeby w Polsce tak było 30.08.05, 17:11
      U nas na wizytę u "bezpłatnego" dentysty trzeba czekać pół roku. Tak więc
      trzeba zapłacić dwa razy, najpierw OBOWIĄZKOWE ubezpieczenie zdrowotne, a
      następnie za prywatna wizytę. Chyba, że z bolącym zębem poczekamy pół roku. W
      ostateczności można obcęgami, tylko po kiego w tej sytuacji płacić składkę!
      • amu.daria w prywatnych ubezpieczeniach biega o to, 30.08.05, 17:17
        zeby wziac jak najwicej kasy i prawie nic za to pacjentom nie dac. w koncu jak
        w calym kapitalizmie chodzi tu wylacznie o zyski. pacjent to biznes, im
        bardziej mozna go wydoic nic mu za to nie dajac, tym wiekszy zarobek dla
        ubezpieczeniowych korpomafii. prawie wszystkie leki tez dzialaja tak, zeby nie
        wyleczyc, tylko lagodza objawy, wiec pacjent musi je brac bardzo dlugo lub
        przez cale zycie i biznes dla korporacji kwitnie.
        • akserm Re: w prywatnych ubezpieczeniach biega o to, 30.08.05, 17:27
          Jest to byznes a wiec chodzi o to aby akcjonariusze byli zadowoleni. A takze i
          CEOS poruszajacy sie prywatnymi Boeingami.
          Firma ubezpieczeniowa musi wiec zarabiac i to dobrze. Kazdy wzrost wydatku
          firmy (czesto na wskutek naduzyc lekarzy - a to osobny temat) odbija sie
          nieuchronnie i szybko na kliencie.
          • kyle_broflovski Re: w prywatnych ubezpieczeniach biega o to, 30.08.05, 17:57
            w koncu jest to "urynkowiona demokracjia" a w tej nikt palcem w bucie nie rusza
            jak na tym nie zarobi. , po urynkowieniu wody przyjdzie cas na urynkowanie
            powietrza. na uddychanie lepszym powietrzem bedzie mozna dostac pozyczke na
            dobodnych warunkach a komu by przyszedl pomysl do glowy zeby nie pracowac nie
            bedzie oddychal
            • akserm Re: w prywatnych ubezpieczeniach biega o to, 30.08.05, 20:38
              ku temu to zmierza. Zawsze myslalem, ze Orwell pisal o komunizmie a
              przynajmniej o jakiejs formie totalitaryzmu. A on chyba jednak pisal o
              wolnorynkowej demokracji. Co za przewrotnosc.
              • kyle_broflovski Re: w prywatnych ubezpieczeniach biega o to, 30.08.05, 22:21
                komuna to bylo tylko takie laboratorium w ktorym robiono socjoinzynierskie
                eksperymenty wspomagane przez moznych tego swiata. rezultaty sa uzyteczne przy
                aplikacji roznych klejow spolecznych. takie np. zatrudnianie bylych KGB
                ekspertow przez przez Home Security.
        • gieroy_asfalta Re: w prywatnych ubezpieczeniach biega o to, 30.08.05, 20:01
          > zeby wziac jak najwicej kasy i prawie nic za to pacjentom nie dac. w koncu
          jak
          > w calym kapitalizmie chodzi tu wylacznie o zyski. pacjent to biznes, im
          > bardziej mozna go wydoic nic mu za to nie dajac, tym wiekszy zarobek dla
          > ubezpieczeniowych korpomafii. prawie wszystkie leki tez dzialaja tak, zeby
          nie
          > wyleczyc, tylko lagodza objawy, wiec pacjent musi je brac bardzo dlugo lub
          > przez cale zycie i biznes dla korporacji kwitnie.
          Kompletne bzdury lewackiego ignoranta :( W prywatnym biznesie chodzi o to aby
          klient (pacjent) był zadowolony, aby było jak najtaniej i najlepiej, inaczej
          klient pójdzie do konkurencji. To na państwowym można olewać klienta, bo
          państwo i tak dofinansuje :(
          • amu.daria jesli prywatne ubezpieczenia sa takie dobre, 30.08.05, 22:54
            to dlaczego amerykanska sluzba zdrowia, najdrozsza na calym swiecie, jest
            dopiero na 27 miejscu w swiecie pod wzgledem jakosci, wedlug WHO? Amerykanie,
            stanowiacy 5% populacji swiata, wydaja na sluzbe zdrowia 50% wszyskich wydatkow
            swiata i maja taka marna sluzbe. dlaczego? ano, dlatedo, ze to jest byznes i
            jak w kazdym prawie byznesie idzie o oszustwa i wyzysk.
    • pepe.lopez Poziom ubóstwa w USA - 12.7% (37 mil.) 30.08.05, 19:51
      www.breitbart.com/news/2005/08/30/D8CA6ME80.html

