dana33
25.09.05, 07:20
zmienila..... nikak nie rozumieja naszego wyjscia z gazy.....
najpierw zrobili kolejna demonstracyjke "sily" w gazie, wymachujac karabinami
i strzelajac w powietrze. wprowadzili lekkie zmiany, jako ze sa juz wolni i
nie ma tam nigdzie israelskiego zolnierza. wiec z cala odpowiedzialnoscia i
troska o wlasnych obywateli wcisneli pare jeepow naladowanych materialami
wybuchowymi. niestety, znow malutki wypadek przy pracy. wynik: 19 zabitych i
80 rannych. niezle, jak na mala demonstracje. wiec przedewszystkim wrzasneli,
ze to israel, znany script filmowy. ale gazanczykom to sie nie specjalnie
spodobalo. zadali pare niewygodnych dla hamasnikow pytan: dlaczego wogole
organizuja demonstracje, jak israelczykow juz tam nie ma? dlaczego
wprowadzaja samochody z materialami wybuchowymi do dzielnicy mieszkalnej.
wiec hamasniki znow, ze to nie oni, skad, to ten odwieczny krway okupant
israel. hmmm, dzisiaj rano juz nie wrzeszcza, ze to my, dzisiaj na
wewnetrzych obradach mowia otwarcie, ze to byl "wypadek przy pracy"...
a my? my, jak juz pisalam. oddajemy. ale inaczej. dzisiaj to juz nas tam nie
ma, nie my jestesmy odpowiedzialni za zycie gazanczykow, tylko abu maazen.
abu maazen, ktory mial rozbroic grupy terrorystyczne. ale nie zrobil tego. na
odwrot, zgodzil sie na uczestnictwo tychze grup terrorystycznych w wyborach.
zalegalizowal hamas, ktory zostl uznany przez swiat oficjalnie, za grupe
terrorystyczna. ojwej, co by sie dzialo na swiecie i na forum, jakby israel
dopuscil kahane hai do udzialu w wyborach..... wiec my ich z powietrza i z
morza... sily ladowe zgromadzone na granicy z gaza, tylko czekaja na rozkaz.
akcja ma potrwa pare dni. abu maazen nie powinien byc zdziwiony, bo sie go
ostrzeglo, ze jak on nie zrobi tam porzadku, to my go zrobimy. i tym razem
odpowiedz bedzie taka, jakiej jeszcze nie bylo.
jak tak dalej pojdzie, to o west bank moga zapomniec.. bedzie interesujaco...