Dodaj do ulubionych

Doktryna Busza zaczela sie w Locie 93

IP: *.dialup.eol.ca 09.09.02, 23:14
Stalo sie juz trywialna rzecza powtarzanie, ze swiat po 11 wrzesnia 2002
nigdy nie bedzie taki sam. Dla takich jak ja potwierdzeniem tej prawdy stala
sie Doktryna Prezydenta Busha, ktora w nowej zmodyfikowanej werji brzmi:
JESLI JESTES PEWIEN, ZE WROG CHCE W CIEBIE UDERZYC, NIE CZEKAJ LECZ PRZYLOZ
MU WPIERW.

Trudno bylo znalesc odzwierciedlenie tej maksymy w pierwszych dniach po
masakrze ogladajac informacje telewizyjne z calego swiata. Sprawozdania byly
bowiem pelne radosnych okrzykow tysiecy lunatykow, ktorzy demonstrowali swoj
zachwyt z osiagniec teroru na ulicach Karaczi, Rammahla, Berlina, Gazy,
Paryza, Rzymu czy Londynu. Wydawalo by sie, ze jedyna reakcja normalnych
ludzi jest strach. Ale wkrotce doszla do nas wiadomosc o heroizmie
przecietnych Amerykanow, ktorzy na pokladzie United Airlines Lot 93 polozyli
kamien wegielny pod dzisiejsza doktryne Busha: Udezaj zanim wrog cie
dosiegnie mimo, ze mozesz zginac.
Pasazerowie Lotu 93 tym sie roznili od podrozujacych trzema innymi porwanymi
samolotami, ze wiedzieli jakie sa intencje mordercow. Todd Beamer
skomunikowal sie ze swojego telefonu komorkowego z operatorka, ktora
powiedziala mu o ataku na World Trade Center. Pan Beamer powiedzial jej, ze
grupa pasazerow ma plan zaatakowania terorystow i spytal sie jej czy sie
razem z nia pomodli: "ide w dolinie cieni smierci i nie obawiam sie zla: bo
ty jestes ze mna..." po czym grupa w ktorej dzis wiemy znajdowali sie tez
Jeremy Glick, Thomas Burnett, Mark Bingham zaatakowala bandytow. Samolot
zamiast uderzyc w Bialy Dom runal na laki w Pensylwanii. Bin Laden nie
ukoronowal swej zbrodni symbolicznym zniszczeniem siedziby Prezydenta.

A przeciez moglo byc inaczej. Zamiast normalnych przecietnych Amerykanow w
samolocie moglo byc pelno takich jak nijaki Robert Daubenspeck z White River
Junction z Vermontu, ktory dzien po masakrze tak napisal do swojego lokalnego
pisma: "kiedys w przyszlosci, ktos musi miec ODWAGE (!)by nie udezac w nich
(terorystow) ale popatrzec im w oczy i powiedziec: ja was kocham".

Pasazerowie Lotu 93 spojrzeli w oczy bestii i nie mieli ochoty na milosc. Oni
efektywnie zainaugurowali doktryne Busha: uderz zanim cie bydlak dotknie.
Nareszcie ta doktryna wbrew Unijnym petakom, "usual suspects" z ONZ-tu,
roznych "rights" organizacji czy siedzacych na cieplych
posadkach "profesorkow" staje sie PRAWEM XXI WIEKU. I pozostaje nam tylko
smiac sie ze slorzeczen takich JEWHATERS i jemu podobnych scierw opluwajacych
Ameryke. Nawet farsa w Johannesburgu dostarczyla nam ubawu na caly tydzien.

Mieszkajac w Politycznie Poprawnym tyglu jakim jest Toronto, gdzie wymieszane
sa wszystkie idiotyzmy swiata mialem dotychczas swoja oaze normalnosci w moim
domu na Florydzie. Wokol mnie mieszkaja tam wspaniali ludzie, ktorych
jajoglowi imbecyle z doktoratami, na uniwersytetach dla lewicowych elit
nazywaja: "rednecks". To kontraktorzy, elektrycy, hydraulicy, kazdy z nich
zegna sie rano z rodzina, wskakuje na swoj truczek i jedzie do roboty. To
wlasnie tacy Amerykanie uniemozliwili bestii Bin Ladena ukoronowania jego
zbrodni w postaci ataku na Bialy Dom.
Teraz mam druga taka oaze na Mazowszu pod Warszawa. Tacy sami wspaniali
ludzie jak na Amerykanskiej prowincji. To wnich nadzieja, ze nasz kraj nie
stoczy sie w bagno cynizmu, nihilizmu i nienawisci jakie ofiarowuja nam
Brukselscy komisarze. To oni pewnie wyrazili w ostanim sondarzu opinii
publicznej tak niepopularne w Europie poparcie dla polityki Waszyngtonu.
W rocznice masakry z 11 wrezsnia, oddychajac zanieczyszczonym spaleniznami i
polityczna korekta powietrzem Torontonskim, mysle o tych oazach jako zrodlach
nadzieji w XXI wieku.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka