Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie

12.09.05, 13:05
Rosja nie walczyla z Japonia nawet jednego dnia.Wojne wypowiedziala dopiero
po upadku Hitlera.I nie ma zadnych zaslug w pokonaniu Japonii.Poza zajeciem
Wysp Kurylskich,ktorych nie oddala do dzis.Do dzisiaj zreszta Rosja pozostaje
w stanie wojny z Japonia,tak,tak,60 lat po wojnie,gdyz nie podpisano traktatu
pokojowego.Gdyby nie Enola Gay,to ruski zdazyliby jeszcze stracic tam z
milion czerwonoarmiejcow,albo i wiecej.
    • block-buster Chyba wirtualne zwyciestwo nad Japonia... 12.09.05, 13:05
      Rosja nie walczyla z Japonia nawet jednego dnia.Wojne wypowiedziala dopiero
      po upadku Hitlera.I nie ma zadnych zaslug w pokonaniu Japonii.Poza zajeciem
      Wysp Kurylskich,ktorych nie oddala do dzis.Do dzisiaj zreszta Rosja pozostaje
      w stanie wojny z Japonia,tak,tak,60 lat po wojnie,gdyz nie podpisano traktatu
      pokojowego.Gdyby nie Enola Gay,to ruski zdazyliby jeszcze stracic tam z
      milion czerwonoarmiejcow,albo i wiecej.
      • chateau Re: Chyba wirtualne zwyciestwo nad Japonia... 12.09.05, 17:29
        Mam rozumieć, że zajęcie przez Rosjan Wysp Kurylskich było jakąś gigantyczną
        operacją powietrzno-desantową? No nie wiedziałem :/


        Przypomnę, że na początku IIWŚ olbrzymia część Brytyjczyków stacjonujących w
        Indochinach była przekonana o genetycznej wręcz niedolności Japończyków do
        prowadzenia wojny środkami współczesnej techniki. To, co miało zdeprecjonować
        wroga i podbudować morale żołnierzy okazało się bujdą na resorach. Masz
        niezbywalne prawo nie lubić Rosjan ale nie ośmieszaj się negując historię.
        Podłoże i powody prowadzonych wówczas działań wojennych można oczywiście
        interpretować rozmaicie ale fakt pozostaje faktem - Rosjanie przeprowadzili
        wówczas zakrojoną na olbrzymią skalę operację uwieńczoną sukcesem.

        Zaznaczam, że nie spodziewam się wojny z Rosją :)
        • fakthepolice huehuehuhe.... 12.09.05, 19:30
          taaaaaa...
          "wrocta":))) sie do do ławek proletariacie.:)))

          Wyspy Kurylskie zostały odkryte i skolonizowane przez Rosjan w XVI-XVII wieku.
          Ale dopiero caryca Katarzyna II w 1786 roku ogłosiła, że archipelag jest
          częścią Imperium Rosyjskiego. Spore zmiany w przynależności państwowej wysp
          przyniosła pierwsza rosyjsko-japońska umowa o handlu i granicach z 7 lutego
          1855 (notabene dzień ten jest świętem w Japonii). Na mocy tej umowy ustalono,
          że granica pomiędzy państwami będzie biegła pomiędzy wyspami Iturup i Urup.
          Dwadzieścia lat później, w 1875 r. w Petersburgu podpisano kolejną umowę, w
          której Rosja przekazała wszystkie wyspy kurylskie Japonii, w zamian za
          zrzeczenie się praw do Sachalina.

          Po porażce Rosji w wojnie z Japonią w 1905 roku podpisano traktat pokojowy w
          Portsmouth, na mocy którego Rosja przekazała Japonii południową część
          Sachalina, zrzekła się wpływów w Korei oraz dopuściła Japonię do Mandżurii (co
          było przyczyną zmiany trasy kolei transsyberyjskiej). Traktat z Portsmouth
          został nie uznany przez bolszewików, którzy oficjalnie ogłosili to w 1925 roku.

          Poważne zmiany przyniosła II wojna światowa. Podczas konferencji w Kairze, w
          1943 r. USA, Wielka Brytania oraz Chiny wspólnie ustalili, że Japonia walcząca
          u boku hitlerowskich Niemiec powinna zostać pozbawiona wszystkich wysp na
          Oceanie Spokojnym, które zajęła od początku I wojny światowej. Dodano także, iż
          Japonia utraci również te tereny, które zagarnęła przy użyciu siły. Podczas
          konferencji w Jałcie, w lutym 1945 roku ustalono, że ZSRR wypowie wojnę Japonii
          pod warunkiem zwrócenia mu Sachalina i Kuryle. Na konferencji w Poczdamie, w
          lipcu 1945 r. ustalono, że ustalenia z Kairu będą wiążące i tym samym
          terytorium Japonii ograniczone zostanie wyłącznie do 4 głównych wysp oraz
          mniejszych wysepek, które wskażą alianci. Co ważne nie wspomniano tutaj o
          Kurylach.

          9 sierpnia 1945 roku Związek Radziecki wypowiedział wojnę Japonii, po czym
          zajął cały Sachalin i Kuryle. Po wojnie, ZSRR włączył zagarnięte ziemie do
          swoich granic.

          Ostatnim miejscem na ziemi gdzie zimna wojna jeszcze się nie skończyła są
          cztery rosyjskie wyspy leżące na północ od japońskiej wyspy Hokkaido. Wyspy
          Kurylskie.

          To właśnie ich powodu do dziś nie podpisany jest traktat pokojowy Rosji z
          Japonią. Kuryle to temat od którego politycy rosyjscy mają nieustanny ból
          głowy. Niektórzy, jak na przykład były minister spraw zagranicznych Kozyriew
          twierdzą otwarcie że prawnie należą się one Japończykom. Inni, jak nacjonalista
          Zyrynowski, czy komunista Lebied uważają pomysł oddania wysp Japonii za
          narodową hańbę.

          Prezydent Jelcyn skłonny był trzy lata temu doprowadzić do podpisania traktatu
          pokojowego i oddania wysp za cenę kredytów japońskich ale szybko wycofał się z
          tego pomysłu. Spór wydaje się nie mieć końca. Ma to poważne następstwa dla obu
          krajów - sąsiadów, których stosunku gospodarcze nie mogą się normalnie
          rozwijać.
          Kuryle dziś to przygnębiający widok. Zdewastowany region staje się powoli
          śmietniskiem Rosyjskiej floty morskiej. Sytuację komplikuje fakt, że rdzenni
          mieszkańcy kurylskich wysp za nic nie chcą słyszeć o oddaniu ich w ręce
          Japonii. Powstał nawet Komitet Obrony Kuryli który przygotował już duży arsenał
          broni na wypadek gdyby Japończycy siłą chcieli tam wkroczyć. Tutejsza młodzież
          także sympatyzuje z tymi nastrojami. Młodzi Rosjanie marzą o dziewczynach,
          Mercedesach, rodzinach, bogactwie i wielkim świecie który się przed nimi
          otwiera. Jednak trwający wciąż spór nie pozwala na realizację tych marzeń.

          Taka jest cena jaką tutejsi mieszkańcy płacą za życie w cieniu "wielkiej
          polityki"

          ech...
    • mgrimbaum pomylili go z Polakiem .... 12.09.05, 13:09
      ... a to jest ciag dalszy anty-polskiej prowokacji FSB i ich
      poplecznikow!!!!...;-)
      • adas313 Re: pomylili go z Polakiem .... 12.09.05, 13:12
        Albo proba postraszenia nowego rzadu Japonii, zeby sie nie upominal o Kuryle.
      • kamyk39 Re: pomylili go z Polakiem .... 12.09.05, 15:33
        mgrimbaum napisał:

        > ... a to jest ciag dalszy anty-polskiej prowokacji FSB i ich
        > poplecznikow!!!!...;-)
        Polska to druga Japonia.
        Nie ma pomylki.


        • meerkat1 Re: pomylili go z Polakiem .... 12.09.05, 19:55
          A moze pomysleli, ze Japonia, to "druga Polska" :-)
          • meerkat1 "nas doganiat.." :-))) 12.09.05, 19:58
            "WKROTCE DOGONIMY I PRZEGONIMY STANY ZJEDNOCZONE!" (Nikita S. Chruszczow - 1960)
    • tom1003 Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie 12.09.05, 13:38
      Doki roysjkie służby specjalne organizowały wybuchy w Moskwie oskarząjąc o to
      Czeczenów i nakręcając koniunkturę agresji, było to zrozumiałe. Kiedy zaczęli
      orgnizować napady na dzieci własnych dyplomatów, to zaczęło to chyba wychodzić
      poza standardy...
    • nikola_piterski2 Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie 12.09.05, 13:40
      block-buster napisał:

      > Rosja nie walczyla z Japonia nawet jednego dnia.Wojne wypowiedziala dopiero
      > po upadku Hitlera.I nie ma zadnych zaslug w pokonaniu Japonii.Poza zajeciem
      > Wysp Kurylskich,ktorych nie oddala do dzis.Do dzisiaj zreszta Rosja pozostaje
      > w stanie wojny z Japonia,tak,tak,60 lat po wojnie,gdyz nie podpisano traktatu
      > pokojowego.Gdyby nie Enola Gay,to ruski zdazyliby jeszcze stracic tam z
      > milion czerwonoarmiejcow,albo i wiecej.

      Masz racje, chlopczyku. Z nikim Rosja (myslie, ze mowil o ZSRR) nie walczyla i
      nikogo nie zwyciezyla. Walczyli tylko Polacy z Niemcami ... przez tydzien i
      Amerykanie... w Pearl Harbouru.
      • adas313 Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie 12.09.05, 13:45
        > Walczyli tylko Polacy z Niemcami ... przez tydzien

        Przez prawie 6 lat Nikolo... jak juz musisz byc zlosliwy to chociaz pisz prawde.
        • gekon1979 on nie zna prawdy to kacap 12.09.05, 13:49
          • efg Nie tyle nie zna - co nie chce znać, a raczej nie 13.09.05, 08:52
            jest w stanie poznać. Kiedy przez 80 lat na czarne mówiono - białe, a tych co
            upierali się, skracano o głowe, skutek nie moze byc inny.
            Była niedawno rocznica uzycia bomby atomowej, oni do dzis uwazaja ze to
            zbrodnia - bo to nie oni ją rzucili, gdyby to zrobili oni, WSZYSTKO BYŁO BY
            OK ! Na tym polega rosyjska mentalność, nad czym ubolewam (Moralność Kalego)

            _____________________________
            rusofil antyimperialista
        • zigzaur Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie 12.09.05, 19:31
          Natomiast Rosjanie walczyli po stronie Hitlera.

          I nie tylko od 1 września 1939 do 22 czerwca 1941, kiedy to Hitler powiedział
          "Dość już mam was, Iwany, teraz zobaczycie, komuście pomagali".

          Rosjanie walczyli po stronie Hitlera także później.
          Taki Andriej Własow, chociażby...
      • skipper_ Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie 12.09.05, 15:36
        nikola_piterski2 napisał:


        > Masz racje, chlopczyku. Z nikim Rosja (myslie, ze mowil o ZSRR) nie walczyla i
        >
        > nikogo nie zwyciezyla. Walczyli tylko Polacy z Niemcami ... przez tydzien i
        > Amerykanie... w Pearl Harbouru.

        znow ta parszywa sowiecka sabaka z duby wylazla i ujada...

        niech sobie ujada... jest niegrozna, wszak to tylko
        lancuchowa swolocz... niczego poza ujadaniem nie potrafi...
    • gekon1979 kacapskie bydlo, i tyle 12.09.05, 13:43
      bardziej prymitywnego narodu nie ma na swiecie nigdzie indziej
      wyprane mozgi, lub brak mozgu cale kacapstwo
      • chateau Re: kacapskie bydlo, i tyle 12.09.05, 17:29
        Czy można trochę przewietrzyć, bo śmierdzi okrutnie?
    • speedy13 Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie 12.09.05, 13:49
      > Rosja nie walczyla z Japonia nawet jednego dnia.Wojne wypowiedziala dopiero
      > po upadku Hitlera.

      No, jednak nie przeginajmy w drugą stronę. Jakkolwiek z pewnością nie odegrała
      Rosja w tej wojnie decydującej roli, to jednak walczyła z Japonią więcej niż 1
      dzień. Podjęta 8 sierpnia 1945 operacja przeciwko japońskim siłom w Mandzurii
      (tzw. Armii Kwantuńskiej) stanowi bardzo efektowny przykład blitzkriegu. Dośc
      liczna i wcale nie najgorzej uzbrojona armia Japończykow + sojuszników, licząca
      ponad 880 tys. zołnierzy nie sprostała rosyjskiej przewadze nie tylko liczebnej
      ale przede wszystkim nowoczesnej taktyce, i została rozbita w mniej wiecej 3
      tygodnie.
      • nikola_piterski2 Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie 12.09.05, 14:18
        speedy13 napisał:

        > > Rosja nie walczyla z Japonia nawet jednego dnia.Wojne wypowiedziala dopie
        > ro
        > > po upadku Hitlera.
        >
        > No, jednak nie przeginajmy w drugą stronę. Jakkolwiek z pewnością nie
        odegrała
        > Rosja w tej wojnie decydującej roli, to jednak walczyła z Japonią więcej niż
        1
        > dzień. Podjęta 8 sierpnia 1945 operacja przeciwko japońskim siłom w Mandzurii
        > (tzw. Armii Kwantuńskiej) stanowi bardzo efektowny przykład blitzkriegu. Dośc
        > liczna i wcale nie najgorzej uzbrojona armia Japończykow + sojuszników,
        licząca
        >
        > ponad 880 tys. zołnierzy nie sprostała rosyjskiej przewadze nie tylko
        liczebnej
        >
        > ale przede wszystkim nowoczesnej taktyce, i została rozbita w mniej wiecej 3
        > tygodnie.

        Nie wracaj kola historii, ktore dzis tocza po Polsce niedouczone "historycy"
        gekony, blok-bustery, adasy ...
        • adas313 Samokrytyka 12.09.05, 14:30
          > Nie wracaj kola historii, ktore dzis tocza po Polsce niedouczone "historycy"
          > gekony, blok-bustery, adasy ...

          Slusznie prawisz Nikolo.

          Uswiadomiles mi moje niedouctwo. Niniejszym wszystko co napisalem ODSZCZEKUJE i
          oswiadczym, ze:

          1. Polski tchorzliwy sanacyjny rzad wyzyskiwaczy zwial do Rumunii po paru dniach
          i nie wrocil.

          2. Polska poddala sie po tygodniu. Informacje o tym, ze Hel poddal sie 2X, a
          gen. Kleeberg 5X sa niczym innym jak bzdurami. To ze Warszawa padla pod koniec
          wrzesnia, rowniez jest bzdura.

          3. Nieprawda jest to, ze polska Armia Krajowa prowadzila walke z Niemcami (m.in.
          wysadzajac transporty jadace na front wschodni). Cala ta dzialalnosc byla
          jedynie zaslona dymna i dorabianiem legendy zaplutemu karlowi reakcji majacego
          na celu POWSTRZYMYWANIE wyzwolenczych sil Armii Czerowonej niosacej pokoj i
          dobro kazdemu polskiemu robotnikowi.

          4. Na analogicznych zasadach funkcjonowala Delegatura Rzasu RP (z siedziba w
          Londynie) na Kraj.
          • efg i nieprawda jest że na "zachodzie" istniała jakas 13.09.05, 08:58
            polska siła zbrojna, nie było Mte Cassino, Tobruku, bitwy lotniczej o Anglię.
            Za to była I Armia przy ZSRR, której ruskim dowódcom nie udało sie wykończyć
            mimo że pod Lenino potopili czołgi bo "poszli w zapoj".
      • skipper_ Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie 12.09.05, 15:38
        speedy13 napisał:

        > No, jednak nie przeginajmy w drugą stronę. Jakkolwiek z pewnością nie odegrała
        > Rosja w tej wojnie decydującej roli, to jednak walczyła z Japonią więcej niż 1
        > dzień. Podjęta 8 sierpnia 1945 operacja przeciwko japońskim siłom w Mandzurii
        > (tzw. Armii Kwantuńskiej) stanowi bardzo efektowny przykład blitzkriegu. Dośc
        > liczna i wcale nie najgorzej uzbrojona armia Japończykow + sojuszników, licząca
        >
        > ponad 880 tys. zołnierzy nie sprostała rosyjskiej przewadze nie tylko liczebnej
        >
        > ale przede wszystkim nowoczesnej taktyce, i została rozbita w mniej wiecej 3
        > tygodnie.

        co bylo niczym nieuzadadniona agresja majaca na celu
        "wyrwanie" ile sie da z konajacego imperium...
        • indris Uzasadnienie było 12.09.05, 19:42
          ZSRR zobowiązał się w Jałcie przystąpić do wojny z Japonią w 3 miesiące po
          zakończeniu wojny w Europie.
      • jankbh Blitzkrig? 12.09.05, 16:43
        speedy13 napisał:


        > No, jednak nie przeginajmy w drugą stronę. Jakkolwiek z pewnością nie
        odegrała
        > Rosja w tej wojnie decydującej roli, to jednak walczyła z Japonią więcej niż
        1
        > dzień. Podjęta 8 sierpnia 1945 operacja przeciwko japońskim siłom w Mandzurii
        > (tzw. Armii Kwantuńskiej) stanowi bardzo efektowny przykład blitzkriegu. Dośc
        > liczna i wcale nie najgorzej uzbrojona armia Japończykow + sojuszników,
        licząca
        >
        > ponad 880 tys. zołnierzy nie sprostała rosyjskiej przewadze nie tylko
        liczebnej
        >
        > ale przede wszystkim nowoczesnej taktyce, i została rozbita w mniej wiecej 3
        > tygodnie.

        Nie znam historii Japonii, ale juz pobiezne zestawienie dat daje mi conajmniej
        dziwny obraz tego blitzkrigu, który jezeli masz racje to odbywal sie faktycznie
        po poddaniu sie Japonii. Poniewaz Japonia poddala sie 15 sierpnia, to ruskie
        tlukli Japonczyków przez dwa tygodnie zupelnie "bez sensnu", ponoszac wlasne
        straty i mordujac japonskich zolnierzy, którzy i tak by sie wycofali.
        A i wklad Rosji w wojne przeciw Japonii jest zupelnie symboliczny - Japonczycy
        w samym 45 roku do inwazji Mandzurii na skutek amerykanskich bombardowan
        stracili na wyspach prawie milion ludnosci cywilnej.
        • zigzaur Tak, Blitzkrieg! 12.09.05, 19:45
          Akurat mandżurska operacja sowieckich wojsk jest jedną z najszybciej i
          najbłyskotliwiej przeprowadzonych operacji lądowych w dziejach wojen. Oto dowody:
          1. Przerzucenie z Europy i skoncentrowanie nad Amurem olbrzymiej armii przy
          użyciu tylko jednej linii kolejowej.
          2. Przedarcie się frontu dowodzonego przez marszała Malinowskiego przez góry i
          błota Mandżurii w ciągu 2 tygodnie na odcinku 700 km. Tamtejsze góry są wyższe
          niż Alpy.
          3. W ciągu 2 tygodni podbicie terytorium większego niż Francja.
          4. Sowieckie straty były bardzo małe. Około 9 tysięcy zabitych (to nie żart!)

          Ale najważniejsze!
          Ta kampania pokazała, co stałoby się z Europą, gdyby Hitler nie uderzył pierwszy
          22 czerwca 1941.
          • jankbh Re: Tak, Blitzkrieg? 12.09.05, 20:59
            Jedyne, do czego sie przyznaje, to do bledu ortograficznego - blitzkrig
            napisalem w jedynym dobrze znanym mi jezyku germanskim, a nie jest to
            niemiecki. Dalej natomiast "nie rozumiem" dlaczego sowieci przez kilka tygodni
            lupili przeciwnika, który juz skapitulowal. Nie nazwalbym tego blitzem, lecz
            zajmowaniem pustej przestrzeni, jezeli przedzierajac sie przez góry "wieksze
            niz Alpy" sowieci stracili tylko 9 tys.ludzi - wyglada mi to raczej na ofiary
            wypadków drogowych i wlasnego ognia niz broniacych sie Japonczyków. Tak wiec ta
            blyskotliwosc operacji mandzurskiej jest dla mnie bardzo watpliwa, przypomina
            mi ona raczej zbombardowanie Bornholmu przez sowiety juz po kapitulacji
            Niemców, tylko po to by przebywajace na wyspie jednostki poddaly sie
            krasnoarmiejcom.
            • adas313 Re: Tak, Blitzkrieg? 13.09.05, 09:24
              > Dalej natomiast "nie rozumiem" dlaczego sowieci przez kilka tygodni
              > lupili przeciwnika, który juz skapitulowal.

              Nie skapitulowal. Japonia nie poddala sie jak napisales 15 sierpnia, ale 2 wrzesnia.

              • aramba Re: Tak, Blitzkrieg? 13.09.05, 14:20
                2 wrzesnia, moj Drogi, miala miejsce tylko formalna ceremonia podpisania aktu
                kapitulacji.
              • jankbh Re: Tak, Blitzkrieg? 13.09.05, 17:03
                Japonia skapitulowala 15 sierpnia, 1 wrzesnia miala miejsce tylko uroczystosc
                podpisania dokumentów. Tzn ze przez te dwa tygodnie motywacja Japonczyków do
                walki byla zadna i nie stanowili oni zadnego przeciwnika dla armii sowieckiej.
    • indris Czy każdy liberał jest idiotą ? 12.09.05, 14:29
      block_buster pisze: "Rosja nie walczyla z Japonia nawet jednego dnia". Tych
      bzdur nawet komentować się nie chce. Dodam tylko, że jeżeli jego ulubieni
      liberałowie z PO tak się znają na wszystkim jak on na historii, to współczuję
      Polsce.
      • skipper_ Re: Czy każdy liberał jest idiotą ? 12.09.05, 15:40
        indris napisał:

        > block_buster pisze: "Rosja nie walczyla z Japonia nawet jednego dnia". Tych
        > bzdur nawet komentować się nie chce. Dodam tylko, że jeżeli jego ulubieni
        > liberałowie z PO tak się znają na wszystkim jak on na historii, to współczuję
        > Polsce.

        skoro jestes taki skory do krytyki, to moze wykazesz
        gdzie block_buster myli sie...

        czy moze rozumek masz na to zbyt maly i stac cie
        jedynie na bluzganie...
        • indris Re: Czy każdy liberał jest idiotą ? 12.09.05, 19:44
          Zdanie "Rosja nie walczyla z Japonia nawet jednego dnia" jest fałszywe.
          • zigzaur Re: Czy każdy liberał jest idiotą ? 12.09.05, 19:47
            Żaden liberał nie jest idiotą.

            Uzasadnienie:
            W krajach o liberalnym ustroju gospodarczym jest więcej dobrobytu, pracy,
            pieniędzy i wolności.
            Ludzie o liberalnych poglądach odnoszą sukces w życiu. I to nie tylko materialny.
            Natomiast ludzie, którzy odnieśli sukces, stają się liberałami.
    • jankbh Finezyjna dyplomacja 12.09.05, 16:24
      Z ulicowych dzialan dyplomacji Putina wynika, ze Rosjanie chyba nie oddadza
      jednak Wysp Kurylskich.
      • zigzaur Finezyjna dyplomacja a nawet bardzo finezyjna 12.09.05, 19:37
        Tylko że finezja ludów wschodniej Azji jest większa.

        Niedawno Rosjanie szkolili Chińczyków w desancie z morza.

        Finezyjni Chińczycy mogą sobie pomyśleć:
        "No cóż, czas ułożyć dobre stosunki z Japonią. Bez japońskiej myśli technicznej
        nasz przemysł zdechnie. Trzeba wyświadczyć Japonii jakąś przysługę. Zaraz,
        zaraz... O właśnie! Zrobimy desant na pewne wyspy i podarujemy je Japonii! A
        przy okazji utrzemy nosa tym, którzy chcieli nami kiedyś rządzić i zesłali nam
        komunistyczną zarazę!"

        Czy ja fantazjuję? Może....

        Ale taki precedens już raz miał miejsce. W latach 1930-1932, kiedy to nikt nie
        spodziewał się dojścia Hitlera do władzy, niejaki marszał Michaił Tuchaczewskij
        szkolił oficerów Reichswehr w prowadzeniu wojny błyskawicznej czołgami. Szkoleni
        byli tak znani oficerowie jak Heinz Guderian, Ferdinand Schörner, Hans Speidel
        czy Leo von Schweppenburg.
        Pojętni uczniowie Tuchaczewskiego niedługo wykorzystali nabyte w Rosji
        umiejętności. Właśnie w Rosji wykorzystali.
    • jankowski1960 Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie 12.09.05, 17:27
      block-buster napisał:

      > Rosja nie walczyla z Japonia nawet jednego dnia.Wojne wypowiedziala dopiero
      > po upadku Hitlera.I nie ma zadnych zaslug w pokonaniu Japonii.Poza zajeciem
      > Wysp Kurylskich,ktorych nie oddala do dzis.Do dzisiaj zreszta Rosja pozostaje
      > w stanie wojny z Japonia,tak,tak,60 lat po wojnie,gdyz nie podpisano traktatu
      > pokojowego.Gdyby nie Enola Gay,to ruski zdazyliby jeszcze stracic tam z
      > milion czerwonoarmiejcow,albo i wiecej.


      A co moze polska armia spieprzajaca przed wrogiem w 1939 walczyla z
      Japonia?::)) Nie badz smieszny.
      • zigzaur Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie 12.09.05, 19:39
        Spieprzaliście wy
        w roku 1920
        w roku 1941
        i jeszcze będziecie spieprzać.
        Tylko teraz to już nie będzie dokąd.
        Proponuję na dno Morza Arktycznego.

        Jaki tytuł ma bojowa pieśń armii rosyjskiej?

        Nas nie dogoniat.
        My ubieżym, wsio budiet prosto.
    • zyks Bo Japońce dranie chcą swoje wyspy,które im Stalin 12.09.05, 17:49
      batiuszka zabrał - no to po ryju! Wot, czekisty - maładcy...:)
      • meerkat1 A za co to? 12.09.05, 19:23
        Bo za przytlaczajace zwyciestwo proamerykanskiego premiera Junichiro Kozizumi
        bylo jeszcze chyba za wczesnie?

        Chyba, ze FSB mialo w Tokio swietnych ankieterow (exit polls) :-)))
        • chateau Re: A za co to? 12.09.05, 19:44
          Eee tam. Na sygnał tylko czekali i sru :)
    • zigzaur Zanik wszelkich form państwowych w Moskwie 12.09.05, 19:28
      Czas wprowadzić do Moskwy międzynarodowe siły pokojowe pod egidą ONZ. Proponuję
      rekrutację z następujących krajów:

      1. Irak
      2. Iran
      3. Nepal (Ghurkowie)
      4. Japonia
      5. Chiny (ilość!)
      6. Etiopia
      7. Izrael
      8. Arabia Saudyjska
      9. Turcja
      10. Mongolia
      • gekon1979 Re: Zanik wszelkich form państwowych w Moskwie 12.09.05, 20:27
        mongolia koniecznie
        czas zeby dawni panowie, zrobili porzadek z ta dzicza, ktora tak sobie sama pozosatwili
    • 1ja Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie+ 12.09.05, 20:46
      Dlaczego klamiesz?
      www.humanities.edu.ru/db/msg/381251938-Chasan
      1939-Chalgin-Gol
      www.oval.ru/enc/32894.html
    • borrka1 Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie 12.09.05, 21:40
      jeszcze jeden dowod na antypolskie nastroje w Rosjii!
    • galaxy2099 Ruskie kacapy tak sie spily, ze skosnookiego 13.09.05, 07:46
      Japonczyka z Polakiem pomylily.
      Oj tow. Putin da wam popalic za ta pomylke.
      A kupa smiechu bedzie jak ruskie SB pomyli sie i pobije dyplomate niemieckiego
      ledwie co po podpisaniu paktu Ribentropp-Molotow ... uppps sorry ... oczywiscie
      paktu Schroeder-Putin.
      Ale w koncu czy jest jakas roznica !!!
      • janosik6 [...] 13.09.05, 08:48
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • adas313 Re: Ruskie kacapy tak sie spily, ze skosnookiego 13.09.05, 09:27
        > A kupa smiechu bedzie jak ruskie SB pomyli sie i pobije dyplomate niemieckiego
        > ledwie co po podpisaniu paktu Ribentropp-Molotow ... uppps sorry ... oczywiscie

        Juz to wypraktykowali.
        Na poczatku lat 20. jakas bojowka w Moskwie (prawdopodobnie powiazana z CzeKa,
        czy jak to sie tam nazywalo) wtargnela do budynku niemieckiej ambasady a
        nastepnie zlikwidowala ambasadora.

    • adas313 Te! "Nasi" tu bili... 13.09.05, 09:29
      Po prostu uswiadomiony aktyw mlodziezowy sobie musial pocwiczyc.
    • johnny-kalesony Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie 13.09.05, 10:59
      No proszę, a wszyscy mówią, że Rosja niewiele obecnie wnosi do światowego
      dziedzictwa kultury ...

      POzdrawiam
      Keep Rockin'
    • zirby Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie 13.09.05, 17:05
      Jak to mawiał Żyrynowski: "nie wpuszczajcie japończyków bo to są sami żydzi" :)
      • meerkat1 Re: Napad na japońskiego dyplomatę w Moskwie 13.09.05, 18:13
        a 0 1300 milionach zydow chinskich zirinowski nie wspomnial?:-)))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja