Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem na...

IP: *.mad.east.verizon.net 04.09.02, 15:38
"Powinniśmy naciskać na Saddama Husajna, by wpuścił inspektorów,
ale jest zbyt wcześnie, by myśleć co się stanie, jeśli się na to
nie zgodzi."


Tak, to brzmi nieco jak szntaz. "Jesli nie pozwolicie to sami
wezmiemy". Ot taka fasada. Po jaka cholere kryc, ze
niekontrolowany poetncjal nuklearny i chemiczny to grozba dla
innych. Po prostu konflikt interesow. Nie raz juz mielismy
przyklad ze nie mozna zbytnio liczyc na dogadanie.

Albo wojna albo nacisk droga pokojowa - a nie szantaz przy pomocy
wojny.

A Brytyjczycy to zauwazylem dawna ze to bardzo dobry sojusznik
USA. Ogolnie wyrobilem sobie juz opinie jaka ma ten kraj role
polityczna i gospodarcza w Unii Europejskiej. Ot takie wyspy
jakby na uboczu Europy.
    • Gość: duch Re: Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem IP: *.starosielce.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 17:13
      Irak z ONZ powinien rozmawiać, ale z tymi mutantami
      amerykańskimi niby z jakiej racji - przecież to psychole, chcący
      tylko i wyłącznie morfować niwinnych ludzi. Beczą ciołki za
      poległych w WTC a sami wymordowali za to kilkadzesiąt tysięcy
      niwinnych ludzi w Afganistanie. A Bin Laden dalej gwiżdże na
      nich i oby znowu pokazał co potrafi.
      • Gość: u Re: Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem IP: *.SBI.COM 04.09.02, 19:31
        Jasne, niech rozperdzieli Twoj dom, wtedy porozmawiamy.
        A Brytania to jedyny kraj na ktory mozba liczyc, reszta Europy to zniewiesciala
        i mocna tylko w gebie, lewicujaca socjaldemokracja. Powodzenia w budowie
        Zwiazku Socjaldemokratycznych Republik Europejskich.


        Gość portalu: duch napisał(a):

        > Irak z ONZ powinien rozmawiać, ale z tymi mutantami
        > amerykańskimi niby z jakiej racji - przecież to psychole, chcący
        > tylko i wyłącznie morfować niwinnych ludzi. Beczą ciołki za
        > poległych w WTC a sami wymordowali za to kilkadzesiąt tysięcy
        > niwinnych ludzi w Afganistanie. A Bin Laden dalej gwiżdże na
        > nich i oby znowu pokazał co potrafi.
      • Gość: Puchatek Re: Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem IP: 63.82.101.* 16.09.02, 15:34
        Gość portalu: duch napisał(a):

        > Irak z ONZ powinien rozmawiać, ale z tymi mutantami
        > amerykańskimi niby z jakiej racji - przecież to psychole,
        chcący
        > tylko i wyłącznie morfować niwinnych ludzi. Beczą ciołki za
        > poległych w WTC a sami wymordowali za to kilkadzesiąt tysięcy
        > niwinnych ludzi w Afganistanie.
        ciekawe z jakich zrodel dowiedziales sie o tylu ofiarach w
        Afganistanie? chyba od Ladena :)
        A Bin Laden dalej gwiżdże na
        > nich i oby znowu pokazał co potrafi.
    • Gość: Tofas@interia.pl Śpiesz się, Ameryko! IP: 217.8.164.* 04.09.02, 17:23
      Irak w końcu zgodzi się na wpuszczenie inspektorów ONZ. Europa i
      Azja uznają to za wielki sukces i pochwalą Irak. Nie będą skore
      do udzielenia militarnej pomocy USA.
      Stany powinny zatem zaatakować, zanim Irak zgodzi się na
      ostateczne ustępstwa. W przeciwnym wypadku (jeśli USA zaniechają
      najazdu), G. W. Bush musi liczyć z jeszcze większym spadkiem
      popularności wśród wyborców.
      Jeśli USA zaatakują Irak, notowania prezydenta będą zależały od
      wyników kampanii.
      • gini Re: Śpiesz się, Ameryko! 04.09.02, 17:29
        Gość portalu: Tofas@interia.pl napisał(a):

        > Irak w końcu zgodzi się na wpuszczenie inspektorów ONZ. Europa i
        > Azja uznają to za wielki sukces i pochwalą Irak. Nie będą skore
        > do udzielenia militarnej pomocy USA.
        > Stany powinny zatem zaatakować, zanim Irak zgodzi się na
        > ostateczne ustępstwa. W przeciwnym wypadku (jeśli USA zaniechają
        > najazdu), G. W. Bush musi liczyć z jeszcze większym spadkiem
        > popularności wśród wyborców.
        > Jeśli USA zaatakują Irak, notowania prezydenta będą zależały od
        > wyników kampanii.



        Acha no to UE w tym i Polska maja zapalac do Iraku by pomoc Bushowi by
        zwiekszyc jego popularnosc.
        Nie chodzi tu wiec by w Iraku cos sie zmienilo tylko o to by pan Bush byl
        popularny za cene wielu istnien ludzkich.
        • Gość: u Re: Śpiesz się, Ameryko! IP: *.SBI.COM 04.09.02, 19:34
          ile masz lat? 6? takie wnioski nie dziwilyby w tym wieku


          gini napisała:

          > Gość portalu: Tofas@interia.pl napisał(a):
          >
          > > Irak w końcu zgodzi się na wpuszczenie inspektorów ONZ. Europa i
          > > Azja uznają to za wielki sukces i pochwalą Irak. Nie będą skore
          > > do udzielenia militarnej pomocy USA.
          > > Stany powinny zatem zaatakować, zanim Irak zgodzi się na
          > > ostateczne ustępstwa. W przeciwnym wypadku (jeśli USA zaniechają
          > > najazdu), G. W. Bush musi liczyć z jeszcze większym spadkiem
          > > popularności wśród wyborców.
          > > Jeśli USA zaatakują Irak, notowania prezydenta będą zależały od
          > > wyników kampanii.
          >
          >
          >
          > Acha no to UE w tym i Polska maja zapalac do Iraku by pomoc Bushowi by
          > zwiekszyc jego popularnosc.
          > Nie chodzi tu wiec by w Iraku cos sie zmienilo tylko o to by pan Bush byl
          > popularny za cene wielu istnien ludzkich.
    • Gość: nexus Re: Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem IP: 195.182.168.* 04.09.02, 17:28
      Czy ktokolwiek przy zdrowych zmyslach popiera Saddama ?
      Ja na przyklad ciesze sie, ze amerykanie chca rozwiazac problem
      szalenca dysponujacego bronia chemiczna i biologiczna. I nikogo
      o pomoc nie prosza. Sami beda za to ginac jesli zginac
      przyjdzie. Oczywiscie, ze sa podstawowym celem ale Paryz, Londyn
      czy Berlin (100 km od granicy Polski) tez moga zostac
      zaatakowane.
      • Gość: Tex Re: Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem IP: *.hsc.tamus.edu 04.09.02, 18:35
        Gość portalu: nexus napisał(a):

        > Czy ktokolwiek przy zdrowych zmyslach popiera Saddama ?
        > Ja na przyklad ciesze sie, ze amerykanie chca rozwiazac
        problem
        > szalenca dysponujacego bronia chemiczna i biologiczna. I
        nikogo
        > o pomoc nie prosza. Sami beda za to ginac jesli zginac
        > przyjdzie. Oczywiscie, ze sa podstawowym celem ale Paryz,
        Londyn
        > czy Berlin (100 km od granicy Polski) tez moga zostac
        > zaatakowane.

        Pozdrawiam
        Masz racje kolego, ale takich psychopatow niestety nie brakuje.
        Jak nie wierzysz to przeczytaj sobie wypowiedz
        niejakiego "ducha" sprzed paru minut. To krystalicznie czysty
        okaz psychopaty.
        • Gość: mirmat Psychopatyczni milosnicy Sadama Husejna IP: *.dialup.eol.ca 04.09.02, 19:05
          Tex napisal:"Masz racje kolego, ale takich psychopatow niestety nie brakuje.
          Jak nie wierzysz to przeczytaj sobie wypowiedz
          niejakiego "ducha" sprzed paru minut. To krystalicznie czysty
          okaz psychopaty."

          Te straszace nas swoja ignorancja "duchy" to pogrobowcy komuny. Anty-
          amerykanizm zostal im zaprogramowany przez lata indoktrynacji a teraz dzialaja
          na automatycznym pilocie. Potrzebuja leczenia albo niech bredza ku naszej
          rozrywce.
          • Gość: JOrl O milosnikach USA IP: *.dip.t-dialin.net 04.09.02, 19:20
            Gość portalu: mirmat napisał(a):

            > Tex napisal:"Masz racje kolego, ale takich psychopatow niestety nie brakuje.
            > Jak nie wierzysz to przeczytaj sobie wypowiedz
            > niejakiego "ducha" sprzed paru minut. To krystalicznie czysty
            > okaz psychopaty."
            >
            > Te straszace nas swoja ignorancja "duchy" to pogrobowcy komuny. Anty-
            > amerykanizm zostal im zaprogramowany przez lata indoktrynacji a teraz
            dzialaja
            > na automatycznym pilocie. Potrzebuja leczenia albo niech bredza ku naszej
            > rozrywce.
            No a Ty jestes bardzo dobrym wychowankiem Wolnej Europy i tym podobnych
            rozglosni. To byla jeszcze lepsza indoktrynacja, jak ta z Trybuny Ludu.
            A jesli chodzi o wojne przeciwko Irakowi, to przeciez tu nie chodzi o jego
            bronie masowego razenia. Z bardzo prostej przyczyny. Jesli by Irakczycy
            probowali ja uzyc (naturalnie skad jakiekolwiek srodki przenoszenia?), to
            Amerykanie wykorzystaja z ochota ta sposobnosc i uzyja swoja. Nareszcie beda
            mieli pretekst.
            Tego w Wolnej Europie, Twojej ulubionej rozglosni oczywiscie nie mowia. I
            dlatego nie wiesz.
            Pozdrowienia
          • hans2 Re: Psychopatyczni milosnicy Sadama Husejna 04.09.02, 19:22
            Gość portalu: mirmat napisał(a):

            > Tex napisal:"Masz racje kolego, ale takich psychopatow niestety nie brakuje.
            > Jak nie wierzysz to przeczytaj sobie wypowiedz
            > niejakiego "ducha" sprzed paru minut. To krystalicznie czysty
            > okaz psychopaty."
            >
            > Te straszace nas swoja ignorancja "duchy" to pogrobowcy komuny. Anty-
            > amerykanizm zostal im zaprogramowany przez lata indoktrynacji a teraz
            dzialaja
            > na automatycznym pilocie. Potrzebuja leczenia albo niech bredza ku naszej
            > rozrywce.
            Araby ,pseudointelektualisci , komuchy bredza przeciw USA.
            Nic wam nie pomoze , tak jak Taliby ,tak i Sadam to juz przeszlosc.
    • Gość: duch Re: Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem IP: *.starosielce.sdi.tpnet.pl 04.09.02, 20:29
      Agresja na Afganistan powodowana byłą zniszczeniem Bin Ladena i
      jego siatki. W ciągu dwóch pierwszych tylko miesięcy od nalotów
      zginęło ponad 20 tys ludności cywilnej (za dziennikami
      brytyjskimi). Siatka istnieje, konta niby zlikwidowane okazuje
      się że również badal są, sam Bin Laden i jego najbliżsi żyją i
      mają się dobrze ale ludności cywilnej wymordowano dziesiątki
      tysięcy. To jest ta wspaniała ameryka? W majty robi przed
      wpuszczeniem obojętnie na jakie terytorium swoich "marines", a
      wysługuje się innymi. I tak ma wyglądać likwidacja reżimu
      Saddama Husajna - wybić ludność cywilną, zniszczyć cały kraj, a
      Husajn będzie dalej na fujarze im grał - to wszystkim odpowiada?
      Niech ci odważni, wspaniali mutanci amerykańscy poradzą sobie
      tylko i wyłącznie z Bin Ladenem - zwykłym bandziorem, szefem
      grupy zorganizowanej i wyszkolonej, a może ktoś im uwierzy że
      potrafią cokolwiek innego oprócz bombardowania ludności cywilnej
      i zabawiania sie w hieny ludzkie
      • Gość: doducha Re: Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem IP: 168.103.126.* 04.09.02, 20:58
        to dopiero poczatek, masowe ludobojstwo z czasow Stalina albo Mao bedzie
        niewielka namiastko przyszlego holkastu. Narzedzia, ideologia i finase juz
        istnieja. Sa rowniez ludzie ktorzy to moga wykonac. Rzeznikow nie brak.
        Szcegolnie tych humanitarnych.
        • Gość: Tex Re: Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem IP: *.hsc.tamus.edu 04.09.02, 22:12
          Gość portalu: doducha napisał(a):

          > to dopiero poczatek, masowe ludobojstwo z czasow Stalina albo
          Mao bedzie
          > niewielka namiastko przyszlego holkastu. Narzedzia, ideologia
          i finase juz
          > istnieja. Sa rowniez ludzie ktorzy to moga wykonac. Rzeznikow
          nie brak.
          > Szcegolnie tych humanitarnych.
          Chetnie bym ci pokazal co Stalin i Mao robili z ludzmi ty
          uczona "namiastko przyszlego holkastu".
          • Gość: Ben Dobrze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.02, 02:20
            że takie barany jak niektórzy z Was nie władają światem, no
            częścia właśnie władaja i wiedzą o holkauście i Irakczykach...
      • Gość: nexus Re: Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem IP: *.cvx3-c.not.dial.ntli.net 04.09.02, 21:56
        Gość portalu: duch napisał(a):

        > Agresja na Afganistan powodowana byłą zniszczeniem Bin Ladena
        i
        > jego siatki. W ciągu dwóch pierwszych tylko miesięcy od
        nalotów
        > zginęło ponad 20 tys ludności cywilnej (za dziennikami
        > brytyjskimi). Siatka istnieje, konta niby zlikwidowane
        okazuje
        > się że również badal są, sam Bin Laden i jego najbliżsi żyją
        i
        > mają się dobrze ale ludności cywilnej wymordowano dziesiątki
        > tysięcy. To jest ta wspaniała ameryka? W majty robi przed
        > wpuszczeniem obojętnie na jakie terytorium swoich "marines",
        a
        > wysługuje się innymi. I tak ma wyglądać likwidacja reżimu
        > Saddama Husajna - wybić ludność cywilną, zniszczyć cały kraj,
        a
        > Husajn będzie dalej na fujarze im grał - to wszystkim
        odpowiada?
        > Niech ci odważni, wspaniali mutanci amerykańscy poradzą sobie
        > tylko i wyłącznie z Bin Ladenem - zwykłym bandziorem, szefem
        > grupy zorganizowanej i wyszkolonej, a może ktoś im uwierzy że
        > potrafią cokolwiek innego oprócz bombardowania ludności
        cywilnej
        > i zabawiania sie w hieny ludzkie

        Hmm... w Wielkiej Brytanii wlasnie mieszkam i nie spotkalem
        doniesien tutejszej prasy na temat "W ciągu dwóch pierwszych
        tylko miesięcy od nalotów zginęło ponad 20 tys ludności
        cywilnej" I dlaczego prasa polska o tym nie pisala ? I
        niemiecka ? I rosyjska ? Ani zadna inna ? : ))

        Ofiary oczywiscie byly i to jest juz sprawa powazna i
        tragiczna. Niestety inaczej wojny nie da sie prowadzic. A to w
        koncu jest wojna. Dlaczego wojna i o co to temat na dluzsza
        dyskusje.
      • Gość: u Re: Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem IP: *.SBI.COM 04.09.02, 22:18
        gdyby nie ci 'wystraszeni' mutanci mowilbys juz po niemiecku badz rosyjsku -
        czy to tak naprawde tudno dyskutowac na forum w sposob powazny?


        Gość portalu: duch napisał(a):

        > Agresja na Afganistan powodowana byłą zniszczeniem Bin Ladena i
        > jego siatki. W ciągu dwóch pierwszych tylko miesięcy od nalotów
        > zginęło ponad 20 tys ludności cywilnej (za dziennikami
        > brytyjskimi). Siatka istnieje, konta niby zlikwidowane okazuje
        > się że również badal są, sam Bin Laden i jego najbliżsi żyją i
        > mają się dobrze ale ludności cywilnej wymordowano dziesiątki
        > tysięcy. To jest ta wspaniała ameryka? W majty robi przed
        > wpuszczeniem obojętnie na jakie terytorium swoich "marines", a
        > wysługuje się innymi. I tak ma wyglądać likwidacja reżimu
        > Saddama Husajna - wybić ludność cywilną, zniszczyć cały kraj, a
        > Husajn będzie dalej na fujarze im grał - to wszystkim odpowiada?
        > Niech ci odważni, wspaniali mutanci amerykańscy poradzą sobie
        > tylko i wyłącznie z Bin Ladenem - zwykłym bandziorem, szefem
        > grupy zorganizowanej i wyszkolonej, a może ktoś im uwierzy że
        > potrafią cokolwiek innego oprócz bombardowania ludności cywilnej
        > i zabawiania sie w hieny ludzkie
        • Gość: czyzunia Re: Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 05.09.02, 00:43
          przydupasy kolegi dablju maja niestety klapki na oczach.
          utozsamiaja sie z bushem tak jakby to im zrobil kuku saddam.
          ale nic o nim nie wiedza.
          cala informacja na temat iraku i innych krajow "zla" jest
          sterowana przez washington. jakos tak dziwnie to jest ze panstwa
          zle to te ktore sa niepokorne wobec wielkiego brata.natomiast
          nie uslyszycie zlego slowa tysiacach zabitych, zaginionych w
          rezimach poludniowoamerykanskich."oni sa be ale bardzo chca sie
          poprawic"
          a rz-plita jako najwiekszy przyjaciel ameryki wlezie bushowi bez
          mydla dupe. przyjazn te widac najlepiej pod ambasada amerykanska
          w w-wie. przyjaciel ameryki w upokorzeniu czeka na spotkanie z
          ichnim urzedasem o wize, natomiast terrorysci jezdza po usa jak
          po swoim podworku.
          zastanowcie sie; ta awantura bedzie tylko i wylacznie w interesie
          amerykanskich koncernow naftowych.
    • t_kwon Re: Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem 05.09.02, 00:53
      Gość portalu: MaciekS napisał(a):

      > "Powinniśmy naciskać na Saddama Husajna, by wpuścił inspektorów,
      > ale jest zbyt wcześnie, by myśleć co się stanie, jeśli się na to
      > nie zgodzi."

      Warto przeczytac

      www.faz.net/IN/INtemplates/faznet/default.asp?tpl=uptoday/content.asp&doc={131587EE-193F-49FC-AB0A-F540017A69CE}&rub=
      {9E7BDE69-469E-11D4-AE7B-0008C7F31E1E}
      • t_kwon Re: Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem 05.09.02, 01:06
        t_kwon napisał:

        > Gość portalu: MaciekS napisał(a):
        >
        > > "Powinniśmy naciskać na Saddama Husajna, by wpuścił inspektorów,
        > > ale jest zbyt wcześnie, by myśleć co się stanie, jeśli się na to
        > > nie zgodzi."
        >
        > Warto przeczytac
        >
        > <a href="www.faz.net/IN/INtemplates/faznet/default.asp?
        tpl=uptoday/conte
        > nt.asp&doc={131587EE-193F-49FC-AB0A-F540017A69CE}
        &rub="target="_blank">www.faz.
        > net/IN/INtemplates/faznet/default.asp?tpl=uptoday/content.asp&doc={131587EE-
        193
        > F-49FC-AB0A-F540017A69CE}&rub=</a>
        > {9E7BDE69-469E-11D4-AE7B-0008C7F31E1E}

        Irak
        Diplomat: USA ließen spionieren


        29. Juli 2002 Die Vereinigten Staaten haben nach Aussagen eines schwedischen
        Topdiplomaten die UN-Waffeninspektionen im Irak für eigene Spionageaktivitäten
        benutzt.
        Wie der frühere Chef der UN-Waffenkontrolleure im Irak (UNSCOM), Rolf Ekéus, am
        Montag in der Stockholmer Zeitung „Svenska Dagbladet“ berichtete, versuchte die
        amerikanische Regierung unter anderem durch „Infiltration“ der UNSCOM mit zwei
        Agenten, Material über die Aufenthaltsorte des irakischen Diktators Saddam
        Hussein zu sammeln. „Sie wollten das für ihre eigenen Interessen wissen, etwa
        in dem Sinne, um sich Saddam Husseins zu entledigen“, erklärte Ekéus weiter in
        einem Rundfunkinterview.
        „Zweifelhafte Inspektionen“
        Ekéus berichtete, bis zu seiner Ablösung durch den Australier Richard Butler
        habe sich die Kommission „entschieden“ gegen die Spionageversuche der USA
        gewehrt. Danach habe es seines Wissens eine Reihe „zweifelhafter Inspektionen“
        gegeben.
        Die Führung in Bagdad hatte UN-Waffeninspekteuren mehrfach den Zugang zu
        Anlagen mit der Begründung verweigert, es handele sich in Wirklichkeit um von
        den USA gesteuerte Spionageaktivitäten.
        Die Bundesregierung dementierte am Montag einen Bericht des „Spiegel“, wonach
        sich die USA bereits an Berlin mit der Bitte um Unterstützung bei einem Angriff
        auf den Irak gewandt haben. Es seien keine derartigen Gespräche geführt worden,
        verlautete am Montag aus Regierungskreisen. „Der Spiegel“ hatte berichtet, die
        USA erwarteten von Deutschland für den Fall einer Invasion keine Bodentruppen,
        aber logistische Unterstützung und einen beträchtlichen Finanzbeitrag wie beim
        Golfkrieg von 1991.
        Amerikanische Planspiele
        Einem Bericht der „New York Times“ zufolge erwägen die USA einen direkten
        Angriff auf Bagdad sowie auf zwei oder drei Kommandozentren und Waffendepots
        des Irak. Hintergrund des Planspiels sei laut Regierungsbeamten das Ziel, den
        irakischen Präsidenten Saddam Hussein auszuschalten und den möglichen Einsatz
        chemischer oder biologischer Waffen zu vereiteln. Präsident George W. Bush habe
        allerdings bisher offiziell keinen Angriffsplan vorliegen.
        Am Sonntag hatte die britische Zeitung „Guardian“ über mögliche US-Pläne
        berichtet, mit einer Streitmacht von 50.000 Soldaten die irakische Armee zu
        umgehen und Bagdad direkt anzugreifen.

        Text: dpa


    • Gość: Zwisami Zwisa mi co EU mysli o ataku na Irak IP: *.proxy.aol.com 05.09.02, 04:59
      prawda jest taka ze EU zwisa co sie stanie w usa. hmmm,
      a moze nawet to byloby na reke dla ekonomii EU jak w usa
      wydarzylo by sie jeszcze jedno 9/11? przeciez celem EU
      jest zmoblizowanie europy aby stala sie taka sama potego
      jak usa. zwisa mi co EU myslo wojnie z irakiem. czy
      komus sie naprawde wydaje ze usa potrzebuje jakiejkolwiek
      pomocy z europy? czy poparcia? jak irak napadl na kuwejt
      i zagrazal innym producentom ropy, z ktorej EU takze
      korzysta, to banda tych tchorzow nagle lasila sie do usa
      i przyklasikwala. teraz Sadam nie zagraza EU to hieny
      ukrywaja sie pod skrzydelkami bialego golabka.
      • didjeridu Re: Zwisa mi co EU mysli o ataku na Irak 05.09.02, 10:29
        Gość portalu: Zwisami napisał(a):

        > prawda jest taka ze EU zwisa co sie stanie w usa. hmmm,
        > a moze nawet to byloby na reke dla ekonomii EU jak w usa
        > wydarzylo by sie jeszcze jedno 9/11? przeciez celem EU
        > jest zmoblizowanie europy aby stala sie taka sama potego
        > jak usa. zwisa mi co EU myslo wojnie z irakiem. czy
        > komus sie naprawde wydaje ze usa potrzebuje jakiejkolwiek
        > pomocy z europy? czy poparcia? jak irak napadl na kuwejt
        > i zagrazal innym producentom ropy, z ktorej EU takze
        > korzysta, to banda tych tchorzow nagle lasila sie do usa
        > i przyklasikwala. teraz Sadam nie zagraza EU to hieny
        > ukrywaja sie pod skrzydelkami bialego golabka.


        Roznica jest taka, ze napasc na Kuwejt mozna od biedy uznac za powod do
        interwencji.Teraz powodu nie widac albo probuje sie go bardzo starannie przed
        opinia publiczna ukryc.
        • Gość: J.K. Didjeridu, wrazliwcze moj drogi... IP: *.scheins / 192.120.171.* 05.09.02, 10:55
          Nikt sie tym specjalnie nie chwali,
          Ale przeciez tez nikt tego specjalnie nie ukrywa !
          Saddam jest tylko pretekstem.
          Irakijczycy sa nim zmeczeni
          Jest okazja zainstalowania przyjaznego USA
          proamerykanskiego rzadu w Iraku.
          I dalszej kontroli nad zasobami ropy..
          Zniesienia embarga, obnizenia cen...

          A z Arabii Saudyjskiej Amerykanie moga zostac niedlugo wyproszeni...

          A zatem: Bussiness as usual...

          I czemu sie tu dziwic ?
          • didjeridu Re: Didjeridu, wrazliwcze moj drogi... 05.09.02, 11:03
            Gość portalu: J.K. napisał(a):

            > Nikt sie tym specjalnie nie chwali,
            > Ale przeciez tez nikt tego specjalnie nie ukrywa !
            > Saddam jest tylko pretekstem.
            > Irakijczycy sa nim zmeczeni
            > Jest okazja zainstalowania przyjaznego USA
            > proamerykanskiego rzadu w Iraku.
            > I dalszej kontroli nad zasobami ropy..
            > Zniesienia embarga, obnizenia cen...
            >
            > A z Arabii Saudyjskiej Amerykanie moga zostac niedlugo wyproszeni...
            >
            > A zatem: Bussiness as usual...
            >
            > I czemu sie tu dziwic ?

            Wrazliwy pewnie nie jestem bardziej od innych, ale w pelni sie z Toba zgadzam.
            Podobac mi sie to jednak nie musi.
    • Gość: Maciek D Re: Amerykanie szukają sojuszników przed atakiem IP: 5.2.1R1D* / 62.29.117.* 05.09.02, 11:25
      Sadze, ze ten wielokukturowy narod jaki zostal stworzony przed 3
      wiekami bedzie mial problemy ze znalezieniem jakichkolwiek
      sojusznikow w Europie. Po pierwsze dlatego ze my myslimy
      szerszymi kategoriami niz ograniczeni umyslowo Amerykanie
      widzacy jedynie wlasne korzysci plynace z ataku na Irak. Po
      drugie to narod ktory nie zna cierpienia (coz to za cierpienie z
      11 wrzesnia). Od czasow wojny secesyjnej na kontynencie Ameryki
      Polnocnej nie bylo duzego konfliktu zbrojnego, zawsze toczone
      byly one poza granicami tego kraju. Dlaczego rzad tego motlochu
      w ktorym mozna przebywac nielegalnie 11 lat i w ciagu tego czasu
      zalozyc firme, rozwiesc sie i Bog raczy wiedziec co jeszcze
      wtraca zawsze swoje 3 grosze w sprawy wewnetrzne kazdego kraju.
      Inna sprawa, ze Sadam to czlowiek, ktorego popularnosc bedzie
      wzrastala wraz z rosnaca nienawiscia do kraju rzadzacego pzez
      JUNIORA i powinien wpuscic na teren swojego kraju obserwatorow,
      ale bez p[oinformowania o tym Ameryki. Jednak takie rozwiazanie
      nie jest mozliwe.
      Mam nadzieje, ze kraje zjednoczone w ONZ nie zachowaja sie jak
      marionetki, ktorymi steruje jedynie kilka osob.
    • Gość: Renata Wojna z Irakiem: kilka przemyslen na temat IP: *.ny325.east.verizon.net 16.09.02, 17:08

      1. To oczywiste, ze Bush szuka sojusznikow i chce
      blogoslawienstwa UE przed ewentualnym atakiem na Irak; mysle, ze
      kieruje sie w tym powodami dyplomatycznej kurtuazji w imie
      dotychczasowych dobrych stosunkow, a nie potrzeby wsparcia
      militarnego. Zreszta mowi sie juz o zmierzchu amerykansko-
      europejskiej koalicji, do jakiej bylismy przyzwyczajeni w dobie
      zimnej wojny. Tylko Blairowi wydaje sie blizej za Atlantyk niz
      do Brukseli.

      2. W swoim przemowieniu w ONZ-cie niejako pomogl UE i innym
      krajom podjac decyzje o agresji wyrazajac przekonanie, ze Irak
      pogwalcil 16 rezolucji ONZ i to ONZ powinna je wyegzekwowac
      jezeli nie chce zmienic sie w Lige Narodow, nic nieznaczace
      dyplomatyczne cialo; tym samym wojna moglaby sie odbyc pod
      plaszczykiem ONZ, a nie w wyniku agresji jednego niezaleznego
      panstwa lub koalicji na inne (co oczywisci mozna rozumiec jako
      zabiek dyplomatyczny). Innymi slowy Bush "zaszantazowal" ONZ.
      Teraz oni maja twardy orzech do zgryzienia.

      3. To jasne, ze za idea wojny z Irakiem kryja sie rowniez
      wewnetrzne cele polityczne (wybory w Stanach, wybory w
      Niemczech, gdzie 75% spoleczenstwa jest przeciwko agresji).

      4. To jasne, ze za idea wojny kryja sie cele ekonomiczne
      (kontrakty Rosji z Irakiem, zadluzenie Iraku w Rosji, interesy
      Francji)

      5. To smutne, ze rzeczywiscie podczas zmiany dyktatury w Iraku
      ucierpi przede wszystkim ludnosc cywilna

      6. To fak, ze lata sankcji gospodarczych na Irak (nalozonych
      przez ONZ) spustoszyly klase srednia Iraku, inteligencje i nie
      przyniosly zamierzonych efektow. Opozycja iracka jest tak slaba,
      ze nie ma mowy o tym, aby to ona dokonala przewrotu w kraju.


Inne wątki na temat:
Pełna wersja