      Poverty Rate Rises to 12.7 Percent

      The nation's poverty rate rose to 12.7 percent of the population last year, the fourth consecutive annual increase, the Census Bureau said Tuesday.

      The percentage of people without health insurance did not change.

      Overall, there were 37 million people living in poverty, up 1.1 million people from 2003.
      • gieroy_asfalta Re: Poziom ubóstwa w USA - 12.7% (37 mil.) 30.08.05, 20:03
        taki odsetek to bardzo mało. Poza tym amerykańskie ubóstwo to przy
        socjalistycznej "klasie średniej" dobrobyt.
        • pepe.lopez Re: Poziom ubóstwa w USA - 12.7% (37 mil.) 30.08.05, 20:24
          > Poza tym amerykańskie ubóstwo to przy
          > socjalistycznej "klasie średniej" dobrobyt.

          he he...
          To właśnie typowe wyobrażenie o Hameryce chłopka-roztropka.
          Tak...
          Biedacy w USA maja złote kombinerki, ktorymi wyrywaja sobie zeby w slumsach, a w innych krajach wszyscy musza stac w kolejce.
          • warmi2 Re: Poziom ubóstwa w USA - 12.7% (37 mil.) 31.08.05, 03:16
            Nie wyobrazenie tylko rzeczywistosc.

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=28408852&a=28409358
            • pepe.lopez Re: Poziom ubóstwa w USA - 12.7% (37 mil.) 31.08.05, 03:55
              Mowilem, ze to infantylne wyobrazenia.
              Posiadanie TV, czy DVD (za $50) nie jest wyznacznikiem nie bycia biednym.
              To moga sobie znalezc w jakiejs organizacji charytatywnej za darmo. Nawet bezdomny oglada TV dolaczajac sie do czyjegos pradu.
              Radze wyjsc z inafantylnego poziomu postrzegania swiata.

              • warmi2 Re: Poziom ubóstwa w USA - 12.7% (37 mil.) 31.08.05, 05:11
                Ja tu zyje od 10 lat i swiat jaki widze jest jak najbardziej realny.
      • explicit Re: Poziom ubóstwa w USA - 12.7% (37 mil.) 30.08.05, 21:36
        Do tych 37-miu milionow zaliczja sie rowniez "biedacy" mieszkajacy w slumsach
        ktorzy zyja na koszt podatnika , rozbijaja sie SUV's z kolami za piec badyli z
        diamentami embedded w zebach , zlotymi szczekami i funtem zlotych lancucow na
        szyi - Co drugi nigga w slumsie nosi sneakers za 200 dolcow ,...
        ==============================================================================
        Overall, there were 37 million people living in poverty,


        Te statystyki w tych 40-tu milionach nie uwzgledniaja grupy mlodych zdrowych
        ludzi , (ok. 50 % tych bez ubezpieczenia) ktorzy podjeli dobrowolnie decyzje
        zycia bez polisy mimo ze stac ich na to .
        ==============================================================================
        The percentage of people without health insurance did not change.

        uklony
      • leaky_cauldron Re: To dokładnie jak w Polsce!! (też 37 mil.) n/t 31.08.05, 08:27
    • sempiasty to po cholerę wyjeżdżaliscie do Ameryki? 30.08.05, 20:27
      siedząc w kraju
      przynajmniej nie bylibyście szczerbaci,
      biedne rowerzystki i cyklistki
      • akserm Re: to po cholerę wyjeżdżaliscie do Ameryki? 30.08.05, 20:41
        SPOKO, wiekszosc co tu pisze z USA, lubi ten kraj i przede wszystkim ludzi.
        Chyba dobrze to swiadczy, ze interesujemy sie tym co wokol nas sie dzieje.
        Amerykanie tez nie sa monolitem jezeli chodzi o ocene niektorych aspektow
        zycia w tym kraju. To nie CCCP.
        • sempiasty Re: to po cholerę wyjeżdżaliscie do Ameryki? 30.08.05, 21:15
          odnoszę raczej wrażenie, że emigranci z Polski
          szczególnie ci najświeżsi,
          w większości narzekają na wszystko
          nie podoba im się chyba ta ameryka
          a w dodatku plują na Busha i politykę amerykańską
          w ich oczach
          Ameryka jest często symbolem zła
          źródłem wszystkich nieszczęść dla świata

          to już uważam za przesadę
          bo nie sa jeszcze amerykanami
          sa w tym kraju ciągle gośćmi
          nie zawsze legalnymi w dodatku
          • akserm Re: to po cholerę wyjeżdżaliscie do Ameryki? 30.08.05, 22:19
            Bush to osobna sprawa. Ponad polowa Amerykanow zle go ocenia a duza czesc go
            nie cierpi.
            To prawda, ze duzo czaesc nowoprzybylych albo sie zachlystuje Ameryka albo ja w
            czambul potepia. Nie zachowuje umiaru czy dystansu. Potem ten dystans
            przychodzi.
            Ameryka nie jest symbolem zla. Problem w tym, ze Ameryka firmuje pewne procesy
            przebiegajace we wspolczesnym swiecie, wobec ktorych trudno zachowac obojetnosc
            i jednoznacznie ocenic. Krytykuje sie wiec pewne procesy, ktorych ten kraj jest
            jakby promotorem i najbardziej widocznym symbolem. Jak ta oslawiona
            globalizacja.
          • grzegorz1948 Re: sempek ! 31.08.05, 00:16
            Ty jestes tez gosciem na drzewie i zerujesz tylko na tym co inni upoluja!
            Nie masz nic nowego do tego tematu to spadaj na lono Danki i nie przeszkadzaj!
    • amu.daria obecny rzad popiera juz mniej niz 25% Amerykanow 30.08.05, 23:56
      czy to znaczy, ze sa wrogami Ameryki? Nie, oni sa wlasnie patriotami i chca
      ratowac swoj kraj gnojony przez neokonsow.
    • leaky_cauldron Opieka medyczna w USA i ZSRR: RÓŻNICE 31.08.05, 08:18
      Róznica jest taka, że w ZSRR opieka medyczna jest ZA DARMO.

      Natomiast w USA kosztuje i to BARDZO DROGO.
    • leaky_cauldron Opieka medyczna w USA i ZSRR: PODOBIEŃSTWA 31.08.05, 08:20
      Podobieństwo jest takie, że w obu tych krajach YOU GET WHAT YOU PAY FOR.
    • leaky_cauldron Wyjaśnienie: 31.08.05, 08:24
      To był dowcip z lat 80-tych, autorstwa niejakiego Smirnova, rosyjskiego komika,
      który dał dyla do USA i żył (znakomicie zresztą) z opowiadanie dowcipów o
      sowieckim raju.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja