marcus_crassus 06.09.05, 09:10 tylko jednej demokratycznej pani Gubernator??no i nie udalo sie zrobic z Busza kozla ofiarnego. demokraci cos mi sie widzi za to bekna. i to porzadnie Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
samsone Jaka szkoda, co nowego te demokraty 06.09.05, 16:32 wymysla, i o czym beda nasze polskie araby wyc. Odpowiedz Link Zgłoś
antek_cukierman Wklejam list od kogoś, 06.09.05, 16:43 kto był niedaleko. ..Mnie zdziwilo pare spraw, np: gdzie sie podziala woda, ktora byla w miescie? Przeciez to nie pustynia. Wyglada na to, ze Nowo-Orleanska biedota powedrowala na stadion z raczkami w kieszeniach. Pewnie, ze trzeba im pomoc, ale przyznac musze, ze postawa "tu jestem, ocal mnie" troche mnie irytuje. Pamietam ewakuacje,schrony i zachowanie ludzi "za Ivana" w ... Postawy byly duzo mniej roszczeniowe i zdecydowanie bardziej solidarne. W pracy, gdzie sie zebralismy przed huraganem, kazdy mial zapasow na tydzien. Po huraganie - ci mniej dotknieci pomagali innym. Pare glow we wladzach niewatpliwie sie posypie - i slusznie im sie to nalezy. I nastepnym razem moze beda lepiej przygotowani; przeciez huragany widac z daleka i jest troche czasu na przygotowania, w przeciwienstwie do tornada czy tsunami. W czasie festiwalu jazzowego w Nowym Orleanie miasto nie mialo problemu z postawieniem dziesiatkow ogromnych namiotow (w ktorych byly sceny) i setek przenosnych toalet. Dlaczego ten sprzet nie stoi od tygodnia na autostradzie przy centrum jest dla mnie tajemnica. W tym miescie bylo wszystko - generatory, paliwo, woda i zywnosc; na pewno w ilosci wystarczajacej na kilka dni lub nawet tygodni. Tymczasem w tv pokazuja ofiary koczujace na ulicach i domagajace sie zrzutow zywnosci i wody... Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum ergo? 06.09.05, 17:01 Bush bez skazy i czysty jak kropelka a winni (sami sobie) sa tylko orleanczycy, glownie ci czarni! antek_cukierman napisał: > W czasie festiwalu jazzowego w Nowym Orleanie miasto nie mialo problemu z > postawieniem dziesiatkow ogromnych namiotow (w ktorych byly sceny) i setek > przenosnych toalet. Dlaczego ten sprzet nie stoi od tygodnia na autostradzie > przy centrum jest dla mnie tajemnica. Moze to te wszystkie namioty i przenosne toalety szlag trafil, podobnie jak trafil tysiace innych rzeczy w NO? Moze ludzie, ktorzy tymi namiotami i przenosnymi toaletami sie opiekowali uciekli z miasta lub sami walcza o prztrwanie? Odpowiedz Link Zgłoś
antek_cukierman Re: ergo? 06.09.05, 17:14 Tobie to Twej koncepcji widzenia obecnych Stanów potrzebny jest Bush morderca, małpa, gwałciciel, pijak, nieudacznik, kretyn. Dowody tego dajesz codziennie. Mój ogląd świata opiera się na moich przekonaniach opartych na doświadczeniu, próbie obiektywizmu, wiedzy. Pod tym kątem dobieram sobie znajomych. Skoro cytuję jakąś opinię znaczy to, że nie będąc tam na miejscu - mogę na niej polegać. Nie namawiam Cię do przekonania się do niej. Potraktuj to jak jakiś (odosobniony w Waszym antybushowskim chórze) głos, biorąc pod uwagę choćby aktualną dyskusję o federalizacji GN w NO. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: ergo? 06.09.05, 17:22 antek_cukierman napisał: > Bush morderca, małpa, gwałciciel, pijak, nieudacznik, kretyn. Dobrze podsumowane. Wszystko sie zgadza. > Mój ogląd świata opiera się na moich przekonaniach opartych na doświadczeniu, > próbie obiektywizmu, wiedzy. Wysoce oryginalne. Jak myslisz, na czym opira sie moj "oglad swiata" jesli przytaczam fakt, ze 3 lata temu obcieto srodki na konserwacje i rozbudowe urzadzen ochronnych w NO? > cytuję jakąś opinię znaczy to, że nie będąc tam na miejscu - mogę na niej > polegać. Co do opisu wydarzen z pewnoscia. Bycie gdzies "na miejscu" nie daje jednak nikomu monopolu na jedna, jedyna i wlasciwa interpretacje. > Nie namawiam Cię do przekonania się do niej. Doceniam to. Odpowiedz Link Zgłoś
antek_cukierman Dlatego 06.09.05, 17:31 też żadnych dalszych rozmów z hundwejbinem nie będzie. antek_cukierman napisał: Tobie to Twej koncepcji widzenia obecnych Stanów potrzebny jest Bush morderca, małpa, gwałciciel, pijak, nieudacznik, kretyn. Dowody tego dajesz codziennie. goldbaum napisał: Dobrze podsumowane. Wszystko sie zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Dlatego 06.09.05, 17:52 i co sie denerwujesz slodziutki? Czy to ja nazwalem Busha "morderca, małpa, gwałcicielem, pijakiem, nieudacznikiem i kretynem". Kto wstukal te wszystkie okreslenia? I co sie nie zgadza? Czy Bush nie jest morderca? Czy nie byl pijakiem? Czy nie byl nieudacznikiem, ktory bez wsparcia i pieniedzy swego klanu bylby nikim? Czy nie jest kretynem? Czy nie ma mimiki podobnej do malby? Zaprzeczasz ktoremukolwiek punktowi? Okay, "gwalciciela" mozemy sobie odpuscic - przyznaje. Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: znaczy sie jednak nie Busza wina? 06.09.05, 16:58 Jak nie Busz, kiedy Busz. Wszystkie nieszczęścia tego świata to wina Busza. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Jak Bush moze byc winien? 06.09.05, 17:03 Skoro trzy lata temu pieniadze, ktore byly potrzebne na rozbudowe umocnien skreslono z priorytetow w Iraku? Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Jak Bush moze byc winien? 06.09.05, 17:05 goldbaum napisał: > Skoro trzy lata temu pieniadze, ktore byly potrzebne na rozbudowe umocnien > skreslono z priorytetow w Iraku? No właśnie. I nie podpisano protokołów z Kioto. Odpowiedz Link Zgłoś
goldbaum Re: Jak Bush moze byc winien? 06.09.05, 17:08 wujcio44 napisał: > No właśnie. I nie podpisano protokołów z Kioto. To akurat niewiele by pomoglo ale nasze dzieci i wnuki beda mialy dosyc okazji przeklinac Busza. Ciebie impotencie oczywiscie to nie dotyczy.... Odpowiedz Link Zgłoś
wujcio44 Re: Jak Bush moze byc winien? 06.09.05, 17:10 goldbaum napisał: > wujcio44 napisał: > > > No właśnie. I nie podpisano protokołów z Kioto. > > To akurat niewiele by pomoglo ale nasze dzieci i wnuki beda mialy dosyc okazji > przeklinac Busza. > Ciebie impotencie oczywiscie to nie dotyczy.... Bardzo ładnie i na poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitalizm Re: Jak Bush moze byc winien? 06.09.05, 18:17 ....wielu, rowniez tu w USA, nie rozumie roli jaka spelnia FED (rzad federalny), od poczatku zalozyciele USA spierali sie nad potrzeba/nie potrzeba takiego molocha, majacego wladze nadrzedna nad wszystkimi mieszkancami, slusznie ostrzegali przed niebezpieczenstwem i konstytucyjnie ograniczyli role tego organu do: - ochrony integralnosci terytorialnej USA przed zagrozeniami zewnetrznymi - organizacji wymiaru sprawiedliwosci (sad, prokuratura, policja) - jako wyraz ochrony integralnosci osobistej i majatkowej kazdego obywatela przed zagrozeniem wewnetrznym - czyli sciganie przestepcow, pozostawiajac wszelkie decyzje dotyczace wszystkich innych decyzji zyciowych w rekach wolnych obywateli, a wiec we wszystkich sprawach zyciowych (nie tylko kryzysowych) czlowiek ma prawo polegac przede wszystkim na samym sobie, w nastepnej kolejnosci na liscie pomocy sa: - najblizsza rodzina - dalsza rodzina - przyjaciele, znajomi - najblizsi sasiedzi - dalsi sasiedzi - lokalnie wybrane wladze - wladze danego powiatu - wladze stanowe, ostatnim ogniwem w pomocy obywatelowi jest FED, i to nie w celu zrzucania mu butelek z woda, uczenia dzieci pisania czy kopania rowow melioracyjnych, ale ochrony zycia i wlasnosci obywateli przed wandalami, niestety wzorem europejskiej infatylizacji spoleczenstw, niektorzy Demokraci odwrocili ten naturalny porzadek rzeczy i wmowili ludziom (szczegolnie nie wyksztalconym), ze za ich zycie odpowiedzialny jest przede wszystkim rzad federalny, takie byly poczatki rzadowej przymusowej edukacji, emerytur i np. akcji ratunkowych, a ostatnio coraz glosniej ci sami lewacy nawoluja do sfederalizowania wszystkich lekarzy, tak sie narodzily tu cale grupy ludzi uzaleznionych od wladz stanowych i federalnych - zreszta ze wzajemnoscia, gdyz tylko te masy na nich (Demokratow) glosuja, ta ludzka bezradnosc zawsze byla cicha radoscia w sercu zadnych wladzy Demokratow - im nigdy nie chodzilo oczywiscie o zmniejszenie liczby biednych - kto by dobrowolnie staral sie zmniejszyc liczbe swoich klientow, no nie? czego ja sie obawiam najbardziej to dalszej infantylizacji i odchodzenia od idealow na jakich powstalo USA oraz coraz wiekszych tu wplywow europejskiego kolektywnego myslenia i zbiorowej odpowiedzialnosci, czesto mam tu okazje, szczegolnie w ostatnich 10-15-tu latach, na obserwacje slynnego powiedzenia "polaka mozna wziasc z prowincji Polski do kapitalizmu Ameryki, ale nie mozna wyjac prowincji z polaka" - z mala poprawka na powojenna emigracje - zamiast prowincji wstaw 'socjalizmu', dotyczy to rowniez wielu tutejszych forumowiczow. Odpowiedz Link Zgłoś